O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Aquaman" – Król Arthur - Recenzje filmów

Atlantydę jako mityczną krainę rządzoną przez Króla Atlana, obecnie uznaje się za zwykłą legendę. Nie zmienia to jednak faktu, że ta „baśń” przez miała wielu swoich zwolenników i przez stulecia prowadzone były wykopaliska w celu odkrycia jej istnienia i prawdziwego położenia. Pierwsze zapiski pojawiły się wraz ze śmiałą, ale przyjętą teorią Platona, wedle której miała to być ziemia obfitująca we wszelkie skarby. Niestety, wkrótce „przyszły straszne trzęsienia ziemi i potopy, a wyspa Atlantyda zanurzyła się pod powierzchnią morza i zniknęła”. A przynajmniej tak się wydawało, bo w 1941 roku Mort Weisigner powołał do życia nowego władcę Atlantydy. A nazywał się on… Aquaman.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (588 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
614
Czas czytania:
783 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Filmaniak01 (588 pkt)
Dodano:
147 dni temu

Data dodania:
2018-12-26 13:28:55

Wychowany przez latarnika oraz królową, Arthur Curry od początku nie zaliczał się do zwykłych bohaterów, przebranych w wąskie rajtuzy, czy noszących maski. Z czasem jego przeznaczeniem stało się objęcie tronu w Atlantydzie. I choć może ciężko w to uwierzyć, to Aquaman wcale nie cieszył się zbyt wielką popularnością. Był wyszydzany i wyśmiewany z powodu „nikłych” umiejętności. Jednak kilkadziesiąt lat później to właśnie on otrzymał swoją szansę na wielkim ekranie. Czy mający u nas premierę tuż przed Świętami Bożego Narodzenia „Aquaman” w reżyserii Jamesa Wana, zmienił cokolwiek na lepsze po fatalnej „Lidze Sprawiedliwości”? Czy podobnie jak „Wonder Woman” zdołał rozpalić promyk nadziei i uratować uniwersum DC od pogrążenia się w mroku? A może zamiast tego zatopił go jak statek… na dnie oceanu?

 

Tom Curry (Temuera Morrison) jest zwykłym latarnikiem, mieszkającym na wybrzeżu morza. Pewna noc i ranna kobieta (Nicole Kidman) zmienią jednak całe jego dotychczasowe nudne i samotne życie. Kobieta okaże się władczynią zaginionego królestwa Atlantydy, a Tom szybko zapała do niej uczuciem. Owocem ich miłości jest Arthur Curry (Jason Momoa), który przez następne kilkanaście lat wychowuje się pod okiem przyjaciela matki, Nuidisa Vulko (Willem Dafoe). W międzyczasie w Atlantydzie władzę obejmuje król Orm (Patrick Wilson), który postanawia zemścić się na ludziach za poniesione krzywdy. Arthur początkowo niechętnie, ale ostatecznie wyruszy w podróż, której celem będzie odnalezienie mitycznego trójzębu Króla Atlana, a także przeciwstawienie się Ormowi, nim ten wywoła wojnę na skalę globalną.

 

Kadr z filmu "Aquaman" (źródło: materiały prasowe)

 

Aquamana mieliśmy już szansę wcześniej zobaczyć w „Ligi Sprawiedliwości”. Jego łobuzerski uśmiech, niepohamowany gniew, czy dosyć osobliwe poczucie humoru sprawiły, że szybko zdobył sympatię wielu ludzi i stał się jedną z nielicznych mocnych stron tej przeciętnej produkcji. Decyzja o nakręceniu solowego filmu o tym bohaterze spotkała się więc z wieloma pozytywnymi opiniami, tym bardziej, że sam wybór Jamesa Wana (twórca dwóch części „Obecności”) na reżysera nastrajał optymistycznie. Nie ma co jednak ukrywać, że DC już w przeszłości parę razy przyczyniło się do zniszczenia filmów, które zapowiadały się dobrze. Tak było w przypadku „Batmana v Superman” i „Legionu Samobójców”. Dlatego premiera nadchodzącego filmu Wana wyczekiwana była z dużym zniecierpliwieniem, ale także sporą dozą niepewności. Na całe szczęście powrót Króla Atlantydy ostatecznie nie zawiódł, choć z drugiej strony też nie zachwycił.

 

To, co szczególnie odróżnia „Aquamana” od pozostałych produkcji z uniwersum DC, to fakt, że znacznie mniej znajduje się w nim ze „snyderowskiego” mroku, a więcej barwnych kolorów i szybkiej akcji. Film Wana nie jest jednak rewolucyjnym dziełem, które na zawsze odmieni kino superbohaterskie, a kolejnym z rzędu origin-story, opowiadającym znaną już niemal wszystkim historię „od zera do bohatera”. Ktoś mógłby rzec, że to nudne i schematyczne, ale jednak w przypadku „Aquamana” ta zwykła forma w pełni do siebie przekonuje. James Wan w porównaniu do Zacka Snydera nie próbuje stworzyć na siłę wielkiego, pompatycznego widowiska, a zwykłą rozrywkę dla rozluźnienia. I w tej formie „Aquaman” sprawdza się świetnie.

 

Kadr z filmu "Aquaman" (źródło: materiały prasowe)

 

I rzeczywiście filmowemu „Aquamanowi” bliżej do zeszłorocznej „Wonder Woman”, niż wykąpanemu w smarze „Batmanowi v Superman”. Podobnie jak w przypadku widowiska Patty Jenkins, tutaj także skupiamy się na historii tytułowego bohatera, który przechodząc z jednego do drugiego świata próbuje go zrozumieć i odnaleźć w nim swoje wewnętrzne „ja”. Na początku przez kilkanaście minut przybliżona jest nam geneza Arthura Curry’ego, rozpoczynająca się od pierwszego spotkania jego rodziców, a kończąca na odkryciu przez niego mocy. Taki wstęp, mimo że długi, dobrze podkreśla klimat filmu. James Wan ma własną wizję na tą historię i to cieszy, bo widać, że jest konsekwentny w swoim podejściu i ani na moment nie schodzi z obranej przez siebie ścieżki. A w tym przypadku polega ona na dostarczeniu widzowi jak największej frajdy.

 

Obierając jednak kurs „na koniec świata i jeszcze dalej”, reżyser naraża się na liczne niebezpieczeństwa w postaci nietrafionych żartów, czy niezbyt angażującej historii. I z tej kolizji niestety nie udało się wyjść „Aquamanowi” bez obrażeń. W scenariuszu Willa Bealla oraz Davida Leslie Johnsona-McGoldricka pojawia się bowiem tak wiele bzdur i wszelakiego rodzaju głupot fabularnych, że czasami aż ciężko nie przymknąć oko na ich ogrom. Motywacje niektórych bohaterów są albo niezrozumiałe (Król Nereus), albo przerysowane do granic możliwości (Czarna Manta). Ponadto fabuła bywa często naiwna, co odbiera jej wiarygodności, a od sztucznych dialogów, wzbogaconych młodzieżowym slangiem aż uszy bolą. Poza tym pojawiają się tu jeszcze inne irytujące momenty, jak choćby nietrafione żarty, czy fatalne zastosowanie piosenki Toto pod tytułem „Africa” w aranżacji utworu „Ocean to ocean” Pitbulla...

 

Również po samych scenach akcji można się było spodziewać czegoś lepszego. Owszem, same pojedynki są lepsze od innych z produkcji DC, ale i tak często pozostawiają po sobie pewien niedosyt. I tak jak początkowe starcie Aquamana ze wspólnikami Czarnej Manty robi naprawdę dobre wrażenie, świetnie wykorzystując ciasną przestrzeń, tak późniejsze sekwencje są dość schematyczne (np. w scenie pościgu na Sycylii, która jest przekombinowana i przydługa). Kompletnie nie rozumiem, dlaczego aż czterokrotnie zastosowano ten sam zabieg przy rozpoczęciu akcji, polegający na nagłym wybuchu w trakcie rozmowy). Dobrze, że chociaż pojedynki na trójzęby mają w sobie coś magicznego jak przy starciach gladiatorów. Żałuję tylko finalnej bitwy pomiędzy oddziałami króla Orma, a Arthura, która mogła być czymś na miarę „Władcy Pierścieni”, a tymczasem jej potencjału nie wykorzystano, pokazując wyłącznie skalę obu armii, a nie ich starcia.

 

Kadr z filmu "Aquaman" (źródło: materiały prasowe)

 

Swoje jednak należy w tym miejscu oddać reżyserowi, który niczym główny bohater „Odysei” wyruszył w morską podróż, z której nie miał pewności, czy wróci cały. Wyzwanie to było o tyle większe, gdyż Wan nigdy nie miał do czynienia z kinem superbohaterskim. Ba! Żadna z jego dotychczasowych produkcji nie była nawet z pogranicza gatunków sci-fi lub fantasy, więc tym bardziej mógł on mieć problemy z przystosowaniem się do tego odmiennego środowiska. A jednak twórca siódmej części „Szybkich i wściekłych” odnalazł się w świecie Królestwa Atlantydy. Reżyser wrzucając kolejne zabawki do filmu, ma wielką radochę z możliwości ich wykorzystania. I mimo że pod względem fabuły, najnowszy wytwór DC to nie nic innego jak zwykła papka, to dzięki kreatywności Wana ta historia nabiera rozpędu i można ja obejrzeć z przyjemnością. Aż chciałoby się rzec: „James Wan, you are the chosen one!”.

 

„Aquaman” nie jest do końca typowym heroes movie, gdyż poza główną osią fabularną mamy tu do czynienia z licznymi nawiązaniami do innych gatunków filmowych. Twórcy traktują własną produkcję jak swoistą gąbkę, wyciskając z niej jak najwięcej miąższu. Dzięki temu obraz przeznaczony jest niemal dla każdego widza, oferując rozwinięty podwodny świat marzeń niczym z dzieł fantasy, odniesienia do kina przygodowego, czy nawet kina grozy. W „Aquamanie” już na samym wstępie pojawiają się nawiązania do „E.T.” i „Harry’ego Pottera” (scena kontaktu głównego bohatera ze zwierzętami niemal żywcem wyjęta z „Komnaty Tajemnic”), a w późniejszej części filmu także do takich klasyków, jak: „Gwiezdne Wojny”, „Władca Pierścieni”, „Piraci z Karaibów” oraz „Indiany Jonesa”, gdy Arthur wraz z Merą wyruszają, by odnaleźć zaginiony Trójząb Atlana. I nie powiem: ogląda się to naprawdę dobrze, tym bardziej, że James Wan ma szeroki wachlarz swojego asortymentu i nie boi się go wykorzystywać. Nie trudno jednak nie zauważyć, że w związku z tym, jego film nie do końca zalicza się do autonomicznych dzieł, bo czasami wyłącznie żeruje na sentymentalnym powrocie do przeszłości. Ale ja i tak to kupuje, gdyż poczułem się jak dziecko.

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Aquaman" – Król Arthur

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 59 dni temu

liczba odwiedzin: 159

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 89 dni temu

liczba odwiedzin: 321

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 93 dni temu

liczba odwiedzin: 422

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 98 dni temu

liczba odwiedzin: 301

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 127 dni temu

liczba odwiedzin: 495

Polecamy podobne artykuły

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 127 dni temu

liczba odwiedzin: 495

autor:Ahyrion(42 pkt)

utworzony: 40 dni temu

liczba odwiedzin: 234

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2484 dni temu

liczba odwiedzin: 2760

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 719 dni temu

liczba odwiedzin: 1242

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2158 dni temu

liczba odwiedzin: 2577

autor:pj(3211 pkt)

utworzony: 2156 dni temu

liczba odwiedzin: 6557

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 2022 dni temu

liczba odwiedzin: 3458

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1751 dni temu

liczba odwiedzin: 6716

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1474 dni temu

liczba odwiedzin: 2547

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1399 dni temu

liczba odwiedzin: 1563

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1193 dni temu

liczba odwiedzin: 2680

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 1019 dni temu

liczba odwiedzin: 3195

autor:kulak4(899 pkt)

utworzony: 936 dni temu

liczba odwiedzin: 1135

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 809 dni temu

liczba odwiedzin: 1590

autor:badboyfriend(119 pkt)

utworzony: 730 dni temu

liczba odwiedzin: 1701

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 669 dni temu

liczba odwiedzin: 1182

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 570 dni temu

liczba odwiedzin: 1580

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 430 dni temu

liczba odwiedzin: 869

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 222 dni temu

liczba odwiedzin: 888

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 190 dni temu

liczba odwiedzin: 366

Teraz czytane artykuły

"Aquaman" – Król Arthur - Recenzje filmów

Atlantydę jako mityczną krainę rządzoną przez Króla Atlana, obecnie uznaje się za zwykłą legendę. Nie zmienia to jednak faktu, że ta „baśń” przez miała wielu swoich zwolenników i przez stulecia prowadzone były wykopaliska w celu odkrycia jej istnienia i prawdziwego położenia. Pierwsze zapiski pojawiły się wraz ze śmiałą, ale przyjętą teorią Platona, wedle której miała to być ziemia obfitująca we wszelkie skarby. Niestety, wkrótce „przyszły straszne trzęsienia ziemi i potopy, a wyspa Atlantyda zanurzyła się pod powierzchnią morza i zniknęła”. A przynajmniej tak się wydawało, bo w 1941 roku Mort Weisigner powołał do życia nowego władcę Atlantydy. A nazywał się on… Aquaman.

Rosyjska muzyka ludowa - Gatunki i Style

Rosyjska muzyka rozwijała się dwutorowo - jako obrzędowa muzyka instrumentalna i świecka wokalna (pieśni wojenne w X i XI w., w późniejszym okresie ujmowane w cykle bylin, pieśni dworskie wykonywane przez tzw. bajanów na dworach książęcych) oraz jednogłosowa muzyka cerkiewna (znamiennyj razspiew - nazwa pochodzi od znamion, znaków pisma muzycznego).

Odwiedzin: 177542

Autor: PaMDom i ogród

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

Odwiedzin: 27197

Autor: pjHistoria

Zawisza Czarny – wzór najlepszych cnót rycerskich - Historia

Honor, odwaga, szlachetność – te trzy słowa idealnie opisują najsłynniejszego rycerza w dziejach Polski: Zawiszę zwanego Czarnym. Wielu słyszało to imię, ale warto poznać więcej faktów z jego życia. Niechaj ten artykuł będzie również należnym hołdem dla tegoż niezrównanego wojownika czasów średniowiecza.

Odwiedzin: 35419

Autor: matusiakReligia

Madonny Uzdrowicielki - Religia

Maria z Nazaretu nie rządzi światem. Trzeba się modlić: módl się za nami , nie zmiłuj się. Prośba skierowana do kogoś, aby się pomodlił za mnie, jest naturalnym odruchem religijnym, dlatego Matka Jezusa w niebie ma o wiele większe możliwości takiej modlitwy wstawienniczej, gdyż jest najbliżej Boga. Dziś, z okazji Światowego Dnia Chorych, o Maryi, którą nazywa się Uzdrowicielką.

"Alita: Battle Angel" – Dusza anioła w ciele robota - Recenzje filmów

Manga to obecnie jedna z najpopularniejszych form komiksowych na całym świecie. Wyewoluowała w Japonii już na początku lat dwudziestych XX wieku wraz z pojawieniem się pierwszej w dziejach shojo mangi „Tonda Haneko”, którą opublikował Rakuten Kirazawa. I choć może w ciężko to uwierzyć, to w ciągu następnych kilkudziesięciu lat ten sposób rysowania komiksów zdobył niesamowitą popularność w Kraju Kwitnącej Wiśni, a później zachwycił też czytelników za granicą.

Nie żyje 28-letni Dj Avicii – popularny producent i kompozytor muzyki tanecznej! - Zespoły i Artyści

Artysta zmarł nagle 20 kwietnia w stolicy Omanu. Jego fajni są w szoku. Pozostawił po sobie kilka świetnych hitów, które wpadały w ucho, nawet ludziom gustującym w całkiem innych gatunkach muzycznych. „Levels”, „Wake me up”, „Hey Brother” czy „Waiting for love” miały ponadto świetnie nakręcone teledyski opowiadające intrygujące historie. Jaka dokładnie była przyczyna śmierci Avicii'ego? W Internecie jest mnóstwo hipotez. Od choroby po nadużywanie alkoholu. Prawdziwą odpowiedź na to pytanie poznamy zapewne wkrótce.

Księżycowe wpływy - Intrygujące

W poprzednim artykule na temat Księżyca wykazałem, że Srebrny Glob jest wyrafinowaną, pozaziemską konstrukcją zbudowaną przez istoty z innego świata. Tym razem, zamierzam przyjrzeć się wpływowi Księżyca na ludzi i zwierzęta.

Scenariusz filmowy: Tajemnica starej puszczy, część druga - Autorzy/pisarze

Tajemnica starej puszczy scenariusz: Przemysław Jankowski, Część druga.

Łuparka do drewna a oszczędność Twojego czasu - Dom i ogród

Drewno opałowe ogrzewa Cię dwa razy - pierwszy w chwili, kiedy je wycinasz i ponownie, gdy je spalasz. Jak zatem przygotować stos drewna na opał lub do kominka nie nadwyrężając nadmiernie własnej siły fizycznej?

"Al Pacino - O sobie samym" - Recenzje książek

Jeśli jesteś fanem tego aktora, to musisz mieć na półce książkę Lawrence Grobela. Napisana w formie wywiadu, który ten amerykański dziennikarz przeprowadził z nim w ciągu ponad dwudziestu lat, publikacja pozwoli odkryć Pacino na nowo.

Odwiedzin: 19719

Autor: adminAltao

Altao.pl – Portal ludzi z pasją... - Altao

Witamy serdecznie na stronach portalu kulturalnego Altao.pl.

Odwiedzin: 743

Autor: pjLudzie kina

Roland Emmerich – Master of Disaster - Ludzie kina

Bądźmy szczerzy. Pan Zagłady, czyli pochodzący z Niemiec Roland Emmerich to nie drugi Coppola ani Kubrick. Stylistycznie i rzemieślniczo bliżej mu do Michaela Baya. Jego filmy to bardziej popis nieskrępowanej wizualnie wyobraźni i efektów CGI niż głębokie fabularnie dzieła. I dobrze. Taka rozrywka też jest widzom potrzebna. I choć kolejny „Dzień Niepodległości” zebrał multum średnich i słabych opinii od profesjonalnych krytyków, kinomani i tak tłumnie „atakowali” multipleksy.

Odwiedzin: 104

Autor: pjLudzie kina

Peter "Chewie" Mayhew w odległej galaktyce... - Ludzie kina

3 maja 2019 roku media na całym świecie obiegła smutna wiadomość o śmierci pewnego aktora, która w szczególności dotknęła fanów fantastycznej serii „Gwiezdne wojny”. Kilka dni wcześniej (30 kwietnia) zmarł bowiem Peter Mayhew – odtwórca ikonicznej roli Chewbacki. Niech moc będzie zarówno z jego rodziną, jak i kinomanami.

Tajemnice Wyspy Wielkanocnej - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Od setek lat naukowcy głównego nurtu powtarzają, że w historii Ziemi nigdy nie istniała wysoko zaawansowana technicznie supercywilizacja. Jednakże poszukiwania niezależnych badaczy wskazują na coś zupełnie odmiennego. Jak wykaże w niniejszym artykule, na Wyspie Wielkanocnej kilka tysięcy lat temu działy się rzeczy nie z tej Ziemi.

Pełny zwiastun "Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy"! - Artykuły o filmach

W poniedziałkowy wieczór 19 października czasu amerykańskiego miał premierę oczekiwany, oficjalny zwiastun kolejnej, siódmej odsłony kultowej serii „Gwiezdnych wojen”. „Przebudzenie Mocy” trafi do kin 18 grudnia. Trailer może nie jest aż tak emocjonalny, jak poprzedni krótki teaser, ale bije z niego wspaniały klimat i nadzieja, że reżyser J.J. Abrams (twórca m.in. odświeżonego „Star Treka”) podołał zadaniu. Najważniejsze, że nadal nie zdradzona jest fabuła, aby nie psuć radości z seansu. A co Wy sądzicie o tym zwiastunie?

"Disco Polo" – Królem sceny być - Recenzje filmów

Cekiny, włosy na żel, mikrofon w ręku i proste, aczkolwiek uniwersalne, trafiające do mas teksty wystarczą. Jeżeli dodać czarujący uśmiech i siłę przebicia, to sukces w świecie disco polo murowany. O fenomenie tegoż muzycznego nurtu, który wielu uznaje za żenujący, a który ostatnimi czasy odrodził się w blasku jupiterów, opowiada debiutant pełnego metrażu – Maciej Bochniak. I robi to zaskakująco. Całość przerysowuje, stylizuje na western, a kolorystykę zapożycza od „Grand Budapest Hotel” Wesa Andersona. Ale jest jeden problem. Fabuły brak.

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 54

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 110

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 2191 dni temu

liczba odwiedzin: 13744

autor:lukasz_kulak(1042 pkt)

utworzony: 1197 dni temu

liczba odwiedzin: 5109

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 54

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 9 dni temu

liczba odwiedzin: 190

autor:Surgeon(600 pkt)

utworzony: 22 dni temu

liczba odwiedzin: 230

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 58 dni temu

liczba odwiedzin: 502

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.348

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję