O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Doktor Strange" – Wizualny rollercoaster - Recenzje filmów

Doktor Strange to rzekomo jeden z najpotężniejszych herosów w dziejach komiksowego uniwersum. Zdolność do manipulowania czasem i przestrzenią wedle własnego „widzimisię” czyni z niepozornego chirurga prawdziwego władcę wszechświata. Tym bardziej zaskakujący jest fakt, iż pomysł na ekranizację perypetii lekarza przeleżał na półce parę dekad. Co prawda w latach 90. na przeszkodzie w realizacji filmu stanąć mogły ograniczenia techniczne, tym niemniej w nowym millenium efekty specjalne w końcu doścignęły fantazję twórców papierowych zeszytów.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (872 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
999
Czas czytania:
1 144 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (872 pkt)
Dodano:
814 dni temu

Data dodania:
2016-10-28 10:47:47

Wśród zalewu produkcji o Hulkach, Thorach czy innych Iron Manach ze świecą było szukać przygód Dra Strange'a... aż do dziś. W końcu włodarze Marvela wyczuli potencjał w bohaterze i postanowili zainwestować sporo grosza (centa?) w przeniesienie komiksowego pierwowzoru na srebrny ekran. Bez owijania w bawełnę – warto było czekać.

 

Dr Stephen Strange (Benedict Cumberbatch) to szanowany chirurg o niezwykłych zdolnościach. Umiejętność koncentracji i niespotykana precyzja pozwalają lekarzowi ratować setki istnień. Niestety, pewnego dnia Strange ulega paskudnemu wypadkowi samochodowemu. Po przebudzeniu w szpitalnym łóżku jego oczom ukazuje się widok niczym z sennego koszmaru. Dłonie Stephena, jego narzędzie pracy, są nieodwracalnie uszkodzone. Po niezliczonych chirurgicznych zabiegach zdesperowany mężczyzna postanawia postawić wszystko na jedną kartę i wyruszyć w podróż do dalekich zakątków globu. Były lekarz ma nadzieję, iż pod okiem tajemniczej „Przedwiecznej” (Tilda Swinton) uda mu się odzyskać sprawność ruchową. Strange nie zdaje sobie jednak sprawy, iż zostanie wciągnięty w rozgrywkę o przyszłość ludzkości, której zagraża demoniczny Kaecilius (Mads Mikkelsen)...

 

Wydawać by się mogło, iż kinowy rynek nasycił się już produkcjami sygnowanymi przez Marvela. Cóż bowiem mógłby zaoferować obraz o pojedynczym herosie w dobie epickich dzieł pękających w szwach od ilości bohaterów obecnych na ekranie (vide: ostatni „Kapitan Ameryka”)? Jak się okazuje, oryginalne (w obrębie gatunku) podejście do tematu i potencjał historii traktującej o początkach maga stanowią solidny budulec nowej franczyzy. O ile twórcy filmu zachowawczo oparli się na prawidłach rządzących komiksowymi widowiskami, tak przywiązanie do detali i fantazyjne wizje zalewające ekran sprawiają, iż „Doktor Strange” wyróżnia się z tłumu.

 

Tradycyjnie już dla Marvela, ich nowe dzieło stanowi mieszankę pompatycznego nastroju z humorystycznymi wstawkami. Tym razem jednak nie powielono schematu z „Ant-Mana”, który to tytuł wyraźnie stawiał na element komediowy. „Doktor Strange” jest bardziej wyważony i spójny, mimo to w trakcie seansu publiczność regularnie ma okazję buchnąć śmiechem przy zgryźliwych tekstach chirurga. Pomimo lżejszego tonu wkradającego się w narrację, film dobrze dozuje dramatyzm i wciąga snutą historią. Dobitnie czuć bezsilność protagonisty pozbawionego swego największego talentu przez złośliwość losu. Wszak stalowe pręty trzymające palce w ryzach to nie przelewki...

 

Do kotła z bulgoczącą filmową zupą o tytule „Doktor Strange” dodano esencję z „Incepcji”, całość doprawiono szczyptą „Przerażaczy” i podano na tacy z marvelowską polewą. Manipulacja otoczeniem z miejsca przywodzi na myśl hit Nolana, co samo w sobie nie stanowi wady. Filmowy recycling ma rację bytu wtedy, gdy z protoplasty czerpie się jedynie inspirację, nie zaś bezczelnie kopiuje elementy. „Doktor Strange” wypada z kolei w aspekcie wizualnych cudów na tyle imponująco, iż powierzchowne podobieństwo do przeboju z DiCaprio można produkcji wybaczyć. Stacje komputerowe grafików musiały być chyba chłodzone ciekłym azotem, gdyż spektakularne załamania rzeczywistości przepełniające seans pewnikiem wycisnęły siódme poty z procesorów. Budynki przemieszczające się w wertykalnie i horyzontalnie to pikuś przy załamywanych ulicach, wijących się drogach i płynnie modyfikowanym środku ciężkości. Do wspomnianych fajerwerków wystarczy dodać zabawy czasem z komicznie cofającymi się bohaterami i rewelacyjnie oddane pękanie obrazu niczym w rozbitym kalejdoskopie, by uzyskać pełnię wizualnego piękna filmu.

 

Osobiście wolę, gdy historie o superbohaterach czerpią bardziej z „science”, niż „fiction”. Bez popitki łykam fantazyjne fabuły o herosach tak długo, gdy pochodzenie nadprzyrodzonych mocy jest zakorzenione w szeroko rozumianej nauce. Działanie radioaktywnych promieni, ukąszenie pająka czy eksperymenty genetyczne przemawiają do mnie dobitniej niż mistycyzm i spirytualne zagrywki. Niemniej jednak duchowa otoczka, w którą upakowany został „Doktor Strange” jest na tyle klarowna i fascynującą, iż nie gryzie się z realistycznymi (w dużym cudzysłowie) konwencjami filmów o bardziej przyziemnych nadludziach. Motywy wychodzenia z ciała jak żyw przywodzą na myśl niedocenionych „Przerażaczy” Petera Jacksona; co więcej, duchowe moce również stanowią źródło komizmu w paru sytuacjach (patrz: scena w szpitalu).

 

Obsadę blockbustera dobrano z wyczuciem, idealnie balansując postać aroganckiego i pyszałkowatego chirurga ze stonowanym Kaeciliusem. Benedict Cumberbatch, jak na profesjonalistę przystało, świetnie wyczuł konwencję filmu. W luźniejszych momentach jego teksty faktycznie bawią, w poważniejszych sekwencjach z kolei aktor udanie oddaje sprzeczne uczucia targające jego bohaterem. Miłą niespodzianką dla fanów kina jest również angaż Mikkelsena. Najwyraźniej Hollywood zachłysnęło się charyzmatycznym Duńczykiem, raz po raz dając artyście szanse na występy w dużych projektach. Bardzo dobrze, że Mikkelsen ma swoje 5 minut w światku filmowym. Charakterystyczny chłód bijący od gwiazdora niemalże z automatu dodaje głębi każdej kreacji. Kaecilius nie musi często otwierać ust, jego posępny wygląd mówi bowiem za niego. Zgodnie z niepisaną regułą Marvela, w drugoplanowych rolach aż roi się od znanych nazwisk. Tilda Swinton, Chiwetel Ejiofor oraz Rachel McAdams dobrze uzupełniają solidną obsadę.

 

Szkoda jedynie, iż jazda bez trzymanki, jaką serwuje „Doktor Strange” pod koniec filmu przemienia się odrobinę w szaleńczy zjazd zakończony wypadkiem wagoniku. Być może taka obserwacja wynika z osobistych preferencji, jednak końcowy chaos wypełniony po brzegi CGI pachnie starciami z niesławnej „Zielonej latarni”, w których dzielny bohater z pierścieniem wyczarowywał coraz bardziej absurdalne konstrukcje (karabin maszynowy, tor wyścigowy... dajcie spokój). Twórcy troszeczkę zachłysnęli się możliwościami oferowanymi przez efekty komputerowe, na szczęście nagromadzenie widowiskowych scen nie służy przysłonięciu mankamentów fabularnych.

 

Przy obecnej dobrej passie Marvela, ryzyko wpadki z „Doktorem Strangem” było minimalne. Na szczęście dla kinomanów i fanów bohatera, wytwórnia podeszła do zadania z sercem i pomysłowością, co procentuje na ekranie. Cieszy dbałość o szczegóły (klimatyczna biblioteka ze starymi księgami), poparta wizjonerskimi efektami i pełnokrwistą fabułą z komediowym zacięciem. Sporadyczny chaos powodujący zawrót głowy potraktować można jako frycowe, które zostało spłacone co do joty. Bardzo solidny tytuł, godny polecenia nawet osobom mocno stąpającym po ziemi.

 

W telegraficznym skrócie: Kolejny strzał Marvela trafiający w środek tarczy; efekty specjalne à la „Incepcja” + motywy astralne niczym z „Przerażaczy”; udana historia wprowadzająca do uniwersum jednego z najpotężniejszych bohaterów; dramatyzm i napięcie rozładowują zabawne wstawki; brawa dla Cumberbatcha i zimnego jak głaz Mikkelsena.

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Galeria zdjęć - "Doktor Strange" – Wizualny rollercoaster

Temat / Nick:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
814 dni temu

Eee... Mikkelsen był słaby. Sztampowy czarny charakter, ale te...oczy! Ciary! Poza tym ogólnie zgadzam się z powyższą recenzją. Wizualnie - rewelka!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora kulak4

autor:kulak4(872 pkt)

utworzony: 327 dni temu

liczba odwiedzin: 257

autor:kulak4(872 pkt)

utworzony: 377 dni temu

liczba odwiedzin: 711

autor:kulak4(872 pkt)

utworzony: 552 dni temu

liczba odwiedzin: 979

autor:kulak4(872 pkt)

utworzony: 434 dni temu

liczba odwiedzin: 443

Polecamy podobne artykuły

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 687 dni temu

liczba odwiedzin: 1417

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 597 dni temu

liczba odwiedzin: 1022

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 547 dni temu

liczba odwiedzin: 978

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 448 dni temu

liczba odwiedzin: 1281

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 308 dni temu

liczba odwiedzin: 632

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1629 dni temu

liczba odwiedzin: 6276

autor:badboyfriend(108 pkt)

utworzony: 609 dni temu

liczba odwiedzin: 1374

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 68 dni temu

liczba odwiedzin: 193

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 100 dni temu

liczba odwiedzin: 449

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2362 dni temu

liczba odwiedzin: 2658

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2036 dni temu

liczba odwiedzin: 2480

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 2034 dni temu

liczba odwiedzin: 6244

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1900 dni temu

liczba odwiedzin: 3307

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1352 dni temu

liczba odwiedzin: 2390

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1071 dni temu

liczba odwiedzin: 2430

autor:bartoszkeprowski(1824 pkt)

utworzony: 898 dni temu

liczba odwiedzin: 2808

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1277 dni temu

liczba odwiedzin: 1445

Teraz czytane artykuły

"Doktor Strange" – Wizualny rollercoaster - Recenzje filmów

Doktor Strange to rzekomo jeden z najpotężniejszych herosów w dziejach komiksowego uniwersum. Zdolność do manipulowania czasem i przestrzenią wedle własnego „widzimisię” czyni z niepozornego chirurga prawdziwego władcę wszechświata. Tym bardziej zaskakujący jest fakt, iż pomysł na ekranizację perypetii lekarza przeleżał na półce parę dekad. Co prawda w latach 90. na przeszkodzie w realizacji filmu stanąć mogły ograniczenia techniczne, tym niemniej w nowym millenium efekty specjalne w końcu doścignęły fantazję twórców papierowych zeszytów.

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

"Nienawistna ósemka" – Baba z wozu, koniom lżej, lecz w zajezdni tłoczniej i niebezpieczniej - Recenzje filmów

Quentin Tarantino słynie z tego, iż uwielbia zaskakiwać, a przede wszystkim łamać niemalże wszystkie przyjęte schematy oraz dowolnie przekraczać wyznaczone przez kinematografię granice. W swoim filmowym dorobku posiada wiele kontrowersyjnych i nieszablonowych dzieł, które z biegiem czasu stały się prawdziwymi perełkami i swego rodzaju wzorem do naśladowania przez innych twórców podążających wykreowanym przez niego charakterystycznym stylem.

Odwiedzin: 725

Autor: pjKosmos

Odkryto potężną supegromadę galaktyk – Sarasvati! - Kosmos

Naukowcy z Indyjskiego Międzyuniwersyteckiego Centrum Astronomii i Astrofizyki (IUCAA) odkryli największą do tej pory i najdalej położoną supergromadę. Samo jej istnienie jest dość zaskakujące!

"Szybcy i wściekli 7" – Salud, mi familia - Recenzje filmów

Po czternastu latach od premiery pierwszej części, fani serii w końcu doczekali się "Szybkich i wściekłych 7", których reżyserem został tym razem James Wan ("Piła", "Obecność"). Tak jak i w poprzednich odsłonach perypetii Toretto (Vin Diesel) i jego ekipy, również w siódemce znajdziemy przepych, roznegliżowane kobiety, zapierające dech w piersiach pościgi czy sceny walk.

"Mission: Impossible - Rogue Nation" – Agenci bez granic - Recenzje filmów

Co tu dużo mówić. Piąta już część sensacyjnej serii „Mission: Impossible” to prezent dla dużych chłopców jak znalazł. Ponad pięćdziesięcioletni Tom Cruise im starszy, tym młodszy. Nie zwalnia tempa i nie ma dla niego misji niemożliwych. Jako super tajny agent IMF Ethan Hunt ponownie kopie tyłki złoczyńcom, sam wykonując karkołomne kaskaderskie sceny. I kiedy przymknie się oko na igranie z logiką, to można w nagrodę otrzymać kawał dobrego rozrywkowego kina.

"Syn dwóch matek" – Mały Jasio i Kobiety Anioły - Recenzje książek

Jeśli chcecie się wzruszyć i poznać zawiłe ludzkie losy, a cenicie intrygujące reportaże, to jest pewna wydana przez Trzecią Stronę książka, którą polecam. Mowa o napisanej przez Małgorzatę Karolinę Piekarską i jej nieżyjącego już ojca Macieja Piekarskiego należącej do literatury faktu pozycji pt. „Syn dwóch matek”.

"W samym sercu morza" – "Moby Dick" wg Hollywood - Recenzje filmów

Prawdopodobnie niezwykle odkrywcze stwierdzenie, iż „Moby Dick” jest kamieniem milowym amerykańskiej literatury, ma znamiona truizmu, tym niemniej fakt pozostaje faktem. Opowieść o zabójczej obsesji na punkcie majestatycznego białego wieloryba na stałe wpisała się złotymi zgłoskami w kulturę Stanów Zjednoczonych, stając się obowiązkową lekturą dla każdego czytelnika o koneserskich zakusach. Nic dziwnego, iż Hollywood postanowiło po raz wtóry sięgnąć po frapujący materiał źródłowy, dostarczając widzom wysokobudżetową opowiastkę będącą wariacją na dobrze znany temat.

"Godzilla" – Ryk, który przeszywa na wskroś - Recenzje filmów

Godzilla - słynny Król potworów powrócił. Silny, potężny, dumnie kroczy przed siebie. Jest jak Bóg, którego nic ani nikt jest w stanie powstrzymać. A gdy otworzy pysk, budzi strach i respekt, powodując, że nasze ciało jest całe w dreszczach. Odczuwamy to każdą kostką i mięśniem. Nie wierzycie? Odważnie więc usiądźcie przed kinowym ekranem.

"Interstellar" – Zagubiona droga do odległej galaktyki - Recenzje filmów

Dawno żaden film nie wywołał tak skrajnych opinii, nie otrzymywał tak różnych ocen. Wraz z premierą, a nawet nieco wcześniej, utworzyły się dwa obozy, zarówno widzów, jak i krytyków. Dla jednych fantastyczno-naukowe dziecko Christophera Nolana to porażka roku, inni z kolei będą wszem wobec wieścić, że jest objawieniem gatunku. Znajdą się i neutralni, niewiedzący, jaki wydać werdykt.

"Steve Jobs" – "F*ck You" - Recenzje filmów

Biografia – gatunek, który w czystej i utopijnej teorii powinien być najprostszą i najmniej wymagającą bazą filmowego scenariusza, a w brutalnej rzeczywistości bywa zmorą twórców, odtwórców i przede wszystkim odbiorców, których wyobrażenie o przedstawieniu ekranizowanej postaci, która często jest ważną częścią ich życia, dalece mija się z efektami pracy filmowców. Jak bowiem w umownie przyjętych dwóch godzinach oddać na ekranie sedno tego, kim były najwybitniejsze jednostki i pełen sens ich osiągnięć?

"Thor: Ragnarok" – Jesteś bogiem młotków? - Recenzje filmów

Cały świat zamarł w bezruchu. Marvel Studios wyprodukowało kolejny film, który okazał się hitem! Wszystkim się podoba, każdy krytyk jest zachwycony, a Box Office aż pęka od wpływających do kas biletowych zysków! Cóż za zaskoczenie, nikt się tego nie spodziewał… Zejdźmy na chwilę na ziemię.

"Hobbit: Pustkowie Smauga" – Oddech smoka ponad wszystko - Recenzje filmów

Peter Jackson ma duszę dziecka i konsekwentnie podąża wydeptaną ścieżką. Jego „Hobbit: Pustkowie Smauga” jest dowodem na to, że kino fantasy może konkurować z najlepszymi wysokobudżetowymi hitami. Większość wielbicieli będzie co najmniej zadowolona, jedynie niezmienni puryści prozy Tolkiena zaczną zgrzytać zębami i zapragną rzucić klątwę na reżysera.

"Hardcore Henry" – Pozdrowienia z Moskwy - Recenzje filmów

Zestaw skomplikowanych czynności rzędu przeprowadzania testu sprawności motorycznej pacjenta, podłączania mu brakujących mechanicznych członków do reszty ciała oraz próby nawiązania łączności ze świeżo aktywowanym cyborgiem, ukazane z perspektywy pierwszej osoby i przy akompaniamencie metalicznych dźwięków, to motywy niestanowiące żadnego novum w amerykańskim kinie. Ot, weźmy choćby na tapetę pierwszego „RoboCopa”, w którym to długa sekwencja przedstawiająca dramatyczne wydarzenia z oczu zmasakrowanego Alexa Murphy'ego swego czasu wgniatała widza w fotel.

"Hercules" – Siła i honor - Recenzje filmów

Herkules to najsłynniejszy, legendarny heros opisywany na kartach mitologii greckiej. I choć imię jego brzmi nieco inaczej, to właśnie rzymska wymowa niepodzielnie włada naszą świadomością i popkulturą. Jako syn władcy Olimpu Zeusa i ziemskiej księżniczki Alkmeny, bohater ten posiada nadludzką siłę. Co więcej, to inteligentny strateg, odważny wojownik i niezwyciężony zapaśnik. 25 lipca w polskich kinach pojawia się kolejna wersja jego przygód. W roli głównej mistrz wrestlingu, umięśniony Dwayne „The Rock” Johnson.

"Niemożliwe" – Nadzieja tam, gdzie rządzi śmierć - Recenzje filmów

Na ekranach polskich kin wyświetlany jest dramat produkcji hiszpańskiej pt. "Niemożliwe". Czy warto wybrać się na seans? Czy film zasługuje na wiele nagród? Zachęcam do lektury recenzji.

"Lincoln" – Przed wami prezydent Abraham Lincoln - Recenzje filmów

Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, choć krótka, nie pozbawiona była wzniosłych chwil, krwawych wojen i zdarzeń, które stały się kamieniem milowym, odmieniając jej oblicze. Takim momentem było zniesienie niewolnictwa. W oczekiwaniu na zbliżającą się galę rozdania Oscarów (24 lutego), nieco spóźniona recenzja filmu "Lincoln".

"Zaginiona dziewczyna" – "Niezwykła" Amy - Recenzje filmów

No to się doczekaliśmy. David Fincher powraca po trzech latach do thrillera w iście, jeśli nie olimpijskiej, to bez wątpienia w bardzo solidnej formie i raz jeszcze udowadnia, że w tym gatunku nie ma sobie równych. „Zaginiona dziewczyna” nie jest tak mocno wsiąkającym w nasz umysł filmem, jak „Podziemny krąg”, ale będąc adaptacją uznanej przez „New York Timesa” za bestseller powieści Gillian Flynn, wypada lepiej niż remake „Dziewczyny z tatuażem”.

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 28

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 16 dni temu

liczba odwiedzin: 283

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 204 dni temu

liczba odwiedzin: 1097

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 358 dni temu

liczba odwiedzin: 1906

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.344

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję