O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Doktor Strange" – Wizualny rollercoaster - Recenzje filmów

Doktor Strange to rzekomo jeden z najpotężniejszych herosów w dziejach komiksowego uniwersum. Zdolność do manipulowania czasem i przestrzenią wedle własnego „widzimisię” czyni z niepozornego chirurga prawdziwego władcę wszechświata. Tym bardziej zaskakujący jest fakt, iż pomysł na ekranizację perypetii lekarza przeleżał na półce parę dekad. Co prawda w latach 90. na przeszkodzie w realizacji filmu stanąć mogły ograniczenia techniczne, tym niemniej w nowym millenium efekty specjalne w końcu doścignęły fantazję twórców papierowych zeszytów.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (890 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 070
Czas czytania:
1 223 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (890 pkt)
Dodano:
880 dni temu

Data dodania:
2016-10-28 10:47:47

Wśród zalewu produkcji o Hulkach, Thorach czy innych Iron Manach ze świecą było szukać przygód Dra Strange'a... aż do dziś. W końcu włodarze Marvela wyczuli potencjał w bohaterze i postanowili zainwestować sporo grosza (centa?) w przeniesienie komiksowego pierwowzoru na srebrny ekran. Bez owijania w bawełnę – warto było czekać.

 

Dr Stephen Strange (Benedict Cumberbatch) to szanowany chirurg o niezwykłych zdolnościach. Umiejętność koncentracji i niespotykana precyzja pozwalają lekarzowi ratować setki istnień. Niestety, pewnego dnia Strange ulega paskudnemu wypadkowi samochodowemu. Po przebudzeniu w szpitalnym łóżku jego oczom ukazuje się widok niczym z sennego koszmaru. Dłonie Stephena, jego narzędzie pracy, są nieodwracalnie uszkodzone. Po niezliczonych chirurgicznych zabiegach zdesperowany mężczyzna postanawia postawić wszystko na jedną kartę i wyruszyć w podróż do dalekich zakątków globu. Były lekarz ma nadzieję, iż pod okiem tajemniczej „Przedwiecznej” (Tilda Swinton) uda mu się odzyskać sprawność ruchową. Strange nie zdaje sobie jednak sprawy, iż zostanie wciągnięty w rozgrywkę o przyszłość ludzkości, której zagraża demoniczny Kaecilius (Mads Mikkelsen)...

 

Wydawać by się mogło, iż kinowy rynek nasycił się już produkcjami sygnowanymi przez Marvela. Cóż bowiem mógłby zaoferować obraz o pojedynczym herosie w dobie epickich dzieł pękających w szwach od ilości bohaterów obecnych na ekranie (vide: ostatni „Kapitan Ameryka”)? Jak się okazuje, oryginalne (w obrębie gatunku) podejście do tematu i potencjał historii traktującej o początkach maga stanowią solidny budulec nowej franczyzy. O ile twórcy filmu zachowawczo oparli się na prawidłach rządzących komiksowymi widowiskami, tak przywiązanie do detali i fantazyjne wizje zalewające ekran sprawiają, iż „Doktor Strange” wyróżnia się z tłumu.

 

Tradycyjnie już dla Marvela, ich nowe dzieło stanowi mieszankę pompatycznego nastroju z humorystycznymi wstawkami. Tym razem jednak nie powielono schematu z „Ant-Mana”, który to tytuł wyraźnie stawiał na element komediowy. „Doktor Strange” jest bardziej wyważony i spójny, mimo to w trakcie seansu publiczność regularnie ma okazję buchnąć śmiechem przy zgryźliwych tekstach chirurga. Pomimo lżejszego tonu wkradającego się w narrację, film dobrze dozuje dramatyzm i wciąga snutą historią. Dobitnie czuć bezsilność protagonisty pozbawionego swego największego talentu przez złośliwość losu. Wszak stalowe pręty trzymające palce w ryzach to nie przelewki...

 

Do kotła z bulgoczącą filmową zupą o tytule „Doktor Strange” dodano esencję z „Incepcji”, całość doprawiono szczyptą „Przerażaczy” i podano na tacy z marvelowską polewą. Manipulacja otoczeniem z miejsca przywodzi na myśl hit Nolana, co samo w sobie nie stanowi wady. Filmowy recycling ma rację bytu wtedy, gdy z protoplasty czerpie się jedynie inspirację, nie zaś bezczelnie kopiuje elementy. „Doktor Strange” wypada z kolei w aspekcie wizualnych cudów na tyle imponująco, iż powierzchowne podobieństwo do przeboju z DiCaprio można produkcji wybaczyć. Stacje komputerowe grafików musiały być chyba chłodzone ciekłym azotem, gdyż spektakularne załamania rzeczywistości przepełniające seans pewnikiem wycisnęły siódme poty z procesorów. Budynki przemieszczające się w wertykalnie i horyzontalnie to pikuś przy załamywanych ulicach, wijących się drogach i płynnie modyfikowanym środku ciężkości. Do wspomnianych fajerwerków wystarczy dodać zabawy czasem z komicznie cofającymi się bohaterami i rewelacyjnie oddane pękanie obrazu niczym w rozbitym kalejdoskopie, by uzyskać pełnię wizualnego piękna filmu.

 

Osobiście wolę, gdy historie o superbohaterach czerpią bardziej z „science”, niż „fiction”. Bez popitki łykam fantazyjne fabuły o herosach tak długo, gdy pochodzenie nadprzyrodzonych mocy jest zakorzenione w szeroko rozumianej nauce. Działanie radioaktywnych promieni, ukąszenie pająka czy eksperymenty genetyczne przemawiają do mnie dobitniej niż mistycyzm i spirytualne zagrywki. Niemniej jednak duchowa otoczka, w którą upakowany został „Doktor Strange” jest na tyle klarowna i fascynującą, iż nie gryzie się z realistycznymi (w dużym cudzysłowie) konwencjami filmów o bardziej przyziemnych nadludziach. Motywy wychodzenia z ciała jak żyw przywodzą na myśl niedocenionych „Przerażaczy” Petera Jacksona; co więcej, duchowe moce również stanowią źródło komizmu w paru sytuacjach (patrz: scena w szpitalu).

 

Obsadę blockbustera dobrano z wyczuciem, idealnie balansując postać aroganckiego i pyszałkowatego chirurga ze stonowanym Kaeciliusem. Benedict Cumberbatch, jak na profesjonalistę przystało, świetnie wyczuł konwencję filmu. W luźniejszych momentach jego teksty faktycznie bawią, w poważniejszych sekwencjach z kolei aktor udanie oddaje sprzeczne uczucia targające jego bohaterem. Miłą niespodzianką dla fanów kina jest również angaż Mikkelsena. Najwyraźniej Hollywood zachłysnęło się charyzmatycznym Duńczykiem, raz po raz dając artyście szanse na występy w dużych projektach. Bardzo dobrze, że Mikkelsen ma swoje 5 minut w światku filmowym. Charakterystyczny chłód bijący od gwiazdora niemalże z automatu dodaje głębi każdej kreacji. Kaecilius nie musi często otwierać ust, jego posępny wygląd mówi bowiem za niego. Zgodnie z niepisaną regułą Marvela, w drugoplanowych rolach aż roi się od znanych nazwisk. Tilda Swinton, Chiwetel Ejiofor oraz Rachel McAdams dobrze uzupełniają solidną obsadę.

 

Szkoda jedynie, iż jazda bez trzymanki, jaką serwuje „Doktor Strange” pod koniec filmu przemienia się odrobinę w szaleńczy zjazd zakończony wypadkiem wagoniku. Być może taka obserwacja wynika z osobistych preferencji, jednak końcowy chaos wypełniony po brzegi CGI pachnie starciami z niesławnej „Zielonej latarni”, w których dzielny bohater z pierścieniem wyczarowywał coraz bardziej absurdalne konstrukcje (karabin maszynowy, tor wyścigowy... dajcie spokój). Twórcy troszeczkę zachłysnęli się możliwościami oferowanymi przez efekty komputerowe, na szczęście nagromadzenie widowiskowych scen nie służy przysłonięciu mankamentów fabularnych.

 

Przy obecnej dobrej passie Marvela, ryzyko wpadki z „Doktorem Strangem” było minimalne. Na szczęście dla kinomanów i fanów bohatera, wytwórnia podeszła do zadania z sercem i pomysłowością, co procentuje na ekranie. Cieszy dbałość o szczegóły (klimatyczna biblioteka ze starymi księgami), poparta wizjonerskimi efektami i pełnokrwistą fabułą z komediowym zacięciem. Sporadyczny chaos powodujący zawrót głowy potraktować można jako frycowe, które zostało spłacone co do joty. Bardzo solidny tytuł, godny polecenia nawet osobom mocno stąpającym po ziemi.

 

W telegraficznym skrócie: Kolejny strzał Marvela trafiający w środek tarczy; efekty specjalne à la „Incepcja” + motywy astralne niczym z „Przerażaczy”; udana historia wprowadzająca do uniwersum jednego z najpotężniejszych bohaterów; dramatyzm i napięcie rozładowują zabawne wstawki; brawa dla Cumberbatcha i zimnego jak głaz Mikkelsena.

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Doktor Strange" – Wizualny rollercoaster

Temat / Nick:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
880 dni temu

Eee... Mikkelsen był słaby. Sztampowy czarny charakter, ale te...oczy! Ciary! Poza tym ogólnie zgadzam się z powyższą recenzją. Wizualnie - rewelka!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora kulak4

autor:kulak4(890 pkt)

utworzony: 393 dni temu

liczba odwiedzin: 308

autor:kulak4(890 pkt)

utworzony: 443 dni temu

liczba odwiedzin: 852

autor:kulak4(890 pkt)

utworzony: 618 dni temu

liczba odwiedzin: 1074

autor:kulak4(890 pkt)

utworzony: 500 dni temu

liczba odwiedzin: 503

Polecamy podobne artykuły

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 753 dni temu

liczba odwiedzin: 1500

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 664 dni temu

liczba odwiedzin: 1156

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 613 dni temu

liczba odwiedzin: 1078

autor:Kamil0232(277 pkt)

utworzony: 514 dni temu

liczba odwiedzin: 1424

autor:Filmaniak01(443 pkt)

utworzony: 375 dni temu

liczba odwiedzin: 779

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 1695 dni temu

liczba odwiedzin: 6487

autor:badboyfriend(116 pkt)

utworzony: 675 dni temu

liczba odwiedzin: 1536

autor:admin(5059 pkt)

utworzony: 134 dni temu

liczba odwiedzin: 294

autor:Filmaniak01(443 pkt)

utworzony: 166 dni temu

liczba odwiedzin: 709

autor:Filmaniak01(443 pkt)

utworzony: 91 dni temu

liczba odwiedzin: 442

autor:Filmaniak01(443 pkt)

utworzony: 71 dni temu

liczba odwiedzin: 317

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 2428 dni temu

liczba odwiedzin: 2715

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 2102 dni temu

liczba odwiedzin: 2527

autor:pj(2925 pkt)

utworzony: 2100 dni temu

liczba odwiedzin: 6405

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1966 dni temu

liczba odwiedzin: 3392

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 1418 dni temu

liczba odwiedzin: 2475

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 1137 dni temu

liczba odwiedzin: 2568

autor:bartoszkeprowski(1865 pkt)

utworzony: 964 dni temu

liczba odwiedzin: 3013

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 1343 dni temu

liczba odwiedzin: 1497

Teraz czytane artykuły

"Doktor Strange" – Wizualny rollercoaster - Recenzje filmów

Doktor Strange to rzekomo jeden z najpotężniejszych herosów w dziejach komiksowego uniwersum. Zdolność do manipulowania czasem i przestrzenią wedle własnego „widzimisię” czyni z niepozornego chirurga prawdziwego władcę wszechświata. Tym bardziej zaskakujący jest fakt, iż pomysł na ekranizację perypetii lekarza przeleżał na półce parę dekad. Co prawda w latach 90. na przeszkodzie w realizacji filmu stanąć mogły ograniczenia techniczne, tym niemniej w nowym millenium efekty specjalne w końcu doścignęły fantazję twórców papierowych zeszytów.

Odwiedzin: 4742

Autor: pjSavoir Vivre

Rozmowa kwalifikacyjna - Savoir Vivre

W dzisiejszych czasach szukanie pracy jest jak szukanie igły w stogu siana. Często o zatrudnieniu decydują znajomości lub chwila szczęścia. Dla wszystkich bezrobotnych kilka użytecznych porad i informacji, które śmiało możecie wykorzystać, gdy zostaniecie zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną.

"Nienawistna ósemka" – Baba z wozu, koniom lżej, lecz w zajezdni tłoczniej i niebezpieczniej - Recenzje filmów

Quentin Tarantino słynie z tego, iż uwielbia zaskakiwać, a przede wszystkim łamać niemalże wszystkie przyjęte schematy oraz dowolnie przekraczać wyznaczone przez kinematografię granice. W swoim filmowym dorobku posiada wiele kontrowersyjnych i nieszablonowych dzieł, które z biegiem czasu stały się prawdziwymi perełkami i swego rodzaju wzorem do naśladowania przez innych twórców podążających wykreowanym przez niego charakterystycznym stylem.

Wywiad z Oscarem Jensenem – uzdolnionym wokalistą i finalistą programu "Śpiewajmy razem" - Zespoły i Artyści

Zobaczyliśmy go w środę 13 marca drugim odcinku kolejnego sezonu polsatowskiego programu „Śpiewajmy razem. All Together Now”. Wystarczyło, że się przedstawił, a niektórzy z liczącego 100 osób jury już zapragnęli bić brawo. A kiedy zaśpiewał piosenkę Shaggy’ego pt. „Angel”, wszyscy w szoku wstali z miejsc. Kim jest ów tajemniczy młodzian? To Oscar Jensen – pół Polak, pół Kanadyjczyk. Więcej dowiecie się z rozmowy, jaką mieliśmy okazję z nim przeprowadzić.

"Szybcy i wściekli 7" – Salud, mi familia - Recenzje filmów

Po czternastu latach od premiery pierwszej części, fani serii w końcu doczekali się "Szybkich i wściekłych 7", których reżyserem został tym razem James Wan ("Piła", "Obecność"). Tak jak i w poprzednich odsłonach perypetii Toretto (Vin Diesel) i jego ekipy, również w siódemce znajdziemy przepych, roznegliżowane kobiety, zapierające dech w piersiach pościgi czy sceny walk.

"Interstellar" – Zagubiona droga do odległej galaktyki - Recenzje filmów

Dawno żaden film nie wywołał tak skrajnych opinii, nie otrzymywał tak różnych ocen. Wraz z premierą, a nawet nieco wcześniej, utworzyły się dwa obozy, zarówno widzów, jak i krytyków. Dla jednych fantastyczno-naukowe dziecko Christophera Nolana to porażka roku, inni z kolei będą wszem wobec wieścić, że jest objawieniem gatunku. Znajdą się i neutralni, niewiedzący, jaki wydać werdykt.

"Steve Jobs" – "F*ck You" - Recenzje filmów

Biografia – gatunek, który w czystej i utopijnej teorii powinien być najprostszą i najmniej wymagającą bazą filmowego scenariusza, a w brutalnej rzeczywistości bywa zmorą twórców, odtwórców i przede wszystkim odbiorców, których wyobrażenie o przedstawieniu ekranizowanej postaci, która często jest ważną częścią ich życia, dalece mija się z efektami pracy filmowców. Jak bowiem w umownie przyjętych dwóch godzinach oddać na ekranie sedno tego, kim były najwybitniejsze jednostki i pełen sens ich osiągnięć?

"Hobbit: Pustkowie Smauga" – Oddech smoka ponad wszystko - Recenzje filmów

Peter Jackson ma duszę dziecka i konsekwentnie podąża wydeptaną ścieżką. Jego „Hobbit: Pustkowie Smauga” jest dowodem na to, że kino fantasy może konkurować z najlepszymi wysokobudżetowymi hitami. Większość wielbicieli będzie co najmniej zadowolona, jedynie niezmienni puryści prozy Tolkiena zaczną zgrzytać zębami i zapragną rzucić klątwę na reżysera.

Odwiedzin: 1000

Autor: adminDegustacja

XIX Powiatowa Wystawa Stołów Wielkanocnych na Kujawach – Lubraniec 2017 - Degustacja

Tradycji ponownie stało się zadość. 9 kwietnia w Niedzielę Palmową odbyła się już XIX Powiatowa Wystawa „Stoły Wielkanocne na Kujawach”. Tym razem jej gospodarzem było miasteczko Lubraniec w okolicach Włocławka.

"Hardcore Henry" – Pozdrowienia z Moskwy - Recenzje filmów

Zestaw skomplikowanych czynności rzędu przeprowadzania testu sprawności motorycznej pacjenta, podłączania mu brakujących mechanicznych członków do reszty ciała oraz próby nawiązania łączności ze świeżo aktywowanym cyborgiem, ukazane z perspektywy pierwszej osoby i przy akompaniamencie metalicznych dźwięków, to motywy niestanowiące żadnego novum w amerykańskim kinie. Ot, weźmy choćby na tapetę pierwszego „RoboCopa”, w którym to długa sekwencja przedstawiająca dramatyczne wydarzenia z oczu zmasakrowanego Alexa Murphy'ego swego czasu wgniatała widza w fotel.

"Hercules" – Siła i honor - Recenzje filmów

Herkules to najsłynniejszy, legendarny heros opisywany na kartach mitologii greckiej. I choć imię jego brzmi nieco inaczej, to właśnie rzymska wymowa niepodzielnie włada naszą świadomością i popkulturą. Jako syn władcy Olimpu Zeusa i ziemskiej księżniczki Alkmeny, bohater ten posiada nadludzką siłę. Co więcej, to inteligentny strateg, odważny wojownik i niezwyciężony zapaśnik. 25 lipca w polskich kinach pojawia się kolejna wersja jego przygód. W roli głównej mistrz wrestlingu, umięśniony Dwayne „The Rock” Johnson.

"Niemożliwe" – Nadzieja tam, gdzie rządzi śmierć - Recenzje filmów

Na ekranach polskich kin wyświetlany jest dramat produkcji hiszpańskiej pt. "Niemożliwe". Czy warto wybrać się na seans? Czy film zasługuje na wiele nagród? Zachęcam do lektury recenzji.

"Lincoln" – Przed wami prezydent Abraham Lincoln - Recenzje filmów

Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, choć krótka, nie pozbawiona była wzniosłych chwil, krwawych wojen i zdarzeń, które stały się kamieniem milowym, odmieniając jej oblicze. Takim momentem było zniesienie niewolnictwa. W oczekiwaniu na zbliżającą się galę rozdania Oscarów (24 lutego), nieco spóźniona recenzja filmu "Lincoln".

"Zaginiona dziewczyna" – "Niezwykła" Amy - Recenzje filmów

No to się doczekaliśmy. David Fincher powraca po trzech latach do thrillera w iście, jeśli nie olimpijskiej, to bez wątpienia w bardzo solidnej formie i raz jeszcze udowadnia, że w tym gatunku nie ma sobie równych. „Zaginiona dziewczyna” nie jest tak mocno wsiąkającym w nasz umysł filmem, jak „Podziemny krąg”, ale będąc adaptacją uznanej przez „New York Timesa” za bestseller powieści Gillian Flynn, wypada lepiej niż remake „Dziewczyny z tatuażem”.

"Bone Tomahawk" – Jeszcze bardziej Dziki Zachód - Recenzje filmów

Upał, wręcz żar, sucha, spieczona słońcem ziemia, drżący horyzont i grupa jegomościów, konno przemierzająca Dziki Zachód... Przez większość czasu trwania „Bone Tomahawk”, debiutu reżyserskiego S. Craiga Zahlera, towarzyszy nam właśnie taka sceneria. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że opis pasuje do pełnego suspense'u, rasowego westernu (wystarczy spojrzeć na plakat filmu)... I częściowo obraz zalicza się do tego gatunku, lecz gwoździem programu nie są honorowe pojedynki, zemsta za śmierć bliskich, ucieczka przed prawem czy inne, typowe dla nurtu motywy, a czysta, żywcem wzięta z pełnokrwistego horroru groza.

"Witaj w klubie" – Zapraszam po szczepionkę ze słowem nadzieja - Recenzje filmów

Zacznę od banalnego stwierdzenia. W życiu człowieka jedna chwila i jedno ryzykowne zachowanie może przyczynić się, że owo życie zaczyna przybierać całkiem inny obrót. Uśmiech zamienia się w smutek, szczęście pryska jak bańka mydlana, a psychika obraca się w gruzowisko. Nad człowiekiem zawisa wyrok wydany przez lekarza: „jesteś nosicielem wirusa HIV, masz AIDS”. Taki los spotyka Rona Woodroofa (Matthew McConaughey ) w filmie pt. „Witaj w klubie”.

"Ewolucja planety małp" – Caesar – Władca Małp - Recenzje filmów

Należy rozpocząć od apelu do doświadczonych twórców hollywoodzkich hitów: panowie (szczególnie tyczy się to niejakiego M. Baya) patrzcie i uczcie się, jak robić jednocześnie rozrywkowe i inteligentne kino na wysokim poziomie. Właśnie takim filmem jest „Ewolucja planety małp” w reżyserii Matta Reevesa („Projekt: Monster”) i bez cienia wątpliwości można go polecić wszystkim miłośnikom poprzedniej części. To nie tylko dotychczas najlepsza wysokobudżetowa produkcja tego roku, ale również jeden z ciekawszych przedstawicieli science fiction ostatnich lat.

"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze - Recenzje filmów

Przyzwoitego filmu z gatunku animal attack nie widziałem już od dobrych paru lat, a jedyne obrazy wliczające się w ten zaszczytny przecież, lecz niedarzony współcześnie szczególnymi względami kinomanów poczet, w których głównym bohaterem był rekin, wzbudzały pilotowanie swoją kiczowatością, wołającym o pomstę do nieba aktorstwem oraz uwłaczającymi wręcz, durnowatymi i wyjętymi z kosmosu rozwiązaniami fabularnymi. W tym morzu tandety pojawiła się jednak na mieliźnie, przysypana złocistym piaskiem, nieoszlifowana perła w postaci nowego dzieła Jaume'a Collet-Serra zatytułowanego „183 metry strachu”.

autor:pj(2925 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 40

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 90

autor:Filmaniak01(443 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 42

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 60

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 90

autor:Filmaniak01(443 pkt)

utworzony: 3 dni temu

liczba odwiedzin: 42

autor:Ahyrion(1 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 135

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 270 dni temu

liczba odwiedzin: 1457

autor:aragorn136(4588 pkt)

utworzony: 424 dni temu

liczba odwiedzin: 2191

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.359

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję