O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (1660 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 449
Czas czytania:
2 276 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (1660 pkt)
Dodano:
387 dni temu

Data dodania:
2019-11-12 16:40:22

Dziełko polskiego studia Illusion Ray rozpoczyna się (pomijając bardzo mroczny, początkowy teaser) „lśnieniową” narracją. Nasz protagonista, wraz z ciężarną małżonką, przemierza samochodem amerykańskie drogi i pokonuje kręte, górskie, zalesione szlaki, by ostatecznie dotrzeć do gospodarstwa, odziedziczonego po krewnej. Warto dodać, iż akcja gry dzieje się połowicznie w latach siedemdziesiątych XX w., tak więc gracz spodziewać się może nadciągnięcia standardowego horror trope'u – czyli zupełnego („bezkomórkowego”) odseparowania od świata zewnętrznego...

 

Screen z gry "The Beast Inside" (źródło: rozgrywka własna)


Fabułę „The Beast Inside” przyjdzie nam poznawać za pomocą dwóch linii fabularnych, po których poruszać się będziemy w uporządkowany, „rozdziałowy” sposób. Pierwsza to, wspomniana już wyżej, bardziej detektywistyczna przygoda naszego głównego bohatera – poprzez odnajdywanie licznych przedmiotów i miejsc, przesiąkniętych (nieraz dosłownie) niepokojącymi siłami, będziemy rzucać coraz więcej światła na wydarzenia z przeszłości, mające realny wpływ na formalnie teraźniejsze nam czasy.

Czuję, że nie będę oryginalny twierdząc, iż to właśnie retrospekcyjna połowa opowieści, ubrana w XIX-wieczny ton penny dreadful,  jest najmocniejszym punktem gry. Wcielać się w niej będziemy w postać Nicolasa – pierwszego spadkobiercy wspominanych włości. Podczas naszej samotnej drogi przez „wiktoriańskie” ciemności, musimy ustawicznie pilnować stanu posiadania ilości zapałek (którymi tymczasowo możemy oświetlić sobie drogę lub podpalić świece) oraz nafty do naszej stylowej lampy, która nadaje klimat każdej opowieści tego typu. Wszystko po to, by skrawek po skrawku, odkrywać pośród murów domostwa rodzinne tajemnice, pogrzebane lata temu przez tyrańskiego ojca. Najgorsze, iż to prawdopodobnie za ich przeklętą sprawą, prześladować nas będą koszmarne monstra, które uwiły sobie w tym miejscu cieplutkie gniazdko.
 

Screen z gry "The Beast Inside" (źródło: rozgrywka własna)


Przyznam się od razu, że gdy zestawiam ze sobą powyższe „połówki”, to o ile ta mroczniejsza jest niemalże idealna (podkreślam: „niemalże”), ta przygodowa posiada w sobie dość sporo niedorzeczności. Logiczne myślenie gracza doczepić się może do tego, czemu Adam (główna postać z XX w.) już po samym znalezieniu zakrwawionych ubrań na terenie posesji, nie wsiądzie ze swą kobietą do samochodu, by odwiedzić najbliższy posterunek policji. Wiem, że nie ma to większego wpływu na samą rozgrywkę, ale czuję się w obowiązku zwrócić na to uwagę. Nie podobał mi się także pomysł z używaniem lokalizatora kwantowego. Sama obecność tego urządzenia i namierzania  „duchowych” cząsteczek z innego wymiaru bardzo wyrzucała mnie z klimatu fabuły.

Na duży plus zasługuje natomiast jakość wykonania oraz różnorodność łamigłówek - są dość wymagające, ale nie frustrujące, a każda z nich ma swój koloryt - od enigmy po „kod da Vinci”. Fajnie też działa tu interakcja z otoczeniem: w bardzo naturalny sposób, za pomocą myszki, możemy podnosić paczki, przesuwać meble, otwierać szafki czy zrzucać książki. Wszelakie opisy „znajdziek” są dobrze sklecone, a ponieważ wiele z nich jest obecnych na obu osiach czasu, daje to intrygujący sznyt w postępie gry.



Screen z gry "The Beast Inside" (źródło: rozgrywka własna)
 

Nie podoba mi się zbytnio system QTE, jak prawie wszystkie sekwencje akcji. Bardzo to wszystko jest nieintuicyjne, kliknięcia myszy nijak się miały do wydarzeń na ekranie (nie zawsze, ale odczuwałem to dość często), a FPS-owy tryb jest zrobiony bardzo topornie i najzwyczajniej w świecie nie pasuje mi do suspensu, którym twórcy „oblekli” resztę rozgrywki. Bardzo pasowałby tu system znany nam z „Outlasta” - przynajmniej w tym „straszącym odłamie” historii.

 

Audio-video stoi na bardzo wysokim poziomie – rzecz  jasna biorąc pod uwagę budżet, jakim Illusion Ray dysponowało. Świetna gra światłem/cieniem, bardzo plastyczne wzory pomieszczeń (zwłaszcza podczas wędrówki Nicolasa po niektórych miejscach, jak żywo wyczuwałem vibe, na zawsze nieodżałowanego, „Silent Hills”), pełnowartościowe efekty pogodowe – a to wszystko okraszone fantastycznym udźwiękowieniem, które doskonale się wkomponowuje w każdy moment naszej ośmiogodzinnej rozgrywki (czyt. dźwięk gwałtownie otwartego okna na wyższym piętrze, wyrywa nas z napięcia, powodowanego przez piekielny szum plamy dźwiękowej i tykanie zegara, które „zacieśniały się” na naszym słuchu, niczym pętla na szyi wisielca).



Screen z gry "The Beast Inside" (źródło: rozgrywka własna)

 

„The Beast Inside” mogę z czystym sumieniem polecić każdemu fanowi horroru. Gra jest pod wieloma względami naprawdę wyjątkowa, a wasze serca zadrżą w trwodze niejednokrotnie. Jednakże mam nieodparte wrażenie, że developerzy na pewnych etapach produkcji nieco błądzili i decydowali się wówczas iść na skróty, za pomocą wytartych schematów, które niezbyt „kleją się” z nastrojem budowanym przy początkach perypetii Nicolasa i Adama. To przeświadczenie nie obrzydziło mi tragicznie zabawy, ale nieustannie odczuwać będę wobec niej pewien niedosyt – czy też mały głód… Nieustanny głód...

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)


*Autor recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem _GsHock_

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

 -

Odwiedzin: 581

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 3

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"Carrion" – Spaghetti alla horrorara - Recenzje gier

Swego czasu, na przykładzie słabego „Agony”, opisywałem niewdzięczny proces powstawania ambitniejszych produkcji indie, który (za sprawą braków budżetowych, niedotrzymywania deadline’ów, niespójności konceptu etc.) dość często kończy się dla twórców niepowodzeniem. Bardzo się cieszę, że w tym roku mogę zaprezentować Wam tytuł, który prezentuje zgoła odmienny schemat powstawania takiego „średniaczka” w branży.

 -

"Resident Evil 3 Remake" – Dr House of the Dead - Recenzje gier

Każdy z nas ma jakąś ulubioną cząstkę w wielu dziedzinach życia, do której przywiązuje podświadomie większą wagę – zespół muzyczny lub sportowy, książka, reżyser, kolor czy danie. Każdy gracz ma zatem tę ukochaną grę, do której nostalgiczne uczucie nie zostało zasypane piaskami czasu ani wypchnięte przez inne obowiązki i zainteresowania – natomiast każdy gracz lubiący gatunek horroru ma taki jeden tytuł, w którym po prostu przeraził się od pierwszego wejrzenia...

 -

"Star Wars Jedi: Fallen Order" – To, co na drodze, staje się drogą - Recenzje gier

„Gwiezdne Wojny” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych franczyz Świata. W 1977 roku George Lucas, przedstawiając widzom pierwszą część oryginalnej trylogii, zmienił nie tylko oblicze fantastyki naukowej (prawda, że niezbyt „naukowej” w tym przypadku), ale i całego kina. To wówczas zaczął się rozkręcać boom na wszelkie teasery, plotki czy spekulacje odnośnie kolejnych filmów. Powstał olbrzymi fandom, którego zasięg pokonał ostatecznie wszelakie bariery geopolityczne na Świecie. Wybory, zmagania i słowa bohaterów „Star Wars” stały się „Mocą”, która otaczała szarych ludzi w ich zwykłym, codziennym życiu (nawet tych, których raczej nie bawił cosplay na wszelakich spendach).

 -

Odwiedzin: 923

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 1

"The Witcher" – Okruchy Lodu - Seriale

Stało się! Lecąc na skrzydłach dalekosiężnego rozgłosu (wciąż dość świeżego), jakim CD PROJEKT RED obdarował dzieła autorstwa Andrzeja Sapkowskiego oraz poprzedzając wszystko świetną kampanią reklamową, Netflix oddaje w nasze ręce pierwszy sezon przygód profesjonalnego łowcy potworów – Geralta z Rivii.

Teraz czytane artykuły

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Uważaj! Obcy nie śpi! - Artykuły o filmach

Wystartujmy wspólnie w daleką kosmiczną podróż. Cel misji: odnaleźć i opisać najsłynniejsze filmowe monstrum. Pamiętajmy jednak, by być czujnym, bowiem Xenomorph nie zna litości i nie wie, co to strach.

 -

Niezwykły megalit w Arabii Saudyjskiej - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Oaza Tajma w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej to bardzo ciekawe miejsce na Ziemi, ponieważ istnieją tam rzeczy, które trudno wytłumaczyć. Najwcześniejsze świadectwa zasiedlenia oazy pochodzą z końca II tys. p.n.e., jednak wiele wskazuje na to, że w nieznanych bliżej nam czasach pustynne dzisiaj tereny zasiedlone były przez wysoko rozwiniętą cywilizację.

 -

"Szybcy i wściekli 7" – Salud, mi familia - Recenzje filmów

Po czternastu latach od premiery pierwszej części, fani serii w końcu doczekali się "Szybkich i wściekłych 7", których reżyserem został tym razem James Wan ("Piła", "Obecność"). Tak jak i w poprzednich odsłonach perypetii Toretto (Vin Diesel) i jego ekipy, również w siódemce znajdziemy przepych, roznegliżowane kobiety, zapierające dech w piersiach pościgi czy sceny walk.

 -

Odwiedzin: 2165

Autor: potteroRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Wonder Woman" – Kapitan Stara Batmana kontra Niemcy - Recenzje filmów

Warner Bros. przegrywał jak dotąd z Disneyem na każdej linii, przynajmniej jeśli mowa o uniwersach na podstawie komiksów o superbohaterach. Znośny „Człowiek ze stali”, żenująco słaby „Batman v Superman”, „Legion Samobójców” ogromnie zawodzący oczekiwania. Po tym wszystkim „Wonder Woman” była jedną wielką niewiadomą, tym bardziej, że według różnych przecieków film ponoć rodził się w bólach i miał skończyć jak dwa poprzednie, a dodatkowo budził bardzo silne skojarzenia z genezą pewnego superbohatera w niebieskich rajtkach, rozbijającego się w konkurencyjnym uniwersum.

 -

Odwiedzin: 2159

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Król Lew" – Lwie Serce - Recenzje filmów

Lew jest królem zwierząt, tak jak szczupak jest królem rzek, a Disney (czy się komuś podoba czy nie) jest królem marek. Obecnie Myszka Miki ma w swoich odzianych w białe rękawiczki dłoniach najpopularniejsze marki. Od Gwiezdnych Wojen i MCU, przez zasoby Foxa, na własnych animacjach oczywiście kończąc. Czarujących od samego początku, na których większość z nas się wychowywała. Zdarzają się niewypały, ale generalnie dorobek amerykańskiego giganta składa się z ponadczasowych historii, które mimo kierowania do młodszej widowni, mogą być atrakcyjne nawet dla tej starszej. Kryje się w tym jakaś magia, zupełnie jak z baśniami, będącymi często bazą dla tworzonych przez Disney’a dzieł. Zabawne jest jednak to, że jeden z ich największych sukcesów nie bazuje na żadnych księżniczkach itp. W 1994 roku postawili na dziką Afrykę, w której nie było miejsca na ludzi. Zamiast tego tchnęli życie w zwierzęta. Nie przedłużając: „Król Lew”.

 -

Włocławek - zdjęcia wykonane z poziomu lustra wody nad Wisłą - Ciekawe miejsca

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę statkiem po rzece Wiśle w okolicy miasta Włocławek. Zdjęcia pokazują stary most we Włocławku, bulwary i tamę wraz ze śluzą, krzyż przy pomniku wyrzucenia Jerzego Popiełuszki. Włocławek - lato 2012.

 -

Zima, śnieg i … słońce. Jak zadbać o oczy na stoku? - Zdrowie i uroda

Ekwipunek narciarski nie ogranicza się tylko do kurtki, spodni czy butów. Przecież w ciągu całego dnia nasze oczy są narażone na liczne zmiany pogody, a co za tym idzie działanie światła. Warto więc zadbać o zdrowie i chronić wzrok przed szkodliwym promieniowaniem.

 -

Odwiedzin: 1208

Autor: adminHistoria

"Zrodzeni do szabli" – nakręcony z rozmachem fabularyzowany dokument pojawi się już 10 grudnia - Historia

Niedawne „Legiony” udowodniły, że w Polsce można zrealizować film historyczny, którego przynajmniej warstwa techniczna – zdjęcia, montaż i batalistyka – zachwyca. Wiele – głównie zwiastun – wskazuje, że fabularyzowany dokument pt. „Zrodzeni do szabli” też może wzbudzić podobne emocje, zaskakując swoim rozmachem. To opowieść o historii szabli – broni otaczanej czcią i szacunkiem, w której zaklęta jest polska dusza oraz jej wpływie na dzieje Polski. Wyprodukowany przez Stowarzyszenie Polska Sztuka Krzyżowa z inicjatywy Janusza (słynnego szermierza), Bartosza i Krzysztofa Sieniawskich i wyreżyserowany przez Pawła Deląga film powstawał przed dwa lata i właśnie został ukończony. W całości będzie można go obejrzeć 10 grudnia na telewizji HISTORY (tydzień później także w innych krajach, m.in. Rosji, Norwegii, Bułgarii i Czechach). Dbałość o szczegóły na pewno zrobi wrażenie. Wszak nad obrazem pracowali eksperci: prof. Jerzy Bralczyk, historyk prof. Jerzy Urwanowicz oraz szabelnik Zbigniew Juszkiewicz. Co ważne, ten piękny hołd został sfinansowany ze środków prywatnych, a dodatkowo wsparło go finansowo setki darczyńców na PolakPotrafi.pl, dzięki czemu projekt stał się najbardziej dochodową kampanią portalu w kategorii film (104566 zł!). Główny, osadzony w XVII-wiecznej Polsce, wątek przedstawia historię młodego rycerza Błażeja Wronowskiego (Wiktor Osiński /Bartosz Sieniawski), który rozpoczyna edukację wojskową u Jana Jerlicza (Paweł Deląg), weterana wojny moskiewskiej. Honor, męstwo, walka, rzemiosło – to słowa klucze, które doskonale opisuję tematykę „Zrodzonych do szabli”!

 -

Odwiedzin: 2732

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" – Figurki rozstawione, zaczynamy bitwę! - Recenzje filmów

Teraz już jestem pewny, że w żyłach braci Russo płynie poza krwią „komiksowa substancja”, dzięki której tak dobrze czują i bez problemu wchodzą w świat Marvela, przenosząc go na wielki ekran. Anthony i Joe już przy „Zimowym żołnierzu” pokazali, na co ich stać. Tak, jakby filmowcy – fani komiksów nakręcili film dla widzów – także fanów. I choć fabularnie „Wojna bohaterów” nieco siada, sama niepozbawiona klisz intryga nie wciąga, jak należy, to w kategorii widowiska i scen akcji to najwyższa półka.

 -

Odwiedzin: 15798

Autor: PaMKosmos

Komentarze: 2

Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? - Sygnał WOW - Kosmos

15 sierpnia 1977 roku Jerry R Ehman za pomocą radioteleskopu The Big Ear Uniwersytetu Stanowego Ohio w USA odebrał tajemniczy sygnał mający pochodzenie spoza naszego Układu Słonecznego. Trwał 72 sekundy i miał charakter modulowany. Czy pochodził od obcych cywilizacji?

 -

Odwiedzin: 3178

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Człowiek ze stali" – Wielki powrót obrońcy ludzkości - Recenzje filmów

Czy to ptak, samolot? Nie, to Superman! Wreszcie nadleciał i zrobił to w wielkim stylu. Fani mogą być spokojni. Tym razem czas spędzony w kinie nie będzie zmarnowany. Wszechobecny kicz, którym ociekały ostatnie filmy o jednym z najsławniejszych komiksowych herosów, w najnowszym pt. „Człowiek ze stali” został praktycznie zniwelowany do zera.

 -

"Wilczy kult. Sanktuarium" – W objęciach wilkołaka - Recenzje książek

Wydaje się, że likantropia to temat już tak bardzo przez świat kina i literatury wyeksploatowany, że nie da się nic więcej ciekawego o tym opowiedzieć. Ostatnio wilkołaki walczyły i kochały, choćby w sadze „Zmierzch” Stephenie Meyer czy straszyły w filmowym uniwersum „Underworld”. Mimo to nadal, jak udowadnia nastoletnia Joseline K. Aftanska (właśc. Justyna Aftańska), można je ukazać w intrygujący sposób, w starym i jednocześnie nowym świetle. Na łamach portalu jest wywiad, gdzie znajdziecie więcej informacji o tej młodziutkiej pisarce. Teraz nadszedł czas na recenzję debiutanckiej powieści: „Wilczego Kultu. Sanktuarium”.

 -

Odwiedzin: 1109

Autor: adminFotografia/Malarstwo

Komentarze: 1

"The Moment" – świstak i lis na najlepszym zdjęciu Wildlife Photographer of the Year 2019! - Fotografia/Malarstwo

„The Moment” (pol. „Moment”) – tak została zatytułowana, na pierwszy rzut oka zabawna, ale tak naprawdę przerażająca fotografia autorstwa Chińczyka Yongqing Bao. I to właśnie ją 16 października wybrało jako tę najlepszą jury międzynarodowego 55. międzynarodowego konkursu Wildlife Photographer of the Year. O zwycięstwo powalczyło aż 48 tys. innych niesamowitych zdjęć nadesłanych ze 100 krajów zarówno przez zawodowców, jak i amatorów.

 -

Odwiedzin: 41571

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 5

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

 -

Odwiedzin: 24038

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 2

Trójkąt Bermudzki - tajemnica, strach i śmierć - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ponad tysiąc ludzi, przeszło sto samolotów i około trzystu statków i jachtów zniknęło pochłonął już Trójkąt Bermudzki. Bez wieści i śladu. Co lub może kto kryje się za tymi tragediami?

 -

"Oculus" – Po drugiej stronie lustra - Recenzje filmów

„Oculus” to sprawnie zrealizowany, intrygujący straszak. Na pewno nie jest arcydziełem gatunku, ale dla miłośników horrorów filmem, którego nie wolno przegapić. Mimo że słabszy od słynnej „Obecności” Jamesa Wana, mniej przerażający od „Sinister” i nie tak oryginalny, jak australijski „Babadook”, to śmiało można go zaliczyć do tej samej jakościowej półki, co wymienione tytuły. Rodzi się tylko pytanie, dlaczego nawiedził nasze kina 27 marca, dopiero po półtorarocznej światowej premierze?

 -

Pierwszy motocykl napędzany silnikiem spalinowym - Nowinki motoryzacyjne

Pod koniec sierpnia odbył się już VII Ogólnopolski Zlot Motocykli w Choceniu. Nie udało nam się udać na tę imprezę, ale z relacji znajomych - miłośników motoryzacji - wiemy, że jak co roku można było ponownie podziwiać wiele szybkich i mocnych maszyn. Krótko mówiąc, wrażeń w postaci ryku silnika, zapachu spalin i kaskaderskich popisów nie brakowało. Ciekawe natomiast, ile ze zgromadzonych tam osób (głównie młodych chłopaków) wie kiedy zbudowano i jak wyglądał pierwszy motor?

Nowości

 -

Wywiad z Grzegorzem Majzelem – muzykiem pełnym pasji i pozytywnej energii! - Zespoły i Artyści

Pochodzi ze Śląska. Mieszka w Sosnowcu. Wystarczy z nim chwilę porozmawiać, aby przekonać się jak wielkim jest optymistą, człowiekiem przekazującym tylko dobre wibracje. A kiedy posłucha się jego piosenek, to już całkiem można odlecieć w piękną krainę łagodności. Grzegorz Majzel – bo o nim mowa – potrafi szczerze przekazywać emocje bez popadania w patos. Cieszymy się, że zgodził się na wywiad dla portalu Altao.pl, aby opowiedzieć m.in. o swoich pasjach.

 -

"Oblicza śmierci" – Dla fanów death metalu! - Recenzje książek

Cannibal Corpse, Morbid Angel, Death, Arch Enemy, Obituary, Entombed – mówią Wam coś te nazwy? Jeśli jesteście fanami ciężkiego grania, to trafiliście w odpowiednie miejsce. Dzięki uprzejmości Muzyka z Bocznej Ulicy mogłem zapoznać się z książką autorstwa Alberta Mudriana pod pełnym tytułem: „Oblicza śmierci. Niewiarygodna historia death metalu i grindcore'u” (rozszerzone, nowe wydanie).

 -

Edukacja i wiedza o seksie w początkach XX wieku - Erotyka, towarzyskie

Pamiętacie jedną ze scen z komediowego filmu „Sens Życia” grupy Monty Pythona? Nauczyciel bardzo dosłownie wziął się za tłumaczenie młodym uczniom, na czym polega akt seksualny. Zaprosił do klasy swoją żonę i wskoczył z nią do łóżka na oczach wszystkich. Oczywiście w prawdziwej szkole, szczególnie dzisiejszej, nie doszłoby do takiej sytuacji. A już na pewno w polskim liceum. W artykule nie opisze jednak obecnej kondycji edukacji seksualnej w naszym kraju, tylko jak wyglądała ona przed wojną.

 -

"Hotel Maffija" – Polscy Avengers rapu - Recenzje płyt

Każdy wie kim są Avengers. Specjalnie ich przedstawiać nie trzeba. Jednak, aby lepiej zrozumieć sens tytułu i rozjaśnić zachmurzone umysły niektórych ludzi, lepiej jednak pokrótce wyjaśnić to i owo. To fikcyjna grupa superbohaterów ze świata Marvel Comics. Komiksowi herosi zadebiutowali na papierze w latach 60 ubiegłego stulecia. Z miejsca przygody Iron Mana, Hulka, Thora, Kapitana Ameryki i spółki stały się hitem. Nowej świeżości owej marce nadała seria filmów z udziałem między innymi Scarlett Johansson, Chrisa Evansa czy Marka Ruffalo, która odniosła ogromny, międzynarodowy sukces, bijąc wszelkie rekordy sprzedaży w kinach. Dobra, formalności mamy za sobą. Teraz rzecz najważniejsza.

 -

"Czuły narrator" – Recenzja pewnej książki pewnej osoby - Recenzje książek

Ten tekst jest trudny. Lubię jednak wyzwania. Chcę, aby wyszedł świetnie. Jednak efekt końcowy może być różny. Moja pisanina zresztą mało kiedy mi się podoba. Tym razem być może będzie inaczej. Chcę wykazać swoją ambicję i pasję, z jaką podszedłem do opisywanego tytułu. Nie wiem nawet, po co zacząłem pisać ten list motywacyjny. Jednak opisywana książka wymaga z mojej strony sporego poświęcenia i hołdu. Może od tego nawet zacznę.

 -

Dobre wychowanie w czasach przedwojennych - Savoir Vivre

Mniejsza o poglądy polityczne Stanisława Krajskiego, te odłóżmy na bok. Skupmy się na czymś innym. Jako ekspert od dobrego wychowania w swoim poradniku pisał on tak: „Savoir vivre to jednak przede wszystkim Sztuka Życia ‒ sztuka, dzięki której nasze życie jest nie tylko piękniejsze i szlachetniejsze – nadprzeciętne, ale również łatwiejsze, wolne od wielu problemów, zgrzytów, negatywnych emocji i konfliktów”. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Sprawdźmy zatem, jakie mają one przełożenie do tej dawniejszej rzeczywistości.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 581

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 3

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

Odwiedzin: 1400

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

 -

"Carrion" – Spaghetti alla horrorara - Recenzje gier

Swego czasu, na przykładzie słabego „Agony”, opisywałem niewdzięczny proces powstawania ambitniejszych produkcji indie, który (za sprawą braków budżetowych, niedotrzymywania deadline’ów, niespójności konceptu etc.) dość często kończy się dla twórców niepowodzeniem. Bardzo się cieszę, że w tym roku mogę zaprezentować Wam tytuł, który prezentuje zgoła odmienny schemat powstawania takiego „średniaczka” w branży.

 -

Odwiedzin: 529

Autor: AhyrionRecenzje gier

Komentarze: 1

"Gothic" - Magia drewna, czy warto zagrać w 2020? - Recenzje gier

Dziś, w rocznicę wydania „Nocy Kruka, dodatku do „Gothica II”, cofnijmy się trochę w czasie, do korzeni kultowej u nas serii. Zazwyczaj nie zaczynam tak recenzji, ale w tym przypadku wymagany jest pewien kontekst. Nigdy nie grałem w pierwszego „Gothica”. Właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo w tamtych czasach zagrywałem się w cRPGi, nawet nie chcę myśleć ile czasu przesiedziałem przy „Morrowindzie”. Tak się jednak złożyło, że ominęła mnie jedna z najbardziej popularnych w Polsce gier, dzieło niemieckiego Piranha Bytes.

 -

"Oxenfree" – Wyspa Tajemnic - Recenzje gier

Poniższe słowa, pisane są ze swoistego „poczucia obowiązku”. Mam na względzie, iż opisuję tytuł, który swą premierę miał przeszło 3 lata temu – jednak odnoszę wrażenie, że odkryło go wciąż niewystarczająco wielu pasjonatów ambitnych przygodówek. Sam zapoznałem się z nim przecież niedawno (poleciła go bliska osoba) i chociaż nie zrobił na mnie aż tak ogromnego wrażenia, to z całą pewnością jest wciągający i zachęca do delikatnej refleksji.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.624

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję