O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Kong: Wyspa Czaszki" – King Kong po wietnamsku - Recenzje filmów

Najwyraźniej każda nacja musi mieć swojego własnego mitycznego potwora. Japończycy wymyślili Godzillę, część naszego kraju jakoby nawiedzał Smok Wawelski, Amerykanie zaś mogą pochwalić się King Kongiem. Przygody przerośniętej małpy przenoszone były na ekran kinowy wielokrotnie, z różnym skutkiem.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
kulak4 (899 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 223
Czas czytania:
3 834 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
kulak4 (899 pkt)
Dodano:
1646 dni temu

Data dodania:
2017-03-24 22:47:54

Ostatnim śmiałkiem, który podjął się próby ukazania perypetii „Króla dżungli”, był Peter Jackson. Wersja z 2005 r., choć cierpiała na nierówne tempo narracji i przesyt komputerowych starć giganta z prastarymi stworzeniami, po dziś dzień ma widzom wiele do zaoferowania. Tym niemniej po parunastu latach przerwy i artystyczno-komercyjnym sukcesie nowej „Godzilli”, wytwórnia Warner Bros zdecydowała się zainwestować w reboot „King Konga” z zamiarem późniejszego połączenia obu lukratywnych franczyz. Cóż, nie wiem, na ile takie zespolenie się uda, ale z pewnością realizacja „Konga: Wyspy Czaszki” była trafionym pomysłem. Powstał bowiem film niepozbawiony przywar, który jednak w paru momentach stara się wyjść poza typową konwencję kina popcornowego. 

 

Rok 1973, Stany Zjednoczone stopniowo kończą udział w konflikcie, który w przyszłości ochrzczony zostanie „amerykańską traumą”. Podczas gdy wojsko rozprawia się z wrogiem na innym kontynencie, Bill Randa (John Goodman) ma przewodniczyć grupie badaczy wyruszających na mityczną „Wyspę Czaszki”. Naukowiec decyduje się zatrudnić do pomocy doświadczonego żołnierza Jamesa Conrada (Tom Hiddleston), by stawić czoło potencjalnym niebezpieczeństwom czyhającym na nieznanym lądzie. Śmiałkom towarzyszy militarna eskorta pod dowództwem porucznika Prestona Packarda (Samuel L. Jackson). Niestety, obecność wojskowych nie gwarantuje naukowcom przetrwania w nierównym starciu z potężnym królem wyspy – King Kongiem. Na domiar złego ląd okazuje się być pełen nieznanych gatunków zwierząt, które w niczym nie przypominają ziemskiej fauny. Bohaterowie szybko dzielą się na dwa obozy, z których jedni chcą jak najszybciej opuścić piekielne miejsce, a drudzy pragną udowodnić wyższość człowieka nad przyrodą... 
 

Osadzenie nowego „Konga” w czasach wojny w Wietnamie było strzałem w dziesiątkę. Już sam początek filmu, w którym naświetlone zostają co ważniejsze wydarzenia historyczne poprzedzające lata 70., z miejsca buduje klimat produkcji. Zabieg to co prawda podobny do prologu bliźniaczej „Godzilli”, aczkolwiek powielenie schematu nie jest w ogóle odczuwalne. Z kolei sceny rozgrywające się w biurach amerykańskich agencji stanowią swoistą kapsułę czasu cofającą widza o parę dekad. Jak powszechnie wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach... a takowych w scenografii nie brakuje. Siermiężne klawiatury, monitory o gabarytach telewizora czy wystrój wnętrz pozwalają poczuć się niczym w Ameryce przegrywającej właśnie jeden z najbardziej kontrowersyjnych konfliktów w swojej bogatej historii. 

 

Akcja „Konga” szybko przenosi się jednak z kontynentu amerykańskiego na dziewiczą wyspę, która kryje wiele tajemnic. Wówczas atmosfera produkcji błyskawicznie zmienia azymut, przez chwilę stanowiąc wariację na temat „Czasu Apokalipsy” Coppoli. Żadną niespodzianką nie będzie nadmienienie, iż niczego nieświadomi żołdacy stawiają czoła organizmom zamieszkującym teren. Bitewne starcia mające miejsce na „Wyspie Czaszki” w niczym nie ustępują wojennej pożodze sianej w nieszczęsnym Wietnamie. W tle przygrywa pompatyczna muzyka, języki ognia pochłaniają bujną roślinność, eksplozje rozrywają powietrze, helikoptery ostrzeliwują zaś wroga seriami z pokładowych karabinów. Świetne, dynamiczne ujęcia do spółki z fantazyjnymi kadrami (vide: genialne odbicie teatru zniszczeń w srebrnych okularach jednego z pilotów) wprawiają odbiorcę w przyjemne osłupienie. 

 

Po tak udanym wprowadzeniu następuje drobne wyhamowanie tempa. Dalsza część narracji siłą rzeczy przywodzi na myśl starszego „King Konga” z 2005 r., zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki gigantycznej małpy z gadzimi adwersarzami. W reżyserskiej wersji przeboju Petera Jacksona naparzające się CGI-owe potwory imponowały jedynie na początku, by później stanowić efektowny, lecz bezduszny, zapychacz. Starcia maszkar w „Kongu” równie szybko tracą na impecie, widz zaś ma ochotę jak najszybciej powrócić do zdarzeń skupiających się na ludzkich bohaterach. 

 

Duża część filmu to kino ze wszech miar przygodowe. Protagoniści podróżują przez niezbadane zakamarki wyspy, poznają specyficznych miejscowych i odpierają ataki zabójczych drapieżników o rozmiarach wielopiętrowych budynków. W tzw. międzyczasie twórcy sprawnie naświetlili relacje łączące członków ekipy oraz wprowadzili wątek wojennego szaleństwa uderzającego do głowy jednego z wojaków (znów „Czas Apokalipsy” się kłania). Drobne elementy humorystyczne, głównie w osobie postrzelonej postaci odgrywanej przez Johna C. Reilly'ego, dosyć dobrze współgrają z poważniejszą wymową dzieła, którą to ukradkiem próbowali przemycić scenarzyści. 


Od dawna wiadomo, że doborowa obsada jest silnym wabikiem mogącym ściągnąć do kin dodatkową widownię. „Kong” na brak znanych nazwisk nie cierpi, co zdecydowanie działa na korzyść obrazu. Tom Hiddleston, przymierzany przez niektórych do roli Bonda, sprawdza się w widowisku równie dobrze, co i Adrien Brody w ostatnim obrazie o małpim „Królu”. Urocza Brie Larson z kolei wciela się w postać ambitnej pani fotograf o wyglądzie niczym Lara Croft, i z tak samo zadziornym charakterkiem. W roli pułkownika mamy zaś okazję ujrzeć prawdziwego weterana kina, Samuela L. Jacksona, który jako jeden z nielicznych żołnierzy bez trwogi w sercu stawia opór wrogom by, parafrazując, „odegrać się za wojnę w Wietnamie”. John Goodman natomiast nie odgrywa tak wyrazistej postaci, jak czarnoskóry kolega po fachu, ograniczając się do bohatera na modłę Jacka Blacka z „King Konga”. Tak czy inaczej, garnitur gwiazd zaangażowanych w tytuł robi wrażenie. 

 

„Kong” jest filmem o tyle zaskakującym, że z projektu mającego w założeniu być jedynie preludium do starcia tytanów, twórcom udało się wykrzesać niespotykany potencjał. Wyraźnie widać, iż osobom zaangażowanym w produkcję zależało na tym, by ich dzieło wyróżniało się na tle typowych blockbusterów. Z jednej strony mamy cieszące oko efekty specjalne i masę scen akcji, z drugiej zaś świetnie oddany klimat lat 70. i zagrywki niczym z poważnych filmów traktujących o wietnamskim piekle. Oczywiście „Kong” nie jest pozbawiony wad. Dualizm filmu wynikający z chęci zaspokojenia zróżnicowanych gustów ma swoją cenę. Czasami narracja zatraca płynność, a w jej utrzymaniu z pewnością nie pomagają przedobrzone pojedynki olbrzymich kreatur oparte na komputerowych fajerwerkach. Niemniej jednak sprawna ręka reżysera lubującego się w płynnych ruchach kamery i nietypowych ujęciach winduje w górę przyjemność z seansu. Paradoks, drodzy Państwo – niby otrzymaliśmy standardową, niewymagającą produkcję nastawioną na czysty zysk, ale nie do końca... 

W telegraficznym skrócie: udany powrót „King Konga” i ciekawe preludium do połączenia dwóch „potwornych” uniwersów; klimat niczym z konfliktu w Wietnamie, jeno rozgrywającego się w egzotycznym otoczeniu dziewiczej wyspy; ujęcia ukazujące bitewny szał i wojenną pożogę dowodzą wprawy reżysera; świetna obsada złożona ze znanych nazwisk trzyma poziom; powinowactwo z „King Kongiem” Jacksona mocno odczuwalne; ciekawy przykład blockbustera zrobionego z sercem.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje również pod tym samym nickiem na portalu Filmweb.pl 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Kong: Wyspa Czaszki" – King Kong po wietnamsku

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora kulak4

 -

"Disaster Artist" – Zróbmy sobie film - Recenzje filmów

Wiele złego powiedziano już o niesławnym obrazie „The Room” z 2003 r., który to po latach obrósł niespotykanym wręcz kultem. Dziwaczny, na wpół amatorski twór zdecydowanie miał niewiele cech świadczących na jego korzyść. Bzdurny scenariusz, tragiczne dialogi i drętwe aktorstwo sprawiły, iż mało kto był w stanie brać ów film na poważnie. Jak się jednak okazało, wszelkie słabości produkcji zostały obrócone przez jej fanów w niezaprzeczalne zalety.

 -

"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad dwóch dekad ogląda się z niekłamaną przyjemnością po dziś dzień.

 -

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

 -

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ścianach zakładu penitencjarnego. Biografia niejakiego Barry'ego Seala to niemalże gotowy materiał na film.

 -

"Suburbicon" – Mroczna strona Pleasantville... - Recenzje filmów

Niemalże ubóstwiam ugładzoną i przesłodzoną stylistykę amerykańskich lat 50. Wówczas bowiem krajem Wujka Sama rządziły takie zjawiska jak konformizm, sztuczna grzeczność czy wszędobylska cenzura. Okres zwieńczony seksualno-polityczną rewolucją, która eksplodowała z gigantyczną siłą w następnym dziesięcioleciu, parodiowany był już wielokrotnie w niezliczonych wytworach kultury popularnej. Aczkolwiek eksploatacja wdzięcznego materiału źródłowego dała w końcu o sobie znać.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Mumia" – Plaga egipska - Recenzje filmów

Dziwne czasy nastały dla kina zachodniego. Gdzie się nie obrócisz, tam jakieś uniwersum. Marvel Studios ma swój ogromny świat komiksowych superbohaterów, w jego ślady stara się iść zdyszane ze zmęczenia Warner Bros z postaciami DC i „Harrym Potterem”, Disney rozbudowuje i tak już ogromny wszechświat „Gwiezdnych Wojen”, a Paramount Pictures planuje kilkanaście kolejnych produkcji z cyklu „Transformers”. Wymieniać można by długo. Pojedyncze filmy nie są już samodzielnymi tworami, a raczej odcinkami ogromnych seriali, na które nie składają się już jedynie następujące kolejno po sobie sequele, ale również spin-offy, prequele i inne produkcje poboczne.

 -

"Godzilla II: Król potworów" – Niech żyje Król, niech umrą ludzie - Recenzje filmów

Najsłynniejszy filmowy tytan powrócił (tak, to zdecydowanie samiec; jaj nie zniesie). I zgodnie z prawami, jakimi rządzą się sequele – szybciej, głośniej, bardziej widowisko; on też jest szybszy, głośniejszy i bardziej widowiskowy, czy raczej zjawiskowy. Godzilla, leżąc sobie w legowisku na dnie oceanu, czekał na swój kolejny moment chwały. Ale nie próżnował. Bo od samego nic nie robienia mięśni nie przybędzie. W ukryciu przed światem zewnętrznym zapewne jakieś podwodne ćwiczenia wykonywał – co potwierdzą obserwujący go badacze z agencji Monarch. I to właśnie dla niego warto wybrać się do kina lub, jeśli ktoś czasu nie ma, w przyszłości zasiąść przed ekrany telewizorów.

 -

"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości - Recenzje filmów

„Głębia strachu” to całkiem sprawnie zrealizowane kino katastroficzne z odcieniami grozy. Zapnijcie więc pasy, bo twórcy mają zamiar zabrać Was na intensywną, pełną wrażeń podróż z dreszczykiem emocji. Wycieczka szczególnie sprawdzi się w przypadku zagorzałych fanów nurkowania oraz zwolenników nieskomplikowanych opowieści, oczekujących po oglądanych przez siebie obrazach efektownej i niezobowiązującej rozrywki. Gotowi? Zatem, zaczynajmy!

 -

"Anihilacja" – Biolożka w samym środku "raju" - Recenzje filmów

Drugie filmowe dziecko Alexa Garlanda powtórnie otrzymuje od niego rodowód gatunku science fiction. W poprzednim pt. „Ex Machina” ten Brytyjski reżyser i scenarzysta poruszał temat szybko uczącej się sztucznej inteligencji – androida przypominającego żywą, pociągającą kobietę. I robił to naprawdę przekonująco. Zadawał pytania, hipnotyzował finalnym twistem. W „Anihilacji” też bawi się w „boga”, ale tym razem adaptując powieść autorstwa Jeffa VanderMeera. I tym samym udowadnia, że jest dziś w czołówce najoryginalniejszych twórców szeroko pojętej fantastyki naukowej.

 -

"Dżungla" – Staw czoła naturze! - Recenzje filmów

Daniel Radcliffe to aktor, który posiada smykałkę do wybierania nietypowych ról, a co za tym idzie, przeważnie interesujących produkcji. Parał się już m.in. magią (seria „Harry Potter”), walczył z upiornym duchem („Kobieta w czerni”), dorobił się diabelskiego poroża o niewyobrażalnej mocy („Rogi”), jak również gnił sobie na bezludnej wyspie, czekając na prawdziwego przyjaciela („Człowiek-scyzoryk”). Brzmi jak pomieszanie z poplątaniem? A to jedynie kilka produkcji z jego bogatej filmografii.

 -

"Godzilla" – Ryk, który przeszywa na wskroś - Recenzje filmów

Godzilla - słynny Król potworów powrócił. Silny, potężny, dumnie kroczy przed siebie. Jest jak Bóg, którego nic ani nikt jest w stanie powstrzymać. A gdy otworzy pysk, budzi strach i respekt, powodując, że nasze ciało jest całe w dreszczach. Odczuwamy to każdą kostką i mięśniem. Nie wierzycie? Odważnie więc usiądźcie przed kinowym ekranem.

 -

Odwiedzin: 18637

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 5

Najgroźniejsze i najpotężniejsze filmowe potwory - Artykuły o filmach

„Monster movie” od jakiegoś czasu przeżywa drugą młodość. W roku 2013 w filmie „Pacific Rim” na ziemską scenę z oceanicznych czeluści wypełzły olbrzymie Kaiju, by siać strach i zniszczenie. Po mniej więcej dziesięciu miesiącach w kinach pojawiła się odświeżona „Godzilla”, a w 2019 roku jej kolejna część. Co sprawia, że tak kochamy filmowe monstra?

 -

"Pacific Rim" – Zapasy z potworami - Recenzje filmów

Przed wami nieco spóźniona recenzja „Pacific Rim” – hołdu złożonego klasycznym japońskim filmom o potworach (głównie „Godzilli vs Mechagodzilli”). Czy twórca „Hellboya” i „Labiryntu Fauna” kolejny raz udowodnił, że jest wizjonerem kina i świetnym rzemieślnikiem?

 -

"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze - Recenzje filmów

Przyzwoitego filmu z gatunku animal attack nie widziałem już od dobrych paru lat, a jedyne obrazy wliczające się w ten zaszczytny przecież, lecz niedarzony współcześnie szczególnymi względami kinomanów poczet, w których głównym bohaterem był rekin, wzbudzały pilotowanie swoją kiczowatością, wołającym o pomstę do nieba aktorstwem oraz uwłaczającymi wręcz, durnowatymi i wyjętymi z kosmosu rozwiązaniami fabularnymi. W tym morzu tandety pojawiła się jednak na mieliźnie, przysypana złocistym piaskiem, nieoszlifowana perła w postaci nowego dzieła Jaume'a Collet-Serra zatytułowanego „183 metry strachu”.

Teraz czytane artykuły

 -

"Kong: Wyspa Czaszki" – King Kong po wietnamsku - Recenzje filmów

Najwyraźniej każda nacja musi mieć swojego własnego mitycznego potwora. Japończycy wymyślili Godzillę, część naszego kraju jakoby nawiedzał Smok Wawelski, Amerykanie zaś mogą pochwalić się King Kongiem. Przygody przerośniętej małpy przenoszone były na ekran kinowy wielokrotnie, z różnym skutkiem.

 -

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

 -

Odwiedzin: 12572

Autor: PaMTradycje

Komentarze: 1

Szachy – królewska gra - Tradycje

„Szachy to moja pasja. Codziennie przy partii szachowej, zwłaszcza przy blitzach zapominam o wszystkich zmartwieniach dnia codziennego. Czuję się jakbym słuchał muzyki, bo partia szachów to dla mnie jakby symfonia Mozarta. Inspiruje nowe idee, odradza ducha walki.” - Mieczysław Najdorf

 -

Odwiedzin: 12100

Autor: pjSavoir Vivre

Weselne zwyczaje - Savoir Vivre

Ślub i wesele to bardzo ważne chwile w życiu każdej pary. To również czas pełen stresu, wzruszeń i zabawy. Przypomnimy i przybliżymy zwyczaje oraz liczne przesądy dotyczące tego wydarzenia.

 -

Wiersz pt. "Coś prawdziwego" - Autorzy/pisarze

Przed Wami kolejny utwór młodego poety, który publikuje na łamach niniejszego portalu. Tym razem opowiada o prawdziwych i szczerych pragnieniach w sztucznej rzeczywistości.

 -

Top 10 filmowych bliskich spotkań z obcą kosmiczną cywilizacją - Artykuły o filmach

W listopadzie 2016 roku na ekrany kin zawitali przedstawiciele pozaziemskiej cywilizacji w filmie „Nowy początek” (oryg. „Arrival”). To, w jaki sposób pokazał wizytę Obcych na Ziemi reżyser Denis Villeneuve zachwyciło wielu widzów i krytyków. A wydawać się mogło, że kolejny obraz o kontakcie z kosmitami nie wniesie do filmowego świata niczego nowego. A jednak się udało. W artykule prezentujemy 10 subiektywnie wybranych, najlepszych produkcji, które stanowią mocną konkurencję dla wyżej wspomnianego dzieła.

 -

Odwiedzin: 974

Autor: adminHistoria

80 lat temu hitlerowskie Niemcy napadły na nasz kraj! - Historia

Ten komunikat radiowy połączony z archiwalnymi zdjęciami, czyli odpowiednio zmontowany, krótki film z kanału Polish Eagle, idealnie upamiętnia datę 1 września 1939 roku. Co czuli ówcześnie mieszkańcy Polski, słysząc informację o złamaniu paktu o nieagresji, przekroczeniu granic przez Wehrmacht, ataku na Westerplatte i pierwszym porannym (o 4.35) bombardowaniu 15-tysięcznego miasta Wieluń? Na pewno grozę i strach. Tym bardziej że koncentryczne uderzenie Niemców przełamało polskie linie obrony i umożliwiło szybki marsz w kierunku stolicy. Tak rozpoczął się największy konflikt w dziejach, który trwał 6 lat i pochłonął od 50 do ponad 70 milionów istnień!

 -

Odwiedzin: 6257

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 2

Przepowiednie końca świata - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Do Dnia Sądu - 21.12.2012 pozostało niewiele chwil. Czy jesteście gotowi? Mam nadzieję, że kupiliście reklamowany w Rosji zestaw: mydło, wódkę, sznurek, zapałki, świecę i puszkę sardynek. Pamiętajcie: przezorny zawsze ubezpieczony

 -

Odwiedzin: 2563

Autor: pjPrzepisy

Ciasto ze śliwkami - Przepisy

Sierpień to również sezon śliwek węgierek. Warto wówczas przeistoczyć się w cukiernika, by zrobić pyszne, kruche ciasto z tymi owocami. To nic trudnego.

 -

Największa piramida na świecie! - Historia

W Meksyku, w mieście Cholula znajduje się największa na Ziemi piramida. Co ciekawe, stanowi ona wciąż tajemnicę dla świata naukowego, ponieważ naukowcy do dzisiaj nie znają podstawowych danych, np. czasu jej powstania i kim byli budowniczowie budowli. Wydaje się, że za stworzeniem piramidy kryje się znacznie ciekawsza historia, niż głosi teoria akademicka. Objętość szacuje się na 4,5 miliony metrów sześciennych (według starszych książek). Według wierzeń Azteków piramidę zbudował gigant Xelhua. Zapraszam do mojej kolejnej audycji i na mój kanał na YouTubie.

 -

Maj – miesiąc pełen ważnych rocznic - Tradycje

Majówka w 2021 roku znowu była wyjątkowo smutna i wyciszona z powodu pandemii. Co najgorsze, również pogoda nie dopisała, więc w gronie najbliższych osób na własnych podwórkach nie dało rady nawet naprawić złego humoru smaczną karkówką z grilla. Ale za to można było przeczytać ten artykuł i dowiedzieć się, że piąty miesiąc roku niesie ze sobą wiele rocznic. Warto upamiętniać te ważne wydarzenia co roku, choćby we własnym domu.

 -

Odwiedzin: 2643

Autor: pjPrzepisy

Ciasto z rabarbarem i budyniową pianką - Przepisy

Babcia mawiała, że do obiadku najlepszy kompot z rabarbaru. Faktycznie ma specyficzny smak i może także ugasić pragnienie w gorące dni. My dodatkowo polecamy ciasto z tą rośliną. Jest słodkie i jednocześnie lekko kwaskowe.

 -

"Jak wytresować smoka 2" – Pokochać smoka - Recenzje filmów

Wybaczcie, że nie zapoznałem Was z nowym Robocopem, nie przedstawiłem ulepszonego Kapitana Amerykę i nie opisałem przygód Emmeta - żółtego ludzika z klocków Lego. W ramach rekompensaty zachęcam do spojrzenia w oczy herosowi, który co prawda jest niemową, ale przewyższa wyżej wymienionych urokiem osobistym, siłą i sprytem. Co więcej, posiada skrzydła, zionie ogniem i lubi, gdy łechce się go za uchem. Dzieci już wiedzą, jaki to gagatek i radośnie krzyczą: smok Szczerbatek!

 -

Odwiedzin: 3208

Autor: pjLudzie kina

Charlize Theron – Pokonać demony przeszłości i spełnić marzenia - Ludzie kina

Ta urodzona w 1975 roku w Republice Południowej Afryki wysoka (177 cm) piękność, zdobywczyni Oscara, należy dziś do czołówki światowej sławy aktorek. Dawno temu, kiedy była jeszcze dzieckiem, a później nastolatką doświadczyła domowego piekła. Mimo to nie załamała się, a silna wola, determinacja i głęboka wiara w siebie pomogły przezwyciężyć traumę. W tym roku można podziwiać jej drugą najlepszą w karierze rolę – Furiosy w filmie „Mad Max: Na drodze gniewu”. Tym samym pokazała, że i w kinie akcji czuje się jak ryba w wodzie i niewiele aktorek może się z nią równać.

 -

"Porywa mnie nurt" – barwny klip do singla zespołu Szulerzy! - Muzyczne Style

Szulerzy to zespół z Inowrocławia, założony w 2001 roku przez znanych i doświadczonych muzyków, którzy z biegiem czasu odkryli właściwe proporcje receptury zawierającej wszystko to, co kręci najbardziej: energetyczny i taneczny miks rhythm and bluesa i rock and rolla, doprawiony szczyptą gatunków swing oraz soul! Na początku września pochwalili się nowym klipem promującym siódmy album pt. „18”.

 -

Odwiedzin: 3398

Autor: pjReligia

Komentarze: 1

Nowy Papież! - Religia

Stało się! Konklawe wybrało nowego papieża. Został nim 76-letni kardynał Jorge Mario Bergoglio z Argentyny. Papież przyjął imię Franciszek. Ukazał się po godzinie 20.00 na balkonie Bazyliki Świętego Piotra po słowach "Habemus papam".

 -

Odwiedzin: 2935

Autor: pjIntrygujące

Nagrody Antynobla – z humorem przez świat nauki - Intrygujące

Czwartek 22 września 2016 roku był dniem, kiedy po raz 26. wręczono Ig Noble, zwane też Antynoblami. To nagrody, które przyznaje się za dziwne, jeszcze dziwniejsze i najdziwniejsze „odkrycia” naukowe. I co ciekawe, rozdają je zdobywcy tych prawdziwych Nagród Nobla. Skąd taki pomysł?

 -

Odwiedzin: 222

Autor: adminKultura

Ponad 230 filmów na 21. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Nowe Horyzonty! - Kultura

231 filmów – w tym aż 175 pełnometrażowych – z kilkudziesięciu krajów z różnych zakątków świata znalazło się w programie 21. edycji Nowych Horyzontów. Na widzów i widzki czeka ponad 600 seansów w Kinie Nowe Horyzonty, Dolnośląskim Centrum Filmowym, Teatrze Muzycznym Capitol oraz na wrocławskim rynku. Ponad połowa festiwalowych tytułów będzie dostępna również online: tegoroczna odsłona Nowych Horyzontów zostanie przeprowadzona w formule hybrydowej (12-22 sierpnia – pokazy stacjonarne, 12-29 sierpnia – seanse online: 90 filmów pełnometrażowych i 23 krótkie metraże).

Nowości

 -

Odwiedzin: 112

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Król przybywa – historia koncertu Michaela Jacksona w Polsce! - Muzyczne Style

Lata 90. XX wieku były w Polsce szalonym okresem niebywale intensywnego rozwoju muzyki rozrywkowej. Jedną z najważniejszych dat w koncertowym kalendarzu jest ta z 20 września 1996 roku, która trwale przeszła do historii występów najpopularniejszych zagranicznych artystów w naszym kraju. Tego dnia na warszawskim lotnisku Bemowo swój koncert dała największa gwiazda w dziejach muzyki rozrywkowej – Michael Jackson!

 -

Odwiedzin: 82

Autor: pjKultura

Emmy 2021: Proszę państwa, wygrywa "Gambit królowej"! - Kultura

Nazywane są telewizyjnymi Oscarami. Nic dziwnego. To przecież najważniejsze nagrody dla kreatywnych twórców seriali i aktorów, którzy w tychże produkcjach prezentują najwyższy poziom swojej profesji. W roku 2021 Emmy przyznano po raz 73. Triumfowały iście królewskie dzieła: „The Crown” oraz „Gambit królowej”. Oba tytuły otrzymały 11 statuetek. Piękny wynik, jak najbardziej słuszny. Bo seriale te zrealizowano z rozmachem filmów kinowych!

 -

Odwiedzin: 112

Autor: pjGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Nowe życie przodka słonia. Wskrzeszenie mamuta! - Genetyka i Biologia

Filmy, takie jak: „Walka o ogień” czy nowszy – „10 000 B.C.” w taki sposób przedstawiły mamuty włochate, że trudno nie kłaniać się im w pas albo uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie. Neandertalczycy nie decydowali się jednak na owe czynności. Za pomocą prymitywnych, drewnianych dzid wyruszali na polowanie. Jak współcześnie byłyby traktowane tez potężne zwierzęta? Możemy się o tym wkrótce przekonać. 14 września 2021 roku obiegła bowiem świat informacja, że naukowcy chcą je przywrócić do życia!

 -

Odwiedzin: 150

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Teściowie" – Wesele się zaczyna, a młodych ni ma! - Recenzje filmów

„Ile my się wstydu najedlim, Boże kochany. Wypilim co prawda, jedzenie smakowało tyż, ale co z tego, jak ludzie we wsi gadali, palcami wytykali” – wyżalił się zapewne następnego dnia niejaki Tadeusz. Bo to wesele było bardzo specyficzne. Niby na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Goście się nie spóźnili, kelnerzy uwijali się niczym mrówki, orkiestra disco polo nie grała, lecz i tak ludzi rozbawiała. Jednak na sali zabrakło najważniejszego: państwa młodych! O takiej sytuacji opowiada film pt. „Teściowie” w reżyserii debiutanta – Kuby Michalczuka.

 -

Odwiedzin: 402

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

 -

"Czarna Madonna" – Lot 666 - Recenzje książek

W roku Pańskim 2017 na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna powieść w bogatym dorobku Remgiusza Mroza. Jednak podobno – jak głosiło każde pismo w Internecie – różniła się ona od pozostałych. Oto bowiem popularny autor kryminałów i sensacyjno-wojennych historii pokusił się o stworzenie czegoś na kształt horroru religijnego. Mijały miesiące, następnie lata, a ja nadal – mimo hipnotyzującej, czerwonej okładki – nie udałem się do biblioteki, aby na własnej skórze sprawdzić moc straszenia owej książki. Aż nadszedł wrzesień 2021 i „Czarna Madonna” znalazła się w moich drżących rękach…

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 252

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1107

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1790

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1481

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.737

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję