O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Gothic" – Magia drewna! - Recenzje gier

W sierpniu ponownie nastąpi rocznica wydania „Nocy Kruka”, dodatku do „Gothica II”. Cofnijmy się zatem już teraz w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Ahyrion (582 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
4 269
Czas czytania:
6 153 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
Ahyrion (582 pkt)
Dodano:
832 dni temu

Data dodania:
2020-08-19 17:51:30

Grałem odrobinę w drugą odsłonę (niestety problemy techniczne skutecznie zatrzymały mnie nim rozgrywka się na dobre rozkręciła) oraz więcej w trzecią. Postanowiłem więc po latach nadrobić klasyk, bez gogli nostalgii, ale ze zrozumieniem czasów i warunków, w których „Gothic” powstał. Normalnie nie piszę recenzji nawet do dzieł sprzed kilku lat (a co dopiero sprzed dwudziestu), ale w tym wypadku wydaje mi się to ciekawym przedsięwzięciem. Czy obecnie warto zagrać po raz pierwszy w świętość dla starszych graczy? Czy kultowy status jest zasłużony?

 

Poster z gry "Gothic" (źródło: materiały prasowe)

 

Warto rozpocząć od czegoś, co do dziś wyróżnia „Gothica” na tle innych gier, stanowiąc jednocześnie jeden z największych atutów – świat i klimat. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się bardzo sztampowe. W krainie wzorowanej na typowej dla fantasy  średniowiecznej Europie dochodzi do wojny ludzi ze złymi orkami. Nim jednak można przyczepić niemieckiej grze łatkę popłuczyn po Tolkienie, okazuje się, że miejscem akcji jest kolonia karna, do której król ludzkiego państwa zsyła wszystkich skazańców (niezależnie od wykroczenia). Pod stworzoną przez magów energetyczną kopułą mają oni wydobywać magiczną rudę – surowiec niezbędny do prowadzenia dalszej walki. Coś jednak idzie nie tak, bariera wymyka się spod kontroli, a pod nią więźniowie buntują się i dzielą na trzy obozy. Władca nie ma wyjścia, musi zacząć współpracę z odciętymi od świata skazańcami. Pole siłowe otaczające Górniczą Dolinę to droga w jedną stronę, więc nie może sobie pozwolić na wysłanie armii do pacyfikacji skazańców. Rozpoczyna się wymiana dóbr, ale więźniowie nadal chcą wydostać się na zewnątrz. Kolonia to bezwzględne miejsce, pełne kruchych rozejmów, konfliktów interesów, potworów i jeszcze gorszych ludzi. Nie popada jednak w całkowity mrok, ponieważ twórcy dodali całkiem sporo humoru. Znaczna część odzywek nie jest szczególnie wyszukana, ale z drugiej strony w pewnym sensie pasuje to do bandy skazańców, którzy przed trafieniem do Górniczej Doliny mogli być prostymi ludźmi. Twórcy unikają przesadnego patosu, kolonia karna to nie miejsce dla szlachetnych bohaterów, pełno tam bezwzględnych zbirów. Nawet kilku bohaterów, którzy stają się w międzyczasie „przyjaciółmi” postaci gracza, to trochę niejednoznaczne indywidua, które nieustannie kombinują jak najwięcej zyskać.

 

Piranha Bytes nie było dużym studiem, przy tworzeniu swojego cRPGa z otwartym światem musieli iść na wiele kompromisów. Na szczęście w większości przypadków postawili na jakość, nie ilość (szkoda, że twórcy chyba zapomnieli o tym przy trzeciej odsłonie). Kolonia może nie imponować dziś rozmiarem, zwłaszcza przy nieprzerwanej modzie na ogromne połacie terenu, ale zdecydowanie nadrabia to unikatową zawartością. Jednocześnie zgrabnie wykorzystuje wcześniej wspomniane tło fabularne do wyjaśniania swoich kompromisów, dzięki czemu łatwiej jest wczuć się w skórę bohatera. Obszar gry jest logicznie ograniczony przez magiczną barierę, która zabija próbujących się przez nią wydostać więźniów. Problematyczna do dziś skala growych światów, w których pola uprawne przypominają raczej ogródki warzywne, a miastom bliżej do wiosek z wysokimi domami, nie są mankamentami „Gothica”. W Górniczej Dolinie wszystko jest takie jak powinno, w końcu mowa o „niewielkiej” kolonii karnej, a nie o teoretycznie wielkiej krainie, w której trzeba mocno zawieszać niewiarę. Dodatkowo, twórcy pomyśleli o prostych rzeczach, które bardzo pomagają w immersji. Na porządku dziennym są NPCe oburzeni wtargnięciem postaci gracza do ich chaty bez zaproszenia. Świat pierwszego „Gothica” żyje na własnych, w miarę sensownych zasadach.

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: youtube.com)

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: youtube.com)

 

W takie miejsce trafia główny bohater. Kim on właściwie jest? Nikim, dosłownie. Nie wiadomo nic o jego przeszłości, imieniu, nawet o tym za co mógł zostać skazany. Nie dowiadujemy się na początku, że jest jakimś wybrańcem, nie musi dokonać zemsty na jakiś złych gościach, nie ma misji zebrania wszystkich potworków i zdobycia tytułu najlepszego trenera ścierwojadów na świecie, itp. Nie, on jest nikim, przypadkiem otrzymuje na początku list do dostarczenia magom ognia (bo akurat nie było nikogo innego pod ręką) oraz dosłownie dostaje w twarz od pierwszych napotkanych współwięźniów. Mimo bycia w zasadzie „czystą kartą” Bezimienny (nigdy nie może się przedstawić, zawsze ktoś mu przerywa) ma trochę własnego charakteru, który objawia się głównie w odzywkach. Jego kreacja stanowi coś pośredniego między Geraltem z „Wiedźmina” a tworzonym w kreatorze bohaterem.

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: youtube.com)

 

Na początku Bezimienny musi walczyć o przetrwanie oraz znaleźć swoje miejsce w kolonii. Wokół tego wątku krąży na początku fabuła, gracz musi podjąć decyzję do którego obozu dołączy. Pierwsze zadania sprytnie kierują postać do wszystkich trzech, dzięki czemu przed podjęciem decyzji można poznać każde z miejsc. Mają one własny styl i wypadają niejednoznacznie – do dziś trwają sprzeczki fanów o to, który stanowi najlepszy wybór. Warto przed podjęciem decyzji zrobić większość dostępnych zadań potrzebnych do dołączenia, ponieważ pozwalają lepiej poznać obozy oraz zwyczajnie się opłacają (doświadczenia nigdy dość!). Późniejszy wątek główny nieco różni się w zależności od wybranej opcji oraz wpływa na niektóre zadania poboczne. Wpływ początkowego wyboru obozu może odrobinę rozczarować, ale nadal pozostaje to w zadowalającym stopniu rozwiązane. Tym bardziej, że ma związek z rozwojem postaci.

 

„Gothic” pod względem rozwoju postaci to cRPG w starym, dobrym stylu. Bezimienny rozwija atrybuty oraz zdobywa nowe umiejętności (sporo znajdą łowcy, ze zwierzyny można pozyskiwać skóry, pazury, rogi, itp.). Ten system zapewnia sporo swobody, rezygnuje z podziału na jasno określone klasy. Co jednak wyróżnia „Gothica” i nadaje mu pewną iluzję realizmu jest system punktów nauki. Przy awansie na nowy poziom postać nie może tak po prostu podnieść statystyki lub nauczyć się otwierania zamków, musi znaleźć do tego nauczyciela. Ci oczywiście nie robią nic za darmo, trzeba będzie zapłacić bryłkami rudy (stanowiącymi walutę, sporadycznie spotykane monety są pod barierą raczej ciekawostką z zewnętrznego świata) lub wykonać zadanie. Niektórzy nauczyciele związani są z konkretnymi obozami i nie będą chcieli uczyć kogoś z zewnątrz. Trzeba dobrze przemyśleć swoje decyzje, bo nie można dokonywać później zmian, ale dobrze rozwinięty Bezimienny może stać się prawdziwą potęgą. Ten ciekawy system nie jest jednak pozbawiony wad, zdolności nie są zbalansowane. Dziwi kompletny brak tarcz (i co oczywiste zdolności z nimi powiązanych) oraz pewne wynikające z fabuły ograniczenie. Otóż, co może stanowić dla części graczy problem, nie można grać od początku magiem. Możliwość zdobywania magicznych zdolności pojawia się dopiero przy okazji drugiego aktu, do tego momentu można tylko rozwijać bardziej przyziemne zdolności lub chomikować punkty.

 

Screen z gry „Gothic” (źródło: steampowered.com)

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Gothic" – Magia drewna!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
830 dni temu

Świetny tekst! Pamiętam te czasy. To moje dzieciństwo i jedna z ulubionych, kultowych gier. A Jacek Mikołajczak jako Bezimienny – mistrzostwo dubbingu! Pamiętam, jak zobaczyłem go w serialu „Plebania”, a wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to on dubbingował w „Gothicu”. Ale wystarczyło, że się odezwał… I magia wróciła (serial „Plebania” wszedł na inny, lepszy poziom).
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora Ahyrion

 -

Odwiedzin: 3991

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Król Lew" – Lwie Serce - Recenzje filmów

Lew jest królem zwierząt, tak jak szczupak jest królem rzek, a Disney (czy się komuś podoba czy nie) jest królem marek. Obecnie Myszka Miki ma w swoich odzianych w białe rękawiczki dłoniach najpopularniejsze marki. Od Gwiezdnych Wojen i MCU, przez zasoby Foxa, na własnych animacjach oczywiście kończąc. Czarujących od samego początku, na których większość z nas się wychowywała. Zdarzają się niewypały, ale generalnie dorobek amerykańskiego giganta składa się z ponadczasowych historii, które mimo kierowania do młodszej widowni, mogą być atrakcyjne nawet dla tej starszej. Kryje się w tym jakaś magia, zupełnie jak z baśniami, będącymi często bazą dla tworzonych przez Disney’a dzieł. Zabawne jest jednak to, że jeden z ich największych sukcesów nie bazuje na żadnych księżniczkach itp. W 1994 roku postawili na dziką Afrykę, w której nie było miejsca na ludzi. Zamiast tego tchnęli życie w zwierzęta. Nie przedłużając: „Król Lew”.

 -

"Spider-Man: Daleko od domu" – Nie tak daleko - Recenzje filmów

Jak żyć po „Avengers: Koniec Gry”? Jak zejść z tego wielkiego tonu do normalności, ale jednocześnie o tym nie zapomnieć. Po tych wszystkich stratach został pewien oczywisty wybór, superbohater, którego nie da się nie lubić. Nastał czas Spider-Mana, początek i koniec.

 -

Odwiedzin: 2772

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Avengers: Koniec gry" – Coś się kończy, coś się zaczyna - Recenzje filmów

Dawno temu, w zagubionej pośród afgańskiej pustyni jaskini, narodził się bohater. Przy szczęku metalu, z mieszaniny ryzyka i brawury powstał „Iron Man”, który zawładnął sercami fanów jedenaście lat temu, dając początek filmowemu uniwersum na niespotykaną wcześniej skalę. Teraz, gdy do kina trafia „Avengers: Koniec Gry”, cały ten projekt w pewnym sensie zostaje zwieńczony, kończy się bardzo ważny etap kina superbohaterskiego. Nie jest to jednak koniec definitywny, a początek czegoś innego. Jedno jest pewne, obok „Endgame” niełatwo przejść obojętnie.

 -

Odwiedzin: 2668

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Shazam!" – Rodzinny superbohater - Recenzje filmów

Słowa mają moc, ludzkość od wieków przypisuje im niezwykłe znaczenia. O potędze imion oraz nazw można poczytać choćby w Biblii, gdzie pierwszy człowiek Adam nazywa wszystkie stworzenia, tym samym przejmując od Boga władzę nad światem. Poza tym, „na początku było słowo”. Nie są to jednak rozważania natury teologicznej, a przyjrzenie się pewnemu filmowi, w którym kluczowe znaczenie ma jedno słowo. „Shazam”? Nie, tym słowem jest „rodzina”.

 -

Odwiedzin: 4496

Autor: AhyrionSeriale

"Miłość, śmierć i roboty" – Czy w śmierci i robotach jest miłość? - Seriale

„Miłość, śmierć i roboty” to niewątpliwie ciekawy projekt, długo krążący w poszukiwaniu środków do realizacji. Na szczęście znalazł się Netflix, dając szansę Davidowi Fincherowi oraz Timmowi Millerowi. Ich najnowsze dziecko jest antologią krótkometrażowych filmów animowanych (za każdy było odpowiedzialne inne studio), ze wszystkim wadami i zaletami tego typu przedsięwzięć. Różnorodna mieszanka, którą trudno ocenić pod względem treści z uwagi na nierówny poziom. W takim razie, może pod względem animacji każdy odcinek zachwyca? Nie do końca…

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 2159

Autor: adminArtykuły o grach

Komentarze: 1

"Diablo IV" zbliża się... Zobacz długi, mroczny i klimatyczny zwiastun z polskim dubbingiem! - Artykuły o grach

Osadzona w świecie dark fantasy seria RPG „Diablo” od Blizzarda nieźle namieszała na rynku gier, szybko stając się kultową i definiując swój gatunek. Od premiery pierwszej części minęło już ponad 20 lat – w roku 2019 pojawiła się w wersji przeglądarkowej. W „cudownie mroczną” dwójkę zapewne też graliście jak szaleni, poświęcając jej przy swoich PC masę czasu. Ledwo co światło dzienne ujrzało piekielne „Diablo III” (2012), a na horyzoncie galopuje już kolejna odsłona. Kiedy dokładnie przybędzie? Na ten moment nie wiemy (w komentarzach damy znać), ale wiemy za to, że 1 listopada na kanał Diablo PL „wskoczył”, trwający ponad 9 minut (!), trailer czwórki (tego samego dnia ukazał się też zwiastun rozgrywki). I cóż można o nim więcej powiedzieć niż to, że prezentuje się fenomenalnie?! Nie tylko polski dubbing, ale i cała oprawa CGI to miód na nasze żądne demonicznej adrenaliny serca. „Diablo IV” ma być brutalniejsze od poprzednika. Zmianie uległa paleta kolorów i silnik graficzny – wszystko zostało wyrenderowane w 3D. Sama akcja gry rozgrywa się wiele lat po wydarzeniach z „Diablo III”, kiedy to miliony ludzi padły ofiarą zarówno Królestwa Niebios, jak i Płonących Piekieł. W powstałej próżni coraz głośniej słychać jedno, legendarne imię... (!). Tytuł ma ukazać się na PC, PlayStation 4 oraz Xboksa One. Czekacie i zacieracie rączki?

 -

"Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści" – Heroes of Might and Meve - Recenzje gier

CD PROJEKT RED jaki jest, każdy widzi. Firma przeszła już wcześniej do naszej rodzimej historii, gdy w latach dziewięćdziesiątych (jeszcze jako CD PROJEKT) okazała się pierwszą, która tworzyła polskie „oprzyrządowania” do zagranicznych gier (pudełka, instrukcje) oraz pierwszą, która zrealizowała pełnoprawną polską lokalizację zewnętrznego tytułu (gra „Baldur’s Gate” - "Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę").

 -

Rozmawialiśmy z… Wiedźminem! - Wolny czas, przygoda

Geraltem z Rivii, zapytacie? Niemożliwe, wszak on bohaterem fikcyjnym jest, pomyślicie. Ano prawda to. Czyżby zatem jakowyś z dwóch odtwórców roli Rzeźnika z Blaviken chwilę na pogawędkę znalazł? Nie. Z kimś innym my w karczmie byli, mód i wino pili. Z kimś, kto wiedźmiński świat od podszewki zna i dobrze wie, że „zło to zło, mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno...”. Oto pasjonat sagi Andrzeja Sapkowskiego i gier CD Projekt. Człowiek, który sam stworzył strój Białego Wilka. Oto Marcin Skalski.

 -

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu tytułach gry roku) i, w odróżnieniu od wielu innych deweloperów, zamiast za sześćdziesiąt złotych opychać graczom dwugodzinną misję poboczną, za niewiele wyższą cenę dostarczył nieprzyzwoicie rozbudowane rozszerzenia.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 4269

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" – Magia drewna! - Recenzje gier

W sierpniu ponownie nastąpi rocznica wydania „Nocy Kruka”, dodatku do „Gothica II”. Cofnijmy się zatem już teraz w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

 -

Odwiedzin: 7023

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 5

"Tamte dni, tamte noce" – Nigdy Cię nie zapomnę! - Recenzje filmów

Niełatwe zadanie mają twórcy melodramatów, a jeszcze trudniejsze twórcy melodramatów opowiadających o uczuciu pomiędzy osobami płci męskiej. Czyha bowiem na nich wiele pułapek. Mogą wpaść w sidła banału, mogą podążać za wyznaczonymi wcześniej schematami – opowiedzieć historię większą niż życie, w której bohater boryka się z homofobią ze strony otoczenia i brakiem akceptacji rodziny albo, co gorsza ukrywa romans przed własną… żoną. „Tamte dni, tamte noce” to inny film, w pozytywnym znaczeniu oczywiście.

 -

Pierwszy teaser "Star Wars: The Last Jedi"! - Artykuły o filmach

14 kwietnia 2017. Oto jest! Pierwsza zapowiedź oczekiwanego na całym świecie VIII epizodu „Gwiezdnych wojen” pt. „Ostatni Jedi”. Swoją premierę miała na Celebration w Orlando (spotkanie fanów sagi). Co więcej, zaprezentowano także oficjalny plakat filmu. Teaser jest tajemniczy, czuć Moc! A jak Wam się podoba? Czy Rian Johnson nakręcił lepszą część niż J. J. Abrams? Tego dowiemy się już 14 grudnia, kiedy film wejdzie na ekrany polskich kin.

 -

"Zwierzogród" – Lisek z króliczkiem, czyli lekcja tolerancji - Recenzje filmów

Kto jak kto, ale wytwórnie Disney i Pixar potrafią realizować filmy animowane, które jednocześnie rozbawią, wzruszą i nauczą milusińskich ważnych wartości. Tym samym bezustannie ze sobą konkurują. Ta druga pokazała jakiś czas temu pomysłowe „W głowie się nie mieści”, a Disney zaprosił widzów 19 lutego 2016 roku do barwnego „Zwierzogrodu”. I ponownie wspólnie z zebranymi na sali kinowej dziećmi i ich rodzicami śmiałem się głośno i podziwiałem niezwykle precyzyjną, dopracowaną do perfekcji animację (łącznie z każdym włoskiem na futerku).

 -

Odwiedzin: 1801

Autor: pjKultura

Międzynarodowy Dzień Teatru 2017 – krótkie podsumowanie - Kultura

27 marca 2017 roku odbyły się już 56. obchody Międzynarodowego Dnia Teatru. Z tej okazji również w Polsce nie zabrakło ciekawych wydarzeń, sztuk teatralnych i innych uroczystych momentów. W artykule podsumujemy ten dzień, opisując, co na tę okazję przygotowano w kilku wybranych miastach oraz przypomnimy parę ważnych informacji na temat tegoż podniosłego święta.

Nowości

 -

Poronin, Zakopane, Kraków – czym późną jesienią zachwyca ta południowa trójca? - Ciekawe miejsca

Listopadowy mrok. Pobudka o 4.00 nad ranem. Prawie 6 godzin jazdy. Ale i tak młodzież z Kujaw była zachwycona wycieczką na południe Polski. Być może nie jest to najlepszy czas, aby odwiedzić Poronin, Zakopane i Kraków – grudzień czy styczeń byłyby lepszymi miesiącami, ze względu na zimową aurę i większy mroźny „survival”. Jednak, jak pokazują zdjęcia zaprzyjaźnionego z naszym portalem nauczyciela, nawet w połowie listopada, tamtejsze tereny i zabytki prezentują się przepięknie – górski, południowy klimat aż się z nich wylewa!

 -

Lika i Antek Smykiewicz razem? "Nie pytaj". Posłuchaj! - Zespoły i Artyści

Czasem w świecie muzyki dojdzie do ciekawego spotkania. Zaiskrzy. I wtedy dwoje artystów spłodzi fajne „dziecko”. Oczywiście to muzyczne, jak w przypadku Liki oraz Antka Smykiewicza. Angelika Wdowczyk, laureatka Szansy na Sukces zaprosiła tego popularnego wokalistę, aby nagrać z nim utwór pt. „Nie pytaj”. O czym wspólnie śpiewają? Dobre pytanie. Poniżej znajdziecie odpowiedź na nie.

 -

Odwiedzin: 115

Autor: adminSeriale

"Jak tu ciemno" i klimatycznie, w tym trzecim "Kruku"! - Seriale

Jak najlepiej wypromować serial, który opowiada mroczną historię rozgrywającą się na Podlasiu? I to taką, która przedstawia trudne śledztwo dotyczące porwania chłopca i jednocześnie osobistą zemstę. Odpowiedź może być tylko jedna. Nagrać utwór, który w pełni odda emocje kłębiące się w głowie bohatera i zajrzeć głęboko w jego duszę, aby przekonać się „Jak tu ciemno”. Tak zrobiono przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami, a raczej rozłożystymi skrzydłami premiery trzeciej serii „Kruka” w Canal+.

 -

"Koniec" nowym początkiem Szymona Pejskiego! - Zespoły i Artyści

Wydaje się, że jak ktoś nazwie swój singiel „Koniec” to będzie oznaczać tylko jedno – koniec kariery. W przypadku Szymona Pejskiego nawet nie ma o tym mowy. Artysta ten wyznacza bowiem nowy początek. Robi to dwa lata pod wydaniu „Piosenek i miłości”, czyli pierwszej płyty. Co ważne i ciekawe, singiel jeszcze przed premierą zdobył uznanie szefów stacji muzycznych w całej Polsce!

 -

Magda Steczkowska w szczerej rozmowie z portalem Altao.pl - Zespoły i Artyści

Wydała 6 solowych albumów. Wykonuje zarówno własne, autorskie piosenki, jak i znane i lubiane covery. Jest matką trzech córek i kochającą żoną. A niedawno wyczarowała „Deszcz”, czyli najnowszy, jakże otulający duszę singiel. Można zatem powiedzieć, że Magda Steczkowska to kobieta spełniona i szczęśliwa, jeżeli chodzi o życie artystyczne oraz rodzinne. Czy faktycznie tak jest, a może wokalistka ma jakieś marzenia? O czym jeszcze opowiedziała Portalowi dla ludzi z pasją? Odkryjcie sami!

 -

Odwiedzin: 124

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"1899" – Choroba morska zagwarantowana - Seriale

Pisać długą, zawiłą, filozoficzną recenzję czy stworzyć krótszy tekst do połknięcia w pigułce. Oto narodziło się pytanie w głowie po seansie (niemalże spirytystycznym) serialu „1899”. Reklamowany jako skrzyżowanie horroru z dramatem historycznym dawał duże nadzieje na coś ponadprzeciętnego, a wyszło niestety przeciętnie, choć są tu sceny przyprawiające o gęsią skórkę i powodującą opad szczeny. Ale nie, to nie to samo, co niemieckie „Dark” od tych samych twórców. Lepiej zatem zapomnieć o recenzji na tysiące słów (taką warto poświęcić „Pierścieniom Władzy”), a skupić się na ogólnych wadach i kilku zaletach.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 3848

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

"Darkwood" – Czarna Koza z Lasu nuci kołysankę dla Tysiąca swoich Młodych - Recenzje gier

Być może to już tradycja, że co jakiś czas natknę się na kilkuletnią grę niezależną, która okazuje się wartą polecenia innym graczom ze względu na swe ponadczasowe zalety. Omawiany tytuł od polskiego Acid Wizard Studio jak najbardziej wpisuje się do tego wzorca, ale docelowy gracz, pragnący czerpać przyjemność z tej rozgrywki, będzie musiał tym razem niepodważalnie spełniać kilka warunków.

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 2031

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Apocalipsis: Harry at the End of the World" – Zrobili nam z gry jesień średniowiecza - Recenzje gier

Gra małego studia Punch Punk Games stawia mnie, jako gracza, w rozterce. Od dłuższego czasu nie widziałem point & clicka z taką klimatyczną oprawą czy udźwiękowieniem i jednocześnie banalną, niekiedy do granic możliwości, króciutką rozgrywką.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.658

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję