O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Until Dawn" – W schronisku nikt nie usłyszy Twojego krzyku - Recenzje gier

Slasher to swoista pochodna horroru filmowego. W zasadzie to jego uproszczona forma, stawiająca na eskalację jego najprymitywniejszych części składowych, tj. krwi, wnętrzności, kurczącej się w postępie geometrycznym liczby bohaterów czy ekspozycji lokacji, będącej punktem odniesienia dla fabuły.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (406 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 857
Czas czytania:
2 299 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (406 pkt)
Dodano:
1037 dni temu

Data dodania:
2015-11-19 10:21:24

Zrodził się w łonie intrygującego artyzmu („Psychoza”), dorastał wraz z poruszającą wyobraźnię estetyką („Koszmar z Ulicy Wiązów”), a potem wykształcił się w specjalizacji „ataku na fobie wyselekcjonowanej grupy wiekowej” („Krzyk”). Mimo to musiał pogodzić się z faktem, że jego lata świetności dobiegły końca i od teraz będzie musiał stać się wyrobnikiem w korporacji „Jucha, Flaki & Szmal”.

 

Po 1996 roku ten prosty (nie: „prostacki”) pomysł na kino, który dawał jednak szansę na rozwinięcie mniej lub bardziej odważnym innowacjom, przeistoczył się w maszynkę do doraźnego zarabiania pieniędzy – prostującą przy tym siłą każdy zwój mózgowy widza. Jednak wraz z rozwojem technologicznym sprzętu komputerowego, a co za tym idzie – również gier, slasher (jak również inne podgatunki filmowe wrzucone przez X Muzę w nurt typowości) dostał szansę odrodzenia. Jako pierwsze wykorzystało ją brytyjskie studio Supermassive Games i ich pierwszy głośny tytuł – „Until Dawn”.

 

Powyższy PS4 exclusive opowiada o grupie młodzieży. Imprezuje ona w schronisku należącym do rodziców trójki z bohaterów. Paru „zmelanżowanych” nastolatków amerykańskich, jak to bywa w zwyczaju, okrutnie zażartowało (czyt. wystawiło na pośmiewisko okularnicę zakochaną w znajomym „macho”) z koleżanki, która najmniej pasowała do „paczki”. Ta oczywiście wybiega – ze łzami w oczach i nienawiścią do świata – z przytulnej posiadłości w ciemny las i ujemną temperaturę. Jej siostra dowiadując się, co się stało, wyrusza na poszukiwania (wspominając przedtem znajomym, co sądzi o ich zachowaniu). Reszta naszej chwackiej drużyny to (jak zauważyłem wcześniej) typowa „nieczuła, snobistyczna i szydercza amerykańska młodzież”, więc właściwie bez mrugnięcia okiem pozwala dwóm siostrom pałętać się samym po nocy, w głuszy podczas śnieżycy. Jak się potem okazuje, po dziewczynach ginie wszelki ślad. W rok po traumatycznych wydarzeniach ta sama grupa postanawia zorganizować wspólną imprezę, mającą na celu dodanie otuchy Joshowi, który nadal przeżywa stratę rodzeństwa. W tym samym przeklętym miejscu...  


Tutaj zaczyna się faktyczna fabuła. Uspokoję tylko wszystkich, którzy już starają się uciec przed „plaszczakiem” banału: fabuła „Until Dawn” (a na pewno jej większość) jest fundamentem sukcesu gry. Oczywiście, ma rdzeń kina grozy „kategorii B”, ale twórcy obudowują go mrocznym i nieprzeniknionym klimatem tuzów gatunku. Wnikliwi adoratorzy wszelkiej istoty horroru przejadą się piekielnym rollercoasterem po pandemonium sław. Będziemy niejednokrotnie czuli osaczenie rodem z „Dead Space”, przytłoczenie grozą z pierwszych „Residentów”, ujrzymy trochę krwawej perwersji „Saw”, pokrętności „The Evil Within” czy nawet momenty narracji à la „Lśnienie” Kubricka. Powyższa (ok. dziesięciogodzinna) „przejażdżka” podzielona jest na rozdziały, te z kolei są wieńczone sesjami z przenikliwym psychoanalitykiem, które na pierwszy rzut oka wydają się być oderwanymi od formalnie przedstawionej rzeczywistości – tyle najwięcej mogłem o nich powiedzieć by nie „spoilerować” tej sekcji. 
 

Mechanika rozgrywki, na którą boom zapoczątkował świetny „Heavy Rain”, to „interaktywny film” wymagający od gracza determinowania drogi fabularnej za pomocą systemu QTE (Quick Time Events). Oznacza to, że każdy wybór, do którego dokonania zostaniemy zobligowani, będzie miał konsekwencje dla losów bohaterów i finału opowieści, a system „Efektu Motyla” pozwala naturalnie ukończyć grę na wiele sposobów. Część tej konwencji w „Until Dawn” została rozwinięta. Mamy wpływ na dzieje większej ilości postaci, QTE są trochę bardziej widowiskowe (nie: „wymagające”) i dodano wybory dialogowe wpływające na specjalne wskaźniki relacji między poszczególnymi osobami, jak również na personalną charakterystykę każdej postaci. Wszystkie te czynniki udanie zatopiono w gęstej jak smoła, naszpikowanej licznymi jumpscare'ami atmosferze, z której co rusz wyłania się mozaika interpretacji, niedomówień i „najzwyklejszego” strachu. Sam złapałem się w pewnej chwili na tym, że miałem ochotę krzyknąć, podobnie jak jedna z bohaterek: „Mam już dość! Nie chcę dalej zagłębiać się w ten cholerny koszmar, ok!?”. W miarę możliwości poprawiono eksplorację. Tu i ówdzie porozrzucane są kawałki totemów, pozwalające ujrzeć i zinterpretować skrawki przyszłych wydarzeń. Możemy także wyszukiwać przedmioty prowadzące nas przez trzy różne wątki poboczne, będące jednocześnie próbą poszerzenia spectrum odbioru przedstawianej nam historii. Nie ma co liczyć na niebagatelne, pozaliniowe eskapady – po prostu czasem mamy możliwość zejścia z wytyczonej przez fabułę ścieżki, by w niedalekiej lokacji zdobyć jakąś „znajdźkę”. Niby to niewiele, jednak w sytuacji, gdy każdy krok zdaje się być balansowaniem nad krawędzią szaleństwa można darować ten minimalizm. 

 

Galeria zdjęć - "Until Dawn" – W schronisku nikt nie usłyszy Twojego krzyku

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 50 dni temu

liczba odwiedzin: 625

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 197 dni temu

liczba odwiedzin: 738

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 332 dni temu

liczba odwiedzin: 407

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 528 dni temu

liczba odwiedzin: 810

Polecamy podobne artykuły

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 332 dni temu

liczba odwiedzin: 407

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 772 dni temu

liczba odwiedzin: 911

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1904 dni temu

liczba odwiedzin: 2110

autor:Surgeon(510 pkt)

utworzony: 611 dni temu

liczba odwiedzin: 931

autor:bartoszkeprowski(1722 pkt)

utworzony: 598 dni temu

liczba odwiedzin: 743

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 1303 dni temu

liczba odwiedzin: 3624

Teraz czytane artykuły



autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 1037 dni temu

liczba odwiedzin: 1857

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1365 dni temu

liczba odwiedzin: 2526

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2188 dni temu

liczba odwiedzin: 9874

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 191 dni temu

liczba odwiedzin: 380

autor:aragorn136(3563 pkt)

utworzony: 1426 dni temu

liczba odwiedzin: 4395

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1544 dni temu

liczba odwiedzin: 7098

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 960 dni temu

liczba odwiedzin: 2282

autor:aragorn136(3563 pkt)

utworzony: 2269 dni temu

liczba odwiedzin: 4680

autor:lukasz_kulak(837 pkt)

utworzony: 1490 dni temu

liczba odwiedzin: 8869

autor:pj(2084 pkt)

utworzony: 1965 dni temu

liczba odwiedzin: 15057

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2159 dni temu

liczba odwiedzin: 159933

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2188 dni temu

liczba odwiedzin: 9874

autor:aragorn136(3563 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 121

autor:Daniel Drozdek(152 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 223

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 1773 dni temu

liczba odwiedzin: 29132

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 50 dni temu

liczba odwiedzin: 625

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 772 dni temu

liczba odwiedzin: 969

autor:PaM(564 pkt)

utworzony: 2188 dni temu

liczba odwiedzin: 9874

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 686 dni temu

liczba odwiedzin: 892

autor:GieHa(406 pkt)

utworzony: 528 dni temu

liczba odwiedzin: 810

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.598

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję