O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Milczenie" – Scorsese i jego kontemplacja nad sensem wiary - Recenzje filmów

Najnowszy film Martina Scorsese to prawdziwa droga krzyżowa. Nie tylko ze względu na temat, o którym opowiada, ale mając na myśli również wyzwanie, jakie może stanowić dla widza. To też najbardziej osobisty obraz w dorobku reżysera (niedoszłego księdza). Zagraniczne recenzje sugerowały, że nakręcił niemalże arcydzieło. Stąd moje zdziwienie, czemu „Milczenie” zostało pominięte w oscarowym wyścigu.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (2706 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
811
Czas czytania:
1 039 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (2706 pkt)
Dodano:
428 dni temu

Data dodania:
2017-02-20 15:20:05

Czyżby doświadczony i utalentowany Martin zawiódł jednak na całej linii? Nie. Spokojnie. Aż tak źle nie jest. Choć z drugiej strony, temu opus magnum, jakim miała być dla reżysera opowieść o prześladowaniach chrześcijan w XVII-wiecznej Japonii, daleko do filmu, który każdemu widzowi głęboko zapadnie w pamięci. Porusza niełatwą, delikatną problematykę, a jego odbiór i ostateczna ocena będzie zależała przede wszystkim od osobistej kwestii podejścia do wiary w Boga. Dla katolików może być niezwykłym przeżyciem, mistycznym doświadczeniem. Agnostycy tylko na chwilę zadumają się nad istotą religii, a ateiści pozostaną przy swoim zdaniu, że „Milczenie” to obraz jednowymiarowy.

 

Jak bardzo kochasz Boga? Jak bardzo wierzysz? Ile jesteś w stanie poświęcić w jego imię i stać się męczennikiem? Scorsese stawia fundamentalne pytania, a my musimy znaleźć odpowiedzi. Tylko problemem tego filmu jest to, że nie angażuje na tyle, aby wszyscy tuż po seansie zapragnęli usiąść i takowych wyjaśnień poszukać. „Milczenie” jako adaptacja powieści Shūsaku Endō najlepiej wypada od strony formalnej. O to nie ma co się martwić. Twórca „Taksówkarza” marzył o jej nakręceniu wiele lat. Wiele lat trwały też przygotowania. Pojawiły się trudności. Ale dopiął swego.

 

Scorsese zaprasza na japońską prowincję. Mamy XVII wiek. Z Portugalii potajemnie przybywają dwaj jezuiccy księżą: ojciec Rodrigues i ojciec Garupe. Ich misja to odnalezienie dawnego mentora – Ferreiry i sprawdzenie, czy prawdą jest, że ów, wielce oddany Bogu, nauczyciel zbłądził, dokonując aktu apostazji. Wraz z nimi trafiamy do małej wioski, w której mieszkańcy są gorliwymi chrześcijanami. Jezuici udzielają spowiedzi, odprawiają msze, lecz ktoś donosi o ich wizycie. Władze już wiedzą. Pętla się zaciska…

 

Film zaczyna się od uderzenia w samo podbrzusze. Obserwujemy tortury, jakim są poddawani inni księża (wlewanie wrzątku do gardła) oraz przemianę Ferreiry. I ten początek robi wrażenie. Okrucieństwo jest pokazane dość dyskretnie, bez epatowania drastycznymi ujęciami. Z każdą kolejną sceną jest coraz ciekawiej, jednak tylko wizualnie. Czuć, że jesteśmy w Japonii tamtego okresu. Obiektyw kamery nominowanego do Oscara Rodrigo Prieto fotografuje szerokie pejzaże, przybliża i oddala zmęczone twarze, pokazuje skąpane w deszczu błotniste pola i ziemie, na których stoją stare chatynki. Gorzej z treścią. Ta warstwa kuleje niczym japoński żebrak cierpiący na płaskostopie. Mówi się, że „milczenie jest złotem, a mowa srebrem”. Niestety, w tym filmie jest za mało ciszy, a za dużo napuszonych dialogów, górnolotnych monologów, średnio wiarygodnych rozterek duchowych oraz natrętnego głosu narratora.  

 

Przez większość czasu rozgrywa się walka o duszę Rodriguesa. Widzimy jego cierpienie. Wątpliwości. Bolesne wybory. Przegra czy pozostanie sobą, twardo przeciwstawiając się polującemu na prostych wieśniaków (wyznawców chrześcijaństwa) inkwizytorowi ? Często, a nawet zbyt często, reżyser powtarza tu symboliczny motyw stąpania po tabliczce z wizerunkiem Jezusa Chrystusa (tzw. fumi-e). Prześladowani wahają się i dokonują wyboru: albo na nią nadepną i unikną tortur, albo do końca zgodnie z sumieniem i umiłowaniem Boga, nie zdradzą własnej wiary. Waha się w końcu sam ojciec Rodrigues.

 

Może gdyby aktorsko film stał na wyższym poziomie, to widz by bardziej uwierzył w te zmagania. Wsiąkł w duszę głównego bohatera. Poznał od wewnątrz targające nim emocje. Ale jest inaczej. Andrew Garfield za bardzo wczuł się w swoją rolę, przez co kroczy w niebezpieczne rejony groteski (patrz: scena odbicia twarzy w tafli wody). Ma się wrażenie, iż gra podobnie jak w „Przełęczy ocalonych”. Tam był żołnierzem, który w dłoni zamiast karabinu dzierżył Biblię. I przekonywał. Tu jest głęboko oddanym Stwórcy księdzem. I, mimo że kreuje tę postać na jeszcze bardziej wyrazistych tonach, to w pewnym momencie zaczyna być dla widza kimś… obojętnym. Adam Driver z kolei jako ojciec Garupe do zagrania nie ma pawie nic. Równie dobrze mogłoby go zabraknąć. A Liam Neeson w roli ojca Ferreiry jest Neesonem mentorem, jakiego pamiętamy z wielu wcześniejszych filmów (wielka szkoda, że nie został nim Daniel-Day Lewis). Na ich tle wybija się Yôsuke Kubozuka odgrywający niejednoznaczną postać Kichijira – wcielenia Judasza oraz nieco karykaturalny Issei Ogata, czyli wspomniany inkwizytor Inoue.

 

„Milczenie” to kino o nieśpiesznym tempie, ale jednak zbyt rozwleczone i miejscami nużące. Zachwyca pięknymi zdjęciami i perfekcyjnym montażem. Zawodzi nijakim aktorstwem i fabularnymi zagrywkami. Scorsese za bardzo ufa jednej stronie medalu, sugerując, że tylko nasz Bóg jest tym właściwym, a Budda jest tym złym. Chciałoby się więcej obiektywnego punktu widzenia i dowodów, że religia ogólnie bywa ogłupiająca. Wadą filmu jest również wszechobecny język angielski (porozumiewa się nim nawet zwykły japoński dozorca) i nieudany akcent aktorów wcielających się w portugalskich jezuitów. Przez to słabo wyeksponowane są ważne przecież w takim obrazie różnice kulturowe.  

 

W realistyczno-mistycznym „Ostatnim kuszeniu Chrystusa” reżyser świetnie przedstawił życie Jezusa jako człowieka z wieloma problemami, ciągle szukającego i błądzącego, ale w „Milczeniu” przedobrzył. I dlatego szczerze wolę wyluzowanego Martina Scorsese podglądającego hedonistyczne życie gangsterów i maklerów giełdowych niż kontemplującego nad sensem wiary. W tej materii jeszcze nigdy nie zawiódł…

 

Ocena: 6,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

*Recenzja ukazała się również na portalu Centrum Sceny.pl

Galeria zdjęć - "Milczenie" – Scorsese i jego kontemplacja nad sensem wiary

Temat / Nick:

Treść komentarza:

0 (2)


426 dni temu

Cóż ja jestem ateistą w stu procentach i wcale nie uważam, że "Milczenie" to film pusty i jednowymiarowy.
Dodaj opinię do tego komentarza

-1 (1)

Absolutnie się nie zgadzam
425 dni temu

Jako agnostyk uważam, że "Milczenie" jest zdecydowanie wielowymiarowym filmem skłaniającym do przemyśleń nie tylko chrześcijan.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 118

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 17 dni temu

liczba odwiedzin: 8969

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 32 dni temu

liczba odwiedzin: 124

Polecamy podobne artykuły

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 423 dni temu

liczba odwiedzin: 530

autor:admin(2573 pkt)

utworzony: 514 dni temu

liczba odwiedzin: 407

Teraz czytane artykuły



autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 428 dni temu

liczba odwiedzin: 811

autor:paulinakinga97(317 pkt)

utworzony: 673 dni temu

liczba odwiedzin: 1540

autor:PaM(523 pkt)

utworzony: 2008 dni temu

liczba odwiedzin: 150845

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 47 dni temu

liczba odwiedzin: 278

autor:PaM(523 pkt)

utworzony: 708 dni temu

liczba odwiedzin: 7238

autor:PaM(523 pkt)

utworzony: 2023 dni temu

liczba odwiedzin: 88204

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 1229 dni temu

liczba odwiedzin: 1185

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 1100 dni temu

liczba odwiedzin: 8237

autor:admin(2573 pkt)

utworzony: 1586 dni temu

liczba odwiedzin: 7858

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 1135 dni temu

liczba odwiedzin: 31299

autor:Surgeon(448 pkt)

utworzony: 509 dni temu

liczba odwiedzin: 803

autor:bartoszkeprowski(1564 pkt)

utworzony: 582 dni temu

liczba odwiedzin: 1076

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 162 dni temu

liczba odwiedzin: 246

autor:lukasz_kulak(641 pkt)

utworzony: 1346 dni temu

liczba odwiedzin: 11767

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 1720 dni temu

liczba odwiedzin: 301979

autor:lukasz_kulak(641 pkt)

utworzony: 1167 dni temu

liczba odwiedzin: 3809

autor:bartoszkeprowski(1564 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 37

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 86 dni temu

liczba odwiedzin: 799

autor:kulak4(684 pkt)

utworzony: 281 dni temu

liczba odwiedzin: 625

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.280

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję