O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (4763 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
144
Czas czytania:
193 min.
Autor:
aragorn136 (4763 pkt)
Dodano:
22 dni temu

Data dodania:
2019-04-04 19:44:04

Jeszcze większe dreszcze (z zażenowania) przechodzą przez moje ciało, kiedy czytam recenzje i opinie, zarówno fanów książki, jak i krytyków, którzy na oczekiwanej z wypiekami na twarzy adaptacji nie zostawiają suchej nitki. Szkoda, tym bardziej że reżyserem jest Borys Lankosz (twórca niezłego przecież „Ziarna prawdy” od Miłoszewskiego). Jak twierdzi jeden z redaktorów Filmwebu trzeba zmienić tytuł tegoż dzieła na... „Cienko, prawi nic”. Ufam mu. Nie idę do kina. Szkoda mojego czasu. Sięgam więc po najnowsze wydanie powieści Joanny Bator.

 

To był słuszny wybór. Nie przeraziło mnie niemal 500 stron i ponad 20 rozdziałów. Jeśli książka intrygująca jest, to choćby i gruba była niczym Biblia, to czytanie jej sprawia przyjemność. W „Ciemno, prawie noc” co prawda przyjemnych momentów za wiele nie ma, ale są za to elementy, które dobra opowieść kryminalno-psychologiczna z domieszką grozy i szczyptą magii mieć powinna.

 

Muszę przyznać, że jej autorka to uzdolniona bestia pióra. Świetnie portretuje swoich wielowymiarowych bohaterów. Jeszcze lepiej opisuje świat zastany. Nic dziwnego. To nie tylko doświadczona pisarka i publicystka. To również szanowana nauczycielka akademicka wykładająca w Warszawie w… Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych na Wydziale Kultury Japonii. Kobieta niezależna i w pełni oddana swojej pasji, jaką poza pisaniem, są też podróże, którymi to dzieli się z innymi wędrowcami w magazynach „National Geographic" i „Voyage”. Za pozycję pt. „Japoński wachlarz” (2004) – zbiór zapisków z kilkuletniego pobytu w Japonii, otrzymuje nagrodę im. Beaty Pawlak. I to właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni wpada na pomysł stworzenia książki nagrodzonej Literacką Nike w 2013 roku, z akcją umiejscowioną współcześnie w Wałbrzychu w pobliżu słynnego, będącego rajem dla poszukiwaczy skarbów, zamku Książ.

 

Jednak daleko tej powieści do gatunku przygodowego. Jest napisana w zupełnie innym, poważnym i mrocznym kluczu. O czym właściwie opowiada? Na to pytanie znajdziecie odpowiedź na końcu mojej recenzji w postaci jednego słynnego cytatu z innego bestsellera. A sama fabuła przedstawia się następująco...

 

....Do rodzinnego Wałbrzycha po latach nieobecności powraca Alicja Bator. Niby na pierwszy rzut oka sympatyczna, uśmiechnięta dziewczyna z sąsiedztwa. Ale tak naprawdę outsiderka, skrywająca prześladującą ją tragiczną przeszłość. Alicja zwana pancernikiem, jest upartą i utalentowaną, dążącą „po trupach” do celu dziennikarką. Niełatwe przed nią zadanie. Ma napisać reportaż o trójce zaginionych małoletnich, niewinnych dzieci: Andżeliki, Kalinki i Patryka. Zanim znikają, ktoś najpierw morduje domowe zwierzęta – w szczególności upodobał sobie koty. Jakby złego mało, to jeszcze umysły bogobojnych mieszkańców zostają zahipnotyzowane przez religijnego fanatyka i nowego„mesjasza” – Jerzego Łabędzia (niechaj Was nie zwiedzie jego łagodnie brzmiące nazwisko), naśladowcy i następcy zmarłego z niejasnych – według wyznawców – powodów złotoustego proroka Jana Kołka, któremu niegdyś ukazała się sama wałbrzyska Matka Boska Bolesna.

 

Co ciekawe, Bator wcale nie interesuje się śledztwem prowadzonym przez policję. Tegoż wątku tu nie odnajdziecie. Autorka podąża tylko za swoją – stojącą pewnie na mocnych nogach – bohaterką. Dla Alicji przyjazd do domu, w którym wychowywał ją, zafascynowany księżną Daisy i gdzieś zakopanym perłowym naszyjnikiem, ojciec (chcący, by dorastanie córki odbywało się w lepszych warunkach) oraz starsza, kochana siostrzyczka Ewa; stanie się czymś więcej. Będzie dla niej walką z dawnymi demonami dzieciństwa.

 

Reporterka powoli, czy tego pragnie czy nie, poza tajemnicą zaginionych dzieci, odkryje też zagadkę pochodzenia swojej matki i powód dramatu, jaki był udziałem Ewy. To rozliczenie z – jak się okazuje – przekazywaną z pokolenia na pokolenie traumą związaną z niejasnościami powojennego okresu przesiedleń pozwoli Alicji przyjąć nową, własną tożsamość. Bo „Ciemno, prawie noc” to przede wszystkim książka odważna i przekonująca w sensie psychologicznego podejścia i wzajemnych relacji międzyludzkich. Wiarygodnie, choć czasem nieco zbyt groteskowo i dosłownie (prawie jak w scenariuszu „Mother!”), pokazywany jest za to wątek zarówno zbiorowego szaleństwa, jak i baśniowego starcia kociar (wróżek?) z kotojadami (uosobieniem zła w najczystszej postaci). Kim są opiekujące się kotami dziwnie ubrane panie, a kim ich odwieczni wrogowie? A może kotojady tylko nazwa umowna, dotycząca po prostu złych ludzi, jaką wymyśliła 15-letnia Ewa, śpiąc z siostrą w biednym pokoju. Miała wybujałą wyobraźnię. Karmiła ją słowami, od których jednocześnie włos jeżył się na głowie i serce rosło z zachwytu. Mała Ala łykała te historie jak cukierki. Pragnęła być taka sama. Ala dorosła. I z siuśmajtka i wielbłądka stała się pancernikiem, niedopuszczającym do umysłu wszelkich paranormalnych wyjaśnień, że listopad to czas, gdy otwierają się przejścia, a w każdej kałuży widać schody, które prowadzą pod ziemię”. „Przyzwyczaiłam się do tego, że jestem sama, czy raczej pojedyncza, niezwiązana i niezobowiązana do pamiętania o kimkolwiek” – mówi. Ale gdy spotka na swej drodze niejakiego, tajemniczego przystojnego Marcina Schwartza, nietypową bibliotekarkę oraz jeszcze bardziej tajemniczą Babcyjkę, jej życie odwróci się o 180 stopni.

 

Bator w swojej wielowątkowej powieści wrzuca czytelnika i Alicję Tabor w świat pełen zgnilizny, nie tylko jesiennej. Za oknem zimno. Deszczowo. Wieje wiatr. We mgle coś się czai. Trzeba uważać, gdzie się stąpnie. Błoto zalega na drogach. Jest brudno, szaro-buro. Słońca rzadko daje o sobie znać. Próżno szukać optymizmu w ponurym lesie i równie ponurych oraz obskurnych dzielnicach Wałbrzycha. Lepiej zamykać drzwi na klucz. Bo kiedy w takiej rzeczywistości znika dorosły człowiek, nie można być pewnym, że się odnajdzie, a co dopiero dziecko. Niektóre rozdziały są tu smutnymi opowieściami – podróżami do przeszłych wydarzeń konkretnych bohaterów, szczególnie pana Alberta Kukułki, przyjaciela zmarłego ojca Alicji. Dzięki nim nasza dziennikarka obudzi się z marazmu i odzyska świeżość myśli.

 

Ta degrengolada daje się we znaki. Za dużo tu wszystkiego, co pesymistyczne. Za wiele traum. Grzechów. Zła w różnych odsłonach. Aż czasem chce się zamknąć okładkę książki (na której widnieje aktorka Magdalena Cielecka, przez co trudno inaczej wyobrazić sobie pannę Tabor) i rzucić ją w ciemny kąt. Jednak nie. Coś przyciąga. Może odrobina humoru – a raczej ironiczny śmiech przez łzy, kiedy pisarka portretuje wady typowego Polaka-trolla-internauty, egzystującego w ksenofobicznym społeczeństwie i żywiącego się nienawiścią i strachem do innych na jednym z wałbrzyskich forów. Może główna wyobcowana bohaterka, której się kibicuje. Może zamek Książ i jego dziwy. A może zwyczajnie chęć poznania prawdy – tego, co się stało z dwiema dziewczynkami i chłopcem. Dlaczego akurat one zniknęły?

 

Jest nadzieja. Zawsze. Pamiętajcie. Nawet w najczarniejszej jaskini płynie dająca życie woda. Bo jak mawiał hobbit Sam do zrezygnowanego Froda: „Ciągle na tym świecie istnieje dobro i warto o nie walczyć”. W to samo wierzy autorka. W to samo główna bohaterka. I dzięki tej książce także ja – zadowolony, szukający światła w ciemności, czytelnik.

 

Ocena: 7/10

 

Klimatyczny zwiastun filmowej adaptacji (szkoda że tylko on jest dobry):

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory!

Temat / Nick:

Treść komentarza:

0 (0)

Kociara
22 dni temu

Ciekawa recenzja. Jej autor zapomniał jeszcze dodać że Bator ma oryginalny styl w pisaniu dialogów i zasłyszanych w radio cytatów. Tzn. nie stosuje czasem spacji lub znaków interpunkcji.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 33 dni temu

liczba odwiedzin: 465

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 38 dni temu

liczba odwiedzin: 124

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 2495 dni temu

liczba odwiedzin: 3636

Teraz czytane artykuły

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

Odwiedzin: 30164

Autor: pjPrzepisy

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

Król Julian i spółka - Artykuły o filmach

Zapoznacie się z szalonymi, animowanymi postaciami ze znanych kinowych hitów. Co spowodowało, że dorównują popularnością głównym bohaterom i budzą sympatię u dorosłych?

"Złodziejka" – Ona skradnie Twoje... - Autorzy/pisarze

Kim jest tytułowa złodziejka w kolejnym wierszu młodego poety Daniela? Co takiego i komu skradła? Czytajcie, komentujcie i interpretujcie!

Odwiedzin: 142

Autor: pjKultura

Węże 2019 zasyczały i ukąsiły. Pytanie, kogo tym razem? - Kultura

Nie wiadomo, czy twórcy paździerzy filmowych Anno Domini 2018 są zadowoleni ze swoich dzieł. Wiadomo za to jedno – polscy widzowie, oglądając owe produkcje w kinie, męczyli się niemiłosiernie. Wiercili w fotelu i nerwowo zerkali na podświetlany zegarek w telefonie. Ale 1 kwietnia mają powód do radości. Popkulturalna Akademia Wszystkiego wręczyła bowiem swoje nagrody dla najgorszych filmów. Wielkim „zwycięzcą” okazała się komedia o maturzystach, czyli „Studniówk@”.

Odwiedzin: 104328

Autor: PaMTradycje

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

Odwiedzin: 109

Autor: pjKosmos

Mamy to! Pierwsze zdjęcie Czarnej Dziury! - Kosmos

10 kwietnia 2019 – tę datę zapamiętają wszyscy miłośnicy badań kosmosu. Nie. Nie odkryto obcej zaawansowanej cywilizacji ani do Ziemi nie zbliża się asteroida, która zniszczy życie ludzi i zwierząt. Po prostu astronomowie pokazali pierwszy obraz czarnej dziury, a precyzując, to jej cienia. Nic wielkiego? Dla laików pewnie tak. Ale dla reszty to coś niezwykłego!

TSA – Prekursorzy polskiego heavy metalu - Zespoły i Artyści

TSA to pierwszy zespół, który wypłynął na szerokie wody popularności i był symbolem polskiego metalu, przez pierwszą połowę lat 80. TSA to przedstawiciele starej szkoły, zakorzenionej w klimatach AC/DC i bluesowych korzeniach ciężkiego rocka.

Najlepsze obecnie aparaty według TIPA! - Fotografia

Pod koniec kwietnia kilkudziesięciu specjalistów z Technical Image Press Association, czyli międzynarodowego stowarzyszenia wydawców prasy fotograficznej, wideo i związanej z obrazowaniem kolejny raz wybrało najlepsze sprzęty fotograficzne, a wśród nich: kompakty, lustrzanki i bezlusterkowce. Jakie dokładnie modele są obecnie najlepszymi? Co nowego na rynku przyniósł rok 2019?

Dziesięć najlepszych filmów roku 2018 według Altao.pl - Artykuły o filmach

W roku 2018 na ekranach kin lub na platformie Netflix zagościły różnogatunkowe filmy. Wśród nich swoje premiery miały zarówno paździerze (patrz polskie komedie romantyczne), jak i obrazy, które przejdą do historii, zyskując szlachetne miano klasyka. Postanowiliśmy wybrać 10 najlepszych emocjonalnych pełnometrażowych produkcji. Nie było to proste, zważywszy na to, że taki ranking zawsze jest bardzo subiektywny.

Zwierzęce gwiazdy - Artykuły o filmach

W kinach króluje odświeżona wersja Parku Jurajskiego. Po 20 latach dinozaury znowu zachwycają, tym razem w wersji 3D. Ale nie o wykreowanej komputerowo faunie będzie tu mowa. Tylko o zwierzakach z krwi i kości - gwiazdach filmowych, bez których kino, jak i telewizja istnieć nie może. Budzą w nas podziw, czasem strach, innym razem śmiech.

Odwiedzin: 14047

Autor: pjSavoir Vivre

Królewska etykieta dzisiaj - Savoir Vivre

Jakiś czas temu miałem sen. W stroju kamerdynera podaję na tacy szampana w brytyjskiej komnacie. Przy długim stole siedzi rodzina królewska: Elżbieta II, jej małżonek, syn, wnuki. I byłby to sen niezwykle nudny, ale „na szczęście” śliska podłoga i trzęsące się ze stresu nogi „pomogły”. Trunek rozlany, a ja leżę pod nogami królowej. Nie uświadczyłem jej reakcji, gdyż w tym momencie otworzyłem oczy. Siedząc na łóżku, zastanowiłem się, jak obecnie wyglądają dworskie konwenanse i czy faktycznie jest bardzo „sztywno”?

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

Odwiedzin: 10847

Autor: aragorn136Seriale

4 sezony "Skam" – Uniwersalne problemy norweskich licealistów - Seriale

„Skam” to obyczajowy, realistyczny, norweski serial składający się z czterech sezonów, z których każdy ma po dziesięć lub maksymalnie dwanaście krótkich odcinków. Pokazywany w telewizji i internecie od 2015 do 2017 roku (ostatni epizod wyświetlono w czerwcu) stał się popkulturowym fenomenem na skalę światową. Zaintrygowany tym faktem, wreszcie znajdując chwilę czasu, na własnej skórze postanowiłem sprawdzić, czy mnie, już ponad 30-letniego widza, życie i problemy nastoletnich bohaterów też zainteresują, i czy pochlebne opinie o jakości serialu są słuszne. I już na początku niniejszego tekstu mogę śmiało zakomunikować, że tak!

Odwiedzin: 2139

Autor: pjLudzie kina

Daniel Craig – Więcej niż Bond - Ludzie kina

Pamiętacie te głosy powszechnej krytyki, kiedy to Daniela Craiga wybrano do roli agenta 007? Wiele osób, szczególnie fanów cyklu o Jamesie Bondzie nie kryło swojego oburzenia. Za niski, za jasne włosy, nie ta twarz, nie ta uroda… Jednak po premierze „Casino Royale” na ich twarzach, zamiast grymasu złości, pojawiły się ulga i zadowolenie. Okazało się, że Craig nie tylko sprostał zadaniu, będą bardzo charyzmatycznym i wiarygodnym bohaterem, ale też nie brakowało mu stylu i wdzięku, którymi był obdarzony Sean Connery.

Wiersz pt. "Mój wewnętrzny potwór" - Autorzy/pisarze

Przed Wami kolejny wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

Odwiedzin: 1332

Autor: pjLudzie kina

Anton Yelchin – dlaczego tak wcześnie, dlaczego tak pechowo? - Ludzie kina

Nie był gwiazdą światowego formatu, bożyszczem nastolatek ani artystą wybitnym, ale zagrał kilka charakterystycznych ról, którymi udowodnił swój talent. Świat filmu był mu pisany. Mógł jeszcze stworzyć wiele kreacji, ale jego młode życie zostało brutalnie przerwane, i to w sposób dziwny, i straszny. Pochodzący z Rosji 27-letni Anton Yelchin został bowiem zmiażdżony przez własne auto!

Odwiedzin: 2028

Autor: pjLudzie kina

Alan Rickman – Hipnotyzował głosem, zachwycał charyzmą - Ludzie kina

Artystyczny świat ledwo co otrząsnął się z szoku po śmierci Dawida Bowiego, a tu jak grom z jasnego nieba, 14 stycznia uderzyła wszystkich wiadomość o odejściu wybitnego aktora Alana Rickmana. On także był Brytyjczykiem, także uwielbianym. Urodzony w 1946 roku był niemalże rówieśnikiem Bowiego i zmarł również na nowotwór, z którym przegrał długą i wyczerpującą walkę.

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 4 dni temu

liczba odwiedzin: 152

autor:matusiak(75 pkt)

utworzony: 2222 dni temu

liczba odwiedzin: 21218

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 11 dni temu

liczba odwiedzin: 210

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 12 dni temu

liczba odwiedzin: 96

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 1397 dni temu

liczba odwiedzin: 2117

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 1269 dni temu

liczba odwiedzin: 2493

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 2215 dni temu

liczba odwiedzin: 8031

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 679 dni temu

liczba odwiedzin: 1599

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.786

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję