O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Metro 2033" – "Choćbym kroczył najciemniejszym tunelem, zła się nie ulęknę!" - Recenzje książek

Zachęcony przez kolegę, wreszcie odważyłem się i nadrobiłem zaległości. Otóż po raz pierwszy wziąłem w drżące dłonie najnowsze wydanie kultowej rosyjskiej powieści „Metro 2033”. Książka to wyjątkowo obszerna (niemal 600 stron!). Opowiadająca ponurą historię, przez którą wrażliwszy czytelnik może w najgorszym wypadku wpaść w sidła wielomiesięcznej depresji, a w najlepszym mieć zły nastrój przez kilka dni. Witajcie w podziemiach metra, w świecie po zagładzie nuklearnej, w krainie gdzie panuje mrok, gdzie „straszna jest nie sama śmierć, straszne jest jej oczekiwanie”.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (3206 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
674
Czas czytania:
863 min.
Autor:
aragorn136 (3206 pkt)
Dodano:
343 dni temu

Data dodania:
2017-08-14 09:18:03

Metro 2033” to debiut urodzonego w Moskwie w 1979 roku Dmitrija Głuchowskiego (jego książki ukazują się z angielską transliteracją nazwiska Glukhovsky) – dziennikarza, a także radiowca, prezentera telewizyjnego i korespondenta wojennego. Zaczął ją pisać już jako nastolatek, a sam pomysł na fabułę powstał, kiedy codziennie dojeżdżał do szkoły metrem z jednego krańca miasta na drugi. Podróż zawsze trwała godzinę, więc Dmitrij, aby zabić nudę, korzystał z potęgi własnej wyobraźni – wymyślił młodego bohatera, który również, jak on, pokonywałby podobną podziemną trasę, ale… pieszo, w postapokaliptycznej, niebezpiecznej rzeczywistości.

 

Co ciekawe, pierwsza wersja książki o tytule „Metro” została przez autora zamieszczona na jego stronie internetowej w 2002 roku. Składała się tylko z 13 rozdziałów i przy każdym Glukhovsky umieścił odnośnik do muzyki, która miała spotęgować wrażenia podczas lektury. Niestety, nie spodobało się zakończenie powieści, więc przeredagował je, ulegając sugestiom czytelników-internautów. Od tamtej pory „Metro ” było sukcesywnie „rozbudowywane” przy współpracy z coraz większą rzeszą fanów. Ten interaktywny charakter pracy nad nową wersją książki polegał na tym, że kolejne rozdziały były na bieżące publikowane w internecie i poprawiane wraz z czytelnikami. „Literacki beta test” okazał się strzałem w środek tarczy. Co więcej, pisarz konsultował się z pracownikami metra, inżynierami, a nawet wojskowymi i biologami. Dzięki temu gotowa powieść zachwycała realizmem, będąc wstępem do coraz bardziej rozrastającego się Uniwersum – powstały łącznie trzy tomy Dmitrija, inne powieści (też polskich pisarzy) w nim się rozgrywające oraz dwie gry komputerowe.

 

24 października 2005 roku „Metro 2033” ujrzało światło dzienne w formie drukowanej. Wydane w nakładzie 8000 egzemplarzy zyskało kolejną liczną grupę fanów. W 2007 roku książka została nagrodzona na europejskim konkursie literackim Eurocon w Kopenhadze w kategorii najlepszy debiut. W Polsce pierwszy raz pojawiła się w 2010 roku. Pięć lat później wydawnictwo Insignis zaprezentowało wszystkim odświeżone, dodać należy, bardzo dobre wydanie. I właśnie ta wersja trafiła w moje ręce.

 

Jak wrażenia z lektury, zapytacie? Odraz śpieszę z odpowiedzią. Niezwykle pozytywne, choć książka faktycznie pozostawiła mnie z uczuciem jesiennej chandry (mimo że czytałem ją w sierpniowe, gorące dni). Ale akurat w przypadku owej powieści to zaleta, a nie wada. Warto przed jej lekturą sięgnąć również po reporterską, recenzowaną przeze mnie, pracę Macieja Jastrzębskiego pt. „Rubinowe oczy Kremla. Tajemnice podziemnej Moskwy”, której tematyka w dużej mierze dotyczy podziemnego rosyjskiego metra i jego zakopanym głęboko pod ziemią tajemnicom. Wtedy jeszcze bardziej ulegniemy fascynacji samym metrem i jego porażająco wielką powierzchnią.

 

Okładka (źródło: www.insignis.pl)U Dmitrija Glukhovsky’ego już sama okładka ukazująca człowieka w masce przeciwgazowej oraz cytat sugerują, że „Metro 2033” to coś znacznie więcej niż jakiś typowy thriller science fiction opowiadający o walce ludzi z mutantami w skażonej radioaktywnym powietrzem planecie Ziemia. „Słońce na twarzy, świeże powietrze w płucach, trawa pod stopami… Słyszałem o takich rzeczach. Żyję w świecie bez nich, w świecie pod ziemią. Nie pamiętam życie sprzed wybuchu. Byłem chłopcem, kiedy mnie ocalili. Czy te rzeczy mogą wrócić? Taką mam nadzieję. Lecz teraz… Jedyne, czego się boję, to przyszłość”. Słowa ze wspomnianej wyżej okładki, które przekazuje nam Artem – dwudziestoczteroletni bohater książki, są niczym ukłucie igłą w serce, trucizna dla umysłu, nabój z Kałasznikowa z ukrytą w środku, napisaną na starej, zwiniętej pożółkłej kartce smutną wiadomością. Czy jest szansa na lepsze życie w tym zniszczonym świecie, w ciemnym, pełnym lęku „schronie”?

 

Artem mieszka w WOGN-ie – na jednej z wielu ocalałych stacji ogromnego moskiewskiego metra, rozciągającego się na długość 333 kilometrów. W wyniku globalnego atomowego konfliktu w podziemiach stolicy Rosji 20 lat wcześniej skryło się kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Artem nie pamięta matki. Dawno temu uratował go i przygarnął Suchy, z czasem stając się dla młodego chłopaka zastępczym ojcem. Gdy najdalej wysuniętej na północ stacji WOGN zaczyna grozić coraz większe niebezpieczeństwo, czyt. zmasowany atak ze strony tajemniczych istot – Czarnych, Artem otrzymuje od niejakiego Huntera odpowiedzialne zadanie. Ma udać się do odległego osławionego, mitycznego Polis, aby tam szukać ratunku. Misja to niełatwa, wymagająca odwagi, jednak początkowo przestraszony, acz żądny przygód chłopak zgadza się, wiedząc, że od niego będzie zależeć los, nie tylko współmieszkańców, ale i całego metra…

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Metro 2033" – "Choćbym kroczył najciemniejszym tunelem, zła się nie ulęknę!"

Temat / Nick:

Treść komentarza:

0 (0)

WujekGrzyb
342 dni temu

Jeśli ktoś szuka pozycji, dzięki której wpełznie do ciemnych tuneli razem z głównym bohaterem, która napełni go niepokojem, jednocześnie utrzymując w napięciu przez długi czas; jest do zdecydowanie książka dla niego. Co tu dużo gadać, Metro 2033 to książka dla emocjonalnych autosadystów.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 23

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 22 dni temu

liczba odwiedzin: 77

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 23 dni temu

liczba odwiedzin: 121

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 27 dni temu

liczba odwiedzin: 86

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 35 dni temu

liczba odwiedzin: 163

Polecamy podobne artykuły

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1018 dni temu

liczba odwiedzin: 1486

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1012 dni temu

liczba odwiedzin: 1259

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 906 dni temu

liczba odwiedzin: 761

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1917 dni temu

liczba odwiedzin: 2345

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1721 dni temu

liczba odwiedzin: 2752

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1831 dni temu

liczba odwiedzin: 1898

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 653 dni temu

liczba odwiedzin: 2507

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 455 dni temu

liczba odwiedzin: 489

Teraz czytane artykuły



autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1810 dni temu

liczba odwiedzin: 309443

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1648 dni temu

liczba odwiedzin: 3332

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1896 dni temu

liczba odwiedzin: 1885

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 798 dni temu

liczba odwiedzin: 8639

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1609 dni temu

liczba odwiedzin: 2064

autor:bartoszkeprowski(1660 pkt)

utworzony: 678 dni temu

liczba odwiedzin: 826

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1883 dni temu

liczba odwiedzin: 2682

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1353 dni temu

liczba odwiedzin: 2406

autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 1123 dni temu

liczba odwiedzin: 4096

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1663 dni temu

liczba odwiedzin: 6354

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 299 dni temu

liczba odwiedzin: 287

autor:Malinowski(33 pkt)

utworzony: 711 dni temu

liczba odwiedzin: 688

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 292 dni temu

liczba odwiedzin: 275

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1408 dni temu

liczba odwiedzin: 1520

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 2026 dni temu

liczba odwiedzin: 2935

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 23

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 51

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 39

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2113 dni temu

liczba odwiedzin: 91563

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.257

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję