O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Aquaman" – Król Arthur - Recenzje filmów

Atlantydę jako mityczną krainę rządzoną przez Króla Atlana, obecnie uznaje się za zwykłą legendę. Nie zmienia to jednak faktu, że ta „baśń” przez miała wielu swoich zwolenników i przez stulecia prowadzone były wykopaliska w celu odkrycia jej istnienia i prawdziwego położenia. Pierwsze zapiski pojawiły się wraz ze śmiałą, ale przyjętą teorią Platona, wedle której miała to być ziemia obfitująca we wszelkie skarby. Niestety, wkrótce „przyszły straszne trzęsienia ziemi i potopy, a wyspa Atlantyda zanurzyła się pod powierzchnią morza i zniknęła”. A przynajmniej tak się wydawało, bo w 1941 roku Mort Weisigner powołał do życia nowego władcę Atlantydy. A nazywał się on… Aquaman.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (314 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
163
Czas czytania:
245 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Filmaniak01 (314 pkt)
Dodano:
26 dni temu

Data dodania:
2018-12-26 13:28:55

Wychowany przez latarnika oraz królową, Arthur Curry od początku nie zaliczał się do zwykłych bohaterów, przebranych w wąskie rajtuzy, czy noszących maski. Z czasem jego przeznaczeniem stało się objęcie tronu w Atlantydzie. I choć może ciężko w to uwierzyć, to Aquaman wcale nie cieszył się zbyt wielką popularnością. Był wyszydzany i wyśmiewany z powodu „nikłych” umiejętności. Jednak kilkadziesiąt lat później to właśnie on otrzymał swoją szansę na wielkim ekranie. Czy mający u nas premierę tuż przed Świętami Bożego Narodzenia „Aquaman” w reżyserii Jamesa Wana, zmienił cokolwiek na lepsze po fatalnej „Lidze Sprawiedliwości”? Czy podobnie jak „Wonder Woman” zdołał rozpalić promyk nadziei i uratować uniwersum DC od pogrążenia się w mroku? A może zamiast tego zatopił go jak statek… na dnie oceanu?

 

Tom Curry (Temuera Morrison) jest zwykłym latarnikiem, mieszkającym na wybrzeżu morza. Pewna noc i ranna kobieta (Nicole Kidman) zmienią jednak całe jego dotychczasowe nudne i samotne życie. Kobieta okaże się władczynią zaginionego królestwa Atlantydy, a Tom szybko zapała do niej uczuciem. Owocem ich miłości jest Arthur Curry (Jason Momoa), który przez następne kilkanaście lat wychowuje się pod okiem przyjaciela matki, Nuidisa Vulko (Willem Dafoe). W międzyczasie w Atlantydzie władzę obejmuje król Orm (Patrick Wilson), który postanawia zemścić się na ludziach za poniesione krzywdy. Arthur początkowo niechętnie, ale ostatecznie wyruszy w podróż, której celem będzie odnalezienie mitycznego trójzębu Króla Atlana, a także przeciwstawienie się Ormowi, nim ten wywoła wojnę na skalę globalną.

 

Kadr z filmu "Aquaman" (źródło: materiały prasowe)

 

Aquamana mieliśmy już szansę wcześniej zobaczyć w „Ligi Sprawiedliwości”. Jego łobuzerski uśmiech, niepohamowany gniew, czy dosyć osobliwe poczucie humoru sprawiły, że szybko zdobył sympatię wielu ludzi i stał się jedną z nielicznych mocnych stron tej przeciętnej produkcji. Decyzja o nakręceniu solowego filmu o tym bohaterze spotkała się więc z wieloma pozytywnymi opiniami, tym bardziej, że sam wybór Jamesa Wana (twórca dwóch części „Obecności”) na reżysera nastrajał optymistycznie. Nie ma co jednak ukrywać, że DC już w przeszłości parę razy przyczyniło się do zniszczenia filmów, które zapowiadały się dobrze. Tak było w przypadku „Batmana v Superman” i „Legionu Samobójców”. Dlatego premiera nadchodzącego filmu Wana wyczekiwana była z dużym zniecierpliwieniem, ale także sporą dozą niepewności. Na całe szczęście powrót Króla Atlantydy ostatecznie nie zawiódł, choć z drugiej strony też nie zachwycił.

 

To, co szczególnie odróżnia „Aquamana” od pozostałych produkcji z uniwersum DC, to fakt, że znacznie mniej znajduje się w nim ze „snyderowskiego” mroku, a więcej barwnych kolorów i szybkiej akcji. Film Wana nie jest jednak rewolucyjnym dziełem, które na zawsze odmieni kino superbohaterskie, a kolejnym z rzędu origin-story, opowiadającym znaną już niemal wszystkim historię „od zera do bohatera”. Ktoś mógłby rzec, że to nudne i schematyczne, ale jednak w przypadku „Aquamana” ta zwykła forma w pełni do siebie przekonuje. James Wan w porównaniu do Zacka Snydera nie próbuje stworzyć na siłę wielkiego, pompatycznego widowiska, a zwykłą rozrywkę dla rozluźnienia. I w tej formie „Aquaman” sprawdza się świetnie.

 

Kadr z filmu "Aquaman" (źródło: materiały prasowe)

 

I rzeczywiście filmowemu „Aquamanowi” bliżej do zeszłorocznej „Wonder Woman”, niż wykąpanemu w smarze „Batmanowi v Superman”. Podobnie jak w przypadku widowiska Patty Jenkins, tutaj także skupiamy się na historii tytułowego bohatera, który przechodząc z jednego do drugiego świata próbuje go zrozumieć i odnaleźć w nim swoje wewnętrzne „ja”. Na początku przez kilkanaście minut przybliżona jest nam geneza Arthura Curry’ego, rozpoczynająca się od pierwszego spotkania jego rodziców, a kończąca na odkryciu przez niego mocy. Taki wstęp, mimo że długi, dobrze podkreśla klimat filmu. James Wan ma własną wizję na tą historię i to cieszy, bo widać, że jest konsekwentny w swoim podejściu i ani na moment nie schodzi z obranej przez siebie ścieżki. A w tym przypadku polega ona na dostarczeniu widzowi jak największej frajdy.

 

Obierając jednak kurs „na koniec świata i jeszcze dalej”, reżyser naraża się na liczne niebezpieczeństwa w postaci nietrafionych żartów, czy niezbyt angażującej historii. I z tej kolizji niestety nie udało się wyjść „Aquamanowi” bez obrażeń. W scenariuszu Willa Bealla oraz Davida Leslie Johnsona-McGoldricka pojawia się bowiem tak wiele bzdur i wszelakiego rodzaju głupot fabularnych, że czasami aż ciężko nie przymknąć oko na ich ogrom. Motywacje niektórych bohaterów są albo niezrozumiałe (Król Nereus), albo przerysowane do granic możliwości (Czarna Manta). Ponadto fabuła bywa często naiwna, co odbiera jej wiarygodności, a od sztucznych dialogów, wzbogaconych młodzieżowym slangiem aż uszy bolą. Poza tym pojawiają się tu jeszcze inne irytujące momenty, jak choćby nietrafione żarty, czy fatalne zastosowanie piosenki Toto pod tytułem „Africa” w aranżacji utworu „Ocean to ocean” Pitbulla...

 

Również po samych scenach akcji można się było spodziewać czegoś lepszego. Owszem, same pojedynki są lepsze od innych z produkcji DC, ale i tak często pozostawiają po sobie pewien niedosyt. I tak jak początkowe starcie Aquamana ze wspólnikami Czarnej Manty robi naprawdę dobre wrażenie, świetnie wykorzystując ciasną przestrzeń, tak późniejsze sekwencje są dość schematyczne (np. w scenie pościgu na Sycylii, która jest przekombinowana i przydługa). Kompletnie nie rozumiem, dlaczego aż czterokrotnie zastosowano ten sam zabieg przy rozpoczęciu akcji, polegający na nagłym wybuchu w trakcie rozmowy). Dobrze, że chociaż pojedynki na trójzęby mają w sobie coś magicznego jak przy starciach gladiatorów. Żałuję tylko finalnej bitwy pomiędzy oddziałami króla Orma, a Arthura, która mogła być czymś na miarę „Władcy Pierścieni”, a tymczasem jej potencjału nie wykorzystano, pokazując wyłącznie skalę obu armii, a nie ich starcia.

 

Kadr z filmu "Aquaman" (źródło: materiały prasowe)

 

Swoje jednak należy w tym miejscu oddać reżyserowi, który niczym główny bohater „Odysei” wyruszył w morską podróż, z której nie miał pewności, czy wróci cały. Wyzwanie to było o tyle większe, gdyż Wan nigdy nie miał do czynienia z kinem superbohaterskim. Ba! Żadna z jego dotychczasowych produkcji nie była nawet z pogranicza gatunków sci-fi lub fantasy, więc tym bardziej mógł on mieć problemy z przystosowaniem się do tego odmiennego środowiska. A jednak twórca siódmej części „Szybkich i wściekłych” odnalazł się w świecie Królestwa Atlantydy. Reżyser wrzucając kolejne zabawki do filmu, ma wielką radochę z możliwości ich wykorzystania. I mimo że pod względem fabuły, najnowszy wytwór DC to nie nic innego jak zwykła papka, to dzięki kreatywności Wana ta historia nabiera rozpędu i można ja obejrzeć z przyjemnością. Aż chciałoby się rzec: „James Wan, you are the chosen one!”.

 

„Aquaman” nie jest do końca typowym heroes movie, gdyż poza główną osią fabularną mamy tu do czynienia z licznymi nawiązaniami do innych gatunków filmowych. Twórcy traktują własną produkcję jak swoistą gąbkę, wyciskając z niej jak najwięcej miąższu. Dzięki temu obraz przeznaczony jest niemal dla każdego widza, oferując rozwinięty podwodny świat marzeń niczym z dzieł fantasy, odniesienia do kina przygodowego, czy nawet kina grozy. W „Aquamanie” już na samym wstępie pojawiają się nawiązania do „E.T.” i „Harry’ego Pottera” (scena kontaktu głównego bohatera ze zwierzętami niemal żywcem wyjęta z „Komnaty Tajemnic”), a w późniejszej części filmu także do takich klasyków, jak: „Gwiezdne Wojny”, „Władca Pierścieni”, „Piraci z Karaibów” oraz „Indiany Jonesa”, gdy Arthur wraz z Merą wyruszają, by odnaleźć zaginiony Trójząb Atlana. I nie powiem: ogląda się to naprawdę dobrze, tym bardziej, że James Wan ma szeroki wachlarz swojego asortymentu i nie boi się go wykorzystywać. Nie trudno jednak nie zauważyć, że w związku z tym, jego film nie do końca zalicza się do autonomicznych dzieł, bo czasami wyłącznie żeruje na sentymentalnym powrocie do przeszłości. Ale ja i tak to kupuje, gdyż poczułem się jak dziecko.

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Aquaman" – Król Arthur

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 101 dni temu

liczba odwiedzin: 451

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 127 dni temu

liczba odwiedzin: 468

Polecamy podobne artykuły

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2362 dni temu

liczba odwiedzin: 2660

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 598 dni temu

liczba odwiedzin: 1024

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2037 dni temu

liczba odwiedzin: 2482

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 2035 dni temu

liczba odwiedzin: 6247

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1901 dni temu

liczba odwiedzin: 3307

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1629 dni temu

liczba odwiedzin: 6278

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1353 dni temu

liczba odwiedzin: 2390

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1278 dni temu

liczba odwiedzin: 1445

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1072 dni temu

liczba odwiedzin: 2430

autor:bartoszkeprowski(1824 pkt)

utworzony: 898 dni temu

liczba odwiedzin: 2809

autor:kulak4(872 pkt)

utworzony: 815 dni temu

liczba odwiedzin: 999

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 688 dni temu

liczba odwiedzin: 1417

autor:badboyfriend(108 pkt)

utworzony: 609 dni temu

liczba odwiedzin: 1375

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 548 dni temu

liczba odwiedzin: 979

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 449 dni temu

liczba odwiedzin: 1283

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 309 dni temu

liczba odwiedzin: 633

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 101 dni temu

liczba odwiedzin: 451

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 69 dni temu

liczba odwiedzin: 194

Teraz czytane artykuły

"Aquaman" – Król Arthur - Recenzje filmów

Atlantydę jako mityczną krainę rządzoną przez Króla Atlana, obecnie uznaje się za zwykłą legendę. Nie zmienia to jednak faktu, że ta „baśń” przez miała wielu swoich zwolenników i przez stulecia prowadzone były wykopaliska w celu odkrycia jej istnienia i prawdziwego położenia. Pierwsze zapiski pojawiły się wraz ze śmiałą, ale przyjętą teorią Platona, wedle której miała to być ziemia obfitująca we wszelkie skarby. Niestety, wkrótce „przyszły straszne trzęsienia ziemi i potopy, a wyspa Atlantyda zanurzyła się pod powierzchnią morza i zniknęła”. A przynajmniej tak się wydawało, bo w 1941 roku Mort Weisigner powołał do życia nowego władcę Atlantydy. A nazywał się on… Aquaman.

Odwiedzin: 2703

Autor: pjLudzie kina

Scarlett Johansson – dziewczęcy image, ostry pazur - Ludzie kina

Blondynka, brunetka, ruda, nieważne, jaki ma w danym momencie kolor włosów (w każdym jej do twarzy), ważne, że ta młoda amerykańska aktorka zdobywa serca coraz większej liczby widzów. Posiada wszystko, co czyni z niej gwiazdę pierwszego formatu: talent, wdzięk i zgrabne ciało. Ciekawe, że sprawia wrażenie dziewczyny, której daleko do ról dzielnych amazonek. Patrzysz na jej wygląd i myślisz: to taka krucha, bezbronna istota pasująca przede wszystkim do romansideł. A tymczasem przez ostatnie lata i w tym roku ku zaskoczeniu wielu, nawet krytyków, dowiodła, że silna i magnetyczna z niej osobowość. Czyżby nowa, jeśli nie królowa, to chociaż księżna kina akcji?

Odwiedzin: 99732

Autor: PaMTradycje

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

Odwiedzin: 3677

Autor: pjLudzie kina

Tilda Swinton - aktorskie nieustraszone zwierzę - Ludzie kina

Nie ma delikatnej, dziewczęcej urody. Nie jest piękna jak Angelina Jolie czy Liv Tyler. Za to jednego jej nie brakuje - inteligencji i talentu aktorskiego. W tym co robi na ekranie i deskach teatru jest zawsze perfekcyjna. Można o niej napisać, że jest ikoną ideologii gender (charakterystyczny image przypominający hermafrodytę). Mało tego, to muza dwuznaczności, przyjaciółka osób homoseksualnych.

Odwiedzin: 2682

Autor: pjKultura

Open’er Festival Gdynia 2014 - Kultura

2 – 5 lipca 2014 roku na terenie lotniska Gdynia-Kosakowo odbędzie się 13. Open’er Festival. To jedno z najciekawszych wydarzeń muzycznych w Polsce. Już kilkanaście lat zdobywa nowych fanów. Bo w Gdyni można wówczas usłyszeć nie tylko gwiazdy światowego formatu, ale również bardziej niszowe zespoły. Kolejny raz nie zabraknie indie rocka, muzyki elektronicznej, alternatywnej czy hip-hopu.

Dubbing w Polsce - Artykuły o filmach

Dubbing w Polsce powszechnie uważany jest za odpowiedni wyłącznie w filmach animowanych, w ostateczności nadający się do aktorskich produkcji familijnych – czy to kinowych, czy emitowanych na kanałach typu Disney Channel lub Nickelodeon. Opinia ta, kreowana przez młodych ludzi, jest dość krzywdząca, ponieważ polski dubbing do produkcji aktorskich nierzadko stoi na znacznie wyższym poziomie niż w innych krajach, ma też bardzo długą historię.

Odwiedzin: 9180

Autor: pjPrzepisy

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

Podróż oniryczna, czyli na marginesach rzeczywistości - Artykuły o filmach

„Dziwne to życie” pada w chwili, gdy wszystko się zawaliło, a najbliższe lata mają upłynąć w odosobnieniu… Dziwne, bo jednocześnie na horyzoncie zamajaczyło widmo nowego życia, pozbawione obciążenia, które tak bardzo uwierało. Okazało się bowiem, że szczęście było na wyciągnięcie dłoni, że to co poszukiwane i usilnie wypatrywane leżało w zasięgu wzroku. Nieuchronnie nasuwają się pytania: czy trzeba przejść przez tragedię, i czy trzeba utracić coś drogocennego i wymarzonego, aby stwierdzić, że przyszłość może jeszcze być dobra?

Odwiedzin: 3012

Autor: pjLudzie kina

Julia Roberts jak wino - im starsza, tym znakomitsza - Ludzie kina

W „Sierpniu w Hrabstwie Osage” ta słynna amerykańska aktorka, mimo prawie pięćdziesięciu lat na karku, wspina się na wyżyny talentu, pokazując ostry lwi pazur. Tak - nominacje do najbardziej prestiżowych nagród są słuszne. Prześledźmy zatem jej drogę do wielkiej filmowej kariery.

Odwiedzin: 1675

Autor: pjLudzie kina

Żegnaj Robinie Williamsie Wspaniały - Ludzie kina

O tym aktorze prezydent Barack Obama napisał: „Sprawiał, że się śmialiśmy, sprawiał, że płakaliśmy”, a grająca z nim w filmie „Jakub kłamca”, polska aktorka Grażyna Barszczewska szczerze wyznała, że mimo bycia gwiazdorem, nie zachowywał się jak gwiazdor (co sprawiło, że po skończonych zdjęciach koledzy z planu zafundowali mu pół litra wódki). Na Twitterze natomiast umieszczono kadr z bajki „Alladyn” z podpisem: „Dżinie, jesteś wolny” (Robin świetnie dubbingował owego magicznego bohatera).

Scenariusz filmowy: Tajemnica starej puszczy, część druga - Autorzy/pisarze

Tajemnica starej puszczy scenariusz: Przemysław Jankowski, Część druga.

Pierwszy teaser "Star Wars: The Last Jedi"! - Artykuły o filmach

14 kwietnia 2017. Oto jest! Pierwsza zapowiedź oczekiwanego na całym świecie VIII epizodu „Gwiezdnych wojen” pt. „Ostatni Jedi”. Swoją premierę miała na Celebration w Orlando (spotkanie fanów sagi). Co więcej, zaprezentowano także oficjalny plakat filmu. Teaser jest tajemniczy, czuć Moc! A jak Wam się podoba? Czy Rian Johnson nakręcił lepszą część niż J. J. Abrams? Tego dowiemy się już 14 grudnia, kiedy film wejdzie na ekrany polskich kin.

"Trust" – Wnuk be, dolary cacy! - Seriale

Różnie bywa z filmami opowiadającymi intrygujące historie oparte na faktach, którymi żył niemal cały świat. Jedne idą po linii najmniejszego oporu: od punktu A do Z ukazują wydarzenia takimi, jakie miały miejsce. Bez ubarwień. Bez zabawy narracyjną formą. Bez dodawania sytuacji i postaci, które nie istniały. Jednak są też twórcy odważni. Ich autorski styl i wyobraźnia powodują, że taki film ogląda się z zapartym tchem. Weźmy choćby – mający premierę w tym roku – serial „Trust” od stacji FX.

Na jakie filmy warto wybrać się do kina w roku 2016? - Artykuły o filmach

Filmowy rok 2015 dobiegł końca, a kolejny przed nami. Co interesującego ze sobą przyniesie w kinowym świecie? Czy będzie równie udany? Kolejny raz stworzyliśmy listę dziesięciu obrazów, których polską premierę przewidziano na rok 2016. Wybraliśmy te, wydaje się, najbardziej intrygujące, najlepiej oceniane (kilka z nich już widzieli zagraniczni krytycy) i różniące się między sobą stylem, gatunkiem i filmowym smakiem. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Odwiedzin: 662

Autor: pjLudzie kina

Roland Emmerich – Master of Disaster - Ludzie kina

Bądźmy szczerzy. Pan Zagłady, czyli pochodzący z Niemiec Roland Emmerich to nie drugi Coppola ani Kubrick. Stylistycznie i rzemieślniczo bliżej mu do Michaela Baya. Jego filmy to bardziej popis nieskrępowanej wizualnie wyobraźni i efektów CGI niż głębokie fabularnie dzieła. I dobrze. Taka rozrywka też jest widzom potrzebna. I choć kolejny „Dzień Niepodległości” zebrał multum średnich i słabych opinii od profesjonalnych krytyków, kinomani i tak tłumnie „atakowali” multipleksy.

Tajemnice Wyspy Wielkanocnej - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Od setek lat naukowcy głównego nurtu powtarzają, że w historii Ziemi nigdy nie istniała wysoko zaawansowana technicznie supercywilizacja. Jednakże poszukiwania niezależnych badaczy wskazują na coś zupełnie odmiennego. Jak wykaże w niniejszym artykule, na Wyspie Wielkanocnej kilka tysięcy lat temu działy się rzeczy nie z tej Ziemi.

Odwiedzin: 1731

Autor: pjKosmos

Nowa planeta Układu Słonecznego - Kosmos

20 stycznia 2016 roku świat nauki obiegła informacja, że nasz Układ Słoneczny ma dziewiątą (nie wliczając oczywiście Plutona) planetę. Dwóch naukowców przedstawiło dowody na istnienie tego ciała niebieskiego, które ma niemal ten sam rozmiar jak Neptun i okrąża Słońce co – uwaga – średnio 15 tys. lat!

autor:lukasz_kulak(939 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 14

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 32

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 17 dni temu

liczba odwiedzin: 286

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 205 dni temu

liczba odwiedzin: 1105

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 358 dni temu

liczba odwiedzin: 1906

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:Surgeon(562 pkt)

utworzony: 74 dni temu

liczba odwiedzin: 122

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.328

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję