O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Uncharted 4: Kres Złodzieja" – Odnalazł swoją fortunę - Recenzje gier

W 2007 roku amerykańskie studio Naughty Dog (nieznane tak jak obecnie) wydało swój pierwszy exclusive dla Sony. Miała to być gra nastawiona na doraźne załatanie luki, którą powiększała coraz gorzej spisująca się seria „Tomb Raider” – niegdysiejsze sacrum dla gier zręcznościowo-przygodowych.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
GieHa (1987 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 267
Czas czytania:
2 738 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
GieHa (1987 pkt)
Dodano:
1730 dni temu

Data dodania:
2016-08-10 12:33:54

Zapewne niewielu spodziewało się, że zapoczątkowana wówczas opowieść o Nathanie Drake'u nie tylko zepchnie Larę Croft z piedestału, ale wyznaczy nowy poziom, do którego równać będą musiały między innymi właśnie późniejsze rebooty „Tomb Raidera”.

 

Screen z gry "Uncharted 4: Kres Złodzieja" (źródło:  youtube.com)

 

Wracając jednak do tematu, mimo innowacji "Uncharted: Drake's Fortune" nie była grą perfekcyjną, lecz na pewno stała się latarnią wskazującą flocie Sony żyzny ląd, na którym czekają sława i bogactwo. Dlatego zupełnie nie dziwiło pojawienie się dwa lata później sequela zatytułowanego "Uncharted: Among Thieves". Różnica była jednak taka, iż ta produkcja była doskonała niemal pod każdym względem, nadając klasę i zapewniając hype dla następnych części cyklu. Odsłona z 2011 roku ("Uncharted: Drake's Deception) była "tylko" bardzo dobra. Sprawiała wrażenie nieco skondensowanej  wersji poprzedniczki i dlatego właśnie nie wyszła spod jej cienia. Brakowało tej iskry bożej - zgranego przedstawienia historii, zanurzania się w klimat z "dopasowaną powolnością" czy świetnego ukazania relacji/chemii między poszczególnymi postaciami. Niemniej jednak poziom serii został podtrzymany na tyle, by zapewnić sympatyków, że jej koniec zwieńczy dzieło.

 

Zaczynamy od typowego „trzęsienia ziemi”. Jako Nathan Drake przebijamy się nocą poprzez wzburzone fale oceanu, mając na swej łodzi za jedynego kompana własnego brata – Sama. Bijące po stalowo-ciemnym niebie pioruny, niczym naturalny GPS oświetlają co jakiś czas cel naszego rajdu, którym jest pobliska wyspa. Lecz goniącym nas motorówkom i łodziom patrolowym najwyraźniej zależy na tym, byśmy tego celu nigdy nie osiągnęli. Pokonujemy więc kolejne przeszkody i przyśpieszony samouczek tylko po to, by nasz środek transportu został staranowany przez jakąś łajbę.

 

Screen z gry "Uncharted 4: Kres Złodzieja" (źródło:  youtube.com)

 

Konstrukcja linii fabularnej nie jest niczym nowym. Mamy tu znane z poprzednich tytułów przeskoki po spirali retrospekcji, nawiązań i perspektyw. Nowością jest tu jednak głębia przedstawianej nam treści. Pojawienie się Sama Drake'a nie jest wyłącznie zabiegiem podkręcającym nieco przygodę poprzez parę kooperacyjnych sekwencji i kwestii. Oddanie więzi obu braci na wielu etapach ich historii (a zatem historii rodziny Drake'ów) rzuca nowe, „ludzkie” światło na osobowość Nathana. Przestaje w naszych oczach być tylko zaczepnym i chwackim łowcą przygód, ukazując nam bardziej złożoną osobowość, z którą możemy się utożsamiać. Co prawda próbę tego zabiegu widziałem już w trzeciej części, jednak tam miała ona bardziej charakter ciekawostki i została „zgnieciona” przez akcję. Tutaj wątek rozwoju osobowości naszego głównego protagonisty oraz jego relacji z bliskimi dostał odpowiednią uwagę i jest wyważony wobec odbywanej przez nas przygody. Nie jest to może więź z pułapu Joela i Ellie („The Last of Us”), ale milowy postęp jest widoczny i chwała twórcom za to.

 

Prawdziwy kosmos został jednak osiągnięty w grafice. Widziałem na PS4 wiele gier i wiele gier świetnie się potrafiło na tej konsoli zaprezentować. Ale „Uncharted: Kres Złodzieja” to po prostu wizualne El Dorado. Przeskoki „stopklatkowe” praktycznie nie istniały na stałych 30 „frapsach” przy Full HD. Zresztą takie mikroskopijne kropelki dziegciu nie mogły popsuć tego oceanu miodu. Nie chodzi mi tylko o panoramiczne, typowo „pocztówkowe” ujęcia pejzaży bądź iście filmowe cutsceny (chociaż wystarczyłoby to do lotu z krzesła). Co jest warte podkreślenia to genialne dopracowanie miejsc pierwszoplanowych, wypełnionych szczegółami: dzienna lub nocna gra światła, poranna lub wieczorna mgiełka, zaduch wśród tłumu, rzęsisty deszczyk, niewyraźne i nieprzeniknione morskie głębiny, brud w kałuży, refleksy świetlne na antyramach... a to wszystko na PS4 – nie na (przykładowo) trzykrotnie droższym PC. Jeżeli nie wierzycie to tym lepiej. Sprawdźcie sami. 

 

Screen z gry "Uncharted 4: Kres Złodzieja" (źródło:  youtube.com)

 

A wszelkie lokacje są sprawdzenia warte. Czy to panamskie więzienie wbudowane w kastylijską twierdzę, czy włoska posiadłość nad skalistym wybrzeżem, czy nawet przepływająca przez amerykańskie miasto rzeka. Każda lokacja ma swój klimat i estetykę znane nam już z poprzednich odsłon. Jeśli dodać do tego wychwalany powyżej kunszt graficzny zyskamy nie tyle cieszącą oczy rozgrywkę, co faktyczne przeżywanie momentów.  

 

W przeżywaniu pomoże znany stałym bywalcom schemat wspinaczkowo-skradankowy, „wzbogacony” o przedmiot budzący w moim odczuciu spore kontrowersje: linkę z hakiem. W celu zachowania grywalności, naciągnięto praktyczność jej stosowania do granic umowności (w realnym świecie nasz bohater straciłby ją prawdopodobnie już po pierwszym użyciu). Chociaż od dawna przyzwyczaiłem się do założenia, że ktoś jest w stanie wisieć na parapecie, wczepiając się w niego koniuszkami palców, niekiedy w jednej ręce utrzymując dodatkowo pistolet(!), to akcja z „magiczną linką” już drażni. W części dla cichociemnych mamy pewną nowość (dla serii „Uncharted”). Mianowicie, przeciwnicy otrzymują wskaźniki wykrycia, które pomagają nam ocenić ryzyko przy próbie niezauważalnego przemieszczenia się. Sama strzelanina jest niezmieniona nawet na jotę: broni nie można upgrade'ować, należy jak najczęściej używać osłon i znaleźć wytrwałość dla precyzji. Sekwencje bijatyk, choć opierają się zasadniczo na używaniu dwóch przycisków z „unikiem”, to prezentują się efektownie. Łamigłówki tradycyjnie mieszają w pierwszorzędnych proporcjach logikę i klimat. 

 

Screen z gry "Uncharted 4: Kres Złodzieja" (źródło:  youtube.com)

 

W podtrzymywaniu klimatu audio odgrywa swoją rolę profesjonalnie. Udźwiękowienie terenów, po których porusza się nasz bohater (przyroda bądź fizyka) to wysoka jakość. Muzyka, gdy się pojawia, jest na każdym etapie zabawy trafiona i często wpada w ucho. W to wszystko bardzo ładnie wpasowuje się polska lokalizacja. Sam nie wiem, na czym to polega, ale z rodzimym dubbingiem w zagranicznych produkcjach jest jak ze śniadaniem na kacu – albo się przyjmie, albo nie. Albo mamy „Diablo II” albo „Dying Light”. Pomijając te skrajności, w tym przypadku (jak również w trzech wcześniejszych) znacznie więcej jest pozytywów (Jarosław Boberek i Andrzej Blumenfeld znowu bardzo dobrze!).

 

Nie wiem, czy „Uncharted: A Thief's End” jest lepsze od drugiej części. Na pewno jest przedstawione bardziej epicko. Wszystkie najmocniejsze elementy serii podrasowano i wypolerowano na platynowy połysk. Chyba właśnie o to tu chodziło: nie było sensu wynajdywać czegoś rewolucyjnego, ponieważ od prawie dekady było się tą rewolucją. Należało po prostu z przytupem wejść na ten ostatni bal, pokazując, że oto na emeryturę (według mnie: przedwczesną) odchodzi mistrz. Mistrz złodziei i łowców skarbów, który skradł serca milionom fanów i zaskarbił sobie ich dozgonny szacunek. A w świecie gier wideo niewielu tego dokonało.

 

Ocena: 9/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem _GsHock_

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Uncharted 4: Kres Złodzieja" – Odnalazł swoją fortunę

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora GieHa

 -

"Gods Will Be Watching" – Kosmiczne Puzzle - Recenzje gier

W zasadzie na świeżo po moim przejściu intrygującego „Don't Escape: 4 Days to Survive”, bliska osoba poleciła mi, abym spróbował swoich sił z kolejnym tytułem o (zdawać by się mogło) podobnej charakterystyce – „Gods Will Be Watching”. Tak jak wiele produktów indie, które akuratnie wam przybliżałem, również ten krąży na rynku od kilku ładnych lat. Gdy na najbardziej znanych platformach cyfrowych czytałem o mieszanych opiniach, które nieprzerwanie rezonują wokół produkcji Deconstructeam i Devolver Digital, brałem pod uwagę, że mogę się najzwyczajniej w świecie rozczarować.

 -

Odwiedzin: 2147

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

"The Painscreek Killings" – True Detective? - Recenzje gier

„Niech mi pan powie: jakie jest przeciwieństwo ludzkiego działania?”– Cytat ten pochodzi z jednego z moich ulubionych opowiadań detektywistycznych i świetnie streszcza (w większości) meritum produkcji, zaproponowanej nam przez EQ Studios.

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"Carrion" – Spaghetti alla horrorara - Recenzje gier

Swego czasu, na przykładzie słabego „Agony”, opisywałem niewdzięczny proces powstawania ambitniejszych produkcji indie, który (za sprawą braków budżetowych, niedotrzymywania deadline’ów, niespójności konceptu etc.) dość często kończy się dla twórców niepowodzeniem. Bardzo się cieszę, że w tym roku mogę zaprezentować Wam tytuł, który prezentuje zgoła odmienny schemat powstawania takiego „średniaczka” w branży.

Polecamy podobne artykuły

 -

"The Last of Us Remastered" – Ostatnia nadzieja ludzkości - Recenzje gier

Gdy w 2009 roku po sukcesie „Uncharted 2” studio Naughty Dog podzieliło się na dwa zespoły, jedna część pozostała przy tworzeniu kolejnych przygód Drake’a, a reszta ekipy ruszyła z pracą nad koncepcją nowego IP, co po trzech i pół roku dało efekt. Nikt wtedy nie przewidział, jaką legendą obrośnie (niczym Maczużnik ciało zainfekowanego) ten tytuł.

Teraz czytane artykuły

 -

"Uncharted 4: Kres Złodzieja" – Odnalazł swoją fortunę - Recenzje gier

W 2007 roku amerykańskie studio Naughty Dog (nieznane tak jak obecnie) wydało swój pierwszy exclusive dla Sony. Miała to być gra nastawiona na doraźne załatanie luki, którą powiększała coraz gorzej spisująca się seria „Tomb Raider” – niegdysiejsze sacrum dla gier zręcznościowo-przygodowych.

 -

JuraPark Solec - park dinozaurów - wspaniałe miejsce dla dzieci - Ciekawe miejsca

Zapraszamy na wycieczkę do świata dinozaurów. Wszystkie dzieci prawie w każdym wieku mogą znaleźć coś dla siebie, gdyż JuraPark w Solcu Kujawskim to świetne miejsce dla nauki i zabawy.

 -

Odwiedzin: 7054

Autor: pjSprzęt

Komentarze: 1

Era kaset VHS jeszcze nie umarła! - Sprzęt

Dziś dla wielu bardzo młodych ludzi VHS brzmi jak jakiś dziwny, tajemniczy skrót. Ale dla ludzi 30-letnich i starszych oznacza coś magicznego i edukacyjnego, coś, z czym związane jest ich dzieciństwo, do czego czują ogromny sentyment. Czy na pewno Kaseta VHS, bo o niej właśnie mowa, jest niczym bezwartościowy relikt zamierzchłej przeszłości?

 -

Odwiedzin: 239005

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 56

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

Odwiedzin: 36097

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 3

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 19026

Autor: lukasz_kulakIntrygujące

Komentarze: 4

Księżyc statkiem kosmicznym? - Intrygujące

Myśl, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą ziemskim może wydaje się być kompletną bzdurą. Kiedy jednak dokładnie przyjrzymy się faktom na temat „Srebrnego globu”, nasze poglądy ulegną radykalnej zmianie.

 -

Odwiedzin: 376867

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 130

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

 -

Rozmawiamy z Damianem i Wiktorem Ignaczakami o ich zakończonej sukcesem podróży Skrajnie Fiatem 126p - Wolny czas, przygoda

Misja wykonana! Damian i Wiktor Ignaczakowie spełnili swoje marzenie. Szczęśliwie i zgodnie z planem powrócili w połowie lipca do rodzinnego Włocławka. Co ciekawego mieli nam do powiedzenia?

 -

Podróż po Dolnym Śląsku – Szczawno-Zdrój i Podziemne Miasto Osówka - Ciekawe miejsca

Jest wielu ludzi, którzy nie usiedzą w miejscu i zarówno przez cały rok, jak i podczas wakacyjnego urlopu kochają podróże w każdy zakątek kraju. Żądni przygody i nowej wiedzy przeciskają się przez podziemne tunele, wspinają na pagórki, maszerują leśnymi ścieżkami i udają się do malowniczych miasteczek… Jeśli należysz do takiej grupy osób, koniecznie odwiedź Dolny Śląsk, a konkretniej Szczawno-Zdrój oraz historyczny, tajemniczy kompleks Osówka.

 -

"Resident Evil 3 Remake" – Dr House of the Dead - Recenzje gier

Każdy z nas ma jakąś ulubioną cząstkę w wielu dziedzinach życia, do której przywiązuje podświadomie większą wagę – zespół muzyczny lub sportowy, książka, reżyser, kolor czy danie. Każdy gracz ma zatem tę ukochaną grę, do której nostalgiczne uczucie nie zostało zasypane piaskami czasu ani wypchnięte przez inne obowiązki i zainteresowania – natomiast każdy gracz lubiący gatunek horroru ma taki jeden tytuł, w którym po prostu przeraził się od pierwszego wejrzenia...

 -

Odwiedzin: 12809

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 1

Techniki SEO – jak dobrze pozycjonować stronę internetową - Intrygujące

Dziś zajmiemy się nowymi technikami pozycjonowania stron internetowych. Zapewne dla handlowców prowadzących własne sklepy internetowe przyda się wiedza i odpowiedź na pytanie jak przygotować własną stronę www, aby uzyskać wyższą pozycję i zwiększyć ruch na stronie.

 -

Odwiedzin: 51867

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 3

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

 -

Odwiedzin: 6165

Autor: piterwm90Recenzje gier

Komentarze: 3

"Outlast" – Straszna perspektywa - Recenzje gier

Strach, szaleństwo i opętanie - witamy w Mount Massive Asylum, a dokładniej w grze "Outlast". Pierwszoosobowy survival horror od studia Red Barrels to jedna z niewielu w tym roku gier z tego gatunku. Według zapowiedzi miała być najlepszą, a zarazem najstraszniejszą. Czy debiut kanadyjskiej ekipy spełnia pokładane w nim nadzieje?

 -

Odwiedzin: 230

Autor: pjAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Żegnaj Papcio Chmielu, komiksowy przyjacielu! - Autorzy/pisarze

Rok 2021 ledwo się rozpoczął, a już odchodzą od nas wyjątkowo ludzi. Rankiem 22 stycznia w wielu mediach podano bowiem smutną wiadomość o śmierci legendarnego człowieka. Twórcy komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A’tomka, który ukształtował gusta kilku pokoleń polskich czytelników i odważnego uczestnika Powstania Warszawskiego. Papcio Chmiel, a właściwie Henryk Jerzy Chmielewski miał 97 lat.

 -

"Chromatica" Lady Gagi – U la la - Recenzje płyt

Oczekiwanie dobiegło końca i wreszcie na półkach sklepowych i w streamingu pojawiła się płyta jednej z najpopularniejszej artystek obecnego wieku. Stefani Germanotta, czyli Lady Gaga wróciła z nową muzyką. Jaka jest jej „Chromatica”?

 -

"Pan Lodowego Ogrodu" – Obcy na „Nowej Ziemi” - Recenzje książek

Ludzka wyobraźnia nie zna granic. Szczególnie gdy włada nią pisarz kreujący światy fantasy. Wówczas słowo „niemożliwe” nie istnieje. Takim twórcą jest Jarosław Grzędowicz i szczerze trzeba przyznać, że obok Andrzeja Sapkowskiego należy do najoryginalniejszych mistrzów swojej dziedziny, a jego „Pan Lodowego Ogrodu” Tom I (łącznie są cztery części, ostatnia trafiła do księgarń w 2012 roku) może śmiało stawać w szranki z „Wiedźminem”.

 -

Odwiedzin: 1723

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 1

Drzewo Ludojad! Wytwór wyobraźni czy prawdziwy wróg? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Zapewne wszyscy z Was słyszeli lub czytali o muchołówce, która nęci potencjalne ofiary (owady) kolorem i słodkim nektarem, by następnie trawić je przez kilka dni. Są nawet takie rośliny, które potrafią zjeść… mysz lub ptaka. A co powiecie na drzewa wysysające wszystkie soki z… ludzi, tak że pozostanie z nich tylko szkielet? Podobno takie właśnie rosły w dżunglach południowej Afryki i Ameryki, a zwane były „sidłami diabła”.

 -

Odwiedzin: 5341

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Jan Nowicki – wielki aktor z małego miasteczka - Ludzie kina

Ma już ponad 70 lata a mimo to nadal zadziwia pozytywną energią. Jedni go uwielbiają za role, które stworzył, innych irytuje swoim sposobem bycia. Pewnym jest za to fakt, że należy do czołówki najbardziej znanych polskich aktorów.

Nowości

 -

Maj – miesiąc pełen ważnych rocznic - Tradycje

Majówka w 2021 roku znowu była wyjątkowo smutna i wyciszona z powodu pandemii. Co najgorsze, również pogoda nie dopisała, więc w gronie najbliższych osób na własnych podwórkach nie dało rady nawet naprawić złego humoru smaczną karkówką z grilla. Ale za to można było przeczytać ten artykuł i dowiedzieć się, że piąty miesiąc roku niesie ze sobą wiele rocznic. Warto upamiętniać te ważne wydarzenia co roku, choćby we własnym domu.

 -

"Gdyby Tak" – Arek Obrzut w hołdzie dla Piwnicy Pod Baranami! - Zespoły i Artyści

30 kwietnia odbyła się premiera teledysku do utworu pt. „Gdyby Tak” Arkadiusza Obrzuta. Kompozycja i powstały obraz jest hołdem artysty dla legendarnej Piwnicy pod Baranami w Krakowie, gdzie debiutował 6 lat temu.

 -

Piękne Konie ze stadniny pod lasem - Fotografia/Malarstwo

O małej wiosce Czarne w gminie Baruchowo w województwie kujawsko-pomorskim słyszało zapewne niewielu. A szkoda. Bo warto tu wpaść. Nie tylko dla dorodnych grzybów, bajkowych lasów i pobliskiego jeziora Skrzyneckiego. Ale również dla… koni. Tak, drodzy miłośnicy tych pięknych zwierząt. W Czarnem znajduje się bowiem Stadnina pani Mai Hampel. Prowadzą do niej różne drogi przez las. I jeśli ktoś chce się wybrać na spacer, to proponujemy właśnie tam.

 -

Odwiedzin: 166

Autor: pjKultura

Komentarze: 3

Oscary 2021 – wygrał kameralny "Nomadland"! - Kultura

93., spóźniona, ceremonia wręczenia Oscarów była równie kameralna, jak film, który zwyciężył w głównej kategorii. Bez przepychu, bez wielkiego show, bliżej ludzkich, przyziemnych spraw. W przypadku nagrodzonego „Nomadland” owa intymność działa na korzyść, ale czy wieczór pozbawiony całego blichtru i wielu atrakcji faktycznie można nazwać świętem kina? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam. W artykule wymienimy tylko wszystkich laureatów i wspomnimy o najważniejszych momentach tegorocznej gali.

 -

Odwiedzin: 111

Autor: pjKultura

Jubileuszowe "Węże" kąsają w łóżku przez "365 dni"! - Kultura

Dopiero co poinformowaliśmy, że erotyczny hit pt. „365 dni” otrzymał Złotą Malinę za najgorszy scenariusz, a już pojawiła się kolejna świetna wiadomość. Otóż film nagrodzono Wielkim Wężem, czyli odpowiednikiem amerykańskich antynagród i tym samym uznano go za największego gniota, który miał premierę w 2020 roku. Jakie jeszcze filmy okazały się najbardziej jadowite w innych kategoriach?

 -

Odwiedzin: 136

Autor: MovieBrainRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mortal Kombat" – Turniej Legend - Recenzje filmów

Choć nigdy nie grałem w żadną grę spod szyldu „Mortal Kombat” i nie potrafię uznawać się za fana tej marki, to jak większość ukochałem sobie film z 1995 roku. Christopher Lambert, ładny kicz i ten soundtrack do dzisiaj wywołują rumieńce na twarzy. Udało mi się zobaczyć jeszcze nieszczęsne „Annihilation”, ale o tej produkcji wolałbym akurat zapomnieć. Jednak mimo nawet mojej miłości do pierwszego filmu, nigdy nie czekałbym na najnowsze „Mortal Kombat” z takim podekscytowaniem, gdyby nie ta cała posucha wśród nowych premier, wywołana pandemią koronawirusa. Brak rywalizacji dla tej produkcji z innymi nowościami jeszcze bardziej podbijał hajp. Takie czasy, że dostajemy jeden blockbuster na miesiąc i nic dziwnego, że traktuje się to niczym jakieś święto.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Disco Elysium" – Gliniarz i Prokreator - Recenzje gier

Przyznaję szczerze, że zawsze ogarnia mnie niezmierzona radość, jeśli napotykam we współczesnych czasach tytuł gamingowy, będący w stanie obudzić we mnie tego dzieciaka z „pradawnych lat”, który z wypiekami na twarzy przeżywał swoje pierwsze zejście do Katedry w Tristram, opuszczenie Krypty 13 i podążenie ku postapokaliptycznym piaskom czy nawet założenie okularów przeciwsłonecznych, by ze stylem kopać tyłki kosmitom. Tym razem rozrzewnioną wdzięczność winien jestem studiu ZA/UM za niżej opisywany tytuł.

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 2147

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 4

"Cyberpunk 2077" – Per aspera ad astra - Recenzje gier

"(...)Więc tędy albo tędy, chyba że tamtędy, na wyczucie, przeczucie, na rozum, na przełaj, na chybił trafił, na splątane skróty. Przez któreś z rzędu rzędy korytarzy, bram, prędko, bo w czasie niewiele masz czasu, z miejsca na miejsce do wielu jeszcze otwartych, gdzie ciemność i rozterka ale prześwit, zachwyt, gdzie radość, choć nieradość nieomal opodal, a gdzie indziej, gdzieniegdzie, ówdzie i gdzie bądź szczęście w nieszczęściu jak w nawiasie nawias, i zgoda na to wszystko i raptem urwisko, urwisko, ale mostek, mostek, ale chwiejny, chwiejny, ale jedyny, bo drugiego nie ma.(...)"*

 -

"Gods Will Be Watching" – Kosmiczne Puzzle - Recenzje gier

W zasadzie na świeżo po moim przejściu intrygującego „Don't Escape: 4 Days to Survive”, bliska osoba poleciła mi, abym spróbował swoich sił z kolejnym tytułem o (zdawać by się mogło) podobnej charakterystyce – „Gods Will Be Watching”. Tak jak wiele produktów indie, które akuratnie wam przybliżałem, również ten krąży na rynku od kilku ładnych lat. Gdy na najbardziej znanych platformach cyfrowych czytałem o mieszanych opiniach, które nieprzerwanie rezonują wokół produkcji Deconstructeam i Devolver Digital, brałem pod uwagę, że mogę się najzwyczajniej w świecie rozczarować.

 -

Odwiedzin: 1578

Autor: GieHaRecenzje gier

Komentarze: 2

"Resident Evil 2 Remake" – Pacjent Zero Absolutne - Recenzje gier

„Resident Evil 2” to nie jest gra – to pojęcie. Pojęcie, które zostało stworzone w 1998 roku przez Shinji Mikamiego i Capcom. W owym pojęciu zawarto najczystszą genetycznie odpowiedź na pytania o gatunek survival horror w wirtualnej rozrywce.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.678

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję