O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Until Dawn" – W schronisku nikt nie usłyszy Twojego krzyku - Recenzje gier

Slasher to swoista pochodna horroru filmowego. W zasadzie to jego uproszczona forma, stawiająca na eskalację jego najprymitywniejszych części składowych, tj. krwi, wnętrzności, kurczącej się w postępie geometrycznym liczby bohaterów czy ekspozycji lokacji, będącej punktem odniesienia dla fabuły.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (355 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 655
Czas czytania:
2 022 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (355 pkt)
Dodano:
975 dni temu

Data dodania:
2015-11-19 10:21:24

Zrodził się w łonie intrygującego artyzmu („Psychoza”), dorastał wraz z poruszającą wyobraźnię estetyką („Koszmar z Ulicy Wiązów”), a potem wykształcił się w specjalizacji „ataku na fobie wyselekcjonowanej grupy wiekowej” („Krzyk”). Mimo to musiał pogodzić się z faktem, że jego lata świetności dobiegły końca i od teraz będzie musiał stać się wyrobnikiem w korporacji „Jucha, Flaki & Szmal”.

 

Po 1996 roku ten prosty (nie: „prostacki”) pomysł na kino, który dawał jednak szansę na rozwinięcie mniej lub bardziej odważnym innowacjom, przeistoczył się w maszynkę do doraźnego zarabiania pieniędzy – prostującą przy tym siłą każdy zwój mózgowy widza. Jednak wraz z rozwojem technologicznym sprzętu komputerowego, a co za tym idzie – również gier, slasher (jak również inne podgatunki filmowe wrzucone przez X Muzę w nurt typowości) dostał szansę odrodzenia. Jako pierwsze wykorzystało ją brytyjskie studio Supermassive Games i ich pierwszy głośny tytuł – „Until Dawn”.

 

Powyższy PS4 exclusive opowiada o grupie młodzieży. Imprezuje ona w schronisku należącym do rodziców trójki z bohaterów. Paru „zmelanżowanych” nastolatków amerykańskich, jak to bywa w zwyczaju, okrutnie zażartowało (czyt. wystawiło na pośmiewisko okularnicę zakochaną w znajomym „macho”) z koleżanki, która najmniej pasowała do „paczki”. Ta oczywiście wybiega – ze łzami w oczach i nienawiścią do świata – z przytulnej posiadłości w ciemny las i ujemną temperaturę. Jej siostra dowiadując się, co się stało, wyrusza na poszukiwania (wspominając przedtem znajomym, co sądzi o ich zachowaniu). Reszta naszej chwackiej drużyny to (jak zauważyłem wcześniej) typowa „nieczuła, snobistyczna i szydercza amerykańska młodzież”, więc właściwie bez mrugnięcia okiem pozwala dwóm siostrom pałętać się samym po nocy, w głuszy podczas śnieżycy. Jak się potem okazuje, po dziewczynach ginie wszelki ślad. W rok po traumatycznych wydarzeniach ta sama grupa postanawia zorganizować wspólną imprezę, mającą na celu dodanie otuchy Joshowi, który nadal przeżywa stratę rodzeństwa. W tym samym przeklętym miejscu...  


Tutaj zaczyna się faktyczna fabuła. Uspokoję tylko wszystkich, którzy już starają się uciec przed „plaszczakiem” banału: fabuła „Until Dawn” (a na pewno jej większość) jest fundamentem sukcesu gry. Oczywiście, ma rdzeń kina grozy „kategorii B”, ale twórcy obudowują go mrocznym i nieprzeniknionym klimatem tuzów gatunku. Wnikliwi adoratorzy wszelkiej istoty horroru przejadą się piekielnym rollercoasterem po pandemonium sław. Będziemy niejednokrotnie czuli osaczenie rodem z „Dead Space”, przytłoczenie grozą z pierwszych „Residentów”, ujrzymy trochę krwawej perwersji „Saw”, pokrętności „The Evil Within” czy nawet momenty narracji à la „Lśnienie” Kubricka. Powyższa (ok. dziesięciogodzinna) „przejażdżka” podzielona jest na rozdziały, te z kolei są wieńczone sesjami z przenikliwym psychoanalitykiem, które na pierwszy rzut oka wydają się być oderwanymi od formalnie przedstawionej rzeczywistości – tyle najwięcej mogłem o nich powiedzieć by nie „spoilerować” tej sekcji. 
 

Mechanika rozgrywki, na którą boom zapoczątkował świetny „Heavy Rain”, to „interaktywny film” wymagający od gracza determinowania drogi fabularnej za pomocą systemu QTE (Quick Time Events). Oznacza to, że każdy wybór, do którego dokonania zostaniemy zobligowani, będzie miał konsekwencje dla losów bohaterów i finału opowieści, a system „Efektu Motyla” pozwala naturalnie ukończyć grę na wiele sposobów. Część tej konwencji w „Until Dawn” została rozwinięta. Mamy wpływ na dzieje większej ilości postaci, QTE są trochę bardziej widowiskowe (nie: „wymagające”) i dodano wybory dialogowe wpływające na specjalne wskaźniki relacji między poszczególnymi osobami, jak również na personalną charakterystykę każdej postaci. Wszystkie te czynniki udanie zatopiono w gęstej jak smoła, naszpikowanej licznymi jumpscare'ami atmosferze, z której co rusz wyłania się mozaika interpretacji, niedomówień i „najzwyklejszego” strachu. Sam złapałem się w pewnej chwili na tym, że miałem ochotę krzyknąć, podobnie jak jedna z bohaterek: „Mam już dość! Nie chcę dalej zagłębiać się w ten cholerny koszmar, ok!?”. W miarę możliwości poprawiono eksplorację. Tu i ówdzie porozrzucane są kawałki totemów, pozwalające ujrzeć i zinterpretować skrawki przyszłych wydarzeń. Możemy także wyszukiwać przedmioty prowadzące nas przez trzy różne wątki poboczne, będące jednocześnie próbą poszerzenia spectrum odbioru przedstawianej nam historii. Nie ma co liczyć na niebagatelne, pozaliniowe eskapady – po prostu czasem mamy możliwość zejścia z wytyczonej przez fabułę ścieżki, by w niedalekiej lokacji zdobyć jakąś „znajdźkę”. Niby to niewiele, jednak w sytuacji, gdy każdy krok zdaje się być balansowaniem nad krawędzią szaleństwa można darować ten minimalizm. 

 

Galeria zdjęć - "Until Dawn" – W schronisku nikt nie usłyszy Twojego krzyku

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 135 dni temu

liczba odwiedzin: 599

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 270 dni temu

liczba odwiedzin: 326

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 466 dni temu

liczba odwiedzin: 717

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 541 dni temu

liczba odwiedzin: 516

Polecamy podobne artykuły

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 270 dni temu

liczba odwiedzin: 326

autor:pottero(538 pkt)

utworzony: 710 dni temu

liczba odwiedzin: 864

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1842 dni temu

liczba odwiedzin: 2033

autor:Surgeon(487 pkt)

utworzony: 548 dni temu

liczba odwiedzin: 777

autor:bartoszkeprowski(1660 pkt)

utworzony: 536 dni temu

liczba odwiedzin: 676

autor:pottero(538 pkt)

utworzony: 1241 dni temu

liczba odwiedzin: 3455

Teraz czytane artykuły



autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 975 dni temu

liczba odwiedzin: 1655

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 2112 dni temu

liczba odwiedzin: 12144

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 1858 dni temu

liczba odwiedzin: 2901

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 170 dni temu

liczba odwiedzin: 404

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 21 dni temu

liczba odwiedzin: 116

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1808 dni temu

liczba odwiedzin: 309231

autor:dbania(58 pkt)

utworzony: 1308 dni temu

liczba odwiedzin: 3457

autor:matusiak(75 pkt)

utworzony: 1874 dni temu

liczba odwiedzin: 5518

autor:lukasz_kulak(765 pkt)

utworzony: 1255 dni temu

liczba odwiedzin: 4100

autor:marmir83(12 pkt)

utworzony: 1997 dni temu

liczba odwiedzin: 2909

autor:pottero(538 pkt)

utworzony: 646 dni temu

liczba odwiedzin: 991

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1188 dni temu

liczba odwiedzin: 11336

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 1654 dni temu

liczba odwiedzin: 2914

autor:pj(1753 pkt)

utworzony: 807 dni temu

liczba odwiedzin: 904

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2111 dni temu

liczba odwiedzin: 91517

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2111 dni temu

liczba odwiedzin: 91517

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 1459 dni temu

liczba odwiedzin: 5449

autor:aragorn136(3206 pkt)

utworzony: 20 dni temu

liczba odwiedzin: 72

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 270 dni temu

liczba odwiedzin: 326

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 710 dni temu

liczba odwiedzin: 884

autor:PaM(548 pkt)

utworzony: 2126 dni temu

liczba odwiedzin: 9534

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 624 dni temu

liczba odwiedzin: 824

autor:GieHa(355 pkt)

utworzony: 466 dni temu

liczba odwiedzin: 717

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.404

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję