O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Split" – Filmowe odrodzenie - Recenzje filmów

Fani M. Nighta Shyamalana czekali na powrót swego idola do formy od lat. Dotychczas dziwnym trafem na jeden naprawdę solidny film reżysera przypadała co najmniej jedna wpadka. Wiele osób stwierdziłoby, iż artysta osiągnął szczyt przy okazji „Szóstego zmysłu” i „Niezniszczalnego”, by potem spaść z hukiem z piedestału. Faktem jest, że twórca ma dziwne zamiłowanie do kiczu i ni w ząb niepasujących do narracji elementów humorystycznych. Wspomniany brak zdecydowania stanowił jedną z wad, które zepsuły chociażby niedawną „Wizytę”, o porażce noszącej tytuł „Zdarzenie” nawet nie wspominając.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (899 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 005
Czas czytania:
2 318 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (899 pkt)
Dodano:
1559 dni temu

Data dodania:
2017-02-01 11:21:39

Na szczęście dla kinomanów Shyamalan odnalazł dawno zagubiony kierunek, nabrał wiatru w żagle i zmajstrował ciekawy scenariusz stanowiący podwaliny thrillera psychologicznego. Co więcej, filmowiec udanie przeniósł skrypt na ekran, unikając rażących błędów i tonując komiczne elementy. Czyżby M. Night Shyamalan odrodził się niczym feniks z popiołów?

 

Kevin (James McAvoy) cierpi na rozszczepienie osobowości, z których każda diametralnie się od siebie różni. Opiekę nad chorym mężczyzną od lat sprawuje dr Fletcher (Betty Buckley), która wierzy w stabilizację stanu pacjenta. Niestety, pewnego dnia Kevin traci nad sobą panowanie i kontrolę nad jego ciałem przejmuje jedno z licznych alter ego. Wkrótce dochodzi do porwania trzech dziewczynek, Casey (Anya Taylor-Joy), Claire (Haley Lu Richardson) i Marcii (Jessica Sula). Okazuje się, że demoniczne wcielenia Kevina potrzebują dziewic do obrzędu, który ma doprowadzić do powstania „Bestii”. Czy porwanym nastolatkom uda się zbiec, nim dojdzie do tragedii?

 

Shyamalanowi udała się nie lada sztuka – stworzył film, który łapie widza za gardło od pierwszych minut seansu i naprzemiennie poluźnia oraz wzmacnia uchwyt wraz z rozwojem wypadków. Trafionym pomysłem było oparcie skryptu na problemie wielorakich osobowości zamieszkujących jedno ciało, która to koncepcja daje zwykle twórcom ogromne pole do popisu. Z kolei atmosfera zaszczucia budowana przez ciasną klitkę, w której przetrzymywane są bohaterki, jak żyw przywodzi na myśl niedawny przebój „Cloverfield Lane 10”, jeno z jeszcze wyrazistszym psychologicznym zacięciem. Desperackie próby wyrwania się z pułapki zgotowanej przez psychopatę przeplatane są scenami rozgrywającymi się poza dusznymi wnętrzami pokoju/ów. Kolejne konsultacje Kevina z panią psycholog próbującą dotrzeć do motywów stojących za podejrzanym zachowaniem podopiecznego, tworzą zaś atmosferę gęstego kryminału wrzucającego ciarki na plecy. Scena, w której dr Fletcher zasypuje pacjenta kolejnymi niewygodnymi pytaniami celem wytrącenia go z równowagi, przykuwa do ekranu z hipnotyzującą siłą.

 

Gwoli ścisłości, 24 osobowości wspomniane w opisie filmu są przede wszystkim zagrywką marketingową. Na dobrą sprawę Shyamalan ograniczył się „zaledwie” do paru oblicz bohatera, co paradoksalnie działa na korzyść produkcji. Raczej trudno byłoby zachować fabularną spójność przy wprowadzeniu w życie karkołomnego planu przedstawienia wszystkich form protagonisty, a tak przynajmniej narracja nie skacze jak szalona po postaciach. Mimo wszystko biorąc pod uwagę czas trwania filmu, odmienne osobowości zostały pokazane w nieco skondensowany, choć dobitny, sposób. Co ciekawe, przy okazji jednego alter ego Shyamalan pozwolił sobie na odrobinę zamierzonego humoru (znowu „Wizyta” się kłania), na szczęście jest to tylko krótka chwila, która nie rzutuje na ciężki klimat produkcji.

 

Dla każdego ambitnego aktora główna rola w obrazie typu „Mój brat Kain” czy „Split” właśnie jest niczym dar niebios. Możliwość wcielenia się w parę osób w jednej fabule pozwala rozpostrzeć skrzydła i dać popis rzemiosła. James McAvoy udowodnił już w „Brudzie” z 2013 r., iż nieobce są mu kreacje balansujące na granicy psychodelii. We wspomnianym obrazie zdeprawowany glina miał jednak „tylko” poważne problemy wynikające przede wszystkim ze szpikowania się różnego rodzaju używkami. W „Split” artysta wciela się w kompletnie odmienne postacie, które łączy głównie powłoka fizyczna. Raz słynny Szkot przyjmuje pozę pedanta-szczególarza, później staje się 9-letnim dzieckiem zamkniętym w ciele dorosłego, w końcu zakłada damskie ciuszki... Z pewnością dzieło Shyamalana to teatr jednego aktora, który w locie potrafi płynnie przejść z jednej osobowości w drugą, co robi wrażenie. Siłą rzeczy solidne kreacje pani psycholog czy trzech dziewczynek pozostają nieco w cieniu szarżującego McAvoy'a, skoro jednak reżyser udzielił mu tak dużego kredytu zaufania, to aż żal było z takiej okazji nie skorzystać.

 

Wielka szkoda, iż w gruncie rzeczy przyziemna fabuła pod koniec seansu przyjmuje niecodzienny charakter, zmierzając w kierunku horroru będącego na pograniczu slashera. Oczywiście stopniowo rozwijana historia stara się uzasadnić konkluzję w racjonalny sposób, za co Shyamalanowi należą się słowa uznania. Naukowa podbudówka buduje grunt pod finalne uderzenie, osobiście wolałbym jednak, żeby film pozostał na stricte psychologicznych torach. Tak czy inaczej, przez blisko 1,5 godziny produkcja trzyma odbiorcę na krańcu kinowego fotela. Sam epilog natomiast zaskakuje w dość interesujący sposób pewnym skromnym, acz znaczącym, gościnnym występem...

 

Nie obiecywałem sobie wiele po najświeższym dziele pana M. Nighta Shyamalana, zwłaszcza po mocno specyficznej, łagodnie rzecz ujmując, „Wizycie”. Być może to owa błoga niewiedza sprawiła, iż „Split” uderzył mnie z siłą rozpędzonej lokomotywy. Niestety, filmowy pociąg z czasem traci na impecie, tym niemniej całościowo recenzowany tytuł to pozycja godna uwagi. Wymieszanie najlepszych składowych „Cloverfield Lane 10” i „Mojego brata Kaina” z elementami niezbyt wyszukanego horroru dało dobry, aczkolwiek daleki od ideału, efekt końcowy. Niemniej jednak po ostatnich kinowych porażkach, spokojnie można mówić o rehabilitacji pana Shyamalana w oczach widzów. Byle tylko twórca utrzymał wysokie loty...

 

Prywata: pozdrowienia dla pewnego wykładowcy, dra B., który jak żyw przypomina Dennisa (te okulary, ta łysina, mimika i sposób wypowiedzi...).

 

W telegraficznym skrócie: popis McAvoy'a w złożonej roli; niezwykle nośny pomysł rozszczepienia jaźni doprawiony klimatem zaszczucia a la „Cloverfield Lane 10” to filmowy samograj; niestety, końcówka niczym z rasowego slashera nieco zawodzi; wciągający rozwój wydarzeń i napięcie towarzyszące prowadzonej dwutorowo narracji nie pozwalają się nudzić; Shyamalan odżył.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Split" – Filmowe odrodzenie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora kulak4

 -

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelkie słabości produkcji zostały obrócone przez jej fanów w niezaprzeczalne zalety.

 -

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad dwóch dekad ogląda się z niekłamaną przyjemnością po dziś dzień.

 -

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

 -

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ścianach zakładu penitencjarnego. Biografia niejakiego Barry'ego Seala to niemalże gotowy materiał na film.

 -

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach kultury popularnej. Aczkolwiek eksploatacja wdzięcznego materiału źródłowego dała w końcu o sobie znać.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 2126

Autor: pjLudzie kina

M. Night Shyamalan – Człowiek o sześciu zmysłach czy kreator kiczu? - Ludzie kina

Nie tak dawno pisałem o pewnym twórcy, który po latach posuchy i banicji powrócił w chwale na hollywoodzkie łono. Mowa o Melu Gibsonie. Nieco inaczej ma się sprawa z pochodzącym z Indii reżyserem M. Nightem Shyamalanem. Ten nigdy nie naraził się swoimi wypowiedziami, ale z kolei w ostatnich latach kręcił filmy, które można określić, zaczerpniętym z kanału Sfilmowani, słowem: „paździerz”. Na szczęście wstąpiła w niego nowa kosmiczna energia i wyraźnie widać tendencję zwyżkową. Szkoda że „Glass” nie spełnił oczekiwań i reżyser znów ma problem z formą.

 -

"Glass" – Szklanka rozbita na tysiące kawałków - Recenzje filmów

Wydawało się, że oczekiwany „Glass” utrzyma tendencję wzrostową w kategorii: kino autorskie M. Nighta Shyamalana. Niestety, recenzje krytyków zza oceanu nie napawały optymizmem. Jakąś nadzieję dawały przeciwstawne opinie fanów reżysera, którzy w większości mniej lub bardziej chwalili owe dzieło. Ja – jak to ja – ponownie zagubiony, jestem gdzieś pośrodku. Z łatwością mogę mu przyznać zarówno ocenę 1 na 10, jak i 10 na 10. Bo to jednocześnie świetny i słaby thriller. Paradoks…

 -

"11 x JA" – Moje życie z DID - Recenzje książek

Mieszkańcy planety Ziemia, zależnie od sytuacji, przybierają różne maski. Raz są serdeczni i uśmiechnięci, by za chwilę przed kimś innym odgrywać rolę nerwusa. Wśród nich żyje jednak garstka ludzi (czyt. setki tysięcy), którzy całkiem nieświadomie chorują na tzw. DID, czyli rozwijając z języka angielskiego – dysocjacyjne zaburzenie świadomości, co w potocznym tłumaczeniu oznacza osobowość mnogą. Jednym z cierpiących na powyższą tajemniczą przypadłość jest profesor Robert B. Oxnam, który swój przypadek opisuje w książce pt. „11xJA. Moje życie z osobowością mnogą”.

Teraz czytane artykuły

 -

"Split" – Filmowe odrodzenie - Recenzje filmów

Fani M. Nighta Shyamalana czekali na powrót swego idola do formy od lat. Dotychczas dziwnym trafem na jeden naprawdę solidny film reżysera przypadała co najmniej jedna wpadka. Wiele osób stwierdziłoby, iż artysta osiągnął szczyt przy okazji „Szóstego zmysłu” i „Niezniszczalnego”, by potem spaść z hukiem z piedestału. Faktem jest, że twórca ma dziwne zamiłowanie do kiczu i ni w ząb niepasujących do narracji elementów humorystycznych. Wspomniany brak zdecydowania stanowił jedną z wad, które zepsuły chociażby niedawną „Wizytę”, o porażce noszącej tytuł „Zdarzenie” nawet nie wspominając.

 -

Odwiedzin: 18575

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 5

Najwyższy maszt na Świecie zbudowany w Polsce– 646 metrów - Intrygujące

Najwyższy obiekt na Ziemi do 2008 roku wpisany do księgi rekordów Guinnessa – maszt radiowy w Konstantynowie, zbudowany w Polsce w 1974 roku.

 -

Odwiedzin: 20702

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 64

Księżyc statkiem kosmicznym? - Intrygujące

Myśl, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą ziemskim może wydaje się być kompletną bzdurą. Kiedy jednak dokładnie przyjrzymy się faktom na temat „Srebrnego globu”, nasze poglądy ulegną radykalnej zmianie.

 -

Odwiedzin: 6502

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"50 twarzy Greya" – Fifty shades of fucked-up - Recenzje filmów

„50 twarzy Greya” to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier 2015 roku. Zapowiadano gorący i kontrowersyjny romans, który zszokuje, poruszy i skłoni do przemyśleń. Ekranizacja bestsellerowej powieści autorstwa E.L. James, której fenomen dosłownie obiegł cały świat, jest produkcją niezwykle specyficzną, skierowaną do określonego grona odbiorców, przez co trudno ją ocenić; podejść do niej względnie obiektywnie, nie ulegając przy tym własnym uprzedzeniom.

 -

Odwiedzin: 1779

Autor: adminIntrygujące

Komentarze: 2

Marcin Urzędowski – kosmiczny projekt "Between Worlds" i wspieranie niepełnosprawności! - Intrygujące

Od naszej rozmowy z projektantem nietypowej, szalonej i odważnej mody Prepostevolution – Marcinem Urzędowskim minął rok. Skontaktowaliśmy się z nim, aby sprawdzić, co u niego słychać. Jak się okazało, mimo kwarantanny, nie siedział bezczynnie. Wcielał w życie nowe, kreatywne pomysły. Jednym z nich jest projekt o nazwie „Between Worlds”, a drugi to „Amputation”, o którego początkach Marcin już co nieco wspomniał w trakcie poprzedniego wywiadu.

 -

Odwiedzin: 128

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Złota Malina 2021 za scenariusz do filmu "365 dni"! - Kultura

Na ten moment czekali chyba wszyscy Polacy, którzy kochają rodzime kino. Wróć. Tutaj należałoby użyć słowa: nienawidzą. „365 dni” może i jest przykładem produkcji odważnej, bo to przecież przedstawiciel gatunku: erotyka, a takich obrazów u nas jak na lekarstwo, ale co z tego, skoro jego jakość pozostawia wiele do życzenia. Ludzie z Ameryki przyznający Złote Maliny także zauważyli, że w scenariuszu stworzonym na podstawie powieści Blanki Lipińskiej nie ma nic, na czym można oko zawiesić (poza gołym torsem Massimo). Cieszmy się jednak, gdyż to historyczna chwila.

 -

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie. I wtedy mało kto wiedział, że to dzieci pozytywnie pie*dolniętego, słynnego ojca – Kuby Sienkiewicza, lidera „Elektrycznych Gitar”. Dziś mają miliony wyświetleń, rzesze fanów, a na koncercie na PolAndRock Festival zaczarowali folkowo-popowym klimatem licznie zebraną publiczność, która mimo że na co dzień słucha ostrego rocka, wspólnie nuciła, że świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat…

 -

Odwiedzin: 3209

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Gra tajemnic" – W więzieniu sekretów - Recenzje filmów

Skandynawski reżyser Morten Tyldum nie przestaje mnie zachwycać. Zaczynał od prostych krótkometrażówek, a nieco ponad trzy lata temu dostarczył widzom pełen zwrotów akcji thriller o nieziemskim klimacie – mowa tu o filmie „Łowcy głów”. Teraz proponuje nam produkcję znacznie odbiegającą gatunkowo od jego wcześniejszego dokonania, bowiem „Gra tajemnic” to obraz biograficzny poświęcony życiu geniusza matematycznego Alana Turinga.

 -

Romuald Lipko – kompozytor ludzkich serc - Zespoły i Artyści

Zazwyczaj nie budzę się w nocy. Tym razem było jednak inaczej. Z 5 na 6 lutego 2020 obudziłem się około godziny 1:00. Spojrzałem na telefon i dowiedziałem się, że na tamten świat przeniósł się wybitny aktor Kirk Douglas. Bardzo lubiłem go jako artystę, ale również jako pogodnego człowieka. Miał 103 lata! Sytuacja powtórzyła się następnej nocy – znowu nie wiem dlaczego. Wstałem o 3 nad ranem i sprawdziłem wiadomości w mojej komórce. Wszędzie informacje o wybitnym kompozytorze i jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiej muzyki rockowej…

 -

Długowieczni królowie Sumeru - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Istnieje wiele podań na temat legendarnych władców w starożytności. Żyli oni i panowali nawet przez setki, a nawet tysiące lat. Konwencjonalna nauka odrzuca tego typu źródła, choć nie ma do tego najmniejszych podstaw.

 -

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu tytułach gry roku) i, w odróżnieniu od wielu innych deweloperów, zamiast za sześćdziesiąt złotych opychać graczom dwugodzinną misję poboczną, za niewiele wyższą cenę dostarczył nieprzyzwoicie rozbudowane rozszerzenia.

 -

Odwiedzin: 36892

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 7

Tajemnicze i straszne stworzenia - Niewiarygodne, niewyjaśnione

„Mamusia zawsze powtarzała, że potwory nie istnieją. Nie prawdziwe. Ale one istnieją…” (z filmu „Aliens”, mała Newt w rozmowie z Ripley). I nie trzeba lecieć w odległe zakamarki kosmosu, by je spotkać. One są tu, na Ziemi. Ukryte w głębinach oceanu, górskich jaskiniach i w leśnej głuszy. Nie mówimy tylko o znanych ludziom drapieżcach, lecz również o tajemniczych niezbadanych „bestiach”.

 -

Odwiedzin: 27927

Autor: PaMKosmos

Komentarze: 87

Dziwne światła na polskim niebie 24 maja 2019 - Kosmos

24 maja 2019 roku około 23:00 na polskim niebie były widoczne dziwne światła poruszające się w linii prostej. Było ich 60 i leciały jedna za drugą, tworząc niesamowite zjawisko. Czy to było UFO?

 -

Odwiedzin: 317

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 2

Robert Pattinson w pierwszym zwiastunie "The Batman"! - Artykuły o filmach

Batman jest tuż za rogiem... Pierwszy trailer (a raczej teaser) pokazany na konwencie DC Fandom ocieka mrocznym klimatem jak z detektywistycznego kino noir! Inny kostium, inne podejście do tematyki. Utalentowany reżyser Matt Reeves („Wojna o Planetę Małp”) i Robert Pattinson (tak, to świetny aktor, co już parę razy udowodnił, nie tylko w „Lighthouse”) jako Bruce Wayne. To nie może się nie udać! Co sądzicie o tym zwiastunie? Faktycznie Vanessa Kirby byłaby lepsza niż Zoë Kravitz jako Kobieta-Kot? Premiera „The Batman” we wrześniu 2021 (o ile pandemia nie zamieni nas w szaleńców Człowieka Zagadki - Paula Dano, który zapewne zachwyci swoją kreacją!)

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

 -

"Mission: Impossible - Rogue Nation" – Agenci bez granic - Recenzje filmów

Co tu dużo mówić. Piąta już część sensacyjnej serii „Mission: Impossible” to prezent dla dużych chłopców jak znalazł. Ponad pięćdziesięcioletni Tom Cruise im starszy, tym młodszy. Nie zwalnia tempa i nie ma dla niego misji niemożliwych. Jako super tajny agent IMF Ethan Hunt ponownie kopie tyłki złoczyńcom, sam wykonując karkołomne kaskaderskie sceny. I kiedy przymknie się oko na igranie z logiką, to można w nagrodę otrzymać kawał dobrego rozrywkowego kina.

 -

"Under Control", czyli postmodernistyczny chaos! - Recenzje płyt

O grupie TainT z Pszczyny zrobiło się głośno 13 marca 2020 roku, po wydaniu ich debiutanckiej EPki. Młodzi muzycy wykonują alternatywny metal, ale również zahaczają o groove i grunge. Ciekawa mieszanka...

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

Nowości

 -

Maj – miesiąc pełen ważnych rocznic - Tradycje

Majówka w 2021 roku znowu była wyjątkowo smutna i wyciszona z powodu pandemii. Co najgorsze, również pogoda nie dopisała, więc w gronie najbliższych osób na własnych podwórkach nie dało rady nawet naprawić złego humoru smaczną karkówką z grilla. Ale za to można było przeczytać ten artykuł i dowiedzieć się, że piąty miesiąc roku niesie ze sobą wiele rocznic. Warto upamiętniać te ważne wydarzenia co roku, choćby we własnym domu.

 -

"Gdyby Tak" – Arek Obrzut w hołdzie dla Piwnicy Pod Baranami! - Zespoły i Artyści

30 kwietnia odbyła się premiera teledysku do utworu pt. „Gdyby Tak” Arkadiusza Obrzuta. Kompozycja i powstały obraz jest hołdem artysty dla legendarnej Piwnicy pod Baranami w Krakowie, gdzie debiutował 6 lat temu.

 -

Piękne Konie ze stadniny pod lasem - Fotografia/Malarstwo

O małej wiosce Czarne w gminie Baruchowo w województwie kujawsko-pomorskim słyszało zapewne niewielu. A szkoda. Bo warto tu wpaść. Nie tylko dla dorodnych grzybów, bajkowych lasów i pobliskiego jeziora Skrzyneckiego. Ale również dla… koni. Tak, drodzy miłośnicy tych pięknych zwierząt. W Czarnem znajduje się bowiem Stadnina pani Mai Hampel. Prowadzą do niej różne drogi przez las. I jeśli ktoś chce się wybrać na spacer, to proponujemy właśnie tam.

 -

Odwiedzin: 186

Autor: pjKultura

Komentarze: 3

Oscary 2021 – wygrał kameralny "Nomadland"! - Kultura

93., spóźniona, ceremonia wręczenia Oscarów była równie kameralna, jak film, który zwyciężył w głównej kategorii. Bez przepychu, bez wielkiego show, bliżej ludzkich, przyziemnych spraw. W przypadku nagrodzonego „Nomadland” owa intymność działa na korzyść, ale czy wieczór pozbawiony całego blichtru i wielu atrakcji faktycznie można nazwać świętem kina? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam. W artykule wymienimy tylko wszystkich laureatów i wspomnimy o najważniejszych momentach tegorocznej gali.

 -

Odwiedzin: 134

Autor: pjKultura

Jubileuszowe "Węże" kąsają w łóżku przez "365 dni"! - Kultura

Dopiero co poinformowaliśmy, że erotyczny hit pt. „365 dni” otrzymał Złotą Malinę za najgorszy scenariusz, a już pojawiła się kolejna świetna wiadomość. Otóż film nagrodzono Wielkim Wężem, czyli odpowiednikiem amerykańskich antynagród i tym samym uznano go za największego gniota, który miał premierę w 2020 roku. Jakie jeszcze filmy okazały się najbardziej jadowite w innych kategoriach?

 -

Odwiedzin: 143

Autor: MovieBrainRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mortal Kombat" – Turniej Legend - Recenzje filmów

Choć nigdy nie grałem w żadną grę spod szyldu „Mortal Kombat” i nie potrafię uznawać się za fana tej marki, to jak większość ukochałem sobie film z 1995 roku. Christopher Lambert, ładny kicz i ten soundtrack do dzisiaj wywołują rumieńce na twarzy. Udało mi się zobaczyć jeszcze nieszczęsne „Annihilation”, ale o tej produkcji wolałbym akurat zapomnieć. Jednak mimo nawet mojej miłości do pierwszego filmu, nigdy nie czekałbym na najnowsze „Mortal Kombat” z takim podekscytowaniem, gdyby nie ta cała posucha wśród nowych premier, wywołana pandemią koronawirusa. Brak rywalizacji dla tej produkcji z innymi nowościami jeszcze bardziej podbijał hajp. Takie czasy, że dostajemy jeden blockbuster na miesiąc i nic dziwnego, że traktuje się to niczym jakieś święto.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 967

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1306

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1503

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3881

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.649

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję