O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości - Recenzje filmów

„Głębia strachu” to całkiem sprawnie zrealizowane kino katastroficzne z odcieniami grozy. Zapnijcie więc pasy, bo twórcy mają zamiar zabrać Was na intensywną, pełną wrażeń podróż z dreszczykiem emocji. Wycieczka szczególnie sprawdzi się w przypadku zagorzałych fanów nurkowania oraz zwolenników nieskomplikowanych opowieści, oczekujących po oglądanych przez siebie obrazach efektownej i niezobowiązującej rozrywki. Gotowi? Zatem, zaczynajmy!

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2004 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
102
Czas czytania:
140 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2004 pkt)
Dodano:
16 dni temu

Data dodania:
2020-02-13 13:44:03

Widzicie świecące nad Waszymi głowami Słońce? Piaszczystą plażę oraz rozbijające się o brzeg fale oceanu? Zamknijcie teraz oczy. Otwórzcie je ponownie. Tym razem skąpane w słońcu rozległe tereny zastępują ciasne, szare, stalowe kabiny. Szum fal w uszach ustępuje ciszy zmąconej od czasu do czasu bzyczeniem maszyn lub odgłosami przepływających płynów oraz par w rurach. Piękny, kolorowy świat znika, ustępując miejsca brudnej, skąpanej w cieniu, ponurej rzeczywistości. Ciasne pomieszczenia, przygasające lampki, wszędobylski mrok, a także ta niepokojąca cisza… Witamy na pokładzie nowoczesnej kopalni Kepler, gdzie spędzicie kolejne lata swojego życia (a przynajmniej 95 minut nieustannej walki o życie), wydobywając jakże cenną ropę naftową dla wygody żyjących nad Wami ludźmi.

 

Kadr z filmu "Głębia strachu" (źródło: materiały prasowe)

 

Zastanawialiście się kiedyś, co kryją w swoich nieprzeniknionych odmętach piękne oceany? Jakie stworzenia zamieszkują skryte przed światłem i naukowcami głębiny? A może zdarzyło się Wam rozmyślać nad niebezpieczeństwami czyhającymi na nieświadomych nurków, decydujących się zwiedzić głębiny? Nowy film w reżyserii Williama Eubanka („Sygnał”) rozpoczyna się od prawdziwego trzęsienia ziemi. Po bardzo oszczędnym wprowadzeniu do historii, odbywającym się za pośrednictwem przedstawienia widzom strzępków informacji z gazet o nowej stacji wiertniczej, twórcy od razu przechodzą do dania głównego. Kinomani, podobnie jak główna bohaterka, zanim zdążą zebrać myśli, zostają wrzuceni w sam środek tykającej bomby. Następuje bowiem ogromna awaria. Jeden z szybów zostaje uszkodzony i w zastraszającym tempie nabiera wody. Bohaterka gna na złamanie karku, byle uratować się przed nieuchronną śmiercią. Po drodze stara się ostrzec innych, mimo iż wie, że niczym kot Schroedingera są tylko żywi, pozostając w swoich kabinach i to do czasu, gdy nie skończy im się tlen. Nim szyb całkowicie zostaje pochłonięty przez wodę, dociera do drzwi odcinających przejście i staje przed trudnym wyborem: czekać na pozostałych pracowników kopalni, biegnących jej śladem i narazić resztę stacji na niebezpieczeństwo, czy skazać ich na niechybną śmierć, lecz ocalić być może resztę mieszkańców platformy?

 

W filmie dzieję się naprawdę dużo – przedstawiona historia nie zwalnia tempa aż po same napisy końcowe. To nieprzerwana, dramatyczna walka o przetrwanie w skrajnych warunkach, gdzie można zostać pogrzebanym w klaustrofobicznym pomniku ludzkiej pychy i rzekomego zwycięstwa nad naturą. Twórcy nie tracą czas na rozbudowane dialogi. Stawiają na atmosferę ciągłego zagrożenia, katastrofa dosłownie wisi nad głowami bohaterów. Scenarzyści całymi garściami czerpią wzorce oraz motywy z niejednokrotnie ambitniejszych projektów. Ich dzieło to pozszywana z wielu łat szmaciana lalka. Niemniej owe połacie materiału zostały dobrze przycięte i połączone w całość, dzięki czemu całość jest miła oka i pomimo dużej wtórności, film ogląda się z niemałą przyjemnością. Postacie schodzą tutaj na dalszy plan. Wiadomo, ktoś musi umrzeć, ktoś inny przetrwać, a rozwiązanie zagadki niecodzienne katastrofy poznamy kilkanaście minut przed samym końcem. Po drodze z kolei będzie czekać cała masa niebezpiecznych niespodzianek oraz przeszkód. Wiem, przez powyższe wady w Waszych głowach pojawia się obraz niesamowicie przeciętnego filmu klasy b. Niemniej dajcie mu szansę.

 

Kadr z filmu "Głębia strachu" (źródło: materiały prasowe)

 

Jeśli więc na chwilę odwrócimy naszą uwagę od fabularnych klisz, zobaczymy całkiem sprawną reżyserię, niezłe zdjęcia, niepokojącą muzykę oraz przyzwoitą scenografię. Siła filmu niewątpliwie tkwi w jego oprawie audiowizualnej, klimacie oraz napięciu, a także w głównej bohaterce. Może początkowo sposób prowadzenia kamery skojarzy Wam się z mało doświadczonym filmowcem, pozbawionym kunsztu, ale dziejący się na ekranie chaos jest w pełni kontrolowany i celowy. Szybkie, rwane ujęcia, z odpowiednim wykorzystaniem oświetlenia pozwalają poczuć to, co w danej chwili przeżywają bohaterowie. Na stacji panuje totalny zamęt, sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, a więc obrany sposób ukazania wydarzeń tylko potęguje pożądany u widzów efekt. Poza tym reżyser doskonale radzi sobie z uchwyceniem podwodnych zmagań, dziejących się w zupełnych ciemnościach. Wie, które momenty zaciemnić, a które nieco bardziej rozświetlić, aby wzbudzić chwilowe przerażenie czy zaciekawienie. I co ważne, zwleka z ukazaniem prześladujących grupkę ocalałych stworów. Napięcie skacze tu od pierwszych minut, a potem tylko wzrasta. Panuje poczucie przygniatającej, wraz z biegiem czasu, bezradności oraz samotności. Za to ogromne brawa. Dosłownie czułem się tak, jakbym sam znajdował się w podtopionej stacji wiertniczej, razem z rozbitkami próbującymi stawić czoła naturze.

 

Głębia strachu” nie stroni również od brutalności. Ginie tu sporo osób i często w okrutnie krwawy sposób. Spodziewałem się, że część ocalonej załogi zginie, zanim dotrze do finału opowieści. Niemniej sceny śmierci i tak mnie zaskoczyły, były gwałtowne, bez żadnych ostrzeżeń. Niewątpliwie potrafiły wprawić w chwilowe osłupienie. Nawet, jeśli filmowe postacie nie były zbyt rozbudowane, a niemalże w całości opierały się na wielokrotnie wykorzystanych już stereotypach, to i tak było mi ich w pewien sposób żal. Dlaczego? Ponieważ działali razem, troszcząc się o siebie i próbując ratować z najbardziej opłakanych opresji. I to mnie w nich ujęło. Może to w dużej mierze idealistyczne podejście twórców, jednak troska o cudze życie, nie tylko o własne interesy, daje do myślenia. Warto tutaj przywołać samo zakończenie produkcji, które potrafi zaskoczyć i w pewnym sensie skłonić do refleksji. Ponadto w subtelny, lecz niedający złudzeń sposób, reżyser krytykuje ludzką chęć przekraczania kolejnych granic, forsowanie natury dla wygody i korzyści materialnych. Poza tym uwypuklona zostaje naszą obojętność i wszechobecna w dzisiejszych czasach ucieczka przed odpowiedzialnością – na stacji pracowało ponad 300 osób, niemal wszyscy zginęli, a sprawę wyciszono, prace wznowiono i prawdę zastąpiono fałszywymi doniesienia. Można to zwalić na firmę, powiedzieć, że to przemysł wykorzystuje nas, a także naturę, lecz za każdym działaniem i przedsiębiorstwem stoi człowiek… Poza tym, ilu z nas zrezygnowałoby z przejażdżki samochodem dla bezpieczeństwa innych?

 

Kadr z filmu "Głębia strachu" (źródło: materiały prasowe)

 

Atutem produkcji jest bardzo solidny aktorski występ Kristen Stewart. Błyszczy, pomimo panującego w wokół niego mroku i lejącej się litrami wody. Jest przekonująca i faktycznie widać na jej twarzy ogromny wachlarz emocji, poczynając od nadziei, poprzez gniew, a kończąc na rezygnacji. Życzę jej w przyszłości równie udanych występów. Reszta obsady spisała się przeciętnie. Ich bohaterowie nie wymagali wygórowanych aktorskich umiejętności, toteż nie mieli szansy się popisać. Ogólnie rzecz ujmując stanowili mięso armatnie dla czających się w mroków stworów, lecz oglądanie ich, nie sprawiało bólu, a gra nie raziła oczy sztucznością.

 

Sztucznością nie raziły też dynamiczne sekwencje akcji oraz efekty specjalne. Nie potrafię się z tym kryć, że gdy na ekranie nastąpiła eksplozja, serce zdecydowanie zabiło mi mocniej. Jest na czym zawiesić oko i czym się ekscytować w trakcie seansu. Poza tym warto wspomnieć o, może nie tyle oryginalnym, co naprawdę ciekawym i całkiem dobrze zrealizowanym projekcie potworów – nawiązania do twórczości H.P. Lovecrafta są jak najbardziej na miejscu. Monstra budzą grozę, przytłaczają swoją liczebnością i potęgują poczucie bezradności.

 

„Głębia strachu” to trafiona propozycja na niezobowiązujący seans i chwilę relaksu po ciężkim dniu pracy. Ponadto, oprócz dostarczenia satysfakcjonującej rozrywki, jeśli przymknie się oko na ograną linię fabularną i stereotypowe postacie, potrafi też skłonić do refleksji. Finał wgniata fotel i warto ostatnie 15 minut zobaczyć na wielkim ekranie.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

*Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Galeria zdjęć - "Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

"Bad Boys for life" – We ride together, we die together. Bad boys for life - Recenzje filmów
"Bad Boys for life" – We ride together, we die together. Bad boys for life -

Mike Lowrey i Marcus Burnett wracają z piskiem opon po niemal 20 latach zasłużonej emerytury i, mimo iż jeden posiwiał, drugiemu zaś urósł brzuszek, ciągle nie powiedzieli ostatniego słowa, a ich nowe przygody bawią równie dobrze, jak kiedyś. Gotowi na kolejny rozdział z życia tytułowych Niegrzecznych Chłopców?

"Ptaki Nocy" – Bombowe rozstanie Pączusia i wariatki z doktoratem - Recenzje filmów
"Ptaki Nocy" – Bombowe rozstanie Pączusia i wariatki z doktoratem -

Hej, tu Harley! Co tam u Was? Jeszcze nie byliście na seansie? Jaka strata… Marsz do kina! Oj, przepraszam, nakrzyczałam na Was? Nie, to była tylko sugestia. Mam dla Was parę ciepłych słów o nowym filmie ze stajni DC. Będzie Joker? Nie do cholery, Pan J. mnie zostawił, tak, mówię prawdę, czemu nikt mi nie wierzy? To film o mnie, mojej emancypacji w Gotham i znajdywani

"Last Christmas" – Last Christmas I gave you my heart - Recenzje filmów
"Last Christmas" – Last Christmas I gave you my heart -

Grudzień zawsze napawa mnie optymizmem. Temperatura spada, na dworze zaczyna prószyć śnieg, a sklepy i okolica wypełniają się świątecznymi ozdobami. W takim czasie zwyczajnie nie mam ochoty na poruszające trudne tematy produkcje, ponieważ sama atmosfera zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia po prostu temu nie sprzyja. W tym wyjątkowym okresie poszukuję nieskompliko

"Le Mans ‘66" – Challenge accepted! - Recenzje filmów
"Le Mans ‘66" – Challenge accepted! -

Od czasu przeniesienia na srebrny ekran rywalizacji Nikiego Laudy i Jamesa Hunta, zacząłem z większym zainteresowaniem wyglądać filmów o tematyce wyścigów samochodowych. I nie mam tu na myśli będącej na topie serii „Szybcy i wściekli”, o nie. Po głowie krążą mi obrazy ukazujące sportową rywalizację i wielkie ikony światowej sceny współzawodnictwa. Takim filmem okazał

"Kraina lodu 2" – Odgrzejemy dziś kotleta - Recenzje filmów
"Kraina lodu 2" – Odgrzejemy dziś kotleta -

Jestem chyba jednym z nielicznych widzów, który stanowczo krzyczał: Nie!, gdy tylko dowiedział się o planach realizacji kolejnej odsłony mroźnej opowieści. I nie chodzi tutaj o głośną wrzawę wokół orientacji seksualnej Elsy. Od lat jestem fanem wytwórni Disneya i znam mnóstwo jej produkcji. W związku z powyższym, zauważyłem przez lata pewną niepokojącą tendencję. Disn

Polecamy podobne artykuły

"Pacific Rim" – Zapasy z potworami - Recenzje filmów
"Pacific Rim" – Zapasy z potworami -

Przed wami nieco spóźniona recenzja „Pacific Rim” – hołdu złożonego klasycznym japońskim filmom o potworach (głównie „Godzilli vs Mechagodzilli”). Czy twórca „Hellboya” i „Labiryntu Fauna” kolejny raz udowodnił, że jest wizjonerem kina i świetnym rzemieślnikiem?

"Anihilacja" – Biolożka w samym środku "raju" - Recenzje filmów
"Anihilacja" – Biolożka w samym środku "raju" -

Drugie filmowe dziecko Alexa Garlanda powtórnie otrzymuje od niego rodowód gatunku science fiction. W poprzednim pt. „Ex Machina” ten Brytyjski reżyser i scenarzysta poruszał temat szybko uczącej się sztucznej inteligencji – androida przypominającego żywą, pociągającą kobietę. I robił to naprawdę przekonująco. Zadawał pytania, hipnotyzował finalnym twistem. W „Anihila

"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze - Recenzje filmów
"183 metry strachu" – Młoda dziewczyna i morze -

Przyzwoitego filmu z gatunku animal attack nie widziałem już od dobrych paru lat, a jedyne obrazy wliczające się w ten zaszczytny przecież, lecz niedarzony współcześnie szczególnymi względami kinomanów poczet, w których głównym bohaterem był rekin, wzbudzały pilotowanie swoją kiczowatością, wołającym o pomstę do nieba aktorstwem oraz uwłaczającymi wręcz, durnowatymi i

Teraz czytane artykuły

"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości - Recenzje filmów
"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości -

„Głębia strachu” to całkiem sprawnie zrealizowane kino katastroficzne z odcieniami grozy. Zapnijcie więc pasy, bo twórcy mają zamiar zabrać Was na intensywną, pełną wrażeń podróż z dreszczykiem emocji. Wycieczka szczególnie sprawdzi się w przypadku zagorzałych fanów nurkowania oraz zwolenników nieskomplikowanych opowieści, oczekujących po oglądanych przez siebie obraz

Jak i na czym warto oszczędzać? Oszczędności na energii elektrycznej - Dom i ogród
Jak i na czym warto oszczędzać? Oszczędności na energii elektrycznej -

Na czym możemy zaoszczędzić? Co możemy zrobić, aby zmniejszyć wydatki i zwiększyć oszczędności? Dziś skupimy się na oszczędnościach elektrycznych.

Odwiedzin: 7461

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 9

Ten Joker chce, by świat zapłonął – hołd dla arcyłotra w idealnej kreacji Heatha Ledgera! - Ludzie kina
$nazwa

Joker – tego antagonistę nikomu przedstawiać nie trzeba. Ostatnio wszyscy żyją i zapewne żyć będą długo intensywną, perfekcyjną, jednocześnie fascynującą i odpychającą kreacją stworzoną na dużym ekranie przez Joaquina Phoenixa. Sportretowany przez Phoenixa Joker to postać dramatyczna: chora, skrzywdzona, wzbudzającą jednocześnie strach i współczucie. Dla wielu to jedn

Tajemnicze i straszne stworzenia - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Tajemnicze i straszne stworzenia -

„Mamusia zawsze powtarzała, że potwory nie istnieją. Nie prawdziwe. Ale one istnieją…” (z filmu „Aliens”, mała Newt w rozmowie z Ripley). I nie trzeba lecieć w odległe zakamarki kosmosu, by je spotkać. One są tu, na Ziemi. Ukryte w głębinach oceanu, górskich jaskiniach i w leśnej głuszy. Nie mówimy tylko o znanych ludziom drapieżcach, lecz również o tajemniczych niezb

Odwiedzin: 33197

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Nowy Jork roku 1911 w jakości 4K! - Intrygujące
$nazwa

Denis Shiryaev znowu to zrobił! Niedawno pisaliśmy, że ten Rosjanin odświeżył słynny „Wjazd pociągu na stację w La Ciotat” braci Lumière. Tym razem postanowił wziąć na warsztat niemą kronikę pt. „A Trip Through New York City”, nakręconą przez szwedzką wytwórnię Svenska Bio. Jej akcja rozgrywa się w 1911 roku. Widzimy codzienność mieszkańców w tamtym dość burzliwym okr

"Django" – Galopujący przez prerię w imię sprawiedliwości - Recenzje filmów
"Django" – Galopujący przez prerię w imię sprawiedliwości -

Jest wkurzony, pragnie zemsty, nic ani nikt nie stanie mu na drodze. To On - czarnoskóry niewolnik Django, bohater najnowszego filmu Quentina Tarantino. Teraz nadszedł jego czas. Szturmem, bez cienia wątpliwości, zdobywa kina w Polsce.

Odwiedzin: 2749

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 7

"Kwiaty wojny" – Kolory tęczy w świecie szarości - Recenzje filmów
"Kwiaty wojny" – Kolory tęczy w świecie szarości -

XX wiek był najokrutniejszym okresem w historii ludzkości. Dwie wojny światowe i wiele wojen domowych doprowadziły do śmierci milionów istnień. Było kilka filmów ukazujących koszmarne akty ludobójstwa, m.in. Hotel Ruanda o masakrze w Ruandzie, Lista Schindlera o holocauście czy Wybawca o strasznych wydarzeniach w Jugosławii. Chińska produkcja "Kwiaty wojny" wpisuje si

Paszporty Polityki za rok 2019 przyznane. Bartosz Bielenia najlepszy w kategorii film! - Kultura
Paszporty Polityki za rok 2019 przyznane. Bartosz Bielenia najlepszy w kategorii film! -

14 stycznia już po raz 27. wręczono Paszporty Polityki, czyli nagrody za najważniejsze osiągnięcia w szeroko pojętej dziedzinie polskiej kultury za rok 2019. Otrzymali je twórcy i wykonawcy, którzy swoim talentem, charyzmą i oryginalnością najbardziej zwrócili na siebie uwagę. Łącznie nagrodzono siedem osób w siedmiu kategoriach. Wśród laureatów znaleźli się m.in. mło

Odwiedzin: 144

Autor: adminKultura
"Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - Recenzje filmów
 "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! -

Jestem rozdarty niczym Kylo Ren, ale nie wybucham gniewem. Po opuszczeniu kinowej sali siadam w pobliskim barze, sącząc piwo. I zastanawiam się, co przed chwilą obejrzałem. Serce podpowiada mi, abym był zadowolony, abym zaufał jasnej stronie mocy. Z kolei umysł (po jednym piwie nadal trzeźwy) powoli wpycha mnie na ciemną stronę, nie pozwalając na bycie rozpromienionym

Odwiedzin: 2455

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 4

Czy elektrownie jądrowe są niebezpieczne? - Technologie
Czy elektrownie jądrowe są niebezpieczne? -

Polska od wielu lat próbuje wdrożyć plany budowy elektrowni jądrowej. Często czynnikiem odrzucającym pomysł jest bezpieczeństwo. Czy elektrownia jądrowa może być niebezpieczna? Boimy się tego, czego nie znamy – zatem spójrzmy na temat z naukowego punktu widzenia.

Odwiedzin: 14884

Autor: PaMTechnologie
Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród
Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody -

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

Odwiedzin: 200198

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 50

Nazywam się Tomasz Organek, mam w sercu ranę - Zespoły i Artyści
Nazywam się Tomasz Organek, mam w sercu ranę -

W zalewie plastikowych gwiazdeczek, prostego disco polo, a także pop i techno, polscy artyści niszowi nie mają łatwo. Na szczęście jest grono słuchaczy, którzy docenią i zechcą zakupić ich płytę. Kiedyś pisałem o Czesławie Mozilu, który osiągnął niebywały sukces. W niniejszym artykule zapoznacie się z sylwetką i muzyką utalentowanego Tomasza Organka – człowieka orkies

Pizzerinki, czyli mini pizze z serem - Przepisy
Pizzerinki, czyli mini pizze z serem -

Tym razem w dziale Świat potraw coś dla wielbicieli pizzy w nieco innym wydaniu. Pizzerinki są niewielkie, ale za to bardzo smaczne i kolorowe. To świetne danie, gdy nie wiadomo, co przyrządzić znajomym na domową imprezkę lub dzieciakom na obiad czy kolację. Wystarczy zjeść tylko trzy, aby maksymalnie napełnić głodny brzuszek.

Odwiedzin: 2285

Autor: ZosiaPrzepisy
Dexter Morgan - seryjny morderca, którego podziwiamy! - Artykuły o filmach
Dexter Morgan - seryjny morderca, którego podziwiamy! -

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Fenomen tego amerykańskiego serialu obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On - Dexter

Odwiedzin: 6304

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 1

Udka w sosie tatarskim - Przepisy
Udka w sosie tatarskim -

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

Odwiedzin: 37401

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 3

"Resident Evil: Ostatni rozdział" – Paradise City - Recenzje filmów
"Resident Evil: Ostatni rozdział" – Paradise City -

Jaka jest seria adaptacji kultowej sagi survival horrorów opatrzonych szyldem „Resident Evil”, każdy widzi i słyszy. Twórcy kinowej wersji growego odpowiednika nigdy nie mierzyli zbyt wysoko, ich ambicją było dostarczenie widzom przede wszystkim prostego, czasami niezwykle absurdalnego kina rozrywkowego z przeogromną liczbą komputerowych sekwencji, czyli podsumowując

"Last Christmas" – Last Christmas I gave you my heart - Recenzje filmów
"Last Christmas" – Last Christmas I gave you my heart -

Grudzień zawsze napawa mnie optymizmem. Temperatura spada, na dworze zaczyna prószyć śnieg, a sklepy i okolica wypełniają się świątecznymi ozdobami. W takim czasie zwyczajnie nie mam ochoty na poruszające trudne tematy produkcje, ponieważ sama atmosfera zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia po prostu temu nie sprzyja. W tym wyjątkowym okresie poszukuję nieskompliko

Domowe sposoby na bolące gardło - Zdrowie i uroda
Domowe sposoby na bolące gardło -

Pogoda ostatnimi czasy jest bardzo nieprzewidywalna. Listopad na wysokim plusie, jesień niby złota, ale deszczowa i przyprawiająca o chandrę. To idealna aura dla rozmnażających się zarazków, przed którymi niełatwo się uchronić. Szczególnie narażone jest nasze gardło. Oczywiście, kiedy już jest bardzo zaczerwienione i grozi nam angina, to wizyta u lekarza będzie niezbę

Odwiedzin: 10991

Autor: pjZdrowie i uroda

Komentarze: 2

Nowości

Nowy Jork roku 1911 w jakości 4K! - Intrygujące
$nazwa

Denis Shiryaev znowu to zrobił! Niedawno pisaliśmy, że ten Rosjanin odświeżył słynny „Wjazd pociągu na stację w La Ciotat” braci Lumière. Tym razem postanowił wziąć na warsztat niemą kronikę pt. „A Trip Through New York City”, nakręconą przez szwedzką wytwórnię Svenska Bio. Jej akcja rozgrywa się w 1911 roku. Widzimy codzienność mieszkańców w tamtym dość burzliwym okr

Oto nowy wirtuoz. Oto Shimon. Oto... Robot! - Zespoły i Artyści
Oto nowy wirtuoz. Oto Shimon. Oto... Robot! -

Tytuł niniejszego artykułu to nie żart. Shimon jest robotem. Zbudowany na Uczelni Technologicznej w Georgii, gra na marimbie (instrumencie z grupy idiofonów) i śpiewa. I co więcej, niedawno ukazał się teledysk do, wpadającego w ucha, singla pt. „Into Your Mind”, do którego ten zautomatyzowany muzyk-artysta sam napisał tekst!

Rozmawialiśmy z… Wiedźminem! - Wolny czas, przygoda
Rozmawialiśmy z… Wiedźminem! -

Geraltem z Rivii, zapytacie? Niemożliwe, wszak on bohaterem fikcyjnym jest, pomyślicie. Ano prawda to. Czyżby zatem jakowyś z dwóch odtwórców roli Rzeźnika z Blaviken chwilę na pogawędkę znalazł? Nie. Z kimś innym my w karczmie byli, mód i wino pili. Z kimś, kto wiedźmiński świat od podszewki zna i dobrze wie, że „zło to zło, mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno

Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu - Religia
Środa Popielcowa, czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu -

Środa Popielcowa zwana także Popielcem to bardzo ważny moment w chrześcijańskim kalendarzu. Wtedy bowiem rozpoczyna się trwający 40 dni Wielki Post (bez wliczania niedziel). W artykule odnajdziecie ogólne informacje o tym, jakie obrządki towarzyszą tejże uroczystości i gdzie ma ona swoje źródło w historii.

Odwiedzin: 2834

Autor: pjReligia
"ReGenesis" – Mięsiste kęski grupy Moyra - Recenzje płyt
"ReGenesis" – Mięsiste kęski grupy Moyra -

Polski zespół melodic death metalowy Moyra idzie jak burza! Członkowie tego bardzo perspektywicznego zespołu zdobywają sukces za sukcesem. W zeszłym roku wystąpili podczas najważniejszych imprez w Polsce: Pol’and’rock Festival oraz Festiwal Uwolnić Muzykę. Do tej pory mieli na koncie jedną dobrze przyjętą Epkę pt. „Threads of Fate”. Już niedługo natomiast wyruszą w pi

ZEW się budzi! Przybywajcie w Bieszczady i tańczcie pogo! - Festiwale muzyczne
ZEW się budzi! Przybywajcie w Bieszczady i tańczcie pogo! -

Co prawda do tegorocznej majówki jeszcze daleko, ale miłośnicy dobrej muzyki już mogą planować, jak te wolne – oby ciepłe – dni spędzić. A tym, którzy jeszcze nie wiedzą, gdzie się udać, podpowiadamy. Istnieje, rozgrywający się na świeżym powietrzu, festiwal, który, wraz z konikami polnymi, budzi się już 1 maja o świcie. Ale to nie te „grające” owady, ani żadne rozśp

Artykuły z tej samej kategorii

"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą - Recenzje filmów
"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą  -

Zdecydowanie najważniejsza polska premiera stycznia już za nami. Mowa tu oczywiście o filmie „Psy 3. W Imię zasad” Władysława Pasikowskiego. Koniec trylogii, która swój początek miała w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, zdobył bardzo skrajne recenzje. Wielu krytyków oceniło kontynuację legendy jako totalną szmirę, są też tacy, dla których to bardzo porządne kino sen

Odwiedzin: 205

Autor: bonopasiakRecenzje filmów

Komentarze: 1

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów
"The Lighthouse" – Morskie opowieści  -

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Mids

"Dwóch papieży" – Habemus papam! - Recenzje filmów
"Dwóch papieży" – Habemus papam!  -

Netflix szaleje, jeśli chodzi o końcówkę 2019 roku. W listopadzie dostaliśmy „Irlandczyka”, fenomenalną gangsterską opowieść Martina Scorsese. Na początku grudnia natomiast w pakiecie platformy znalazł się dramat o rozwodzącej się parze, czyli „Historia małżeńska”, który również został świetnie odebrany. A 20 grudnia na Netflixie swoje premiery miały także dwie bardzo

"Pół wieku poezji później" – Zaraza! - Recenzje filmów
"Pół wieku poezji później" – Zaraza! -

Niegdyś krótką historyjką miał się stać, ale ostatecznie w długi metraż się przeobraził. 30 listopada pojawić się miał, ale ostatecznie, „ulepszony”, 7 grudnia przybył. „Coś się kończy, coś się zaczyna” – takowy był tytuł pewnego opowiadania. Jakże trafna to sentencja w przypadku „Pół wieku poezji później”, w którym wydarzenia rozgrywają się ćwierć wieku po tych z sag

Odwiedzin: 825

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! - Recenzje filmów
"Terminator: Mroczne przeznaczenie” – On(a) wrócił(a)! -

Któż by się spodziewał w takim krótkim odstępie czasu premiery kolejnej odsłony „Terminatora” po koszmarnie źle przyjętym przez krytyków „Genisys”, który miał być początkiem nowej trylogii, lecz ostatecznie został zamieciony pod dywan (rozczarowujący dla twórców i wytwórni wynik box-office’owy). Niemniej finansowa porażka nie zniechęciła producentów do następnej próby

Odwiedzin: 620

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.370

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję