O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pj (5169 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 626
Czas czytania:
2 657 min.
Kategoria:
Ludzie kina
Autor:
pj (5169 pkt)
Dodano:
283 dni temu

Data dodania:
2019-06-25 16:06:22

Powstało setki publikacji o karierze Bruce’a, życiu rodzinnym, uprawianych sztukach walki i wreszcie „tajemniczej”, przedwczesnej śmierci. Wydaje się więc, że temat jest wyczerpany i nic nowego się nie dowiemy. Mimo to postanawiam – ze względu na wspomniany serial na podstawie notatek aktora oraz zbliżającą się premierę produkcji Tarantino – oddać hołd panu Lee. I pragnę zamieścić na tej stronie biografię i teorie spiskowe dotyczące jego ostatnich godzin na tym świecie w 1973 roku, kiedy jako młody, pełen energii 32-latek nagle umiera i pozostawia po sobie popkulturową spuściznę.

 

Bruce Lee (źródło: wikimedia.org)

 

Narodziny mistrza

 

San Francisco. Rok 1940. Grace Ho jest w dziewiątym miesiącu ciąży. Już za moment, bo 27 listopada urodzi syna – Lee Jun-fana (tłumaczenie: „wrócić ponownie”). Nawet w najpiękniejszym śnie nie podejrzewa, że jej dziecko stanie się słynnym, uwielbianym przez tłumy aktorem o pseudonimie Bruce Lee. To brytyjsko brzmiące imię wymyśliła mu podobno doktor Mary Glover. Strzał w dziesiątkę, nieprawdaż? Młody Lee przychodzi na świat w USA i do czwartego roku życia dorasta w Chinatown jako czwarty z piątki rodzeństwa. Ale należy zaznaczyć, że nie pochodzi, jak wielu jego kolegów, z biednej rodziny chińskich emigrantów. Jego ojciec Lee Hoi-chuen to nie byle kto, bo aktor i śpiewak operowy, a matka to bardzo szanowana kobieta wychowana w bogatej rodzinie w Hongkongu. Jednak Hoi-chuen nie zamierza pozostać w San Francisco na stałe – mimo koncertów, jakie daje razem z operą kantońską.

 

Bohater niniejszego artykułu udaje się więc z rodzicami i rodzeństwem do kolonii brytyjskiej. Tam, w dalekim Hongkongu wchodzi we wczesne dzieciństwo i wiek dojrzewania. Niełatwy do dla niego czas. Czas, który przypada na okres japońskiej okupacji Chin i ogromne fale uciekających, szukających schronienia w bezpiecznym mieście obywateli. Przeludnienie, liczne nowo powstałe gangi to jedne z najważniejszych problemów, które zaczynają trawić Hongkong. A nastoletni Bruce grzecznym chłopcem nie jest – buntuje się i wdaje w kilka ulicznych bójek. Zapisuje się do miejscowej grupy przestępczej „The Tigers Of Junction Street”, zadziera z triadą i popada w konflikty z prawem. To już jest za wiele dla jego kulturalnych i wyrozumiałych rodziców. Pragnąc ratować syna przed totalnym upadkiem, najpierw, widząc podbite oko, wysyłają go na dodatkowe lekcje karate, później sugerują wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Na szczęście mama i tata przemawiają do jego rozumu. Wkrótce – zgodnie ze swoją maksymą: „Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok”, 18-letni młodzieniec pojawia się w San Francisco u swej siostry Agnes.

 

Jest rok 1959. Tam pracuje w restauracji należącej do krewnego i spełnia się w roli nauczyciela tańca – m.in. cha-chy (będąc jeszcze w Hongkongu wygrywa zawody taneczne, lubi taniec, bo podrywa dzięki niemu dziewczyny). Dość szybko okazuje się, że jest inteligentnym chłopakiem. Wyjeżdża do Seattle. W tym mieście kończy Edison Technical School. Natomiast w Waszyngtonie staje się absolwentem filozofii na Uniwersytecie, gdzie poznaje przyszłą, piękną, żonę o imieniu Linda (poślubia ją w 1964 roku i ma z nią dwoje dzieci: syna Brandona i córkę Shannon, która dziś pielęgnuje dobre imię ojca, zarządzając prawami do jego wizerunku).

 

Bruce Lee z rodziną (źródło: brucelee.com)

 

 

Pierwsze filmy, pierwsze treningi

 

Wyćwiczony Bruce, który w USA kontynuuje trenowanie sztuk walki, przykuwa uwagę. Nic dziwnego. Nie jest przecież nowicjuszem. Trzynastolatek pod okiem mistrza Ip Mana (lub wyznaczonych przez niego ludzi) przez 5 lat odkrywa tajniki Wing Chun, jednego ze stylu wushu. Już wtedy daje się poznać jako uczeń bardzo zwinny (gorzej idzie mu w szkole podstawowej, musi ją dwa razy zmieniać). Z czasem sam stworzy własny styl o nazwie Jeet Kune Doo, czyli Drogę Przechwytującej Pięści. Będą to tradycyjne chińskie techniki walki (kung-fu to tak naprawdę chiński termin określający wysoki poziom w jakiejś dziedzinie, z czasem spopularyzowany filmami z Bruce’em Lee) wzbogacone o boks, zapasy, judo, taekwondo oraz szermierkę. Nie zabraknie w niej tak ważnej dla wrażliwego aktora filozofii (związanej z taoizmem i buddyzm), która będzie odpowiadać za… wypełnianie ducha harmonią.

 

Bruce z roku na rok buduje swoją niesamowitą sprawność dzięki poświęceniu, sile woli i ciężkim treningom. I uważa, że wiedza prowadzi ostatecznie do samopoznania. Sztuki walki są dla niego sposobem wyrazu. Jest ateistą. Nie wierzy w Boga, a w to, że siła i zdolność do odpowiedzialnego reagowania drzemie w każdym – wystarczy po nie sięgnąć. „Bądź bezkształtny… bezkształtny jak woda” – mawia do swoich uczniów w pierwszej otworzonej szkole Jun Fan Gung-Fu Institute w Seattle. Mistrzowie z klasztoru Shaolin są na niego źli, że sprzedaje za pieniądze ich pilnie strzeżone sekrety, lecz Lee się tym nie przejmuje. Twierdzi, iż wszelką wiedzą należy się dzielić, dlatego na jego zajęcia mogą uczęszczać wszyscy. Niejaki Wong Jack Man chce przekonać go, żeby zaprzestał nauk. Ten wysłannik chińskich mistrzów wyzwie nawet Bruce’a na pojedynek. Jeśli wygra, to Bruce zamknie szkołę. Walka nie trwa długo. Dochodzi do zwycięstwa Lee lub do remisu (jak uważają niektórzy zwolennicy teorii spiskowej – Lee pogrywał nieczysto).

 

Co ciekawe, nie wszystkie części ciała ma wówczas w stu procentach sprawne. Ze względu na wadę wzroku nosi szkła kontaktowe – podobno przed komisją wojskową w 1963 roku uznano go za… „fizycznie niezadowalającego”. Ale nie przeszkadza mu to w masakrowaniu worków treningowych. Filigranowa postura i jednoczesna ogromna siła mięśni. Tak ogromna, że z łatwością podnosi ręką ważącą 35 kg sztangę. I szybkość. To kolejne cechy. Rusza się tak, że kamera emitująca obraz z prędkością 24 kl/s nie jest w stanie wyłapać wszystkiego. Trzeba wyświetlać obraz z 32 kl/s, aby dostrzec słynne, łamiące prawa fizyki, efektowne, autorskie uderzenie o nazwie„one-inch punch”. A cóż to za nowa technika? Polega ona na tym, że będąc w bliskiej odległości od celu, wymierza się cios w klatkę piersiową, od razu powalając oponenta. Chyba niemal w każdym filmie Lee korzysta z tej umiejętności. Odpowiednio koordynuje ciało. Zaczyna od nóg, przechodzi przez biodra, na rękach kończy i wydaje przy tym specyficzny okrzyk. I tym właśnie mnie widza hipnotyzuje. Bo przecież nie poziomem aktorskiego talentu, nieco sztucznym, pozbawionym odpowiednich szlifów, mimo że już jako mały chłopiec występuje przed kamerą – np. w „The Birth of Mankind” z 1946 roku. Jako dorosły zawsze portretuje podobnego bohatera – człowieka spokojnego, uczciwego, który postawiony pod ścianą postanawia wymierzyć bandytom sprawiedliwość (czyt. spuścić porządny łomot). Schemat goni schemat, ale jest w tym jakiś niezwykły mistycyzm.

 

 

Do jego następnej szkoły w Kalifornii zaglądają ówcześni filmowy gwiazdorzy, m.in.: Steve McQueen, James Coburn czy Lee Marvin. A sam Bruce współpracuje z licznymi mistrzami sztuk walki, choćby z Edem Parkerem – ekspertem kenpō karate oraz Jhoonem Rhee – mistrzem taekwondo. W 1963 roku publikuje nawet pierwszą książkę, w której opisuje chińskie kung-fu. Czytelnicy dowiedzą się, że „Aby wygenerować wielką moc, najpierw trzeba być całkowicie rozluźnionym i zebrać siły, aby nagle skoncentrować cały umysł i całą siłę na uderzeniu w cel”.

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Lee
282 dni temu

Bruce to mój idol po wieki! Niesamowity człowiek był z niego.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora pj

"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! - Kultura
"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! -

No i stało się po raz dziewiąty, to, co stać miało. Wiadro pomyj się wylało… Stop! Spokojnie. Żadni hejterzy z nory nie wyleźli, jeno Węże wypełzły. Ale ani te ogrodowe, ani gady, a nagrody, czy raczej (anty)nagrody przyznawane najsłabszym filmom polskim, ich twórcom oraz aktorom. W tym roku „ślad po ukąszeniu” na długo pozostanie na dłoniach Michała Milowicza, który

Odwiedzin: 49

Autor: pjKultura
Złote Maliny 2020 – "Koty" najgorsze! - Kultura
Złote Maliny 2020 – "Koty" najgorsze! -

Z tegorocznymi Malinami, ale nie tymi rosnącymi na krzewie owocami, a hollywoodzkimi antynagrodami filmowymi, działy się jakieś dziwne rzeczy… Najpierw pojawiła się informacja, że nie będą, jak zwykle, przyznawane dzień przed oscarową galą. Później na portalu Filmweb.pl w zakładce widniała wiadomość, że stanie się to 1 czerwca. A następnie w różnych portalach plotkars

Odwiedzin: 131

Autor: pjKultura
Intel Extreme Masters 2020 – Natus Vincere, emocje i koronawirus - E-sport
Intel Extreme Masters 2020 – Natus Vincere, emocje i koronawirus -

1 marca zakończył się wielki finał Intel Extreme Masters, czyli największej w Polsce imprezy e-sportowej. W czym była podobna do wcześniejszych? Na pewno pod względem emocji i pięknej rywalizacji, jakie wykazywali finaliści, grając w „Counter Strike: Global Offensive” i „Starcraft II”. Ale przejdzie do historii z innego powodu. Wojewoda śląski zdecydował, aby ją zamkn

Odwiedzin: 122

Autor: pjE-sport
Orły 2020. Film "Boże Ciało" królem gali! - Kultura
Orły 2020. Film "Boże Ciało" królem gali! -

Stało się, co stać miało. „Boże Ciało” Jana Komasy Oscara nie otrzymało, ale galę Orłów zdominowało – ostatecznie zgarniając 10 statuetek na 15 nominacji oraz dodatkowo nagrodę publiczności! To robi wrażenie i nie powinno nikogo dziwić. Bo to najlepsza polska produkcja roku 2019, która zasługuje na deszcz wyróżnień.

Odwiedzin: 221

Autor: pjKultura
Oto nowy wirtuoz. Oto Shimon. Oto... Robot! - Zespoły i Artyści
Oto nowy wirtuoz. Oto Shimon. Oto... Robot! -

Tytuł niniejszego artykułu to nie żart. Shimon jest robotem. Zbudowany na Uczelni Technologicznej w Georgii, gra na marimbie (instrumencie z grupy idiofonów) i śpiewa. I co więcej, niedawno ukazał się teledysk do, wpadającego w ucha, singla pt. „Into Your Mind”, do którego ten zautomatyzowany muzyk-artysta sam napisał tekst!

Polecamy podobne artykuły

"Wojownik" – Gangi San Francisco - Seriale
"Wojownik" – Gangi San Francisco -

Czy są na sali jacyś fani kung-fu, a może ktoś z Was uprawia tę sztukę walki? Jeśli tak, to mam świetną wiadomość! Telewizja Cinemax pokazała niedawno swój najnowszy serial, w którym aż roi się od kopniaków. Bo „Wojownik” to – jak głosi legenda, a raczej hasło reklamowe (nie wiem, na ile prawdziwe) – produkcja oparta na zapiskach samego Bruce’a Lee! I to czuć – zarówn

Teraz czytane artykuły

Meridiany i miejsca mocy - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Meridiany i miejsca mocy -

Fizyczne realia są ekspresją świata energetycznego (kwantowego). Ponieważ ludzki rozum potrafi dekodować tylko niewielką ilość ogólnie istniejących fal elektromagnetycznych, widzimy zaledwie mały wycinek wszechświata. Tymczasem na niewidzialnym dla większości ludzi poziomie, energie świadomości manifestują swoją obecność w najróżniejszy sposób.

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina
Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu  -

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponowni

Odwiedzin: 1626

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

"Syberiada" – Ciepły syberyjski wiatr - Recenzje filmów
"Syberiada" – Ciepły syberyjski wiatr -

Do kina zawitał najnowszy film Janusza Zaorskiego (Matka królów, Piłkarski poker) pt. "Syberiada polska". Czy smutna opowieść o zesłańcach na daleką Syberię sprawi, że po naszych policzkach polecą łzy, by później zamienić się w małe sopelki lodu?

Odwiedzin: 2830

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

Literacka Nagroda Nike 2014 przyznana! - Kultura
Literacka Nagroda Nike 2014 przyznana! -

W niedzielny wieczór, 5 października, poznaliśmy laureata Nike – najważniejszej nagrody literackiej. Został nim prof. Karol Modzelewski za autobiografię pt. „Zajeździmy kobyłę historii. Wspomnienia poobijanego jeźdźca” (wydawnictwo Iskry).

Odwiedzin: 1643

Autor: pjKultura
"Długa noc" – zobaczcie kolejny, najdłuższy krótkometrażowy film braci Znajmieckich! - Artykuły o filmach
$nazwa

Opowiadali już o pewnym pechowym włamywaczu, tajemniczej walizce i chłopaku, który zapomniał o Święcie Zmarłych. Tym razem, w swoim kolejnym, czwartym filmie bracia Dawid i Dominik – studenci z Akademii Filmu i Telewizji W Warszawie w napisanym przez siebie scenariuszu pokazują losy młodego człowieka (w tej roli Dominik Znajmiecki), który znajduje torbę z pakunkiem pr

"Kwiaty wojny" – Kolory tęczy w świecie szarości - Recenzje filmów
"Kwiaty wojny" – Kolory tęczy w świecie szarości -

XX wiek był najokrutniejszym okresem w historii ludzkości. Dwie wojny światowe i wiele wojen domowych doprowadziły do śmierci milionów istnień. Było kilka filmów ukazujących koszmarne akty ludobójstwa, m.in. Hotel Ruanda o masakrze w Ruandzie, Lista Schindlera o holocauście czy Wybawca o strasznych wydarzeniach w Jugosławii. Chińska produkcja "Kwiaty wojny" wpisuje si

Człowiek pochodzi od gadów - Intrygujące
Człowiek pochodzi od gadów -

W kręgach akademickich przyjął się pogląd, iż człowiek pochodzi od małp. Jednak gdy skrupulatnie przeanalizujemy poszczególne cechy ludzkiego ciała, okazuje się, że w pewnych przypadkach zdecydowanie bliżej jest nam do gadów.

Odwiedzin: 16974

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 8

"Prometeusz" wylądował - Recenzje filmów
"Prometeusz" wylądował -

Zachęcamy do zapoznania się z recenzją długo oczekiwanego obrazu science-fiction Ridleya Scotta, twórcy "Łowcy androidów", "Obcego" i "Gladiatora".

Baalbek - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Baalbek -

Na Ziemi w czasach starożytnych stworzono wiele niezwykłych budowli. Istnieje jednak kompleks świątynny, który według mnie stanowi ewidentne świadectwo ingerencji istot pozaziemskich na naszej planecie.

"Watchmen" – Biała supremacja, czarna supermoc - Seriale
"Watchmen" – Biała supremacja, czarna supermoc -

Pamiętam ten dzień – włączony ekran telewizora, już za chwilę zostanie wyświetlony „Watchmen” od HBO. Nie wiem, czego się spodziewać. Nie znam papierowej wersji Alana Moore’a, wydawanej przez DC Comics w latach 80. Nerwowo obgryzam paznokcie. Niby w sieci opinie krytyków są zgodne – że to coś świeżego, zjawiskowego. Z drugiej strony znajomi na Filmwebie, którzy parę o

Odwiedzin: 266

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

Piękne Konie ze stadniny pod lasem - Fotografia/Malarstwo
Piękne Konie ze stadniny pod lasem -

O małej wiosce Czarne w gminie Baruchowo w województwie kujawsko-pomorskim słyszało zapewne niewielu. A szkoda. Bo warto tu wpaść. Nie tylko dla dorodnych grzybów, bajkowych lasów i pobliskiego jeziora Skrzyneckiego. Ale również dla… koni. Tak, drodzy miłośnicy tych pięknych zwierząt. W Czarnem znajduje się bowiem Stadnina pani Mai Hampel. Prowadzą do niej różne drogi

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier
"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku -

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu t

(Nie)laurka, czyli o biograficznym "The Doors" Olivera Stone’a - Artykuły o filmach
(Nie)laurka, czyli o biograficznym "The Doors" Olivera Stone’a -

Dziś powrót do klasyki. Zaczął się wrzesień, a to właśnie w tym miesiącu, a dokładniej 25 września 1967 roku zespół The Doors wydał swój drugi album pt. „Strange Days”. Krążek w 2003 roku trafił na listę 500 najlepszych albumów według magazynu Rolling Stone. A z kolei prawie 30 lat temu miał swoją premierę film biograficzny z Valem Kilmerem w roli charyzmatycznego Jim

Juwenalia 2017 w wybranych miastach w Polsce - Kultura
Juwenalia 2017 w wybranych miastach w Polsce -

Początek maja nie był zbyt ciepły. Mimo to majówkowe imprezy i koncerty przyciągnęły tłumy ludzi. Jaka będzie pogodowa aura podczas studenckiego święta, które najczęściej przypada na środek i koniec miesiąca? Oby jak najpiękniejsza. Tradycyjnie wybieramy dla Was kilka miast i przedstawiamy krótki opis programu juwenaliowego w każdym z nich. Jedno jest pewne. Nawet jeś

Odwiedzin: 3993

Autor: adminKultura
"Hair Love" – zobacz najlepszy krótkometrażowy film animowany 2019 roku! - Artykuły o filmach
$nazwa

O „Toy Story 4”, czyli laureacie Oscara wszyscy słyszeli, niemal wszyscy go oglądali i się zachwycali (choć naszym zdaniem to wybór zbyt bezpieczny – były ciekawsze tytuły w tej konkurencji). A co z najlepszą animacją w kategorii krótkiego metrażu? Tu wygrało około 7 minutowe dzieło Mathew A. Cherry’ego, który wcześniej był producentem wykonawczym filmu „Czarne bractw

"Agony" – Trochę piekło, ale przestało. - Recenzje gier
"Agony" – Trochę piekło, ale przestało. -

Ze „średniakami” rynku gier wideo sprawa zawsze jest skomplikowana. Nie mogą one zostać wydane w tempie „ekspresowym”, bo charakteryzują się na ogół dużo większą złożonością niż te mniejsze produkty indie. Jednocześnie nie stoją za nimi wagony pieniędzy, które pozwalają na kilkuletni nawet developing gry (plus: kampanie reklamowe, prezentacje na Expo, etc.) - jak w pr

Matki Boskiej Zielnej – ludowy odpowiednik katolickiego święta - Religia
Matki Boskiej Zielnej – ludowy odpowiednik katolickiego święta -

W polskiej tradycji ludowej uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nazywano świętem Matki Bożej Zielnej lub Matką Bożą Zielną. W dniu 15 sierpnia obchodzono jedno z najstarszych świąt Maryjnych na Wschodzie, bardzo popularne wśród ludu.

Odwiedzin: 7597

Autor: matusiakReligia
Metallica – muzyka topiąca lody Antarktydy - Zespoły i Artyści
Metallica – muzyka topiąca lody Antarktydy -

Na początku grudnia 2013 roku ta kultowa grupa wystąpiła na Antarktydzie. Unikatowy koncert z udziałem zwycięzców konkursu - fanów z Ameryki Łacińskiej oraz naukowców z miejscowej bazy był niezapomnianym przeżyciem. Metallica stała się jedynym zespołem, który zagrał na wszystkich kontynentach.

Nowości

"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! - Kultura
"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! -

No i stało się po raz dziewiąty, to, co stać miało. Wiadro pomyj się wylało… Stop! Spokojnie. Żadni hejterzy z nory nie wyleźli, jeno Węże wypełzły. Ale ani te ogrodowe, ani gady, a nagrody, czy raczej (anty)nagrody przyznawane najsłabszym filmom polskim, ich twórcom oraz aktorom. W tym roku „ślad po ukąszeniu” na długo pozostanie na dłoniach Michała Milowicza, który

Odwiedzin: 49

Autor: pjKultura
Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! - Zabawne
Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! -

Niesamowite! Tysiące zajęcy przyszło pod sejm. Protestują. Nie chcą już być kojarzone z Wielkanocą. A pani Jadzi spod szóstki urodziły się bliźniaki - jeden czarny, drugi biały. Nie wierzycie? 1 kwietnia może zdarzyć się wszystko.

Odwiedzin: 1893

Autor: adminZabawne

Komentarze: 1

"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie - Recenzje płyt
"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie -

Muzyka może mieć różne oblicza, może być miksem wielu gatunków. I jak udowadniają Kacper, Jakub i Piotr, przekraczać granice. Łączy ich jeden zespół o nazwie Trippin’dog. Ten sam muzyczny gust. Ta sama „wrażliwość”. Podobne dźwiękowe „szaleństwo” w głowie. Podobny „węch”. Jedno miasto. No i jedna wydana niedawno, debiutancka EPka, a na niej trzy utwory. Słuchanie jej

Koronawirus: COVID19 - SARS – Wykład profesora Krzysztofa Pyrcia - Genetyka i Biologia
$nazwa

Godzinny wykład profesora Krzysztofa Pyrcia na temat koronawirusa. Profesor Pyrć bardzo ciekawie przedstawia wszystkie cechy koronawirusów. Zapraszamy do oglądania!

Odwiedzin: 142

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 2

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek
"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu -

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych,

Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! - Ludzie kina
Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! -

Ma dopiero 35 lat, a już dał się poznać, nie tylko jako idący pod prąd reżyser, ale także jako zdolny scenarzysta i ambitny człowiek. Z rodzinnej Gdyni wyruszył do Paryża i Los Angeles, aby tam ukończyć szkoły filmowe. Zaczynał od ciekawych dokumentów („Moja wola”, „Niepowstrzymani”), a w 2016 zaskoczył, a niektórych zszokował, „Placem zabaw” – zainspirowanym prawdziw

Odwiedzin: 441

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Artykuły z tej samej kategorii

Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! - Ludzie kina
Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! -

Ma dopiero 35 lat, a już dał się poznać, nie tylko jako idący pod prąd reżyser, ale także jako zdolny scenarzysta i ambitny człowiek. Z rodzinnej Gdyni wyruszył do Paryża i Los Angeles, aby tam ukończyć szkoły filmowe. Zaczynał od ciekawych dokumentów („Moja wola”, „Niepowstrzymani”), a w 2016 zaskoczył, a niektórych zszokował, „Placem zabaw” – zainspirowanym prawdziw

Odwiedzin: 441

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Joaquine Phoenix – ekscentryk, który kroczy własną ścieżką - Ludzie kina
Joaquine Phoenix – ekscentryk, który kroczy własną ścieżką -

Kiedy zobaczyłem go po raz pierwszy w thrillerze „8 milimetrów” (1999) Joela Schumachera, prawie zaniemówiłem. Jako specjalista od snuff porno – Max Callifornia przyćmił w rzeczonym obrazie samego Nicolasa Cage’a, pokazując aktorstwo na wysokim poziomie. Miał to coś w oku: tajemnicę, szczyptę charyzmy, niezdrową fascynację. A już rok później za kolejną drugoplanową ro

Odwiedzin: 513

Autor: pjLudzie kina
Bracia Znajmieccy i ich "Pierwszy listopada" – przyprawiający o dreszcze krótki metraż - Ludzie kina
$nazwa

Na naszym portalu często przedstawiamy ludzi z niezwykłą pasją i talentem. Należą do nich także dwaj pochodzący z Uniechowa – małej miejscowości na Kujawach bracia Dawid i Dominik Znajmieccy. Chłopaki interesują się kinem, piszą scenariusze i studiują na Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie, gdzie rozwijają swoją wiedzę w montażu i zdjęciach. Zapraszamy i zachęcamy

Odwiedzin: 1188

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 2

Roger Deakins ma kamerę i nie zawaha się jej użyć! - Ludzie kina
Roger Deakins ma kamerę i nie zawaha się jej użyć! -

Po seansie filmu „1917” już wiedziałem, o kim stworzyć kolejny artykuł w cyklu Ludzie kina. Nie. Nie o aktorze grającym główną rolę (choć zagrał ją bardzo przekonująco), ani też o o reżyserze, który wykonał kawał dobrej roboty. Ten tekst będzie poświęcony pewnemu czarodziejowi. Tak. To, to trafne określenie, bo któż, jak nie autor zdjęć jest tą osobą, dzięki której fi

Odwiedzin: 251

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora - Ludzie kina
Stalowa Linda Hamilton – od Terminatora do... Terminatora -

Och, Linda! Dlaczego? Powiedz, dlaczego?! Tak na mnie podziałałaś. Stałaś się najlepszą obok Sigourney Weaver heroiną kina science fiction i jednocześnie więźniem swojej roli. I dlaczego na Twój powrót, ja i miliony fanów, musieliśmy czekać tak długo? Nie odpowiadaj. Nadeszła pora, bym o Tobie napisał ten krótki, ale staranny artykuł! Może w nim znajdą się wyjaśnienia

Odwiedzin: 778

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
2.333

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję