O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (1762 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
604
Czas czytania:
1 652 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (1762 pkt)
Dodano:
4 dni temu

Data dodania:
2021-01-13 08:48:58

Wobec wszystkiego, co zostanie zapisane poniżej, muszę się zabezpieczyć. Zdaję sobie sprawię, że „Cyberpunk 2077” został już do tej pory w eterze „należycie” wyklęty wymieniony przez wszystkie przypadki. Wszystko co przeczytacie będzie najzwyczajniej moją szczerą opinia na temat gry, przy której spędziłem ponad 160 godzin. Rozumiem w pełni, że posiadacze konsol PS4 i Xbox One mają zaczerwienione oczy z wściekłości i ich przygoda z „Cyberpunkiem” najprawdopodobniej wyglądała tak: 
 


źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)


Ja, jako posiadacz stricte średniego sprzętu PC w globalnych  zestawieniach (zatem takiego, który bez DLSS czy Ray Tracingu spokojnie pociągnie omawiany tytuł na ustawieniach „ultra” w przykładowym Quad HD) , mogę rzec, iż nie spotkałem się szczęśliwie z fatalnymi utrudnieniami ze sfery technicznej. Jasne, „buraki” w stylu ludzi siedzących „w powietrzu”, zawieszonych „w przestrzeni” pojazdów, paskudnie prezentujących się odbić w lustrze czy nagłych pokazów ekshibicjonizmu w wykonaniu mojej postaci przy ognisku lub w klubie pojawiały się nieraz przed oczyma, ale żadna z tych rzeczy najzwyczajniej nie psuła mi zabawy. Niemniej jednak...

 

Richard Night był realistą.

 

...Spodziewałem się czegoś innego. Z resztą, chyba każdy z milionów graczy spodziewał się po tej grze czegoś innego. Tak jak zazwyczaj w owych przypadkach bywa, marketing ostatecznie wyrządził więcej krzywdy niż dobra samej produkcji – w zakresie wizerunkowym, ale po części również finansowym (chociaż wyjście „na zero” już w dniu premiery na pewno nie spędza snu z powiek REDom, mogą się zastanawiać jaki wynik osiągnęliby dzisiaj, gdyby wykonano kilka innych ruchów poprzedzających). Nie mówię już nawet o katastrofie w przypadku premierowego uruchomienia gry na konsolach poprzedniej generacji czy bugach i glitchach w przypadku nowszych sprzętów. Chodzi o to, że ta gra miała być zstąpieniem kosmicznego Monolitu, który wprowadzi graczy w nową erę gamingu, na przekór czasowi i przestrzeni, a cuda „Starego Świata” (np. „Dziki Gon”) staną się już tylko nostalgiczną atrakcją muzealną dla nadchodzących pokoleń... I nie jest to nieuzasadniona życzeniowość z mojej strony. Włodarze CD PROJEKT RED płynęli na tej fali od momentu wypuszczenia dla publiki gameplay demo w 2018 roku, a dzięki tym 48 minutom niesamowitego materiału podbicie hype'u ponad poziom stratosfery okazało się dziecinnie proste. 

 

Screen z gry "Cyberpunk 2077" (źródło: rozgrywka własna)

 

Liberum Arbitrium

 

Jednak najbardziej bolą upadki z wysokiego konia. Wiele elementów w samym sednie rozgrywki okazało się jedynie fasadą, a skomplikowany „efekt motyla” związany z całą siecią „wyborów” dokonywanych podczas trwania gry kłamstwem sporym nadużyciem. Oczywiście bardzo wiele rzeczy zależy tutaj od nas, ale droga fabularna, którą podążamy może być w zasadzie tylko poszerzona, bo i tak zaprowadzi nas ona do tej jednej konkretnej finałowej misji – o której wszak napiszę co nieco potem. Niestety nie ma większego znaczenia, jakiego wyboru dokonamy w przypadku samej „genezy V” (Nomad/Korpo/Punk) – poza niedługimi sekwencjami wprowadzającymi i dalej, na przestrzeni czasu, bonusowymi opcjami dialogowymi w konkretnych sytuacjach (przyznaję: nieraz użytecznymi), członek z edytora postaci okazał się być dźwignią (badumtss!) marketingową, gdyż jego wymiary i kształty nie grają żadnej roli w historii, a brak możliwości zmiany swojego lokum (które na domiar złego nie przedstawi nam większych atrakcji) podczas trwania całej gry jest zaskakującym, jak na takich developerów, minimalizmem.

 

The Wandering Fool 

 

Choć w mikroskali wiele elementów rozczarowuje, to w skali makro „Cyberpunk 2077” jest istnym arcydziełem i symbolem, wspomnianego wcześniej, nowego rozdania w cyfrowej rozrywce. Wystarczy wyjść pierwszy raz na otwartą przestrzeń by zrozumieć o czym mówię. Night City żyje i ma się dobrze! Można się bawić w wyliczanki, że powierzchniowo „Red Dead Redemption 2” czy „Dziki Gon” są większe, ale życie, które toczy się dookoła – nie tylko po horyzont, ale też prosto w górę –podczas naszej przygody zapiera dech w piersiach (badumtss!). Ozłocone zachodzącym słońcem, pobliskie pustkowia, granat nocnego, gwieździstego nieba rozpraszany światłem olbrzymich hologramów, na których szczerzą się do nas najbezczelniej przemyślane reklamy, zgiełk na skrzyżowaniach w godzinach szczytu, ruch na bazarach czy w centrach handlowych zbudowanych w cieniu korporacyjnych molochów, możliwość obejrzenia bloczku informacyjnego w windzie wiozącej nas na różne poziomy megabloku czy fakt, że każda dzielnica, przecznica i zaułek różnią się od siebie wizualnie w każdym, najdrobniejszym detalu... Mógłbym sadzić tu wyliczankę przez dziesięć stron, jednak myślę, że z grubsza rozumiecie już mój zachwyt nad budową tego świata. Oczywiście również w tej materii widzę pewne dziury. Przykładowo, poruszanie się samochodem po mieście doprowadza do szewskiej pasji i nie mam tu na myśli stania w korkach. Fizyka jazdy w samochodach jest bardzo niedopracowana – nasz pojazd w jednej chwili potrafi złapać ekstremalną nadsterowność, by za chwilę wpaść w podsterowność i walnąć ostatecznie w betonową ścianę. Nie widzę też do końca sensu w wydawaniu setek tysięcy €$ na coraz to nowsze fury, które są nam oferowane z biegiem czasu przez fixerów, ponieważ wypełniając poszczególne zadania poboczne można otrzymać w ramach nagrody na prawdę wspaniałe maszyny (chociaż to sprawa indywidualna – kogoś zabawa w kolekcjonera może cieszyć). Co śmieszniejsze, sytuacja z modelem jazdy zmienia się o 180 stopni jeśli wsiądziemy na motor lub zaczniemy szusować po piaskach pustkowi w specjalnych wyścigowych wozach nomadów. Gdy złapiemy trochę wprawy w sterowaniu, możemy pędzić przed siebie z uśmiechem na twarzy i adrenaliną w żyłach, zjadając zakręty jak, nie przymierzając, wczorajszego Hawt Dawga. Oczywiście imersję nieco łamie fakt, że prawie każdy zaczepiony przez nas przechodzień zbywa nas jednym skryptowanym zdaniem, a spora większość budynków de facto nie jest możliwa do zwiedzenia, ale nie niszczy to według mnie perspektywy całego planu. Na poważnie zabawę zepsuć potrafi za to NCPD – nie z powodu stania na straży prawa i obowiązku wlepienia nam mandatu za nieodpowiednią prędkość w terenie zabudowanym. Kod odpowiedzialny za decyzyjność funkcjonariuszy oraz ich aggro range to jest nieśmieszny żart niestety. Bez chwili zastanowienia wskazuję ten element jako coś, co może zepsuć fantastyczny odbiór przedstawionego świata. Jeżeli mogę zniszczyć na oczach patrolu tuzin barierek i sygnalizację świetlną, a potem dostać kilka strzałów w plecy tylko za to, że za blisko stoję, to coś jest tu nie tak. Po prostu.

 

Screen z gry "Cyberpunk 2077" (źródło: rozgrywka własna)
 

Would you live in peace as Mr. Nobody or go down for all times in a blaze of glory? 

 

Nie możemy zapominać, że nasz V jest najemnikiem i jego pracą jest wykonywanie zadań, które w miażdżącej większości przypadków nie idą za rączkę z literą prawa. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo, ale to bardzo mile zaskoczony jakością, jaką prezentują nam kontrakty zlecane przez fixerów z różnych dzielnic, że o świetnie skonstruowanych zadaniach pobocznych na razie nie wspominam. Jestem niemal na 100 procent pewien, że każde większe zlecenie można rozwiązać na ok. trzy sposoby – zatem również tutaj twórcy plusują w sandbox'owym podejściu do tematu. Gra wręcz zachęca nas do tego byśmy przystanęli chwilkę nad problemem i opracowali plan, najlepiej pasujący do ścieżki rozwoju naszej postaci. By być szczerym, na początku nie doceniłem tego układu, no i musiałem potem zainwestować 100 000 €$ w chip resetujący perki przypisane pod nasze główne umiejętności, tj. inteligencji, budowy ciała, refleksu, zdolności technicznych, opanowania. Jasna sprawa, na niskim poziomie trudności możemy sobie rozwiązać każdy problem kowbojską szarżą, zgarnąć loot i nagrodę, a potem powtórzyć ów proces jeszcze kilkadziesiąt razy. Może kogoś faktycznie będzie to bawiło, nie oceniam. Ja wolałem wchłaniać klimat każdej akcji na wyższym poziomie trudności i w należytym skupieniu. Chociaż nadmienię, że przy skrupulatnym podejściu do rozgrywki i nabijaniu sobie punktów doświadczenia różnymi interwencjami, jakich przeprowadzić można multum na swej drodze, gra dość szybko zaczęła wydawać mi się trochę za prosta nawet przy podjęciu decyzji o cięższej przeprawie. Pamiętam, że podobny „problem” napotkałem w „Falloucie 4”, gdzie niebezpieczeństwo ze strony wrogów było już nikłe od pewnego momentu, a do przodu popychała mnie tylko chęć poznania historii.  

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Aragorn136
3 dni temu

Absolutnie rewelacyjna recenzja! Pod każdym względem.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

GieHa
1 dni temu

Baardzo dziękuję i liczę przede wszystkim na to, że chociaż trochę udało mi się uchwycić dualizm tej całej sytuacji, gdzie jednak wciąż znajduję więcej plusów.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora GieHa

 -

"The Painscreek Killings" – True Detective? - Recenzje gier

„Niech mi pan powie: jakie jest przeciwieństwo ludzkiego działania?”– Cytat ten pochodzi z jednego z moich ulubionych opowiadań detektywistycznych i świetnie streszcza (w większości) meritum produkcji, zaproponowanej nam przez EQ Studios.

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"Carrion" – Spaghetti alla horrorara - Recenzje gier

Swego czasu, na przykładzie słabego „Agony”, opisywałem niewdzięczny proces powstawania ambitniejszych produkcji indie, który (za sprawą braków budżetowych, niedotrzymywania deadline’ów, niespójności konceptu etc.) dość często kończy się dla twórców niepowodzeniem. Bardzo się cieszę, że w tym roku mogę zaprezentować Wam tytuł, który prezentuje zgoła odmienny schemat powstawania takiego „średniaczka” w branży.

 -

"Resident Evil 3 Remake" – Dr House of the Dead - Recenzje gier

Każdy z nas ma jakąś ulubioną cząstkę w wielu dziedzinach życia, do której przywiązuje podświadomie większą wagę – zespół muzyczny lub sportowy, książka, reżyser, kolor czy danie. Każdy gracz ma zatem tę ukochaną grę, do której nostalgiczne uczucie nie zostało zasypane piaskami czasu ani wypchnięte przez inne obowiązki i zainteresowania – natomiast każdy gracz lubiący gatunek horroru ma taki jeden tytuł, w którym po prostu przeraził się od pierwszego wejrzenia...

 -

"Star Wars Jedi: Fallen Order" – To, co na drodze, staje się drogą - Recenzje gier

„Gwiezdne Wojny” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych franczyz Świata. W 1977 roku George Lucas, przedstawiając widzom pierwszą część oryginalnej trylogii, zmienił nie tylko oblicze fantastyki naukowej (prawda, że niezbyt „naukowej” w tym przypadku), ale i całego kina. To wówczas zaczął się rozkręcać boom na wszelkie teasery, plotki czy spekulacje odnośnie kolejnych filmów. Powstał olbrzymi fandom, którego zasięg pokonał ostatecznie wszelakie bariery geopolityczne na Świecie. Wybory, zmagania i słowa bohaterów „Star Wars” stały się „Mocą”, która otaczała szarych ludzi w ich zwykłym, codziennym życiu (nawet tych, których raczej nie bawił cosplay na wszelakich spendach).

Polecamy podobne artykuły

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

Odwiedzin: 843

Autor: pjArtykuły o grach

Komentarze: 3

Oczekiwany "Cyberpunk 2077" z oficjalnym zwiastunem i datą premiery. Jest na co czekać! - Artykuły o grach

Konferencja prasowa Xboxa na tegorocznych targach E3 w Los Angeles miała wiele ciekawych momentów, lecz jeden z nich był szczególny, bo dotyczył pewnej gry. Gry, o której zrobiło się głośno już dużo wcześniej. To „Cyberpunk 2077” – produkcja studia CD Projekt RED, czyli ludzi odpowiedzialnych ze trylogię o „Wiedźminie”. Jej mający premierę 9 czerwca zwiastun obejrzało do dnia napisania poniższego artykułu ponad 4 mln internautów. Nic dziwnego. Przeczuwamy, że ta gra rozgromi konkurencję, i będzie czymś wielkim!

 -

Dziwne akcje w Night City, czyli "Cyberpunk 2077" z bugami! - Artykuły o grach

Po premierze (10 grudnia 2020) oczekiwanej gry rpg "Cyberpunk 2077", studio CD Projekt Red miało powody do radości. Krytycy byli zachwyceni wersją na PC, chwaląc m.in. fabułę. A później produkcja zaczęła spadać w przepaść. Użytkownicy konsol starszej generacji czuli się bowiem oszukani. Zamiast odpalić rakietę, uruchomili dziurawy samolot. Okazało się, że poruszanie się po Night City wymaga nie lada cierpliwości. Ilość bugów na metr kwadratowy podobno przekracza normę, stąd oceny graczy są miażdżące. Redzi obiecali, że oddadzą kasę (grubo przeszło 200 zł), ale czy to usatysfakcjonuje fanów? "Cyberpunk 2077" już nie jest dostępny w sklepie Sony, ale na YouTubie publikowane są liczne gameplaye, gdzie można "podziwiać" zaskakujące, dziwne glitche i reakcje graczy. Część błędów irytuje, inne z kolei są dość zabawne: od skaczącego bohatera jak Super Mario po znikające w asfalcie auta. Zobaczcie zmontowany materiał, na którym wybrano 50 takich momentów!

 -

"The Evil Within 2" – I'm walking in nightmare! Whoa oh! - Recenzje gier

Jestem prostym graczem starej daty i ufam swej intuicji podczas doboru odpowiedniego dla mnie tytułu. „Shinji Mikami, gra wideo, sequel kapitalnego survival horroru, strach, psychodela” – to ciąg logiczny wartości dodanej, który według mnie gwarantuje wysoką jakość produktom w branży gier wideo.

 -

Odwiedzin: 2086

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" - Recenzje filmów

„Blade Runner” z 1982 roku, przetłumaczony u nas nie do końca trafnie jako „Łowca androidów” (w filmie użyto nazwy replikanci) to obraz mający dziś status pełnego arcydzieła, które wyznaczyło nowe kierunki w science fiction. Co ciekawe, w dniu premiery nie był zbyt pozytywnie przyjęty i dopiero po latach, gdy pojawiło się kilka jego wersji, łącznie z reżyserską, został okrzyknięty objawieniem, kultowym przedstawicielem swojego gatunku. Jak na jego tle wypada sequel, czyli „Blade Runner 2049”? Czy sprostał oczekiwaniom i śmiało można postawić go na półce obok oryginału?

 -

Oficjalny zwiastun oczekiwanego filmu "Blade Runner 2049"! - Artykuły o filmach

Wreszcie jest. 8 maja pojawił się w sieci trailer do sequela „Łowcy androidów” (1982). Klimat, zdjęcia, muzyka – wszystko prezentuje się wspaniale! Można odetchnąć z ulgą. Utalentowany wizjoner – Kanadyjczyk Denis Villeneuve („Nowy początek”), chyba podołał zadaniu. Po kadrach widać, że kontynuacja kultowego filmu Ridleya Scotta może się udać! Do swojej roli po wielu latach powraca Harrison Ford, a w jako główny aktor występuje popularny Ryan Gosling. Polska premiera 6 października 2017. Fabuła: Oficer policji Los Angeles trafia na ukrywaną informację, która może pogrążyć resztki społeczeństwa w chaosie. Odkrycie to prowadzi go do poszukiwań Ricka Deckarda, byłego łowcy androidów, który zaginął 30 lat temu.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 604

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Wiersz pt. "Coś prawdziwego" - Autorzy/pisarze

Przed Wami kolejny utwór młodego poety, który publikuje na łamach niniejszego portalu. Tym razem opowiada o prawdziwych i szczerych pragnieniach w sztucznej rzeczywistości.

 -

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 3 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oto trzecia i ostatnia część artykułu. Ciekawi starożytnych zagadek? Wsiadajcie na pokład. Płyniemy do Egiptu. A później na wielbłądach ruszamy na płaskowyż Giza, aby ostatecznie odkopać „zasypane piaskiem” tajemnice – istotę, która zbudowała piramidy.

 -

Efekt Mandeli – czym jest i dlaczego może dopaść i Ciebie? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Często miewamy w swoim życiu tzw. deja vu. Jest to odczucie, że dana sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, już nam się kiedyś przydarzyła. Ale ten artykuł będzie poświęcony innemu, chyba jeszcze bardziej niezwykłemu i ciekawszemu pojęciu, czyli efektowi Mandeli. Cóż to takiego?

 -

Odwiedzin: 5443

Autor: aragorn136Erotyka, towarzyskie

Komentarze: 3

O walentynkach słów kilka - Erotyka, towarzyskie

Czternasty dzień lutego – z sondaży wynika, że większość Polaków co najmniej lubi ten magiczny, pełen uczuć dzień, a reszta to zdeklarowani przeciwnicy, jak sami twierdzą: „skomercjalizowanego niepotrzebnego święta”. Zarówno pierwsi, jak i drudzy wyłożyliby na tacy w kształcie różowego lub szarego serca sensowne argumenty na poparcie ich tezy. Bo jest często tak, że prawda leży gdzieś pośrodku.

 -

"Pingwiny z Madagaskaru" – Mam genialny plan panowie - Recenzje filmów

Wyglądają jak małe, kochane przytulanki, ale nie dajcie się zwieść. Tworzą czteroosobowy oddział do tzw. mission impossible. Unieszkodliwią każdego przeciwnika, włamią się do najpilniej strzeżonych miejsc na świecie; uratują kruche, bezbronne istoty i co najważniejsze, wyznają zasadę muszkieterów – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Kto jeszcze ich nie zna, niechaj ze wstydu się spali. To pingwiny: dowodzący Skipper, naukowiec Kowalski, osiłek z „głębokim” żołądkiem Rico i ugodowy Szeregowy, którzy w umysłach panów ze studia DreamWorks powstali.

 -

Odwiedzin: 4405

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Kapitan Phillips" – Kapitan kontra piraci - Recenzje filmów

Gdyby zasugerować się tytułem recenzji, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z filmem przygodowym rozgrywającym się w siedemnastowiecznej morskiej scenerii. Otóż nic bardziej mylnego. „Kapitan Phillips”, mimo zbliżonego miejsca akcji jest trzymającym w bezustannym napięciu, opartym na faktach, dramatem.

 -

Odwiedzin: 2612

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Sex Education" – Gdy nastoletnie hormony buzują - Seriale

Netlflix nie próżnuje. Robi seriale dla różnych grup docelowych. I robi to naprawdę dobrze. Można by w tym miejscu wymienić wiele tytułów, ale skupić należy się tylko na dwóch. Są to: brytyjski „The End of he F***ing World” i animowane, kontrowersyjne„Big Mouth”. Dlaczego akurat te? Ano dlatego, że recenzowana przeze mnie 8-odcinkowa produkcja „Sex Education” jest wypadkową tamtych. Łączą je nieśmiały, wyobcowany bohater; specyficzny humor, oraz przełamywanie tematów tabu.

 -

Jaki jest najlepszy album Coldplay i dlaczego jest to "X and Y"? - Recenzje płyt

Okej, zdaję sobie sprawę, że tytuł jest trochę kontrowersyjny i manipulacyjny. Ja to wszystko wiem. Jednak wszystko wyjaśnię. Spokojnie. Dziś zamienię się w osobistego adwokata tej płyty wydanej przez zespół Coldplay, który chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.

 -

"Kapitan Marvel" – O Captain! My Captain! - Recenzje filmów

Dawno temu, w czasach właściwie zaskakująco odległych, MCU nabierało kształtów z pomocą swoich solowych filmów. Dość schematyczne origin story, ale zgrabnie oparte na charyzmie głównych bohaterów, później stopniowo stawały się bazą do eksperymentów. Gdyby "Kapitan Marvel" wyszła wtedy, mogłaby powalczyć o zaszczytne miano jednego z lepszych marvelowskich widowisk, realizując sprawdzoną formułę, tym razem jednak z żeńską protagonistką i garścią ciekawych pomysłów. Niestety, film Anny Boden i Ryana Flecka spóźnił się o kilka lat.

 -

"Furia" – Z pamiętnika czołgisty - Recenzje filmów

David Ayer, sprawny rzemieślnik z Hollywood, dowiódł, że potrafi jak mało kto, opowiadać o skorumpowanej policji. To właśnie on napisał „Dzień próby” z oscarową rolą Denzela Washingtona i przedstawił stróżów prawa jako „Bogów ulicy” w stylizowanym na paradokument filmie. A teraz zmienia front i towarzyszy żołnierzom. „Furia” to, co prawda, nie pierwsze jego starcie z kinem wojennym (patrz skrypt do „U 571”), ale dopiero tu przejmuje nad całością pełne dowodzenie – i jako reżyser, i scenarzysta. Rezultat?

 -

Nieznana historia średniowiecznej Polski – zamki - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Historycy i archeolodzy zgodnie przyjmują, że zamki na terenie Polski powstawały w okresie średniowiecza. Zdaniem naukowców dawni mieszkańcy naszego kraju dysponowali wystarczająco dobrą techniką, by budować ogromne budowle. Przyglądając się jednak bliżej polskim warowniom, dostrzegamy coś, co w myśl oficjalnej teorii nie powinno istnieć.

 -

Odwiedzin: 6666

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 1

Księżycowe wpływy - Intrygujące

W poprzednim artykule na temat Księżyca wykazałem, że Srebrny Glob jest wyrafinowaną, pozaziemską konstrukcją zbudowaną przez istoty z innego świata. Tym razem, zamierzam przyjrzeć się wpływowi Księżyca na ludzi i zwierzęta.

 -

Odwiedzin: 2421

Autor: pjPrzepisy

Ciasto ze śliwkami - Przepisy

Sierpień to również sezon śliwek węgierek. Warto wówczas przeistoczyć się w cukiernika, by zrobić pyszne, kruche ciasto z tymi owocami. To nic trudnego.

 -

Odwiedzin: 1850

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Magazyn Motowizja - Piękno motoryzacji - Ludzie Youtuba

Magazyn Motowizja to prowadzony przez Szymona Chwaliszewskiego wraz z charyzmatycznym Jackiem Tobolskim kanał, który skutecznie zaraża motoryzacją minionego wieku.

 -

Odwiedzin: 2894

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Edyta Geppert w Chodczu! - Kultura

Świetna informacja dla miłośników talentu Edyty Geppert. Już w niedzielę, 10 listopada, ta znana i podziwiana piosenkarka wystąpi w Chodczu – miasteczku położonym niedaleko Włocławka.

 -

Odwiedzin: 767

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" - Magia drewna, czy warto zagrać w 2020? - Recenzje gier

Dziś, w rocznicę wydania „Nocy Kruka, dodatku do „Gothica II”, cofnijmy się trochę w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

 -

"Kraina lodu" – O zimo piękna, zimo sroga - Recenzje filmów

Witajcie w „Krainie lodu”. Ta nowa produkcja ze stajni Disneya korzysta ze sprawdzonych klasycznych wzorców, będąc zgrabnym połączeniem musicalu, komedii i kina przygodowego. Szczerze: jeszcze nigdy moje oczy nie ujrzały tak pięknej, magicznej, a jednocześnie srogiej zimy w żadnej dotychczasowej animacji.

Nowości

 -

Odwiedzin: 155

Autor: pjFotografia/Malarstwo

Komentarze: 2

Piękna Pani Zima na Kujawach - Fotografia/Malarstwo

Wyglądając przez okno w czwartkowy poranek 7 stycznia, można było wreszcie poczuć się jak w bajce. Zapomnieć o koronawirusie, codziennych troskach i niepowodzeniach. Narodziła się nowa nadzieja w sercu. Taka myśl, że może rok 2021 będzie znacznie lepszy od poprzedniego. Oto bowiem spadł pierwszy śnieg. Biały puch, który w Polsce w ostatnich czasach jest rzadkością. Zobaczcie zatem piękne zdjęcia wykonane na Kujawach, gdzie obecność Pani Zimy w tym dniu jest aż nadto widoczna.

 -

Aurelia i jej "Pseudorany", które zapowiadają debiutancką płytę! - Zespoły i Artyści

Po ciepło przyjętych „Biegunach” oraz „Zimnej Wojnie” artystka Aurelia nie zwalnia i prezentuje utwór pt. „Pseudorany”. Jest to drugi singiel z albumu o tym samym tytule (który ukaże się w roku 2021). Jego premiera odbyła się 14 stycznia.

 -

Odwiedzin: 604

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Ta donica ma twarz i została wykonana za pomocą cementu! - Dom i ogród

Każdy, kto budował dom, dobrze wie, że cement służy do wyrabiania betonu oraz zapraw murarskim. Tymczasem pewien utalentowany pasjonat udowadnia, że wystarczy trochę cierpliwości i sporo wyobraźni, aby cement zastosować inaczej, bardzo kreatywnie. W tym prezentowanym, ciekawie zmontowanym i nakręconym telefonem filmiku (każdy na jego kanale: Cement Craft Ideas trwa mniej więcej 10 minut) pokazuje, jak zrobić oryginalną, barwną donicę do kwiatów, która nie dość, że ma twarz przedstawiciela indiańskiego plemienia, to jeszcze spełnia funkcję mieszkania dla rybek, będąc unikalną ozdobą do ogrodu. Jesteście ciekawi, jakich jeszcze użył materiałów? Obejrzyjcie też inne jego filmy mające nawet po kilka milionów wyświetleń. Przekonacie się, że stare butelki po napojach czy ubrania żony „odnajdą” nowe powołanie!

 -

Percy Fawcett i zaginione cywilizacje Amazonii - Historia

Zapraszam do posłuchania mojej kolejnej audycji (resztę znajdziecie na oficjalnym kanale na YouTubie, czyli Nieznana Historia Świata), w której znowu cofam się w czasie i opowiadam m.in. o fascynujących wydarzeniach, kulturach czy zagadkowych miastach. Tym razem w moim pierwszym materiale roku 2021 chcę Was zapoznać z podróżnikiem i poszukiwaczem przygód, który był inspiracją dla postaci Indiany Jonesa. Otóż w XX wieku pewien brytyjski badacz był przekonany o tym, że amazońska dżungla w przeszłości stanowiła miejsce istnienia cywilizacji. Percy Fewcett, bo o nim właśnie mowa, przemierzał nieprzebyte lasy brazylijskie celem odnalezienia dawnych miast. Na początku nikt mu nie wierzył, ale dzisiaj można z całą pewnością powiedzieć, że poszukiwania mężczyzny były warte poniesionego trudu. Są dowody na to, że Zaginione Miasto Z istniało naprawdę. Świadczą o tym chociażby ślady po groblach i drogach, malowidła oraz ceramika. Losy Fawcetta, który był także brytyjskim wojskowym i oficerem artylerii przedstawił reżyser James Gray w swoim klimatycznym filmie przygodowym z 2016 roku (Percy miał tam twarz Charliego Hunnama). Fawcett miała obsesję na punkcie zaginionej cywilizacji Amazonii. W połowie lat 20. wyruszył na swoją ostatnią wyprawę i słuch po nim zaginął...

 -

Odwiedzin: 1250

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 3

10 najlepszych i najgorszych filmów z premierą w roku 2020! - Artykuły o filmach

Mamy już styczeń roku 2021, czas więc wybrać najlepsze i najsłabsze filmy, które można było obejrzeć przez 12 poprzednich miesięcy. Nie działo się za wiele ze względu na pozamykane przez całe miesiące kina, widzowie mieli jednak alternatywę w postaci serwisów streamingowych. Wiadomo, że numerem jeden wśród „złoli” był koronawirus, natomiast odwagą zabłysnął… Borat (zagościł nawet na jednej z list; ciekawi jesteście, na której?). A jakim tytułom filmowym można dać złoty medal, a które strącić na dno przepaści? Selekcji dokonali wspólnie recenzenci: Przemysław Jankowski (Aragorn136) i Bartłomiej Pasiak (bonopasiak).

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 1456

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

 -

"Carrion" – Spaghetti alla horrorara - Recenzje gier

Swego czasu, na przykładzie słabego „Agony”, opisywałem niewdzięczny proces powstawania ambitniejszych produkcji indie, który (za sprawą braków budżetowych, niedotrzymywania deadline’ów, niespójności konceptu etc.) dość często kończy się dla twórców niepowodzeniem. Bardzo się cieszę, że w tym roku mogę zaprezentować Wam tytuł, który prezentuje zgoła odmienny schemat powstawania takiego „średniaczka” w branży.

 -

Odwiedzin: 767

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" - Magia drewna, czy warto zagrać w 2020? - Recenzje gier

Dziś, w rocznicę wydania „Nocy Kruka, dodatku do „Gothica II”, cofnijmy się trochę w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.094

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję