O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"John Wick 2" – Krwawy balet - Recenzje filmów

Mało kto spodziewał się, że niepozorny „John Wick” okaże się kasowym sukcesem. Co odważniejsi widzowie po premierze poczęli nazywać produkcję z Keanu Reevesem renesansem „staroszkolnych” filmów akcji rodem z lat 80. i 90. Fakt faktem, że opisywany przedstawiciel kina sensacyjnego poza wybitnie pretekstową fabułą oferował świetnie wystylizowane strzelaniny i charyzmatycznego bohatera.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (786 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
695
Czas czytania:
798 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (786 pkt)
Dodano:
529 dni temu

Data dodania:
2017-03-04 11:56:18

Najwyraźniej w dobie bliźniaczo podobnych „akcyjniaków” wyzutych z nadmiernej przemocy, prosty i brutalny „John Wick” był dla publiczności niczym haust świeżego powietrza. Nie dziwota, iż realizacja sequela była tylko kwestią czasu. Owiany złą sławą zabójca powraca... i tym razem nie z powodu śmierci czworonoga.


Po dokonaniu krwawej wendety na mordercach żony i psa, John Wick (Keanu Reeves) udaje się na zasłużoną emeryturę. Profesjonaliście nie będzie jednak dane wypoczywać z drinkiem na plaży. W najmniej spodziewanym momencie w odwiedziny do domu mężczyzny przychodzi Santino D'Antonio (Riccardo Scamarcio), stary znajomy. Gość składa Wickowi ofertę nie do odrzucenia. John zmuszony zostaje do uhonorowania obietnicy z przeszłości, by raz na zawsze skończyć ze swoją profesją. Płatny zabójca udaje się zatem na misję niemożliwą, w wyniku której zadrze z całą włoską mafią. Jedno jest pewne – trup będzie ścielił się gęsto. 

 

„John Wick” był filmem prostym jak konstrukcja cepa. Miałka fabuła, tony dobrze nakręconej akcji i przesadzony, małomówny bohater okazały się receptą na sukces. Świetnie skondensowana całość bez zbytnich dłużyzn pozwalała rozkoszować się krwawym baletem w wykonaniu protagonisty. Niestety, sequel rozwija znaną powszechnie ideę „szybciej, więcej i lepiej” tylko w niektórych aspektach. Faktycznie, historia jest odrobinę bardziej złożona, scen wymian ognia i walki wręcz jest multum, a seans z filmem dobija do dwóch godzin. W przeciwieństwie do dobrze wyważonej „jedynki” kontynuacja wydaje się jednak cierpieć na nierówne tempo i zbytnią powtarzalność kolejnych potyczek. 

 

Sam prolog filmu nie pozostawia złudzeń co do przynależności gatunkowej produkcji. Dynamiczny pościg samochodowy szybko przeradzający się w masowy mord sprawia, iż widz momentalnie wskakuje w sam środek historii. Szkoda tylko, że szybkie tempo obrazu zostaje błyskawicznie wyhamowane próbami naświetlenia fabuły, którą dałoby się streścić w jednym zdaniu, zapewne nawet nie złożonym. Owszem, pomysł na wciągnięcie Wicka w środek oka cyklonu poprzez wykorzystanie obietnicy z dawnych lat jako pretekstu do wyrzynki sprawdza się lepiej niż zabójstwo psa i żony (w tej właśnie kolejności). Aczkolwiek czy naprawdę trzeba było dodawać bzdurną symbolikę (vide: scena w łaźni) i zbędne dialogi do filmu, który powinien pozostać beztroskim „odmóżdżaczem”? Pierwsza część oferowała równe tempo bez znaków przystankowych, „dwójka” zaś rozkręca się bardzo wolno, co działa na niekorzyść obrazu. Widocznie pan Chad Stahelski radził sobie lepiej w duecie z Davidem Leitchem, a pozostawiony sam sobie w sequelu nieco obniżył loty.

 

Największym atutem filmu nadal są sceny akcji. Z przykrością zauważyłem jednak, iż sporo wykończeń Wicka opiera się na powtarzalnym schemacie (sprowadzenie do parteru + kulka w łeb), którego monotonia daje się w końcu widzowi we znaki. Na szczęście w paru momentach z długich sekwencji potyczek bije autentyczna moc (potęga strzelby jest niemalże namacalna), zakończenie zaś rekompensuje wszelkie dłużyzny występujące w trakcie seansu. Imponująca gra świateł, feeria jaskrawych barw i zabawa ujęciami składają się na jedno z najlepszych użyć lustrzanej komnaty od czasów pamiętnego finału „Wejścia smoka”. Tytułem dygresji – jak na kategorię „R” film wydaje się mocno stonowany. Oczywiście bohater kładzie trupem dziesiątki napataczających mu się pod lufę oprychów, niemniej jednak nawet przy potężnych wystrzałach z obrzyna napastnicy pozostają w jednym kawałku... Cóż, takie czasy. 

 

Muzyka została dograna perfekcyjnie z orgią przemocy, która zalewa ekran w drugiej połowie filmu. Elektroniczne, niepokojące bity świetnie budują klimat, zwłaszcza w sekwencji przebijania się przez tłum gapiów oraz we wspomnianej końcówce. Można nie darzyć sympatią tego typu muzycznych utworów, jednak w przypadku „Johna Wicka 2” stanowią one solidny budulec atmosfery. 

 

Moda na przebranżawianie podstarzałych aktorów trwa w najlepsze. Owa sztuka udała się Liamowi Neesonowi w przypadku pierwszej „Uprowadzonej”, umiarkowany sukces odniósł i Keanu Reeves. Nie można powiedzieć, żeby odtwórca słynnego Neo nie miewał romansów z kinem akcji (patrz: „Speed”), mimo wszystko do typowego twardziela do niedawna było mu daleko. Dzięki angażowi w „Johnie Wicku” aktor przeżywa obecnie drugą młodość. Co prawda artysta nadal w nieco komiczny sposób cedzi nierzadko jednowyrazowe kwestie, fizycznie jednak jest w wyśmienitej formie. Wiele sekwencji akcji zostało zrealizowanych bez nadmiernych cięć i niewyraźnych kadrów, za co reżyserowi oraz odtwórcy głównej roli cześć i chwała. Dzięki solidnemu przygotowaniu (polecam obejrzeć klipy ze strzelnicy), pan Reeves daje radę w pojedynkach wręcz. Nie straszne mu są dźwignie i dynamiczne zmiany pozycji niczym z dowolnej walki w klatce. Jak widać w przypadku niektórych osób, życie faktycznie zaczyna się po pięćdziesiątce... i to bynajmniej nie w bicepsie. 

 

Naprawdę doceniam większy rozmach sequela, nieco bardziej dopracowaną fabułę i liczne sceny akcji. Mimo wspomnianego dobrodziejstwa nie jestem w stanie pozbyć się wrażenia, iż „dwójka” została zwyczajnie przedobrzona. Przeciągnięty rozwój historii nuży, oczekiwanie na mocne uderzenie dłuży się w nieskończoność, z kolei kolejne potyczki z przeciwnikami pozbawione zostały większej finezji. Ocenę końcową zdecydowanie podciąga zaskakujący wizualnie finał, który jest wart przeczekania mniej imponujących momentów wypełniających seans. Tak czy inaczej, dobrze się stało, że sequel nie trafił od razu na rynek DVD, wbrew wcześniejszym planom. Skoro realizacja „trójki” jest raczej przesądzona, może twórcom uda się wykrzesać magię charakterystyczną dla pierwowzoru i zaserwują widzom kino akcji w najlepszym wydaniu. Tymczasem „John Wick 2” jest filmem ze wszech miar poprawnym, który raczej nie rzuci na kolana wszystkich fanów pierwszej części... Ale za intrygujący swą prostotą plakat promujący produkcję należy się grafikom premia. 

W telegraficznym skrócie: kontynuacja zaskakująco porządnego „Johna Wicka” nieco rozczarowuje; dziwne tempo filmu z niepotrzebnymi dłużyznami zatracającymi impet sekwencji otwierającej; ilość scen akcji nie przeszła w jakość; we znaki dają się schematyczne wykończenia wrogów masakrowanych w ilościach hurtowych; finał w lustrzanej komnacie rządzi; na plus dobra szata muzyczna; mimo wszystko do obejrzenia.

 

Ocena: 6/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 


Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "John Wick 2" – Krwawy balet

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora kulak4

autor:kulak4(786 pkt)

utworzony: 169 dni temu

liczba odwiedzin: 180

autor:kulak4(786 pkt)

utworzony: 219 dni temu

liczba odwiedzin: 343

autor:kulak4(786 pkt)

utworzony: 394 dni temu

liczba odwiedzin: 764

autor:kulak4(786 pkt)

utworzony: 276 dni temu

liczba odwiedzin: 291

Polecamy podobne artykuły

autor:bartoszkeprowski(1682 pkt)

utworzony: 1349 dni temu

liczba odwiedzin: 1657

Teraz czytane artykuły



autor:kulak4(786 pkt)

utworzony: 529 dni temu

liczba odwiedzin: 695

autor:aragorn136(3338 pkt)

utworzony: 2148 dni temu

liczba odwiedzin: 4471

autor:aragorn136(3338 pkt)

utworzony: 1066 dni temu

liczba odwiedzin: 2744

autor:pj(1888 pkt)

utworzony: 1178 dni temu

liczba odwiedzin: 789

autor:aragorn136(3338 pkt)

utworzony: 970 dni temu

liczba odwiedzin: 2449

autor:PaM(554 pkt)

utworzony: 1560 dni temu

liczba odwiedzin: 13762

autor:PaM(554 pkt)

utworzony: 821 dni temu

liczba odwiedzin: 8882

autor:Daniel Drozdek(94 pkt)

utworzony: 105 dni temu

liczba odwiedzin: 336

autor:PaM(554 pkt)

utworzony: 1721 dni temu

liczba odwiedzin: 8467

autor:Daniel Drozdek(94 pkt)

utworzony: 118 dni temu

liczba odwiedzin: 410

autor:admin(3481 pkt)

utworzony: 354 dni temu

liczba odwiedzin: 241

autor:PaM(554 pkt)

utworzony: 1938 dni temu

liczba odwiedzin: 3363

autor:pj(1888 pkt)

utworzony: 665 dni temu

liczba odwiedzin: 2400

autor:aragorn136(3338 pkt)

utworzony: 1935 dni temu

liczba odwiedzin: 1969

autor:Surgeon(495 pkt)

utworzony: 616 dni temu

liczba odwiedzin: 953

autor:aragorn136(3338 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 14

autor:Daniel Drozdek(94 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 129

autor:PaM(554 pkt)

utworzony: 1849 dni temu

liczba odwiedzin: 6808

autor:Surgeon(495 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 1342

autor:pj(1888 pkt)

utworzony: 1833 dni temu

liczba odwiedzin: 314673

autor:PaM(554 pkt)

utworzony: 2021 dni temu

liczba odwiedzin: 11518

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.375

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję