O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (12272 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 803
Czas czytania:
4 266 min.
Autor:
aragorn136 (12272 pkt)
Dodano:
928 dni temu

Data dodania:
2019-04-04 19:44:04

Jeszcze większe dreszcze (z zażenowania) przechodzą przez moje ciało, kiedy czytam recenzje i opinie, zarówno fanów książki, jak i krytyków, którzy na oczekiwanej z wypiekami na twarzy adaptacji nie zostawiają suchej nitki. Szkoda, tym bardziej że reżyserem jest Borys Lankosz (twórca niezłego przecież „Ziarna prawdy” od Miłoszewskiego). Jak twierdzi jeden z redaktorów Filmwebu trzeba zmienić tytuł tegoż dzieła na... „Cienko, prawi nic”. Ufam mu. Nie idę do kina. Szkoda mojego czasu. Sięgam więc po najnowsze wydanie powieści Joanny Bator.

 

To był słuszny wybór. Nie przeraziło mnie niemal 500 stron i ponad 20 rozdziałów. Jeśli książka intrygująca jest, to choćby i gruba była niczym Biblia, to czytanie jej sprawia przyjemność. W „Ciemno, prawie noc” co prawda przyjemnych momentów za wiele nie ma, ale są za to elementy, które dobra opowieść kryminalno-psychologiczna z domieszką grozy i szczyptą magii mieć powinna.

 

Muszę przyznać, że jej autorka to uzdolniona bestia pióra. Świetnie portretuje swoich wielowymiarowych bohaterów. Jeszcze lepiej opisuje świat zastany. Nic dziwnego. To nie tylko doświadczona pisarka i publicystka. To również szanowana nauczycielka akademicka wykładająca w Warszawie w… Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych na Wydziale Kultury Japonii. Kobieta niezależna i w pełni oddana swojej pasji, jaką poza pisaniem, są też podróże, którymi to dzieli się z innymi wędrowcami w magazynach „National Geographic" i „Voyage”. Za pozycję pt. „Japoński wachlarz” (2004) – zbiór zapisków z kilkuletniego pobytu w Japonii, otrzymuje nagrodę im. Beaty Pawlak. I to właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni wpada na pomysł stworzenia książki nagrodzonej Literacką Nike w 2013 roku, z akcją umiejscowioną współcześnie w Wałbrzychu w pobliżu słynnego, będącego rajem dla poszukiwaczy skarbów, zamku Książ.

 

Jednak daleko tej powieści do gatunku przygodowego. Jest napisana w zupełnie innym, poważnym i mrocznym kluczu. O czym właściwie opowiada? Na to pytanie znajdziecie odpowiedź na końcu mojej recenzji w postaci jednego słynnego cytatu z innego bestsellera. A sama fabuła przedstawia się następująco...

 

....Do rodzinnego Wałbrzycha po latach nieobecności powraca Alicja Bator. Niby na pierwszy rzut oka sympatyczna, uśmiechnięta dziewczyna z sąsiedztwa. Ale tak naprawdę outsiderka, skrywająca prześladującą ją tragiczną przeszłość. Alicja zwana pancernikiem, jest upartą i utalentowaną, dążącą „po trupach” do celu dziennikarką. Niełatwe przed nią zadanie. Ma napisać reportaż o trójce zaginionych małoletnich, niewinnych dzieci: Andżeliki, Kalinki i Patryka. Zanim znikają, ktoś najpierw morduje domowe zwierzęta – w szczególności upodobał sobie koty. Jakby złego mało, to jeszcze umysły bogobojnych mieszkańców zostają zahipnotyzowane przez religijnego fanatyka i nowego„mesjasza” – Jerzego Łabędzia (niechaj Was nie zwiedzie jego łagodnie brzmiące nazwisko), naśladowcy i następcy zmarłego z niejasnych – według wyznawców – powodów złotoustego proroka Jana Kołka, któremu niegdyś ukazała się sama wałbrzyska Matka Boska Bolesna.

 

Co ciekawe, Bator wcale nie interesuje się śledztwem prowadzonym przez policję. Tegoż wątku tu nie odnajdziecie. Autorka podąża tylko za swoją – stojącą pewnie na mocnych nogach – bohaterką. Dla Alicji przyjazd do domu, w którym wychowywał ją, zafascynowany księżną Daisy i gdzieś zakopanym perłowym naszyjnikiem, ojciec (chcący, by dorastanie córki odbywało się w lepszych warunkach) oraz starsza, kochana siostrzyczka Ewa; stanie się czymś więcej. Będzie dla niej walką z dawnymi demonami dzieciństwa.

 

Reporterka powoli, czy tego pragnie czy nie, poza tajemnicą zaginionych dzieci, odkryje też zagadkę pochodzenia swojej matki i powód dramatu, jaki był udziałem Ewy. To rozliczenie z – jak się okazuje – przekazywaną z pokolenia na pokolenie traumą związaną z niejasnościami powojennego okresu przesiedleń pozwoli Alicji przyjąć nową, własną tożsamość. Bo „Ciemno, prawie noc” to przede wszystkim książka odważna i przekonująca w sensie psychologicznego podejścia i wzajemnych relacji międzyludzkich. Wiarygodnie, choć czasem nieco zbyt groteskowo i dosłownie (prawie jak w scenariuszu „Mother!”), pokazywany jest za to wątek zarówno zbiorowego szaleństwa, jak i baśniowego starcia kociar (wróżek?) z kotojadami (uosobieniem zła w najczystszej postaci). Kim są opiekujące się kotami dziwnie ubrane panie, a kim ich odwieczni wrogowie? A może kotojady tylko nazwa umowna, dotycząca po prostu złych ludzi, jaką wymyśliła 15-letnia Ewa, śpiąc z siostrą w biednym pokoju. Miała wybujałą wyobraźnię. Karmiła ją słowami, od których jednocześnie włos jeżył się na głowie i serce rosło z zachwytu. Mała Ala łykała te historie jak cukierki. Pragnęła być taka sama. Ala dorosła. I z siuśmajtka i wielbłądka stała się pancernikiem, niedopuszczającym do umysłu wszelkich paranormalnych wyjaśnień, że listopad to czas, gdy otwierają się przejścia, a w każdej kałuży widać schody, które prowadzą pod ziemię”. „Przyzwyczaiłam się do tego, że jestem sama, czy raczej pojedyncza, niezwiązana i niezobowiązana do pamiętania o kimkolwiek” – mówi. Ale gdy spotka na swej drodze niejakiego, tajemniczego przystojnego Marcina Schwartza, nietypową bibliotekarkę oraz jeszcze bardziej tajemniczą Babcyjkę, jej życie odwróci się o 180 stopni.

 

Bator w swojej wielowątkowej powieści wrzuca czytelnika i Alicję Tabor w świat pełen zgnilizny, nie tylko jesiennej. Za oknem zimno. Deszczowo. Wieje wiatr. We mgle coś się czai. Trzeba uważać, gdzie się stąpnie. Błoto zalega na drogach. Jest brudno, szaro-buro. Słońca rzadko daje o sobie znać. Próżno szukać optymizmu w ponurym lesie i równie ponurych oraz obskurnych dzielnicach Wałbrzycha. Lepiej zamykać drzwi na klucz. Bo kiedy w takiej rzeczywistości znika dorosły człowiek, nie można być pewnym, że się odnajdzie, a co dopiero dziecko. Niektóre rozdziały są tu smutnymi opowieściami – podróżami do przeszłych wydarzeń konkretnych bohaterów, szczególnie pana Alberta Kukułki, przyjaciela zmarłego ojca Alicji. Dzięki nim nasza dziennikarka obudzi się z marazmu i odzyska świeżość myśli.

 

Ta degrengolada daje się we znaki. Za dużo tu wszystkiego, co pesymistyczne. Za wiele traum. Grzechów. Zła w różnych odsłonach. Aż czasem chce się zamknąć okładkę książki (na której widnieje aktorka Magdalena Cielecka, przez co trudno inaczej wyobrazić sobie pannę Tabor) i rzucić ją w ciemny kąt. Jednak nie. Coś przyciąga. Może odrobina humoru – a raczej ironiczny śmiech przez łzy, kiedy pisarka portretuje wady typowego Polaka-trolla-internauty, egzystującego w ksenofobicznym społeczeństwie i żywiącego się nienawiścią i strachem do innych na jednym z wałbrzyskich forów. Może główna wyobcowana bohaterka, której się kibicuje. Może zamek Książ i jego dziwy. A może zwyczajnie chęć poznania prawdy – tego, co się stało z dwiema dziewczynkami i chłopcem. Dlaczego akurat one zniknęły?

 

Jest nadzieja. Zawsze. Pamiętajcie. Nawet w najczarniejszej jaskini płynie dająca życie woda. Bo jak mawiał hobbit Sam do zrezygnowanego Froda: „Ciągle na tym świecie istnieje dobro i warto o nie walczyć”. W to samo wierzy autorka. W to samo główna bohaterka. I dzięki tej książce także ja – zadowolony, szukający światła w ciemności, czytelnik.

 

Ocena: 7/10

 

Klimatyczny zwiastun filmowej adaptacji (szkoda że tylko on jest dobry):

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Kociara
928 dni temu

Ciekawa recenzja. Jej autor zapomniał jeszcze dodać że Bator ma oryginalny styl w pisaniu dialogów i zasłyszanych w radio cytatów. Tzn. nie stosuje czasem spacji lub znaków interpunkcji.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Ania
889 dni temu

Powieść genialna i bardzo mroczna - tytuł oddaje klimat tej książki.

Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 134

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Odwiedzin: 169

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

"Diamentowy cierń" – Na zewnątrz uśmiech, w środku smutek - Recenzje książek

Zalęknione dziwadła, ludzie palcami wytykani i dzień w dzień upokarzani, nieustannie stygmatem przykryci, strachem podszyci. Niełatwe mają życie, o nie! Cierpią każdego dnia. Nie budzą się rankiem jak wiosna za oknem. Są jesienią, mglistą, deszczową, pozbawioną nadziei. Niektórzy jednak nie oddają się w objęcia depresji i próbują zawalczyć o lepsze jutro. Takim człowiekiem jest nastoletni Dominik. Jego losy opisuje w swojej pierwszej (wydanej w wersji papierowej) książce niewiele starszy Dawid Hałajda. I robi to w taki sposób, że ma się ściśnięte gardło i serca, a nogi jak z waty.

 -

Odwiedzin: 115

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Nie czas umierać" – Spotkania i pożegnania - Recenzje filmów

Liczba 5 jest kluczowa w przypadku filmu pod znamiennym tytułem „Nie czas umierać”. Mamy bowiem do czynienia z piątą odsłoną przygód Jamesa Bonda o twarzy Daniela Craiga i jednocześnie z dwudziestą piątą produkcją związaną bezpośrednio z postacią agenta Jej Królewskiej Mości. Ale czy ten obraz zasługuje na szkolną ocenę 5 z plusem albo chociaż 5 z minusem? Tu już mam wątpliwości, mimo że seans zaliczam do udanych. Szczegóły poniżej.

 -

"Wrednoczas" – Buntownicy, growl i gitary! - Recenzje płyt

Kiedyś mój znajomy stwierdził, że ciężki rock, metalcore oraz death metal to gatunki muzyczne, których nie jest w stanie słuchać na trzeźwo. Wystarczy, że raz spojrzał na „szatańskie” tytuły utworów Behemotha, aby twardo trzymać się swoich poglądów. I to kręcenie włosami, pogo pod sceną i ryki spoconych facetów, którym nie wiadomo, o co chodzi. Nie, to zbyt wiele jak na fana popu. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się ze śląskim zespołem Moleskin i ich debiutanckim krążkiem pt. „Wrednoczas” Tomek zmieni swoje zdanie. Niekoniecznie stanie się nagle miłośnikiem growlu i ostrych jak żyleta gitarowych brzmień, ale już same teksty (tysiąckrotnie ciekawsze od popowej nijakości) trafią w niego i przeszyją na wylot spokojną, wrażliwą duszę!

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 2803

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

Odwiedzin: 36455

Autor: pjPrzepisy

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

 -

Odwiedzin: 13343

Autor: PaMArtykuły o grach

Komentarze: 2

Stare gry: "Jazz Jackrabbit 2" - Artykuły o grach

Fantastyczna platformówka wydana w 1998 roku na komputery klasy PC. Wszyscy fani gier komputerowych zapewne pamiętają wspaniałą grafikę i oprawę audio ciekawej gry, w której główną rolę odgrywają wspaniałe króliki.

 -

Odwiedzin: 3203

Autor: PaMOrganizacje

Google Lunar Xprize – wyścig trwa - Organizacje

Jest to jedna z kilku nagród ufundowanych przez fundację X Prize Foundation. Od 2007 roku kilkanaście zespołów z całego świata walczy o nagrodę 30 milionów dolarów ufundowaną przez firmę Google. Celem Google Lunar Xprize jest eksploracja księżyca Ziemi.

 -

Tajemnice przyrody i matematyki - Ciąg Fibonacciego i liczba Fi - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Matematyka to bez wątpienia najważniejsza z nauk. W tym artykule przeczytacie, jak bardzo jest powiązana ze światem przyrody, a także z architekturą, sztuką oraz muzyką.

 -

Moja pasja: Lotnictwo – pokaz akrobacyjny śmigłowcem MI-2 - Piloci/Akrobacje

Zapraszam wszystkich na pokaz możliwości śmigłowca starej rosyjskiej konstrukcji MI-2 oraz wspaniałego węgierskiego pilota Lajosa Imreh.

 -

Tomik "Esencja" – Ziarno zasiano - Recenzje książek

Czego poszukuję w poezji? Niebanalnej obserwacji i krytyki (samokrytyki również). Uwielbiam, gdy poeta bawi się słowem i emocje stają się słowami. Tych wszystkich cech można szukać u mistrzów: Szymborskiej, Miłosza, Herberta czy Verleine’a. Ich już z nami nie ma, ale ich twórczość trwa i trwa. Zasadzili ziarno, które dzisiaj również kiełkuje w postaci młodych twórców.

 -

Odwiedzin: 16496

Autor: PaMKosmos

Komentarze: 2

Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? - Sygnał WOW - Kosmos

15 sierpnia 1977 roku Jerry R Ehman za pomocą radioteleskopu The Big Ear Uniwersytetu Stanowego Ohio w USA odebrał tajemniczy sygnał mający pochodzenie spoza naszego Układu Słonecznego. Trwał 72 sekundy i miał charakter modulowany. Czy pochodził od obcych cywilizacji?

 -

Odwiedzin: 2575

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Dobroczynne źródło witamin - jagody - Zdrowie i uroda

Lato to taka pora roku, gdzie jak na wyciągnięcie ręki można zdobyć takie owoce leśne jak jagody (borówka czernicy). Zwłaszcza w lipcu jest ich wysyp. Niektórzy z nas nie zdają sobie nawet sprawy jakie bogactwo oferuje nam natura.

 -

Odwiedzin: 16258

Autor: badboyfriendRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" – Prawo Matki - Recenzje filmów

Gdy idę do kina, wiem czego się spodziewać. Mogę sobie mniej lub bardziej zepsuć niespodziankę, czytając o danym filmie, moje konkretne oczekiwania mogą być za niskie czy lub wysokie, a twórcy czasem potrafią solidnie namieszać w danym filmowym gatunku. Mimo to filmów, które biorą mnie z zaskoczenia, jest jak na lekarstwo. Jeden z nich z pewnością stanowią „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” Martina McDonagha, po obejrzeniu których czuję się, jakbym złapał złotą rybkę X muzy.

 -

Odwiedzin: 12596

Autor: PaMSprzęt

Komentarze: 1

Jaki wybrać dekoder telewizji naziemnej DVB-T? - Sprzęt

Czy do odbierania programów z telewizji naziemnej potrzebujemy specjalnego urządzenia? Od 2013 roku w Polsce przejdziemy do nadawania telewizji naziemnej cyfrowym sygnałem.

 -

Odwiedzin: 29939

Autor: PaMKosmos

Komentarze: 87

Dziwne światła na polskim niebie 24 maja 2019 - Kosmos

24 maja 2019 roku około 23:00 na polskim niebie były widoczne dziwne światła poruszające się w linii prostej. Było ich 60 i leciały jedna za drugą, tworząc niesamowite zjawisko. Czy to było UFO?

 -

Odwiedzin: 1696

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Top 10 najlepszych filmów wojennych rozgrywających się podczas II wojny światowej - Artykuły o filmach

Z okazji niedawnej premiery „Dunkierki” (21 lipca 2017) postanowiłem stworzyć listę najlepszych filmów ukazujących ważne operacje wojskowe lub po prostu przedstawiających zmagania i traumę zwykłych młodych szeregowców, partyzantów czy snajperów w trakcie trwania II wojny światowej. Oparte na faktach lub zrealizowane na podstawie książek. Jedne poetyckie, kameralne, inne widowiskowe.

 -

"Mass Effect: Andromeda" – Andromeda 90210 - Recenzje gier

Wiedząc o zbliżającej się wielkimi krokami premierze „Andromedy”, zdecydowałem się na zapoznanie z trylogią „Mass Effect”. Nie dowierzałem samemu sobie, dlaczego pomijałem ją tak długo, gdyż okazała się dla mnie przeżyciem niemalże dorównującym trzeciemu „Wiedźminowi”.

 -

Odwiedzin: 48155

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 13664

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 2

Bell Rock – najstarsza latarnia morska na Świecie zbudowana na morzu - Intrygujące

Bell Rock to najstarsza na Świecie latarnia zbudowana na Morzu Północnym oddalona 11 km od granic Szkocji. Zrealizowana przez Roberta Stevensona w latach 1807-1810 latarnia jest jednym z 7 cudów świata techniki. Zobaczcie i przeczytajcie niesamowitą historię i legendę powstania 30 metrowej konstrukcji na morzu.

Nowości

 -

Klubowy "Reborn", czyli energiczny klimat i mocny wokal! - Muzyczne Style

Ej, ludzie! Chcecie posłuchać wpadającego w ucho kawałka, który rozbuja każdą plenerową i domową imprezę? No to odpalajcie najnowszy utwór duetu Pink Control. Znani ze współpracy z Tiësto i Feddle Le Grand’em panowie kolejny raz podjęli współpracę z Kimerą Morrell! Efektem owej kolaboracji jest właśnie „Reborn”.

 -

"Music Of The Spheres" – Muzyczna podróż nie z tego świata - Recenzje płyt

Brytyjski zespół Coldplay należy do najpopularniejszych grup rockowych świata. Już od 20 lat plasuje się w ścisłej czołówce najchętniej nagradzanych i słuchanych kapel. O potędze zespołu świadczy ogłoszona kilka dni temu światowa trasa koncertowa, podczas której występy będą odbywać się na największych stadionach największych miast z krajów prawie wszystkich kontynentów. 8 lipca 2022 roku kapela zawita również do Polski, gdzie na Stadionie Narodowym w Warszawie z pewnością odbędzie się wielkie muzyczne show. Światowe tournée będzie pierwszą trasą zespołu na tak dużą skalę od czterech lat. Wszystko za sprawą wydania najnowszego, bardzo przebojowego, energetycznego i niezwykle tanecznego studyjnego krążka zatytułowanego „Music Of The Spheres”.

 -

Odwiedzin: 134

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Clödie prezentuje klip do nowego singla "Hold On" - Zespoły i Artyści

13 października 2021 roku, zespół rockowy Clödie wydał nowy singiel wraz z utrzymanym w czerni i bieli teledyskiem. „Hold On” to spokojny utwór o kimś zagubionym, nieszczęśliwym, przygnębionym. Warto go posłuchać, warto obejrzeć klip. Tym bardziej, że mądry tekst śpiewany jest przez utalentowaną wokalistkę Klaudię Trzepizur, która niczym współczesna, samotna amazonka hipnotyzuje, galopując na koniu wzdłuż plaży!

 -

Stashka zmysłowo tańczy i śpiewa "W blasku księżyca" - Muzyczne Style

Za oknem jesienne klimaty, ale nowy singiel Stashki pozwala na chwilę zapomnieć o coraz krótszych dniach i coraz dłuższych nocach, zabierając nas tam, gdzie szumią fale i wieje ciepły wiatr. Mowa o piosence pt. „W blasku księżyca”, pochodzącej z drugiego albumu artystki – „Historie”.

 -

Odwiedzin: 136

Autor: pjKultura

Nobliści 2021: wyprawa po złoty medal! - Kultura

Od 4 do 11 października trwał Tydzień Noblowski. Wtedy stopniowo poznawaliśmy wszystkich laureatów prestiżowej nagrody. Kto zdobył ów laur? Czy były jakieś zaskoczenia? Co zdecydowało o tym, że akurat takie, a nie inne osoby dotarły na szczyt góry, gdzie czekał na nich złoty medal oraz kaligrafowany dyplom? Odpowiedzi znajdziecie w niniejszym, podsumowującym artykule.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych, ucznia Piłsudskiego. W swojej historycznej książce Piotr Zychowicz nie przedstawia go jednak jako zbawcę narodu, a jako antybohatera, który nie przyjął propozycji Hitlera i naraził miliony ludzi na cierpienia…

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

"Diamentowy cierń" – Na zewnątrz uśmiech, w środku smutek - Recenzje książek

Zalęknione dziwadła, ludzie palcami wytykani i dzień w dzień upokarzani, nieustannie stygmatem przykryci, strachem podszyci. Niełatwe mają życie, o nie! Cierpią każdego dnia. Nie budzą się rankiem jak wiosna za oknem. Są jesienią, mglistą, deszczową, pozbawioną nadziei. Niektórzy jednak nie oddają się w objęcia depresji i próbują zawalczyć o lepsze jutro. Takim człowiekiem jest nastoletni Dominik. Jego losy opisuje w swojej pierwszej (wydanej w wersji papierowej) książce niewiele starszy Dawid Hałajda. I robi to w taki sposób, że ma się ściśnięte gardło i serca, a nogi jak z waty.

 -

Odwiedzin: 954

Autor: bonopasiakRecenzje książek

Komentarze: 1

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – Ten wąż mnie ugryzł - Recenzje książek

Najważniejsza polska Nagroda Literacka NIKE 2020 została przyznana Radkowi Rakowi, który w zeszłym roku zaprezentował czytelnikom swoją najnowszą powieść pt. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Niestety, przed usłyszeniem werdyktu nawet nie kojarzyłem jego nazwiska. Na szczęście szybko nadrobiłem wielką stratę. Pragnę więc podzielić się z Wami opinią na temat tej książki.

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.990

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję