O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Godzilla II: Król potworów" – Niech żyje Król, niech umrą ludzie - Recenzje filmów

Najsłynniejszy filmowy tytan powrócił (tak, to zdecydowanie samiec; jaj nie zniesie). I zgodnie z prawami, jakimi rządzą się sequele – szybciej, głośniej, bardziej widowisko; on też jest szybszy, głośniejszy i bardziej widowiskowy, czy raczej zjawiskowy. Godzilla, leżąc sobie w legowisku na dnie oceanu, czekał na swój kolejny moment chwały. Ale nie próżnował. Bo od samego nic nie robienia mięśni nie przybędzie. W ukryciu przed światem zewnętrznym zapewne jakieś podwodne ćwiczenia wykonywał – co potwierdzą obserwujący go badacze z agencji Monarch. I to właśnie dla niego warto wybrać się do kina lub, jeśli ktoś czasu nie ma, w przyszłości zasiąść przed ekrany telewizorów.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (11134 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 802
Czas czytania:
2 442 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (11134 pkt)
Dodano:
692 dni temu

Data dodania:
2019-06-18 12:09:05

Godzilla II: Król potworów” to kontynuacja rebootu z 2014 roku, co widać… ale tylko w jakości CGI, poszczególnych kadrach oraz aktorstwie. Reżyser Michael Dougherty („Krampus. Duch Świąt”) to nie tak utalentowany rzemieślnik, jak jego poprzednik Gareth Edwards („Łotr. Gwiezdne wojny – historie”). W „Godzilli” sprzed kilku lat też wiało nudą, a czynnik ludzki był w opłakanym stanie, jednak Edwards potrafił przynajmniej wyczarować gęsty klimat i aurę tajemnicy, i kilka razy zbudować napięcie i dramaturgię chwili – czuć było stawkę. Tu mało co czuć, poza odorem potworów.

 

Ewentualnie jeszcze ciszę przed burzą. Bo 2019 rok to niespokojny czas dla Ziemi. Wojny, głód i inne bolączki zbierają swoje żniwo. Jedynie przywrócenie w przyrodzie równowagi, pozwoli na odrodzenie się naszej planety. Aby powstała niczym Feniks z popiołów, najpierw trzeba ją jednak obrócić w gruzy. Tak myślą niektórzy ludzcy bohaterowie w tym filmie. A niech umrą wszyscy, tak myślę ja – widz. Pełna immersja w tym uniwersum? Nie, zapomnijcie o tym. Scenariusz jest tak skonstruowany, że nie sposób komukolwiek kibicować.

 

Kadr z filmu "Godzilla: Król potworów" (źródło: materiały prasowe)

 

Znowu zawodzą postaci. Są płaskie, jak Ziemia z dawnych wierzeń. Przemieszczają się z punktu A do punktu B, a ich losy mamy w głębokim poważaniu. Ze starej gwardii powracają naukowcy z Monarch: Dr Ichiro Serizawa (chyba jedyny, odrobinę charyzmatyczny Ken Watanabe) i Vivienne Graham (Sally Hawkins). O ile jeszcze on odegra tu dość znaczącą rolę, tak już ona po zeznaniach przed komisją ds. potworów, ulotni się jak kamfora. Na drugim planie mamy także czarny charakter, a jakże. I to w osobie nie byle kogo, bo Charlesa Dance’a (pamiętny Tywin Lannister z „Gry o tron” i Clemens z „Obcego 3”). Dance jako Jonah Alan – emerytowany wojskowy, a obecnie eko-terrorysta głosem zahipnotyzować potrafi, ale gdyby go całkiem wykreślić z fabuły, nie odbiłoby się to na jej niekorzyść. Tak samo jak trzyosobową rodzinę w kryzysie. Ich też śmiało można ze scenariusza wyrzucić. Ani Vera Farmiga (seria „Obecność”) kreująca panią doktor Emmę Russell od monstrów maści wszelakiej, ani Kyle Chandler („Super 8”) jako jej były mąż Mark, widzów sobie nie zjednają. A szkoda, gdyż to zawodowcy w swoim aktorskim fachu. Lecz tutaj grają na sprawdzonych wzorcach. Typowa naukowiec, której pocą się dłonie przy uruchamianiu ORKI – urządzenia służącego do „rozmów” z tytanami oraz bardziej typowy amerykański kowboj, który szybciej działa niż myśli. Skoro nie oni, to może chociaż wcielająca się w ich dorastającą córkę Madison – Millie Boby Brown, czyli Eleven ze „Stranger Things” pokaże pazurki? Nie. Brown nie wyróżnia się niczym na tle wielu jej rówieśników występujących w podobnych blockbusterach. Ciekawym pomysłem było ukazanie dziejących się na ekranie wydarzeń z jej perspektywy. Lecz ten familijny ton kina nowej przygody (nawet krwi z nosa brak), który idzie pod rękę z eko-thrillerem nie sprawdza się, i w trakcie starć potworów – znakomicie zrealizowanych – zapomnimy o niewinnej i sprytnej Madison.

 

Kadr z filmu "Godzilla: Król potworów" (źródło: materiały prasowe)

 

Monstra. Oto clou całego programu. Są uśpione w tajnych placówkach Monarch, rozlokowanych po całym świecie – o Polsce nic nie wiadomo. Kiedy jeden z nich – trójgłowy Ghidora zostanie obudzony, chroń nas panie Boże. Lecz Bóg milczy, co szczególnie widać w pięknej, wymownej scenie, gdy na pierwszym planie stoi pusty krzyż, a na wulkanie siedzi ów dumny gigant. To przed nim należy klęknąć. Ziejący… prądem, ma władzę absolutną nad resztą tytanów. Tylko Godzilla może go powstrzymać. Zrzucić z piedestału. Udowodnić, kto jest królem. Zarówno pierwszy, jak i finałowy pojedynek najpotężniejszych monstrów nie razi komputerowym efekciarstwem. Jest szalony – niczym zabawa kilkulatka trzymającego w rękach plastikowe wersje potworów. Kamera obraca się wokół nich. Jest blisko. Tuż za tułowiem. Tuż przy paszczy, tak, że niemal „czuć” wspomniany odór. Ta siła ciosu, te dźwięki wydobywając się z gardeł. Lepiej nie podchodzić zbyt blisko. Można być omyłkowo zdeptanym. Oczywiście, jest tu znacznie więcej ujęć, które warto wyciąć, oprawić w ramkę i powiesić w holu na ścianie (vide: piękne narodziny Mothry czy piekielne powstanie Rodana). Są też nawiązania do oryginalnej japońskiej serii. A całość okraszona bardzo dobrym soundtrackiem Beara McCreary’ego (serial „Czarne lustro”), który zastępuje na kompozytorskim stołku Alexandre Desplata. Muzyka długo zostanie z widzem po seansie – nawet w słuchaniu poza filmem motyw Godzilli działa świetnie. A energetyczny utwór w wykonaniu Serja Tankiana – wokalisty rockowej kapeli System of a Down to perła! Nie spodziewałem się takiej kompozycji na napisach końcowych, które, w połączeniu z nią, stanowią chyba jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy segment produkcji!

 

Kadr z filmu "Godzilla: Król potworów" (źródło: materiały prasowe)

 

 

„Godzilla II: Król potworów” to niestety średnie monster movie. Gdyby odkroić ludzi i zostawić same starcia bestii, to faktycznie otrzymamy kawał świeżego mięcha. Lecz dziury scenariuszowe – ledwo liźnięty watek... pustej Ziemi, a także humor niskich lotów, nijacy bohaterowie i jeszcze bardziej nijaka reżyseria sprawiają, że nie zasługuje na wysoką notę. Gdzież mu do pierwszej japońskiej „Godzilli” z lat 50. XX wieku. Wiem, że z perspektywy czasu, gumowe monstra i tekturowe makiety dziś mogą budzić zażenowanie, ale nadal tenże obraz zachwyca post-jądrową atmosferą i wymiarem społecznym. I jeszcze jedno. Po „Godzilli” 2019 jestem w stanie docenić… reboot Rolanda Emmericha z końcówki lat 90, który wywrócił się na kulawym skrypcie, ale za to miał – jakby to powiedział król Julian – fajnych człowieków (nawet pana kamerzystę).

 

Ocena: 5,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Świetny Main Theme z nowej „Godzilli”:

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

I równie świetny utwór w wykonaniu Serja Tankiana:

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Godzilla II: Król potworów" – Niech żyje Król, niech umrą ludzie

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 10518

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Gra o tron" – Król może być tylko jeden - Seriale

„Gra o tron” to bijący rekordy popularności (czyt. oglądalności i szerokiej zażartej dyskusji na forach) serial HBO. Oparty na sadze „Pieśni Lodu i Ognia” – prozie fantasy George’a R.R. Martina, od pierwszego sezonu stał się totalnym fenomenem i tym samym jedną z najlepszych produkcji telewizyjnych. Gdzie jest ukryty klucz decydujący o triumfie?

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

"Wonder Woman 1984" – Z księżniczką Dianą przez lukrowany tor przeszkód - Recenzje filmów

Kiedy Warner Bros w grudniu 2019 roku pierwszy raz wyświetlił zwiastun „Wonder Woman 1984”, moje serducho zabiło szybciej. Ejtisowy klimat, „podrasowana” brzmieniowo melodia refrenu „Blue Monday”, ogolony Pedro Pascal, pstrokate stroje i Cudowna Kobieta zręcznie wywijającą świetlistym biczem. „Drugi film o przygodach Amazonki znanej z kart DC nie może być kiepski” – tak pomyślałem. Tymczasem rzeczywistość pokazała środkowy palec.

 -

Odwiedzin: 149

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"WandaVision" – Ożeniłem się z czarownicą! - Seriale

Nie mam żadnych mocy. Nie przesuwam przedmiotów siłą umysłu. Z kontrolą otaczającej mnie rzeczywistości także u mnie kiepsko. A jednak, mimo niedostępności serwisu streamingowego Disney+ w Polsce, udało mi się wreszcie obejrzeć dziewięć odcinków serialu, który już na etapie zwiastunów intrygował bardziej niż wiele innych rozrywkowych produkcji Mavela. Tak. Dobrze myślicie. To „WandaVision”. Czy faktycznie jest to obowiązkowa pozycja dla fanów oryginalnych pomysłów i bohaterów w przyciasnych strojach. Czy to bardzo udany serial?

 -

"Michael" – jeden album, wielka pasja, dużo energii! - Recenzje płyt

Uwielbiam ludzi, dla których muzyka stanowi ważną część życia. Jeszcze bardziej cenię osoby, które tworzą autorskie utwory z mądrym przekazem. Sława, kasa, koncerty dla setek tysięcy słuchaczy – to jest ważne, owszem, ale zanim ktokolwiek spełni swoje marzenia, najpierw powinien udowodnić, że ma wielką muzyczną pasję, a to co robi, nie jest wypadkiem przy pracy. Takim artystą jest MicHAeL, a właściwie Michael Radomski. To człowiek, który właśnie wydał swój pierwszy album. I wiecie co? To cholernie dobra rzecz!

Polecamy podobne artykuły

 -

"Pacific Rim" – Zapasy z potworami - Recenzje filmów

Przed wami nieco spóźniona recenzja „Pacific Rim” – hołdu złożonego klasycznym japońskim filmom o potworach (głównie „Godzilli vs Mechagodzilli”). Czy twórca „Hellboya” i „Labiryntu Fauna” kolejny raz udowodnił, że jest wizjonerem kina i świetnym rzemieślnikiem?

 -

"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości - Recenzje filmów

„Głębia strachu” to całkiem sprawnie zrealizowane kino katastroficzne z odcieniami grozy. Zapnijcie więc pasy, bo twórcy mają zamiar zabrać Was na intensywną, pełną wrażeń podróż z dreszczykiem emocji. Wycieczka szczególnie sprawdzi się w przypadku zagorzałych fanów nurkowania oraz zwolenników nieskomplikowanych opowieści, oczekujących po oglądanych przez siebie obrazach efektownej i niezobowiązującej rozrywki. Gotowi? Zatem, zaczynajmy!

 -

"Godzilla" – Ryk, który przeszywa na wskroś - Recenzje filmów

Godzilla - słynny Król potworów powrócił. Silny, potężny, dumnie kroczy przed siebie. Jest jak Bóg, którego nic ani nikt jest w stanie powstrzymać. A gdy otworzy pysk, budzi strach i respekt, powodując, że nasze ciało jest całe w dreszczach. Odczuwamy to każdą kostką i mięśniem. Nie wierzycie? Odważnie więc usiądźcie przed kinowym ekranem.

 -

Odwiedzin: 17970

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 5

Najgroźniejsze i najpotężniejsze filmowe potwory - Artykuły o filmach

„Monster movie” od jakiegoś czasu przeżywa drugą młodość. W roku 2013 w filmie „Pacific Rim” na ziemską scenę z oceanicznych czeluści wypełzły olbrzymie Kaiju, by siać strach i zniszczenie. Po mniej więcej dziesięciu miesiącach w kinach pojawiła się odświeżona „Godzilla”, a w 2019 roku jej kolejna część. Co sprawia, że tak kochamy filmowe monstra?

 -

"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze - Recenzje filmów

Przyzwoitego filmu z gatunku animal attack nie widziałem już od dobrych paru lat, a jedyne obrazy wliczające się w ten zaszczytny przecież, lecz niedarzony współcześnie szczególnymi względami kinomanów poczet, w których głównym bohaterem był rekin, wzbudzały pilotowanie swoją kiczowatością, wołającym o pomstę do nieba aktorstwem oraz uwłaczającymi wręcz, durnowatymi i wyjętymi z kosmosu rozwiązaniami fabularnymi. W tym morzu tandety pojawiła się jednak na mieliźnie, przysypana złocistym piaskiem, nieoszlifowana perła w postaci nowego dzieła Jaume'a Collet-Serra zatytułowanego „183 metry strachu”.

 -

"Kong: Wyspa Czaszki" – King Kong po wietnamsku - Recenzje filmów

Najwyraźniej każda nacja musi mieć swojego własnego mitycznego potwora. Japończycy wymyślili Godzillę, część naszego kraju jakoby nawiedzał Smok Wawelski, Amerykanie zaś mogą pochwalić się King Kongiem. Przygody przerośniętej małpy przenoszone były na ekran kinowy wielokrotnie, z różnym skutkiem.

 -

"Mumia" – Plaga egipska - Recenzje filmów

Dziwne czasy nastały dla kina zachodniego. Gdzie się nie obrócisz, tam jakieś uniwersum. Marvel Studios ma swój ogromny świat komiksowych superbohaterów, w jego ślady stara się iść zdyszane ze zmęczenia Warner Bros z postaciami DC i „Harrym Potterem”, Disney rozbudowuje i tak już ogromny wszechświat „Gwiezdnych Wojen”, a Paramount Pictures planuje kilkanaście kolejnych produkcji z cyklu „Transformers”. Wymieniać można by długo. Pojedyncze filmy nie są już samodzielnymi tworami, a raczej odcinkami ogromnych seriali, na które nie składają się już jedynie następujące kolejno po sobie sequele, ale również spin-offy, prequele i inne produkcje poboczne.

 -

"Dżungla" – Staw czoła naturze! - Recenzje filmów

Daniel Radcliffe to aktor, który posiada smykałkę do wybierania nietypowych ról, a co za tym idzie, przeważnie interesujących produkcji. Parał się już m.in. magią (seria „Harry Potter”), walczył z upiornym duchem („Kobieta w czerni”), dorobił się diabelskiego poroża o niewyobrażalnej mocy („Rogi”), jak również gnił sobie na bezludnej wyspie, czekając na prawdziwego przyjaciela („Człowiek-scyzoryk”). Brzmi jak pomieszanie z poplątaniem? A to jedynie kilka produkcji z jego bogatej filmografii.

 -

"Anihilacja" – Biolożka w samym środku "raju" - Recenzje filmów

Drugie filmowe dziecko Alexa Garlanda powtórnie otrzymuje od niego rodowód gatunku science fiction. W poprzednim pt. „Ex Machina” ten Brytyjski reżyser i scenarzysta poruszał temat szybko uczącej się sztucznej inteligencji – androida przypominającego żywą, pociągającą kobietę. I robił to naprawdę przekonująco. Zadawał pytania, hipnotyzował finalnym twistem. W „Anihilacji” też bawi się w „boga”, ale tym razem adaptując powieść autorstwa Jeffa VanderMeera. I tym samym udowadnia, że jest dziś w czołówce najoryginalniejszych twórców szeroko pojętej fantastyki naukowej.

Teraz czytane artykuły

 -

"Godzilla II: Król potworów" – Niech żyje Król, niech umrą ludzie - Recenzje filmów

Najsłynniejszy filmowy tytan powrócił (tak, to zdecydowanie samiec; jaj nie zniesie). I zgodnie z prawami, jakimi rządzą się sequele – szybciej, głośniej, bardziej widowisko; on też jest szybszy, głośniejszy i bardziej widowiskowy, czy raczej zjawiskowy. Godzilla, leżąc sobie w legowisku na dnie oceanu, czekał na swój kolejny moment chwały. Ale nie próżnował. Bo od samego nic nie robienia mięśni nie przybędzie. W ukryciu przed światem zewnętrznym zapewne jakieś podwodne ćwiczenia wykonywał – co potwierdzą obserwujący go badacze z agencji Monarch. I to właśnie dla niego warto wybrać się do kina lub, jeśli ktoś czasu nie ma, w przyszłości zasiąść przed ekrany telewizorów.

 -

Odwiedzin: 52165

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 4

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

 -

Odwiedzin: 843

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Cobra Kai" – Nostalgia kopie aż miło! - Seriale

Czy w serialu nie będącym typowym sitcomem, a którego odcinki trwają po 20-30 minut da się opowiedzieć spójną, wciągającą historię? Oczywiście! Wystarczy tu wymienić chociażby: „The End of the F***ing World” czy „Fleabag”, a ostatnio wyprodukowane przez Sony Pictures Television dwa sezony „Cobra Kai”, które prosto z YouTube Premium trafiają na platformę Netflix. Nie jest to w pełni oryginalna opowieść jak wymienione wcześniej, ale uczucie nostalgii w niej silne jest młody padawanie!

 -

Odwiedzin: 7220

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 1

Dexter Morgan - seryjny morderca, którego podziwiamy! - Artykuły o filmach

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Fenomen tego amerykańskiego serialu obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On - Dexter

 -

Odwiedzin: 3786

Autor: pjReligia

Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu - Religia

Środa Popielcowa zwana także Popielcem to bardzo ważny moment w chrześcijańskim kalendarzu. Wtedy bowiem rozpoczyna się trwający 40 dni Wielki Post (bez wliczania niedziel). W artykule odnajdziecie ogólne informacje o tym, jakie obrządki towarzyszą tejże uroczystości i gdzie ma ona swoje źródło w historii.

 -

Odwiedzin: 3304

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 2

Swojski chlebek - Przepisy

Nie kupuj chleba w sklepie. Sam go upiecz lepiej. Będzie smaczny, wyrośnięty, a ty szczerze uśmiechnięty. Zjesz go i ze smalcem i z pasztetem. Nawet z mielonym kotletem.

 -

Opowieść o pracowniku Strefy 51! - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oto historia Phila Schneidera. Posłuchajcie mojej opowieści o człowieku, który poświęcił swoje życie, mówiąc otwarcie o tajnych rządowych planach i obcych cywilizacjach. Według Amerykanina pracującego przez 17 lat w Strefie 51, jako geolog, pod ziemią istnieją bazy przeznaczone dla Obcych. Ich celem jest całkowite przejęcie kontroli na ludzkością. Więcej innych, ciekawych, przygotowanych przeze mnie materiałów znajdziecie na moim kanale o nazwie: Nieznana Historia Świata.

 -

Odwiedzin: 17904

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 4

2Cellos – przystojni panowie i magia wiolonczeli - Zespoły i Artyści

W muzycznym świecie bywają takie duety, na które się miło patrzy, i które się jeszcze milej słucha. I nie koniecznie są to piosenkarze czy piosenkarki. Pochodzący z Chorwacji Luka Šulić i Stjepan Hauser nie śpiewają. Jako zespół 2Cellos od 2011 roku grają na wiolonczelach, i robią to tak widowiskowo i magicznie, że nie sposób oderwać wzroku, a i narząd słuchu pieszczony jest maksymalnie. 18 maja 2018 roku ponownie wystąpią w Polsce.

 -

Odwiedzin: 34412

Autor: pjHistoria

Komentarze: 7

Zawisza Czarny – wzór najlepszych cnót rycerskich - Historia

Honor, odwaga, szlachetność – te trzy słowa idealnie opisują najsłynniejszego rycerza w dziejach Polski: Zawiszę zwanego Czarnym. Wielu słyszało to imię, ale warto poznać więcej faktów z jego życia. Niechaj ten artykuł będzie również należnym hołdem dla tegoż niezrównanego wojownika czasów średniowiecza.

 -

"Kopciuszek" – Magia dzieciństwa - Recenzje filmów

Najnowsze dzieło Disneya to prawdziwa bajka, nostalgiczna podróż do świata pełnego czarów, gdzie spełniają się marzenia i sny, chwilowe kłopoty oraz problemy uszlachetniają, a każda historia odznacza się szczęśliwym zakończeniem. Mogłoby się wydawać, że kolejna próba ekranizacji starej baśni braci Grimm, która została opowiedziana już przecież ze sto razy i na wszystkie możliwe sposoby, jest bezcelowa i ewidentnym skokiem na kasę kinomanów. Szczęśliwie to tylko pozory.

 -

Odwiedzin: 20717

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 67

Księżyc statkiem kosmicznym? - Intrygujące

Myśl, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą ziemskim może wydaje się być kompletną bzdurą. Kiedy jednak dokładnie przyjrzymy się faktom na temat „Srebrnego globu”, nasze poglądy ulegną radykalnej zmianie.

 -

Odwiedzin: 24721

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 2

Trójkąt Bermudzki - tajemnica, strach i śmierć - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ponad tysiąc ludzi, przeszło sto samolotów i około trzystu statków i jachtów zniknęło pochłonął już Trójkąt Bermudzki. Bez wieści i śladu. Co lub może kto kryje się za tymi tragediami?

 -

Odwiedzin: 16741

Autor: mistrzu_83Muzyczne Style

Komentarze: 3

Magia francuskiej piosenki - Muzyczne Style

Język francuski należy do najbardziej dźwięcznych języków, uznawany jest za język miłości, dlatego też francuskie piosenki cieszą się ogromną popularnością.

 -

Odwiedzin: 16523

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 3

Przemiana przy pełni Księżyca - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Jest ranek. Środek lasu. Młody mężczyzna siedzi pod drzewem z opuszczoną głową. Nie ma na sobie ubrania. Jego ciało pokrywa zaschnięta krew. Obok leżą kości sarny. Nie wie, co się stało. Nie pamięta, że o północy, przy pełni księżyca, zamienił się w wilka.

 -

Odwiedzin: 3626

Autor: pjKultura

Majówka 2015 – najciekawsze imprezy - Kultura

Majowy weekend coraz bliżej. Jedni będą grillować, inni wybiorą się na rowerową wycieczkę, a jeszcze inni… No właśnie, mimo że tym razem to tylko trzy dni odpoczynku (1 maja wypada w piątek), zapewne i tak znajdą czas na plenerową imprezę w jakimś miejscu w Polsce. Przygotowaliśmy informacje o atrakcjach szykowanych w trakcie majówki w siedmiu miastach.

 -

Odwiedzin: 5608

Autor: potteroArtykuły o filmach

Komentarze: 3

Dubbing w Polsce - Artykuły o filmach

Dubbing w Polsce powszechnie uważany jest za odpowiedni wyłącznie w filmach animowanych, w ostateczności nadający się do aktorskich produkcji familijnych – czy to kinowych, czy emitowanych na kanałach typu Disney Channel lub Nickelodeon. Opinia ta, kreowana przez młodych ludzi, jest dość krzywdząca, ponieważ polski dubbing do produkcji aktorskich nierzadko stoi na znacznie wyższym poziomie niż w innych krajach, ma też bardzo długą historię.

 -

Odwiedzin: 30737

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 14

Tajemnice Strefy 51 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Strefa 51 to ogromy obszar, na którym znajduje się najbardziej strzeżona baza wojskowa na terenie USA. Nie jest zaznaczony na żadnej mapie. Ale z powietrza jest doskonale widoczny. Czy rząd coś tam ukrywa? Obcych? Wraki UFO?

 -

Odwiedzin: 2155

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 1

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

Nowości

 -

Maj – miesiąc pełen ważnych rocznic - Tradycje

Majówka w 2021 roku znowu była wyjątkowo smutna i wyciszona z powodu pandemii. Co najgorsze, również pogoda nie dopisała, więc w gronie najbliższych osób na własnych podwórkach nie dało rady nawet naprawić złego humoru smaczną karkówką z grilla. Ale za to można było przeczytać ten artykuł i dowiedzieć się, że piąty miesiąc roku niesie ze sobą wiele rocznic. Warto upamiętniać te ważne wydarzenia co roku, choćby we własnym domu.

 -

"Gdyby Tak" – Arek Obrzut w hołdzie dla Piwnicy Pod Baranami! - Zespoły i Artyści

30 kwietnia odbyła się premiera teledysku do utworu pt. „Gdyby Tak” Arkadiusza Obrzuta. Kompozycja i powstały obraz jest hołdem artysty dla legendarnej Piwnicy pod Baranami w Krakowie, gdzie debiutował 6 lat temu.

 -

Piękne Konie ze stadniny pod lasem - Fotografia/Malarstwo

O małej wiosce Czarne w gminie Baruchowo w województwie kujawsko-pomorskim słyszało zapewne niewielu. A szkoda. Bo warto tu wpaść. Nie tylko dla dorodnych grzybów, bajkowych lasów i pobliskiego jeziora Skrzyneckiego. Ale również dla… koni. Tak, drodzy miłośnicy tych pięknych zwierząt. W Czarnem znajduje się bowiem Stadnina pani Mai Hampel. Prowadzą do niej różne drogi przez las. I jeśli ktoś chce się wybrać na spacer, to proponujemy właśnie tam.

 -

Odwiedzin: 186

Autor: pjKultura

Komentarze: 3

Oscary 2021 – wygrał kameralny "Nomadland"! - Kultura

93., spóźniona, ceremonia wręczenia Oscarów była równie kameralna, jak film, który zwyciężył w głównej kategorii. Bez przepychu, bez wielkiego show, bliżej ludzkich, przyziemnych spraw. W przypadku nagrodzonego „Nomadland” owa intymność działa na korzyść, ale czy wieczór pozbawiony całego blichtru i wielu atrakcji faktycznie można nazwać świętem kina? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam. W artykule wymienimy tylko wszystkich laureatów i wspomnimy o najważniejszych momentach tegorocznej gali.

 -

Odwiedzin: 134

Autor: pjKultura

Jubileuszowe "Węże" kąsają w łóżku przez "365 dni"! - Kultura

Dopiero co poinformowaliśmy, że erotyczny hit pt. „365 dni” otrzymał Złotą Malinę za najgorszy scenariusz, a już pojawiła się kolejna świetna wiadomość. Otóż film nagrodzono Wielkim Wężem, czyli odpowiednikiem amerykańskich antynagród i tym samym uznano go za największego gniota, który miał premierę w 2020 roku. Jakie jeszcze filmy okazały się najbardziej jadowite w innych kategoriach?

 -

Odwiedzin: 143

Autor: MovieBrainRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mortal Kombat" – Turniej Legend - Recenzje filmów

Choć nigdy nie grałem w żadną grę spod szyldu „Mortal Kombat” i nie potrafię uznawać się za fana tej marki, to jak większość ukochałem sobie film z 1995 roku. Christopher Lambert, ładny kicz i ten soundtrack do dzisiaj wywołują rumieńce na twarzy. Udało mi się zobaczyć jeszcze nieszczęsne „Annihilation”, ale o tej produkcji wolałbym akurat zapomnieć. Jednak mimo nawet mojej miłości do pierwszego filmu, nigdy nie czekałbym na najnowsze „Mortal Kombat” z takim podekscytowaniem, gdyby nie ta cała posucha wśród nowych premier, wywołana pandemią koronawirusa. Brak rywalizacji dla tej produkcji z innymi nowościami jeszcze bardziej podbijał hajp. Takie czasy, że dostajemy jeden blockbuster na miesiąc i nic dziwnego, że traktuje się to niczym jakieś święto.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 967

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1306

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1503

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3881

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.945

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję