O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (1882 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 167
Czas czytania:
1 488 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (1882 pkt)
Dodano:
530 dni temu

Data dodania:
2017-12-08 18:40:48

Odpowiedź jest prosta. Każda z powyżej przytoczonych składowych przyczyniła się do ostatecznego sukcesu „Coco”. Zainteresowałem Was należycie? To zapraszam do lektury poniższego tekstu!   

 

„Coco” niewątpliwie zachwyca od strony fabularnej, pomimo iż animacja rozpoczyna się dość niemrawo i zwyczajnie schematycznie. Wywody Miguela o wielkości Ernesto de la Cruza i jego miłości oraz pasji do gry na gitarze po kilku razach zaczynają nieco nużyć, szczęśliwie twórcy w porę je ucinają. Tak więc cały wstęp animacji to monolog nastoletniego bohatera obrazujący jego rodzinę oraz uzasadniający charakterystyczną dla familii niechęć do jakiejkolwiek muzyki. Początkowo akcja toczy się dość powoli, poznajemy kolejnych członków drzewa genealogicznego Miguela oraz kilka ciekawych faktów odnoszących się do tradycji Meksyku, a dokładniej rzecz ujmując, Święta Zmarłych. Zatem „Coco” podąża schematami i wytartymi szlakami – nic szczególnego, przynajmniej przez 15 pierwszych minut seansu. Moc bajki oraz jej urok zaczyna się ujawniać dopiero po trafieniu ambitnego chłopca do krainy zmarłych. Od tego momentu przedstawiana widzom historia zdecydowanie nabiera rozpędu, kolorytu oraz posmaku prawdziwej, baśniowej przygody. Twórcy umiejętnie rozbudowują z pozoru prostą oraz uderzającą w znane wzorce opowieść. Tworzą wielowątkową historię o dorastaniu, przebaczeniu oraz dążeniu do prawdy. Scenarzyści dokładnie zdawali sobie sprawę, w jakim kierunku pragną poprowadzić swój film, dzięki czemu, daję Wam słowo, każda postać bądź też, wydawałoby się, mało znaczący detal, mają tutaj swoje uzasadnienia. Snuta historia jest niesamowicie spójna, przemyślana i pięknie przedstawiona. Spięta dodatkowo wzruszającym do łez zakończeniem, powala na kolana, urzekając prawdziwymi emocjami oraz zadziwiając niesamowitą wręcz pomysłowością jej twórców. Od dawna nie spotkałem się z lepszą opowieścią, która tak bardzo by mnie zaskoczyła swoją ogromną nieprzewidywalnością czy też oryginalnością. Do tego spowodowała u mnie wystąpienie zarówno łez wynikających ze wzruszenia, jak i szczęścia, oraz szerokiego uśmiechu na sam koniec. Tego po prostu nie da się opisać!    

 

Rozmyślając nad morałem animacji, trzeba stwierdzić, iż „Coco” to kolejna bajka o odkrywaniu samego siebie, zrozumieniu, co dla nas istotne, a także wyborach i wynikających z nich konsekwencjach. Poza tym jej twórcy dają jasny przekaz, iż rodzina jest najważniejszą wartością w naszym życiu. Wiąże się z ciepłem, wsparciem, akceptacją i poczuciem bycia kochanym bądź potrzebnym. Czy warto dla swoich marzeń to wszystko stracić? Albo z powodu utrwalonych przez lata uprzedzeń pożegnać się z jednym z jej członków? Szczęśliwie zarówno główny bohater, jak i jego rodzina w porę zrozumieli swoje błędy, przez które mogli doprowadzić do rozpadu ukochanej przez nich familii. Wymowa bajka również ma na celu uświadomić dzieciom, że często ulegamy pozorom, nie doceniając tego, co mamy tuż pod swoim nosem. Zazwyczaj z tęsknotą wyczekujemy ziszczenia naszych marzeń, nie licząc się z ich kosztami. Dopiero potem uświadamiamy sobie wagę czynów, będących zapłatą za realizację obranego celu. Niestety wtedy jest już za późno… To prawdziwy hazard. Gramy niczym główny bohater animacji Miguel, który za możliwość realizacji swoich marzeń, oddałby nieświadomie rodzinę i życie. Jeszcze dobitniejszym przykładem wysnutej przez mnie tezy jest legendarny Ernesto de la Cruz. Za wieczną sławę grajek zaprzedał swoją duszę diabłu. On jednak, w przeciwieństwie do Miguela, nie żałował swoich decyzji. Przekaz nowego dzieła studia Pixar niewątpliwie zmusza do refleksji. Swoją drogą zastanawialiście się, dlaczego tytuł animacji to właśnie „Coco”? Filmowe uzasadnienie zwali Was z nóg – zapewniam, że czegoś takiego z pewnością nie będziecie się spodziewać.

 

Graficznie „Coco” to prawdziwy majstersztyk, animatorskie cudo! Mówcie, co chcecie, lecz zaświaty ujmują niesamowitą kolorystyką oraz bardzo interesującym stylem. Jednakże świat umarłych nie jest przecież jednolity. Dzieli się na dwie części. Jedną poświęconą nieboszczkom pamiętanym przez swoich bliskich oraz drugą, zamieszkiwaną przez wyrzutków, oczekujących na swój nieunikniony koniec. Pierwsza część jest zatem bajeczna i pstrokata, dosłownie mami swoim pięknem. Druga część z kolei skąpana jest w mroku i dominują w niej odcienie szarości. I tutaj zmarli próbują świętować oraz bawić się, jak za życia, lecz wśród wyrzutków nietrudno wyczuć unoszącą się gdzieś między chatkami gęstą atmosferę porzucenia bądź osamotnienia. Taki kontrast niewątpliwie dodaje filmowi uroku. Poza tym elementem wyróżniającym animację na tle innych, podobnych jej produkcji, są genialnie wykonani strażnicy dusz – nieziemska robota.

 

Na odbiór filmu duży wpływ ma jego niecodzienna atmosfera spowodowana osadzeniem akcji w Meksyku podczas Święta Zmarłych. Nie da się ukryć, iż połączenie dwóch rzeczywistości okazało się strzałem w dziesiątkę. Chyba przyznacie mi rację? Meksyk możemy zatem obserwować z dwóch perspektyw – żyjących oraz odwiedzających ich duchów. Dodatkowo sama idea bajki jest nieprzebranym źródłem pomysłów na udany komizm sytuacyjny oraz gagi, których zresztą w omawianej animacji nie brakuje. Należy też dodać, że baśń nawiązuje nie tylko do kultury Meksyku poprzez wzgląd na to jedno, przedstawione w niej święto, lecz również użycie charakterystycznej dla tego kraju odmiany języka hiszpańskiego, czy też czerpanie inspiracji przy tworzeniu bohaterów widowiska z historii, czego przykładem może być Frida Kahlo. Powyższe czynniki budują niesamowity klimat produkcji, uwiarygodniają zaprezentowaną w niej rzeczywistość, a także dodają „Coco” edukacyjnej otoczki.  

 

Będąc Polakiem, nie wypada mi zapomnieć o rodzimym dubbingu animacji, który mówiąc kolokwialnie, wymiata. Zadbano o odpowiedni akcent, posłużono się nieprzetłumaczonymi, hiszpańskimi frazami, co zapewniło utrzymanie charakterystycznego klimatu produkcji, a także nagrano świetne, wokalne popisy. Trzeba przyznać, iż filmowe piosenki szybko wpadają w ucho, a polski przekład i ich wykonanie w niczym nie ustępuje oryginalnemu. Skoro jesteśmy już przy soundtracku animacji, to muszę Wam wspomnieć o utworze „Zapamiętaj mnie”, który w obrazie posiada dwa oblicza. Śpiewany przez Ernesto de la Cruza ma zupełnie inny wymiar, niż w przypadku Hectora. W pierwszej odsłonie jest ładna, lecz pozbawiona głębi. Dopiero gdy zaczyna ją wykonywać Hector, serce po prostu topnieje w klatce piersiowej – to doprawdy niesamowite uczucie. Wracając jednak do przekładu… Zatem rodzimi dubbingowcy kolejny raz stanęli na wysokości zadania, dostarczając widzom produkt naprawdę wysokiej jakości. Czyżbym zapomniał powiedzieć, że głos za jednego z bohaterów podkłada Maciej Stuhr? To już wiecie, czemu polska wersja filmu jest tak udana.

 

„Coco” ma wszystkie cechy ponadczasowej opowieści. Niewątpliwy urok, genialny przekaz, interesujący świat przedstawiony, nawiązania do kultury i historycznych postaci oraz szatę, której nie powstydziłby się żadnej król – mowa oczywiście o oprawie graficznej. Jestem ogromnym zwolennikiem oldskulowych, rysowanych bajek, który trudno ulega magii trójwymiarowych, współczesnych animacji. Niemniej „Coco” zawładnęło moim sercem bez reszty. Tak pięknej, zaskakującej i wykonanej z dbałością o detale animacji jeszcze nie widziałem w tym roku, co czyni w moich oczach nowe działo studia Pixar niewątpliwym faworytem do Oscara w kategorii: Najlepszy długometrażowy film animowany. Jakby tego było mało, wcale bym się nie zdziwił, gdyby „Coco” dostało nominację do Nagrody Akademii Filmowej za najlepszą piosenkę. „Zapamiętaj mnie” pasowałoby w sam raz.   

 

Ocena: 10/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Galeria zdjęć - "Coco" – Marzenia bywają złudne

Temat / Nick:

Treść komentarza:

10 (10)

Bartosz Kęprowski
524 dni temu

Tekst napisany z myślą o mojej dziewczynie, Małgosi, która wspiera mnie we wszystkim, co robię i nigdy nie opuszcza, nawet, gdy się złoszczę. Dla mnie jesteś prawdziwą muzą i filmowym Hectorem. Już tłumaczę, może popełniasz błędy, ale masz szlachetna serce pełne pasji i dobroci oraz jesteś zdolna do największych poświeceń.

KC.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 395 dni temu

liczba odwiedzin: 788

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 515 dni temu

liczba odwiedzin: 1390

Polecamy podobne artykuły

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1412 dni temu

liczba odwiedzin: 4160

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 1081 dni temu

liczba odwiedzin: 2457

Teraz czytane artykuły

"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

"Na skraju jutra" – Bezustannie zapętlony, w środek walki wrzucony - Recenzje filmów

Rzecz niesłychana! Tom Cruise, mimo że coraz starszy, kolejny raz staje w szranki z przybyszami z kosmosu, którym tylko jedno na myśli: zniszczenie ludzkości. I widać, że w gatunku science fiction czuje się jak ryba w wodzie. Po „Wojnie światów” (2005) i „Niepamięci” (2013) wspólnie z nim tkwimy „Na skraju jutra”. Już na wstępie szczerze można stwierdzić, że to jeden z najlepszych kinowych hitów roku 2014!

Sumptuastic – niedoceniani - Zespoły i Artyści

Sześcioosobowy zespół istnieje od 2000 r. Muzyka którą grają to pop z domieszką dance, czyli teoretycznie współczesne trendy, tzw. komercyjne. Nic bardziej mylnego. Co sprawia, że zespół jest niedoceniany? Przede wszystkim to, że posiada wartościowe teksty i nie szokuje, ani nie prowokuje.

"Kwiaty wojny" – Kolory tęczy w świecie szarości - Recenzje filmów

XX wiek był najokrutniejszym okresem w historii ludzkości. Dwie wojny światowe i wiele wojen domowych doprowadziły do śmierci milionów istnień. Było kilka filmów ukazujących koszmarne akty ludobójstwa, m.in. Hotel Ruanda o masakrze w Ruandzie, Lista Schindlera o holocauście czy Wybawca o strasznych wydarzeniach w Jugosławii. Chińska produkcja "Kwiaty wojny" wpisuje się w ten nurt, przybliżając widzom tragedię w mieście Nankin.

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - Recenzje filmów

Jeśli oczekujecie detalicznego porównania filmu z książką lub bezlitosnego pastwienia się nad adaptacją prozy wielkiego mistrza horroru Stephena Kinga, to pomyliście recenzje. W przeciwieństwie do licznych negatywnych opinii dosłownie masakrujących obraz zatytułowany „Mroczna Wieża” ja postaram się w mojej pracy stanąć w jego obronie; widowisko fantasy to bowiem naprawdę udane, któremu oczywiście nie brak uchybień, lecz będące przy tym ponadprzeciętną rozrywką na tegoroczny letni sezon. Nie wierzycie?

Jubileuszowa XX Powiatowa Wystawa Stołów Wielkanocnych na Kujawach – Baruchowo 2018 - Degustacja

18 marca, wcześniej niż zwykle, tydzień przed Niedzielą Palmową, odbyła się już XX z kolei, jubileuszowa Wystawa „Stoły Wielkanocne na Kujawach”. Jej współorganizatorem i gospodarzem był tym razem Urząd Gminy w Baruchowie. Była to ponownie uroczystość zaiste niezwykła – pełna świątecznego klimatu, pięknych dekoracji, pachnących ciast i potraw oraz ludowych tańców i przyśpiewek. I ponownie naszego portalu nie mogło nie niej zabraknąć.

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 2 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Druga część obszernego artykułu na temat starożytnego Egiptu, Wielkiej Piramidy i jej tajemnic. To bezpośrednia kontynuacja poprzedniego tekstu. Gotowi na odkrywanie i rozwiązywanie zagadek sprzed tysięcy lat? Zapraszam więc na pustynię w Gizie.

"Za niebieskimi drzwiami" – W krainie dziecięcej wyobraźni - Recenzje filmów

„Za niebieskimi drzwiami” to polski film fantasy, który jeszcze przed wejściem na ekrany kin został okrzyknięty przez media rodzimym odpowiednikiem popularnych „Opowieści z Narnii”. Obie produkcje są bowiem adaptacjami książek dla najmłodszych, zawierają element charakterystyczny w postaci bajkowego świata, a także opierają się na przeżyciach i doświadczeniach nikogo innego, jak dzieci. Czyżbyśmy doczekali się stającego na wysokim poziomie obrazu fantasy made in Poland? Zainteresowanych odpowiedzią na zadane pytanie zapraszam do lektury poniższego tekstu.

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 3 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oto trzecia i ostatnia część artykułu. Ciekawi starożytnych zagadek? Wsiadajcie na pokład. Płyniemy do Egiptu. A później na wielbłądach ruszamy na płaskowyż Giza, aby ostatecznie odkopać „zasypane piaskiem” tajemnice – istotę, która zbudowała piramidy.

Odwiedzin: 4581

Autor: PaMIntrygujące

Odzyskiwanie utraconych lub skasowanych danych z dysku twardego - Intrygujące

Trwała utrata danych z dysku twardego jest bardzo rzadka, lecz czasami może wystąpić poprzez złe użytkowanie komputera, próby naprawy struktury danych na dysku, wirusy komputerowe lub zwykły błąd przy usuwaniu plików. Co możemy zrobić?

Najgroźniejsze i najpotężniejsze filmowe potwory - Artykuły o filmach

„Monster movie” od jakiegoś czasu przeżywa drugą młodość. W roku 2013 w filmie „Pacific Rim” na ziemską scenę z oceanicznych czeluści wypełzły olbrzymie Kaiju, by siać strach i zniszczenie. Po mniej więcej dziesięciu miesiącach w kinach pojawia odświeżona „Godzilla”. Wynik? Spora część miłośników bestii maści wszelakiej powtórnie zachwycona.

Odwiedzin: 2537

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

"Złe mamuśki" – Co to u licha, Rosja? Mamuśki w ataku! - Recenzje filmów

Udając się na „Złe mamuśki” do kina, nie miałem wygórowanych wymagań, spodziewając się kolejnej, zarówno zabawnej, jak i żenującej komedii (ze znacznym naciskiem na drugi z zastosowanych epitetów), zrealizowanej w typowym, amerykańskim stylu. Jednakże po seansie nie mogłem wyjść z podziwu dla twórców, którzy zupełnie mnie zaskoczyli, otrzymałem bowiem ciepłą, przyjemną w odbiorze, a także wypełnioną życiowymi i trafnymi refleksjami produkcję, oferującą pełną humoru rozrywkę.

Odwiedzin: 1452

Autor: pjKultura

Nagrody Nobla 2016 – Podsumowanie! - Kultura

W tym roku nieco dłużej trwało, zanim zostały ujawnione wszystkie nazwiska nagrodzonych prestiżową Nagrodą Nobla. Ostatniego laureata w dziedzinie literatury poznaliśmy dopiero 13 października. Został nim, ku zaskoczeniu niemal wszystkich – muzyk Bob Dylan. W niniejszym artykule, jak co roku, podsumujemy to doniosłe wydarzenie, jakim jest wręczenie Nagród Nobla, przybliżając po kolei zwycięzców każdej z dziedzin.

Odwiedzin: 2858

Autor: pjLudzie kina

Scarlett Johansson – dziewczęcy image, ostry pazur - Ludzie kina

Blondynka, brunetka, ruda, nieważne, jaki ma w danym momencie kolor włosów (w każdym jej do twarzy), ważne, że ta młoda amerykańska aktorka zdobywa serca coraz większej liczby widzów. Posiada wszystko, co czyni z niej gwiazdę pierwszego formatu: talent, wdzięk i zgrabne ciało. Ciekawe, że sprawia wrażenie dziewczyny, której daleko do ról dzielnych amazonek. Patrzysz na jej wygląd i myślisz: to taka krucha, bezbronna istota pasująca przede wszystkim do romansideł. A tymczasem przez ostatnie lata i w tym roku ku zaskoczeniu wielu, nawet krytyków, dowiodła, że silna i magnetyczna z niej osobowość. Czyżby nowa, jeśli nie królowa, to chociaż księżna kina akcji?

"Bez litości" – Z zegarmistrzowską precyzją - Recenzje filmów

Poznajcie Boba budowniczego. Nie, to nie ten z dobranocki dla dzieci. To samotny, czarnoskóry bohater filmu pt. „Bez litości” (oryg. „Equalizer”), facet z krwi i kości, który ma „bezpieczną” posadkę w sklepie z artykułami budowlanymi. Bob powinien niedługo przejść na emeryturę, ale jest tak dobrym pracownikiem, że ze świecą szukać podobnego jak on. Wyróżnia się tym, że wszystkie czynności, nawet zwykłe parzenie kawy, wykonuje precyzyjnie, z zegarkiem na ręku, co do ostatniej sekundy. Podejrzane?

"Pitbull. Ostatni pies" – Nie zadzieraj z psami! - Recenzje filmów

Pies. To słowo, wbrew pozorom, ma aż dwa różne swoje znaczenia. Dla jednych bowiem pies to zwykłe domowe zwierze, takie, jakim się opiekujemy na co dzień. Sprawia nam ono wiele przyjemności, opiekujemy się nim, a on w zamian jest dla nas lojalny i umila nasz wolny czas. Jednak ostatnimi czasy słowa „pies” coraz częściej używamy w kontekście innego znaczenia. Gdyby bowiem przejść się po ulicach, czy posłuchać nie tylko chuliganów, ale także zwykłych ludzi, to okazało by się, pewnie nie ku naszemu zaskoczeniu, że to określenie dla najwierniejszego dla nas przyjaciela, zarezerwowane jest także dla funkcjonariuszy policji.

"Cloverfield Lane 10" – Wybawca czy oprawca? - Recenzje filmów

Michelle poznajemy w momencie rozstania. Kobieta pakuje swoje rzeczy, a na blacie w mieszkaniu pozostawia jedynie klucze i pierścionek. Nietrudno jest więc zrozumieć, że koniec jest ostateczny. Główna bohaterka zamyka pewien etap swojego życia. Wyrusza więc w poszukiwaniu kolejnego. Nie wie jeszcze, że nadchodzące wydarzenia odmienią jej dotychczasowe życie o 180 stopni.

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 61

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 113

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 2191 dni temu

liczba odwiedzin: 13748

autor:lukasz_kulak(1042 pkt)

utworzony: 1197 dni temu

liczba odwiedzin: 5111

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 61

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 9 dni temu

liczba odwiedzin: 192

autor:Surgeon(600 pkt)

utworzony: 22 dni temu

liczba odwiedzin: 231

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 58 dni temu

liczba odwiedzin: 503

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.370

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję