O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Irlandczyk" – Człowiek od zadań specjalnych - Recenzje filmów

Nie ukrywam. Czekałem na ten film bardziej niż na nowe „Gwiezdne wojny”. Ba! Bardziej niż na „Jokera”. Dlaczego? Lepiej darujcie te retoryczne pytanie. Scorsese. Jedno nazwisko, jedna odpowiedź, w której kryje się wszystko. Legendarny reżyser mający na swoim koncie klasyki. Człowiek portretujący gangsterski półświatek z dłonią równie mistrzowską, co Coppola i De Palma. Wyprodukowany, tym razem przez Netflixa, „Irlandczyk” miał być jego być opus magnum. Dziełem, którym postawi gatunkową kropkę.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (12215 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 155
Czas czytania:
1 457 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (12215 pkt)
Dodano:
689 dni temu

Data dodania:
2019-11-27 18:17:07

I faktycznie. Temu najdłuższemu i najdroższemu filmowi w karierze Martina Scorsese blisko do wybitności. W poszczególnych ujęciach, sposobie prowadzenia aktorów, narracji z offu – czuć, czyja to kinowa opowieść, przez kogo zekranizowana. Jednocześnie niełatwo przebrnąć przeciętnemu widzowi przez te kilkadziesiąt lat prawdziwych losów głównego (anty)bohatera Franka Sheerana bez spoglądania na zegarek. Ale po kolei…

 

Kadr z filmu "Irlandczyk" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Rok 2019. Środa. 27 listopada. Za chwilę wybije godzina 10.00. Siedzę wygodnie na kanapie. Obok mnie na stoliku schłodzony Jack Daniels. Gdybym palił, skołowałbym jeszcze cygaro… No jakże inaczej, jak nie tak, należy się przygotować do premiery „Irlandczyka”. Pewnie, że wizyta w kinie byłaby bardziej wskazana, lecz niestety do żadnych z pobliskich multipleksów ów tytuł nie zawitał. Czy maczały w tym palce duchy mafiozów, a może tylko dystrybutor? Nie wiadomo… Wiadomo za to, że 43 cale telewizora (laptop na pewno nie jest dobrym pomysłem) w zupełności wystarczyły, bym tę epicką historię docenił i wysoko ocenił. Uff…

 

3,5 godziny! Taki czas trwania filmu może przerażać. Ale nie widza, który chłonie wszelkie wersje reżyserskie „Władcy Pierścieni” czy „Łowcy androidów”. Reszta – jak wspomniałem – może mieć kłopot. Bo reżyser się nie śpieszy. Zanim więc ta osadzona w powojennej Ameryce, ekranizacja książki „Słyszałem, że malujesz domy” Charlesa Brandta nieco „ruszy z kopyta” i zbliży się ostatni mocny akt, i zanim oczy częściowo przyzwyczają się do odmłodzonych cyfrowo aktorów – minie sporo minut. Jak to u Scorsese bywa, rozgrywające się wydarzenia obserwujemy z perspektywy tytułowej postaci. Teraz w sędziwym wieku i siedzącej na wózku. A kiedyś będącej pełnym wigoru facetem, który z niejednego pieca jadł chleb. Frank – weteran II wojny światowej najpierw przewozi wołowinę (nie, nie mam na myśli naszego rodzimego gangstera). Jego życie zmieni się, kiedy przypadkiem pozna filadelfijskiego kryminalnego bossa Russella Bufalino – człowieka znającego się tak samo na naprawie aut, co na ciemnych interesach. Sheeran stanie się cynglem, czyli człowiekiem od zadań „specjalnych” („malowania domów” itp.) oraz działaczem związków zawodowych.

 

Kadr z filmu "Irlandczyk" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Reżyser wspólnie ze scenarzystą Stevenem Zaillianem (Oscar za „Listę Schindlera”) ciekawie nakreślają i umiejętnie ukazują zarówno główny wątek związany z Frankiem Irlandczykiem, jak i ten drugi, równoległy – niemniej ważny, a dotyczący grubej ryby, czyli przewodniczącego amerykańskich związków zawodowych, Jimmy’ego Hoffy i jego silnych powiązaniach z mafią. Ciekawie też rozpoczynają film. I nie chodzi mi o samą scenę, gdy pierwszy raz odzywa się staruszek Sheeran, a o długą podróż jaką on i Buffalino odbywają przez amerykańskie stany. Mianowicie panowie ze swoimi życiowymi partnerkami udają się na ślub córki Billa – kuzyna Russella i prawnika (także od zadań „specjalnych”, czyt. brudnej, cwanej roboty). To dobre chwile na przerywniki z dawnej i niedawnej przeszłości.

 

Przeszłości. Właśnie… I tu pojawią się zgrzyty. Niektórzy odbiją się od tego filmu przez ten „słynny”, jeszcze daleko przed premierą, lifting twarzy. Robert De Niro, Al Pacino czy Joe Pesci – tak oni tu wszyscy grają i to jak! Lecz są momenty – szczególnie w scenach za dnia wśród pastelowych kolorów – że wyglądają niczym figury woskowe i osobniki z gier komputerowych. Nie przeszkadzało mi to na tyle, by widząc ich twarze, wykrzywić z zażenowania własną, jednak zrozumiem tych, którzy to zrobią. Cóż… 140 mln dolarów to chyba jeszcze za mało, by cyfrowa technologia odmładzania dawała w stu procentach radę, doskonale imitując realizm ludzkiej fizjonomii – chociaż z drugiej strony taki Samuel L. Jackson w „Kapitan Marvel” prezentował się bardzo dobrze, więc w czym tkwi problem? Hmm… Twarz, twarzą, wygładzenie zmarszczek swoją drogą. Gorzej, gdy 76-letni De Niro podniesie się z miejsca i zacznie strzelać jako 40-letni Frank. Wtedy filmowy czar może, acz nie musi, prysnąć...

 

Kadry z filmu "Irlandczyk" (źródło: youtube/screenshot)

 

Jeden z moich znajomych na Filmwebie – znany z kontrowersyjnych opinii – po seansie „Irlandczyka” stwierdził, że ten film to takie... „odpady z >>Chłopców z ferajny<< i >>Kasyna<<, gdzie aktorów zastępuje się pacjentami z oddziału geriatrycznego”. Odważna teza. Trochę go rozumiem, tę jego frustrację. Ale jednak przesadza. Porównania do powyższych tytułów są rzeczywiście nieuniknione. Przecież to klasyki kina gatunkowego. I jeśli ktoś spodziewa się obrazu w podobny sposób zmontowanego przez Thelmę Schoonmaker i podobnie intensywnego, ten może się zawieść. „Irlandczyk” to snuj. Ale taki, jakie lubię. Płynący spokojnie na falach „mafijno-rodzinnego statku”, by raz na jakiś czas przywalić brutalnie pięścią w szczękę. A zarzut numer dwa, czyli geriatria. De Niro i jego kumple poruszają się ospale i dawnej ikry w nich nieco mniej, lecz jeszcze mogą i potrafią, jeszcze im się chce! Gdzie im do wieku Eastwooda. Zapewne – w co wierzę – to panowie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Nie wiem. Starzeje się chyba i może dlatego jestem tak hipnotyzowany nostalgią, a może po prostu tak uwielbiam tych aktorów, że wiele im wybaczę, łącznie z nadmierną ekspresją w gestykulacji lub zbytnim wyciszeniem.

 

Kadr z filmu "Irlandczyk" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Ale jak ma serce kinomania mocniej nie zabić, gdy przy stoliku widzi siedzących i rozmawiających De Niro, Pesciego (kreacja zaskakująca i inna od wcześniejszych ról zabijaków) i Harveya Keitela (szkoda, że rola epizodyczna); albo De Niro i Pacino (pierwszy raz u Scorsese!). Ile w tym „mięsa”, ile między nimi aktorskiej chemii! Zresztą cały film głównie opiera się na zostających w pamięci dialogach. Jakże realnych, emocjonujących. Robert i Al od sceny w restauracji z kultowej „Gorączki” Manna nie mieli (przypomnę, że w „Ojcu chrzestnym 2” to nie było możliwe z racji ram czasowych i odgrywanych postaci) takich rozmów w cztery oczy! Pochwalę też dalszy plan. Trzy nazwiska: Ray Romano jako Bill Bufalino, Stephen Graham – Anthony Provenzano i Anna Paquin wcielająca się w Peggy – dorosłą córkę Franka. Gdy patrzę na Romano, widzę prawnika, który wygra każdą sprawę i zrobi w konia każdego sędziego. Gdy na arenę wkracza Graham, mam wrażenie, że to nieobliczalny klon Ala Capone z „Zakazanego Imperium”. Paquin wypowiada kilka słówek i jest jej mało na ekranie, ale za to w jej oczach odnajduje cały żal, złość i smutek spowodowany relacją z ojcem. To wątek, który wybrzmiewa jak należy. O samym Robercie De Niro napiszę jeszcze, że gra jak na Roberta De Niro przystało. Koledzy Al i Joe trochę go przyćmiewają, ale i tak jest bardzo wiarygodny. Portretuje Sheerana jako człowieka będącego zaledwie trybikiem w machinie oraz wykonującym bez wahania rozkazy zabójczym pionkiem, jednak z biegiem lat przeobrażającego się w mężczyznę, którego zaczną gryźć wyrzuty sumienia i nieprzyjemna gorycz.

 

Laureat Oscara za „Infiltrację” stworzył film, który nie jest typową mafijną opowieścią z porażającą liczbą padających od kul gangsterów – tu jedynie pojawią się napisy-nekrologii z ich późniejszymi datami śmierci. Tak. Znajdziemy w nim kulisy funkcjonowania przestępczego półświatka, wewnętrzne walki o wpływy oraz kryminalne powiązania ze światem polityki, a muzyka Robbiego Robertsona („Król komedii”) doda całości klimatu. Ale nie to wszystko jest najważniejsze, a wróg, jakim jest uciekający czas. Wobec niego nawet twardziele są bezbronni. Starość dopadnie każdego. Każdy straci przyjaciół. Także rodzinę. Życie zawsze wystawia rachunek. Smutne, ale prawdziwe...

 

Kadr z filmu "Irlandczyk" (źródło: materiały prasowe/Netflix)

 

Więc najlepszy obraz Martina? Nie. Jeden z najlepszych Tak! Czy wypadłby ciekawiej, będąc serialem niż 3,5 godzinnym dramatem kryminalno-biograficznym? Możliwe. Najważniejsze jednak, że reżyser wykonał zadanie specjalne: postawił gatunkową kropkę!

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Irlandczyk" – Człowiek od zadań specjalnych

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

10 (10)

Irlandczyk
688 dni temu

U mnie 9/10. Pacino świetny, a De Niro troszkę stonowany. Scena śmierci jednego z bohaterów zapisze się w historii kina. Nie wiem dlaczemu, ale ten moment bardzo mi się skojarzył z jednym z filmów Michaela Haneke. Oprócz tego Joe Pesci, który po prostu jest, i jest dobrze. Scorsese zatrudnił niezwykłych specjalistów - autorzy skryptu i muzyki świetnie dobrani. To już trzeci film Scorsese, w którym maczał palce, z tego roku, który okazał się być dziełem na miarę twórcy "Kasyna". Mowa tu o "Jokerze", "Irlandczyku" oraz dokumencie o jednej z tras Boba Dylana. Trochę za krótki hah. Powinien wziąć przykład z Beli Tarra, i nakręcić 7,5 godzinny film. Polecam
Dodaj opinię do tego komentarza

5 (5)

Filmowy33
689 dni temu

Super recka świetnego filmu. Dzięki! Ode mnie jednak 9/10! Mi aż tak nie przeszkadzały komputerowe cuda na twarzy ani metraż. Nic. Film wzruszający i ciekawy.
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

oldbrychski
651 dni temu

Przerażały sceny gdy ledwo poruszający się o własnych siłach aktor udawał, że bije rzeźnika lub próbował kogoś zastraszyć, a jego ręce drżały (ze starości). Zbiorowisko doskonałych aktorów ale młodości i życia nie da się zagrać. Dodatkowo aluzje co do śmierci Kenediego sugerują, że komuś w Hollywood (ta nazwa to żart dla wtajemniczonych) zależy na wybieleniu prawdziwych spiskowców.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 51

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Odwiedzin: 135

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

"Diamentowy cierń" – Na zewnątrz uśmiech, w środku smutek - Recenzje książek

Zalęknione dziwadła, ludzie palcami wytykani i dzień w dzień upokarzani, nieustannie stygmatem przykryci, strachem podszyci. Niełatwe mają życie, o nie! Cierpią każdego dnia. Nie budzą się rankiem jak wiosna za oknem. Są jesienią, mglistą, deszczową, pozbawioną nadziei. Niektórzy jednak nie oddają się w objęcia depresji i próbują zawalczyć o lepsze jutro. Takim człowiekiem jest nastoletni Dominik. Jego losy opisuje w swojej pierwszej (wydanej w wersji papierowej) książce niewiele starszy Dawid Hałajda. I robi to w taki sposób, że ma się ściśnięte gardło i serca, a nogi jak z waty.

 -

Odwiedzin: 103

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Nie czas umierać" – Spotkania i pożegnania - Recenzje filmów

Liczba 5 jest kluczowa w przypadku filmu pod znamiennym tytułem „Nie czas umierać”. Mamy bowiem do czynienia z piątą odsłoną przygód Jamesa Bonda o twarzy Daniela Craiga i jednocześnie z dwudziestą piątą produkcją związaną bezpośrednio z postacią agenta Jej Królewskiej Mości. Ale czy ten obraz zasługuje na szkolną ocenę 5 z plusem albo chociaż 5 z minusem? Tu już mam wątpliwości, mimo że seans zaliczam do udanych. Szczegóły poniżej.

 -

"Wrednoczas" – Buntownicy, growl i gitary! - Recenzje płyt

Kiedyś mój znajomy stwierdził, że ciężki rock, metalcore oraz death metal to gatunki muzyczne, których nie jest w stanie słuchać na trzeźwo. Wystarczy, że raz spojrzał na „szatańskie” tytuły utworów Behemotha, aby twardo trzymać się swoich poglądów. I to kręcenie włosami, pogo pod sceną i ryki spoconych facetów, którym nie wiadomo, o co chodzi. Nie, to zbyt wiele jak na fana popu. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się ze śląskim zespołem Moleskin i ich debiutanckim krążkiem pt. „Wrednoczas” Tomek zmieni swoje zdanie. Niekoniecznie stanie się nagle miłośnikiem growlu i ostrych jak żyleta gitarowych brzmień, ale już same teksty (tysiąckrotnie ciekawsze od popowej nijakości) trafią w niego i przeszyją na wylot spokojną, wrażliwą duszę!

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1093

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

10 najlepszych filmów gangsterskich w historii kina! - Artykuły o filmach

W związku z premierą „Irlandczyka” Martina Scorsese, ułożyliśmy listę Top 10 najlepszych produkcji gangsterskich, jakie do tej pory powstały. Jakie tytuły trafiły na podium? „Dawno temu w Ameryce”, „Ojciec chrzestny?”, a może „Kasyno”? Tak. Wiemy, że to lista dość subiektywna, więc prosimy o Wasze typy i Wasze zestawienia tych filmów. To dzieła, które w jakiś sposób wpłynęły na kino gatunkowe, ukazały twarde reguły mafijnego świata lub protagonistów, którzy stawiły temu światu czoło. Ze względu na klimat i wspaniałe kreacje aktorskie, na zawsze zostaną w pamięci!

 -

"Capone" – Cierpienia chorego gangstera - Recenzje filmów

Wydawało się, że zapraszając na pokład Toma Hardy’ego, Matta Dillona i Kyle’a Maclachlana, reżyser Josh Trank „spłodzi” co najmniej dobry film oparty na faktach. Tymczasem już sam zwiastun pokazał, że „Capone” (tak, ten słynny Capone) będzie raczej opowieścią na granicy pastiszu niż poważnym dramatem kryminalnym z psychologicznym zacięciem w tle. Z samym filmem jest jeszcze gorzej…

 -

Muniek i T.Love – chłopaki, którzy nie płaczą - Zespoły i Artyści

Są polskie zespoły, o których można śmiało napisać, że mimo ponad trzydziestki na karku, emanują i zarażają młodzieńczym wigorem. Co więcej, tworzą takie kawałki muzyczne, które przetrwają do końca świata i o jeden dzień dłużej. Zalicza się do nich T.Love z charyzmatycznym liderem – nierozstającym się z ciemnymi okularami, Zygmuntem „Muńkiem” Staszczykiem.

 -

Odwiedzin: 3365

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Muniek Staszczyk i jego nowy singiel pt. "Pola" - Zespoły i Artyści

3 czerwca 2019 roku na portalu YouTube odbyła się premiera pierwszego singla z nowego solowego albumu Muńka Staszczyka. Utwór pt. „Pola” to spokojny numer w stylu starego, dobrego T.Love (zespół zawiesił działalność), gdzie najważniejsze są słowa – niby proste, ale gdy się w nie wsłuchać, to mają one głębię, tzw. drugie dno. Tekst napisał nie kto inny, jak sam Muniek. Natomiast – co ciekawe – muzykę skomponowali gitarzysta Olek Świerkot oraz… Dawid Podsiadło. Zarówno reżyserem, jak i scenarzystą teledysku jest Katarzyna Sawicka. A w główną rolę, tytułowej Poli, wciela się utalentowana Agata Buzek. Wydawcą i dystrybutorem singla, a także całej nadchodzącej płyty (ma się ukazać w październiku) jest Agora. Co tu dużo pisać, jest na co czekać! Wierzymy, że każdy utwór będzie wpadał w ucho, jak ten.

 -

Odwiedzin: 1545

Autor: pjArtykuły o grach

Komentarze: 1

"Mafia: Edycja Ostateczna" – Więcej, piękniej, efektowniej… - Artykuły o grach

Tylko po co? Po co odświeżać coś, co niegdyś było doskonałe? Można by zadać takie pytania już na wstępie. Bo się zestarzało, więc dla nowego pokolenia – młodszych osób, odpowie część internautów. Inna grupa stwierdzi, że dla tych, którzy z nostalgią wspominają rok 2002. A zarówno jedni, jak i drudzy zgodzą się na pewno, że w celu zbicia kasy. To oczywiste. Chodzi o – jak podpowiada tytuł artykułu – kultową „Mafię: The City of Lost Heaven”.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 2124

Autor: pjLudzie kina

Martin Scorsese – wilk w owczej skórze - Ludzie kina

Dorastał w mafijnej dzielnicy Nowego Jorku – Little Italy. Dziś jest jednym z mistrzów kina. Człowiekiem, który kocha swoją pracę. Reżyserem, który wie, jak opowiadać fascynujące historie. Gangsterzy, bankierzy, bogacze, wykolejeńcy, księża – takich bohaterów lubi portretować. I robi to bardzo sugestywnie. W lutym odbyła się w Polsce premiera jego oczekiwanego „Milczenia”.

 -

Oto zapowiedź gorąca jak lufa rewolweru. Oto "Irlandczyk" Martina Scorsese! - Artykuły o filmach

Dwa dni temu Netflix pokazał pierwsze fotosy z produkcji, o której głośno jest od dawna, a 31 lipca zamieścił jej gorącą zapowiedź. Nie dziwi ani trochę, dlaczego wzbudza wiele emocji. Bo biograficzno-gangsterski „Irlandczyk” („The Irishman”) to po pierwsze kolejne reżyserskie dziecko Martina Scorsese – człowieka portretującego mafijny półswiatek w sposób bezbłędny, a po drugie spotkanie na ekranie kilku doświadczonych aktorów w sędziwym wieku, których nazwiska elektryzują widza: De Niro, Pacino, Keitel, Pesci! Akcja „Irlandczyka” rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat w powojennej Ameryce. To opowieść widziana oczami weterana II wojny światowej Franka Sheerana (Robert De Niro), oszusta i płatnego mordercy pracującego dla najbardziej osławionych przestępców XX wieku. Głównym wątkiem jest tu jedna z największych zagadek kryminalnych w historii Stanów Zjednoczonych, czyli tajemnicze zaginięcie legendarnego przywódcy związków zawodowych Jimmy’ego Hoffa (w tej roli Al Pacino). Przypomnijmy, że film kosztował aż 140 mln dolarów, a aktorzy w licznych retrospekcjach zostali odmłodzeni cyfrowo! Czy wielki Martin wróci z tarczą? Czy film ma szansę stać się wybitny jak „Roma”, a może podzieli los większości pełnometrażowych propozycji Netflixa? Klimatyczna, w autorskim stylu reżysera (pamiętacie „Kasyno” i „Chłopców z ferajny”?), zapowiedź wskazuje, że będzie to raczej dzieło ponadprzeciętne – brutalne, profesjonalne, epickie. Tym bardziej, że ma utalentowanego scenarzystę – Stevena Zailliana, zdobywcę Oscara za „Listę Schindlera”. 27 września film będzie pokazywany na festiwalu w Nowym Jorku. Netflix wprowadzi go również do, miejmy nadzieję szerokiej, kinowej dystrybucji.

 -

Odwiedzin: 8405

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Mafia, honor, rodzina, władza ... - Artykuły o filmach

Kino gangsterskie jeszcze nie umarło. Co prawda złote lata ma daleko za sobą, ale serial "Zakazane imperium" i dobrze przyjęty przez krytyków obraz pt. "Lawless - Gangster" (wchodzący na ekrany naszych kin) udowadnia nam to w stu procentach.

 -

Odwiedzin: 3154

Autor: potteroRecenzje gier

Komentarze: 1

"Mafia III" – Propozycja co najwyżej do rozważenia - Recenzje gier

Któż z nas nie kocha opowieści gangsterskich, takich jak „Ojciec chrzestny”, „Chłopcy z ferajny” czy „Człowiek z blizną”? Kto nie marzył po ich obejrzeniu, żeby tak zostać szefem mafii i żyć jak pączek w maśle, mając pod sobą silnorękich będących na każde nasze zawołanie? Chociaż gier gangsterskich, które pozwoliłyby nam choć przez chwilę poczuć się jak członek mafii, powstało sporo, to jednak na ich tle właśnie „Mafia” wybija się poważnym podejściem do tematu i chyba właśnie za to seria ta pokochana została przez graczy.

 -

"Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej" – Gwiazdy, o których nie można zapomnieć - Recenzje książek

W książce pt. „Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej” , historyk Sławomir Koper przybliża sylwetki znakomitych aktorów i aktorek okresu międzywojnia. Bodo, Żabczyński, Jaracz, Smosarska i inni, bez których polskie kino tamtych lat byłoby bardzo ubogie.

 -

Odwiedzin: 5496

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Wilk z Wall Street" – Wilczy apetyt - Recenzje filmów

Rok 2014 w polskich kinach zaczyna się od wystrzału z wielkiego działa - Martin Scorsese kolejny raz zaprasza do współpracy Leonarda DiCaprio. W „Wilku z Wall Street” jest wulgarnie, wręcz soczyście. To ich najlepszy wspólny projekt, wart wszystkich Oscarów w najważniejszych kategoriach.

 -

"Pięć lat kacetu" – O tym jak Stasiek przetrwał piekło - Recenzje książek

„Pięć lat kacetu” – już sam tytuł może wskazywać, że to książka jedynie smutna i ponura, po której zaatakuje nas stan totalnej depresji, jednak wczytując się w kolejne strony, okazuje się, że to coś zgoła innego. Wszak napisał ją sam Stanisław Grzesiuk. Cóż to oznacza? Ano, że pojawia się i dawka optymizmu, i humoru, i nadziei.

 -

"Rodzina Corleone" – Honor i wierność nade wszystko - Recenzje książek

Salute!, drodzy czytelnicy, szczególnie opowieści o gangsterach z lat 30. miłośnicy. Siedzę ze szklaneczką whisky i mam dla Was „propozycję nie do odrzucenia”. Śmiało, bez żadnego cienia wątpliwości, zachęcam, byście zapoznali się „Rodziną Corleone”, książką, będącą preqeulem słynnego „Ojca chrzestnego” (opublikowany w roku 1969). Może nie jest to ta sama klasa jak dzieło Maria Puzo, ale warto prześledzić drogę na szczyt Vita Corleone i jego kompanów.

 -

Zwiastun "Milczenia" Scorsese! - Artykuły o filmach

Pod koniec listopada miał swoją premierą długo oczekiwany zwiastun najnowszego filmu mistrza Martina Scorsese pt. „Milczenie”. To ekranizacja powieści Shusaku Endo, historia rozgrywająca się w XVII-wiecznej targanej prześladowaniami Japonii, gdzie przybywa dwóch jezuitów chcących odszukać swojego mentora. Czy obraz będzie doceniony? O tym przekonamy się już niedługo (premiera amerykańska 23 grudnia, w Polsce w lutym 2017). Ciekawostką jest fakt, że jako pierwsi obejrzą go duchowni w Watykanie. Czy 400 księży będzie po seansie milczeć, czy może głośno dyskutować na temat filmu?

 -

Odwiedzin: 2033

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Milczenie" – Scorsese i jego kontemplacja nad sensem wiary - Recenzje filmów

Najnowszy film Martina Scorsese to prawdziwa droga krzyżowa. Nie tylko ze względu na temat, o którym opowiada, ale mając na myśli również wyzwanie, jakie może stanowić dla widza. To też najbardziej osobisty obraz w dorobku reżysera (niedoszłego księdza). Zagraniczne recenzje sugerowały, że nakręcił niemalże arcydzieło. Stąd moje zdziwienie, czemu „Milczenie” zostało pominięte w oscarowym wyścigu.

 -

"Król" – Warszawa jego twierdzą - Recenzje książek

Wydana w 2016 roku, powieść uznanego pisarza Szczepana Twardocha przenosi czytelników w burzliwe lata 30. XX wieku, do wielokulturowej, podzielonej Warszawy. Niepokojącego świata u progu II wojny światowej, targanego konfliktami na tle zarówno narodowym, jak i politycznym. „Król” to odważna i zaskakująca książka, którą pochłania się w całości.

 -

"Królestwo" – Szczury ciemności - Recenzje książek

Jakub Szapiro – to nazwisko budziło grozę i podziw. Kiedyś był „królem”. Inni schodzili mu z drogi. Kłaniali się w pas. Dziś jest wrakiem człowieka. Mężczyzną pogrążonym w głębokiej apatii. Dziś leży w zimnie, w nieustającej trwodze. I tylko jedna osoba go nadal kocha. Tylko jedna kobieta trzyma nad nim pieczę. Razem są jak zwierzęta nocy, jak szczury ciemności. Świat ukazany w powieści „Królestwo” Szczepana Twardocha nie jest taki jak dawniej. To gruzowisko, gdzie sprawiedliwość jest najśmieszniejszą ze wszystkich fikcji, w jakie ludzie pragną wierzyć.

 -

"Wojownik" – Gangi San Francisco - Seriale

Czy są na sali jacyś fani kung-fu, a może ktoś z Was uprawia tę sztukę walki? Jeśli tak, to mam świetną wiadomość! Telewizja Cinemax pokazała niedawno swój najnowszy serial, w którym aż roi się od kopniaków. Bo „Wojownik” to – jak głosi legenda, a raczej hasło reklamowe (nie wiem, na ile prawdziwe) – produkcja oparta na zapiskach samego Bruce’a Lee! I to czuć – zarówno w wymiarze opowiadanej historii, jak i – czy przede wszystkim – nawiązań do stylu walki zmarłego tragicznie Smoka, mistrza w swoim fachu.

 -

Odwiedzin: 4981

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Bruce Lee – sukces i klątwa mistrza kung-fu - Ludzie kina

Bruce Lee. Ikona i legenda, którą nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie ma na świecie człowieka (chyba że mieszka w głębokim buszu), który o nim nie słyszał. Na początku lat 90. zekranizowano biografię aktora w udanym filmie pt. „Smok: historia Bruce’a Lee” z doskonałą rolą Jasona Scotta… Lee (zbieżność nazwisk przypadkowa). A w roku 2019 jego nieśmiertelny duch ponownie mocno daje o sobie znać. Najpierw za sprawą opisywanego już na łamach portalu Altao.pl serialu pt. „Wojownik” i dzięki Quentinowi Tarantino, który to wprowadził postać mistrza kung-fu do swojego filmu „Pewnego razu w… Hollywood”.

 -

"W powietrzu ołów, oddycham nim na pewno" – śpiewa Muniek Staszczyk i promuje film o gangsterach! - Zespoły i Artyści

5 listopada 2019 roku Muniek Staszczyk obchodził swoje 56 urodziny. Ten, prowadzący dość energiczne, bogate w trunki życie, rockendrolowiec w połowie lipca doznał udaru, ale na szczęście powoli wraca do zdrowia. I nadal kontynuuje karierę solową z niezłym skutkiem. 5 listopada to także dzień, kiedy premierę miał utwór „Ołów”, drugi singiel z wydanego 18 października przez Wydawnictwo Agora albumu „Syn Miasta”. Krążek nie przypadł do gustu niektórym słuchaczom, bo jako całość ma specyficzny styl (posłuchajcie np. coveru Marka Grechuty) i gorzki wydźwięk (słynna „Pola”). A wracając do samego „Ołowiu” – czy tylko nam ta kompozycja tak bardzo przypomina, poprzez wykreowaną atmosferę w teledysku, „Red Right Hand” Nicka Cave’a z serialu „Peaky Blinders”? Muniek co prawda śpiewa zmiksowanym wokalem, jednak w połączeniu ze świetnym tekstem i dusznym, męskim klimatem pasuje to do poszczególnych scen z filmu Macieja Kawulskiego (współzałożyciela Konfrontacji Sztuk Walki, reżysera „Underdoga”) o polskich gangsterach z lat 70. „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” to film o przyjaźni i miłości w czasach, w których pozwolenie sobie na emocje może okazać się tragiczne w skutkach. Obraz pojawi się w kinach 3 stycznia 2020 roku. Czy będzie udany? To się okaże. Ważne, że obsada męska (Marcin Kowalczyk, Tomasz Włosok, Jan Frycz, Janusz Chabior) to sztos! A piosenka „Ołów” pozostaje w głowach.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1155

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Irlandczyk" – Człowiek od zadań specjalnych - Recenzje filmów

Nie ukrywam. Czekałem na ten film bardziej niż na nowe „Gwiezdne wojny”. Ba! Bardziej niż na „Jokera”. Dlaczego? Lepiej darujcie te retoryczne pytanie. Scorsese. Jedno nazwisko, jedna odpowiedź, w której kryje się wszystko. Legendarny reżyser mający na swoim koncie klasyki. Człowiek portretujący gangsterski półświatek z dłonią równie mistrzowską, co Coppola i De Palma. Wyprodukowany, tym razem przez Netflixa, „Irlandczyk” miał być jego być opus magnum. Dziełem, którym postawi gatunkową kropkę.

 -

Odwiedzin: 23304

Autor: pjZdrowie i uroda

Komentarze: 2

Oko i związane z nim nieprzyjemne infekcje - Zdrowie i uroda

Jesień to miesiąc, kiedy z głębokiego snu budzą się różne choroby i dolegliwości. Boli ząb, atakuje angina, grypa czy zwykłe przeziębienie. Jakby tego było mało, to na oku, konkretnie na dolnej lub górnej powiece może zbudować się nieprzyjemna opuchlizna zwana jęczmieniem, a w zaawansowanej formie gradówką. Szczególnie uciążliwa jest dla ludzi z wadą wzroku i noszących szkła kontaktowe.

 -

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

 -

"Chappie" – Ja być robot, ja żyć i czuć pragnę - Recenzje filmów

Zagraniczne recenzje filmu „Chappie” dalekie są od pochwał. Krytycy zarzucają nowej produkcji Neilla Blomkampa wtórność i brnięcie po pas we własnym zagraconym podwórku (czyt. wypracowanym stylu). Czy mają rację? Nie do końca. Zapewne oczekiwali poważnego i ambitnego gatunkowego kina, a tymczasem otrzymali familijną, skierowaną do młodzieży, aczkolwiek dość brutalną opowieść o policyjnym robocie, który, dzięki wszczepionej sztucznej inteligencji ożywa i jest niczym małe dziecko. Zaczyna uczyć się i poznawać otaczający go „brudną” rzeczywistość.

 -

Odwiedzin: 840

Autor: adminKosmos

Kometa NEOWISE widoczna ze stacji ISS. Piękny widok! - Kosmos

Kometa to niezwykłe ciało niebieskie poruszające się w układzie planetarnym, które na krótko pojawia się w pobliżu gwiazdy centralnej. Tworzy wokół siebie gazową otoczkę, za co odpowiada ciepło gwiazdy, a w przestrzeń kosmiczną wyrzuca materię, stąd pojawiają się dwa warkocze (gazowy i pyłowy). Ale rzadko można kometę zobaczyć gołym okiem. Co innego z tą o nazwie C/2020 F3. To „wielka kometa”, najjaśniejsza od lat (a nic tego nie zapowiadało), która została odkryta w marcu 2020 roku za pomocą teleskopu NEOWISE. Od 9 do 11 lipca mogli ją podziwiać na północno-wschodnim niebie (w pobliżu gwiazdozbioru Woźnicy) także polscy miłośnicy astronomii – wystarczyła do tego zwykła lornetka i miejski balkon. Niektórzy uwiecznili C/2020 F3 swoimi lustrzankami, publikując niesamowite zdjęcia m.in. na swoim profilu facebookowym. Co ciekawe, również pracownicy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS pochwalili się swoim nagraniem w jakości 4K. Zobaczcie sami ten przelot komety tuż nad nad horyzontem Ziemi, jaki uchwyciły kamery. Choć nie jest widoczna z bliska, to z dodaną, klimatyczną, muzyką w tle, robi wrażenie (źródło: YouTube/Seán Doran).

 -

Odwiedzin: 2401

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Kontrola" – Mini opowieść, maksymalne uczucie - Seriale

Choć średnio z serwisu YouTube korzystam kilka razy dziennie – czy to szukając zwiastunów, czy nowych teledysków, tudzież dobrego kabaretu, to przyznam, że na króciutki, 2-minutowy film pt. „Kontrola” natrafiłem przypadkiem. Ot, niedawno na stronie głównej wyświetlił mi się ów tytuł w „polecajkach”. Klikam w miniaturkę, oglądam do końca i wiecie co? Pragnę zostać w tej kameralnej opowieści znacznie dłużej.

 -

Odwiedzin: 599

Autor: pjKosmos

Komentarze: 2

Łazik Perseverance poleciał na Marsa. Czy znajdzie ślady życia? - Kosmos

W czwartek 30 lipca 2020 roku z kosmodromu na Przylądku Canaveral na Florydzie tuż przed godziną 14.00 czasu polskiego odbył się start rakiety Atlas V. Póki ci misja NASA przebiegła bez problemu. Ważniejsze jednak będzie to, co dalej. Na pokładzie jest bowiem łazik Perseverance, który został zbudowany w konkretnym celu – zbieranie oraz badanie próbek skał na Marsie.

 -

Tajna baza Obcych na Europie – pewien ufolog ma "dowody"! - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Dwa lata temu pisałem artykuł o możliwości istnienia życia na Enceladusie – jednym z księżyców Saturna. Fascynujące prawda? Mimo że chodziło jedynie o mikroorganizmy. To co w takim razie powiecie na rewelacje badacza UFO – Scotta C. Waringa, który uważa, ba!, jest nawet pewien, że na innym, szóstym co co wielkości, satelicie w naszym Układzie Słonecznym, ale należącym do Jowisza, rozwinięci technologicznie kosmici zbudowali swoją bazę?!

 -

Odwiedzin: 144792

Autor: PaMTradycje

Komentarze: 21

Przesądy – najciekawsze, najpopularniejsze, najważniejsze - Tradycje

Czy przesądy wpływają na nasze życie? Czy wierzymy w przesądy i czy się spełniają. Na co powinniśmy zwracać uwagę by uchronić się od zła i przyciągnąć dobro?

 -

Wywiad z Grzegorzem Majzelem – muzykiem pełnym pasji i pozytywnej energii! - Zespoły i Artyści

Pochodzi ze Śląska. Mieszka w Sosnowcu. Wystarczy z nim chwilę porozmawiać, aby przekonać się jak wielkim jest optymistą, człowiekiem przekazującym tylko dobre wibracje. A kiedy posłucha się jego piosenek, to już całkiem można odlecieć w piękną krainę łagodności. Grzegorz Majzel – bo o nim mowa – potrafi szczerze przekazywać emocje bez popadania w patos. Cieszymy się, że zgodził się na wywiad dla portalu Altao.pl, aby opowiedzieć m.in. o swoich pasjach.

 -

Odwiedzin: 1894

Autor: AhyrionRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Avengers: Koniec gry" – Coś się kończy, coś się zaczyna - Recenzje filmów

Dawno temu, w zagubionej pośród afgańskiej pustyni jaskini, narodził się bohater. Przy szczęku metalu, z mieszaniny ryzyka i brawury powstał „Iron Man”, który zawładnął sercami fanów jedenaście lat temu, dając początek filmowemu uniwersum na niespotykaną wcześniej skalę. Teraz, gdy do kina trafia „Avengers: Koniec Gry”, cały ten projekt w pewnym sensie zostaje zwieńczony, kończy się bardzo ważny etap kina superbohaterskiego. Nie jest to jednak koniec definitywny, a początek czegoś innego. Jedno jest pewne, obok „Endgame” niełatwo przejść obojętnie.

 -

Odwiedzin: 18253

Autor: pjDom i ogród

Komentarze: 4

Człowiek kontra mysz, czyli sposób na gryzonia - Dom i ogród

No i mamy jesień – najbardziej nienawidzoną porę roku. Nie dość, że deszczowo i łatwo o grypę, to jeszcze w naszych domach mogą się pojawić mali nieproszeni goście. Mowa o myszkach. Tylko żeby było jasne. Nie są to niestety myszki znane z bajek – „gadatliwe”, o przyjemnych mordkach i milutkim futerku. Wielu, szczególnie panie powiedzą, że to straszne, wstrętne, brudne paskudztwa. Czy są jakieś sprawdzone poza typową pułapką sposoby na to, aby zniechęcić je do odwiedzania piwnic, kuchni i spiżarni?

 -

Odwiedzin: 982

Autor: adminSeriale

Komentarze: 1

Geralt w akcji w pierwszej zapowiedzi "Wiedźmina" od Netflixa! - Seriale

„Najgorsze potwory rodzą się w nas samych” – głosi opis serialowego „Wiedźmina” od Netflixa. Polscy fani, nie spali, czekając do późnych godzin z 19 na 20 lipca, aż twórcy najpierw pokażą pierwszą zapowiedź adaptacji prozy (prawdopodobnie opowiadań) Andrzeja Sapkowskiego na Comin-Con w San Diego, a następnie umieszczą ją w sieci. Po jej obejrzeniu, zaczęły się w nich rodzić potwory… W co drugim komentarzu narzekania. Że za mało słowiański, że poprawność polityczna i elfy czarne, że Geralt zbyt napakowany, zbroje tanie, czarodziejka Yennefer byle jaka, a muzyka kompletnie nie pasuje. Że miało być mrocznie, a jest za dużo kolorów. Niektórzy żądają dubbingu (co akurat może nie byłoby złym pomysłem). Najbardziej psioczą gracze. Miłośnicy książek raczej są zadowoleni. Ta produkcja, planowana na 3 sezony, skierowana jest do widza światowego, nie tylko mieszkańca krainy o nazwie Polska. Pamiętajcie! Jaką będzie mieć kompozycję, aktorstwo, klimat? Warto dać szansę, warto poczekać do premiery (pod koniec grudnia). My cieszymy się, że Henry Cavill prezentuje się świetnie (ach ta ostatnia scena!) i ufamy Lauren Schmidt Hissrich („Daredevil 2” „Defenders”) oraz Tomkowi Bagińskiemu. PS Włączcie fragmenty polskiej, odcinkowej wersji „Wiedźmina” z Michałem Żebrowskim – wtedy docenicie ten teaser!

 -

Percy Fawcett i zaginione cywilizacje Amazonii - Historia

Zapraszam do posłuchania mojej kolejnej audycji (resztę znajdziecie na oficjalnym kanale na YouTubie, czyli Nieznana Historia Świata), w której znowu cofam się w czasie i opowiadam m.in. o fascynujących wydarzeniach, kulturach czy zagadkowych miastach. Tym razem w moim pierwszym materiale roku 2021 chcę Was zapoznać z podróżnikiem i poszukiwaczem przygód, który był inspiracją dla postaci Indiany Jonesa. Otóż w XX wieku pewien brytyjski badacz był przekonany o tym, że amazońska dżungla w przeszłości stanowiła miejsce istnienia cywilizacji. Percy Fewcett, bo o nim właśnie mowa, przemierzał nieprzebyte lasy brazylijskie celem odnalezienia dawnych miast. Na początku nikt mu nie wierzył, ale dzisiaj można z całą pewnością powiedzieć, że poszukiwania mężczyzny były warte poniesionego trudu. Są dowody na to, że Zaginione Miasto Z istniało naprawdę. Świadczą o tym chociażby ślady po groblach i drogach, malowidła oraz ceramika. Losy Fawcetta, który był także brytyjskim wojskowym i oficerem artylerii przedstawił reżyser James Gray w swoim klimatycznym filmie przygodowym z 2016 roku (Percy miał tam twarz Charliego Hunnama). Fawcett miała obsesję na punkcie zaginionej cywilizacji Amazonii. W połowie lat 20. wyruszył na swoją ostatnią wyprawę i słuch po nim zaginął...

 -

"The Boys" – Na zewnątrz Supki, a wewnątrz Bubki - Seriale

Kiedy pojawił się pierwszy zwiastun „The Boys” – serialu od stacji Amazon, zamarłem. Czy to możliwe, aby jakakolwiek telewizja wyprodukowała coś tak szalonego, tak odważnego, tak krwistego? Ok. Pora wyłożyć karty na stół. Po obejrzeniu 8 odcinków okazuje się, że level hard nie jest może ustawiony na maximum, ale to nadal oryginalny obraz z kategorią R. Tylko dla widza o wytrzymałym żołądku – rozrywane części ciała i wypływające jelita są tu na porządku dziennym.

 -

"Hotel Maffija" – Polscy Avengers rapu - Recenzje płyt

Każdy wie kim są Avengers. Specjalnie ich przedstawiać nie trzeba. Jednak, aby lepiej zrozumieć sens tytułu i rozjaśnić zachmurzone umysły niektórych ludzi, lepiej jednak pokrótce wyjaśnić to i owo. To fikcyjna grupa superbohaterów ze świata Marvel Comics. Komiksowi herosi zadebiutowali na papierze w latach 60 ubiegłego stulecia. Z miejsca przygody Iron Mana, Hulka, Thora, Kapitana Ameryki i spółki stały się hitem. Nowej świeżości owej marce nadała seria filmów z udziałem między innymi Scarlett Johansson, Chrisa Evansa czy Marka Ruffalo, która odniosła ogromny, międzynarodowy sukces, bijąc wszelkie rekordy sprzedaży w kinach. Dobra, formalności mamy za sobą. Teraz rzecz najważniejsza.

 -

Odwiedzin: 6901

Autor: pjLudzie kina

Mads Mikkelsen – duńska krew i charyzma - Ludzie kina

Przeciwnik Bonda, kanibal, jednooki milczący wojownik, pracownik przedszkola oskarżony o molestowanie uczennicy … można wymieniać jeszcze długo. To prawdziwy utalentowany kameleon, który nie obawia się nowych wyzwań. I nie będzie kłamstwem stwierdzenie, że obecnie należy do najbardziej rozchwytywanych aktorów europejskich. Choć nie posiada urody hollywoodzkiego amanta, to z jego oczu bije blask zamieniający nasze nogi w watę, a serce w rozżarzony płomień. Niektórzy uważają, że jest tak brzydki, że aż piękny!

 -

"Noise" – teledysk do singla promującego nowy album Nightwisha! - Zespoły i Artyści

7 lutego 2020 roku na YouTubie miał premierę utwór pt. „Noise” popularnej, fińskiej metalowej grupy Nightwish. Czy fani są zadowoleni? O to trzeba ich zapytać. Po komentarzach można wysnuć wniosek, że ogólnie są na tak. Według nas singiel, a konkretniej jego clip, ma ciekawy klimat. Nie dość, że opowiada o poważnym temacie, czyli o negatywnych konsekwencjach uzależnienia m.in. od nowych technologii, to jeszcze wygląda niczym szalone, elektroniczne skrzyżowanie brytyjskiego serialu science-fiction „Black Mirror” z cyrkowo-gotyckim stylem (kłania się „Imaginaerum” – album z 2011 roku). „Noise” promuje najnowszy krążek zespołu pt. HVMAN. :II: NATVRE, który światło dzienne ujrzy 10 kwietnia (na łamach portalu na pewno ukaże się jego recenzja), i który będzie kontynuacją „Endless Forms Most Beautiful” – pojawią się na nim choćby hymny pochwalne dla piękna świata, kwestie związane z religiami, ewolucją, historią życia i całej ludzkości… W centrum uwagi pozostanie człowiek oraz technologia. Wracając do teledysku, to jego reżyser Stobe Harju („The Islander”) pokazał liczne kontrasty. Jest tu miejsce i na budzące niepokój, mroczne sceny w wannie w masce gazowej i mechanicznymi dłońmi; a także na wesołe podrygi dziewczynki w białej sukience. Głos Floor Jansen brzmi dobrze, a kompozycja w refrenie przypomina tę z „Gry o tron”, co jest z jednej strony jest plusem, ale z drugiej ma się wrażenie, iż zabrakło większej oryginalności. Mimo wszystko polecamy!

Nowości

 -

Odwiedzin: 51

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Clödie prezentuje klip do nowego singla "Hold On" - Zespoły i Artyści

13 października 2021 roku, zespół rockowy Clödie wydał nowy singiel wraz z utrzymanym w czerni i bieli teledyskiem. „Hold On” to spokojny utwór o kimś zagubionym, nieszczęśliwym, przygnębionym. Warto go posłuchać, warto obejrzeć klip. Tym bardziej, że mądry tekst śpiewany jest przez utalentowaną wokalistkę Klaudię Trzepizur, która niczym współczesna, samotna amazonka hipnotyzuje, galopując na koniu wzdłuż plaży!

 -

Stashka zmysłowo tańczy i śpiewa "W blasku księżyca" - Muzyczne Style

Za oknem jesienne klimaty, ale nowy singiel Stashki pozwala na chwilę zapomnieć o coraz krótszych dniach i coraz dłuższych nocach, zabierając nas tam, gdzie szumią fale i wieje ciepły wiatr. Mowa o piosence pt. „W blasku księżyca”, pochodzącej z drugiego albumu artystki – „Historie”.

 -

Odwiedzin: 102

Autor: pjKultura

Nobliści 2021: wyprawa po złoty medal! - Kultura

Od 4 do 11 października trwał Tydzień Noblowski. Wtedy stopniowo poznawaliśmy wszystkich laureatów prestiżowej nagrody. Kto zdobył ów laur? Czy były jakieś zaskoczenia? Co zdecydowało o tym, że akurat takie, a nie inne osoby dotarły na szczyt góry, gdzie czekał na nich złoty medal oraz kaligrafowany dyplom? Odpowiedzi znajdziecie w niniejszym, podsumowującym artykule.

 -

Odwiedzin: 135

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

Odwiedzin: 101

Autor: pjZabawne

Corden i Craig parodiują sceny z popularnych filmów! - Zabawne

James Corden to aktor, komik, scenarzysta, piosenkarz oraz producent filmowy. A przede wszystkim gospodarz amerykańskiego talk-show „The Late Late Show with James Corden”. Ostatnio mogliśmy oglądać m.in. jako śpiewającego jegomościa, ukrytego pod warstwą kociego „komputerowego” futra w kiepsko przyjętym musicalu. Nie był to udany występ, ale to nie znaczy, że James nie ma talentu. Kiedy popisuje się zdolnościami komediowymi, to można się uśmiechnąć. Brytyjczyk jest także prawdziwym fanem i znawcą kina. Na początku października z pomocą swojego krajana – Daniel Craiga postanowił połączyć te dwie pasje. Zadanie, jakie razem wykonali, bawi i budzi podziw. W ciągu 10 minut, bez przerwy, wcielili się w postacie z 24 słynnych filmów. Wystarczyły proste przebranie i scenografia, aby sparodiować m.in.: „Gladiatora”, „Godfather”, „Powrót do przyszłości”, a także ostatnie części Bonda. Jako cameo pojawili się nawet Christopher Lloyd oraz Geena Davis. Szkoda tylko, że każda ze scen została podpisana. W ten sposób Corden zabrał widzom możliwość zgadywania tytułu.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 51

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Wesele" – Łopata, stodoła, pamięć, szklanka - Recenzje filmów

Wydaje się, że to Patryk Vega ma od lat zawieszony na szyi medal z tytułem idealnego marketingowca. Jednak zapowiedź drugiego „Wesela” spowodowała, że Wojtek Smarzowski depcze wspomnianemu Patrykowi po piętach. Zrobił to już przed premierą „Pod Mocnym Aniołem”, a teraz powtórzył z jeszcze większym skutkiem. Ludzie myśleli, że pójdą 8 października na śmieszną, czasem gorzką, tragikomedię o Polakach, a dostali dramat pełną gębą. Smarzowski wywija siekierą, uderza obuchem i ciągnie za nogi po gorącym żwirze. To film ważny i odważny, ale czy wielki jak sądzi chociażby Tomasz Raczek?

 -

Odwiedzin: 354

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

Odwiedzin: 1144

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1833

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1510

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.242

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję