O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (15466 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 738
Czas czytania:
2 097 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (15466 pkt)
Dodano:
456 dni temu

Data dodania:
2021-08-30 16:49:17

Zanim udałem się na seans, postanowiłem nie czytać nic na temat życia polskiego boksera, który jako numer 77 był jednym z pierwszych mężczyzn zamkniętych w nazistowskim obozie zagłady, pracujących przy rozbudowie tego przerażającego miejsca. Właśnie dlatego w niniejszej recenzji nie znajdziecie dokładnej analizy tego, co reżyser i scenarzysta w jednej osobie – Maciej Barczewski, dodał od siebie, a ile dziejących się na ekranie scen jest zgodna z faktami. I choć pierwsze opinie krytyków tuż po pokazach prasowych nie napawały optymizmem – w skali dziesięciopunktowej, przeważały oceny w postaci piątek i szóstek, to i tak wierzyłem, że ten obraz ma więcej zalet niż wad. Że debiutujący Barczewski jednak ściśnie za gardło, nie uciekając tylko do hollywoodzkich zagrywek, z których lubi czerpać inspiracje.

 

Kiedy wreszcie zgasły światła i pokazano kilka zwiastunów polskich filmów (swoją drogą część z nich zapowiada się na ciekawe kino), wspólnie z innymi widzami – a było ich sporo i to w różnym wieku (obecność starszej pani po osiemdziesiątce nie dziwiła, ośmioletnich na oko dzieciaków już tak – nauka historii to jedno, ale rodzice powinni wstrzymać się z przyprowadzaniem synów i córek na produkcję, zawierającą wyjątkowo brutalne momenty), trafiłem do piekła.

 

Już początkowe ujęcia, kiedy kamera obejmuje grupę więźniów, a następnie kieruje się na wysokość oczów bohatera, sprawiają, że można poczuć szczere, ukryte emocje kłębiące się w głowie Tadeusza i jego braci w niedoli. W zderzeniu ze wspomnianym „Triumfem ducha”, „Mistrz” przegrywa co prawda, ze względu na ograniczenie budżetowe, w kategorii scenograficznego rozmachu oraz liczby zatrudnionych statystów (choć akurat to można jakoś wytłumaczyć, bo akcja rozpoczyna się w czasie, kiedy do obozu koncentracyjnego nie docierały jeszcze transporty z tysiącami Żydów), lecz wzniesiona w okolicach Piaseczna replika Auschwitz-Birkenau jest tak filmowana przez Witolda Płóciennika (operatora pracującego przy „Ikarze. Legendzie Mietka Kosza”), że nie ma się wrażenia obecności w jakimś innym, przyjaźniejszym miejscu. Płóciennik świetnie dogadywał się z Baczewskim. Nic dziwnego, że potrafili dobrze „zagospodarować” niewielką, udającą obóz sprzed kilkudziesięciu lat, przestrzeń w nowoczesnym obiektywie kamery. Szkoda natomiast, że same pojedynki bokserskie na pośpiesznie przygotowanym ringu, których wygrana ma inny ciężar niż na zewnątrz, nie zachwycają filmową robotą. Poza finałową, naciąganą fabularnie, walką, wcześniejsze zmagania Tadeusza zmontowano mało „atrakcyjnie”. Pokazywane są głównie z dalszej perspektywy, bez ciągłych zbliżeń na zmęczoną, acz pełną wiary w zwycięstwo, twarz tytułowego herosa. Aż chciałoby się, aby siła ciosów ciągle powalała na deski nie tylko przeciwników, ale także twardy charakter widzów, których niełatwo wzruszyć. Wtedy można by było w każdej sekundzie potyczki krzyczeć: „Walcz Teddy i rozniecaj ogień w sercach!”.

 

Kadr z filmu „Mistrz” (materiały prasowe/Galapagos Films/fot. Robert Pałka)

 

Na szczęście, pomijając te powyższe kwestie i nie skupiając się na tym, czy faktograficzna strona produkcji działa bez zarzutu, mamy Piotra Głowackiego. Aktora, który jak kameleon zmienił swoje barwy. Od 2014 roku, kiedy brawurowo wcielił się w Mariana Zembali w „Bogach”, nie dając się zepchnąć do kąta przez Tomasza Kota, grywał często, choć nadal były to przede wszystkim role dalszoplanowe. W „Mistrzu” nareszcie wziął do ręki pierwsze „skrzypce”. „Melodia”, jaką widz „słyszy”, przypomina skromny utwór z gatunku muzyku alternatywnej połączony z wyrazistymi nutami opery. Głowacki triumfuje. Rozsadza ekran, mimo że jego bohater to człowiek chowający emocje do wewnątrz. Widać upór i chęć zachowania godności. Teddy nie dostanie za wygrane walki pucharów, ale wie, tak samo jak odkrywający jego umiejętności, kapo Walter (naturalny, zaskakująco wyciszony w tej roli inny Piotr – Witkowski, którego kojarzycie z serialu „Klangor” i filmu „Proceder”), opiera boks na zasadzie szachów. To dla niego sport szlachetny. I nawet w momencie zawahania, zda sobie jednak sprawę, że nie wolno mu się poddać. Metamorfoza fizyczna, jaką przeszedł Piotr Głowacki, imponuje niemal równie mocno jak dokonania Christiana Bale’a. Początkowo zaszczuty, nazywany nieopierzanym kogutem, będący cieniem, zaczyna emanować potężną, wewnętrzną siłą, aż powstaje z popiołów. Wypada wiarygodnie w trakcie robienia szybkich uników, ale jeszcze bardziej przekonuje, gdy ma do odegrania sceny ze świetnym Jankiem Szydłowskim. Z racji tego, że poza jednym skrawkiem, nie mamy tutaj retrospekcji przedstawiających szczegółowo chwile rodzinne, Pietrzykowski jest dość tajemniczym mężczyzną. W „Triumfie ducha”, także doskonały, Willem Dafoe miał łatwiejsze zadanie. Czempiona o imieniu Salamo motywowało do uczestnictwa w kolejnych pojedynkach to, aby pomóc bratu, ojcu i ukochanej kobiecie. Tadeusz – więzień 77. nie ma w Auschwitz bliskich osób. Dopiero, gdy wchodzi w relacje ojciec-syn/mistrz-uczeń z młodym chłopcem, znajdzie w sobie dużo siły do, wydawałoby, i tak skazanej na porażkę, batalii. Stawka jest spora. Chodzi o reanimację duszy pięściami. Rozpalenie gasnącej nadziei dzięki charyzmie i odwadze. Brawo Teddy. Brawo Piotr!

 

Zresztą cała obsada „Mistrza” nie fałszuje w żadnej minucie. Pamiętam, jak oglądając wspominany już kilka razy amerykański dramat, byłem m.in. pod wrażeniem kreacji Edwarda Żentary. W filmie Barczewskiego również mamy role godne pochwał. Szczególnie można zapamiętać Grzegorza Małeckiego. Rapportführer to jakże inna postać niż ta grana w popularnej telenoweli pt. „M jak miłość”. Zimna, okrutna, a jednak z powodu pewnego wydarzenia, wykazująca drobne oznaki człowieczeństwa. W scenie z Jankiem po całym ciele „przeszły mi mrówki”. Zarówno Małecki, jak i inni Polacy, którzy wcielili się w hitlerowców, wypadają także realistycznie w posługiwaniu się językiem niemieckim. Marcin Bosak z miną wyrachowanego psychopaty czy bijący więźniów szpadlem Marcin Czarnik są bardzo przerażający, choć nie przekraczają granicy przerysowania.

 

Kadr z filmu „Mistrz” (materiały prasowe/Galapagos Films/fot. Robert Pałka)

 

Kadr z filmu „Mistrz” (materiały prasowe/Galapagos Films/fot. Robert Pałka)

 

Jest w „Mistrzu” jedna przebitka, która funkcjonuje na zasadzie kontrastu. Raz widać Pietrzykowskiego oddającego się intensywnemu treningowi jak Rocky Balboa, a raz cierpienie Żydów. Taki pomysł miał wzmocnić wymowę filmu i zbudować pomnik dla bohatera, który zmagał się w zewnętrznymi i wewnętrznymi demonami. Niektórzy widzowie będą jednak narzekać, że to zgrzyta, że hollywoodzkie klisze za bardzo szeleszczą, a patos i kicz zbyt dają o sobie znać (patrz: recenzja Tomasz Raczka). W mojej opinii owa mieszanka: mrocznego kina holokaustowego i dodającej energii opowieści sportowej z podnoszącymi na duchu, bardzo splatającymi się z akcją, kompozycjami Bartosza Chajdeckiego (serial „Czas honoru”) sprawdza się tutaj niemal w stu procentach. Już w „Najlepszym”, będący producentem Maciej Barczewski udowodnił, że możliwe jest nakręcenie polskiego filmu przy korzystaniu z zachodnich wzorców. Realizując „Mistrza”, był dodatkowo reżyserem i scenarzystą. Można więc powiedzieć, że to jego autorska produkcja. Udany debiut, tym bardziej że Barczewski nie ma dużego doświadczenia. To przecież ceniony profesor prawa. Jednak filmowy zmysł, pobyt w USA, a z czasem dyplom Gdyńskiej Szkoły Filmowej pozwoliły mu rozwinąć skrzydła. Gdyby tylko „Mistrza” wydłużył do dwóch godzin, przyglądając się znajomości Tadeusza z rotmistrzem Pileckim i jednocześnie zrezygnował z kilkukrotnego pokazywania podobnej sceny – najgorszego bestialstwa niemieckich oprawców (jeden raz by wystarczył), wtedy ostatecznie obraz nabrałby lepszych kształtów, zbierając sporo wysokich ocen. Ale i tak cieszmy się, że po tylu latach oddano hołd, zmarłemu w 1991 roku, mistrzowi Warszawy w wadzie koguciej, który stał się symbolem nadziei na zwycięstwo!

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Aktualizacja 31.08.2021:

 

Posłuchajcie koniecznie motywu przewodniego, który skomponował Bartosz Chajdecki. Za swoją muzykę do tego filmu otrzymał już nagrodę na 10. Grand Prix Komeda! Przy okazji możecie zobaczyć, jak wyglądał prawdziwy Teddy.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Filmowy33
456 dni temu

Piotr Głowacki schudł 16 kilogramów! Co za poświęcenie do roli.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 124

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"1899" – Choroba morska zagwarantowana - Seriale

Pisać długą, zawiłą, filozoficzną recenzję czy stworzyć krótszy tekst do połknięcia w pigułce. Oto narodziło się pytanie w głowie po seansie (niemalże spirytystycznym) serialu „1899”. Reklamowany jako skrzyżowanie horroru z dramatem historycznym dawał duże nadzieje na coś ponadprzeciętnego, a wyszło niestety przeciętnie, choć są tu sceny przyprawiające o gęsią skórkę i powodującą opad szczeny. Ale nie, to nie to samo, co niemieckie „Dark” od tych samych twórców. Lepiej zatem zapomnieć o recenzji na tysiące słów (taką warto poświęcić „Pierścieniom Władzy”), a skupić się na ogólnych wadach i kilku zaletach.

 -

Odwiedzin: 175

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Cyberpunk: Edgerunners" – Ostrożnie z tymi implantami chłopaku! - Seriale

Seriale animowane odrodziły się w chwale. Do tego stopnia, że śmiało mogą konkurować z wysokobudżetowymi filmami, a nawet przewyższać je pod pewnymi względami. Wiadomo przecież, że twórcy mają szansę na większą swobodę i kreatywność, kiedy przelewają własną wyobraźnię najpierw na papier, a następnie na mały ekran. Dzięki temu powstał chociażby „Niezwyciężony” – komiksowa w duchu opowieść o nastolatku odkrywającym potężne moce oraz „Arcane” – jedna z lepszych growych adaptacji. Do tej dwójki dołącza „Cyberpunk: Edgerunners”, a więc polsko-japońskie anime bardzo powiązane z grą studia CD Projekt RED. Nie jest może aż tak udane jak tamte dzieła, ale w oddzielnej kategorii na Nettlixie zalicza się do najsmaczniejszych kąsków. Wyróżnia go brutalność i szaleństwo oraz ważny, choć znany od lat, morał.

 -

"The Return" Palais Noire – Pełen relaks, pełne zanurzenie - Recenzje płyt

Sławek Semeniuk zabrał mnie jakiś czas temu na wycieczkę na Księżyc statkiem w kształcie saksofonu, by tam dać instrumentalny koncert w futurystycznym jazzowym klubie, gdzieś obok najgłębszego krateru. A teraz wręcza złoty bilet na jedną z rajskich plaż. Popijam więc drinka, siedzę na leżaku, czuję ciepły piasek pod nogami i widzę, jak tajemniczy, szczelnie ubrany nurek, wyławia z dna oceanu skarb – połączenie muzyki improwizowanej z teksturami elektronicznymi i rytmami takich gatunków, jak chociażby house i lounge. Słyszę też m.in. głos Patrycji Zarychty, która sprawia, że pobyt w Palais Noire jest niezapomnianym doświadczeniem.

 -

Odwiedzin: 134

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Ród Smoka" – Ach rodzina… - Seriale

Bolesne porody, zdrady, spiski, gwałty, zmiany frontu, kazirodcze zapędy, chwalenie się, kto ma większego… smoka. W tej rodzinie to norma. Nic zatem dziwnego, że prędzej czy później u Targaryenów dojdzie do chwytania za noże i gardła. Jeżeli jednak ktoś liczy także na wielkie bitwy i akcje jak z najbardziej widowiskowych odcinków „Gry o tron”, ten może się srogo zawieść. „Ród smoka” to kameralna telenowela rozpisana na wiele lat, ale jakże obfitująca w gęste dialogi i ciekawe postaci. To prequel wspomnianego hitu HBO, który można śmiało obejrzeć bez znajomości tego drugiego. Ze swoimi wadami, leczy koniec końców satysfakcjonujący.

 -

Odwiedzin: 293

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

SLAVE KEEPER zostawiają wyraźny "Ślad"! - Recenzje płyt

Fani TSA i Turbo nie będą spać spokojnie. W 2014 roku narodził się bowiem w Lublinie zespół SLAVE KEEPER, który gra hard rocka i heavy metal w najlepszym, melodyjnym wydaniu. Ostre gitarowe riffy, mocna perkusja, ciekawe teksty i świetnie pasujący do takiej muzy głos Marty Biernackiej (która radzi sobie równie dobrze jak męscy wokaliści). Czego chcieć więcej? Koniecznie podążajcie ich „Śladem” – polskojęzycznym debiutanckim albumem, a przez jesienny mrok poprowadzi Was tajemniczy, zakuty łańcuchami mnich z barwnej okładki.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 2151

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 2

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

 -

"Ochotnik do Auschwitz" – Rotmistrz Pilecki – bohaterski więzień numer 4859 - Recenzje książek

Noc, z 21 na 22 września roku 1940. Wyładowany po brzegi Polakami pociąg zatrzymuje się na stacji w Oświęcimiu. Ktoś z zewnątrz otwiera drzwi wagonów. Ciężko oddychający (wcześniej przewożono wapno) ludzie wreszcie mogą nacieszyć się powietrzem. Jednak radość nie trwa długo. Mimo powitalnego napisu na głównej bramie: „praca czyni wolnym”, przerażeni, popychani i bici kolbami karabinów, nie mają złudzeń. Przybyli do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Przybyli do piekła. A wśród nich Witold Pilecki – według historyków jeden z sześciu najdzielniejszych ludzi europejskiego ruchu oporu, bohater książki „Ochotnik do Auschwitz”.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1738

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

Odwiedzin: 3530

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Wiersz "Za mało gwiazd na niebie" - Autorzy/pisarze

Oto trzeci wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

 -

Odwiedzin: 3014

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Carrie Fisher – Księżniczka nie żyje. Galaktyka w rozpaczy - Ludzie kina

Okres poświąteczny. Radości jednak brak. Świat nadal pogrążony jest w żałobie po śmierci George’a Michaela, ale rok 2016 nie zna litości. Niedawno gruchnęła wiadomość, że popularna księżniczka Leia, czyli Carrie Fisher miała rozległy zawał na pokładzie samolotu lecącego z Londynu do Los Angeles. Jednak wszyscy głęboko wierzyli, że Moc będzie z nią, że da radę i wyjdzie z tego. Niestety, 27 grudnia zmarła w szpitalu w wieku 60 lat. Do samego końca czuwała przy niej córka Billie Catherine Lourd. Teraz smutek rozlał się nie tylko po naszym świecie. W rozpaczy jest cała galaktyka!

 -

"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" – Zoo Newta Scamandera - Recenzje filmów

Muszę przyznać, że udając się do kin na spin-off serii opowiadającej o przygodach sławnego chłopczyka z blizną, byłem pełen obaw. Zwyczajnie nie wiedziałem, czego się spodziewać. Z jednej strony pomysł na związanie akcji omawianej produkcji wydawał się ciekawy, a możliwość ponownego zanurzenia się w świecie pełnym magii, który ponadto został przez J.K. Rowling znacząco rozbudowany, to kusząca propozycja. Z drugiej zaś, obraz pt. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” stwarza pozory nachalnego skoku na kasę uwielbiających Harry’ego Pottera fanów. Jak jest naprawdę?

 -

Moje haiku: część II – znów fotografuję chwilę słowami - Autorzy/pisarze

Mój poprzedni artykuł, gdzie zaprezentowałam ponad 20 swoich wierszy haiku, przeczytało kilkaset osób. Cieszy mnie, że aż tylu. Dzięki nim mam natchnienie i kontynuuję moją bardzo osobistą twórczość w jakże pięknej, wywodzącej się z Japonii z okresu Edo, formie poetyckiej. I znów pragnę się nią podzielić. Mam nadzieję, że i tym razem wielu miłośników tego typu poezji chętnie zanurzy się w chwilach, które fotografuję słowami – czasem w bardziej nowoczesny sposób.

Nowości

 -

Lika i Antek Smykiewicz razem? "Nie pytaj". Posłuchaj! - Zespoły i Artyści

Czasem w świecie muzyki dojdzie do ciekawego spotkania. Zaiskrzy. I wtedy dwoje artystów spłodzi fajne „dziecko”. Oczywiście to muzyczne, jak w przypadku Liki oraz Antka Smykiewicza. Angelika Wdowczyk, laureatka Szansy na Sukces zaprosiła tego popularnego wokalistę, aby nagrać z nim utwór pt. „Nie pytaj”. O czym wspólnie śpiewają? Dobre pytanie. Poniżej znajdziecie odpowiedź na nie.

 -

Odwiedzin: 114

Autor: adminSeriale

"Jak tu ciemno" i klimatycznie, w tym trzecim "Kruku"! - Seriale

Jak najlepiej wypromować serial, który opowiada mroczną historię rozgrywającą się na Podlasiu? I to taką, która przedstawia trudne śledztwo dotyczące porwania chłopca i jednocześnie osobistą zemstę. Odpowiedź może być tylko jedna. Nagrać utwór, który w pełni odda emocje kłębiące się w głowie bohatera i zajrzeć głęboko w jego duszę, aby przekonać się „Jak tu ciemno”. Tak zrobiono przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami, a raczej rozłożystymi skrzydłami premiery trzeciej serii „Kruka” w Canal+.

 -

"Koniec" nowym początkiem Szymona Pejskiego! - Zespoły i Artyści

Wydaje się, że jak ktoś nazwie swój singiel „Koniec” to będzie oznaczać tylko jedno – koniec kariery. W przypadku Szymona Pejskiego nawet nie ma o tym mowy. Artysta ten wyznacza bowiem nowy początek. Robi to dwa lata pod wydaniu „Piosenek i miłości”, czyli pierwszej płyty. Co ważne i ciekawe, singiel jeszcze przed premierą zdobył uznanie szefów stacji muzycznych w całej Polsce!

 -

Magda Steczkowska w szczerej rozmowie z portalem Altao.pl - Zespoły i Artyści

Wydała 6 solowych albumów. Wykonuje zarówno własne, autorskie piosenki, jak i znane i lubiane covery. Jest matką trzech córek i kochającą żoną. A niedawno wyczarowała „Deszcz”, czyli najnowszy, jakże otulający duszę singiel. Można zatem powiedzieć, że Magda Steczkowska to kobieta spełniona i szczęśliwa, jeżeli chodzi o życie artystyczne oraz rodzinne. Czy faktycznie tak jest, a może wokalistka ma jakieś marzenia? O czym jeszcze opowiedziała Portalowi dla ludzi z pasją? Odkryjcie sami!

 -

Odwiedzin: 124

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"1899" – Choroba morska zagwarantowana - Seriale

Pisać długą, zawiłą, filozoficzną recenzję czy stworzyć krótszy tekst do połknięcia w pigułce. Oto narodziło się pytanie w głowie po seansie (niemalże spirytystycznym) serialu „1899”. Reklamowany jako skrzyżowanie horroru z dramatem historycznym dawał duże nadzieje na coś ponadprzeciętnego, a wyszło niestety przeciętnie, choć są tu sceny przyprawiające o gęsią skórkę i powodującą opad szczeny. Ale nie, to nie to samo, co niemieckie „Dark” od tych samych twórców. Lepiej zatem zapomnieć o recenzji na tysiące słów (taką warto poświęcić „Pierścieniom Władzy”), a skupić się na ogólnych wadach i kilku zaletach.

 -

Odwiedzin: 149

Autor: MovieBrainArtykuły o filmach

Komentarze: 1

"Epoka sequelozy" - Artykuły o filmach

Tworzenie dzisiaj kina rozrywkowego hollywoodzkim gigantom przychodzi nadzwyczaj prosto. Każde większe studio typu Disney czy Warner Bros. zdobyło kilka własnych potężnych franczyz filmowych i po prostu w miarę czasu wypluwa kolejne nowe produkcje, które jedynie dostawiają kolejną cyferkę obok dobrze znanego nam loga...

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 361

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Apokawixa" – Są zombie, jest impreza! - Recenzje filmów

Gasną światła. Na fotelach siedzą wygłodniali wrażeń i dobrego kina gatunkowego widzowie. A ja pomiędzy nimi i też burczy mi w brzuchu, lecz wiem, że już za moment się zacznie! Pojawią się pierwsze polskie żywe trupy i będą kroczyć, gryźć, przerażać… Ale zaraza! Ale zaraz, gdzie one. Tu matura, jakowaś w czasie pandemii bzdura, a po niej trzeba się śpieszyć na inbę nad Bałtykiem. Ktoś w kimś się kocha, ktoś robi focha… Bo „Apokawixa” to, jak się okazuje, żaden rasowy horror, a B-klasowiec, w którym Xawery Żuławski miesza satyrę z młodzieżową komedią imprezową, a w sam środek, choć dość późnawo, wrzuca zombiaki. Czekają Was śmiechu ataki i chwile cringowe. O mój Boże!

 -

"Broad Peak" – Jak tu zimno, jak tu nudno - Recenzje filmów

Utalentowana obsada; reżyser mający debiut dawno za sobą, potrafiący pokazywać na ekranie skomplikowane ludzkie charaktery i historia oparta na faktach – wydawało, że z takiego połączenia wyjdzie film, którym można się chwalić w każdym zakątku naszej planety. Niestety, mimo że „Broad Peak” trafi do widzów w wielu krajach za sprawą Netflixa, nie będą oni głośno klaskać. Raczej założą rękawiczki, aby ogrzać swoje dłonie.

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 2614

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 5152

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.903

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję