O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pixar zachwycił kinomanów? Czyżby magia meksykańskiego Święta Zmarłych? Bądź urzekająca oprawa graficzna? A może emocjonalny wydźwięk dzieła? Sympatyczni bohaterowie? Nie? To może oryginalna i nieprzewidywalna linia fabularna?

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (1910 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 493
Czas czytania:
1 943 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (1910 pkt)
Dodano:
707 dni temu

Data dodania:
2017-12-08 18:40:48

Odpowiedź jest prosta. Każda z powyżej przytoczonych składowych przyczyniła się do ostatecznego sukcesu „Coco”. Zainteresowałem Was należycie? To zapraszam do lektury poniższego tekstu!   

 

„Coco” niewątpliwie zachwyca od strony fabularnej, pomimo iż animacja rozpoczyna się dość niemrawo i zwyczajnie schematycznie. Wywody Miguela o wielkości Ernesto de la Cruza i jego miłości oraz pasji do gry na gitarze po kilku razach zaczynają nieco nużyć, szczęśliwie twórcy w porę je ucinają. Tak więc cały wstęp animacji to monolog nastoletniego bohatera obrazujący jego rodzinę oraz uzasadniający charakterystyczną dla familii niechęć do jakiejkolwiek muzyki. Początkowo akcja toczy się dość powoli, poznajemy kolejnych członków drzewa genealogicznego Miguela oraz kilka ciekawych faktów odnoszących się do tradycji Meksyku, a dokładniej rzecz ujmując, Święta Zmarłych. Zatem „Coco” podąża schematami i wytartymi szlakami – nic szczególnego, przynajmniej przez 15 pierwszych minut seansu. Moc bajki oraz jej urok zaczyna się ujawniać dopiero po trafieniu ambitnego chłopca do krainy zmarłych. Od tego momentu przedstawiana widzom historia zdecydowanie nabiera rozpędu, kolorytu oraz posmaku prawdziwej, baśniowej przygody. Twórcy umiejętnie rozbudowują z pozoru prostą oraz uderzającą w znane wzorce opowieść. Tworzą wielowątkową historię o dorastaniu, przebaczeniu oraz dążeniu do prawdy. Scenarzyści dokładnie zdawali sobie sprawę, w jakim kierunku pragną poprowadzić swój film, dzięki czemu, daję Wam słowo, każda postać bądź też, wydawałoby się, mało znaczący detal, mają tutaj swoje uzasadnienia. Snuta historia jest niesamowicie spójna, przemyślana i pięknie przedstawiona. Spięta dodatkowo wzruszającym do łez zakończeniem, powala na kolana, urzekając prawdziwymi emocjami oraz zadziwiając niesamowitą wręcz pomysłowością jej twórców. Od dawna nie spotkałem się z lepszą opowieścią, która tak bardzo by mnie zaskoczyła swoją ogromną nieprzewidywalnością czy też oryginalnością. Do tego spowodowała u mnie wystąpienie zarówno łez wynikających ze wzruszenia, jak i szczęścia, oraz szerokiego uśmiechu na sam koniec. Tego po prostu nie da się opisać!    

 

Rozmyślając nad morałem animacji, trzeba stwierdzić, iż „Coco” to kolejna bajka o odkrywaniu samego siebie, zrozumieniu, co dla nas istotne, a także wyborach i wynikających z nich konsekwencjach. Poza tym jej twórcy dają jasny przekaz, iż rodzina jest najważniejszą wartością w naszym życiu. Wiąże się z ciepłem, wsparciem, akceptacją i poczuciem bycia kochanym bądź potrzebnym. Czy warto dla swoich marzeń to wszystko stracić? Albo z powodu utrwalonych przez lata uprzedzeń pożegnać się z jednym z jej członków? Szczęśliwie zarówno główny bohater, jak i jego rodzina w porę zrozumieli swoje błędy, przez które mogli doprowadzić do rozpadu ukochanej przez nich familii. Wymowa bajka również ma na celu uświadomić dzieciom, że często ulegamy pozorom, nie doceniając tego, co mamy tuż pod swoim nosem. Zazwyczaj z tęsknotą wyczekujemy ziszczenia naszych marzeń, nie licząc się z ich kosztami. Dopiero potem uświadamiamy sobie wagę czynów, będących zapłatą za realizację obranego celu. Niestety wtedy jest już za późno… To prawdziwy hazard. Gramy niczym główny bohater animacji Miguel, który za możliwość realizacji swoich marzeń, oddałby nieświadomie rodzinę i życie. Jeszcze dobitniejszym przykładem wysnutej przez mnie tezy jest legendarny Ernesto de la Cruz. Za wieczną sławę grajek zaprzedał swoją duszę diabłu. On jednak, w przeciwieństwie do Miguela, nie żałował swoich decyzji. Przekaz nowego dzieła studia Pixar niewątpliwie zmusza do refleksji. Swoją drogą zastanawialiście się, dlaczego tytuł animacji to właśnie „Coco”? Filmowe uzasadnienie zwali Was z nóg – zapewniam, że czegoś takiego z pewnością nie będziecie się spodziewać.

 

Graficznie „Coco” to prawdziwy majstersztyk, animatorskie cudo! Mówcie, co chcecie, lecz zaświaty ujmują niesamowitą kolorystyką oraz bardzo interesującym stylem. Jednakże świat umarłych nie jest przecież jednolity. Dzieli się na dwie części. Jedną poświęconą nieboszczkom pamiętanym przez swoich bliskich oraz drugą, zamieszkiwaną przez wyrzutków, oczekujących na swój nieunikniony koniec. Pierwsza część jest zatem bajeczna i pstrokata, dosłownie mami swoim pięknem. Druga część z kolei skąpana jest w mroku i dominują w niej odcienie szarości. I tutaj zmarli próbują świętować oraz bawić się, jak za życia, lecz wśród wyrzutków nietrudno wyczuć unoszącą się gdzieś między chatkami gęstą atmosferę porzucenia bądź osamotnienia. Taki kontrast niewątpliwie dodaje filmowi uroku. Poza tym elementem wyróżniającym animację na tle innych, podobnych jej produkcji, są genialnie wykonani strażnicy dusz – nieziemska robota.

 

Na odbiór filmu duży wpływ ma jego niecodzienna atmosfera spowodowana osadzeniem akcji w Meksyku podczas Święta Zmarłych. Nie da się ukryć, iż połączenie dwóch rzeczywistości okazało się strzałem w dziesiątkę. Chyba przyznacie mi rację? Meksyk możemy zatem obserwować z dwóch perspektyw – żyjących oraz odwiedzających ich duchów. Dodatkowo sama idea bajki jest nieprzebranym źródłem pomysłów na udany komizm sytuacyjny oraz gagi, których zresztą w omawianej animacji nie brakuje. Należy też dodać, że baśń nawiązuje nie tylko do kultury Meksyku poprzez wzgląd na to jedno, przedstawione w niej święto, lecz również użycie charakterystycznej dla tego kraju odmiany języka hiszpańskiego, czy też czerpanie inspiracji przy tworzeniu bohaterów widowiska z historii, czego przykładem może być Frida Kahlo. Powyższe czynniki budują niesamowity klimat produkcji, uwiarygodniają zaprezentowaną w niej rzeczywistość, a także dodają „Coco” edukacyjnej otoczki.  

 

Będąc Polakiem, nie wypada mi zapomnieć o rodzimym dubbingu animacji, który mówiąc kolokwialnie, wymiata. Zadbano o odpowiedni akcent, posłużono się nieprzetłumaczonymi, hiszpańskimi frazami, co zapewniło utrzymanie charakterystycznego klimatu produkcji, a także nagrano świetne, wokalne popisy. Trzeba przyznać, iż filmowe piosenki szybko wpadają w ucho, a polski przekład i ich wykonanie w niczym nie ustępuje oryginalnemu. Skoro jesteśmy już przy soundtracku animacji, to muszę Wam wspomnieć o utworze „Zapamiętaj mnie”, który w obrazie posiada dwa oblicza. Śpiewany przez Ernesto de la Cruza ma zupełnie inny wymiar, niż w przypadku Hectora. W pierwszej odsłonie jest ładna, lecz pozbawiona głębi. Dopiero gdy zaczyna ją wykonywać Hector, serce po prostu topnieje w klatce piersiowej – to doprawdy niesamowite uczucie. Wracając jednak do przekładu… Zatem rodzimi dubbingowcy kolejny raz stanęli na wysokości zadania, dostarczając widzom produkt naprawdę wysokiej jakości. Czyżbym zapomniał powiedzieć, że głos za jednego z bohaterów podkłada Maciej Stuhr? To już wiecie, czemu polska wersja filmu jest tak udana.

 

„Coco” ma wszystkie cechy ponadczasowej opowieści. Niewątpliwy urok, genialny przekaz, interesujący świat przedstawiony, nawiązania do kultury i historycznych postaci oraz szatę, której nie powstydziłby się żadnej król – mowa oczywiście o oprawie graficznej. Jestem ogromnym zwolennikiem oldskulowych, rysowanych bajek, który trudno ulega magii trójwymiarowych, współczesnych animacji. Niemniej „Coco” zawładnęło moim sercem bez reszty. Tak pięknej, zaskakującej i wykonanej z dbałością o detale animacji jeszcze nie widziałem w tym roku, co czyni w moich oczach nowe działo studia Pixar niewątpliwym faworytem do Oscara w kategorii: Najlepszy długometrażowy film animowany. Jakby tego było mało, wcale bym się nie zdziwił, gdyby „Coco” dostało nominację do Nagrody Akademii Filmowej za najlepszą piosenkę. „Zapamiętaj mnie” pasowałoby w sam raz.   

 

Ocena: 10/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Galeria zdjęć - "Coco" – Marzenia bywają złudne

Temat / Nick:

Treść komentarza:

10 (10)

Bartosz Kęprowski
701 dni temu

Tekst napisany z myślą o mojej dziewczynie, Małgosi, która wspiera mnie we wszystkim, co robię i nigdy nie opuszcza, nawet, gdy się złoszczę. Dla mnie jesteś prawdziwą muzą i filmowym Hectorem. Już tłumaczę, może popełniasz błędy, ale masz szlachetna serce pełne pasji i dobroci oraz jesteś zdolna do największych poświeceń.

KC.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów
"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! -

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby

Odwiedzin: 121

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Mamma Mia 2: Here We Go Again!" – I znowu się zaczyna! - Recenzje filmów
"Mamma Mia 2: Here We Go Again!" – I znowu się zaczyna! -

Można by powiedzieć, że powstanie sequela „Mamma Mia!” było jedynie kwestią czasu, lecz w tym wypadku, trwało to naprawdę długo – aż całą dekadę! Zatem, czy odgrzewanie kasowego, muzycznego widowiska sprzed dziesięciu lat miało sens? Przecież gorąca atmosfera po premierze oryginału dawno zdążyła oziębnąć, a jej fani zdobyć znaczne filmowe doświadczenie i wyrobić sobie

"Player One" – Take my hand, let’s play a game! - Recenzje filmów
"Player One" – Take my hand, let’s play a game! -

Na nowy film Stevena Spielberga czekałem całe miesiące. Jeszcze zanim zadebiutował w sieci pierwszy zwiastun, byłem mocno podekscytowany pojawiającymi się informacjami na temat powstającego wówczas projektu. Zresztą któż z Was nie chciałby zanurzyć się w wirtualnej rzeczywistości zbudowanej na podstawie znanej z 40 ostatnich lat popkultury?

Odwiedzin: 1060

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Król rozrywki" – Poważanie i bogactwo za wolność oraz radość! - Recenzje filmów
"Król rozrywki" – Poważanie i bogactwo za wolność oraz radość! -

Nie jestem zapalonym fanem musicali, zawsze preferowałem gatunki filmowe, w których śpiew jest wyłącznie dodatkiem, a nie jego głównym daniem. Cóż, taka moja natura. Niemniej jako krytyk filmowy nie raz miałem przyjemność z obrazami wliczającymi się w ten szanowany przez wielu kinomanów gatunek i, co najważniejsze, każdy z nich oceniłem pozytywnie, często chwaląc nie

"Dżungla" – Staw czoła naturze! - Recenzje filmów
"Dżungla" – Staw czoła naturze! -

Daniel Radcliffe to aktor, który posiada smykałkę do wybierania nietypowych ról, a co za tym idzie, przeważnie interesujących produkcji. Parał się już m.in. magią (seria „Harry Potter”), walczył z upiornym duchem („Kobieta w czerni”), dorobił się diabelskiego poroża o niewyobrażalnej mocy („Rogi”), jak również gnił sobie na bezludnej wyspie, czekając na prawdziwego pr

Polecamy podobne artykuły

"Toy Story 4" – Dusza zabawki - Recenzje filmów
"Toy Story 4" – Dusza zabawki -

Niegdyś animacje kojarzyły się wyłącznie z rysunkowymi kreskówkami od Walta Disneya. W swoim czasie były to na pewno dzieła kultowe. Lecz wraz z kolejnymi latami świat poszedł do przodu, podobnie jak filmy, w których technologia zaczęła odgrywać coraz większą rolę. Dlatego te piękne bajki potrzebowały czegoś, co by mogło zapoczątkować coś zupełnie nowego. A tą zmianą

"W głowie się nie mieści" – Pięć emocji, setki wspomnień - Recenzje filmów
"W głowie się nie mieści" –  Pięć emocji, setki wspomnień -

Wytwórnia Pixar to niewyczerpana studnia niezwykłych pomysłów i kuźnia talentów. Takich jak np. Pete Docter. W mózgu tego pana w średnim teraz wieku, twórcy „Potworów i spółki” oraz „Odlotu”, muszą siedzieć ludziki, które naciskają kolorowe guziczki i produkują magiczne kule. Bo jakże inaczej wytłumaczyć nadmiar wyobraźni, a co za tym idzie, wymyślanie i pisanie scena

"Gdzie jest Dory?" – dla miłośników "Gdzie jest Nemo?" - Artykuły o filmach
$nazwa

Dla wszystkich miłośników filmu „Gdzie jest Nemo?" mamy fantastyczną wiadomość. Od 17 czerwca 2016 roku w kinach pojawi się dalsza historia, tym razem słynnej niebieskiej rybki – Dory, która wiecznie coś zapominała w filmie „Gdzie jest Nemo?”. Jeżeli nie zapomnieliście jeszcze, jak dobrze bawiliście się na bajce „Gdzie jest Nemo?", to zapraszamy do obejrzenia tego tra

Teraz czytane artykuły

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy
Placki na sodzie babci Marysi -

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

Odwiedzin: 15704

Autor: pjPrzepisy
"Coco" – Marzenia bywają złudne - Recenzje filmów
"Coco" – Marzenia bywają złudne -

Studio Pixar nigdy nie rozczarowuje swoich fanów. Dowodem na potwierdzenie moich słów może być ich najnowsze dzieło o niepozornym tytule „Coco”. Animacja zapowiadana jako przygoda chłopca pragnącego ziścić swoje marzenia wbrew jasnym zakazom rodziny, a co za tym idzie, udającego się do krainy umarłych, porwała miliony widzów na całym świecie. Czym tym razem wielki Pix

Odwiedzin: 1493

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów
"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! -

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby

Odwiedzin: 121

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

Oto niesamowity, prawie 8-minutowy, zwiastun "Death Stranding" po polsku! - Artykuły o grach
$nazwa

8 listopada 2019 roku na PS4 (a w 2020 na PC) ukaże się „Death Stranding” – oczekiwana, wysokobudżetowa gra akcji, o której Peter Tieryas – amerykański pisarz powieści w realiach science-fiction, a także dziennikarz publikujący na łamach IGN napisał: „Zapiera dech w piersi. To jedno z najbardziej unikalnych i fantastycznych doświadczeń w całej mojej przygodzie z grami

Odwiedzin: 128

Autor: adminArtykuły o grach

Komentarze: 1

Udka w sosie tatarskim - Przepisy
Udka w sosie tatarskim -

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

Odwiedzin: 34406

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 3

Loreena McKennitt – Dama z harfą i jej baśniowy świat - Zespoły i Artyści
Loreena McKennitt – Dama z harfą i jej baśniowy świat -

Muzyka celtycka pobudza zmysły. Dzięki niej możemy podróżować do odległych krain i zapominać o problemach dnia codziennego. Magia, wyobraźnia i przygoda połączą się w jedną całość, kiedy niezwykła melodia zostanie oprawiona w piękne słowa. Do pełni szczęścia potrzebny jest jeszcze niebiański głos. Jest pewna artystka, która potrafi nim zaczarować.

Odwiedzin: 4638

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

"Drogówka" – Policja! - Recenzje filmów
"Drogówka" – Policja! -

Dla wszystkich, którzy uważają, że filmy made in Poland nie są warte uwagi, mam dobrą wiadomość. "Drogówka" udowadnia, że polskie kino jeszcze nie umarło i raz na jakiś czas pojawia się produkcja, obok której nie można przejść obojętnie.

Odwiedzin: 3252

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

Najdłuższe całkowite zaćmienie Księżyca tego stulecia! - Kosmos
Najdłuższe całkowite zaćmienie Księżyca tego stulecia! -

Już 27 lipca Ziemianie będą świadkami najważniejszego wydarzenia astronomicznego roku 2018 – najdłuższego (co warto podkreślić) całkowitego zaćmienia Księżyca. Kolejne tak długie zjawisko nastąpi dopiero w 2123 roku, więc warto go nie przegapić!

Odwiedzin: 990

Autor: adminKosmos
Rutger Hauer – pożegnanie charyzmatycznego Holendra - Ludzie kina
Rutger Hauer – pożegnanie charyzmatycznego Holendra -

„Widziałem rzeczy, którym wy ludzie nie dalibyście wiary. Statki szturmowe w ogniu sunące nieopodal ramion Oriona. Oglądałem promieniowanie skrzące się w ciemnościach blisko wrót Tannhausera. Wszystkie te chwile zostaną stracone w czasie jak łzy w deszczu. Pora umierać” – tym improwizowanym monologiem Holender Rutger Hauer zapisał się złotymi zgłoskami w historii kina

Odwiedzin: 383

Autor: pjLudzie kina
Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora - Ludzie kina
Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora -

Och, Linda! Dlaczego? Powiedz, dlaczego?! Tak na mnie podziałałaś. Stałaś się najlepszą obok Sigourney Weaver heroiną kina science fiction i jednocześnie więźniem swojej roli. I dlaczego na Twój powrót, ja i miliony fanów, musieliśmy czekać tak długo? Nie odpowiadaj. Nadeszła pora, bym o Tobie napisał ten krótki, ale staranny artykuł! Może w nim znajdą się wyjaśnienia

"Zanim się pojawiłeś" – Miłość, życie i śmierć - Recenzje filmów
"Zanim się pojawiłeś" – Miłość, życie i śmierć -

Powieść autorstwa Jojo Moyes światło dzienne po raz pierwszy ujrzała w 2012 roku. Wielu osobom klimatem przypominać może twórczość Nicholasa Sparksa lub Cecelii Ahern. Ich książki również doczekały się własnych, lepszych bądź gorszych ekranizacji. Po czterech latach oczekiwania „Zanim się pojawiłeś” doczekała się własnego miejsca w kinematografii. Co więcej, na plakac

Odwiedzin: 5156

Autor: paulinakinga97Recenzje filmów

Komentarze: 2

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje
Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze -

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

Odwiedzin: 116042

Autor: PaMTradycje

Komentarze: 19

Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" - Artykuły o grach
Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" -

Fantastyczna platformówka wydana w 1998 roku na komputery klasy PC. Wszyscy fani gier komputerowych zapewne pamiętają wspaniałą grafikę i oprawę audio ciekawej gry, w której główną rolę odgrywają wspaniałe króliki.

Odwiedzin: 11442

Autor: PaMArtykuły o grach

Komentarze: 2

"Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści" – Heroes of Might and Meve - Recenzje gier
"Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści" – Heroes of Might and Meve -

CD PROJEKT RED jaki jest, każdy widzi. Firma przeszła już wcześniej do naszej rodzimej historii, gdy w latach dziewięćdziesiątych (jeszcze jako CD PROJEKT) okazała się pierwszą, która tworzyła polskie „oprzyrządowania” do zagranicznych gier (pudełka, instrukcje) oraz pierwszą, która zrealizowała pełnoprawną polską lokalizację zewnętrznego tytułu (gra „Baldur’s Gate” -

Latające samochody przyszłości - Nowinki motoryzacyjne
Latające samochody przyszłości -

Jak będzie wyglądała przyszłość motoryzacji? Samochody prawdopodobnie staną się pojazdami latającymi, lecz zanim to będzie możliwe, proponujemy pojazd który już powstał i być może nie będzie bardzo drogi.

"Resident Evil: Ostatni rozdział" – Paradise City - Recenzje filmów
"Resident Evil: Ostatni rozdział" – Paradise City -

Jaka jest seria adaptacji kultowej sagi survival horrorów opatrzonych szyldem „Resident Evil”, każdy widzi i słyszy. Twórcy kinowej wersji growego odpowiednika nigdy nie mierzyli zbyt wysoko, ich ambicją było dostarczenie widzom przede wszystkim prostego, czasami niezwykle absurdalnego kina rozrywkowego z przeogromną liczbą komputerowych sekwencji, czyli podsumowując

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 2 - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 2 -

Druga część obszernego artykułu na temat starożytnego Egiptu, Wielkiej Piramidy i jej tajemnic. To bezpośrednia kontynuacja poprzedniego tekstu. Gotowi na odkrywanie i rozwiązywanie zagadek sprzed tysięcy lat? Zapraszam więc na pustynię w Gizie.

Siódme obchody Święta Województwa Kujawsko-Pomorskiego - Kultura
Siódme obchody Święta Województwa Kujawsko-Pomorskiego -

Położone w północno-centralnej części kraju, województwo kujawsko-pomorskie utworzono w 1998 roku. Z tej okazji już siódmy raz odbywają się obchody upamiętniające to wydarzenie. Kulminacja rozpoczyna się 6 czerwca we Włocławku.

Odwiedzin: 3086

Autor: pjKultura

Nowości

Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora - Ludzie kina
Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora -

Och, Linda! Dlaczego? Powiedz, dlaczego?! Tak na mnie podziałałaś. Stałaś się najlepszą obok Sigourney Weaver heroiną kina science fiction i jednocześnie więźniem swojej roli. I dlaczego na Twój powrót, ja i miliony fanów, musieliśmy czekać tak długo? Nie odpowiadaj. Nadeszła pora, bym o Tobie napisał ten krótki, ale staranny artykuł! Może w nim znajdą się wyjaśnienia

Masażysta Darek Roszyk – człowiek, który dłońmi czyni cuda! - Zdrowie i uroda
Masażysta Darek Roszyk – człowiek, który dłońmi czyni cuda! -

Pochodzi z Poznania. I ma zdolności będące jednocześnie ogromną pasję. Darek Roszyk jest bowiem masażystą. Jako Masu-Masu zaczął pomagać ludziom i ich kręgosłupom. Jedna z jego zadowolonych klientek napisała, że „ma ręce, które leczą i ciało, i duszę!”. Nawet sama rozmowa z tym pozytywnym jegomościem, jak się przekonaliśmy, jest bardzo relaksująca i odstresowująca.

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier
"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora -

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budż

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów
"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! -

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby

Odwiedzin: 121

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! - Autorzy/pisarze
Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! -

Amerykanie mają swojego Stephena Kinga, ale my wcale nie gorsi. W Polsce gatunek horroru także popularnym jest. Niechaj dowodem będą, sprzedające się jak świeże bułki, klimatyczne, rodzime powieści: „Gałęziste”, „Grzesznik” oraz „Inkub”. Ich autora Artur Urbanowicza (tak, napisał je wszystkie) rozpiera duma. Czy to właśnie matematyczne wykształcenie sprawia, że jego k

Rozmowa z malarką Joanną Dyląg-Faliszek: "Z pędzlem w dłoni, z głową w chmurach" - Fotografia/Malarstwo
Rozmowa z malarką Joanną Dyląg-Faliszek: "Z pędzlem w dłoni, z głową w chmurach" -

Poznajcie Joanną Dyląg-Faliszek. To młoda, skromna artystka, absolwentka Uniwersytetu Rzeszowskiego. Od trzech lat mieszka w Jedliczu. I tam też oddaje się swojej pasji – maluje na płótnie przestrzeń, która ją otacza. Swoją twórczość prezentuje na Facebooku, a także w formie filmików na YouTubie na kanale Aś Maluje. W czerwcu tego roku jej zorganizowany w Starej Kuźni

Odwiedzin: 379

Autor: adminFotografia/Malarstwo

Komentarze: 3

Artykuły z tej samej kategorii

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów
"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! -

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby

Odwiedzin: 121

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi - Recenzje filmów
"Boże Ciało" – Panie Jezu wybacz im, wybacz mi -

Co jakiś czas pojawiają się na ekranach kin takie filmy, że po ich obejrzeniu odzyskuje wiarę w kondycję naszego rodzimego kina. Inspirowane prawdziwymi wydarzeniami „Boże Ciało” Janka Komasy jest właśnie takim obrazem. Mało tego, ten zdobywca trzech Złotych Lwów na festiwalu w Gdyni oraz weneckiej nagrody specjalnej, sprawia, że odzyskuje wiarę w ludzi.

Odwiedzin: 350

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Joker" – Klaun, sfrustrowany klaun… - Recenzje filmów
"Joker" – Klaun, sfrustrowany klaun… -

…On ma takie „chore” serce. Jest jak rozbity dzban. Klaun, sfrustrowany klaun – tak, parafrazując i zmieniając refren utworu rodzimego nurtu muzyki popularnej, trafnie można scharakteryzować postać Arthura Flecka. Niby rozśmiesza ludzi, ale na co dzień mu nie do śmiechu. Jest jak guz na zdrowej tkance społeczeństwa Gotham. Bez perspektyw. Bez choćby grama szczęścia w

Odwiedzin: 311

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Legiony" – "Na stos, na stos!" - Recenzje filmów
"Legiony" – "Na stos, na stos!" -

Do polskich filmów historycznych zawsze podchodziłem z pewną dozą niechęci. Mój pogląd na ich temat bardzo ustatkowało „widowisko” pt. „303. Bitwa o Anglię”. Ten rok przyniósł kolejne tego typu, gatunkowe, rodzime produkcje. Starałem się je omijać w kinie szerokim łukiem, ale na jedną postanowiłem wydać ciężko zarobione pieniądze. Chodzi o „Legiony”, czyli nakręcone z

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów
"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo -

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie

Odwiedzin: 530

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.324

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję