O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (10541 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 158
Czas czytania:
3 431 min.
Autor:
aragorn136 (10541 pkt)
Dodano:
696 dni temu

Data dodania:
2019-04-04 19:44:04

Jeszcze większe dreszcze (z zażenowania) przechodzą przez moje ciało, kiedy czytam recenzje i opinie, zarówno fanów książki, jak i krytyków, którzy na oczekiwanej z wypiekami na twarzy adaptacji nie zostawiają suchej nitki. Szkoda, tym bardziej że reżyserem jest Borys Lankosz (twórca niezłego przecież „Ziarna prawdy” od Miłoszewskiego). Jak twierdzi jeden z redaktorów Filmwebu trzeba zmienić tytuł tegoż dzieła na... „Cienko, prawi nic”. Ufam mu. Nie idę do kina. Szkoda mojego czasu. Sięgam więc po najnowsze wydanie powieści Joanny Bator.

 

To był słuszny wybór. Nie przeraziło mnie niemal 500 stron i ponad 20 rozdziałów. Jeśli książka intrygująca jest, to choćby i gruba była niczym Biblia, to czytanie jej sprawia przyjemność. W „Ciemno, prawie noc” co prawda przyjemnych momentów za wiele nie ma, ale są za to elementy, które dobra opowieść kryminalno-psychologiczna z domieszką grozy i szczyptą magii mieć powinna.

 

Muszę przyznać, że jej autorka to uzdolniona bestia pióra. Świetnie portretuje swoich wielowymiarowych bohaterów. Jeszcze lepiej opisuje świat zastany. Nic dziwnego. To nie tylko doświadczona pisarka i publicystka. To również szanowana nauczycielka akademicka wykładająca w Warszawie w… Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych na Wydziale Kultury Japonii. Kobieta niezależna i w pełni oddana swojej pasji, jaką poza pisaniem, są też podróże, którymi to dzieli się z innymi wędrowcami w magazynach „National Geographic" i „Voyage”. Za pozycję pt. „Japoński wachlarz” (2004) – zbiór zapisków z kilkuletniego pobytu w Japonii, otrzymuje nagrodę im. Beaty Pawlak. I to właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni wpada na pomysł stworzenia książki nagrodzonej Literacką Nike w 2013 roku, z akcją umiejscowioną współcześnie w Wałbrzychu w pobliżu słynnego, będącego rajem dla poszukiwaczy skarbów, zamku Książ.

 

Jednak daleko tej powieści do gatunku przygodowego. Jest napisana w zupełnie innym, poważnym i mrocznym kluczu. O czym właściwie opowiada? Na to pytanie znajdziecie odpowiedź na końcu mojej recenzji w postaci jednego słynnego cytatu z innego bestsellera. A sama fabuła przedstawia się następująco...

 

....Do rodzinnego Wałbrzycha po latach nieobecności powraca Alicja Bator. Niby na pierwszy rzut oka sympatyczna, uśmiechnięta dziewczyna z sąsiedztwa. Ale tak naprawdę outsiderka, skrywająca prześladującą ją tragiczną przeszłość. Alicja zwana pancernikiem, jest upartą i utalentowaną, dążącą „po trupach” do celu dziennikarką. Niełatwe przed nią zadanie. Ma napisać reportaż o trójce zaginionych małoletnich, niewinnych dzieci: Andżeliki, Kalinki i Patryka. Zanim znikają, ktoś najpierw morduje domowe zwierzęta – w szczególności upodobał sobie koty. Jakby złego mało, to jeszcze umysły bogobojnych mieszkańców zostają zahipnotyzowane przez religijnego fanatyka i nowego„mesjasza” – Jerzego Łabędzia (niechaj Was nie zwiedzie jego łagodnie brzmiące nazwisko), naśladowcy i następcy zmarłego z niejasnych – według wyznawców – powodów złotoustego proroka Jana Kołka, któremu niegdyś ukazała się sama wałbrzyska Matka Boska Bolesna.

 

Co ciekawe, Bator wcale nie interesuje się śledztwem prowadzonym przez policję. Tegoż wątku tu nie odnajdziecie. Autorka podąża tylko za swoją – stojącą pewnie na mocnych nogach – bohaterką. Dla Alicji przyjazd do domu, w którym wychowywał ją, zafascynowany księżną Daisy i gdzieś zakopanym perłowym naszyjnikiem, ojciec (chcący, by dorastanie córki odbywało się w lepszych warunkach) oraz starsza, kochana siostrzyczka Ewa; stanie się czymś więcej. Będzie dla niej walką z dawnymi demonami dzieciństwa.

 

Reporterka powoli, czy tego pragnie czy nie, poza tajemnicą zaginionych dzieci, odkryje też zagadkę pochodzenia swojej matki i powód dramatu, jaki był udziałem Ewy. To rozliczenie z – jak się okazuje – przekazywaną z pokolenia na pokolenie traumą związaną z niejasnościami powojennego okresu przesiedleń pozwoli Alicji przyjąć nową, własną tożsamość. Bo „Ciemno, prawie noc” to przede wszystkim książka odważna i przekonująca w sensie psychologicznego podejścia i wzajemnych relacji międzyludzkich. Wiarygodnie, choć czasem nieco zbyt groteskowo i dosłownie (prawie jak w scenariuszu „Mother!”), pokazywany jest za to wątek zarówno zbiorowego szaleństwa, jak i baśniowego starcia kociar (wróżek?) z kotojadami (uosobieniem zła w najczystszej postaci). Kim są opiekujące się kotami dziwnie ubrane panie, a kim ich odwieczni wrogowie? A może kotojady tylko nazwa umowna, dotycząca po prostu złych ludzi, jaką wymyśliła 15-letnia Ewa, śpiąc z siostrą w biednym pokoju. Miała wybujałą wyobraźnię. Karmiła ją słowami, od których jednocześnie włos jeżył się na głowie i serce rosło z zachwytu. Mała Ala łykała te historie jak cukierki. Pragnęła być taka sama. Ala dorosła. I z siuśmajtka i wielbłądka stała się pancernikiem, niedopuszczającym do umysłu wszelkich paranormalnych wyjaśnień, że listopad to czas, gdy otwierają się przejścia, a w każdej kałuży widać schody, które prowadzą pod ziemię”. „Przyzwyczaiłam się do tego, że jestem sama, czy raczej pojedyncza, niezwiązana i niezobowiązana do pamiętania o kimkolwiek” – mówi. Ale gdy spotka na swej drodze niejakiego, tajemniczego przystojnego Marcina Schwartza, nietypową bibliotekarkę oraz jeszcze bardziej tajemniczą Babcyjkę, jej życie odwróci się o 180 stopni.

 

Bator w swojej wielowątkowej powieści wrzuca czytelnika i Alicję Tabor w świat pełen zgnilizny, nie tylko jesiennej. Za oknem zimno. Deszczowo. Wieje wiatr. We mgle coś się czai. Trzeba uważać, gdzie się stąpnie. Błoto zalega na drogach. Jest brudno, szaro-buro. Słońca rzadko daje o sobie znać. Próżno szukać optymizmu w ponurym lesie i równie ponurych oraz obskurnych dzielnicach Wałbrzycha. Lepiej zamykać drzwi na klucz. Bo kiedy w takiej rzeczywistości znika dorosły człowiek, nie można być pewnym, że się odnajdzie, a co dopiero dziecko. Niektóre rozdziały są tu smutnymi opowieściami – podróżami do przeszłych wydarzeń konkretnych bohaterów, szczególnie pana Alberta Kukułki, przyjaciela zmarłego ojca Alicji. Dzięki nim nasza dziennikarka obudzi się z marazmu i odzyska świeżość myśli.

 

Ta degrengolada daje się we znaki. Za dużo tu wszystkiego, co pesymistyczne. Za wiele traum. Grzechów. Zła w różnych odsłonach. Aż czasem chce się zamknąć okładkę książki (na której widnieje aktorka Magdalena Cielecka, przez co trudno inaczej wyobrazić sobie pannę Tabor) i rzucić ją w ciemny kąt. Jednak nie. Coś przyciąga. Może odrobina humoru – a raczej ironiczny śmiech przez łzy, kiedy pisarka portretuje wady typowego Polaka-trolla-internauty, egzystującego w ksenofobicznym społeczeństwie i żywiącego się nienawiścią i strachem do innych na jednym z wałbrzyskich forów. Może główna wyobcowana bohaterka, której się kibicuje. Może zamek Książ i jego dziwy. A może zwyczajnie chęć poznania prawdy – tego, co się stało z dwiema dziewczynkami i chłopcem. Dlaczego akurat one zniknęły?

 

Jest nadzieja. Zawsze. Pamiętajcie. Nawet w najczarniejszej jaskini płynie dająca życie woda. Bo jak mawiał hobbit Sam do zrezygnowanego Froda: „Ciągle na tym świecie istnieje dobro i warto o nie walczyć”. W to samo wierzy autorka. W to samo główna bohaterka. I dzięki tej książce także ja – zadowolony, szukający światła w ciemności, czytelnik.

 

Ocena: 7/10

 

Klimatyczny zwiastun filmowej adaptacji (szkoda że tylko on jest dobry):

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Kociara
695 dni temu

Ciekawa recenzja. Jej autor zapomniał jeszcze dodać że Bator ma oryginalny styl w pisaniu dialogów i zasłyszanych w radio cytatów. Tzn. nie stosuje czasem spacji lub znaków interpunkcji.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Ania
656 dni temu

Powieść genialna i bardzo mroczna - tytuł oddaje klimat tej książki.

Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 5519

Autor: aragorn136Erotyka, towarzyskie

Komentarze: 3

O walentynkach słów kilka - Erotyka, towarzyskie

Czternasty dzień lutego – z sondaży wynika, że większość Polaków co najmniej lubi ten magiczny, pełen uczuć dzień, a reszta to zdeklarowani przeciwnicy, jak sami twierdzą: „skomercjalizowanego niepotrzebnego święta”. Zarówno pierwsi, jak i drudzy wyłożyliby na tacy w kształcie różowego lub szarego serca sensowne argumenty na poparcie ich tezy. Bo jest często tak, że prawda leży gdzieś pośrodku.

 -

"Wonder Woman 1984" – Z księżniczką Dianą przez lukrowany tor przeszkód - Recenzje filmów

Kiedy Warner Bros w grudniu 2019 roku pierwszy raz wyświetlił zwiastun „Wonder Woman 1984”, moje serducho zabiło szybciej. Ejtisowy klimat, „podrasowana” brzmieniowo melodia refrenu „Blue Monday”, ogolony Pedro Pascal, pstrokate stroje i Cudowna Kobieta zręcznie wywijającą świetlistym biczem. „Drugi film o przygodach Amazonki znanej z kart DC nie może być kiepski” – tak pomyślałem. Tymczasem rzeczywistość pokazała środkowy palec.

 -

"O północy w Czarnobylu" – Niewidzialny wróg wychodzi z klatki - Recenzje książek

26 kwietnia 1986 roku miał być taki jak zwykle. Ot kolejny, typowy dzień pracy w „ultrabezpiecznej” Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Ufano radzieckim naukowcom i budowniczym, więc nikt nie myślał o koszmarnym scenariuszu. W pobliskim miasteczku Prypeć także nie zaprzątano sobie głowy, że coś może „się zepsuć”; tym bardziej, że widoczny z daleka slogan, głosił, że „atom będzie robotnikiem, nie żołnierzem”. A jednak doszło do wielkiej katastrofy. Jaki miała wpływ na otoczenie? Jak sobie radzono z jej następstwami? Dlaczego nie oswojono niewidzialnego potwora? Między innymi o tym opowiada w swoim reportażu Adam Higginbotham.

 -

Odwiedzin: 839

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

 -

"Paradoks" – To My: Chorobliwi Perfekcjoniści - Recenzje książek

Po lekturze, dziejącego się na Suwalszczyźnie, „Inkuba”, zostałem fanem Artura Urbanowicza. To pisarz, który zna zasady gatunku. Wie, jak zmrozić czytelnikowi krew w żyłach. Jak stworzyć gęstą atmosferę (też pogodową aurę), którą można kroić siekierą. Wykreować postaci, którym się po prostu kibicuje. I najważniejsze – ułożyć fabułę w taki sposób, aby intrygowała od pierwszej do ostatniej strony. Zamiast jednak nadrobić wcześniejsze powieści Urbanowicza, postanowiłem najpierw sięgnąć po jego najnowszą, wydaną przez Vesper, książkę pt. „Paradoks”.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 2158

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Inkub" – W tej wiosce Złe się zalęgło! - Recenzje książek

Wieś na Kujawach. Jesienny wieczór. Za oknem wieje lekki zimny wiatr, nad polami unosi się mgła tak gęsta, że może „zadusić” konia razem z woźnicą. Gdzieś w oddali wyją… wilki (niech się nikt nie dziwi, są dowody na to, że przybyły do miejscowych lasów). Dodatkowo coś się dzieje z prądem, a w szafce stoi ostatnia świeca. A ja trzymam w dłoniach książkę i mam obawy, czy ją otworzyć. Przypominają mi się słowa z „Dziadów”, które specjalnie zmieniam w zastałej sytuacji: „Ciemno wszędzie, straszno wszędzie, co to będzie, co to będzie…”.

 -

Odwiedzin: 2037

Autor: adminZdrowie i uroda

Komentarze: 1

Masażysta Darek Roszyk – człowiek, który dłońmi czyni cuda! - Zdrowie i uroda

Pochodzi z Poznania. I ma zdolności będące jednocześnie ogromną pasję. Darek Roszyk jest bowiem masażystą. Jako Masu-Masu zaczął pomagać ludziom i ich kręgosłupom. Jedna z jego zadowolonych klientek napisała, że „ma ręce, które leczą i ciało, i duszę!”. Nawet sama rozmowa z tym pozytywnym jegomościem, jak się przekonaliśmy, jest bardzo relaksująca i odstresowująca.

 -

Odwiedzin: 607

Autor: bonopasiakRecenzje płyt

Komentarze: 1

"When We All Fall Asleep, Where Do We Go?" – "Młode koty lubią włóczyć się" - Recenzje płyt

Ja – metalowiec. Staram się mniej więcej wiedzieć, co się dzieje w świecie muzyki... pop. Jednak szczególnie mnie ona nie interesuje. Osobiście gustuję raczej w starszej odsłonie tego gatunku, reprezentowanym przez Michaela Jacksona, Madonnę i Britney Spears. Myślałem szczerze, że pop już umarł, chociaż jest... niesamowicie popularny. Podchodziłem do twórczości wielu twórców, ale jakoś nie potrafiłem znaleźć w tym jakiejkolwiek głębi. Muzyka Ariany Grande mnie nużyła i brzydziła; Bruno Mars oprócz kilku chwytliwych piosenek nie ma niczego do przekazania, a Justin Bieber praktycznie wszystkim się kompromituje. Zdecydowanie niezbyt popularna w obecnym świecie opinia. Wiem. Jednak znalazło się światełko nadziei dla popu.

 -

Odwiedzin: 11630

Autor: lukasz_kulakKosmos

Komentarze: 1

Wielowymiarowość Wszechświata - Kosmos

Od lat słyszymy na temat występowania odmiennych od naszego wymiarów rzeczywistości. Dzisiejsza nauka, jasno daje do zrozumienia, że podróżowanie w czasie jest możliwe. Dla naukowców słowo wszechświat oznacza coś zupełnie innego, niż mogłoby się wydawać.

 -

"Wiedźmin. Sezon burz" – Powrót Białego Wilka - Recenzje książek

Początek listopada to czas godny zapamiętania. Niechaj kronikarze zapiszą datę 11.06.2013 w swoich zakurzonych i magicznych księgach. Najsłynniejszy Wiedźmin – Geralt z Rivii powraca, by raz jeszcze zabijać potwory maści wszelkiej i wymierzać sprawiedliwość tam gdzie jej brak.

 -

Efekt Mandeli – czym jest i dlaczego może dopaść i Ciebie? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Często miewamy w swoim życiu tzw. deja vu. Jest to odczucie, że dana sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, już nam się kiedyś przydarzyła. Ale ten artykuł będzie poświęcony innemu, chyba jeszcze bardziej niezwykłemu i ciekawszemu pojęciu, czyli efektowi Mandeli. Cóż to takiego?

 -

"Pan Jangle i świąteczna podróż" – Dzwonią dzwonki sklepu pana Jangle - Recenzje filmów

Zima za pasem, sklepowe wystawy pełne już świątecznych ozdób, a Mikołaj pewnie strzyże wąsy oraz podcina brodę. Przegotowania przed Bożym Narodzeniem ruszyły pełną parą. Nic więc dziwnego, że w listopadowej ofercie platformy Netflix pojawiły się już pierwsze świąteczne produkcje, a wśród nich „Pan Jangle i świąteczna podróż”, która zwróciła moją uwagę jedynie ze względu na nazwisko Foresta Whitakera – legendarnego czarnoskórego aktora.

 -

Odwiedzin: 5430

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 13

"Django" – Galopujący przez prerię w imię sprawiedliwości - Recenzje filmów

Jest wkurzony, pragnie zemsty, nic ani nikt nie stanie mu na drodze. To On - czarnoskóry niewolnik Django, bohater najnowszego filmu Quentina Tarantino. Teraz nadszedł jego czas. Szturmem, bez cienia wątpliwości, zdobywa kina w Polsce.

 -

Odwiedzin: 12405

Autor: badboyfriendRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" – Prawo Matki - Recenzje filmów

Gdy idę do kina, wiem czego się spodziewać. Mogę sobie mniej lub bardziej zepsuć niespodziankę, czytając o danym filmie, moje konkretne oczekiwania mogą być za niskie czy lub wysokie, a twórcy czasem potrafią solidnie namieszać w danym filmowym gatunku. Mimo to filmów, które biorą mnie z zaskoczenia, jest jak na lekarstwo. Jeden z nich z pewnością stanowią „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” Martina McDonagha, po obejrzeniu których czuję się, jakbym złapał złotą rybkę X muzy.

 -

Homoseksualizm u… wikingów - Erotyka, towarzyskie

Homoseksualizm to we współczesnym świecie temat budzący ogromne kontrowersje, ale jak na ironię problemu z nim nie mieli starożytni ani ludy niechrześcijańskie. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak homoseksualistów postrzegali maskulinistyczni wikingowie – kultura dzielnych wojaków z mroźnej Północy, którzy na kilkaset lat przed Kolumbem dotarli do Ameryki?

 -

"Firewatch" – Bardzo ładna histeryjka - Recenzje gier

Uwielbiam gry, które umieją być wielkie swoją skromnością – trochę jak pracowite mrówki niezauważalnie przemykające pomiędzy tuzami branży. Wystarczy jednak, by gracz poświęcił im z bliska trochę uwagi, a przekona się o urodzie ich świata: z głębią bez efekciarstwa, wciągającego bez hollywoodzkiego rozmachu, trafiającego do wielu chętnych bez medialnego szumu wokół.

 -

Odwiedzin: 136170

Autor: PaMTradycje

Komentarze: 19

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

 -

Genetyka nie kłamie – przodkowie sprzed tysięcy lat wśród nas - Człowiek

Grupa badawcza studiująca DNA człowieka sprzed prawie 8 tysięcy lat żyjącego na terenie wschodniej Rosji odkryła, że dwie kobiety były spokrewnione ze współczesnymi ludźmi zamieszkującymi daleki i zimny obszar dzisiejszej Azji.

 -

Odwiedzin: 881

Autor: pjKultura

Fryderyki 2019 wręczone. Dawid Podsiadło znowu królem polskiej muzyki! - Kultura

Wieczór 9 marca 2019 roku należał do polskiej muzyki. Wtedy bowiem mogliśmy oglądać relację na żywo z 25. już edycji przyznania Fryderyków. Tegoroczna gala była wyjątkowa. Pierwszy raz odbyła się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. I pierwszy raz z udziałem 5-tysięcznej publiczności, która zakupiła bilety na tę uroczystość. Wielkim wygranym okazał się Dawid Podsiadło, który otrzymał najwięcej statuetek: za album roku pop „Małomiasteczkowy”, jako najlepszy autor roku i najlepszy kompozytor wraz z Bartoszem Dziedzicem.

 -

Odwiedzin: 230762

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 53

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 947

Autor: pjLudzie kina

Nie żyje reżyser legenda. Nie żyje Kazimierz Kutz - Ludzie kina

We wtorek 18 grudnia 2018 roku dodarła do nas smutna informacja. W wieku 89 lat zmarł wybitny reżyser Kazimierz Kutz, twórca słynnego śląskiego tryptyku. Był człowiekiem zasłużonym dla polskiej kultury. Osobą, która odważnie deklarowała swoje poglądy. To niepowetowana strata dla środowiska filmowego i politycznego.

 -

Odwiedzin: 28386

Autor: adminAltao

Komentarze: 1

Altao.pl – Portal ludzi z pasją... - Altao

Witamy serdecznie na stronach portalu kulturalnego Altao.pl.

Nowości

 -

Odwiedzin: 246

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 3

To.on.Bartek i jego podróżniczo-motywujące vlogi! - Ludzie Youtuba

Pięć lat temu wyjechał razem z przyjaciółką do Edynburga. Na spontanie. Bez planów, bez przygotowania, ale jest ze swojej decyzji zadowolony. Nie będziemy jednak zajmować się jego zawodową pracą, a pasją. Bartek, bo tak ma na imię bohater kolejnego artykułu z cyklu Ludzie YouTuba, to człowiek z wielkimi pokładami pozytywnej energii, którą pragnie dzielić się z innymi. W jaki sposób?

 -

Odwiedzin: 200

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Wywiad z Julią Seredą – uzdolnioną wokalistką i mistrzynią taekwondo! - Zespoły i Artyści

9 lutego 2021 roku w serwisie YouTube miał swoją premierę utwór pt. „Nie Wiem Jak”. Jest to kolejny singiel nastoletniej artystki – Julii Seredy, która poza rozwijaniem swojego wokalnego talentu, w pełni oddaje się także sportowej pasji. Zarówno wspomniana piosenka, jak i taekwondo były jednymi z tematów rozmowy, jaką przeprowadziliśmy z tą sympatyczną dziewczyną.

 -

"Mogło być nic" – Niemożliwe! - Recenzje płyt

Polska grupa Kwiat Jabłoni zadebiutowała kilka lat temu z albumem „Niemożliwe”. Jednak moja przygoda z grupą rozpoczęła się stosunkowo niedawno, bo w 2020 roku. Wtedy to właśnie bliżej zapoznałem się z ich twórczością. Utwory pokroju „Dziś późno pójdę spać”, „Wodymidaj” czy „Wzięli Zamknęli Mi Klub” to istne perełki, do których bardzo często wracam. Dlatego bardzo czekałem na nowy materiał od warszawskiego rodzeństwa Sienkiewiczów.

 -

Piotr Zagził otwiera wrota do Krainy Baśni! - Fotografia/Malarstwo

Nie. To nie kadry z „Władcy Pierścieni” ani żadne obrazy namalowane przez mistrza pędzla. To uchwycone w obiektywie aparatu polskie krajobrazy. Ich autor – Piotr Zagził udowadnia, że wcale nie trzeba jechać daleko poza granice kraju, aby odkryć zapierające dech w piersi miejsca. W Polsce (czasem tuż pod nosem) i Czechach również są zachwycające góry, doliny, lasy, pola i jeziora, ale nie każdy ma czas, aby je na żywo zobaczyć. I właśnie dla tych ciągle zabieganych ludzi z miasta, którzy za oknem widzą jedynie biurowce, Piotr otwiera wrota do Krainy Baśni. Przeczytajcie, co opowiedział portalowi Altao.pl na temat swojej pięknej pasji.

 -

Odwiedzin: 3617

Autor: pjReligia

Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu - Religia

Środa Popielcowa zwana także Popielcem to bardzo ważny moment w chrześcijańskim kalendarzu. Wtedy bowiem rozpoczyna się trwający 40 dni Wielki Post (bez wliczania niedziel). W artykule odnajdziecie ogólne informacje o tym, jakie obrządki towarzyszą tejże uroczystości i gdzie ma ona swoje źródło w historii.

 -

Lucas Flint promuje walentynkowy utwór pt. „Zostań”! - Zespoły i Artyści

Walentynki walentynkami, ale co zrobić, gdy w sercu cały czas pojawiają się pytania? W klipie do nowego singla pt. „Zostań” Łukasz z Polski zastanawia się, czy łatwo jest nam mówić o uczuciach. Niezależny artysta swój melancholijny utwór (premiera odbyła się 14 lutego) stworzył pod solową ksywą Lucas Flint i pod szyldem wytwórni muzycznej Spontan Wave.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych, ucznia Piłsudskiego. W swojej historycznej książce Piotr Zychowicz nie przedstawia go jednak jako zbawcę narodu, a jako antybohatera, który nie przyjął propozycji Hitlera i naraził miliony ludzi na cierpienia…

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

Odwiedzin: 451

Autor: bonopasiakRecenzje książek

Komentarze: 1

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – Ten wąż mnie ugryzł - Recenzje książek

Najważniejsza polska Nagroda Literacka NIKE 2020 została przyznana Radkowi Rakowi, który w zeszłym roku zaprezentował czytelnikom swoją najnowszą powieść pt. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Niestety, przed usłyszeniem werdyktu nawet nie kojarzyłem jego nazwiska. Na szczęście szybko nadrobiłem wielką stratę. Pragnę więc podzielić się z Wami opinią na temat tej książki.

 -

Odwiedzin: 2050

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Niebezpieczne związki Mariana Klepki" – Miłość do ojczyzny w wersji hard - Recenzje książek

Muszę się Wam z czegoś zwierzyć. Już dawno nie śmiałem się tak głośno, czytając polską powieść. Ale był to raczej śmiech przez łzy… Bo debiut Krzysztofa Jarząbka, choć zabawny jest, to wzbudza dość smutne uczucia i zmusza do niewesołych refleksji („Polak Polakowi wilkiem”). Dodatkowo przewrotny tytuł „Niebezpieczne związki Mariana Klepki” może sugerować, że mam do czynienia z historią o niespełnionej miłości lub o seksownym donżuanie łamiącym serca naiwnych pań.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.063

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję