O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Zabij mnie, tato" – Tam, gdzie czają się potwory - Recenzje książek

Ponownie sięgnąłem po powieść polskiego pisarza; wszak interesujących rodzimych tytułów nie brakuje. Tym razem moje oko skierowało się w stronę Stefana Dardy i jego thrillera pt. „Zabij mnie, tato”. Przyznam, że to moje pierwsze zetknięcie z owym, kilkukrotnie nominowanym do Nagrody im. Janusza Zajdla autorem. Po ukończonej lekturze mogę rzec tylko jedno: tak realistycznej mieszanki prozy obyczajowej z mrocznym, przyprawiającym o gęsią skórkę intrygującym dreszczowcem dawno nie czytałem.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (8270 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 051
Czas czytania:
1 122 min.
Autor:
aragorn136 (8270 pkt)
Dodano:
1398 dni temu

Data dodania:
2016-09-12 11:44:08

Już sam tytuł przyciąga. Ale tak naprawdę jest on, niczym specjalnie zaplanowana na czytelnika pułapka. Czy faktycznie książka opowiada o ojcu, który pragnie zamordować własne dzieci? Początek powieści nie wskazuje na to, że wkrótce może stać się coś bardzo złego. Oto mamy dość pogodny nastrój. No bo jakże inaczej będzie w małym, urokliwym miasteczku gdzieś w centralnej Polsce?

 

Jest tok 2015. W Rykowie (nazwa wymyślona w wyobraźni pisarza) jedyne, z czym do tej pory musiała borykać się policja, to głównie drobne kradzieże. I nic nie zwiastowało nadchodzącej „burzy”. Również Zdzisław Mokryna, który sprowadził się tu kilka lat temu z miasta wojewódzkiego, aby odmienić swoje życie i odpocząć od „demonów przeszłości” (nie zdradzę Wam jakich), nie był w stanie przewidzieć, że także w tak pozornie spokojnej okolicy zło wypełznie z ciemnej nory. A trzeba dodać, że ponad 40-letni Mokryna to nie jakiś przeciętny, szary obywatel. To były glina, pracujący kiedyś Biurze Sprawa Wewnętrznych (który wspomina „czule” jako „Mordor”) i kontrolujący innych funkcjonariuszy. Teraz na emeryturze, od 2011 roku zwiedza Ryków, zapoznaje się z miasteczkiem, w którym ma zamiar zamieszkać i żyć do późnej starości. Jednak nic z tego panie Mokryna. Wybrał pan nie to miejsce, co trzeba.

 

Zdzisław wkrótce staje się panem Zdzichem. Tak nazywa go nowy kolega, a czasem przyjaciel – właściciel miejscowej pizzerii, Kamil Szykowiak. Pan Zdzich (nie przepada, gdy ktoś się do niego zwraca w ten sposób, ale Kamilowi na to pozwala) planował samotne życie, w ukryciu, bez znajomych. Los chciał jednak inaczej. Niestety zdradziecki los wyrządził też wielką krzywdę Kamilowi. „Bo w niektórych książkach wśród czekających na zapisanie białych kartek zupełnie niespodziewanie czają się potwory”, jak sugeruje cytat z owej powieści. Pewnego dnia jego dwie najmłodsze córki nie wracają do domu ze szkoły. Starsza, wchodząca w okres dojrzewania, zbuntowana Wiktoria zadręcza się, że to jej wina. Jakby tego było mało, jeszcze przed zniknięciem sióstr, oskarża ojca o… pobicie.

 

Rozpoczyna się akcja poszukiwawcza. Mijają najpierw godziny, później dni, a śledztwo zatrzymuje się w martwym punkcie. Dodatkowo podejrzenia padają na Kamila, który niedawno miał założoną tzw. Niebieską Kartę. Mokryna wierzy przyjacielowi. Nie czekając na rezultaty, na własną rękę tropi porywacza (jest pewny, że dzieci zostały uprowadzone), który nawet nie zażądał okupu. I w tym momencie książka z typowej powieści obyczajowej przeobraża się w przyprawiający o dreszcze dramat i kryminał w jednym. Darda sprytnie myli tropy, nie oszczędza czytelnika – łza nieraz zakręci się w oku. Poraża realizmem, intryguje, stopniuje napięcie i świetnie buduje relacje między bohaterami. Tu nawet epizodyczne postacie (np. sprzymierzeńcy Mokryny) mają swoją rolę do odegrania (zwróćcie uwagę na specyficzny małomiasteczkowy język). Zdzisław to człowiek, którego czytelnik szybko polubi i będzie mu kibicował, wręcz modlił się, aby odnalazł dziewczynki – Olę i Julkę – całe i zdrowe.

 

Bardzo podobał mi się podział tej książki. Otóż wydana w 2015 roku przez Videograf powieść składa się z ponad 400 stron i trzech rozdziałów: Preludium, Interludium i Postludium, a każdy z nich dodatkowo podzielony jest na podrozdziały zatytułowane datą oraz imieniem jednego z bohaterów. Czytelnicy są więc rzucani z jednej strefy czasowej do drugiej (nie brakuje retrospekcji, przez co lepiej można poznać pana Mokrynę). Przy tym nerwowo obgryzają paznokcie i starają się, aby nie popaść w obłęd. Bo „Zabij mnie, tato” to zaprawdę książka nie dla ludzi o słabych nerwach. Gęsty klimat, który można kroić piłą, mocne i wyraziste opisy brutalnych dokonań oprawcy, które mogą przeszyć na wskroś. A finał wywołuje takie emocje, że niełatwo wysiedzieć w fotelu.

 

Stefan Darda, który wcześniej napisał m.in. „Dom na wyrębach” i serię „Czarny Wygon” tym razem rezygnuje z elementów nadprzyrodzonych i wierzeń ludowych na rzecz bardziej realistycznej historii, która mogła naprawdę zdarzyć się wszędzie, nawet w niewielkiej mieścinie. Może i nie jest to arcydzieło gatunkowej powieści; gdzieś po drodze pojawiają się pewne przestoje i uproszczenia, ale logika jako taka na szczęście zostaje zachowana (zapomnijcie o fantazji i nie do końca wiarygodnych pomysłów w stylu Remigiusza Mroza; Darda wykazuje się doskonałą wiedzą z zakresu, choćby kryminologii). I jest jeszcze coś, co mnie – wychowanemu w pobliżu małych, pięknych miasteczek, molowi książkowemu, pozwoliło na zwiększenie oceny (z 8 do 8,5) niniejszej powieści. Wyobraziłem sobie, że akcja „Zabij mnie, tato” dzieje się właśnie w Kowalu lub Gostyninie – miejscach jakże spokojnych, gdzie mam grono znajomych i rodzinę. Co by było, gdyby tam rozegrał się taki dramat zwykłych ludzi? Jakby zareagowali mieszkańcy? Czy pojawiłby się ktoś taki, jak pan Zdzich, który bez czekania na działania policji, stałby się odważnym tropiącym wilkiem? Mnożą się pytania, wiele pytań…

 

Ocena: 8,5/10

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Zabij mnie, tato" – Tam, gdzie czają się potwory

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

1 (1)

Mol42
1398 dni temu

Bardzo zachęcająca recenzja. Ne pozostaje mi ci innego, jak zakupić lub wypożyczyć tę książkę. Dzięki.:)
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Berek" – Jak pies z kotem - Recenzje książek

Po skończonej lekturze powieści science fiction pt. „Starość aksolotla” postanowiłem zejść na ziemię. Przeczytać coś zabawnego i lżejszego, życiowego, ale bez tej całej filozoficznej otoczki. No więc „Berek”. Co prawda to książka mająca premierą w 2007 roku, ale zachęcony przez Tomasza Raczka (wszak napisał ją jego partner – Marcin Szczygielski) i ze względu na wrogość, jaka spotyka środowiska LGBT (słynne już stwierdzenie polityków, że to nie ludzie, a ideologia) wypożyczyłem ją z miejscowej biblioteki. Wrażenia? Pozytywne!

 -

"W głębi lasu" – Coben na polskiej ziemi - Seriale

Netflix to skarbnica seriali. Filmy też się tam (co jakiś czas) pojawiają, ale to właśnie odcinkowe produkcje są tymi jakościowo lepszymi i chętniej oglądanymi. Wystarczy wspomnieć o „Stranger Things” czy „Narcos” (oraz dziesiątkach innych tytułów). Cieszy fakt, że ostatnio znajduje się tam miejsce i na polskie akcenty. „1983” do Agnieszki Holland podobno było dość… dziwnym gatunkowym tworem, ale już „W głębi lasu” stanowi przykład standardowego kryminału, który nie przynosi wstydu, choć wyjątkowy też nie jest.

 -

"Starość aksolotla" – Zrób mi cywilizację! - Recenzje książek

Już sam tytuł powieści Jacka Dukaja przyciąga wzrok i otwiera szeroko umysł. Do tego dochodzi jeszcze twarda okładka z postapokaliptycznymi barwami i klimatyczną grafiką Marcina Panasiuka. Ale czy „Starość aksolotla” to faktycznie książka genialna także pod względem treści i rewolucyjna w swoim gatunku? Niestety, moja odpowiedź nie zabrzmi hurraoptymistycznie.

 -

"Strażnik Czasu. Początek" – W poszukiwaniu Zielonego Kamienia - Recenzje książek

Niby dawno, dawno temu, a pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Jako, zainspirowany dziesiątkami przeczytanych książek i obejrzanych filmów, 13-latek, wyjąłem z szuflady kilka kartek, zapaliłem fajkę (w wyobraźni oczywiście) i napisałem kilka zdań mojego pierwszego opowiadania fantasy. Czy przeobraziło się ono w dłuższą historię? Nie. Następnego dnia kartki wylądowały w koszu. Po latach ów pomysł powrócił w formie krótkiego scenariusza. Wiecie: tajemnicze przedmioty, stara puszcza i podróż do średniowiecza. Dziś po lekturze „Strażnika Czasu”, pochodzącego z Kujaw Krzysztofa Niedziałkowskiego, żałuję, że traciłem wiarę w swój powieściopisarski talent.

 -

"Czarodzieje Pustych Słów" – O wolności i życiu w bluesowo-rockowym klimacie - Recenzje płyt

Gdyby oddzielić melodię od tekstu, to w trakcie zapoznawania się z autorskim, wydanym w grudniu 2019 roku, albumem zespołu Machina, nie będzie się bardzo zaskoczonym. Ot poprawnie, momentami „pieszczące” ucho zaprawionego „w boju” miłośnika bluesowo-rockowego stylu, skomponowane utwory. Ale kiedy dodać do nich słowa, całość nabiera ciekawszych barw. Przekaz, jaki wtedy płynie jest wyrazisty. I właśnie o to chodzi!

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1051

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Zabij mnie, tato" – Tam, gdzie czają się potwory - Recenzje książek

Ponownie sięgnąłem po powieść polskiego pisarza; wszak interesujących rodzimych tytułów nie brakuje. Tym razem moje oko skierowało się w stronę Stefana Dardy i jego thrillera pt. „Zabij mnie, tato”. Przyznam, że to moje pierwsze zetknięcie z owym, kilkukrotnie nominowanym do Nagrody im. Janusza Zajdla autorem. Po ukończonej lekturze mogę rzec tylko jedno: tak realistycznej mieszanki prozy obyczajowej z mrocznym, przyprawiającym o gęsią skórkę intrygującym dreszczowcem dawno nie czytałem.

 -

Odwiedzin: 2468

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 5

"Czarnobyl" – Radioaktywna chmura… kłamstwa - Seriale

Jeszcze nie opadł bitewny kurz po premierze ostatniego sezonu „Gry o tron” i jego finale, który podzielił fanów, a stacja HBO wystartowała z kolejnym projektem. Miniserialem składającym się tylko z pięciu odcinków, ale i tak każdy z nich jest o niebo lepszy od najlepszego epizodu ósmej serii tej sztandarowej produkcji fantasy. W „Czarnobylu” nie zobaczymy obcinanych głów, smoków ziejących ogniem ani Białych Wędrowców. Bo to po pierwsze inny gatunek, a po drugie historia oparta na faktach. Ale poziom napięcia, strachu i mroku, jaki wylewa się z małego ekranu jest znacznie powyżej normy i znacznie bardziej namacalny niż w „Grze o tron”!

 -

Odwiedzin: 3745

Autor: pjLudzie kina

Robert Downey Jr. – Upadki i zwycięstwa - Ludzie kina

Buntownik na ekranie, buntownik w życiu prywatnym. To stwierdzenie najlepiej opisuje tego hollywoodzkiego gwiazdora. Robert Downey Jr. niegdyś był na samym dnie. Dziś ciągle na topie zyskuje coraz więcej fanów. Obecny sukces zawdzięcza bez wątpienia dwóm filmowym rolom. To Iron Man i Sherlock Holmes – postaci, w które chyba nikt inny nie wcieliłby się lepiej niż on.

 -

"Stellaris" – Odyseja Statyczna - Recenzje gier

Science fiction jest mi bardzo drogim gatunkiem, zarówno jeśli chodzi o film, jak i gry. Moja wrażliwość w jego odbiorze formowała się przez ponad dwie dekady na horyzoncie zdarzeń, gdzie obie te rzeczywistości równolegle względem siebie płynęły, przeplatały się i zderzały.

 -

Motor Show Poznań 2018 – podsumowanie - Targi motoryzacyjne

Od 5 do 8 kwietnia 2018 roku odbywały się kolejne tragi Motor Show. To gigantyczna impreza dla fanów motoryzacji. Zgodnie z informacjami z oficjalnej strony internetowej odwiedziło ją ponad 150 tysięcy osób! Byli oni świadkami 60. premier (w tym 10. pojazdów koncepcyjnych). Na 15 pawilonach zaprezentowało się aż 170 wystawców aut.

 -

"Zwierzogród" – Lisek z króliczkiem, czyli lekcja tolerancji - Recenzje filmów

Kto jak kto, ale wytwórnie Disney i Pixar potrafią realizować filmy animowane, które jednocześnie rozbawią, wzruszą i nauczą milusińskich ważnych wartości. Tym samym bezustannie ze sobą konkurują. Ta druga pokazała jakiś czas temu pomysłowe „W głowie się nie mieści”, a Disney zaprosił widzów 19 lutego 2016 roku do barwnego „Zwierzogrodu”. I ponownie wspólnie z zebranymi na sali kinowej dziećmi i ich rodzicami śmiałem się głośno i podziwiałem niezwykle precyzyjną, dopracowaną do perfekcji animację (łącznie z każdym włoskiem na futerku).

 -

Uczucie zapchanego ucha. Co robić? - Zdrowie i uroda

Uszy – tak, jak o każdy inny narząd, tak i o nie dbać trzeba i chronić też. Szczególnie jesienna, nawet słoneczna, aura może być zdradliwa. Czapkę więc nosić należy, o zawianie bowiem łatwo. Gorzej jak powodem niedosłuchu nie jest przeziębienie, a przewlekłe, trwające tygodniami ostre zapalenie. Ale najczęściej (i na szczęście) przyczyna uczucia zapchanego ucha tkwi w czymś innym, mianowicie w zalegającej woskowinie, z której tworzy się tzw. korek woskowinowy (czop). Jak go usunąć? Jak zapobiegać jego powstawaniu? I czy sama codzienna higiena wystarczy?

 -

Meridiany i miejsca mocy - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Fizyczne realia są ekspresją świata energetycznego (kwantowego). Ponieważ ludzki rozum potrafi dekodować tylko niewielką ilość ogólnie istniejących fal elektromagnetycznych, widzimy zaledwie mały wycinek wszechświata. Tymczasem na niewidzialnym dla większości ludzi poziomie, energie świadomości manifestują swoją obecność w najróżniejszy sposób.

 -

"Jojo Rabbit" – 50 twarzy Führera - Recenzje filmów

Taika Waititi pojawił się w moim filmowym życiu niespodziewanie. Za sprawą trzeciej części przygód boga piorunów i późniejszego fana Fortnite’a – Thora. Reżyser uczynił z tej wg mnie słabo zapowiadającej się kontynuacji dwóch średnich filmów – interesujące i wciągające widowiska. Nie zabrakło również niezwykle dużej dawki śmiechu. Dzięki tym zabiegom „Thor: Ragnarok” stał się moją ulubioną częścią MCU (zaraz po „Avengers: Endgame” oczywiście). Po tym udanym filmie dowiedziałem się, że Waititi pracuje nad produkcją, która swoją tematyką zadziwi cały świat. Myślałem, że będzie to dzieło tylko prześmiewczo-kontrowersyjne. Jednak ostatecznie dostałem coś więcej.

 -

Odwiedzin: 510

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"1917" – Wędrówka przez Mordor - Recenzje filmów

Gasną światła na sali kinowej. Jeszcze czuję się bezpiecznie. Pierwsze sekundy „1917” nie zapowiadają, z czym faktycznie będę mieć do czynienia. Jest dziwnie spokojnie, choć groza wisi w powietrzu. Mijają kolejne minuty i myślę: tak, to porządnie zrealizowany film. Po nocnych scenach i finałowej sekwencji boję się poruszyć, po twarzy spływa łza, fotel „zamienia się” w niebezpieczną minę, a duży ekran w jedyne w swoim rodzaju kinowe doświadczenie!

 -

"Transformers: Wiek zagłady" – Lśniący złom - Recenzje filmów

Jam jest potężny Optimus Prime i powiadam Wam – mieszkańcy planety Ziemia, że oto Ja i moje Autoboty kolejny raz powracamy w filmie „Transformers: Wiek zagłady” (27 czerwca w Polsce). Przez około trzy godziny (!), niemal bez przerwy, toczymy bój o być albo nie być dla ludzkiej rasy. Głośniej, szybciej i bardziej efekciarsko, aż do granic wytrzymałości widza.

 -

"Ona by tak chciała" w wersji bluesowej! To jest naprawdę dobre! - Muzyczne Style

Hit pochodzącego z Włocławka Ronniego Ferrari ma obecnie ponad 76 mln wyświetleń i wiele wskazuje na to, że słuchaczy będzie jeszcze przybywać – dodajmy, bardzo młodych. Bo ten utwór dla beki na pewno nie polubią miłośnicy poważniejszej muzyki. I właśnie z myślą o nich niejaki NieDaRadek (potrafiący nucić od tyłu i a capella) postanowił nagrać nową spokojniejszą wersję, w której uniknął przekleństw i odniesień do białego proszku, śpiewając w iście bluesowym stylu. Brzmi i wygląda to naprawdę fajnie, bo cover nabiera szlachetności i „głębi”. Posłuchacie i dajcie znać, czy też uważacie, że NieDaRadek dał radę, będąc do tej pory najlepszym z wielu naśladowców Ronniego na YouTubie?

 -

Odwiedzin: 5746

Autor: PaMZabawne

Czym jest amelinum? - Zabawne

Zobaczcie czym jest amelinum. Zapytacie, co to jest lub do czego służy. W internecie pojawiło się wiele wyjaśnień tego określenia.

 -

Odwiedzin: 704

Autor: pjTechnologie

Nadciąga 5G – cieszyć się czy bać? - Technologie

Od wieków bywa tak, że każda nowa technologia budzi wśród zwykłych śmiertelników strach lub co najmniej wątpliwości. Weźmy np. wynalezienie silnika parowego, rakiet wysyłających ludzi i sprzęt w przestrzeń kosmiczną czy wreszcie telefonii komórkowej. Początkowo te urządzenia i maszyny wyglądały jak demony, ale szybko zrozumiano, że więcej mają zalet niż wad. Dziś w dobie XXI wieku roku 2019, kiedy roboty coraz bardziej przypominają ludzi, a dostęp do Internetu jest powszechny, obawy nadal występują. Że spełni się scenariusz, jak z serii „Terminator”, że „dobra” technologia koniec końców zniszczy naszą cywilizację. A do tego zza rogu wychodzi już kolejny „monster”. To superszybka sieć 5G!

 -

Odwiedzin: 3169

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

 -

Odwiedzin: 14873

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 3

Przemiana przy pełni Księżyca - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Jest ranek. Środek lasu. Młody mężczyzna siedzi pod drzewem z opuszczoną głową. Nie ma na sobie ubrania. Jego ciało pokrywa zaschnięta krew. Obok leżą kości sarny. Nie wie, co się stało. Nie pamięta, że o północy, przy pełni księżyca, zamienił się w wilka.

 -

Odwiedzin: 2516

Autor: PaMCzłowiek

Horoskop na 2015 rok - Człowiek

Sprawdź co gwiazdy mówią o Twojej przyszłości. Zobacz co Cię czeka w Nowym Roku. Horoskop na 2014 rok.

 -

Odwiedzin: 22382

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

Nowości

Wywiad z Łukaszem Orbitowskim – autorem "Kultu"! - Autorzy/pisarze
Wywiad z Łukaszem Orbitowskim – autorem "Kultu"! -

Łukasz Orbitowski to niezwykle uzdolniony pisarz, który ma na koncie kilka świetnych książek. W 2019 roku wydał „Kult”, który według wielu zasłużył na tytuł dzieła roku. W recenzji na portalu Altao.pl również możecie przeczytać pochlebne słowa na temat tej powieści. Autor obecnie przygotowuje następcę „Kultu”. Postanowiłem więc porozmawiać z nim na kilka bardziej lub

Zmarł Ennio Morricone – dyrygent kinowej fantazji! - Ludzie kina
Zmarł Ennio Morricone – dyrygent kinowej fantazji! -

Idę przez miasto pewny siebie i nic mi nie jest straszne. Wyciągam rewolwer z kabury i niczym Clint Eastwood rozprawiam się z rzezimieszkami, zostając jedynym sprawiedliwym na Dzikim Zachodzie. A to wszystko przy akompaniamencie orkiestry pod batutą Ennio Morricone. Niestety, jak dowiedzieliśmy się niedawno, maestro dowodzi obecnie zastępami anielskimi. Pomyślcie tylk

Odwiedzin: 65

Autor: bonopasiakLudzie kina

Komentarze: 2

Opowieść o pracowniku Strefy 51! - Niewiarygodne, niewyjaśnione
$nazwa

Oto historia Phila Schneidera. Posłuchajcie mojej opowieści o człowieku, który poświęcił swoje życie, mówiąc otwarcie o tajnych rządowych planach i obcych cywilizacjach. Według Amerykanina pracującego przez 17 lat w Strefie 51, jako geolog, pod ziemią istnieją bazy przeznaczone dla Obcych. Ich celem jest całkowite przejęcie kontroli na ludzkością. Więcej innych, cieka

"Berek" – Jak pies z kotem - Recenzje książek
"Berek" – Jak pies z kotem -

Po skończonej lekturze powieści science fiction pt. „Starość aksolotla” postanowiłem zejść na ziemię. Przeczytać coś zabawnego i lżejszego, życiowego, ale bez tej całej filozoficznej otoczki. No więc „Berek”. Co prawda to książka mająca premierą w 2007 roku, ale zachęcony przez Tomasza Raczka (wszak napisał ją jego partner – Marcin Szczygielski) i ze względu na wrogoś

Marcin Urzędowski – kosmiczny projekt "Between Worlds" i wspieranie niepełnosprawności! - Intrygujące
Marcin Urzędowski – kosmiczny projekt "Between Worlds" i wspieranie niepełnosprawności! -

Od naszej rozmowy z projektantem nietypowej, szalonej i odważnej mody Prepostevolution – Marcinem Urzędowskim minął rok. Skontaktowaliśmy się z nim, aby sprawdzić, co u niego słychać. Jak się okazało, mimo kwarantanny, nie siedział bezczynnie. Wcielał w życie nowe, kreatywne pomysły. Jednym z nich jest projekt o nazwie „Between Worlds”, a drugi to „Amputation”, o któr

Odwiedzin: 362

Autor: adminIntrygujące

Komentarze: 1

Z pasją przez życie – iluzja jako magiczna droga - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Z pasją przez życie – iluzja jako magiczna droga -

Iluzja powstaje nie na scenie, nie w rękach artysty, który posługuje się jedynie określoną techniką, zręcznością, czy rekwizytem. Iluzja powstaje w umyśle widza w którym zakodowane są określone schematy działania i postrzegania otaczającego nas świata. Gdy widz widzi, że dzieje się coś, co tym schematom zaprzecza, wówczas łatwo stworzyć w jego umyśle złudzenie, że dzi

Artykuły z tej samej kategorii

"Berek" – Jak pies z kotem - Recenzje książek
"Berek" – Jak pies z kotem -

Po skończonej lekturze powieści science fiction pt. „Starość aksolotla” postanowiłem zejść na ziemię. Przeczytać coś zabawnego i lżejszego, życiowego, ale bez tej całej filozoficznej otoczki. No więc „Berek”. Co prawda to książka mająca premierą w 2007 roku, ale zachęcony przez Tomasza Raczka (wszak napisał ją jego partner – Marcin Szczygielski) i ze względu na wrogoś

"Strażnik Czasu. Początek" – W poszukiwaniu Zielonego Kamienia - Recenzje książek
"Strażnik Czasu. Początek" – W poszukiwaniu Zielonego Kamienia -

Niby dawno, dawno temu, a pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Jako, zainspirowany dziesiątkami przeczytanych książek i obejrzanych filmów, 13-latek, wyjąłem z szuflady kilka kartek, zapaliłem fajkę (w wyobraźni oczywiście) i napisałem kilka zdań mojego pierwszego opowiadania fantasy. Czy przeobraziło się ono w dłuższą historię? Nie. Następnego dnia kartki wyląd

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek
"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu -

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych,

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek
"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" -

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

"Niebezpieczne związki Mariana Klepki" – Miłość do ojczyzny w wersji hard - Recenzje książek
"Niebezpieczne związki Mariana Klepki" – Miłość do ojczyzny w wersji hard -

Muszę się Wam z czegoś zwierzyć. Już dawno nie śmiałem się tak głośno, czytając polską powieść. Ale był to raczej śmiech przez łzy… Bo debiut Krzysztofa Jarząbka, choć zabawny jest, to wzbudza dość smutne uczucia i zmusza do niewesołych refleksji („Polak Polakowi wilkiem”). Dodatkowo przewrotny tytuł „Niebezpieczne związki Mariana Klepki” może sugerować, że mam do czy

Odwiedzin: 1506

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.224

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję