O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"The Evil Within 2" – I'm walking in nightmare! Whoa oh! - Recenzje gier

Jestem prostym graczem starej daty i ufam swej intuicji podczas doboru odpowiedniego dla mnie tytułu. „Shinji Mikami, gra wideo, sequel kapitalnego survival horroru, strach, psychodela” – to ciąg logiczny wartości dodanej, który według mnie gwarantuje wysoką jakość produktom w branży gier wideo.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (406 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
405
Czas czytania:
597 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (406 pkt)
Dodano:
332 dni temu

Data dodania:
2017-10-24 18:42:50

The Evil Within 2” to kontynuacja udanego projektu z 2014 roku, którego ojcem (podobnie jak w przypadku pierwszej części) jest wizjoner rozrywki komputerowej – Shinji Mikami, przewodzący obecnie studiu Tango Gameworks. Akcja rozgrywa się trzy lata po wydarzeniach poznanych w „The Evil Within”, kiedy to ponownie wcielamy się w postać Sebastiana Castellanosa, który stał się już eks-detektywem policji w Krimson City. Po koszmarnym wprowadzeniu (chodzi o śnienie, a nie o jakość tegoż wprowadzenia) budzi się on gwałtownie przy stoliku, w jakimś barze. Mimo delikatnego oszołomienia, nie umknął uwadze naszego bohatera fakt, że jest on obserwowany przez dwójkę cosplayerów „Matrixa” najbardziej rzucających się w oczy agentów na kuli ziemskiej. Okazuje się, że dowodzi nimi Juli Kidman (doskonale znana z „jedynki”, również za sprawą dwóch dodatków), będąca aktualnie przedstawicielem Mobiusa i posiadająca informację o córce Sebastiana, którą ten uważał za zmarłą. Przekazanie wiadomości nie było rzecz jasna aktem dobrej woli ze strony potężnej organizacji (termin: „czystość intencji wielkich korporacji” nie figuruje u Mikamiego), a jedynie koniecznością. Mobius wykorzystywał córkę byłego gliny jako swoisty katalizator przy tworzeniu nowej wersji STEM'u (programu biologiczno-chemiczno-wirtualnej rzeczywistości), a ów „katalizator” pewnego razu zniknął we wnętrzu programu, który od tego momentu zaczął się sukcesywnie rozpadać. Najoptymalniejszym i najbardziej wyrachowanym wyjściem z pogłębiającego się kryzysu było zagranie w czułe struny złamanego, ojcowskiego serca i wywarcie na Castellanosie presji, by ten – jako „specjalista” – ponownie zanurzył się w odmętach STEM'u i uratował swoją córkę (przy okazji ratując oczywiście całe przedsięwzięcie).

 

Screen z gry

Screen z gry "The Evil Within 2" (źródło: youtube.com)

 

Linia fabularna różni się znacząco od pierwowzoru, a to z pewnością efekt przekazania samej „reżyserki” w ręce Johna Johanasa (wcześniejszą część reżyserował sam Mikami). O ile w „jedynce” rozgrywka dosłownie „zwalała nam na głowę” zaskakującą i enigmatyczną do granic pojmowania historię, tak w tym przypadku postawiono raczej na standardowe i ułożone tempo przedstawienia opowieści – na pewno najważniejszym czynnikiem decydującym o takiej konstrukcji fabuły był fakt, że większość z nas zapoznała się już z „TEW”,  więc powielanie (jakby nie patrzeć: „dość świeżego”) schematu nie zyskałoby odpowiedniego efektu. O wiele większa przejrzystość opowieści daje jednak odbiorcom możliwość skupienia swej uwagi na samych bohaterach – nie rozprasza nas już nowatorskie (warto to od razu podkreślić) podejście do zabawy, bo jesteśmy już w pewnym stopniu zaznajomieni z mechaniką świata STEM'u.

Mając na względzie powyższy fakt, twórcy postanowili dać nam większą swobodę działania, gdy już po pierwszej godzinie grania trafiamy do miasteczka UNION. Jest to miejsce zupełnie różne od wysoce zurbanizowanego miasta znanego z pierwszej części – nie spotkamy się tu z drapaczami chmur czy highway'em, lecz z domkami jednorodzinnymi, otoczonymi zielenią (sielsko, gdyby nie zwracać uwagi na wszędobylskie, pokraczne stwory masakrujące tu i ówdzie zwłoki jakiś nieszczęśników). Kosmetyczne zabiegi to wszak tylko cząstka zmian, bo samo miasteczko okazuje się być dość sporym i nieliniowym theatrum dla naszych działań. Każdego, kto sobie teraz zaczął rozmyślać o stugodzinnych wojażach po mapie wyrwę z letargu i zaznaczę, że sam pomysł żywo mi przypomina coś na kształt multiple backtracking location, z którym miałem styczność w tegorocznym „U4: Zaginione Dziedzictwo” – duża lokacja (którą odwiedzamy na danym etapie gry), skrywająca wiele zadań liniowych i dająca graczowi możliwość wyboru własnej drogi w ich wykonywaniu (czyt. najpierw poszukam dobrego loot'a w wagoniku, a dopiero potem zobaczę, co też takiego kryje się w garażu, na końcu ulicy). W moim odczuciu ten patent okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż realizując własny pomysł na rozwiązanie konkretnego problemu (mniejszego bądź większego) i wpływając dzięki temu choćby w maleńki sposób na samą rozgrywkę, utożsamiamy się bardziej z prowadzoną przez nas postacią, a to pogłębia imersję.

 

Screen z gry

Screen z gry "The Evil Within 2" (źródło: youtube.com)

 

Podobnie sprawa ma się z udźwiękowieniem poszczególnych lokacji, w których przyjdzie nam się mierzyć z przeciwnościami. Nawet będąc na otwartym terenie (co zawsze pozwala na spokojniejsze ocenianie perymetru), usłyszymy wielokrotnie oddalone, potępieńcze wycie zatopione gdzieś w mroku lub niepokojące i nieartykułowane odgłosy, nawiedzające łączność radiową pomiędzy szumami. Dla każdego, kto pamięta pierwsze „Residenty” lub „Silent Hille”, takie zabiegi będą miały dodatkową wartość sentymentalną. Jednak już same utwory muzyczne nie pozwalają się zapamiętać i nie potęgują klimatu podczas rozgrywki (no dobrze, jest jeden malutki track, chociaż znamy go dobrze z „The Evil Within” – więc ciężko zapisać go na tegoroczne konto developerów).         

 

Galeria zdjęć - "The Evil Within 2" – I'm walking in nightmare! Whoa oh!

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 49 dni temu

liczba odwiedzin: 624

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 196 dni temu

liczba odwiedzin: 737

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 528 dni temu

liczba odwiedzin: 810

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 603 dni temu

liczba odwiedzin: 551

Polecamy podobne artykuły

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 771 dni temu

liczba odwiedzin: 911

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 1037 dni temu

liczba odwiedzin: 1854

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 1303 dni temu

liczba odwiedzin: 3622

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1904 dni temu

liczba odwiedzin: 2110

autor:Surgeon(510 pkt)

utworzony: 610 dni temu

liczba odwiedzin: 930

autor:bartoszkeprowski(1722 pkt)

utworzony: 598 dni temu

liczba odwiedzin: 742

Teraz czytane artykuły



autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 332 dni temu

liczba odwiedzin: 405

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1737 dni temu

liczba odwiedzin: 1948

autor:aragorn136(3563 pkt)

utworzony: 1177 dni temu

liczba odwiedzin: 1535

autor:bartoszkeprowski(1722 pkt)

utworzony: 788 dni temu

liczba odwiedzin: 1331

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2158 dni temu

liczba odwiedzin: 159907

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2173 dni temu

liczba odwiedzin: 94016

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 1773 dni temu

liczba odwiedzin: 29129

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1870 dni temu

liczba odwiedzin: 323121

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1765 dni temu

liczba odwiedzin: 3551

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1024 dni temu

liczba odwiedzin: 1101

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 858 dni temu

liczba odwiedzin: 9723

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 217 dni temu

liczba odwiedzin: 658

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1449 dni temu

liczba odwiedzin: 2816

autor:kulak4(813 pkt)

utworzony: 629 dni temu

liczba odwiedzin: 960

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 702 dni temu

liczba odwiedzin: 2616

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1193 dni temu

liczba odwiedzin: 1218

autor:lukasz_kulak(837 pkt)

utworzony: 1463 dni temu

liczba odwiedzin: 4615

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2188 dni temu

liczba odwiedzin: 9854

autor:aragorn136(3563 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 119

autor:Daniel Drozdek(152 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 221

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 1773 dni temu

liczba odwiedzin: 29129

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 49 dni temu

liczba odwiedzin: 624

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 772 dni temu

liczba odwiedzin: 968

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2188 dni temu

liczba odwiedzin: 9854

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 686 dni temu

liczba odwiedzin: 892

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 528 dni temu

liczba odwiedzin: 810

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.508

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję