O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Godzilla" – Ryk, który przeszywa na wskroś - Recenzje filmów

Godzilla - słynny Król potworów powrócił. Silny, potężny, dumnie kroczy przed siebie. Jest jak Bóg, którego nic ani nikt jest w stanie powstrzymać. A gdy otworzy pysk, budzi strach i respekt, powodując, że nasze ciało jest całe w dreszczach. Odczuwamy to każdą kostką i mięśniem. Nie wierzycie? Odważnie więc usiądźcie przed kinowym ekranem.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (3206 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 121
Czas czytania:
2 430 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (3206 pkt)
Dodano:
1528 dni temu

Data dodania:
2014-05-17 17:10:23

Marsz pierwszej Godzili rozpoczął się w 1954 roku w kraju Kwitnącej Wiśni. W czasach, kiedy panował atomowy strach, „gumowa” bestia szybko obrosła w kult. Od tamtej pory, w japońskim studiu Toho nakręcono aż kilkadziesiąt przeróżnych kontynuacji i crossoverów, wzbogacając kolejne filmy z cyklu nowymi, coraz to dziwniejszymi, latającymi bądź pełzającymi przeciwnikami tytułowego, większego brata tyranozaura. W 1998 roku zamachu na „świętość i tradycję”  dokonał spec od patetycznych hollywoodzkich widowisk - Roland Emmerich. I choć „Godzilla” made in USA była nawet niezłą rozrywką, to fani, szczególnie ortodoksyjni Japończycy, nie kryli zażenowania - przyzwyczajeni do staroświeckich efektów woleli  postać w kostiumie i kartonowe miasta niż stworzoną w całości w komputerze, „mikro” wersję ich ukochanego jaszczura.

 

Amerykańscy producenci są jednak uparci i swoim nosami potrafią wywąchać zapach milionów dolarów na setki kilometrów. W ich głowach pojawia się oto złota myśl: warto połączyć siły z japońską wytwórnią i zaryzykować, mimo że odgrzany kotlet nie zawsze smakuje tak, jak usmażony na świeżo. Jeszcze kwestia wyboru reżysera i można śmiało wyruszyć do serc i portfeli miłośników gatunku „monster-movie”. Czy „Godzilla 2014” zmieni oblicze takiego kina i zmaże wstyd z roku 1998?

 

Zwiastuny często charakteryzują się tym, że są lepsze od samego filmu, który promują. Nie inaczej jest w przypadku tego obrazu. Zapowiedź sugerowała bowiem, że dostaniemy opowieść ambitną, mroczną, tajemniczą i niepokojącą. Tymczasem gotowy produkt okazuje się, co prawda ciekawszym i dojrzalszym od niedawnego „Pacific Rim” czy od wspomnianego dzieła (lub koszmarku, zwał jak zwał) Emmericha, ale to tylko solidna katastroficzna opowieść dla gawiedzi. Nic ponadto.  

 

Fakt, że twórca nowej "Godzilli", Gareth Edwards (ten od oryginalnej, kameralnej „Strefy X”) dobrze wie jak rozniecić płomień i podgrzewać atmosferę (czyt. budować napięcie) oraz bawić się konwencją. Wszak, to od lat fan serii o Godzilli. I tak, wzorując się na Spielbergu i „Szczękach”, wstrzymuje się z ukazaniem w pełnej krasie najważniejszej gwiazdy. Niestety, na polu prowadzenia aktorów nie radzi sobie już tak sprawnie. Być może wina leży też po stronie scenariusza, który nie pozwala na wyeksponowanie i możliwość zżycia się z każdym z bohaterów. Najciekawszym, wyróżniającym się talentem ponad innych jest tu Bryan Cranston („Breaking Bad”), wcielający się w podejrzliwego inżyniera japońskiej elektrowni atomowej. Gdyby jemu powierzyć główną rolę, to film zdecydowanie by zyskał. A tak musimy się zmagać z synem powyższego, nijakim, jednowymiarowym Aaronem Taylorem-Johnsonem („Kick Ass”), który jako wojskowy saper, charyzmę i błysk w oku umieścił w przeciwatomowym schronie. O reszcie ekipy nie warto się rozpisywać. Wszyscy, łącznie z Kenem Watanabe grają na jednej, sprawdzonej nucie.

 

Na szczęście, gdy na scenę wchodzi Ona, przepraszam, On (o pomyłkę łatwo, mając w pamięci amerykańską poprzedniczkę) - Godzilla (Gojira; interesująco ukazano genezę), aktorzy przestają mieć znaczenie, a wszelkie fabularne wpadki i dziury znikają z naszej pamięci. Szacunek dla programistów ślęczących nad pracochłonnym lepieniem stwora. Design, sposób poruszania się i walki (trochę styl niedźwiedzia skrzyżowanego z waranem) robią wrażenie. Efekt potęguje muzyka Alexandre'a Desplata ("Drzewo życia") i przygotowane przez dźwiękowców odgłosy wydawane paszczą (ciekawe jakby je zaprezentował jeden z pasażerów „Rejsu”?). Kaiju z „Pacific Rim” powinny pokornie czyścić odnóża Godzilli. Kulminacyjna scena walki, choć powolna, jest majstersztykiem. Mimo stuprocentowej ingerencji komputera osiągnięto niemal maksimum realizmu. Aż się prosi o więcej czasu ekranowego dla tej „uroczej” maskotki.

 

Rzeczywiście, film stara się być czymś więcej niż typowym przeładowanym akcją przebojem dla masowej publiki. Jako miks science-fiction z kinem katastroficznym na nudne popołudnie sprawdza się doskonale. Jeśli właśnie tego oczekujecie, to rozczarowania nie będzie. Inni mogą narzekać, gdyż nie uświadczą totalnej grozy czy reakcji ludzkości na niespotykane zagrożenie (przez co „Godzilla” z lat 50. nadal nie ma sobie równych). Ale ten ryk … ach!

 

Ocena: 6/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Godzilla" – Ryk, który przeszywa na wskroś

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 21

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 22 dni temu

liczba odwiedzin: 76

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 23 dni temu

liczba odwiedzin: 119

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 27 dni temu

liczba odwiedzin: 85

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 35 dni temu

liczba odwiedzin: 162

Polecamy podobne artykuły

autor:kulak4(768 pkt)

utworzony: 486 dni temu

liczba odwiedzin: 847

autor:Kamil0232(236 pkt)

utworzony: 405 dni temu

liczba odwiedzin: 374

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1526 dni temu

liczba odwiedzin: 12172

Teraz czytane artykuły



autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1528 dni temu

liczba odwiedzin: 2121

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1905 dni temu

liczba odwiedzin: 14774

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1810 dni temu

liczba odwiedzin: 309433

autor:mistrzu_83(9 pkt)

utworzony: 1954 dni temu

liczba odwiedzin: 6083

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 367 dni temu

liczba odwiedzin: 1112

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1670 dni temu

liczba odwiedzin: 2010

autor:lukasz_kulak(765 pkt)

utworzony: 949 dni temu

liczba odwiedzin: 2281

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 798 dni temu

liczba odwiedzin: 8638

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 1207 dni temu

liczba odwiedzin: 3315

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 666 dni temu

liczba odwiedzin: 678

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1512 dni temu

liczba odwiedzin: 3105

autor:bartoszkeprowski(1660 pkt)

utworzony: 731 dni temu

liczba odwiedzin: 1186

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 2114 dni temu

liczba odwiedzin: 12156

autor:lukasz_kulak(765 pkt)

utworzony: 1293 dni temu

liczba odwiedzin: 5338

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 2170 dni temu

liczba odwiedzin: 15072

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 21

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 49

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 38

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2113 dni temu

liczba odwiedzin: 91560

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 23 dni temu

liczba odwiedzin: 119

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 177 dni temu

liczba odwiedzin: 1229

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.189

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję