O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Nienachalna z urody" – Bądź jak Czubaszek, miej dystans! - Recenzje książek

Żałuję, że wcześniej nie przeczytałem żadnej z książek pani Marii Czubaszek. Jeszcze bardziej żałuję, że nigdy jej nie poznałem. O ile jednak dorobek literacki uda mi się nadrobić, to o spotkaniu z autorką niestety muszę zapomnieć. Znana, choć przez nie wszystkich lubiana, pisarka zmarła bowiem 12 maja 2016 roku w wieku 76 lat. Nie doczekała premiery swojej ostatniej książki pt. „Nienachalna z urody”, o której postaram się Wam w niniejszej recenzji jak najtrafniej opowiedzieć.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (12951 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 039
Czas czytania:
2 415 min.
Autor:
aragorn136 (12951 pkt)
Dodano:
1923 dni temu

Data dodania:
2016-10-13 14:00:27

Maria Czubaszek (z domu Bacz) była utalentowaną felietonistką, satyryczką i scenarzystką. Młodym Polakom kojarzyła się głównie jako komentatorka sceny politycznej w programie Szkło Kontaktowe oraz występom w „Spadkobiercach” – improwizowanym serialu, gdzie brawurowo i naturalnie wcielała się w matkę postaci granej przez jej przyjaciela Artura Andrusa. Starsi zapamiętali ją jako autorkę piosenek, w tym „Kochać można byle jak” i wielu innych, które wykonywali m.in. Ewa Bem, Krystyna Prońko czy VOX. Ale chyba najbardziej dała się poznać, tworząc słuchowiska dla radiowej Trójki, czyli kultowe dziś: „Dym z papierosa”, „Serwus jestem nerwus” i „Małgorzaty jego życia”. To tam właśnie brylowali m.in. Irena Kwiatkowska, Bohdan Łazuka i Wojciech Pokora. Warto jeszcze odnotować, że co jakiś czas wiązała się ze światem filmu i telewizji, pisząc dialogi i scenariusze. To między innymi spod jej ręki wyszły skrypty do takich seriali, jak „Na wspólnej” czy „BrzydUla”. I to właśnie Maria sprawiła, że śmialiśmy się z tekstów w komedii „Filip z konopi” czy głosu Babci w hiszpańskiej animacji „Rysiek Lwie Serce”.

 

A jakie było życie prywatne i poglądy Czubaszek? O tym m.in. jest jej ostatnia publikacja – „Nienachalna z urody”. I choć już wcześniej ta uhonorowana Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” autorka spłodziła kilka pozycji książkowych (bo dzieci nie spłodziła; sama się przyznała, że dokonała dwóch aborcji), dzięki którym czytelnik mógł się bliżej przyjrzeć jej życiu i twórczości („Boks na ptaku” czy „Każdy szczyt ma swój Czubaszek”), odkryć to, co było ukryte, przeczytać to, o czym inni obawialiby się mówić głośno i szczerze, czy po prostu delektować się znakomitym, abstrakcyjnym humorem zbliżonym stylowi Monty Pythona („Na wyspach Hula-Gula”).  

 

Już sama okładka wiele mówi o pisarce i o treści zawartej dalej. Wydana przez Prószyński i S-ka książka nie jest typową, ułożoną chronologicznie autobiografią. To coś innego. Coś pokrzepiającego. Wprawiającego w optymistyczny (mimo że Czubaszek uważała siebie za pesymistkę) nastrój. „Nienachalna z urody” potrafi przekonać czytelników, że życie wcale nie jest aż takie złe, że poczucie humoru i dystans do siebie i otaczającego świata może to życie ułatwić.

 

Dystans – to właśnie słowo klucz ostatniej książki Czubaszek. Pisarka do końca pozostawała sobą, i to powodowało, że z jednej strony była szanowana, a drugiej (tej prawej) często mieszana z błotem czy wręcz nazywana… morderczynią swoich nienarodzonych dzieci. Ale nawet do ludzi jej nieprzychylnych potrafiła odnosić się, choć ironicznie i uszczypliwie, to jednak z pewną dozą szacunku i zrozumienia. Jeśli kogoś krytykowała, to zawsze robiła to z klasą i sobie znanym wdziękiem. O kobietach mawiała: „… bo my kobiety, niestety, częściej niż mężczyźni tracimy kontakt z rozumem. Jesteśmy strasznie emocjonalne”. Z kolei o facetach, że: „Mężczyzna jest, jaki jest i nie ma co przy nim majstrować”.

 

Nienachalna z urody – tak siebie nazywała. Nigdy nie twierdziła, że jest ładna (przytaknęła zresztą jednemu widzowi, że wygląda niczym purchawka). „Już jako dziecko wkurzało mnie stwierdzenie, że wszystkie kobiety są piękne. Gorszego kłamstwa nie słyszałam! Bo jeśli rzeczywiście wszystkie kobiety są piękne, to po niektórych po prostu tego zupełnie nie widać” – śmiałe stwierdzenie, do bólu szczere. Często powtarzała, że jest tak stara, że pamięta czasy Mieszka I. Paliła od siedemnastego roku życia, ale nigdy nie miała zamiaru tego nałogu rzucić, bo przecież i tak każdy kiedyś umrze. A fajki były dla niej jak paliwo dla samolotu. Dzięki nim nabierała energii, dzięki nim miała pisarską wenę (bo ogólnie to pisać nie lubiła i nie uważała, że ma talent). W książce złożonej z rozdziałów i podrozdziałów nie tylko pierwszy raz opowiada o sobie tak dużo, ale także jest w tym niezwykle szczera. Można dowiedzieć się o wielu intrygujących momentach z jej życia, o przyjaźni z Arturem Andrusem i o innych ludziach, z którymi pracowała. W „Nienachalnej z urody” nie zabrakło też przerywników w formie pozowanych czarno-białych fotografii czy krótkich (czasem odręcznie napisanych) humorystycznych dialogów i abstrakcyjnych opowieści. Dzięki nimi jeszcze lepiej da się zrozumieć, jakim człowiekiem była Maria Czubaszek.

 

Tu zakańcza pewne wątki rozpoczęte we wcześniejszych publikacjach. Odczuwa się, że to jej pamiętnik (choć nigdy nie pragnęła tworzyć pamiętnika), jak swego rodzaju pożegnanie, uporządkowanie spraw. Z wielu cytatów, które padły z ust „purchawki” (mam nadzieję, że pani Maria patrząc na mnie gdzieś z „tytoniowej chmurki”, wybaczy, że też ją tak nazwałem) wynika, że ogólnie życie człowieka nie ma większego sensu (no, chyba że jest się naprawdę utalentowanym i zrobiło się coś, z czego będzie się pamiętanym po wieki). Bo jak mawiał jej ukochany reżyser Woody Allen: „Świat zmierza do katastrofy, a życie jest jak nogi. Niezależnie od tego, czy krótkie, czy długie, zawsze są do dupy”. To z jednej strony pesymistyczne, przygnębiające słowa, lecz nasiąknięte czarnym humorem, który pomaga przejść przez ziemską egzystencję i odejść godnie. Wystarczy nie rozpamiętywać przeszłości, a wziąć przykład z credo autorki: „Dwa dni w życiu są dla mnie kompletnie nieważne: wczoraj i jutro. Nie wspominam i nie planuję”.

 

Z książki czytelnik uzyska odpowiedzi na niełatwe pytania. Dlaczego Maria pozostała Czubaszkiem (mimo że z pierwszym mężem łączyło ją tylko nazwisko)? Czemu nigdy nie pogodziła się z siostrą? Jak wyglądał jej związek z Wojciechem Karolakiem? Co sądzi na temat „dobrej zmiany” proponowanej przez PIS? Skąd u niej była aż taka miłość do zwierząt (szczególnie piesków)? No i najważniejsze: Dlaczego nigdy nie pojechała na Galapagos? „Nienachalna z urody” to pozycja obowiązkowa dla pań i panów, także tych, których poglądy całkiem różnią się od tzw. lewaków. Bo przecież książka ta jest tak naprawdę lustrem, gdzie każdy ujrzy swoje odbicie – wady i zalety, wzloty i upadki.

 

Maria Czubaszek była jedyna w swoim rodzaju. Indywidualnością, kobietą, która nie bała się mówić głośno, to co myśli. Szkoda, że we współczesnym światku (czyt. naszym kraju) ze świecą szukać takich ludzi, jak ona. Na jej pogrzebie Artur Andrus wygłosił pożegnanie autorstwa Jonasza Kofty: „Śmierć się ludziom przytrafia potocznie... Umiemy uśmiechem ją zbyć... Teraz po prostu odpoczniesz... Tylko nam będzie trudniej żyć...” Trudniej niestety. Tak jakby obecna polska rzeczywistość utraciła jaskrawy kolor, który rozjaśniał szarości za oknem.

 

Ocen: 8/10

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Nienachalna z urody" – Bądź jak Czubaszek, miej dystans!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 102

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Na wodach północy" – Zmarznięte ciało, zimna dusza - Seriale

Po pierwszych fotosach z planu brytyjskiego miniserialu BBC pt. „Na wodach północy” można było pomyśleć, że dostaliśmy, pokrzepiającą przygodową opowieść o XIX-wiecznych wielorybnikach. Taką, w której pożeglujemy z grupą odważnych mężczyzn w rejony Arktyki, śpiewając szanty i pijąc grzane piwo. Nic bardziej mylnego. Pierwszy odcinek zaczyna się bowiem od słów niemieckiego filozofa – Arthura Schopenhauera: „Świat jest piekłem, w którym ludzie są zarówno udręczonymi duszami, jak i diabłami”. Takie motto powoduje, że aż strach zanurzyć się w tych wodach. Mimo to warto podjąć to wyzwanie!

 -

Odwiedzin: 199

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 2

20-lecie "Drużyny Pierścienia" – rewolucyjne fantasy - Artykuły o filmach

Z czym może kojarzyć się zima oraz grudzień? Jedni odpowiedzą, że ze śniegiem. Jeszcze inni, że z prezentami? Jednak znajdą się także osoby, które stwierdzą, że dla nich owa pora roku to czas, w którym z mgły i mroku wychodzą strachy. W „Grze o tron” padało nawet sformułowanie: „nadchodzi zima”. Skoro już przywołałem tytuł słynnego serialu fantasy, to dodam, z czym mi się kojarzy mroźny miesiąc. Otóż, moi drodzy przyjaciele z seansem pierwszej części „Władcy Pierścieni”. Horror? Nie. Było to przeżycie tak piękne, magiczne i tak intensywne, że zapamiętam je do końca życia. Aż trudno uwierzyć, że od tamtych chwil minęło 20 lat!

 -

Odwiedzin: 421

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"IDEOLOGIAMOZILA" – Jego i nasz smuteczek! - Recenzje płyt

Był kiedyś taki czas. Jakby piękniejszy. Ludzie bardziej przyjaźni. Uśmiechów więcej. Bez zarazy. Bez tysięcy oskarżeń. Wtedy właśnie pierwszy raz przesłuchałem dwa utwory o jakże znamiennych tytułach. Jeden Czesław, co z Dani pochodzi, nie tylko moje życie posłodził. Wynalazł „Maszynkę do świerkania”, a później zaśpiewał pieśń o dzielnym, małym wojowniku. Dla lubiących muzykę alternatywną, wrażliwych ludzików. 26 listopada 2021 roku powrócił z kolejną płytą – najdojrzalszą i najbardziej osobistą, taką, przy której serduszko może ścisnąć. Oto #IDEOLOGIAMOZILA.

 -

"Wszystkie nasze strachy" – Krzyż LGBT - Recenzje filmów

Noc. Przez łąkę biegnie zapłakany chłopak. Tuż za nim z pochodniami i kijami podążają miejscowe osiłki, krzycząc: „Ty pedale, nie dożyjesz do świtu”. Tak być może wyglądałby film opowiadający o geju żyjącym na polskiej rozmodlonej wsi, gdyby zrealizował go Wojtek Smarzowski. Z kolei Patryk Vega temat homofobii spotęgowałby tak mocno, że ludzie zamykaliby oczy i uszy, będąc w szoku przez nadmiar scen gwałtu, prześladowań czy niesmacznych żartów. Na szczęście „Wszystkie nasze strachy”, mimo porażającego, sugestywnego tytułu, to obraz, w którym żaden z powyższych twórców nie maczał palców. Jest subtelny, wzruszający, symboliczny, krzyczący ciszą!

Teraz czytane artykuły

 -

"Nienachalna z urody" – Bądź jak Czubaszek, miej dystans! - Recenzje książek

Żałuję, że wcześniej nie przeczytałem żadnej z książek pani Marii Czubaszek. Jeszcze bardziej żałuję, że nigdy jej nie poznałem. O ile jednak dorobek literacki uda mi się nadrobić, to o spotkaniu z autorką niestety muszę zapomnieć. Znana, choć przez nie wszystkich lubiana, pisarka zmarła bowiem 12 maja 2016 roku w wieku 76 lat. Nie doczekała premiery swojej ostatniej książki pt. „Nienachalna z urody”, o której postaram się Wam w niniejszej recenzji jak najtrafniej opowiedzieć.

 -

Odwiedzin: 2678

Autor: adminMuzyczne Style

Komentarze: 3

Cleo tęskni za babcią i śpiewa o "Domie" w barwnym teledysku! - Muzyczne Style

„Dom”, do którego słowa napisała sama Cleo, to kolejny utwór wchodzący w skład albumu „Stamina”, czyli wspólnego projektu producenta Donatana i piłkarza Roberta Lewandowskiego. O „Staminie” jest głośno już od pewnego czasu, kiedy to panowie wydali w lutym tego roku pierwszy singiel „Mansa Musa”, na którym zaprezentowali się trzej raperzy: Gural, ReTo i Sitek. W czerwcu ukazał się natomiast drugi, wpadających w ucho – jakże w innych brzmieniach – singiel „Wolę Ciebie Wolność”, a wykonywał go zespół Enej. A 6 listopada nadszedł czas na solowy numer Cleo. I trzeba przyznać, że ten powrót do folkowych korzeni, połączony z orientalnym klimatem, zachwyca. Piosenkarka, której kariera zaczęła się od utworu „My Słowianie”, i tym razem ubrana w tradycyjnym stroju, śpiewa tak, że całe ciało buja się i chce ruszyć w podróż. I co ważne, mimo tanecznego rytmu (brawo Donatan!), to wzruszająca opowieść o tęsknocie, nie tylko za Polską i rodzinnym domem, który piosenkarka ma w sercu. Cleo zadedykowała utwór swojej babci Teresce. „Byłam daleko od domu kiedy, dowiedziałam się, że odeszłaś. Nie było nam dane pożegnać się, ale czuję, że zawsze jesteś obok mnie” – możemy przeczytać na końcu klipu. Sam nowoczesny clip zrealizowany jest perfekcyjnie. Nagrywany zarówno w Skansenie w Brańszczyku (woj. mazowieckie), jak i malowniczych tunezyjskich plenerach, cieszy oko. Warto nadmienić, że popową artystkę wspiera chór z Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. A jak Wam się podoba ten „Dom?” Naszym zdaniem będzie hitem!

 -

Odwiedzin: 2580

Autor: adminIntrygujące

Komentarze: 1

Audycja Łukasza Kulaka: Czy ludzie żyli w tym samym czasie, co dinozaury? - Intrygujące

Pamiętacie Łukasza Kulaka? Prowadzi bloga Alternatywna Rzeczywistość i już nie raz jego teksty mogliście przeczytać na łamach naszego portalu. Znajdziecie u nas też wywiad z nim i recenzje jego dwóch dość kontrowersyjnych książek o niewiarygodnych tajemnicach ludzkości i kosmosu. Od dwóch lat Łukasz zaczął prowadzić także audycje pt. "Inna Historia Świata" na swoim kanale na YouTubie. Pokazujemy Wam dodane niedawno (15 sierpnia 2019) przez niego słuchowisko, w którym opowiada o tym, że człowiek mógł już żyć w erze dinozaurów. Czy to możliwe? Jak sam twierdzi: "Ostatnie kilkadziesiąt lat przyniosło wiele zaskakujących odkryć. Okazuje się, że współistnienie ludzi i dinozaurów było... faktem. Najbardziej wymownymi i chyba jednoznacznymi dowodami potwierdzającymi tezę są naskalne rysunki obrazujące olbrzymie gady w towarzystwie ludzi, dinozaury przedstawione na starożytnych dziełach sztuki oraz wyrzeźbiona figura stegozaura w świątyni Ta Prohm"! Trwającą ponad 40 minut audycję słuchało już prawie 19 tys. internautów. Posłuchaj i Ty!

 -

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie. I wtedy mało kto wiedział, że to dzieci pozytywnie pie*dolniętego, słynnego ojca – Kuby Sienkiewicza, lidera „Elektrycznych Gitar”. Dziś mają miliony wyświetleń, rzesze fanów, a na koncercie na PolAndRock Festival zaczarowali folkowo-popowym klimatem licznie zebraną publiczność, która mimo że na co dzień słucha ostrego rocka, wspólnie nuciła, że świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat…

 -

Odwiedzin: 1856

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Mateusz Adamczyk o swojej miłości do języka polskiego! - Ludzie Youtuba

Wydaje się, że tysiące wyświetleń na YouTubie mają tylko śmieszne filmiki, vlogi o grach czy barwne teledyski. Tymczasem kanał o nazwie: „Mateusz Adamczyk”, stworzony i prowadzony przez – jak się domyśliliście – Mateusza Adamczyka, subskrybuje już ponad 40 tysięcy internautów. Zastanawiacie się zapewne, co zawierają poszczególne materiały, że ogląda je wiele osób? Otóż niemal wszystko, co związane jest z… ojczystym językiem, jego różnymi odcieniami i ciekawostkami.

Nowości

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 70

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 199

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Ruby Run w piosence "Kiedyś" - Muzyczne Style

Jest dopiero na początku drogi muzycznej, ale już zaskakuje oryginalnością. Mowa o artystce przedstawiającej się jako Ruby Run. Dlaczego warto zapoznać się z jej muzyką? Odpowiadamy – bo umiejętnie miesza gatunki i bawi się słowem. Wystarczy posłuchać najnowszego singla owej wokalistki pt. „Kiedyś”. Stanowi on doskonały dowód na powyższego stwierdzenia!

 -

Odwiedzin: 102

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 3064

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Ciemno, prawie noc" – Złe Kotojady wychodzą z nory! - Recenzje książek

„Był czarny czarny las. W tym czarnym czarnym lesie był czarny czarny dom. W tym czarnym czarnym domu był czarny czarny pokój, a w tym czarnym czarnym pokoju był czarny czarny stół, a na tym czarnym czarnym stole była czarna czarna trumna, a w tej czarnej czarnej trumnie był biały biały… trup!” – cytują na YouTubie aktorzy wcielający się w poszczególnych bohaterów w adaptacji „Ciemno, prawie noc”, jednej z najgłośniejszych polskich powieści ostatnich lat. A ja mam dreszcze, kiedy ich słucham. Tak bardzo, że zostaje przekonany, ale nie do obejrzenia filmu, a do lektury książki.

 -

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

 -

Odwiedzin: 1152

Autor: bonopasiakRecenzje książek

Komentarze: 1

"Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" – Ten wąż mnie ugryzł - Recenzje książek

Najważniejsza polska Nagroda Literacka NIKE 2020 została przyznana Radkowi Rakowi, który w zeszłym roku zaprezentował czytelnikom swoją najnowszą powieść pt. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli”. Niestety, przed usłyszeniem werdyktu nawet nie kojarzyłem jego nazwiska. Na szczęście szybko nadrobiłem wielką stratę. Pragnę więc podzielić się z Wami opinią na temat tej książki.

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Odwiedzin: 2755

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 2

"Niebezpieczne związki Mariana Klepki" – Miłość do ojczyzny w wersji hard - Recenzje książek

Muszę się Wam z czegoś zwierzyć. Już dawno nie śmiałem się tak głośno, czytając polską powieść. Ale był to raczej śmiech przez łzy… Bo debiut Krzysztofa Jarząbka, choć zabawny jest, to wzbudza dość smutne uczucia i zmusza do niewesołych refleksji („Polak Polakowi wilkiem”). Dodatkowo przewrotny tytuł „Niebezpieczne związki Mariana Klepki” może sugerować, że mam do czynienia z historią o niespełnionej miłości lub o seksownym donżuanie łamiącym serca naiwnych pań.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.467

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję