O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Ewolucja planety małp" – Caesar – Władca Małp - Recenzje filmów

Należy rozpocząć od apelu do doświadczonych twórców hollywoodzkich hitów: panowie (szczególnie tyczy się to niejakiego M. Baya) patrzcie i uczcie się, jak robić jednocześnie rozrywkowe i inteligentne kino na wysokim poziomie. Właśnie takim filmem jest „Ewolucja planety małp” w reżyserii Matta Reevesa („Projekt: Monster”) i bez cienia wątpliwości można go polecić wszystkim miłośnikom poprzedniej części. To nie tylko dotychczas najlepsza wysokobudżetowa produkcja tego roku, ale również jeden z ciekawszych przedstawicieli science fiction ostatnich lat.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (4241 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
4 705
Czas czytania:
5 679 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (4241 pkt)
Dodano:
1657 dni temu

Data dodania:
2014-07-08 21:46:41

Oryginalna „Planeta małp” z 1968 roku Franklina J. Schaffnera („Patton”, „Papillon”) z Charltonem Hestonem („Ben Hur”) przez wielu uważana jest za dzieło niemal wzorcowe. Sugestywna scenografia (słynna scena ze Statuą Wolności), realistyczna charakteryzacja (o efektach komputerowych nikt jeszcze nie marzył) i postapokaliptyczny klimat – te trzy elementy sprawiły, że do dziś zajmuje zaszczytne miejsce na liście klasyków gatunku. Kolejne lata to kontynuacje i prequele, które trafiły też bezpośrednio do telewizji, jednak ich jakość toczyła się po równi pochyłej.

 

Zatem niedawne odświeżenie serii było w pewnym stopniu ryzykowne. Jednak obawy rozpłynęły się wraz z premierą. „Geneza Planety Małp” (2011) zaskoczyła pozytywnie i krytyków i widzów. Rozgrywająca się w San Francisco opowieść ukazywała pozytywne i negatywne skutki genetycznych eksperymentów prowadzonych na małpach. Chęć odnalezienia lekarstwa na m.in. Alzheimera doprowadziła do narodzin wyjątkowego szympansa i niestety jednocześnie uwolnienia zmutowanego, śmiertelnie niebezpiecznego dla ludzi wirusa. Nie dość, że „Geneza” zwróciła koszty z nawiązką, to jeszcze otrzymała pochwalne recenzje, a postać Caesara (etatowy Andy Serkis; w latach 70. wcielał się w niego Roddy McDowall)  zgodnym chórem uznano za najbardziej intrygującego, animowanego komputerowo, bohatera.

 

W „Ewolucji planety małp” mija 10 lat od tamtych wydarzeń. Dowodzone przez Caesera, silne i rozwinięte intelektualnie (posługujące się językiem migowym, budujące szałasy, galopujące na koniach) szympansy (jest również goryl i orangutan) zamieszkują sąsiadujące z miastem lasy Muir. Nie są świadome bliskiej obecności homo sapiens. I podobnie garstka ocalałych, ukrywających się za zaporą, odpornych na działanie bakterii, ludzi nie wie o istnieniu małp. Spotkanie prędzej czy później jest nieuniknione, o konflikt łatwo (na terenie lasu znajduje się elektrownia). Cała nadzieja w mediatorze Malcolmie (Jason Clarke) oraz Caeserze. Od tej dwójki zależy bowiem los obydwu plemion.

 

Już czołówka (mapa z postępującym wirusem) i otwierająca scena (polowanie) zwiastują, że czeka nas seans nieprzeciętny. De facto, nastrój film budzi niepokój. Weźmy choćby pod uwagę scenografię – zarośnięte industrialne dzielnice i ulice San Francisco, rozbite auta, kończące się zapasy potrzebnej energii. To wszystko idealnie wpisuje się w konwencję kina opowiadającego o upadku cywilizacji człowieka. Dodajmy do tego trzymającą w napięciu, duchowo spowinowaconą z dawną serią i chwytającą za serce (zarówno w momentach akcji, jak i kameralnych sytuacjach) muzykę Michaela Giacchino („Lost”), a otrzymamy coś, może i schematycznego, ale za to jakże innego od typowych widowisk zza oceanu. Co więcej, w „Ewolucji” również efekty specjalne nie górują nad osią fabularną. Co prawda wysunięte na pierwszy plan małpy wykonano przy pomocy rozgrzanych do czerwoności szybkich procesorów, ale efekt jest na tyle imponujący i realistyczny (czyżby Oscar?), że zanika (odwrotnie niż w „Hobbicie”) poczucie ingerencji komputera. No i te dopracowane, mogące śmiało konkurować z dokonaniami Lubezkiego („Ludzkie dzieci”, „Grawitacja”) mastershoty (pełne, długie ujęcia: sami uświadczycie, w których scenach) oraz szerokie kadry potęgujące piękno i grozę świata, a także zbliżenia fizjonomii małp – ślepia hipnotyzują równie mocno, co oczy kota ze „Shreka”.

 

Nie samymi elementami technicznymi „Ewolucja planety małp” żyje. Jest jeszcze aktorstwo. Jason Clarke („Gangster”, „Wielki Gatsby”) sprawdza się jako twardziel o gołębim sercu, a kreujący jego nastoletniego syna Kodi Smit-McPhee („Droga”) udowadnia, że talent niewątpliwie posiada. Jest jednak ktoś, przy kim wyżej wymienieni tracą nieco na znaczeniu. Mowa oczywiście o Caesarze – charyzmatycznym i prawym protagoniście, kochającym własne dzieci i partnerkę, wzbudzającym strach i podziw wśród współplemieńców, których traktuje jak wielką rodzinę (uczy ich, że małpa nie zabija innej małpy). Szczerze, Andy Serkis (słynny Gollum, mistrz grania pod technikę motion capture i dubbingu) zasługuje na nominację do Oscara za główną rolę męską. Tylko szanowna Akademia Filmowa musiałaby zmienić zasady przyznawania tychże prestiżowych nagród.

 

„Ewolucja planety małp” nie jest arcydziełem, nie wpłynie w znaczny sposób na fantastykę. Można na siłę doszukać się wad: kilku dziur w scenariuszu, zbytnio stereotypowego czarnego, małpiego charakteru czy za mało Gary’ego Oldmana w roli Dreyfusa – lidera ludzi. Ale tak namacalnie oddziałuje na wyobraźnię i emocje oraz przemyca symbolikę i pytania o naturę człowieka (usunie się w cień, a małpy staną się bardziej ludzkie?), że określenie filmu przymiotnikiem średni jest niesprawiedliwe. Słowo znakomity pasuje bardziej. Jeśli w takim tonie będzie utrzymana kolejna odsłona i jeśli tak ma wyglądać współczesne kino postapokaliptyczne, to kupuję je w ciemno.

 

Ocena: 8,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Galeria zdjęć - "Ewolucja planety małp" – Caesar – Władca Małp

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 28

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 32 dni temu

liczba odwiedzin: 215

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 34 dni temu

liczba odwiedzin: 106

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 187 dni temu

liczba odwiedzin: 498

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 78 dni temu

liczba odwiedzin: 179

Polecamy podobne artykuły

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 537 dni temu

liczba odwiedzin: 980

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 931 dni temu

liczba odwiedzin: 661

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2223 dni temu

liczba odwiedzin: 7680

Teraz czytane artykuły

"Ewolucja planety małp" – Caesar – Władca Małp - Recenzje filmów

Należy rozpocząć od apelu do doświadczonych twórców hollywoodzkich hitów: panowie (szczególnie tyczy się to niejakiego M. Baya) patrzcie i uczcie się, jak robić jednocześnie rozrywkowe i inteligentne kino na wysokim poziomie. Właśnie takim filmem jest „Ewolucja planety małp” w reżyserii Matta Reevesa („Projekt: Monster”) i bez cienia wątpliwości można go polecić wszystkim miłośnikom poprzedniej części. To nie tylko dotychczas najlepsza wysokobudżetowa produkcja tego roku, ale również jeden z ciekawszych przedstawicieli science fiction ostatnich lat.

"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze - Recenzje filmów

Przyzwoitego filmu z gatunku animal attack nie widziałem już od dobrych paru lat, a jedyne obrazy wliczające się w ten zaszczytny przecież, lecz niedarzony współcześnie szczególnymi względami kinomanów poczet, w których głównym bohaterem był rekin, wzbudzały pilotowanie swoją kiczowatością, wołającym o pomstę do nieba aktorstwem oraz uwłaczającymi wręcz, durnowatymi i wyjętymi z kosmosu rozwiązaniami fabularnymi. W tym morzu tandety pojawiła się jednak na mieliźnie, przysypana złocistym piaskiem, nieoszlifowana perła w postaci nowego dzieła Jaume'a Collet-Serra zatytułowanego „183 metry strachu”.

"Earl i ja, i umierająca dziewczyna" – Rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać - Recenzje filmów

Na co dzień raczej unikamy tematu śmierci. Po co zawracać sobie nim głowę? Wiadomo, że kiedyś nadejdzie nieunikniony koniec. Nikt nie mówił, że świat jest sprawiedliwy. „Earl i ja, i umierająca dziewczyna” to opowieść o olbrzymiej niesprawiedliwości. Choć dzieło Gomeza-Rejona wydaje się z pozoru lekką i przyjemną historyjką, z czasem nietrudno dostrzec, że jej wydźwięk niekoniecznie jest tak pozytywny, jak moglibyśmy się spodziewać.

"Rogi" – W szponach Szatana - Recenzje filmów

Długo wyczekiwana ekranizacja książki „Rogi” autorstwa Joe’ego Hilla, syna niekwestionowanego mistrza grozy Stephena Kinga, opowieść o żądzach i pragnieniach oraz wyrównywaniu rachunków nareszcie wkracza na ekrany kin. Jednak czy produkcja Alexandre’a Aji chociaż w połowie zaspokoi wymagania fanów? A może podzieli los wielu nieudolnie wykonanych ekranizacji genialnych powieści Stephena Kinga?

"Sekretne życie Waltera Mitty" – Urzeczywistnić marzenia - Recenzje filmów

Nie krępuj się, nie wstydź, śmiało odkrywaj „Sekretne życie Waltera Mitty”. Walter nie jest striptizerem, nie jest też płatnym zabójcą. To skromny, cichy, przeciętny pracownik działu negatywów w magazynie "Life". Ma jednak bogatą wyobraźnię i często ucieka w świat marzeń. Wreszcie pod wpływem impulsu i swojego idola (wielkiej sławy fotografa) pakuje walizkę i wyrusza na wyprawę, która odmienia go na zawsze.

"Słowo na M" – The right one - Recenzje filmów

„Słowo na M” rozpoczyna się od przedstawienia widzom głównego bohatera produkcji Wallace’a. Poznajemy go w dość przykrym dla niego okresie. Młody chłopak po rozstaniu ze swoją dziewczyną, nie jest w stanie powrócić do normalnego trybu życia. Rozbity i przygnębiony postanowił definitywnie odizolować się od społeczeństwa. Decyduje się zamieszkać ze swoją siostrą oraz jej dzieckiem. Po upływie roku, niemal pustelniczego życia, Wallace pozwala się wyciągnąć znajomemu na imprezę, gdzie poznaje urokliwą oraz zjawiskową Chantry.

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

"Atlas chmur" – Spadająca gwiazda - Recenzje filmów

"Atlas chmur" nie należał do czołówki najbardziej oczekiwanych filmów roku 2012. A jednak wywołał więcej dyskusji niż "Prometeusz". Zadziwia fakt, że były bardzo skrajne: od chwalebnych peanów po miażdżącą krytykę.

"Noe: Wybrany przez Boga" – Nadchodzi czas kary - Recenzje filmów

Darren Aronofsky to odważny twórca. Na oczach ateistów, agnostyków oraz ludzi wierzących dokonuje reinterpretacji starotestamentowej przypowieści o potopie i Arce Noego. Trzymając w dłoniach Biblię, otwartą na Księdze Rodzaju, stoi niepewnie pomiędzy dramatem egzystencjalnym, a nieco kiczowatym fantasy. „Noe: Wybrany przez Boga” to kolejny popis jego wyobraźni i niezaprzeczalnych reżyserskich umiejętnościami. Ale czy to wystarczy, by przekonać i zadowolić większość widzów?

"Dunkierka" – Tykająca bomba - Recenzje filmów

Jeśli chodzi u budowanie napięcia i trzymanie widza na krawędzi fotela, to Christopher Nolan jest człowiekiem na właściwym miejscu. Wizjoner, eksperymentator – te określenia nie są na wyrost. Niemal żaden gatunek i żadna opowieść nie stanowi dla niego problemu. W najnowszej „Dunkierce” twórca doskonałego „Mrocznego Rycerza” pierwszy raz mierzy się z kinem wojennym i powtórnie pokazuje reżyserską klasę.

"Interstellar" – Z sercem na dłoni w międzygalaktycznych ciemnościach - Recenzje filmów

Gdy życie na Ziemi zaczyna stawać się coraz trudniejsze z powodu kurczących się z roku na rok zapasów żywności, ludzie porzucają swoje dotychczasowe zajęcia i zajmują się rolą. Jednak to nie wystarcza. Błękitna planeta, która przez tyle lat dawała gatunkowi ludzkiemu schronienie oraz pożywienie, powoli zaczęła wypraszać go ze swojej powierzchni. W takich ciężkich czasach przyszło żyć głównemu bohaterowi produkcji, Cooperowi, byłemu pilotowi NASA.

"Snowden" – Brzydka prawda - Recenzje filmów

Żadnym odkryciem nie jest stwierdzenie, iż Oliver Stone to znany i ceniony twórca filmów poruszających ważne zagadnienia historyczno-społeczne. Niestety, równie prawdziwa jest teza głosząca, że po 2000 roku reżyser miał na koncie znacznie więcej wpadek niż sukcesów. Według wielu widzów ostatni obraz o tytule „Savages: Ponad bezprawiem” to istna plama na honorze wielokrotnego laureata statuetki Oscara. Dlatego po ogłoszeniu w mediach nowego projektu Stone'a, serca wielu kinomanów zadrżały. Jak czas pokazał, niepotrzebnie. Po ponad dekadzie uśpienia twórca powraca w dobrym stylu, prezentując autorski wigor godny nastolatka.

Odwiedzin: 2890

Autor: PaMReligia

Abdykacja papieża Benedykta XVI - Religia

Dziś dowiedzieliśmy się o abdykacji papieża Benedykta XVI. Jaki kandydat ma szansę zostać jego następcą? Czy będzie to Włoch lub może Afrykanin? Zapraszamy do dyskusji na temat wyborów nowego papieża.

"Django" – Galopujący przez prerię w imię sprawiedliwości - Recenzje filmów

Jest wkurzony, pragnie zemsty, nic ani nikt nie stanie mu na drodze. To On - czarnoskóry niewolnik Django, bohater najnowszego filmu Quentina Tarantino. Teraz nadszedł jego czas. Szturmem, bez cienia wątpliwości, zdobywa kina w Polsce.

"Syberiada" – Ciepły syberyjski wiatr - Recenzje filmów

Do kina zawitał najnowszy film Janusza Zaorskiego (Matka królów, Piłkarski poker) pt. "Syberiada polska". Czy smutna opowieść o zesłańcach na daleką Syberię sprawi, że po naszych policzkach polecą łzy, by później zamienić się w małe sopelki lodu?

"Jak wytresować smoka 2" – Pokochać smoka - Recenzje filmów

Wybaczcie, że nie zapoznałem Was z nowym Robocopem, nie przedstawiłem ulepszonego Kapitana Amerykę i nie opisałem przygód Emmeta - żółtego ludzika z klocków Lego. W ramach rekompensaty zachęcam do spojrzenia w oczy herosowi, który co prawda jest niemową, ale przewyższa wyżej wymienionych urokiem osobistym, siłą i sprytem. Co więcej, posiada skrzydła, zionie ogniem i lubi, gdy łechce się go za uchem. Dzieci już wiedzą, jaki to gagatek i radośnie krzyczą: smok Szczerbatek!

"Michale Kohlhaas" – Miecz sprawiedliwości - Recenzje filmów

Mający światową premierę pod koniec maja 2013 roku, francusko-niemiecki dramat historyczny pt. „Michael Kohlhaas” należy to tych filmów, które rzadko trafiają do szerokiej dystrybucji w Polsce. Zgoda, co prawda jest wyświetlany od 13 czerwca, ale w małej liczbie kopii. I jedynie, najszybciej można go odnaleźć w rozsianych po dużych miastach kinach studyjnych (lub zakamarkach Internetu (!)). Wpływają na to dwa czynniki: daleki od rozbuchanych produkcji made in Hollywood i niełatwy w odbiorze.

"Ona" – Miłość w czasach komputerowej zarazy - Recenzje filmów

Piotr Szczepanik śpiewał kiedyś: „Kochać – jak to łatwo powiedzieć”. W filmie „Ona” to magiczne słowo z mozołem przechodzi przez ludzkie gardła. Niemal wszyscy są samotni, zabiegani, obsesyjnie „związani” z wirtualnym światem. Mijają się na chodniku, w parku, nie potrafiąc nikomu spojrzeć w oczy, nie dostrzegając siebie nawzajem. Z maleńką słuchawką w uchu, mając stały kontakt z komputerem, gdzieś tracą swoje Ja, a miłość jest dla nich „Świętym Graalem”.

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 28

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 16 dni temu

liczba odwiedzin: 283

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 204 dni temu

liczba odwiedzin: 1096

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 358 dni temu

liczba odwiedzin: 1906

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.208

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję