O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Uncharted 4: Kres Złodzieja" – Odnalazł swoją fortunę - Recenzje gier

W 2007 roku amerykańskie studio Naughty Dog (nieznane tak jak obecnie) wydało swój pierwszy exclusive dla Sony. Miała to być gra nastawiona na doraźne załatanie luki, którą powiększała coraz gorzej spisująca się seria „Tomb Raider” – niegdysiejsze sacrum dla gier zręcznościowo-przygodowych.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (488 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 070
Czas czytania:
1 353 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (488 pkt)
Dodano:
852 dni temu

Data dodania:
2016-08-10 12:33:54

Zapewne niewielu spodziewało się, że zapoczątkowana wówczas opowieść o Nathanie Drake'u nie tylko zepchnie Larę Croft z piedestału, ale wyznaczy nowy poziom, do którego równać będą musiały między innymi właśnie późniejsze rebooty „Tomb Raidera”.

 

Wracając jednak do tematu, mimo innowacji "Uncharted: Drake's Fortune" nie była grą perfekcyjną, lecz na pewno stała się latarnią wskazującą flocie Sony żyzny ląd, na którym czekają sława i bogactwo. Dlatego zupełnie nie dziwiło pojawienie się dwa lata później sequela zatytułowanego "Uncharted: Among Thieves". Różnica była jednak taka, iż ta produkcja była doskonała niemal pod każdym względem, nadając klasę i zapewniając hype dla następnych części cyklu. Odsłona z 2011 roku ("Uncharted: Drake's Deception) była "tylko" bardzo dobra. Sprawiała wrażenie nieco skondensowanej  wersji poprzedniczki i dlatego właśnie nie wyszła spod jej cienia. Brakowało tej iskry bożej - zgranego przedstawienia historii, zanurzania się w klimat z "dopasowaną powolnością" czy świetnego ukazania relacji/chemii między poszczególnymi postaciami. Niemniej jednak poziom serii został podtrzymany na tyle, by zapewnić sympatyków, że jej koniec zwieńczy dzieło.

 

Zaczynamy od typowego „trzęsienia ziemi”. Jako Nathan Drake przebijamy się nocą poprzez wzburzone fale oceanu, mając na swej łodzi za jedynego kompana własnego brata – Sama. Bijące po stalowo-ciemnym niebie pioruny, niczym naturalny GPS oświetlają co jakiś czas cel naszego rajdu, którym jest pobliska wyspa. Lecz goniącym nas motorówkom i łodziom patrolowym najwyraźniej zależy na tym, byśmy tego celu nigdy nie osiągnęli. Pokonujemy więc kolejne przeszkody i przyśpieszony samouczek tylko po to, by nasz środek transportu został staranowany przez jakąś łajbę.

 

Konstrukcja linii fabularnej nie jest niczym nowym. Mamy tu znane z poprzednich tytułów przeskoki po spirali retrospekcji, nawiązań i perspektyw. Nowością jest tu jednak głębia przedstawianej nam treści. Pojawienie się Sama Drake'a nie jest wyłącznie zabiegiem podkręcającym nieco przygodę poprzez parę kooperacyjnych sekwencji i kwestii. Oddanie więzi obu braci na wielu etapach ich historii (a zatem historii rodziny Drake'ów) rzuca nowe, „ludzkie” światło na osobowość Nathana. Przestaje w naszych oczach być tylko zaczepnym i chwackim łowcą przygód, ukazując nam bardziej złożoną osobowość, z którą możemy się utożsamiać. Co prawda próbę tego zabiegu widziałem już w trzeciej części, jednak tam miała ona bardziej charakter ciekawostki i została „zgnieciona” przez akcję. Tutaj wątek rozwoju osobowości naszego głównego protagonisty oraz jego relacji z bliskimi dostał odpowiednią uwagę i jest wyważony wobec odbywanej przez nas przygody. Nie jest to może więź z pułapu Joela i Ellie („The Last of Us”), ale milowy postęp jest widoczny i chwała twórcom za to.

 

Prawdziwy kosmos został jednak osiągnięty w grafice. Widziałem na PS4 wiele gier i wiele gier świetnie się potrafiło na tej konsoli zaprezentować. Ale „Uncharted: Kres Złodzieja” to po prostu wizualne El Dorado. Przeskoki „stopklatkowe” praktycznie nie istniały na stałych 30 „frapsach” przy Full HD. Zresztą takie mikroskopijne kropelki dziegciu nie mogły popsuć tego oceanu miodu. Nie chodzi mi tylko o panoramiczne, typowo „pocztówkowe” ujęcia pejzaży bądź iście filmowe cutsceny (chociaż wystarczyłoby to do lotu z krzesła). Co jest warte podkreślenia to genialne dopracowanie miejsc pierwszoplanowych, wypełnionych szczegółami: dzienna lub nocna gra światła, poranna lub wieczorna mgiełka, zaduch wśród tłumu, rzęsisty deszczyk, niewyraźne i nieprzeniknione morskie głębiny, brud w kałuży, refleksy świetlne na antyramach... a to wszystko na PS4 – nie na (przykładowo) trzykrotnie droższym PC. Jeżeli nie wierzycie to tym lepiej. Sprawdźcie sami. 

 

A wszelkie lokacje są sprawdzenia warte. Czy to panamskie więzienie wbudowane w kastylijską twierdzę, czy włoska posiadłość nad skalistym wybrzeżem, czy nawet przepływająca przez amerykańskie miasto rzeka. Każda lokacja ma swój klimat i estetykę znane nam już z poprzednich odsłon. Jeśli dodać do tego wychwalany powyżej kunszt graficzny zyskamy nie tyle cieszącą oczy rozgrywkę, co faktyczne przeżywanie momentów.  

 

W przeżywaniu pomoże znany stałym bywalcom schemat wspinaczkowo-skradankowy, „wzbogacony” o przedmiot budzący w moim odczuciu spore kontrowersje: linkę z hakiem. W celu zachowania grywalności, naciągnięto praktyczność jej stosowania do granic umowności (w realnym świecie nasz bohater straciłby ją prawdopodobnie już po pierwszym użyciu). Chociaż od dawna przyzwyczaiłem się do założenia, że ktoś jest w stanie wisieć na parapecie, wczepiając się w niego koniuszkami palców, niekiedy w jednej ręce utrzymując dodatkowo pistolet(!), to akcja z „magiczną linką” już drażni. W części dla cichociemnych mamy pewną nowość (dla serii „Uncharted”). Mianowicie, przeciwnicy otrzymują wskaźniki wykrycia, które pomagają nam ocenić ryzyko przy próbie niezauważalnego przemieszczenia się. Sama strzelanina jest niezmieniona nawet na jotę: broni nie można upgrade'ować, należy jak najczęściej używać osłon i znaleźć wytrwałość dla precyzji. Sekwencje bijatyk, choć opierają się zasadniczo na używaniu dwóch przycisków z „unikiem”, to prezentują się efektownie. Łamigłówki tradycyjnie mieszają w pierwszorzędnych proporcjach logikę i klimat. 

 

W podtrzymywaniu klimatu audio odgrywa swoją rolę profesjonalnie. Udźwiękowienie terenów, po których porusza się nasz bohater (przyroda bądź fizyka) to wysoka jakość. Muzyka, gdy się pojawia, jest na każdym etapie zabawy trafiona i często wpada w ucho. W to wszystko bardzo ładnie wpasowuje się polska lokalizacja. Sam nie wiem, na czym to polega, ale z rodzimym dubbingiem w zagranicznych produkcjach jest jak ze śniadaniem na kacu – albo się przyjmie, albo nie. Albo mamy „Diablo II” albo „Dying Light”. Pomijając te skrajności, w tym przypadku (jak również w trzech wcześniejszych) znacznie więcej jest pozytywów (Jarosław Boberek i Andrzej Blumenfeld znowu bardzo dobrze!).

 

Nie wiem, czy „Uncharted: A Thief's End” jest lepsze od drugiej części. Na pewno jest przedstawione bardziej epicko. Wszystkie najmocniejsze elementy serii podrasowano i wypolerowano na platynowy połysk. Chyba właśnie o to tu chodziło: nie było sensu wynajdywać czegoś rewolucyjnego, ponieważ od prawie dekady było się tą rewolucją. Należało po prostu z przytupem wejść na ten ostatni bal, pokazując, że oto na emeryturę (według mnie: przedwczesną) odchodzi mistrz. Mistrz złodziei i łowców skarbów, który skradł serca milionom fanów i zaskarbił sobie ich dozgonny szacunek. A w świecie gier wideo niewielu tego dokonało.

 

Ocena: 9/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem _GsHock_

Galeria zdjęć - "Uncharted 4: Kres Złodzieja" – Odnalazł swoją fortunę

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

autor:GieHa(488 pkt)

utworzony: 46 dni temu

liczba odwiedzin: 178

autor:GieHa(488 pkt)

utworzony: 130 dni temu

liczba odwiedzin: 936

autor:GieHa(488 pkt)

utworzony: 277 dni temu

liczba odwiedzin: 894

Teraz czytane artykuły

"Uncharted 4: Kres Złodzieja" – Odnalazł swoją fortunę - Recenzje gier

W 2007 roku amerykańskie studio Naughty Dog (nieznane tak jak obecnie) wydało swój pierwszy exclusive dla Sony. Miała to być gra nastawiona na doraźne załatanie luki, którą powiększała coraz gorzej spisująca się seria „Tomb Raider” – niegdysiejsze sacrum dla gier zręcznościowo-przygodowych.

Prawdziwe oblicze chrześcijaństwa - Religia

Chrześcijaństwo, podobnie jak inne religie na świecie są odbiciem wierzeń i praktyk starożytnego świata. Niestety, fałszywa ideologia głoszona przez kapłanów, tak mocno wżarła się w ludzką świadomość, że mało kto poszukuje prawdziwego oblicza nauk dawnych mistrzów.

Odwiedzin: 1466

Autor: pjTechnologie

Perowskit w rękach Polki Świętym Graalem dla nauki - Technologie

Większość posłów wchodzących w skład Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii na pytanie dziennikarza: „z czym panom kojarzy się perowskit?”, zrobiła wielkie oczy i bezradny gest rękoma. Nie czytają naukowych artykułów, mają problem z pamięcią, czy są zbyt zajęci rozmyśleniem nad własnym ego? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Pewne za to jest, że owy perowskit, dzięki Oldze Malinkiewicz może odmienić oblicze energii elektrycznej.

"Agony" – Trochę piekło, ale przestało. - Recenzje gier

Ze „średniakami” rynku gier wideo sprawa zawsze jest skomplikowana. Nie mogą one zostać wydane w tempie „ekspresowym”, bo charakteryzują się na ogół dużo większą złożonością niż te mniejsze produkty indie. Jednocześnie nie stoją za nimi wagony pieniędzy, które pozwalają na kilkuletni nawet developing gry (plus: kampanie reklamowe, prezentacje na Expo, etc.) - jak w przypadku produktów AAA. Innymi słowy: im dłużej taki „średniak” jest przygotowywany, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie nieudany. Ironiczna kwestia jest taka, że państwu z polskiego MadMind Studio udało się, na pewnym metapoziomie, zwizualizować przysłowie: „dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”.

Odwiedzin: 1548

Autor: pjPrzepisy

Pizzerinki, czyli mini pizze z serem - Przepisy

Tym razem w dziale Świat potraw coś dla wielbicieli pizzy w nieco innym wydaniu. Pizzerinki są niewielkie, ale za to bardzo smaczne i kolorowe. To świetne danie, gdy nie wiadomo, co przyrządzić znajomym na domową imprezkę lub dzieciakom na obiad czy kolację. Wystarczy zjeść tylko trzy, aby maksymalnie napełnić głodny brzuszek.

Jestem z miasta... - Intrygujące

Ile osób może tak o sobie powiedzieć? Zapewne wiele. A ile miast jest w Polsce? Jakiej są wielkości i jakie wymagania musi spełnić miejscowość, by stać się miastem?

Odwiedzin: 838

Autor: adminKultura

Krzysztof Penderecki laureatem nagrody Grammy 2017! - Kultura

Za nami już 59. edycja rozdania muzycznych Oscarów, jak zwykło się mówić o nagrodach Grammy. Mamy powód do radości. Statuetkę otrzymał nasz rodak – kompozytor Krzysztof Penderecki. To nie jedyny Polak w historii, który otrzymał tę prestiżową nagrodę. W 2014 roku doceniono pianistę jazzowego Włodka Pawlika.

Taki gruby, taki chudy może Świętym być … Mikołajem! - Artykuły o filmach

Hohohohoho! Jestem już blisko. Byliście w tym roku grzeczni? Mam nadzieję, że tak! Jeśli nie, to złoję wam skórę! Spokojnie. Tak naprawdę jestem miłym panem i kocham wszystkie dzieci.

"Michale Kohlhaas" – Miecz sprawiedliwości - Recenzje filmów

Mający światową premierę pod koniec maja 2013 roku, francusko-niemiecki dramat historyczny pt. „Michael Kohlhaas” należy to tych filmów, które rzadko trafiają do szerokiej dystrybucji w Polsce. Zgoda, co prawda jest wyświetlany od 13 czerwca, ale w małej liczbie kopii. I jedynie, najszybciej można go odnaleźć w rozsianych po dużych miastach kinach studyjnych (lub zakamarkach Internetu (!)). Wpływają na to dwa czynniki: daleki od rozbuchanych produkcji made in Hollywood i niełatwy w odbiorze.

"Naziści? Jeńcy niemieccy w Ameryce" – Uwięzieni w "raju" - Recenzje książek

Bardzo wiele zostało napisanych książek dotyczących bezpośrednio mrocznych wydarzeń z okresu II wojny światowej. Jednak jest pewien, dość przemilczany temat, pomijany nawet przez filmowców. Mowa o jeńcach, a konkretniej żołnierzach niemieckich pojmanych przez amerykańskie wojsko i przetrzymywanych na amerykańskiej obcej ziemi.

"Heaven. Miasto elfów" – Kradzież w Londynie - Recenzje książek

Kiedy myśleliśmy, że na rynku nie pojawi się już żaden oryginalny reprezentant gatunku fantasy, na półki wkroczyła powieść "Heaven. Miasto elfów" autorstwa niemieckiego pisarza Christopha Marzi. Okazała się ona niespotykaną dotychczas historią o elfach dziejącą się w malowniczych zakątkach współczesnego Londynu. Brzmi ciekawie? Tak właśnie jest.

Magazyn Motowizja - Piękno motoryzacji - Ludzie Youtuba

Magazyn Motowizja to prowadzony przez Szymona Chwaliszewskiego wraz z charyzmatycznym Jackiem Tobolskim kanał, który skutecznie zaraża motoryzacją minionego wieku.

Tajemnice Saturna. Nie jesteśmy sami w kosmosie - Kosmos

Temat istot pozaziemskich poruszany jest od niepamiętnych czasów. Starożytne teksty bardzo często wspominają o bytach, które skolonizowały Ziemię i przekazały ludziom wiedzę dotyczącą różnych dziedzin życia. Badania uczonego - Normana Bergruna - wskazują, że nie jesteśmy jedyną rasą we wszechświecie.

"Cloverfield Lane 10" – Szaleniec czy wybawca? - Recenzje filmów

Wyobraźcie sobie, że jesteście na miejscu głównej bohaterki filmu „Cloverfield Lane 10”. Najpierw macie wypadek samochodowy i tracicie przytomność. A gdy się budzicie, okazuje się, że leżycie w ciasnej piwnicy, przykuci do ściany, ze złamaną nogą i pościeraną twarzą. Gdy jeszcze do tego dodać fakt, że „uwięził” Was jakiś postawny facet, to perspektywa nie będzie zbyt optymistyczna.

Wyspa Wielkanocna znowu zadziwia. Nowe badania podważają oficjalną teorię - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Wyspa Wielkanocna, choć odkryta dawno temu, w pierwszej połowie XVIII wieku, do dziś budzi wiele kontrowersji i skrywa mnóstwo tajemnic.

Disco Polo powraca - Gatunki i Style

Na imprezach, w klubach – radiu i telewizji disco polo staje się znów modne.

Maj – miesiąc pełen ważnych rocznic - Tradycje

Piąty miesiąc roku niesie ze sobą wiele ważnych rocznic dla Polaków. Majówka, która w tym roku jest wyjątkowo długa, niech nie przesłoni tych ważnych wydarzeń.

"Pitbull. Ostatni pies" – Nie zadzieraj z psami! - Recenzje filmów

Pies. To słowo, wbrew pozorom, ma aż dwa różne swoje znaczenia. Dla jednych bowiem pies to zwykłe domowe zwierze, takie, jakim się opiekujemy na co dzień. Sprawia nam ono wiele przyjemności, opiekujemy się nim, a on w zamian jest dla nas lojalny i umila nasz wolny czas. Jednak ostatnimi czasy słowa „pies” coraz częściej używamy w kontekście innego znaczenia. Gdyby bowiem przejść się po ulicach, czy posłuchać nie tylko chuliganów, ale także zwykłych ludzi, to okazało by się, pewnie nie ku naszemu zaskoczeniu, że to określenie dla najwierniejszego dla nas przyjaciela, zarezerwowane jest także dla funkcjonariuszy policji.

autor:pj(2481 pkt)

utworzony: 277 dni temu

liczba odwiedzin: 758

autor:pj(2481 pkt)

utworzony: 2196 dni temu

liczba odwiedzin: 5286

autor:admin(4375 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 73

autor:pj(2481 pkt)

utworzony: 13 dni temu

liczba odwiedzin: 84

autor:GieHa(488 pkt)

utworzony: 130 dni temu

liczba odwiedzin: 936

autor:GieHa(488 pkt)

utworzony: 46 dni temu

liczba odwiedzin: 178

autor:PaM(586 pkt)

utworzony: 2268 dni temu

liczba odwiedzin: 10354

autor:GieHa(488 pkt)

utworzony: 766 dni temu

liczba odwiedzin: 985

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.281

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję