O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

Lucyna i Marek Rajczykowscy – w służbie potrzebującym - Człowiek

Lucyna i Marek Rajczykowscy to małżeństwo lekarzy, którzy swoją postawą i założonymi celami nie tylko leczą, ale dają ludziom nadzieję i prawdziwe ukojenie w bólu. Jako jedni z pierwszych na Śląsku założyli hospicjum. Takich lekarzy, jak oni w Polsce, a nawet Europie jest niewielu.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (3290 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
192
Czas czytania:
219 min.
Kategoria:
Człowiek
Autor:
admin (3290 pkt)
Dodano:
315 dni temu

Data dodania:
2017-09-11 11:15:53

Nie pochodzą z Raciborza, ale właśnie z tym miastem związali swoją przyszłość. Założyciele raciborskiego Hospicjum Św. Józefa, lekarze, specjaliści, ale na pierwszym miejscu ludzie, dzięki którym los tysięcy nieuleczalnie chorych i ich rodzin stał się mniej bolesny. Wieloletnie poświęcenie w służbie innym zostało docenione. Małżeństwo Rajczykowskich w jubileuszowym roku obchodów 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi, Uchwałą Rady Miasta zostało odznaczone medalami Zasłużeni dla Miasta Raciborza.

 

Przyjechali do miasta jako młodzi lekarze w 1980 roku. 10 lat później założyli Hospicjum św. Józefa, które działa do dzisiaj i pomogło już przeszło 4 tys. osób i ich rodzinom przetrwać ciężkie chwile. Jak sami przyznają, droga nie była i nie jest łatwa, ale warta wszystkich poświęceń.

 

Ludzie obdarzeni ogromną empatią i chęcią niesienia pomocy innym, cechami, które w dzisiejszych czasach są na wagę złota.

 

Czas decyzji

 

Jak sami przyznają, nie mieli w rodzinach tradycji lekarskich. Mimo tego, jako kierunek studiów wybrali medycynę. Lucyna pochodzi z Tarnowskich Gór, Marek z Częstochowy. Dwoje ludzi, dwa miasta, jeden uniwersytet. To właśnie w murach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego uczęszczali do jednej grupy,  zaprzyjaźnili się, a następnie zadecydowali o swojej wspólnej przyszłości.

 

Do Raciborza przyjechali na początku lat 80-tych. Przyjazd podyktowany był stypendium, jakie otrzymał młody lekarz Marek Rajczykowski w raciborskim szpitalu; jego żona Lucyna, również podjęła pracę w tej samej lecznicy. On wybrał specjalizację anestezjologia – ona chirurgię dziecięcą.
 

Decyzje o kierunku studiów, o wspólnej drodze i przeprowadzce do Raciborza, nie były jedynymi w życiu młodych lekarzy.  - Jako młoda lekarka, widziałam wiele dramatów w szpitalu. Na początku lat 80 XX w. brakowało dosłownie wszystkiego, igieł, środków przeciwbólowych a nawet środków opatrunkowych. Cierpienie ludzi było namacalne i towarzyszyło mi każdego dnia. Te doświadczenia wywarły na mnie ogromny wpływ. Zrozumiałam, że chciałabym pracować i żyć tak, aby to życie miało głębszy sens. Dziś wiem, że hospicjum to był i jest cel mojego życia – opowiada Lucyna Rajczykowska.
 

Jak przyznaje lekarka początki nie były łatwe. Na przełomie lat 80. i 90. nie było możliwości, żeby powstało hospicjum zbliżone strukturą do szpitala. Obecna sytuacja polityczna w kraju też nie sprzyjała takim działaniom. W trakcie poszukiwania informacji, pani Lucyna dowiedziała się, że w Gdańsku powstają hospicja domowe tworzone przez księży Palotynów. W trakcie wizyty na Pomorzu przekonała się, że prowadzenie hospicjum bez budowania struktur szpitalnych jest możliwe.

Niedługo później w roku 1990, w Raciborzu powstało Hospicjum św. Józefa świadczące opiekę domową, a małżeństwo zrobiło kolejną specjalizację, tym razem z opieki paliatywnej. - Początkowo działaliśmy jako stowarzyszenie, organizacja przykościelna. W 1993 roku byliśmy już zakładem niepublicznym, w ramach naszej służby zdrowia, ale dotowanym z publicznych finansów. Warto podkreślić, że powstaliśmy jako drugie hospicjum na Śląsku, zaraz po Katowicach – zaznacza Lucyna Rajczykowska.

 

Hospicyjna rzeczywistość

 

Słowo hospicjum od zawsze kojarzy się z wielkimi ideami. O ludziach, którzy w nich pracują zazwyczaj mówi się dobrze, doceniając ich poświęcanie. Mało ludzi wie jednak, jak taka praca wygląda od wewnątrz i jak rezonuje w umysłach ludzi, którzy ją wykonują. - W ramach Hospicjum Św. Józefa świadczymy pomoc, opiekę domową, mamy swoją przychodnię, a także działamy na rzecz rodzin osieroconych. Nie wyobrażam sobie innej formy pomocy jak tylko taką, która działa na wielu płaszczyznach. Nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy lekarzami, których wiedza ograniczała się jedynie do tego, jakie leki przepisać i jak je podać – podkreśla Lucyna Rajczykowska.
 

Małżeństwo lekarzy przyznaje, że ich praca wymaga empatii, zrozumienia, ale przede wszystkim asertywności. - Jest to praca o tyle trudna, że ludzie maja przeróżne oczekiwania. Czasami są bardzo konkretne, a czasami zupełnie nierealistyczne. W każdym przypadku trzeba się jakoś dogadać dla dobra pacjenta. Często bywa tak, że ludzie, którzy odchodzą nie chcą mieć przy sobie bliskich, nie godzą się z tym co ostateczne. Bywa również tak, ze to rodzina nie pozwala odejść bliskiej osobie. Mamy też przypadki, że ludzie godzą się z tym co nadchodzi. Niezależnie od sytuacji i wieku pacjenta, od oczekiwań rodzin, zawsze wykonujemy swoją pracę najlepiej jak potrafimy - zapewnia prezes Hospicjum Św. Józefa.


- Ludzie często myślą, że jesteśmy już w jakimś stopniu uodpornieni na ból i cierpienie, bo widzimy to na co dzień. Z mojej perspektywy nie da się na to uodpornić. Każdy pacjent jest inny, każde cierpienie jest inne – wyjaśnia L. Rajczykowska.

 

Jak podkreślają założyciele, rzeczywistość hospicjum, to przede wszystkim pomoc potrzebującym, ale to też ludzie, którzy tej pomocy udzielają. Zespół stale się dokształca, pracownicy robią kursy, za które nierzadko płacą sami.


- To niesamowite jakie osoby zrzesza nasze hospicjum. Są zaangażowani tak samo jak my, tak samo jak my rozumieją, że to ciężka praca, która nie zawsze wiąże się z korzyściami finansowymi, a mimo to trwają. Były już momenty, że nie mogliśmy komuś zapłacić, a pracownicy wykonywali swoje obowiązki dalej, bez względu na wszystko, na najwyższym poziomie i z należytą dbałością. Ludzie, którzy u nas pracują to nie tylko personel medyczny, to również osoby odpowiedzialne za sekretariat, sprzęt, dokumentację. Niezależnie od roli, wszyscy bardzo się poświęcają, za co jesteśmy im niezmiernie wdzięczni – przyznają Rajczykowscy.

 

Lekarze na medal

 

Zaangażowanie lekarzy i gotowość do niesienia pomocy została doceniona nie tylko przez rodziny, którym pomogli. W jubileuszowym roku obchodów 800-lecia nadania praw miejskich Raciborzowi, uchwałą Rady Miasta, zostali jednogłośnie wybrani do odebrania odznaczenia za zasługi dla miasta.

 

Dzwonił do nas osobiście prezydent Mirosław Lenk. Nie spodziewaliśmy się nigdy takiego ogromnego wyróżnienia. Na uroczystej sesji Rady Miasta otrzymaliśmy medal. Wyjątkowe miejsce, wyjątkowym rok jubileuszu miasta i niesamowite postaci, obok których mieliśmy zaszczyt stanąć – opowiadają lekarze. - Zawsze podkreślamy, że istniejemy dla ludzi i dzięki ludziom. Często zaprzyjaźniamy się z rodzinami naszych pacjentów, którzy zawsze chętnie nas wspierają. Medal jest nagrodą dla całej społeczności hospicjum. W naszym domu zajmuje specjalne miejsce, myślimy nawet o tym, żeby zrobić odlew i zostawić go w hospicjum, bo na tę nagrodę zasługuje cały zespół– podsumowuje małżeństwo L. i M. Rajczykowscy.


Autor: Katarzyna Ekiert/ Adventure Media

Galeria zdjęć - Lucyna i Marek Rajczykowscy – w służbie potrzebującym

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora admin

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 51

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 39

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 58 dni temu

liczba odwiedzin: 113

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 34 dni temu

liczba odwiedzin: 76

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 47 dni temu

liczba odwiedzin: 83

Polecamy podobne artykuły

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 312 dni temu

liczba odwiedzin: 1016

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 331 dni temu

liczba odwiedzin: 227

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 292 dni temu

liczba odwiedzin: 274

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 205 dni temu

liczba odwiedzin: 180

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 116 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 720 dni temu

liczba odwiedzin: 1477

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 221 dni temu

liczba odwiedzin: 196

Teraz czytane artykuły



autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 315 dni temu

liczba odwiedzin: 192

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2099 dni temu

liczba odwiedzin: 156539

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 2217 dni temu

liczba odwiedzin: 3295

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1946 dni temu

liczba odwiedzin: 1918

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1488 dni temu

liczba odwiedzin: 5266

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 286 dni temu

liczba odwiedzin: 569

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1000 dni temu

liczba odwiedzin: 1522

autor:matusiak(75 pkt)

utworzony: 1972 dni temu

liczba odwiedzin: 4972

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 362 dni temu

liczba odwiedzin: 374

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1187 dni temu

liczba odwiedzin: 2875

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1957 dni temu

liczba odwiedzin: 18240

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 791 dni temu

liczba odwiedzin: 944

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1713 dni temu

liczba odwiedzin: 2510

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1647 dni temu

liczba odwiedzin: 3506

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 23

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 51

autor:admin(3290 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 39

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2113 dni temu

liczba odwiedzin: 91563

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2202 dni temu

liczba odwiedzin: 8016

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 1838 dni temu

liczba odwiedzin: 24294

autor:lukasz_kulak(765 pkt)

utworzony: 1315 dni temu

liczba odwiedzin: 3301

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 1980 dni temu

liczba odwiedzin: 5306

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.266

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję