O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" - Recenzje filmów

„Blade Runner” z 1982 roku, przetłumaczony u nas nie do końca trafnie jako „Łowca androidów” (w filmie użyto nazwy replikanci) to obraz mający dziś status pełnego arcydzieła, które wyznaczyło nowe kierunki w science fiction. Co ciekawe, w dniu premiery nie był zbyt pozytywnie przyjęty i dopiero po latach, gdy pojawiło się kilka jego wersji, łącznie z reżyserską, został okrzyknięty objawieniem, kultowym przedstawicielem swojego gatunku. Jak na jego tle wypada sequel, czyli „Blade Runner 2049”? Czy sprostał oczekiwaniom i śmiało można postawić go na półce obok oryginału?

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (7309 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 752
Czas czytania:
2 166 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (7309 pkt)
Dodano:
911 dni temu

Data dodania:
2017-10-07 13:19:07

Niecierpliwym odpowiem już na wstępie. Tak. Choć sam pomysł na stworzenie tegoż obrazu, był niczym porwanie się z motyką na słońce, to finalny produkt jak najbardziej jest godny uwagi. Udał się, może nie w stu, ale na pewno w osiemdziesięciu procentach. Spora w tym zasługa reżysera – uzdolnionego wizjonera z Kanady – Denisa Villeneuve’a. To człowiek, który potrafi budować odpowiednie narracyjne tempo, malować uczucia, zaskakiwać fabularnymi rozwiązaniami, który wie, jak ważny jest klimat w filmie i trzymanie widza za gardło. „Pogorzelisko” było emocjonalną petardą. „Sicario” porażało mrokiem i brutalnością narkotykowych karteli. A niedawny „Nowy początek”, choć w końcowej scenie popadający w banał, okazał się jednym z najciekawszych, refleksyjnych obrazów science fiction. Dobrze, że dziadek Ridley Scott zadowolił się funkcją producenta, oddając reżyserki stołek Denisowi. Dzięki temu kontynuację „Łowcy androidów” ogląda się znacznie lepiej niż „Obcego: Przymierze”.

 

Blade Runner 2049” to film m.in. o samotności w ponurej przyszłości. Ale Villeneuve nie jest sam. Łączy siły ze scenarzystami: Hamptonem Fancherem, który maczał palce w pierwszym filmie, sprawnie przekładając książkę Philipa K. Dicka na język filmowy oraz Michaelem Greenem, który z kolei wykonał kawał dobrej roboty, pisząc skrypt do komiksowego „Logana”. Panowie przygotowali intrygującą fabułę, spajającą się z poprzednią opowieścią. Tym razem głównym bohaterem jest K (nie mylić z postacią z „Facetów w czerni”) – oficer policji Los Angeles i łowca androidów w jednej osobie. K poluje na replikantów generacji Nexus-8, których długość życia w porównaniu ze starymi modelami Nexus-6, jest znacznie dłuższa – zbliżona do ludzkiego. Podczas misji zlikwidowania jednego z nich – Sappera Mortona (świetny epizod Dave’a Bautisty), trafia na ślad czegoś, co może zburzyć równowagę upadającego, kruchego świata.

 

Wraz z bohaterem, widz wpada na kolejne tropy, starając się jednocześnie wyjaśnić kwestie związane ze sztuczną inteligencją i granicą człowieczeństwa. Kiedy stajesz się człowiekiem? Czym jest ludzka dusza? Te pytania bardziej wybrzmiewają w tej części niż u Ridleya Scotta. To wielka zaleta przykrywająca niektóre fabularne twisty, których można się domyślić i kilka łopatologicznych dialogów tłumaczących co i jak. Gdyby tak Fancher i Green bardziej uwierzyli w inteligencję kinomanów, nie prowadząc ich czasem za rękę ciemnym tunelem, scenariuszowo byłoby jeszcze lepiej.

 

Na szczęście wszelkie niedociągnięcia znikną jak łzy na deszczu za sprawą dopieszczonej wizualnej strony filmu. Kolejny jegomość, współpracownik reżysera, czyli autor zdjęć – doświadczony Roger Deakins niegdyś okiem kamery realistycznie sportretował m.in. brudną rzeczywistość w „Sicario”. Nominowany do Oscara ponad 10 razy, nie zdobył jeszcze statuetki. Mocno wierzę, że zła passa się odmieni i Deakins wreszcie zostanie doceniony. Bo to, co zrobił w „Blade Runner 2049” jest nie do opisania! Znów jest namacalnie, brudno, deszczowo, a nawet mglisto, bez taniego efekciarstwa. Czuć ten zimny i smutny zdegenerowany świat, w którym podążamy za detektywem K. Co więcej, Deakins i Villeneuve powiększają go. Znajdziemy się więc także poza skąpanym w deszczu, bogatym w olbrzymie świetliste neony i reklamy Los Angeles. Ujrzymy wielkie śmietnisko, pustynne skażone miejsca z niszczejącymi budynkami, niczym wyjęte z postapokaliptycznego „Mad Maxa: Na drodze gniewu” czy wreszcie przysypane śniegiem dachy sterylnych wewnątrz laboratoriów. Są tu kadry, które zapragniemy wydrukować, oprawić w ramki, powiesić na ścianie i wpatrywać się w nie godzinami…

 

Aż zaśniemy… Nie. Raczej aż ulegniemy hipnozie. Nie możliwe też, abyśmy wpadli w objęcia Morfeusza w trakcje seansu filmu. Mimo dwóch godzin i czterdziestu trzech minut nie czujemy znużenia. Tempo jest dobre. Aktorzy w swoich rolach też dają radę. Choćby Ryan Gosling, którego poważna i spokojna mina pasują idealnie do ogrywanej postaci oficera K. Ta kreacja przekona nawet tych, którzy za aktorem wcześniej nie przepadali. Świetnie wygrany jest wątek jego „uczuciowego związku z wykreowaną w wirtualnej rzeczywistości, sztuczną dziewczyną Joi (Ana de Armas), nieprzypadkowo kojarzący się z filmem „Ona” Spike’a Jonze. Harrison Ford z kolei z Ricka Deckarda – złamanego łowcy, detektywa z opowieści neo noir zamienił się w zmęczonego Ricka Deckarda, który mimo wszystko umie wymierzyć mocny prawy sierpowy. Ten krótki ekranowy powrót nie zachwyca jednak aż tak bardzo, jak wielce oczekiwane pojawienie się podstarzałego przemytnika Hana Solo w „Gwiezdnych Wojnach: Przebudzeniu Mocy”. Najciekawsze postacie w nowym „Blade Runnerze” znajdują się po drugiej stronie barykady. Jedną z nich jest tajemniczy bogacz i kreator Niander Wallace, a drugą jego przyboczna – replikantka Luv. Wcielający się w Wallace’a Jared Leto jest bliski przekroczenia granicy – totalnego przerysowania tej postaci, lecz się powstrzymuje. Szkoda, że jego czas ekranowy jest okrojony, bo Leto ma ten specyficzny diaboliczny błysk w niewidzącym oku i megalomański charakter. Fascynuje i przeraża zarazem. A Luv i kreująca ją Sylvia Hoeks to niemalże terminator w spódnicy. Często zamiast siły argumentu stosuje argument siły. Niełatwo będzie dziewczynę pokonać. Wchodzi, gdzie chce, robi, co jej pan Niander rozkaże…

 

I już tytułem końca, „Blade Runner” był dziełem sztuk, sensualnym doświadczeniemi; „Blade Runner 2049” to tylko albo aż bardzo porządna rzemieślnicza robota. Przede wszystkim dla miłośników części pierwszej i ambitnego science fiction. Nie wiem, czy film stanie się z miejsca kultowy, czy może jednak będzie na to potrzebował długie lata. Dobrze, iż rozszerza ten świat, że otwiera nowe drzwi. Że jest ascetyczny, w wersji bardzo slow, nie dla gawiedzi żądnej szybkiej, wybuchowej akcji. I że tak wielki nacisk kładzie na problematykę humanizmu i sztucznej inteligencji, podobnie jak niedawny serial „Westworld” czy arcyciekawa „Ex Machina”, gdzie zbuntowane androidy wyglądają bardziej ludzko niż ludzie.

 

Tylko kurczę, dlaczego zastępujący Jóhanna Gunnara Jóhannssona (stałego kompozytora Villenueve’a) Hans Zimmer i Benjamin Wallfisch (autor muzyki do horroru „To”) nie wykrzesali znacznie więcej, komponując muzykę. Muzykę, która poza jednym utworem, niewiele ma wspólnego z nieśmiertelną ścieżką dźwiękową mistrza Vangelisa – tak subtelną, tak elektronicznie futurystyczną, która stanowiła odrębną całość, wspaniale budując atmosferą sennego i deszczowego Los Angeles (odsłuchajcie chociażby motyw „End Titles”, „Tears in Rain” przy pięknej scenie monologu Rutgera Hauera czy magiczny „Rachael’s Song”). Zimmer z kompanem nie stworzyli nic, co by zapadło w pamięć. A to dziwne, kiedy przypomnimy sobie, jak klimatyczna była muzyka Zimmera do „Interstellar”. Tu jest ona ostra, szarpiąca nerwy, ale brakuje jej niestety poezji Vangelisa… Szkoda. Niesamowita, zostająca z widzem, jest raczej cisza, która towarzyszy niektórym momentom.

 

„Blade Runner 2049” to trochę obce ciało w znanym świecie. Produkt cyberpunkowy, który nie żeruje jednak zbytnio na oryginale, mając własny autorski sznyt. To wielowątkowy film, któremu, aby wystawić sprawiedliwą ocenę, należałoby poświęcić więcej niż jeden seans. Mimo kilku wad jest jednym z lepszych obrazów science fiction, jeśli nie w historii kina, to w nowym tysiącleciu. Cieszmy się, że powstał!

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

*Recenzja ukazała się też na portalach Centrum Sceny.pl i Tu Włocławek.pl

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie"

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

5 (5)

Filmowy33
911 dni temu

Zgadzam się w stu procentach. Dobra recenzja!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie - Recenzje płyt
"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie -

Muzyka może mieć różne oblicza, może być miksem wielu gatunków. I jak udowadniają Kacper, Jakub i Piotr, przekraczać granice. Łączy ich jeden zespół o nazwie Trippin’dog. Ten sam muzyczny gust. Ta sama „wrażliwość”. Podobne dźwiękowe „szaleństwo” w głowie. Podobny „węch”. Jedno miasto. No i jedna wydana niedawno, debiutancka EPka, a na niej trzy utwory. Słuchanie jej

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek
"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu -

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych,

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt
Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! -

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! - Recenzje filmów
"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! -

Polski slasher – przecież to brzmi, jak przerażający oksymoron. I gdyby ktoś kilka lat temu stwierdził, że zostanie zrealizowany, to bym mu powiedział, by więcej nie ćpał. A nawet, jeśli uwierzyłbym w te słowa, to na pewno jedyną obroną przed tą produkcją byłaby ucieczka, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem nie dość, że slasher (towar deficytowy) się narodził, to jeszcze –

Odwiedzin: 313

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Nowy Papież" – Bóg czy szarlatan? - Seriale
"Nowy Papież" – Bóg czy szarlatan? -

Pamiętam. Ten rok 2016. Ten dzień, kiedy stacja HBO wyemitowała pierwszy odcinek „Młodego Papieża”, a następnie tydzień po tygodniu jego kolejne epizody. Tak samo surrealistyczne, poetyckie, natchnione boskością i pozytywnie kiczowate. Włoch Paolo Sorrentino stworzył miniserial z całym dziwnym dobrodziejstwem inwentarza. Dzieło sztuki – krzyczało z zachwytu wielu widz

Odwiedzin: 221

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

Polecamy podobne artykuły

Roger Deakins ma kamerę i nie zawaha się jej użyć! - Ludzie kina
Roger Deakins ma kamerę i nie zawaha się jej użyć! -

Po seansie filmu „1917” już wiedziałem, o kim stworzyć kolejny artykuł w cyklu Ludzie kina. Nie. Nie o aktorze grającym główną rolę (choć zagrał ją bardzo przekonująco), ani też o o reżyserze, który wykonał kawał dobrej roboty. Ten tekst będzie poświęcony pewnemu czarodziejowi. Tak. To, to trafne określenie, bo któż, jak nie autor zdjęć jest tą osobą, dzięki której fi

Odwiedzin: 254

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? - Artykuły o filmach
Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? -

Pytanie, na które postaramy odnaleźć odpowiedź, nawiązuje do słynnej powieści oraz jej adaptacji, czyli "Łowcy androidów". Ponadto opiszemy fenomen popularności robotów, cyborgów oraz androidów w świecie kina.

Seks za kilkadziesiąt lat. Czy androidy zastąpią prawdziwego kochanka? - Erotyka, towarzyskie
Seks za kilkadziesiąt lat. Czy androidy zastąpią prawdziwego kochanka? -

Technologiczny postęp może czasem przeciętnego mieszkańca planety Ziemia przyprawić o niemały zawrót głowy. Jeszcze większy szok nastąpi, gdy ów jeden z wielu Ziemian dowie się, że już wkrótce, za kilkadziesiąt lat, we wszystkich większych i mniejszych miastach, będzie można udać się do agencji towarzyskiej, aby uprawiać seks z… robotami! To nie bajka. To wielce prawd

Odwiedzin: 3436

Autor: pjErotyka, towarzyskie

Komentarze: 1

Ludzie, jak maszyny – maszyny, jak ludzie - Artykuły o filmach
Ludzie, jak maszyny – maszyny, jak ludzie   -

Kino, niczym wehikuł magiczny przenosi w czasie i przestrzeni. Serwując kalejdoskop światów, pozwala zanurzyć się w otchłani czasu dawno minionego albo rzuca nas w nieodgadnioną przyszłość. Zabierając w podróż do przyszłości stworzonej przez Kurta Wimmera ukazuje wizję sterylnego, nowoczesnego świata, a za pośrednictwem Ridleya Scotta wprowadza do świata stanowiącego

Oficjalny zwiastun oczekiwanego filmu "Blade Runner 2049"! - Artykuły o filmach
$nazwa

Wreszcie jest. 8 maja pojawił się w sieci trailer do sequela „Łowcy androidów” (1982). Klimat, zdjęcia, muzyka – wszystko prezentuje się wspaniale! Można odetchnąć z ulgą. Utalentowany wizjoner – Kanadyjczyk Denis Villeneuve („Nowy początek”), chyba podołał zadaniu. Po kadrach widać, że kontynuacja kultowego filmu Ridleya Scotta może się udać! Do swojej roli po wielu

"Prometeusz" wylądował - Recenzje filmów
"Prometeusz" wylądował -

Zachęcamy do zapoznania się z recenzją długo oczekiwanego obrazu science-fiction Ridleya Scotta, twórcy "Łowcy androidów", "Obcego" i "Gladiatora".

Uważaj! Obcy nie śpi! - Artykuły o filmach
Uważaj! Obcy nie śpi! -

Wystartujmy wspólnie w daleką kosmiczną podróż. Cel misji: odnaleźć i opisać najsłynniejsze filmowe monstrum. Pamiętajmy jednak, by być czujnym, bowiem Xenomorph nie zna litości i nie wie, co to strach.

"Obcy: Przymierze" – "Wielki" kreator - Recenzje filmów
"Obcy: Przymierze" – "Wielki" kreator -

Groza, tajemnica i krwawa łaźnia. To właśnie te podstawowe elementy napędzały fabułę i budowały klimat serii o najbardziej przerażającym, fascynującym kosmicznym potworze w historii kina. Niestety, w oczekiwanym (raczej przez najwierniejszych fanów) sequelu „Prometeusza” i jednocześnie prequelu „Obcego – 8. pasażera Nostromo” najwięcej jest tego trzeciego – tryskające

Odwiedzin: 1529

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

Teraz czytane artykuły

"Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" - Recenzje filmów
 "Blade Runner 2049" – "Bardziej ludzcy niż ludzie" -

„Blade Runner” z 1982 roku, przetłumaczony u nas nie do końca trafnie jako „Łowca androidów” (w filmie użyto nazwy replikanci) to obraz mający dziś status pełnego arcydzieła, które wyznaczyło nowe kierunki w science fiction. Co ciekawe, w dniu premiery nie był zbyt pozytywnie przyjęty i dopiero po latach, gdy pojawiło się kilka jego wersji, łącznie z reżyserską, zosta

Odwiedzin: 1752

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

Freddie Mercury – Nieśmiertelny król sceny i artysta nie do zastąpienia - Zespoły i Artyści
Freddie Mercury – Nieśmiertelny król sceny i artysta nie do zastąpienia -

Nie ma na świecie człowieka interesującego się muzyką rockową, który nie nigdy nie słyszał piosenek brytyjskiego zespołu Queen. Mało tego, nawet zwykły laik, zakochany po uszy w disco polo, zna i szanuje takie utwory jak: „The Show Must Go On” czy „We Will Rock You”. To świadczy o legendzie Queen. Zapewne, gdyby nie charyzmatyczny, wyjątkowy wokalista Freddie Mercury,

Polski Kret spenetruje Czerwoną Planetę! - Kosmos
Polski Kret spenetruje Czerwoną Planetę! -

Prawie miliard dolarów i lata przygotowań nie poszły na marne. Pełna napięcia i nerwów misja NASA w ramach programu Discovery – wysłania bezzałogowej sondy o nazwie InSight, której celem podróży był Mars, została zakończona sukcesem. Lądownik bez przeszkód osiadł na powierzchni planety 26 listopada około godziny 20:54 czasu polskiego. Powody do radości mają także Pola

Odwiedzin: 699

Autor: pjKosmos
"Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 1" – If we burn you burn with us - Recenzje filmów
"Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 1" – If we burn you burn with us -

Pierwsza część „Kosogłosa” sukcesywnie kontynuuje wątki z poprzedniczek. Ledwo żywa, Katniss Everdeen, triumfatorka 74. Głodowych Igrzysk, po zażartej walce oraz pełnych nieoczekiwanych zwrotów akcji 3 Ćwierćwieczach Poskromnienia, trafia do okrytego ponurą sławą, zniszczonego przed laty Dystryktu 13.. Tu poza zasięgiem wzroku Kapitolu oraz wpływami Snowa, żołnierze i

Dzień Świstaka, czyli zimowe przepowiednie futerkowego Phila - Tradycje
Dzień Świstaka, czyli zimowe przepowiednie futerkowego Phila -

Zła wiadomość dla Amerykanów i Kanadyjczyków. Phil wyjrzał z norki i zobaczył swój cień. Co to oznacza? Ano to, że zima tak szybko się nie skończy. Gdyby go nie ujrzał, to wiosna byłaby tuż tuż, ale niestety stało się inaczej. Czy faktycznie warto wierzyć świstakowi?

Odwiedzin: 941

Autor: pjTradycje
Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – muzyczna radość w świecie szarości - Festiwale muzyczne
Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – muzyczna radość w świecie szarości -

Czerwiec w Polsce jest miesiącem, kiedy wspólnie, dumni i szczęśliwi obserwujemy przed telewizorami lub na żywo utalentowanych piosenkarzy. I cieszymy się, że mamy coś swojego, coś pięknego, co łączy, a nie dzieli. Mowa o Festiwalu w Opolu, wydarzeniu, które obok Festiwalu w Sopocie, można nazwać uduchowioną i magiczną celebracją muzyki każdego gatunku, każdej wrażli

Odwiedzin: 3997

Autor: aragorn136Festiwale muzyczne

Komentarze: 1

"Legion samobójców" – Oddział zamknięty - Recenzje filmów
"Legion samobójców" – Oddział zamknięty -

„Oh, I'm not gonna kill you... I'm just gonna hurt you really, really bad.” Takie słowa wypowiada ikoniczny złoczyńca w wykonaniu Jareda Leto do jednej z filmowych postaci i wcale się nie zdziwię, gdy po premierze „Legionu samobójców” na fotelu przeznaczonym dla pacjentów psychopatycznego Księcia Zbrodni zasiądzie sam David Ayer, a w kolejce za nim ustawią się włodarz

Odwiedzin: 4062

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Król" – Udręki młodego Henryka - Recenzje filmów
"Król" – Udręki młodego Henryka -

Dla Davida Michôda – australijskiego reżysera i scenarzysty, „Król” miał być nowym wyzwaniem w karierze. Zrealizował co prawda, dodam – z niezłym skutkiem, i satyrę wojenną, i kryminał, i dramat w postapokaliptycznym anturażu. Ale dość mroczny film historyczny na motywach kronik Szekspira, rozgrywający się w XV-wiecznej Anglii – to obraz najtrudniejszy do zaprezentowa

Długowieczni królowie Sumeru - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Długowieczni królowie Sumeru -

Istnieje wiele podań na temat legendarnych władców w starożytności. Żyli oni i panowali nawet przez setki, a nawet tysiące lat. Konwencjonalna nauka odrzuca tego typu źródła, choć nie ma do tego najmniejszych podstaw.

Kurczak w cieście francuskim - Przepisy
Kurczak w cieście francuskim -

To znakomita potrawa, w sam raz na stół wielkanocny. Co prawda potrzeba minimalnych zdolności stricte plastycznych, ale finał będzie więcej niż przepyszny!

Odwiedzin: 3067

Autor: pjPrzepisy
Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród
Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody -

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

Odwiedzin: 202826

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 50

Muffinki – ciastka pychotki z czekoladą - Przepisy
Muffinki – ciastka pychotki  z czekoladą -

Mamo, czy jest coś pysznego i słodkiego? Często pytanie takie pada z ust dziecka. Co wówczas odpowie i zrobi rodzicielka, jeśli okaże się, że zapasy łakoci już się wyczerpały, a jedynie zachowała się (kto wie jakim cudem) tabliczka gorzkiej czekolady? Bez paniki. Może przygotować pochodzące z Ameryki muffinki.

Odwiedzin: 1880

Autor: pjPrzepisy
Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze - Religia
Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze -

Wiele świąt chrześcijańskich w Polsce szczególnie kultywuje Matkę Boską, nawet jeżeli święto bezpośrednio Jej nie dotyczy. Również nasi przodkowie do końca nie wyzbyli się pogańskich obyczajów. Zostały one przyswojone i dopasowane to „nowej” wiary. Tak dzieje się w przypadku większości zwyczajów ludowych. Dziś już rzadziej niestety obchodzonych.

Odwiedzin: 9434

Autor: matusiakReligia

Komentarze: 3

Odszedł Leonard Cohen – legendarny i dyskretny mistrz ballad - Zespoły i Artyści
Odszedł Leonard Cohen – legendarny i dyskretny mistrz ballad -

Panie, jestem gotowy! – tak śpiewał na swojej ostatniej, wydanej w październiku, płycie „You Want it Darker”. Leonard Cohen. Czyżby, jak inni zmarli artyści, był przygotowany na śmierć, a nowe utwory miały być pożegnaniem z fanami? Piosenkarz odszedł 7 listopada 2016 roku w Kalifornii w sędziwym wieku – miał 82 lata. Smutną informację przekazał na Facebooku dopiero ki

Odwiedzin: 1119

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Lidice – kolejny żywy przykład hitlerowskiej agresji - Historia
Lidice – kolejny żywy przykład hitlerowskiej agresji -

Oświęcim, Treblinka czy Majdanek każdemu Polakowi kojarzy się z niewyobrażalnym okrucieństwem hitlerowców. Liczba ofiar obozów koncentracyjnych do dziś jest kwestią dyskusyjną. Lecz nie tylko Polska ucierpiała na skutek hitlerowskiej agresji. Mała wioska w Czechach stała się symbolem zniszczenia a zarazem dumą Niemiec.

Intel Extreme Masters 2017 – pojedynek najlepszych zawodników e-sportu w Katowicach - E-sport
Intel Extreme Masters 2017 – pojedynek najlepszych zawodników e-sportu w Katowicach -

Zakończył się prestiżowy turniej Intel Extreme Masters. W tym roku odbywał się wyjątkowo przez dwa weekendy: 25-26 lutego oraz 3-5 marca. Drużyny i e-sportowcy z całego świata zmierzyli się w trzech podstawowych grach: „Counter Strike: Global Offensive”, „League of Legends” i „StarCraft II”.

Odwiedzin: 1074

Autor: pjE-sport
"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale
"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? -

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie

"Dracula" – Nowy Hrabia Netflixa - Seriale
"Dracula" – Nowy Hrabia Netflixa -

Wydaje się, że o wampirach opowiedziano już wszystko. Był „Blade”, była saga Zmierzch, była rewelacyjna ekranizacja książki Brama Stokera spod ręki Francisa Forda Coppoli. Dlatego też tym bardziej zainteresowała mnie informacja, że BBC i Netflix rozpoczynają prace nad serialem, którego głównym bohaterem będzie właśnie władca Wołoszczyzny Vlad Tepes, znany szerszej pub

Nowości

"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! - Kultura
"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! -

No i stało się po raz dziewiąty, to, co stać miało. Wiadro pomyj się wylało… Stop! Spokojnie. Żadni hejterzy z nory nie wyleźli, jeno Węże wypełzły. Ale ani te ogrodowe, ani gady, a nagrody, czy raczej (anty)nagrody przyznawane najsłabszym filmom polskim, ich twórcom oraz aktorom. W tym roku „ślad po ukąszeniu” na długo pozostanie na dłoniach Michała Milowicza, który

Odwiedzin: 69

Autor: pjKultura
Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! - Zabawne
Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! -

Niesamowite! Tysiące zajęcy przyszło pod sejm. Protestują. Nie chcą już być kojarzone z Wielkanocą. A pani Jadzi spod szóstki urodziły się bliźniaki - jeden czarny, drugi biały. Nie wierzycie? 1 kwietnia może zdarzyć się wszystko.

Odwiedzin: 1912

Autor: adminZabawne

Komentarze: 1

"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie - Recenzje płyt
"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie -

Muzyka może mieć różne oblicza, może być miksem wielu gatunków. I jak udowadniają Kacper, Jakub i Piotr, przekraczać granice. Łączy ich jeden zespół o nazwie Trippin’dog. Ten sam muzyczny gust. Ta sama „wrażliwość”. Podobne dźwiękowe „szaleństwo” w głowie. Podobny „węch”. Jedno miasto. No i jedna wydana niedawno, debiutancka EPka, a na niej trzy utwory. Słuchanie jej

Koronawirus: COVID19 - SARS – Wykład profesora Krzysztofa Pyrcia - Genetyka i Biologia
$nazwa

Godzinny wykład profesora Krzysztofa Pyrcia na temat koronawirusa. Profesor Pyrć bardzo ciekawie przedstawia wszystkie cechy koronawirusów. Zapraszamy do oglądania!

Odwiedzin: 168

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 2

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek
"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu -

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych,

Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! - Ludzie kina
Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! -

Ma dopiero 35 lat, a już dał się poznać, nie tylko jako idący pod prąd reżyser, ale także jako zdolny scenarzysta i ambitny człowiek. Z rodzinnej Gdyni wyruszył do Paryża i Los Angeles, aby tam ukończyć szkoły filmowe. Zaczynał od ciekawych dokumentów („Moja wola”, „Niepowstrzymani”), a w 2016 zaskoczył, a niektórych zszokował, „Placem zabaw” – zainspirowanym prawdziw

Odwiedzin: 477

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Artykuły z tej samej kategorii

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! - Recenzje filmów
"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! -

Polski slasher – przecież to brzmi, jak przerażający oksymoron. I gdyby ktoś kilka lat temu stwierdził, że zostanie zrealizowany, to bym mu powiedział, by więcej nie ćpał. A nawet, jeśli uwierzyłbym w te słowa, to na pewno jedyną obroną przed tą produkcją byłaby ucieczka, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem nie dość, że slasher (towar deficytowy) się narodził, to jeszcze –

Odwiedzin: 313

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą - Recenzje filmów
"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą  -

Zdecydowanie najważniejsza polska premiera stycznia już za nami. Mowa tu oczywiście o filmie „Psy 3. W Imię zasad” Władysława Pasikowskiego. Koniec trylogii, która swój początek miała w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, zdobył bardzo skrajne recenzje. Wielu krytyków oceniło kontynuację legendy jako totalną szmirę, są też tacy, dla których to bardzo porządne kino sen

Odwiedzin: 251

Autor: bonopasiakRecenzje filmów

Komentarze: 1

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów
"The Lighthouse" – Morskie opowieści  -

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Mids

"Dwóch papieży" – Habemus papam! - Recenzje filmów
"Dwóch papieży" – Habemus papam!  -

Netflix szaleje, jeśli chodzi o końcówkę 2019 roku. W listopadzie dostaliśmy „Irlandczyka”, fenomenalną gangsterską opowieść Martina Scorsese. Na początku grudnia natomiast w pakiecie platformy znalazł się dramat o rozwodzącej się parze, czyli „Historia małżeńska”, który również został świetnie odebrany. A 20 grudnia na Netflixie swoje premiery miały także dwie bardzo

"Pół wieku poezji później" – Zaraza! - Recenzje filmów
"Pół wieku poezji później" – Zaraza! -

Niegdyś krótką historyjką miał się stać, ale ostatecznie w długi metraż się przeobraził. 30 listopada pojawić się miał, ale ostatecznie, „ulepszony”, 7 grudnia przybył. „Coś się kończy, coś się zaczyna” – takowy był tytuł pewnego opowiadania. Jakże trafna to sentencja w przypadku „Pół wieku poezji później”, w którym wydarzenia rozgrywają się ćwierć wieku po tych z sag

Odwiedzin: 957

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.346

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję