O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach kultury popularnej. Aczkolwiek eksploatacja wdzięcznego materiału źródłowego dała w końcu o sobie znać.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (899 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 279
Czas czytania:
1 416 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (899 pkt)
Dodano:
1252 dni temu

Data dodania:
2017-11-12 11:16:18

Dlatego z utęsknieniem od dawna wyczekuję pozycji na miarę wizjonerskiego obrazu „Pleasantville” z 1998 r. Obrazu głęboko zakorzenionego w pełnej absurdów epoce, patrzącego jednak nań krzywym okiem. Po pierwszych minutach seansu z produkcją „Suburbicon” poczułem się jak za starych, dobrych kinomańskich lat, kiedy to zetknięcie z nieznanym wywoływało w widzu uczucie przyjemnego otumanienia. Gdyby dzieło Pana Clooney'a utrzymało poziom z idyllicznego prologu, pewnikiem ogłosiłbym recenzowaną pozycję godnym następcą „Pleasantville”. Niestety, w dalszej części seansu opisywany film rozłazi się w szwach niczym stary, znoszony bucior na deszczu...

 

Przedstawiamy Państwu Suburbicon, przepiękne miasteczko pełne uśmiechniętych, bezkonfliktowych mieszkańców. Zechciejcie poznać uroczą rodzinkę Lodge'ów, która stanowi jeden z filarów naszej cudownej miejscówki. Pan Gardner (Matt Damon) to niezawodny ojciec i stateczna głowa rodziny. Dzięki ciężkiej, siermiężnej pracy mężczyzna jest w stanie zapewnić dach nad głową małżonce (Julian Moore), jej siostrze bliźniaczce (Julian Moore) oraz Nicky'emu (Noah Jupe), ukochanemu synkowi. Pan Gardner pięć razy w tygodniu udaje się biura, by zarobić na chleb dla licznej familii. Okrutny los sprawia, że rutyna dnia codziennego zostaje nagle przerwana w dwojaki sposób. Pewnego słonecznego dnia do Suburbiconu wprowadza się podejrzane, czarnoskóre małżeństwo z dzieckiem. Jakby tego nieszczęścia było mało, Państwo Lodge'owie zostają napadnięci w czterech ścianach własnego domu. W wyniku brutalnego zajścia śmierć ponosi matka Nicky'ego. Z pozoru prosta sprawa kryminalna ma jednak drugie dno, rozwiązanie całej zagadki zaskoczy zaś niejednego przedstawiciela lokalnej społeczności...

 

Miałem to niezwykłe szczęście, że na przedpremierowy seans „Suburbiconu” wyświetlanego podczas warszawskiej imprezy „Filmweb Offline” udałem się w błogiej niewiedzy, nie przeczytawszy choćby skrawka informacji odnośnie wspomnianego tytułu. Prolog produkcji to stylizowany na pocztówki z lat 50. zbiór widokówek ukazujących idealnie życie toczące się wśród wspólnoty tytułowej mieściny. Nieodłączny narrator zza kadru podkreślający sielankę życia w Suburbiconie tworzy specyficzny klimat hermetycznie zamkniętej ludności. Pozbawiona większych wrażeń egzystencja w tymże miejscu przypomina zaklęty w czasie park atrakcji, którego mottem przewodnim jest półwiecze poprzedniego stulecia.

 

Konwencja filmu zahacza o parodię słynnej jednostki osadniczej Levittown, mającej w założeniach stanowić ziszczenie amerykańskiego snu. Scenografia jak żyw przywodzi na myśl wyjęte z żurnala miasteczko, w którym rządki bielutkich, jednakowych domków z ogródkiem upiększają wąskie uliczki zakręcające pod kątem prostym. Co więcej, pastelowe barwy bijące od damskich ubiorów do spółki z majestatycznymi krążownikami szos przemierzającymi drogi Suburbiconu tworzą niepokojąco utopijną atmosferę. Ten aspekt filmu udał się Clooney'owi wyśmienicie, szkoda tylko, że nienachalna zabawa formą szybko ustępuje miejsca niezbyt wyszukanemu głównemu wątkowi kryminalnemu.

 

Doskonale zdaję sobie sprawę, że prolog produkcji miał za zadanie stworzyć kontrast między powierzchowną doskonałością mieszkańców i głęboko skrywanymi przez nich sekretami. Niestety, ciekawie zapowiadające się śledztwo wyegzekwowane zostało stosunkowo ciężką ręką, serwując widzowi raczej niewiele niespodzianek. Z jaśniejszych punktów narracji zdecydowanie warto wymienić wszelkie słowne konfrontacje agenta ubezpieczeniowego ze świeżo pomniejszoną rodzinką Lodge'ów. Metaforyczne zarzucanie haczyka na ofiary wplecione mimochodem w konwersację czy wykrywanie nieścisłości w niewinnych wypowiedziach interlokutora budują wystarczające napięcie, by przykuć widza do ekranu. Gorzej, że poza tym motywem fabuła jest poprowadzona w mocno nieśpiesznym tempie, pod koniec oferując toporną mieszankę humoru, makabreski oraz ironii.

 

Równie dziwacznie wypada drugi wątek obejmujący prześladowania na tle rasowym. Jak się można łatwo domyślić, czarnoskóra rodzina nie wzbudza sympatii mieszkańców Suburbiconu, lekko rzecz ujmując. Zwykła niechęć stopniowo przeradza się w eskalację agresji skierowaną wobec Bogu ducha winnym Afroamerykanom. Historia pechowej rodziny została jednak potraktowana po łebkach, stanowiąc li tylko tło dla dramatu rozgrywającego się u Lodge'ów. Owszem, takie zabiegi jak ukazanie bezczelnej dyskryminacji w osiedlowym sklepie oddziałują na wrażliwość odbiorcy, ale jest ich w filmie stanowczo za mało. Głównie przez to tragedia rodziny Mayersów sprowadza się ledwie do jednej roli, tj. odwrócenia uwagi od zajść toczących się przecznicę dalej...

 

Nawet bez patrzenia na listę płac idzie bez wysiłku wyczuć, iż w stworzeniu skryptu do obrazu maczali palce niezrównani bracia Coen. Synkretyzm gatunkowy, zwłaszcza w formie groteskowej komedii, to specjalność znanego rodzeństwa. Aczkolwiek wydaję mi się, że w przypadku „Suburbiconu” obaj Panowie przeszarżowali z mroczną wymową swojego dzieła. Jak już nadmieniłem, dychotomia między słodkim obrazem lat 50. a paskudną naturą człowieka nie do końca się klei. Być może to jednak wyłącznie wina głównej osi fabularnej, która nie jest tak zaskakująca, jak sobie to wykoncypowali twórcy? Innymi słowy, twist na którym opiera się historia jest sygnalizowany zbyt wyraźnie, by stanowił on jakikolwiek szok dla kinomana.

 

Z doborowej obsady najciekawiej wypada Oscar Isaac wcielający się w nieustępliwego śledczego mającego za zadanie wykryć ewentualną machlojkę. Pod krawatem i z wąsem aktor prezentuje się jak typowy dżentelmen z lat 50., łącząc szykowną elegancję z zadziornym charakterem łowcy. W dodatku dociekliwe i niewygodne pytania stawiane przez jego bohatera Lodge'om to, wypisz, wymaluj, standardowy element każdego szanującego się kryminału. Zapewniam, warto zobaczyć czy dojdzie do konfrontacji Rogera z wijącymi się jak piskorze protagonistami. Intrygującym pomysłem było również obsadzenie Julianne Moore w podwójnej roli bliźniaczek. Matt Damon natomiast otrzymał szansę na wykreowanie pełnokrwistej postaci ojca, który tylko pozornie jest ucieleśnieniem wszelkich cnót typowych dla głowy rodziny w latach 50.

 

Radosna zabawa konwencją z otwarcia produkcji rozbudziła we mnie nadzieję na dzieło przełomowe, które namieszałoby w moim osobistym rankingu filmów. Z tym większą przykrością muszę stwierdzić, że projekt Pana Clooney'a może i oparty był na szczytnych założeniach, tym niemniej efekt końcowy rozczarowuje. Jeśli zechcę obejrzeć humorystyczne odzwierciedlenie lat 50. ukazanych z przekąsem, bez namysłu wybiorę sentymentalny obraz Gary'ego Rossa. Jeśli zaś najdzie mnie ochota na odrobinę przemocy w rzekomo perfekcyjnej dekadzie z zasmażką „zombie movie”, sięgnę po mało znanego „Fido”. „Suburbicon”, mimo frapującego pomysłu, odpada daleko w przedbiegach peletonu, zostając w tyle za nadmienionymi tytułami. Potencjał był ogromny, ale twórcy wypalili z dużego kalibru zaledwie serią kapiszonów. Cóż, pozostaje mi czekać dalej na godnego następcę nostalgicznego „Pleasantville”.

 

W telegraficznym skrócie: za czerpanie garściami z sentymentu do lat 50. „Suburbicon” z miejsca ma u mnie szacunek; genialny wstęp ukazujący pogodne życie w wyidealizowanym miasteczku udanie gra na nostalgicznej nucie widza; dobrze dobrane kadry oraz ujęcia nie pomagają w utrzymaniu tempa narracji; fabularnie bez większych zaskoczeń; świetny motyw drążenia sprawy przez wścibskiego agenta jest motorem napędowym paru komicznych sytuacji; ogólnie nie przepadam za łączeniem kilku gatunków w całość, a taki właśnie myk zastosowali bracia Coen wraz z Clooney'em; mogło, i powinno być, zdecydowanie lepiej.

 

Ocena: 6/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

*Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville...

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora kulak4

 -

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelkie słabości produkcji zostały obrócone przez jej fanów w niezaprzeczalne zalety.

 -

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad dwóch dekad ogląda się z niekłamaną przyjemnością po dziś dzień.

 -

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

 -

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ścianach zakładu penitencjarnego. Biografia niejakiego Barry'ego Seala to niemalże gotowy materiał na film.

 -

Odwiedzin: 3666

Autor: kulak4Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara" – Ahoj przygodo… po raz piąty! - Recenzje filmów

Święcący swego czasu triumfy gatunek piracki nie miał szczęścia w latach 90. Już dekadę wcześniej Romanowi Polańskiemu czkawką odbiła się porażka jego wysokobudżetowych „Piratów”, wiele lat później ten rodzaj kina został ostatecznie pogrzebany przez klęskę „Wyspy piratów”. Fani morskich perypetii musieli czekać szmat czasu na resuscytację gatunku, cierpliwość jednak popłaciła.

Teraz czytane artykuły

 -

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach kultury popularnej. Aczkolwiek eksploatacja wdzięcznego materiału źródłowego dała w końcu o sobie znać.

 -

Odwiedzin: 546

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Powiew Zachodu – historia wizyty The Rolling Stones w Polsce w 1967 roku! - Muzyczne Style

O tym wydarzeniu można by napisać kilka książek, nakręcić parę filmów dokumentalnych, jeden dobry fabularny i w nieskończoność opowiadać kolejnym pokoleniom legendy o tym, co miało miejsce w Warszawie w kwietniu 1967 roku. Jedni dzielą czas na „przed” i „po” Stonesach pierwszy raz w Polsce, inni porównują ten moment do nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Koncert i pobyt brytyjskich gwiazd rocka w komunistycznym kraju stał się wydarzeniem mitycznym, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym. Oto historia pierwszego koncertu grupy The Rolling Stones w Polsce.

 -

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

 -

Odwiedzin: 1111

Autor: pjKultura

Fryderyki 2018 rozdane. Wśród nagrodzonych m.in. Daria Zawiałow, siostry Przybysz i Maciej Obara! - Kultura

24 kwietnia 2018 roku to ważna data dla świata polskiego rynku fonograficznego. Odbyła się wówczas już 24. edycja przyznania prestiżowych Fryderyków – nagród dla polskich utalentowanych artystów. W tym roku dwie statuetki powędrowały na ręce młodej Darii Zawiałow i jazzmana Macieja Obary. A za całokształt twórczości uhonorowano Andrzej Dąbrowskiego i nieżyjącego Zbigniewa Wodeckiego.

 -

Odwiedzin: 16001

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 77

Księżyc statkiem kosmicznym? - Intrygujące

Myśl, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą ziemskim może wydaje się być kompletną bzdurą. Kiedy jednak dokładnie przyjrzymy się faktom na temat „Srebrnego globu”, nasze poglądy ulegną radykalnej zmianie.

 -

Niekończąca się opowieść Mad Maxa - Artykuły o filmach

Już po premierze „Mad Maxa: Na drodze gniewu”, jednak obłoki piasku nie zdążyły jeszcze opaść na skąpaną w słonecznym żarze ziemię, a ryk rozgrzanych do czerwoności silników ciągle rozbrzmiewa w uszach. Produkcja Millera zatrzęsła w posadach całym kinem rozrywkowym, zbierając rekordową liczbę pozytywnych recenzji oraz zdobywając same wysokie noty. Z racji niebywałego sukcesu nowego „Mad Maxa” oraz powrotu serii na srebrny ekran po bez mała trzydziestoletniej przerwie, postanowiliśmy przedstawić krętą drogę powstawiania filmu, jak również zestawić go z poprzednimi częściami.

 -

Odwiedzin: 17468

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 4

2Cellos – przystojni panowie i magia wiolonczeli - Zespoły i Artyści

W muzycznym świecie bywają takie duety, na które się miło patrzy, i które się jeszcze milej słucha. I nie koniecznie są to piosenkarze czy piosenkarki. Pochodzący z Chorwacji Luka Šulić i Stjepan Hauser nie śpiewają. Jako zespół 2Cellos od 2011 roku grają na wiolonczelach, i robią to tak widowiskowo i magicznie, że nie sposób oderwać wzroku, a i narząd słuchu pieszczony jest maksymalnie. 18 maja 2018 roku ponownie wystąpią w Polsce.

 -

"Resident Evil 3 Remake" – Dr House of the Dead - Recenzje gier

Każdy z nas ma jakąś ulubioną cząstkę w wielu dziedzinach życia, do której przywiązuje podświadomie większą wagę – zespół muzyczny lub sportowy, książka, reżyser, kolor czy danie. Każdy gracz ma zatem tę ukochaną grę, do której nostalgiczne uczucie nie zostało zasypane piaskami czasu ani wypchnięte przez inne obowiązki i zainteresowania – natomiast każdy gracz lubiący gatunek horroru ma taki jeden tytuł, w którym po prostu przeraził się od pierwszego wejrzenia...

 -

Odwiedzin: 8570

Autor: pjLudzie kina

Denzel Washington – czarnoskóry mistrz aktorstwa - Ludzie kina

Czy zagra gangstera, czy gliniarza, czy zdesperowanego ojca, jest w tym zawsze bardzo wiarygodny. Raz minimalistyczny, innym razem energetyczny, poraża ekranową charyzmą. W swoim zawodowym życiu osiągnął już wszystko: dwa Oscary, Złote Globy, uznanie krytyków, rzesze fanów i światową sławę. Zajrzyjmy za kulisy jego biografii.

 -

Odwiedzin: 1084

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Zamrożone wirusy i bakterie czekają na swoją chwilę! - Genetyka i Biologia

Pierwsza połowa roku 2020 przejdzie do historii. COVID-19, zwany inaczej koronawirusem przybył z dalekich Chin, by siać panikę i zarażać tysiące ludzi w całej Europie. Szczególnie niebezpieczny jest dla schorowanych i tych w sędziwym wieku. Najgorsza sytuacja jest we Włoszech. Natomiast w Polsce w trakcie pisania tego artykułu zmarło 5 osób. Czy ta pandemia to już początek końca? Trzeba wierzyć, że jednak nie, że uda się ją opanować. Znacznie gorsze niebezpieczeństwo grozić może natomiast całej ludzkości ze strony wirusów żyjących dawno temu…

 -

"Aquaman" – Król Arthur - Recenzje filmów

Atlantydę jako mityczną krainę rządzoną przez Króla Atlana, obecnie uznaje się za zwykłą legendę. Nie zmienia to jednak faktu, że ta „baśń” przez miała wielu swoich zwolenników i przez stulecia prowadzone były wykopaliska w celu odkrycia jej istnienia i prawdziwego położenia. Pierwsze zapiski pojawiły się wraz ze śmiałą, ale przyjętą teorią Platona, wedle której miała to być ziemia obfitująca we wszelkie skarby. Niestety, wkrótce „przyszły straszne trzęsienia ziemi i potopy, a wyspa Atlantyda zanurzyła się pod powierzchnią morza i zniknęła”. A przynajmniej tak się wydawało, bo w 1941 roku Mort Weisigner powołał do życia nowego władcę Atlantydy. A nazywał się on… Aquaman.

 -

Odwiedzin: 2627

Autor: pjLudzie kina

Harrison Ford – Hero forever! - Ludzie kina

W tym dziale nie mogło zabraknąć Harrisona Forda. Gdyby nie trafił do świata kina, zajmowałby się zapewne stolarką. Na szczęście dla widzów stało się inaczej. Ford jest dziś jedną z największych, najbardziej kasowych gwiazd Hollywood, ikoną popkultury. Grywał bohaterów, których nie dało się nie polubić. Ten zawadiacki uśmiech, ironiczne poczucie humoru, bicz lub blaster w ręku i wychodzenie cało nawet z najgroźniejszych tarapatów. Kino rozrywkowe bez niego i postaci, w które się wcielał, byłoby bardzo ubogie.

 -

Zapoluj z "Van Helsingiem". Na własnej skórze poczuj horror punk! - Muzyczne Style

Śladami bieszczadzkich wampirów ? Jak najbardziej! Podkarpacki zespół Hrabia nie tylko sympatyzuje z niejednym krwiopijcom, ale również lubi ich oprawców! Van Helsing wszak znanym łowcą wampirów jest i nikt mu już renomy nie odbierze, a nawet można o nim nakręcić... teledysk, który możecie oglądać na YouTubie od 19 lipca. Hrabia użył w tym celu ciekawych lokacji na rodzimych ziemiach Podkarpacia i ruszył ze znanym zabijaką wąpierzy w podróż, by unicestwić najbardziej znanego... Draculę. Wioska Fantasy czy zamek Kamieniec w Odrzykoniu to tylko jedne z tych przerażających miejsc. Chłopaki od kilku lat (2014 roku) kontynuują przygodę z horror punk rockiem i przyciągają fanów horrorów stylowym gotycko-wiktoriańskim wizerunkiem scenicznym. W Polsce gatunek niszowy, jednak zespół stara się pokazać że horror punk to nie tylko covery Misfits. Póki co wydał epkę w 2018 roku pt. „Cmentarna miłość”. I właśnie tenże utwór o Van Helsingu ją promuję. Tytułową postać zagrał perkusista zespołu Travolta (Sebastian Wiśniowski). W rolę Mnicha wcielił się basista Wronka (Wojtek Wrona), a w Hrabiego Draculę wokalista, gitarzysta i założyciel zespołu Kamil Bieńczak. Prawda, że całość brzmi i wygląda klimatycznie? Zaryglujcie drzwi przed przybyłym z zimnej Finlandii Lordi. Otwórzcie okna Hrabiemu! Szczególnie w 2020, bo wtedy grupa wyda pełny album i pojawi się jego recenzja.

 -

Odwiedzin: 12364

Autor: PaMFotografia/Malarstwo

Komentarze: 1

ASCII Art – Sztuka znaków ekranowych - Fotografia/Malarstwo

Grafika tekstowa jest używana od początku istnienia komputerów. W latach 80-tych i początku lat 90-tych XX wieku stała się sztuką często wykorzystywaną przez zespoły programistów i demoscenę.

 -

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie. I wtedy mało kto wiedział, że to dzieci pozytywnie pie*dolniętego, słynnego ojca – Kuby Sienkiewicza, lidera „Elektrycznych Gitar”. Dziś mają miliony wyświetleń, rzesze fanów, a na koncercie na PolAndRock Festival zaczarowali folkowo-popowym klimatem licznie zebraną publiczność, która mimo że na co dzień słucha ostrego rocka, wspólnie nuciła, że świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat…

 -

"Knock, Knock" – Who is it? Cheating Evan! - Recenzje filmów

Najnowszy film Eliego Rotha z pewnością wzbudzi mieszane uczucia. „Knock, Knock” na pierwszy rzut oka stwarza wrażenie standardowego kina klasy B mieszczącego się w szerokim gronie obrazów grozy typu „torture horror movies”, w których składzie znajdziemy całe sagi takie jak: „Piła”, „Hostel” i „Teksańska masakra piłą mechaniczna”, oraz pojedyncze produkcje, czyli „Ostatni dom po lewej” oraz „Dziewczyna z sąsiedztwa”.

 -

Odwiedzin: 45287

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 9

Yo-Landi Visser – słodka żyleta - Zespoły i Artyści

Z okazji premiery filmu „Chappie” nie mogło zabraknąć artykułu o występującej tam Yo-Landi Visser – południowoafrykańskiej raperce wchodzącej w skład zespołu Die Antwoord. Z wyglądu i głosu przypomina niewinną, infantylną nastolatkę. Jednak uwaga, to tylko pozory. Po płaszczykiem słodkości kryje się prawdziwa sceniczna żyleta.

Nowości

 -

Dacia Spring – tani i nowoczesny rumuński "elektryk" - Nowinki motoryzacyjne

Dacia to rumuński producent aut osobowych i dostawczych, którego początki sięgają 1966 roku. W tamtych czasach projektanci samochodów z tej firmy nawet nie wyobrażali sobie, że za kilkadziesiąt lat po drogach będzie jeździł SUV z napędem elektrycznym. A my Polacy, że zasiądziemy (przynajmniej niektórzy) za jego kierownicą. Model Spring wjechał bowiem w kwietniu do naszego kraju, a konkretniej do Warszawy, debiutując w carsharingu. Jak na swoje ciekawe funkcje i budowę, pojazd ten zaskakuje swoją ceną.

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Czego pragniesz, człowieku? - Człowiek

Czego człowiek pragnie w życiu najbardziej? „Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym” – mówi George Orwell w swej książce „Rok 1984”. Kiedy patrzę na otaczający mnie świat, wydaje mi się, że wartością, o którą wszyscy zabiegamy jest akceptacja oraz miłość.

 -

Odwiedzin: 546

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Powiew Zachodu – historia wizyty The Rolling Stones w Polsce w 1967 roku! - Muzyczne Style

O tym wydarzeniu można by napisać kilka książek, nakręcić parę filmów dokumentalnych, jeden dobry fabularny i w nieskończoność opowiadać kolejnym pokoleniom legendy o tym, co miało miejsce w Warszawie w kwietniu 1967 roku. Jedni dzielą czas na „przed” i „po” Stonesach pierwszy raz w Polsce, inni porównują ten moment do nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Koncert i pobyt brytyjskich gwiazd rocka w komunistycznym kraju stał się wydarzeniem mitycznym, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym. Oto historia pierwszego koncertu grupy The Rolling Stones w Polsce.

 -

Ciekawe gadżety do zastosowania w ogrodzie! - Dom i ogród

Astronomiczna wiosna za oknem, czas więc na podwórkowe porządki. Jednak nie one będą tematyką niniejszego artykułu, a gadżety ogrodowe, sprawiające, że to zielone miejsce stanie się jedyne w swoim rodzaju, a spędzanie wolnych chwil w nim jeszcze przyjemniejsze. Wymienimy zatem i ogólnie opiszemy kilka z nich. Dlaczego warto je mieć u siebie?

 -

"Klara i Słońce" – Nowa jakość u Noblisty - Recenzje książek

Kazuo Ishiguro to, urodzony w Nagasaki, brytyjski pisarz i laureat Literackiej Nagrody Nobla. 24 marca 2021 roku na polskim rynku wydawniczym pojawiła się jego najnowsza i oczekiwana powieść pt. „Klara i Słońce”. Czy autor słynnych, zekranizowanych „Okruchów dnia” (z piękną rolą Anthony’ego Hopkinsa) ponownie zachwyca swoim stylem?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 942

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1272

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1480

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3836

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

 -

Odwiedzin: 4781

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 5

"Tamte dni, tamte noce" – Nigdy Cię nie zapomnę! - Recenzje filmów

Niełatwe zadanie mają twórcy melodramatów, a jeszcze trudniejsze twórcy melodramatów opowiadających o uczuciu pomiędzy osobami płci męskiej. Czyha bowiem na nich wiele pułapek. Mogą wpaść w sidła banału, mogą podążać za wyznaczonymi wcześniej schematami – opowiedzieć historię większą niż życie, w której bohater boryka się z homofobią ze strony otoczenia i brakiem akceptacji rodziny albo, co gorsza ukrywa romans przed własną… żoną. „Tamte dni, tamte noce” to inny film, w pozytywnym znaczeniu oczywiście.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.646

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję