O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Służąca" – Służę pani mojej - Recenzje filmów

Po „Stokerze”, czyli bardzo udanym debiucie Chan-wooka Parka w Hollywood, południowokoreański reżyser powrócił do ojczyzny i ponownie udowodnił, że niepotrzebna mu etykietka „made in USA”, aby z wielką pewnością siebie wyjść naprzeciw oczekiwaniom międzynarodowego widza... A widz ten jest zgoła wymagający, jako że Park, odkąd jego trylogia zemsty zatrzęsła zachodnim rynkiem filmowym, konsekwentnie i z uporem podnosił sobie poprzeczkę w oczach świata. „Służąca”, będąca adaptacją powieści Sarah Waters pt. „Złodziejka”, jest niczym innym, jak kolejnym etapem tejże ambitnej kariery – kariery rozpędzającej się do zawrotnej prędkości.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Surgeon (725 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
6 139
Czas czytania:
7 267 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Surgeon (725 pkt)
Dodano:
2748 dni temu

Data dodania:
2016-11-09 11:05:36

Lata 30., Korea pod japońską okupacją. Podający się za japońskiego hrabię Fujiwara (Jung-woo Ha) wynajmuję młodą członkinię grupy zajmującej się handlem żywym towarem, Sook-hee (Tae-ri Kim), aby ta została pokojówką dziedziczki fortuny – Hideko (Min-hie Kim). Dziewczyna ma pomóc podstępnemu mężczyźnie w zdobyciu serca i pieniędzy naiwnej damy, jednak niecne plany krzyżuje romans, jaki zradza się pomiędzy dwiema kobietami. 

 

W „Służącej” chęć Parka, aby zjednać sobie jeszcze szerszą niż dotychczas grupę odbiorców, jest tak widoczna, że niemal namacalna. Typowe dla twórczości Koreańczyka sprzed „Stokera” urealnianie ludzkich emocji poprzez ich przerysowanie, objawiające się głównie długawymi, statycznymi ujęciami egzaltowanej mimiki twarzy aktorów (przykład ekstremalny: „Pani Zemsta”), zostało tutaj prawie całkowicie wyeliminowane; zastępuje je bardziej konwencjonalny, naturalistyczny schemat wyrażania uczuć. Jednak bez obaw, gdyż charakterystyczna dla reżysera stylistyka, mimo stonowania, wciąż jest wyraźnie uchwytna – szczodra dawka subtelnej, nietrudnej do rozszyfrowania symboliki, zabawa kadrowaniem, różnorodna kolorystyka zdjęć (tradycyjnie autorstwa Chung-hoona Chunga)... „Służąca” jest perfekcyjnie wyważonym połączeniem głównonurtowego fasonu i niepowtarzalnej techniki Parka, mającym na celu za jednym zamachem dostarczyć widzowi solidnej rozrywki, artystycznej estetyki oraz, przede wszystkim, materiału do głębszych przemyśleń. 

 

Misternością fabularnej intrygi niniejsza produkcja przebija kultowego „Oldboya”, który w dużej mierze zyskał popularność właśnie ze względu na sprawnie rozwijający się wątek tajemnicy. Specyficzny sposób narracji – przejście do konkluzji po ukazaniu tej samej historii dwukrotnie, z perspektywy obu głównych bohaterek – sprawia, że mgła, jaką przedstawiane na ekranie wydarzenia owiane są od początku, na przemian opada i ponownie się zagęszcza, a w procesie tym jest niesamowicie dużo miejsca na wątpliwości, podejrzenia, złudzenia i, w końcu, olśnienie, które przychodzi najmniej przewidywalną drogą. „Służąca” jest thrillerem najwyższej klasy: dopracowanym w najmniejszych szczegółach, wciągającym, wciąż wprawiającym widza w stan niedowierzania i dającym ogromną satysfakcję, kiedy już wszystkie elementy układanki znajdą się na swoim miejscu... I to zarówno te najoczywistsze – scenariuszowe – jak i te schowane pod przykrywką aluzji i symboli.

 

Motyw feministyczny nie jest nowością w twórczości Parka; powracał on jego filmach w różnorodnych formach wielokrotnie, w tym w „Pani Zemście”, „Pragnieniu” czy „Stokerze”. Jednak bezkompromisowe i – biorąc pod uwagę relatywnie konserwatywną kulturę filmową w Korei Południowej – kontrowersyjne podejście do tematu „Służącej” jest miłą odmianą, dowodem na gotowość reżysera do przekraczania kolejnych granic tabu. Przedstawiony w kontekście dalekowschodnim (acz niewątpliwie dotyczącym również reszty świata) obraz kobiet uciemiężonych ukazany jest jednoznacznie, między innymi za pomocą scen czytania przez Hideko erotycznych powieści przed publicznością składającą się z napalonych, podstarzałych panów... Trudno też było o bardziej trafną metaforę upragnionej emancypacji niż intensywne sceny namiętnego seksu pomiędzy dwiema kobietami o różnych statusach społecznych.

 

Park ma już dawno za sobą warsztatową surowość z czasów „Pana Zemsty”, tak samo jak tendencję do stylizowania i dopieszczania każdego wizualnego motywu, najwyraźniej widoczną w „Oldboyu”. Można się doszukiwać uchybienia w pójściu na rękę mainstreamowemu widzowi, czy jednak naturalnie wynikającą z doświadczenia przemianę wypada uznać za przewinienie? „Służąca” jest dziełem kompletnym, niesamowicie bliskim ideałowi zarówno na płaszczyźnie formalnej, jak i treściowej, i za to reżyserowi należy się wielkie uznanie – niezależnie od specyfiki reszty jego dorobku.

 

Ocena: 9/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autorka recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem Surgeon_OperatingTable oraz na blogu:  the-operating-table.blogspot.com

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Służąca" – Służę pani mojej

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Surgeon

"Smętarz dla zwierzaków" – Trochę żywi, trochę martwi - Recenzje filmów

Rodzina Creed - Louis, Rachel oraz dwójka ich dzieci, Ellie i Gage - przeprowadza się ze stresującego Bostonu do Ludlow, małej mieściny w Maine. Na terenie nowo nabytej posesji odkrywają cmentarz dla zwięrząt, gdzie miejscowe dzieciaki od pokoleń chowają swoich pupili. Nietypowe podwórko sprawia, że Ellie zaczyna niepokoić myśl o śmierci najbliższych, w tym jej ukochanego kota Churcha. Tymczasem ciężarówki beztrosko pędzą przez drogę naprzeciwko nieogrodzonej posiadłości Creedów...

"Halloween" – Szybciej, krwawiej, nowocześniej - Recenzje filmów

Czterdzieści lat minęło, odkąd John Carpenter i Debra Hill – poprzez jeden prosty jak budowa cepa scenariusz – raz na zawsze zdefiniowali kino slash. Morderca w krzakach, błysk ostrza w ciemności, krzyk przyłapanych na kopulacji nastolatków oraz jedyna ocalona, czyli final girl. Później nadeszły rzesze nie tyle naśladowców, co kontynuatorów tradycji; niektórym udało się nawet doścignąć sławą fantastyczne „Halloween” (1978) – weźmy chociażby kultowy „Piątek trzynastego” (1980).

"Ghostland" – On dziś zepsuje ciebie - Recenzje filmów

Dziesięć lat po kontrowersyjnym „Martyrs. Skazani na strach” (2008), Pascal Laugier powrócił. I to wcale nie z byle czym, jak to niestety miało miejsce w 2012, kiedy na ekrany kin wszedł nieszczęsny „Człowiek z Cold Rock”. Dzięki „Ghostland” możemy więc wszyscy odetchnąć z ulgą: francuski reżyser i scenarzysta nie jest filmową gwiazdą jednego przeboju. Ale czy udało mu się osiągnąć poziom choć zbliżony do „Martyrs”? I tak, i nie - można powiedzieć.

"Opiekunka" – Dziewczyna z sąsiedztwa - Recenzje filmów

Cole ma dwanaście lat, jest maniakiem science fiction, boi się igieł i jako jedyny wśród rówieśników z okolicy wciąż ma opiekunkę do dzieci. Innymi słowy - ma przesrane. Jedyną osłodą upstrzonego szyderstwami szkolnych kolegów życia chłopca jest fakt, że wspomniana opiekunka jest dowcipną, obeznaną w nerdowskich tematach seksbombą. Ideał? Niestety... Kiedy Cole wstaje w nocy z łóżka, by podejrzeć, co zazwyczaj robi charyzmatyczna Bee po utuleniu go do snu, staje się świadkiem niespodziewanego. I przerażającego.

"To" – Też się uniesiesz - Recenzje filmów

Dzieciarnia z Derry w stanie Maine ma przed sobą niezłe wyzwanie, musi bowiem stawić czoła nadopiekuńczym matkom, obojętnym sąsiadom, szkolnym chuliganom i całej reszcie otaczającej ją patologii, aby - w końcu - dotrzeć do celu i... dorosnąć. Wyzwanie zatem, choć wymagające, w rzeczywistości nie różni się zbytnio od szarej codzienności wielu młodych ludzi w każdym innym miejscu na świecie. No, ale co z tym morderczym klaunem? – pewnie zapytają ci, którzy wiedzą chociażby z grubsza, o czym traktuje powieść Stephena Kinga „To” lub jej dwuodcinkowa adaptacja telewizyjna z 1990, czyli zapewne zdecydowana większość.

Teraz czytane artykuły

"Służąca" – Służę pani mojej - Recenzje filmów

Po „Stokerze”, czyli bardzo udanym debiucie Chan-wooka Parka w Hollywood, południowokoreański reżyser powrócił do ojczyzny i ponownie udowodnił, że niepotrzebna mu etykietka „made in USA”, aby z wielką pewnością siebie wyjść naprzeciw oczekiwaniom międzynarodowego widza... A widz ten jest zgoła wymagający, jako że Park, odkąd jego trylogia zemsty zatrzęsła zachodnim rynkiem filmowym, konsekwentnie i z uporem podnosił sobie poprzeczkę w oczach świata. „Służąca”, będąca adaptacją powieści Sarah Waters pt. „Złodziejka”, jest niczym innym, jak kolejnym etapem tejże ambitnej kariery – kariery rozpędzającej się do zawrotnej prędkości.

Napływ Żółtej Fali Rockowego Grania: Inwazja Mocy 1995-2000 - Festiwale muzyczne

Lato jest okresem obfitującym w rozmaite wydarzenia plenerowe. Ciepło, długość dnia oraz zazwyczaj ładna pogoda sprzyjają organizacji kulturowych eventów na skalę ogólnokrajową. Nawet w trudnym, pandemicznym czasie mamy możliwość uczestnictwa w wielu letnich trasach koncertowych, takich jak: Letnie Brzmienia, Lato w Plenerze, Lato z radiem czy Żywiec Męskie Granie. Jednak żadna trasa koncertowa, festiwal oraz jakiekolwiek inne wydarzenie muzyczne organizowane w ostatnich latach nie może równać się z organizowaną przez radio RMF FM Inwazją Mocy.

 -

Odwiedzin: 2642

Autor: adminHistoria

1 sierpnia - Powstanie Warszawskie - pamiętamy - Historia

„Kamienica” to krótki spot filmowy przygotowany przez Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Warszawską Szkołę Filmową z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia 1944 o godz. 17.00 jednostki Okręgu Warszawskiego AK oraz oddziały dyspozycyjne KG AK zaatakowały niemieckie obiekty we wszystkich dzielnicach okupowanej Warszawy. Walki rozpoczęto bez wsparcia wojsk Armii Czerwonej, która wycofała się z pomocy. Do 3 października 1944 roku trwała walka zakończona kapitulacją. Zginęło około 16 tysięcy żołnierzy polskich i ponad 150 tys. cywilów. Symbolem rozpoczętych walk zbrojnych przez Polskie Państwo Podziemne jest sygnał syreny emitowany o godzinie 17:00.

"Bridget Jones 3" – Sposób na tatusia - Recenzje filmów

Bridget Jones znają chyba wszyscy. Jej życiowe perypetie oraz miłosne rozterki na przemian bawiły i wzruszały przez kolejne lata coraz to nowsze pokolenia. Jednakże historia postaci wydawała się na dobre skończona; on się jej oświadczył, a ona złapała bukiet podczas odnowienia więzów małżeńskich swoich rodziców – cóż za piękna opowieść, wypada jeszcze dodać, iż żyli długo i… zaraz, to nie ta bajka, ponieważ wyśnione, idealne przecież zakończenie, okazało się singielką po czterdziestce!

 -

Odwiedzin: 2941

Autor: ZosiaPrzepisy

Wielkanocna babka inna niż wszystkie - Przepisy

Święta Wielkiejnocy tuż za rogiem. Goście się zjadą. Czas więc już myśleć nad różnymi ciastami i potrawami mięsnymi. A może w tym roku warto by czymś zaskoczyć swoich bliskich i przygotować danie, które wcześniej nie stało na naszym wielkanocnym stole. Co powiecie np. na zimną babkę, którą kilka dni temu wykonałam. Wygląda z daleka jak kolorowy wypiek ze słodką galaretą, lecz tak naprawdę to danie złożone ze składników, takich jak: koperek, szynka, jajko i warzywa!

Nowości

"Po drugiej stronie…" - Autorzy/pisarze

„Wolał patrzeć na drugą stronę Wisły, gdzie za wapiennym wzgórzem raz na raz pokazywało się coś wysokiego i czarnego”. – Bolesław Prus, "Antek".

Fanfilm na pustyni, czyli klimatyczny "Mad Max: Hope and Glory"! - Artykuły o filmach

Z filmami nakręconymi przez fanów za grosze bywa różnie. Mowa oczywiście o samej jakości – zdjęciach, grze aktorskiej czy scenariuszu. Jedno jest za to pewne, wszystkie łączy wielkie bijące serce pasjonatów – miłość do danego uniwersum albo bohatera. Było to już widać w polskiej produkcji o Wiedźminie, czyli „Pół wieku poezji później”. Podobnie jest przy „Hope and Glory” od Brightstone Pictures. Tutaj też zadziałał mniej lub bardziej każdy element. W oczekiwaniu na kolejne części sagi George’a Millera, w tym „Furiosę”, warto obejrzeć ten dostępny na YouTube fanfilm. Twórcom udało się bowiem zachować klimat postapo z kinowych widowisk o Mad Maxie i zgrabnie połączyć znane tropy. Inspirowali się przecież nie tylko wysokooktanowym „Fury Road”, ale także „Wojownikiem szos” i grą z 2015 roku od Avalanche Studios.

"Kobieta (nie)wyzwolona" - Prywatne - Mój Blog

„Strażniczka domowego ogniska, kapłanka, kura domowa…” któż nie zna tych jakże poetyckich określeń kobiety zajmującej się domem. I choć wydawać by się mogło, że odeszły już do lamusa, to wciąż tkwią w podświadomości zbiorowej milionów Polek i Polaków niczym cierń.

Maryjka mówi "dobranoc", ale to dopiero początek! - Zespoły i Artyści

„Maryjka”, czyli Marika Bocewicz, zaprezentowała swój pierwszy, solowy projekt kobiecy. Działa on na zasadzie kontrastu. Łączy go delikatność z psychodelią, miłość z lękiem. To ogólnie jeden wielki „bezwstyd”. A zatem dziękujemy, i „dobranoc”!

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

 -

Odwiedzin: 179

Autor: pjFestiwale muzyczne

Komentarze: 2

O zwycięstwie Szwajcarii na Eurowizji 2024. Czy zachwyt jest uzasadniony? - Festiwale muzyczne

„Pozwól mi posmakować nizin i wyżyn. Pozwól mi poczuć ten palący strach. Ta historia jest moją prawdą”. Śpiewa Nemo – reprezentant Szwajcarii. No i pięknie – bo tekst osobisty, historia bliska dla wielu osób niebinarnych mierzących się z życiem codziennym, słowa motywujące do działania, dające dużo pozytywnej energii. Ale czy na pewno „The Code” to najlepsza piosenka?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 1096

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Diuna: Część druga" – Woda życia, religia zniszczenia - Recenzje filmów

„Mając władzę nad przyprawą, masz władzę na wszystkimi” – zniekształcony, brzmiący złowieszczo głos oznajmia takową prawdę na tle czarnego tła, a mi już po całym ciele „przebiegają mrówki”. Jestem wręcz obezwładniony, zahipnotyzowany. A przecież to nawet nie pierwsza scena. Później jest jeszcze lepiej/gorzej. Jakie tam później, tak jest przez 80% seansu, niemal do napisów końcowych. Oni (czyt. krytycy mający zaszczyt uczestniczyć w pokazie prasowym) nie kłamali. „Diuna: Część druga” to film monumentalny (kto napisze fatalny, ten niechaj zostanie strawiony przez czerwia). Atakujący wszystkie zmysły. Piękny. Na poziomie audiowizualnym rzecz jasna, bo z warstwą scenariuszową bywa różnie… Są jednak aktorzy, którzy windują tę opowieść do granic kosmosu.

 -

Odwiedzin: 448

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Kos" – Gdzie generał, co chłopa szanował? O tu! - Recenzje filmów

„Pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile” – przekonywał głośno Tadeusz Kościuszko. Pewni twórcy wzięli sobie drugą część tego cytatu mocno do serca. Jako pierwsi zdecydowali się zrealizować w Polsce film o wielkim bohaterze narodowym bez grama martyrologii, za to z wyraźnymi inspiracjami kinem Quentina Tarantino. Czy aby owa sztuka ich nie przerosła? Jaki jest „Kos”?

 -

Odwiedzin: 568

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Godzilla Minus One" – Uciekać czy się pokłonić? - Recenzje filmów

Mówili: idź do kina na „Napoleona”. Nie posłuchałem. Zamiast cesarza Francji, wybrałem króla potworów. W niedalekiej przyszłości nadejdzie jeszcze sposobność, aby w dłuższej, 4-godzinnej wersji zmierzyć się z wielkością i kontrowersyjnością Bonapartego, i ostatecznie ocenić jakość filmu i aktorski popis (?) J. Phoenixa. Tymczasem na arenę wchodzi On – Godzilla. W 37 obrazie z ze słynnej japońskiej serii wygląda tak przerażająco i jednocześnie dostojnie, że nic tylko bić brawa albo strzelać z największych dział (cel: zabicie bestii lub oddanie hołdu). „Godzilla Minus One” to bowiem produkcja za skromne 15 mln dolarów, która zawstydza hollywoodzkie blockbustery o tej samej legendzie i ikonie japońskiej kultury. Widowisko kameralne, gdzie ważniejszy jest czynnik ludzki i metafora powojennych traum.

 -

Odwiedzin: 790

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Chłopi" – Wsi anielska, wsi diabelska - Recenzje filmów

„Cepelia, w której maczała swoje paluchy Sztuczna Inteligencja, malując każdą scenę w męczące oczy barwy”. Mniej więcej to sądzi o nowej adaptacji „Chłopów” Władysław Reymonta pewien znany krytyk filmowy. Powinien on uderzyć się w pierś i obejrzeć tę animację raz jeszcze. Tak, to ludowe rękodzieło, ale o dużej wartości artystycznej – choć bliskie książkowym opisom, to jednak na swój sposób uwspółcześnione, pozbawione kurzu osiadłego na dawnej księdze. Gdy kilka lat temu ponad 100 malarzy zabrało się do skrupulatnej pracy z pędzlem w dłoniach, to jeszcze nikt nie wiedział, że AI aż tak rozwinie się w roku 2023. Można zapytać po co? Czyż nie lepiej, aby powstał „zwykły” film fabularny bez tej otoczki? Nie, bo taki już nakręcono, a owa forma tylko dodała magii i innej, niepokojącej namacalności.

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.545

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję