O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Home Sweet Home" – Śmiertelna zabawa w chowanego - Recenzje gier

„Home Sweet Home” to pierwszoosobowa gra z gatunku horror, łącząca ze sobą elementy walking simulatora, skradanki i przygodówki. Na tle licznej konkurencji produkcja wyróżnia się osadzeniem akcji w realiach tajskiej kultury i mitologii. Gra została pierwotnie wydana w 2017 roku jako tradycyjny FPS, jednak z czasem twórcy dodali tryb VR, co pozwala w nią grać także przy pomocy hełmu wirtualnej rzeczywistości!

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
entuzjastagier (61 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 419
Czas czytania:
2 859 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
entuzjastagier (61 pkt)
Dodano:
1246 dni temu

Data dodania:
2021-01-18 19:44:10

Głównym bohaterem opowieści jest Tim – mężczyzna zmagający się z traumą po nagłym zaginięciu żony. Pewnego dnia, po nocy topienia smutków w alkoholu, budzi się w nieznanym sobie miejscu, będącym plątaniną klaustrofobicznych korytarzy i pomieszczeń. Próbując znaleźć wyjście z labiryntu, Tim trafia na wyrwaną kartkę z pamiętnika swojej żony. Postanawia więc odnaleźć resztę stron. Nie będzie to jednak proste, gdyż na jego drodze staje mordercza zjawa.

 

Screen z gry "Home Sweet Home" (źródło: materiały promocyjne)

 

Pod względem rozgrywki „Home Sweet Home” nie jest specjalnie oryginalną produkcją. Widać jak na dłoni, jakimi grami twórcy się inspirowali. Od anulowanego dzieła Hideo Kojimy „P.T”, poprzez serię „Outlast” aż po „Alien Isolation”. Gra podzielona jest na niewielkie sekcje. Czasami jest to szereg korytarzy, na którego końcu należy rozwiązać łamigłówkę, a czasami sekcja opanowana przez duchy, patrolujące daną okolicę. Nasza postać nie posiada żadnego ataku, wiec w przypadku zauważenia pozostaje nam jedynie ucieczka i ukrycie się.

 

Etapy z unikaniem przeciwnika są skonstruowane w naprawdę świetny sposób. Zjawa często pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Jest to prosta technika jump scare, jednak twórcy używają jej po mistrzowsku. W wielu grach tego typu momenty są po prostu nadużywane, przez co szybko się nudzą, jednak w przypadku „HSH” napięcie jest zawsze budowane stopniowo, dzięki czemu efekt końcowy jest taki dobry.

 

Screen z gry "Home Sweet Home" (źródło: rozgrywka własna)

 

Sporą zaletą są bardzo dobrze zbalansowane zagadki. Nie jest to gra, w której spędzimy całe godziny nad jedną łamigłówką, ale na pewno nie rozwiążemy ich z marszu. Dodatkową zaletą jest ich losowość. Większość zagadek polega na odszyfrowaniu jakiegoś kodu, jednak przy każdym podejściu generowane są nowe. Nie wystarczy, więc wyszukać rozwiązania w internecie – trzeba się przyłożyć i wysilić szare komórki.

 

Gra jest stosunkowo krótka. Ukończenie jej nie powinno zająć więcej niż 3 godziny. Oczywiście tylko w teorii, gdyż w praktyce przejście niektórych sekcji zajmie nam nieco więcej czasu, czy to ze względu na błądzenie, czy wielokrotne powtarzanie tych samych etapów. Jest to zresztą esencją tej gry. Nasze pierwsze spotkanie z duchem niemal nie pozostawia nam chwili na reakcję. Wchodzimy do pomieszczenia, widzimy krótką scenkę i musimy natychmiast zacząć uciekać w kierunku schronienia. Mało który gracz za pierwszym razem będzie wiedział, gdzie się udać. Gra powtarza ten schemat wielokrotnie. Nagle pojawia się jakaś zagrażająca życiu sytuacja i mamy tylko ułamek sekundy na reakcję, albo czeka nas śmierć. Na szczęście gra jest bardzo szczodra, jeśli chodzi o checkpointy. Niestety ten aspekt wiąże się z największą wadą gry, czyli powtarzalnością. Pod koniec wielokrotne podchodzenie do jakiegoś trudnego momentu przestaje być satysfakcjonujące. Twórcom zabrakło kreatywności i zamiast rzucić w gracza czymś nowym, powtarzają ten sam ograny schemat. Innymi słowy, mimo krótkiego czasu potrzebnego na ukończenie gry, blisko finału pojawia się zmęczenie materiału.

 

Screen z gry "Home Sweet Home" (źródło: materiały promocyjne)

 

Ostatnią rzeczą, którą trzeba poruszyć, jest osadzenie produkcji w realiach tajskiej mitologii. Jest to zarówno zaleta jak i wada. Zaleta, gdyż gra jest przez to szalenie oryginalna. Pamiętacie, kiedy po raz pierwszy sięgnęliście po azjatycki horror i dostrzegliście, jak bardzo różni się on od hollywoodzkich produkcji? Tutaj można doświadczyć tego samego. Niestety wiąże się z tym także wada. Niektóre elementy scenariusza są zbyt hermetyczne. Instynkt gracza podpowiada nam, co mamy zrobić, jednak nie wiemy dlaczego. Można sobie poszukać wyjaśnień w internecie, jednak przydałoby się, aby gra nam nieco lepiej tłumaczyła aktualne wydarzenia i ich znaczenie.

 

„Home Sweet Home” to bardzo udany horror, ze świetną atmosferą, którego twórcom udaje się sztuka, jakiej nie potrafią dokonać twórcy wielu konkurencyjnych tytułów – gra potrafi naprawdę straszyć. W produkcji jest zawartych kilka ciekawych pomysłów i przemyślanych łamigłówek, jednak można odnieść wrażenie, że na końcu twórcom zabrakło pary i zaczęli powtarzać te same schematy. Nie jest to gra idealna, jednak biorąc pod uwagę jej niewielką cenę, każdy miłośnik dobrego komputerowego horroru powinien po tą produkcję sięgnąć.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

*Swoją recenzję zamieściłem na Altao.pl gościnnie. Inne teksty możecie przeczytać na mojej stronie: entuzjastagier.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Home Sweet Home" – Śmiertelna zabawa w chowanego

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora entuzjastagier

Polecamy podobne artykuły

"Gods Will Be Watching" – Kosmiczne Puzzle - Recenzje gier

W zasadzie na świeżo po moim przejściu intrygującego „Don't Escape: 4 Days to Survive”, bliska osoba poleciła mi, abym spróbował swoich sił z kolejnym tytułem o (zdawać by się mogło) podobnej charakterystyce – „Gods Will Be Watching”. Tak jak wiele produktów indie, które akuratnie wam przybliżałem, również ten krąży na rynku od kilku ładnych lat. Gdy na najbardziej znanych platformach cyfrowych czytałem o mieszanych opiniach, które nieprzerwanie rezonują wokół produkcji Deconstructeam i Devolver Digital, brałem pod uwagę, że mogę się najzwyczajniej w świecie rozczarować.

Milito i jego prawdziwy "Home Sweet Sound" - Zespoły i Artyści

Na Altao.pl lubimy wszystko to, co oryginalne! Jak na przykład piosenki, które niby trwają trzy minuty, a wciągają na 30 minut. Mało tego, zaginają czasoprzestrzeń. Są szczere do bólu. A Artysta, który je wykonuje, unosi się ponad wszelką komercję. Do takich utworów należy np. „Home Sweet Sound” – numer podobny tylko z tytułu do słynnego, rockowego „Sweet Home Alabama”. Ale i tak twórcą jest tu chłopak mający ognistą duszę. To Milito!

"Resident Evil 3 Remake" – Dr House of the Dead - Recenzje gier

Każdy z nas ma jakąś ulubioną cząstkę w wielu dziedzinach życia, do której przywiązuje podświadomie większą wagę – zespół muzyczny lub sportowy, książka, reżyser, kolor czy danie. Każdy gracz ma zatem tę ukochaną grę, do której nostalgiczne uczucie nie zostało zasypane piaskami czasu ani wypchnięte przez inne obowiązki i zainteresowania – natomiast każdy gracz lubiący gatunek horroru ma taki jeden tytuł, w którym po prostu przeraził się od pierwszego wejrzenia...

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

"Agony" – Trochę piekło, ale przestało. - Recenzje gier

Ze „średniakami” rynku gier wideo sprawa zawsze jest skomplikowana. Nie mogą one zostać wydane w tempie „ekspresowym”, bo charakteryzują się na ogół dużo większą złożonością niż te mniejsze produkty indie. Jednocześnie nie stoją za nimi wagony pieniędzy, które pozwalają na kilkuletni nawet developing gry (plus: kampanie reklamowe, prezentacje na Expo, etc.) - jak w przypadku produktów AAA. Innymi słowy: im dłużej taki „średniak” jest przygotowywany, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie nieudany. Ironiczna kwestia jest taka, że państwu z polskiego MadMind Studio udało się, na pewnym metapoziomie, zwizualizować przysłowie: „dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”.

"The Evil Within 2" – I'm walking in nightmare! Whoa oh! - Recenzje gier

Jestem prostym graczem starej daty i ufam swej intuicji podczas doboru odpowiedniego dla mnie tytułu. „Shinji Mikami, gra wideo, sequel kapitalnego survival horroru, strach, psychodela” – to ciąg logiczny wartości dodanej, który według mnie gwarantuje wysoką jakość produktom w branży gier wideo.

Teraz czytane artykuły

"Home Sweet Home" – Śmiertelna zabawa w chowanego - Recenzje gier

„Home Sweet Home” to pierwszoosobowa gra z gatunku horror, łącząca ze sobą elementy walking simulatora, skradanki i przygodówki. Na tle licznej konkurencji produkcja wyróżnia się osadzeniem akcji w realiach tajskiej kultury i mitologii. Gra została pierwotnie wydana w 2017 roku jako tradycyjny FPS, jednak z czasem twórcy dodali tryb VR, co pozwala w nią grać także przy pomocy hełmu wirtualnej rzeczywistości!

Inowrocław – miasto soli, zdrowia i zieleni - Ciekawe miejsca

Z cyklu Ciekawe miejsca w regionie i nie tylko, tym razem polecamy Wam wycieczkę do Inowrocławia. Miasto znane jest z Parku Solankowego i uzdrowiskowych tężni.

Oficjalny teaser filmu "Han Solo: Gwiezdne wojny - historie! - Artykuły o filmach

Wreszcie pojawił się oczekiwany teaser (jeszcze nie pełny zwiastun) do kolejnego ze spin-offów sagi "Star Wars" - "Hana Solo". Czy obraz będzie tak dobry jak "Rogue One". Najpierw w tym samym dniu wyszedł krótszy teaser na imprezie sportowej Super Bowl. Nieco później do sieci trafiła ta nieco dłuższa zajawka. Jak poradził sobie Ron Howard, który zastąpił na stołku reżyserskim Phila Lorda i Chrisa Millera i jak zagrał młody Alden Ehrenreich? To ocenimy już niedługo. Premiera filmu 25 maja.

Napływ Żółtej Fali Rockowego Grania: Inwazja Mocy 1995-2000 - Festiwale muzyczne

Lato jest okresem obfitującym w rozmaite wydarzenia plenerowe. Ciepło, długość dnia oraz zazwyczaj ładna pogoda sprzyjają organizacji kulturowych eventów na skalę ogólnokrajową. Nawet w trudnym, pandemicznym czasie mamy możliwość uczestnictwa w wielu letnich trasach koncertowych, takich jak: Letnie Brzmienia, Lato w Plenerze, Lato z radiem czy Żywiec Męskie Granie. Jednak żadna trasa koncertowa, festiwal oraz jakiekolwiek inne wydarzenie muzyczne organizowane w ostatnich latach nie może równać się z organizowaną przez radio RMF FM Inwazją Mocy.

 -

Odwiedzin: 2111

Autor: pjSprzęt

To dopiero ryzyko. Zabójcze gogle VR dla odważnych graczy! - Sprzęt

Palmer Luckey to geniusz – pomyślą jedni. Palmer Luckey to socjopata o czarnym poczuciu humoru – stwierdzą inni. Dlaczego? Otóż dawny założyciel firmy Oculus VR (sprzedał ją Facebookowi), a obecnie pracownik rządu USA wpadł jakiś czas temu na pewien szokujący, acz niesamowity pomysł. I podobno wdraża już go w życie, wyprzedzając scenarzystów serialu „Black Mirror”. Ale o co się rozchodzi panie Ferdku? A o takie specjalne gogle wirtualnej rzeczywistości sąsiedzie, co to sobie założysz na oczy i grasz, a kiedy zginiesz w tej grze, to naprawdę też, aż ci „bańka” pęknie!

Nowości

"Tatuażysta z Auschwitz" – Miłość w piekle (jakby podkoloryzowana) - Seriale

Najpierw była książka. Choć bestsellerowa, to jej autorkę odsądzano od czci od wiary. Zarzucano, że urodzona w Nowej Zelandii Heather Morris kompletnie pominęła historyczno-edukacyjną rzetelność na rzecz ckliwego romansu w miejscu, w którym na miłostki nie było żadnych szans. Wiadomo, że w największym niemieckim obozie koncentracyjnym ginęły całe rodziny, a łącznie zamordowano ponad milion ludzi. Jaki więc mógł być miniserial na podstawie „Tatuażysty z Auschwitz”? Czy to dzieło, które należy szybko wymazać z pamięci? Nie! Ale do wybitnej produkcji telewizyjnej droga daleka.

Kameralnie, z pięknymi wartościami, przeciwko hejtowi! Tak było na gali I Wojewódzkiego Konkursu Plastyczno-Multimedialnego w Smólniku - Fotorelacje

12 czerwca 2024 roku w małej miejscowości odbyła się uroczystość o wielkim znaczeniu – I Wojewódzki Konkurs Plastyczno-Multimedialny o nazwie „Cisza Nienawiści Nigdy hejt! Zawsze heart!”. Do Centrum Integracji Wiejskiej w Smólniku przybyła kujawska młodzież, która wie, jak ważna jest jakakolwiek walka z mową nienawiści. Wystarczy wyrazić swoje zdanie i emocje za pomocą plastycznej wyobraźni. A więc rysunki, szkice, obrazy czy krótkie formy multimedialne. Takie prace zaprezentowali młodzi uczniowie z różnych szkół i za nie zostali docenieni. Poniższe galeria stu zdjęć jest dobrym podsumowaniem całej gali.

"Najniższy człowiek" wspomina kochaną babcię. Można się wzruszyć! - Zespoły i Artyści

Babcie są wspaniałe. Gdy odchodzą, codzienność zmienia barwy na szare. Wie o tym Tomasz Starzyk, który jako „najniższy człowiek” nagrał piosenkę „Dla B.”. 11 czerwca 2024, czyli data premiery owego utworu to jednocześnie czas pięknych wspomnień. To najczulsze opowiedzenie o stracie ukochanej osoby. Tekst chwyta za serducho tak bardzo, że warto mieć pod ręką kawałek chusteczki...

"Zmiana" – Koniec jest początkiem - Recenzje książek

Na początku trzeba wyraźnie zaznaczyć. Poniższa recenzja została napisana z myślą o pewnej grupie osób. Mowa o czytelnikach mających lekturę pierwszego tomu serii „Silos” za sobą. Oczywiście Hugh Howey tak wymyślił kolejną część, by nie zagubił się w niej „świeżak”, jednak mimo zupełnie oddzielnej historii, połączenia są wyraźne. A zatem lepiej doświadczyć „Zmiany” jako człowiek, który jadł już chleb z tego dystopijnego pieca. Czy ta powieść jest równie intrygująca i wciągająca jak poprzednia? Niestety nie, choć są w niej tematy fascynujące i jednocześnie przerażające.

"10 kroków do… śmierci" – opowiadanie inspirowane postacią Lusi Zarembianki - Autorzy/pisarze

"Z każdą sekundą coraz bardziej bezlitośnie docierało do niej, że to nie będzie zwykłe śledztwo. To, na co patrzyła, było obrzydliwe i chore" (Piotr Kuźniak -„Naprawiacz”).

"Trzymaj za rękę" Igę Kozacką, a Iga potrzyma ciebie! - Muzyczne Style

„Trzymaj za rękę” to najnowszy singiel Igi Kozackiej. Piosenka jest refleksją o potrzebie bycia ze swoimi emocjami i próbie nazwania ich. To wołanie o uwolnienie tego, co wewnątrz i pobycie z niewyrażonymi tęsknotami. To także piosenka o znaczeniu wsparcia i budowaniu bliskości i zaufania. Inspirowana stylem Alicii Keys.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 2114

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Dead Space Remake" – Dynamika Rozświetlającej Mrok Gwiazdy - Recenzje gier

Wydana jesienią 2008 roku gra „Dead Space” zrobiła dla horroru science-fiction w gamingu dokładnie tyle samo co „Ósmy Pasażer Nostromo” dla tegoż gatunku w kinematografii. Tak właściwie, to po latach przemyśleń, obserwacji i znajdywania punktów odniesienia, mogę z czystym sercem zestawiać ten tytuł z każdym wiekopomnym dziełem fantastyki naukowej, bez względu na przypisane mu medium.

 -

Odwiedzin: 400

Autor: PawuloniastyRecenzje gier

Komentarze: 1

"RoboCop: Rogue City" – "Żywy lub martwy, idziesz ze mną..." - Recenzje gier

„Żywy lub martwy - idziesz ze mną...” – zwykł mawiać stalowy glina potencjalnym aresztowanym. Czy jednak gracze, którzy jeszcze nie mieli okazji ów one-liner wypowiedzieć głosem słynnego, filmowego cyborga, powinni skusić się na wirtualną wycieczkę po Detroit, jaką zaserwowali rodzimi twórcy na początku listopada 2023 roku? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w poniższej recenzji polskiej (!), wydanej m.in. na PC, gry „RoboCop: Rogue City”.

 -

Odwiedzin: 4865

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

Odwiedzin: 1201

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Stasis: Bone Totem" – Skok na głęboką wodę - Recenzje gier

"Stasis" był pierwszym tytułem, który opisywałem na łamach Altao, a zetknięcie się z nim pozwoliło mi zapoznać się z rzemiosłem jego twórców, którzy akurat na ten czas stawiali swoje pierwsze (nieco chwiejne) kroki na game developerskim poletku. Pomijając powyższy sentymentalizm, to na przykładzie "Stasis'a" mógłbym praktycznie z marszu wyliczyć wartości wyróżniające studio "The Brotherhood" w branży.

"Mad Max" – Aż kontroler parzy! - Recenzje gier

Gdy tworzysz coś na bazie popularnego filmowego uniwersum, to musisz sobie zdawać sprawę, że porywasz się z motyką na słońce. Deweleporzy powinni zapisać sobie to stwierdzenie pomiędzy linijkami kodu. A jednak biorą się do roboty – przelewają pomysły do cyfrowej rzeczywistości, kuszą fanów. Finał bywa różny. Raz lepszy (przykład polskiego „RoboCopa: Rogue City”), innym razem gorszy („Avatar: The Game”). W 2015 roku z warsztatu szwedzkiego Avalanche Studios wyjechał jednak tytuł, który mimo wad, wychodzi na prowadzenie w wyścigu o najlepszą grę na podstawie filmowego hitu. Mowa o „Mad Maxie” wydanym między innymi na konsolę PS4.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.555

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję