O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Zjawa" – Nierówna walka z (bez)względnym losem - Recenzje filmów

Na ekrany polskich kin wchodzi jedna z najgorętszych premier zeszłego roku. „Zjawa” to niewątpliwy faworyt w wyścigu po Oscary, jednakże czy produkcja utalentowanego Meksykanina rzeczywiście jest tak dobra, jak rysują ją amerykańskie media? A może to jedynie pseudointelektualny bełkot o naturze ludzkiej, pozbawiony głębi i jakiejkolwiek wartości? O tym przekonacie się po lekturze poniższego tekstu!

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (3269 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 582
Czas czytania:
4 090 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (3269 pkt)
Dodano:
3039 dni temu

Data dodania:
2016-01-26 19:33:39

Przedstawiona przez Alejandro Gonzáleza Iñárritu opowieść została oparta na powieści spod pióra Michaela Punke’a pt. „The Revenant: A Novel of Revenge”, poświęconej prawdziwej historii Hugh Glassa. Jednakże film w żadnym wypadku nie jest wierną kroniką wydarzeń, której celem byłoby ukazanie udokumentowanych faktów. Nic z tych rzeczy. Powieść stanowi jedynie inspirację dla twórcy; odpowiada za szkielet poprowadzonej przez niego fabuły, tak więc widzowie powinni spodziewać się sporych odstępstw od literackiego pierwowzoru, łącznie ze zmienionym zakończeniem utworu. Dzięki temu film jest zaskakujący i absorbujący aż do samych napisów końcowych, pomimo pozornie znanej większości kinomanom historii amerykańskiego trapera.

 

Zjawa” rozpoczyna się od prawdziwego trzęsienia ziemi. Iñárritu postępuje według hitchcockowskiego schematu i od pierwszych minut przykuwa uwagę widzów, a potem stara się jedynie konsekwentnie prowadzić swój film, przez cały czas utrzymując napięcie. Niestety niekiedy zdarzają mu się niepotrzebne przestoje, przez co obraz na chwilę traci tempo, lecz unosząca się atmosfera ciągłego niepokoju i obawy o własne życie z nawiązką rekompensuje ten jakże mało istotny detal, na który można bez trudu przymknąć oko. Wracając do fabuły… Obserwowana przez kinomanów historia rozgrywa się na kilku równoległych płaszczyznach. To wielowątkowa opowieść o przetrwaniu, do której przemycono problem rasizmu, odkupienia, zemsty, a nawet ksenofobii. Reżyser nie boi się odpowiednio ustosunkować się do podjętych przez niego tematów, co widać na przykładzie historii Hugh Glassa i Johna Fitzgeralda, a także pojawiających się w tle produkcji Indian. Podsumowując, za kurtyną pozorów, którą stanowi motyw przetrwania i zemsty, zostały sprytnie ukryte kwestie moralne i etyczne, a także całkiem ciekawa wymowa obrazu traktująca o nieobliczalności i nieprzewidywalności każdego człowieka, niezależnie od jego koloru skóry i światopoglądu.

 

Film zachwyca również pod względem oprawy audiowizualnej. Na pierwszy rzut oka widać naprawdę wspaniałe, lecz przy tym niezwykle ascetyczne zdjęcia mglistych i nieprzeniknionych lasów, które przyczyniają się do budowy okrutnie ponurego klimatu dzieła. Rzeczywistość przedstawiona przez twórców to brudny, niebezpieczny i niepozostawiający złudzeń świat, w którym przetrwają tylko najsilniejsi, a moralność czy ważne dla społeczeństwa wartości są tylko kolejną słabością mogącą doprowadzić do niechybnej śmierci. Dekadencka atmosfera filmu momentalnie udziela się widzom i jednoznacznie daje do zrozumienia, z jaką opowieścią będziemy mieć do czynienia.

 

Kolejnym elementem niewątpliwie przyciągającym uwagę jest spektakularna reżyseria oraz montaż – po prostu trzeba wspomnieć o niesamowicie płynnych przejściach pomiędzy kolejnymi kadrami. Na poparcie moich słów wystarczy przywołać rozgrywający się niemal na samym początku obrazu pogrom amerykańskich traperów oraz myśliwych przez rdzenną ludność Południowej Dakoty. Alejandro González Iñárritu z wprawą godną największych legend kinematografii ukazuje z ogromnym rozmachem dziejącą się na ekranie, krwawą potyczkę. Reżyser ma dokładnie zaplanowaną każdą sekundę starcia, w związku z czym bez problemu panuje nad bitewnym chaosem, na przemian przedstawiając rozgrywające się wydarzenia z perspektyw różnych osób. Ponadto należy dodać, że twórca nie stroni od brutalności, powiem nawet więcej, jego obraz jest nad wyraz naturalistyczny – zapomnijcie o ugrzecznieniach, półśrodkach czy jakiejkolwiek symbolice, to mocna produkcja dedykowana ludziom o silnych nerwach. Film jest więc wysoce brutalny, krwawy i niewymownie szokujący. Świadczą o tym chociażby kadry przedstawiające zniszczony obóz amerykańskich pracowników – wystarczy jedno spojrzenie i już wiemy, iż rozegrała się tutaj prawdziwa tragedia. Zmasakrowane zwłoki, pozbawione głowy lub kończyn oraz naszpikowane tuzinem strzał w połączeniu z niemal czerwoną wodą rzeki zabarwioną ludzką krwią spływającą do niej gęstymi strumieniami robią przerażające wrażenie potęgując obraz okrucieństwa oraz bezwzględności zamieszkujących Południową Dakotę Indian.

 

Jednakże wizytówką filmu jest mistrzowskie wręcz aktorstwo. Na srebrnym ekranie błyszczy rewelacyjny Tom Hardy, który jest absolutnie bezkonkurencyjny. Reszta obsady chowa się w jego cieniu, łącznie z niezwykle utalentowanym Leonardo DiCaprio. Mimo iż wspomniany aktor włożył w rolę Hugh Glassa całe swoje serce oraz wzbił się na wyżyny własnych umiejętności, to przegrywa z brylującym Hardym, który jako rasowy badass – John Fitzgerald – po prostu kradnie reszcie obsady obserwowane przez widzów show. Jego charakter jest niezwykle intrygujący, a magnetyzująca osobowość, pewnego rodzaju ekranowy urok (szaleniec z obłędem w oczach) manii przyciąga uwagę kinomanów. Z kolei postać DiCaprio wzbudza przeważnie szczere współczucie oraz niewątpliwy podziw. Warto tutaj pochwalić filmowca za jego niebywały warsztat aktorski. DiCaprio poprzez gestykulację, a przede wszystkim mimikę jest w stanie przekazać multum najprzeróżniejszych emocji i uczuć. Widząc go przykutego do prowizorycznych noszy, podczas pewnej sceny możemy zauważyć, jak na jego obolałej twarzy maluje się najpierw bezsilność, potem rozpacz, a następnie gniew, który ostatecznie przechodzi w niepohamowaną furię i chęć odwetu. Jest po prostu fenomenalny.

 

W „Zjawie” obserwujemy pojedynek powyższych panów; wyraźne zderzenie skrajnie różnych charakterów o wykluczających się światopoglądach. To silni i wyraziści bohaterowie – złożone oraz skomplikowane postacie o bogatej przeszłości i ogromnym bagażu doświadczeń – zbudowani na drodze doboru unikalnych cech, którzy dostają wystarczająco wiele czasu ekranowego, aby zdobyć serca widzów. Jednakże każdy z aktorów sympatię kinomanów pozyskuje na swój własny sposób. Zatem gdy jeden z nich gra niezwykle emocjonalnie (zupełnie nie do poznania Tom Hardy; takiego aktorskiego oblicza tego pana jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć) – jego postać jest gwałtowna i nieobliczalna – drugi z umiarem dozuje uczucia, zachowując często kamienną twarz (mocno stonowany Leonardo DiCaprio). Jak możecie więc wywnioskować z powyższych słów, obaj panowie prowadzą omawiany film i stanowią jeden z najmocniejszych filarów nowego dzieła Alejandro Gonzáleza Iñárritu.

 

„Zjawa” to bezsprzecznie udane, poruszające widowisko, które sprosta wymaganiom nawet najbardziej srogich i krytycznych kinomanów. Nie powinna zatem dziwić spora liczba jak najbardziej zasłużonych nominacji do Oscarów, a szczególnie w dwóch kategoriach: „najlepsza produkcja” oraz „najlepszy reżyser”. Te bowiem z dużym prawdopodobieństwem zamienią się na Złote Statuetki, ponieważ nieważne, jak mocno będzie to krzywdzące dla konkurencji, Alejandro González Iñárritu już drugi rok z rzędu zmiażdżył swoich rywali, dobitnie dając do zrozumienia, że poprzedni sukces nie był jedynie szczęśliwym losem na loterii.

 

Ocena: 8,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17 oraz portalu MoviesRoom.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Zjawa" – Nierówna walka z (bez)względnym losem

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

1 (1)

Filmowy33
3038 dni temu

Dobra recenzja bardo dobrego filmu. Może i fabuła prosta, schematyczna, ale forma wspaniała. Emmanuel Lubezki to czarodziej, mag i bóg w jednym, jeśli chodzi o zdjęcia. Kamera w ręku tego Meksykanina to różdżka!
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Filmowy33
3038 dni temu

I powinien otrzymać trzeciego Oscara. Już zdjęcia do Grawitacji i Birdmana były niesamowite, ale te w Zjawie to arcymistrzostwo na skalę wszechświata!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

"Belle" – Piękna historia przemocy - Recenzje filmów

Gdybyś poznał czyjąś tajemnicę. Dostał możliwość zadecydowania o czymś losie. Co byś zrobił? Naraziłbyś swoje imię dla dobra tej osoby, a może zapomniał o całej sytuacji? Rzadko kiedy po obejrzeniu zwiastuna czuję, iż konkretną produkcję wręcz muszę obejrzeć. Tak było w przypadku tajemniczej animacji „Belle”. Zwiastuny przedstawiały przepiękną postać i zapowiadały porywającą historię. Skuszony zapowiedzią ruszyłem na seans i… nie żałuje ani chwili spędzonej z Belle. Tę randkę zapamiętam na długo. Było w niej coś magicznego, pouczającego i wzruszającego. To kolejna perełka z Kraju Kwitnącej Wiśni, która jest obowiązkową pozycją dla każdego szanującego się fana animacji.

 -

Odwiedzin: 588

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Super Mario Bros. Film" – Gdzie Księżniczka nie może, tam hydraulika z grzybem pośle! - Recenzje filmów

"Super Mario Bros. Film" to przykład, że można zrobić udaną ekranizację gry wideo, która nie tylko zaspokoi oczekiwania fanów pierwowzoru, lecz również przypadnie do gustu nieobeznanej z tematem widowni. Dlaczego zatem to właśnie Nintendo może się pochwalić wspomnianym powyżej wyczynem i z politowaniem spojrzeć w stronę pozostawionej daleko w tyle konkurencji? Otóż japoński gigant doskonale wiedział, w jaki sposób przekuć swoją wieloletnią serię o małym, wąsatym hydrauliku w pełną pasji oraz licznych odniesień do pierwowzoru animację, godną tytułu najlepszej adaptacji gry wideo.

 -

Odwiedzin: 744

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Suzume" – Taka Piękna katastrofa - Recenzje filmów

Nowe dzieło Makoto Shinkai to kolejna kinematograficzna perełka. Reżyser ma bowiem smykałkę do snucia angażujących historii wzbogaconych elementami fantasy oraz przepiękną stroną audiowizualną. Wszak nie od dziś wiadomo, że japońskie animacje cechują się zdecydowanie dojrzalszą, bardziej emocjonującą oraz pouczającą opowieścią niż obecne dzieła ogromnie popularnej fabryki Myszki Miki. Żałuję tylko, iż pomimo niewątpliwego sukcesu w Kraju Kwitnącej Wiśni, na zachodzie nie zyskują uzasadnionego rozgłosu. Nie wspominając o Polsce. Nie dawno mogliśmy gościć w kinach niezwykle wzruszającą „Belle”. Zakochałem się w bohaterce, jak i jej perypetiach, bez reszty. Byłem skłonny wówczas powiedzieć, iż żadna inna animacja nie wywrze już na mnie takiego samego wrażenia. Byłem w błędzie. „Suzume” od twórcy „Twojego imienia”, to jak dotąd najlepszy film tego roku i wcale nie przeszkadza mu w tym fakt, iż dla niektórych kinomanów będzie zwyczajną animacją.

 -

Odwiedzin: 1256

Autor: bartoszkeprowskiCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Piękny Wrocław i niesamowite Skalne Miasto! - Ciekawe miejsca

Wrocław to jedno z najpiękniejszych polskich, jedynych w swoim rodzaju, miast, o czym mogłem się niedawno przekonać, spacerując po jego malowniczych uliczkach. Już dworzec potrafi ująć swoim wykonaniem. Przypomina bowiem z zewnątrz bardziej średniowieczny zabytek niż budynek codziennego użytku. Do tego atrakcyjność Wrocławia potęguje możliwość wybrania się do magicznego Skalnego Miasta położonego niedalekiej polskiej granicy, u naszych czeskich sąsiadów. W sezonie wiosennym i letnim dostaniemy się tam pociągiem Kolei Dolnośląskich. Mam nadzieję, że dzięki moim zdjęciom poczujecie czar wrocławskich krasnali oraz urok niezwykłego Skalnego Miasta!

"Raya i ostatni smok" – Przebaczenie, zaufanie i wiara! - Recenzje filmów

Jestem ogromnym zwolennikiem animacji. Szczególnie Disneya, zarówno tych klasycznych, jak i nowoczesnych. Nie da się ukryć, iż wspomniana wytwórnia potrafi tworzyć piękne animacje z bogatym światem oraz mądrym przesłaniem. Ponadto często zwalają z nóg pod względem audiowizualnym. Mająca premierę na początku lipca „Raya i ostatni smok” to kolejna pozycja na miarę „Krainy Lodu”, „Zaplątanych” czy „Zwierzogrodu”. Ogromnie pomysłowa, stworzono z pasją i zachwycająca pełnokrwistymi bohaterami.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 3582

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Zjawa" – Nierówna walka z (bez)względnym losem - Recenzje filmów

Na ekrany polskich kin wchodzi jedna z najgorętszych premier zeszłego roku. „Zjawa” to niewątpliwy faworyt w wyścigu po Oscary, jednakże czy produkcja utalentowanego Meksykanina rzeczywiście jest tak dobra, jak rysują ją amerykańskie media? A może to jedynie pseudointelektualny bełkot o naturze ludzkiej, pozbawiony głębi i jakiejkolwiek wartości? O tym przekonacie się po lekturze poniższego tekstu!

 -

Odwiedzin: 181

Autor: pjIntrygujące

Foodlosslla atakuje, bo jedzenie się marnuje! Spot od twórcy nowej "Godzilli" - Intrygujące

Jak zwrócić uwagę na problem związany z marnotrawstwem żywności? Jak ostrzec przed konsekwencjami takiego postępowania/zjawiska? Odpowiedź brzmi: zrobić sugestywny, krótkometrażowy klip, który jest jednocześnie reklamą o charakterze społecznym. I dalej: w centrum umieścić mszczącego się kaiju o wyglądzie przerośniętego ślimaka, zbudowanego z odpadów spożywczych. Taki właśnie materiał przygotował Takashi Yamazaki – reżyser filmu „Godzilla Minus One”!

 -

Odwiedzin: 1857

Autor: pjKultura

Nagroda "Nike" 2020 dla Radka Raka za "Baśń o wężowym sercu"! - Kultura

W swoich długich ciemnych włosach i bródce wygląda niczym Jezus (skończył… 33 lata), choć równie dobrze przypomina maga z powieści fantasy. Nazwisko też ma nietypowe, które „łączy się” się poniekąd z jego profesją. Weterynarz Radek Rak, bo o nim mowa, właśnie został laureatem prestiżowej, Literackiej Nagrody „Nike”. Jeśli potrafi wyleczyć zwierzęta tak sprawnie, jak pisze książki, to zaiste niezwykły z niego człowiek.

"Smętarz dla zwierzaków" – Trochę żywi, trochę martwi - Recenzje filmów

Rodzina Creed - Louis, Rachel oraz dwójka ich dzieci, Ellie i Gage - przeprowadza się ze stresującego Bostonu do Ludlow, małej mieściny w Maine. Na terenie nowo nabytej posesji odkrywają cmentarz dla zwięrząt, gdzie miejscowe dzieciaki od pokoleń chowają swoich pupili. Nietypowe podwórko sprawia, że Ellie zaczyna niepokoić myśl o śmierci najbliższych, w tym jej ukochanego kota Churcha. Tymczasem ciężarówki beztrosko pędzą przez drogę naprzeciwko nieogrodzonej posiadłości Creedów...

"Kraina lodu 2" – Odgrzejemy dziś kotleta - Recenzje filmów

Jestem chyba jednym z nielicznych widzów, który stanowczo krzyczał: Nie!, gdy tylko dowiedział się o planach realizacji kolejnej odsłony mroźnej opowieści. I nie chodzi tutaj o głośną wrzawę wokół orientacji seksualnej Elsy. Od lat jestem fanem wytwórni Disneya i znam mnóstwo jej produkcji. W związku z powyższym, zauważyłem przez lata pewną niepokojącą tendencję. Disney tworzy piękne, oryginalne animacje. Przykładem mogą być klasyki, jak też ostatnie jej dzieła, do których zaliczają się „Zwierzogród”, „Zaplątani” czy właśnie „Kraina Lodu”. Czego nie robiła fabryka Myszki Miki od dawna, to kontynuacji swoich wielkich i kasowych animowanych przebojów. Nie zastanawialiście się, dlaczego?

Nowości

"Poranek Tillie K." Opowiadanie o kobiecie, która miała dość! - Autorzy/pisarze

„Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą” – Éric-Emmanuel Schmitt ("Małe zbrodnie małżeńskie")

Żyj jak najlepiej potrafisz. Żyj komfortowo! - Zdrowie i uroda

Obecne tempo życia wymaga od nas skuteczności, wytrzymałości i do tego końskiej psychiki. Od kiedy zaczęliśmy mieć tyle rzeczy na głowie? Od kiedy nie mamy chwili dla siebie? Mimo tylu udogodnień, nadal brakuje czasu. Jak więc sobie poradzić w tym zwariowanym świecie? Poniżej kilka podpowiedzi, jak żyć bardziej komfortowo.

Brutalny metal w najlepszym wydaniu! Prawdziwe "Degeneration"! - Muzyczne Style

Co połączyło trzech facetów z warszawskiego Grochowa? Pasja do ciężkiego, szybkiego grania okraszonego melodią oraz pisania tekstów mrocznych i życiowych, choć nieoczywistych. Dlatego wspólnie założyli kapelę o nazwie NITOA. A niedawno wydali nagrany w JNS Studio utwór skomponowany przez Tomasza Luberta, zatytułowany ‘Degeneration’.

 -

Odwiedzin: 106

Autor: Radek_GryczkaLudzie kina

Komentarze: 1

Życie i twórczość HARRISONA FORDA - Ludzie kina

Harrison Ford to aktor, który na zawsze zapisał się w historii kinematografii. Role Indiana Jonesa czy Hana Solo z biegu stały się kultowe. Zapraszam na rozmowę z Bartkiem z Pasem po czole, w której porozmawiamy właśnie o tym niezwykłym człowieku, a także obsadzimy nowego hipotetycznego Indianę Jonesa.

Chłopak, który podziwia ptaki i piękno natury. Mateusz Piesiak o swojej fotograficznej pasji! - Fotografia/Malarstwo

Ta mewa zachwyciła zarówno doświadczonych fotografów jak i „zwykłych” miłośników dzikich ptaków. Nie. Nie stała grzecznie na jednej nóżce, aby pozować do zdjęcia. Leciała sobie w trakcie huraganu, omijając fale na Islandii, „nie wiedząc”, że ktoś ją obserwuje i pragnie ją w tych zmaganiach uwiecznić. Mateusz Piesiak – wrocławianin z potężnym obiektywem w dłoniach tego dokonał. I otrzymał laur w konkursie Wildlife Photographer of the Year w kategorii „Zwierzęta w środowisku”. Koniecznie musieliśmy zadać Mateuszowi kilka pytań, wyrazić podziw dla jego pracy, pasji, cierpliwości i umiejętności.

"Po drugiej stronie…" - Autorzy/pisarze

„Wolał patrzeć na drugą stronę Wisły, gdzie za wapiennym wzgórzem raz na raz pokazywało się coś wysokiego i czarnego”. – Bolesław Prus, "Antek".

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 1108

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Diuna: Część druga" – Woda życia, religia zniszczenia - Recenzje filmów

„Mając władzę nad przyprawą, masz władzę na wszystkimi” – zniekształcony, brzmiący złowieszczo głos oznajmia takową prawdę na tle czarnego tła, a mi już po całym ciele „przebiegają mrówki”. Jestem wręcz obezwładniony, zahipnotyzowany. A przecież to nawet nie pierwsza scena. Później jest jeszcze lepiej/gorzej. Jakie tam później, tak jest przez 80% seansu, niemal do napisów końcowych. Oni (czyt. krytycy mający zaszczyt uczestniczyć w pokazie prasowym) nie kłamali. „Diuna: Część druga” to film monumentalny (kto napisze fatalny, ten niechaj zostanie strawiony przez czerwia). Atakujący wszystkie zmysły. Piękny. Na poziomie audiowizualnym rzecz jasna, bo z warstwą scenariuszową bywa różnie… Są jednak aktorzy, którzy windują tę opowieść do granic kosmosu.

 -

Odwiedzin: 452

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Kos" – Gdzie generał, co chłopa szanował? O tu! - Recenzje filmów

„Pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile” – przekonywał głośno Tadeusz Kościuszko. Pewni twórcy wzięli sobie drugą część tego cytatu mocno do serca. Jako pierwsi zdecydowali się zrealizować w Polsce film o wielkim bohaterze narodowym bez grama martyrologii, za to z wyraźnymi inspiracjami kinem Quentina Tarantino. Czy aby owa sztuka ich nie przerosła? Jaki jest „Kos”?

 -

Odwiedzin: 573

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Godzilla Minus One" – Uciekać czy się pokłonić? - Recenzje filmów

Mówili: idź do kina na „Napoleona”. Nie posłuchałem. Zamiast cesarza Francji, wybrałem króla potworów. W niedalekiej przyszłości nadejdzie jeszcze sposobność, aby w dłuższej, 4-godzinnej wersji zmierzyć się z wielkością i kontrowersyjnością Bonapartego, i ostatecznie ocenić jakość filmu i aktorski popis (?) J. Phoenixa. Tymczasem na arenę wchodzi On – Godzilla. W 37 obrazie z ze słynnej japońskiej serii wygląda tak przerażająco i jednocześnie dostojnie, że nic tylko bić brawa albo strzelać z największych dział (cel: zabicie bestii lub oddanie hołdu). „Godzilla Minus One” to bowiem produkcja za skromne 15 mln dolarów, która zawstydza hollywoodzkie blockbustery o tej samej legendzie i ikonie japońskiej kultury. Widowisko kameralne, gdzie ważniejszy jest czynnik ludzki i metafora powojennych traum.

 -

Odwiedzin: 795

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Chłopi" – Wsi anielska, wsi diabelska - Recenzje filmów

„Cepelia, w której maczała swoje paluchy Sztuczna Inteligencja, malując każdą scenę w męczące oczy barwy”. Mniej więcej to sądzi o nowej adaptacji „Chłopów” Władysław Reymonta pewien znany krytyk filmowy. Powinien on uderzyć się w pierś i obejrzeć tę animację raz jeszcze. Tak, to ludowe rękodzieło, ale o dużej wartości artystycznej – choć bliskie książkowym opisom, to jednak na swój sposób uwspółcześnione, pozbawione kurzu osiadłego na dawnej księdze. Gdy kilka lat temu ponad 100 malarzy zabrało się do skrupulatnej pracy z pędzlem w dłoniach, to jeszcze nikt nie wiedział, że AI aż tak rozwinie się w roku 2023. Można zapytać po co? Czyż nie lepiej, aby powstał „zwykły” film fabularny bez tej otoczki? Nie, bo taki już nakręcono, a owa forma tylko dodała magii i innej, niepokojącej namacalności.

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.635

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję