O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Servant" – Lalka. Terapia. Modlitwa - Seriale

Kiedy napiszę: Tony Basgallop, mało który widz będzie wiedział, któż się kryje pod tym imieniem i nazwiskiem. Gdy jednak podpowiem, że ten pan zrealizował lata temu niezły serial o pewnym hotelu i losach jego pracowników, to już coś zacznie świtać. Ale kiedy przywołam nazwisko: M. Night Shyamalan – większość kinomanów krzyknie z przerażania (część także z zażenowania). Ten pierwszy stworzył nowe dzieło dla „świeżutkiej” platformy streamingowej Apple TV+, jednak przede wszystkim widać tu rękę tego drugiego. Bez obaw. Jest to sprawna ręka.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (11660 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 683
Czas czytania:
1 984 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
aragorn136 (11660 pkt)
Dodano:
526 dni temu

Data dodania:
2020-02-15 13:18:29

Bo „Servant” to serial grozy zbliżony do „Wizyty” wspomnianego Shyamalana, czyli filmu, którym ów reżyser wrócił w chwale na łono dużego ekranu (szkoda tylko że jego ostatni „Glass” średnio się udał – ot dziwna wizja pana M. wymyślona chyba po wypaleniu marihuany). Zapomnijcie o pędzącym na złamanie karku tempie czy intrygującej formie. To kameralna, rozgrywająca się niemal w całości w czterech ścianach, opowieść, gdzie najważniejsza jest sama atmosfera. A ta jest momentami tak gęsta, tak niepokojąca, że nie sposób oderwać oczy od telewizora lub ekranu laptopa.

 

Kadr z serialu "Servant" (źródło: materiały prasowe)

 

„Servant” (tytuł przetłumaczyć jako „Służąca”) składa się z 10 odcinków po… 30 minut (!). Jezu mój, dlaczego tylko pół godziny? Ano drodzy widzowie, dlatego, iż tyle wystarczy, aby wydarzenia w każdym z nich odpowiednio wybrzmiały. Nie ma niepotrzebnych dłużyzn, tysiąca wątków, a im bliżej finału, tym skrupulatnie budowane napięcie wzrasta. Shymalan wyreżyserował dwa epizody – co wierni fani jego twórczości zapewne odkryją bez śledzenia skąpanej w mroku ciasnego korytarza czołówki (te dźwięki dzwoneczków tle.. brr). A nad resztą czuwał jako producent wykonawczy. Stąd odnosi się wrażenie, że to jednak jego dzieło, a nie scenarzysty i showrunnera Tony’ego B., którego komediowo-obyczajowy „Hotel Babylon” jest tak bardzo różny od omawianego przeze mnie serialu z dreszczykiem.

 

Kadr z serialu "Servant" (źródło: materiały prasowe)

 

Okej, ale może wytłumaczysz panie recenzencie nam, widzom, którzy jeszcze nie słyszeli o tym tytule, z czym on się w ogóle je? Jedzenie – to dobre słowo. Nie, to nie jest historia o kucharzu, mimo że jeden z bohaterów uprawia taką profesję, będąc wytrawnym smakoszem niczym Hannibal Lecter (ale ten z serialu). To przypowieść głównie o żałobie i przepracowywaniu traumy po stracie dziecka. Rodzice: Sean i Dorothy Turner nigdy nie narzekali na brak pieniędzy. On – już wiecie, co robi. Ona jest pewną siebie, znaną dziennikarką, która przekazuje newsy, zarówno te miłe, jak i te o ludzkich dramatach. Niestety, z retrospekcji dowiemy się, że i ją dopadł dramat – śmierć niemowlęcia. Nic nie pomoże przebojowy charakter. Jako młoda mama popadnie w marazm. Aby wesprzeć ją w walce z głęboką depresją, mąż Sean i brat Julian wpadną na dość szalony pomysł. Lalka. To ona ma udawać zmarłego synka o dość zaskakującym, uduchowionym imieniu Jericho i stać się formą terapii dla młodej pary, a przede wszystkim dla tracącej kontakt z rzeczywistością kobiety. I nie byłoby to aż tak dziwne i zastanawiające, gdyby nie to, że do drzwi zapuka 18-letnia, tajemnicza, rozmodlona dziewczyna. Leanne chce być opiekunką dla… przypominającej noworodka lalki.

 

Kadr z serialu "Servant" (źródło: materiały prasowe)

 

Kadr z serialu "Servant" (źródło: materiały prasowe)

 

Cisza jest jednym z mocnych punktów serialu. Są tu sceny przy stole, gdy emocje widać w oczach bohaterów. Nie muszą za wiele mówić, gestykulować. Wcielają się w swoje role na tyle przekonująca, że nie potrzeba jakiejś wielkiej ekspresji, aby widz poczuł się osaczony jak zwierzę w klatce. M. Night i Tony mieli nosa, gdy zatrudniali aktorów. Świetnie wypadają Toby Kebbell, znany m.in. z kreacji motion capture w nowej serii o inteligentnych małpach oraz rudowłosy, już ponad 30-letni Rupert Grint, którego dobrze pamiętacie jako Rona – przyjaciela Harry’ego Pottera. Jednak pierwsze skrzypce grają (irytująca, ale w pozytywnym znaczeniu) Lauren Ambrose i Nell Tiger Free. Młoda opiekunka kreowana przez Nell ma coraz większy wpływ na zachowanie Dorothy. Ich relacja będzie coraz bardziej niebezpieczna… To właśnie kochający samego siebie i smak wytrawnych alkoholi, Julian zacznie podejrzewać, że introwertyczna dziewczyna skrywa mroczne sekrety. Lauren możecie kojarzyć z serialu „Sześć stóp pod ziemią”, a Nell z kultowej produkcji fantasy „Gra o tron” – kim tam była? Podpowiem, że kimś ważnym z rodu Lannisterów (ciekawe czy łatwo rozpoznacie o kogo chodzi).

 

Kadr z serialu "Servant" (źródło: materiały prasowe)

 

„Servant” nie jest idealnym dziełem. Finałowy odcinek może wielu odrzucić, szczególnie spodziewających się w podobnych produkcjach wyłożenia wszystkich kart na stół, poznania odpowiedzi na każde pytanie. Shyamalan i Basgallop pogrywają sobie z widzem. Także uważajcie. Wiele zależy od tego, jakie macie oczekiwania. Z mojej strony napiszę jeszcze, że przeszkadzały mi błędy logiczne, no i spodziewałem się większego, emocjonalnego uderzenia prosto w twarz. Ale z drugiej strony ten klimat chwilami niczym z „Dziecka Rosemery” Polańskiego sprawił, że i tak miałem do czynienia z czymś ponadprzeciętnym. To serial, który łyka się naraz jak tabletki na nerwicę, ale który może być jednocześnie trucizną wprowadzającą w stany depresji. Cóż. Dawać mi tu sezon numer dwa jak najszybciej!

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Servant" – Lalka. Terapia. Modlitwa

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

"Knurowiec" – Jeden Naczelnik, Jedna Partia, Jedno Eldorado! - Recenzje książek

Nie wiem, jakie mają przekonania i sympatie polityczne mieszkańcy prawdziwego Knurowca na Mazowszu, ale Ci żyjący od wieki wieków w fikcyjnej osadzie o takiej samej, niezbyt pięknie brzmiącej nazwie, są raczej szczęśliwi. Odcięci od wielkiego świata wielkim lasem. Pracowici. Solidarni wobec siebie. Oddani tradycji. Bezpieczni (wszak granicy wsi strzeże skuteczny stróż prawa, który lubi żuć tytoń i wygląda niczym meksykański rewolwerowiec). Czy tym ludziom do szczęścia jest coś więcej potrzebne? Przedstawicielka jedynej, słusznej partii uważa, że TAK! Czas zatem na rewolucję. Ostrzegam jednak Ciebie czytelniku – „Knurowiec” to powieść na wskroś groteskowa, inteligentnie ironiczna i dość bezpośrednio krytykująca obecną władzę.

 -

"Pięć zauroczeń" – Nudziarz w krainie namiętności - Recenzje książek

André Aciman to pisarz, który ma pięknie brzmiące imię i nazwisko, prawda? Gdyby dodać do tego fakt, że urodził się w Aleksandrii, to jeszcze bardziej unosi się nad nim niezwykła aura. Mam jednak wrażenie, że w przypadku Acimana, słoneczny blask może być oślepiający. Ten pisarz jest niczym Paulo Coelho. Z jednej strony nie dziwi uwielbienie czytelników na całym świecie, z drugiej rozumie się osoby, które jego książkom powiedzą stanowcze NIE. Po przeczytaniu „Tamtych dni, tamtych nocy” raczej zapisałbym się do tej pierwszej grupy (choć i tak wolę filmową ekranizację), jednak „Pięć zauroczeń” sprawiło, że się odkochałem.

 -

Odwiedzin: 231

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"Dla wszystkich dziewczyn nie dla wszystkich chłopców" – Minimalne dźwięki, maksymalne emocje - Recenzje płyt

Wiele osób na określenie: muzyka alternatywna kręci nosem. Bo przecież ani przy takich utworach nie można potańczyć, ani do słuchania się specjalnie one nie nadają. Pomyłka panie i panowie, Janusze i Grażyny. Nie bądźcie jak politycy, którzy oceniają coś z góry źle, mimo że nie oglądali albo nie słuchali. Gatunek indie może się bowiem podobać nie tylko wąskiej grupie snobów-melomanów. Już Dawid Podsiadło czy Kwiat Jabłoni udowodnili, że mądre teksty i wyraźny przekaz da się pożenić z oryginalnym klimatem i wpadającymi w ucho refrenami. A teraz podobną ścieżką podąża niejaki Dildo Baggins. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że za swój debiutancki album powinien zgarnąć ważne nagrody!

 -

"Instytut" – Budynek w którym "ulepsza" się dzieci! - Recenzje książek

11 września 2019 roku nakładem wydawnictwa Albatros ukazała się powieść króla horrorów i thrillerów – Stephena Kinga. Autor powrócił w niej do najbardziej tajemniczego, przerażającego i mało przyjaznego stanu Maine. A więc do miejsca, z którego sam pochodzi. Czy to oznacza, że mający ponad 600 stron „Instytut” jest równie udany jak jego najlepsze dzieła? Czy taka grubość nie odstraszy nowych czytelników przed sięgnięciem po tą pozycję? O tym dowiecie się, czytając moją recenzję.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1294

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"To My" – Adelaide po drugiej stronie lustra - Recenzje filmów

Jordan Peele znów to zrobił! Wyreżyserował film, o którym będą dyskutować wszyscy. I udowodnił nielicznym niedowiarkom, że obok Ariego Astera („Hereditary”), Davida Roberta Mitchella („Coś za mną chodzi”) czy Roberta Eggersa („Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii”) jest wizjonerem redefiniującym gatunek horroru, wspinającym go na całkiem nowy poziom. Już w poprzednim, nagrodzonym Oscarem za scenariusz, „Uciekaj!” zaskoczył widzów – łącząc niepokojący dreszczowiec z satyrą i czarną komedią, stworzył mieszankę wybuchową. W swoim drugim, jeszcze ciekawszym obrazie pt. „To My” idzie o krok dalej…

 -

Odwiedzin: 4002

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

 -

"Uciekaj!" – Moda na czerń - Recenzje filmów

Rose (Allison Williams) i jej chłopak Chris (Daniel Kaluuya) wybierają się do domu rodziców dziewczyny za miastem, aby ci mogli poznać wybranka córki. Jest tylko jeden szkopuł: pan i pani Armitage (Bradley Whitford i Catherine Keener) nie wiedzą, że mężczyzna jest czarny. Choć rozmowy momentami schodzą na niezręczne tematy (Obama był świetnym prezydentem, Tiger Woods to najlepszy golfista, alabastrowa cera jest passé...), summa summarum potencjalni teściowie zdają się być nastawieni życzliwie. Chrisa zdecydowanie bardziej niepokoi dziwne zachowanie służby. Zbiegiem okoliczności – również czarnoskórej.

 -

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Midsommar. W biały dzień”) oraz Jordanie Peele’u („Uciekaj”, „To my”). Zdecydowanie są to przodownicy, jeśli chodzi o artystyczne horrory, w których można wyczuć filozoficzne wątki. Jak się okazało, na tej scenie pojawił się trzeci zawodnik – Robert Eggers.

Teraz czytane artykuły

 -

"Servant" – Lalka. Terapia. Modlitwa - Seriale

Kiedy napiszę: Tony Basgallop, mało który widz będzie wiedział, któż się kryje pod tym imieniem i nazwiskiem. Gdy jednak podpowiem, że ten pan zrealizował lata temu niezły serial o pewnym hotelu i losach jego pracowników, to już coś zacznie świtać. Ale kiedy przywołam nazwisko: M. Night Shyamalan – większość kinomanów krzyknie z przerażania (część także z zażenowania). Ten pierwszy stworzył nowe dzieło dla „świeżutkiej” platformy streamingowej Apple TV+, jednak przede wszystkim widać tu rękę tego drugiego. Bez obaw. Jest to sprawna ręka.

 -

Odwiedzin: 926

Autor: adminZabawne

Kevin i Kot sami w domu. Śmieszna przeróbka na Gwiazdkę! - Zabawne

„Kevin sam w domu” ma już 30 lat. Ta okrągła rocznica to dobry powód, aby ponownie przypomnieć sobie ten uwielbianym na całym świecie komediowy film. Co oczywiście będzie możliwe w tegoroczne grudniowe święta (wielkie dzięki za tradycję telewizjo Polsat). Ale zanim rozpoczniemy rodzinny seans, najpierw obejrzyjmy, jak to faktycznie było. Okazuje się bowiem, że 8-letni Kevin McCallister nie został w domu na święta sam. Towarzyszył mu (np. w ubieraniu choinki, jedzeniu lodów i nawet obronie przed złodziejami)… Kot. Kevin go widział, widzowie nie. Twist niemal jak z thrillerów, czego dowodem jest trwający ponad 40 sekund filmik dostępny na YouTubie. Ok. To tylko specjalna, krótka przeróbka, ale za to jaka urocza – szczególnie dla miłośników puchatych zwierzaków. Ten kuweciarz jest zresztą dobrze znany. Jego „ojciec” to amerykański YouTuber o ksywie OwlKitty. Można się domyślić, że facet jest zafiksowany na punkcie popkultury oraz własnej kotki. Tak, to kolejny twist. Samiec okazuje się samicą – dwuletnią Lizzy, która wcześniej występowała w wielu przemontowanych, słynnych scenach, chociażby tych z „Titanica” czy „Pulp Fiction” (1,2 mln wyświetleń!). Filmik „Home Alone with My Cat” także zdobywa polarność. Dzień po publikacji miał już ponad 100 tys. odsłon!

 -

Trzy kubki – magiczny efekt czy narzędzie oszustów? - Intrygujące

Zdaniem jednego z najsłynniejszych iluzjonistów Harrego Houdiniego osoba, która nie opanowała triku z trzema kubkami, nie może uważać się za iluzjonistę. Iluzja oparta na kubkach i kulkach towarzyszy ludzkości od tysięcy lat. Nikt chyba nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania: kto i kiedy wymyślił jej pierwszą wersję i czy rozpowszechniła się ona wraz z migracją ludzkości, czy niezależnie na przestrzeni wieków i w różnych częściach świata po prostu zostały wymyślone podobnie wyglądające triki magiczne?

 -

"Kopciuszek" – Magia dzieciństwa - Recenzje filmów

Najnowsze dzieło Disneya to prawdziwa bajka, nostalgiczna podróż do świata pełnego czarów, gdzie spełniają się marzenia i sny, chwilowe kłopoty oraz problemy uszlachetniają, a każda historia odznacza się szczęśliwym zakończeniem. Mogłoby się wydawać, że kolejna próba ekranizacji starej baśni braci Grimm, która została opowiedziana już przecież ze sto razy i na wszystkie możliwe sposoby, jest bezcelowa i ewidentnym skokiem na kasę kinomanów. Szczęśliwie to tylko pozory.

 -

Piotr Zagził otwiera wrota do Krainy Baśni! - Fotografia/Malarstwo

Nie. To nie kadry z „Władcy Pierścieni” ani żadne obrazy namalowane przez mistrza pędzla. To uchwycone w obiektywie aparatu polskie krajobrazy. Ich autor – Piotr Zagził udowadnia, że wcale nie trzeba jechać daleko poza granice kraju, aby odkryć zapierające dech w piersi miejsca. W Polsce (czasem tuż pod nosem) i Czechach również są zachwycające góry, doliny, lasy, pola i jeziora, ale nie każdy ma czas, aby je na żywo zobaczyć. I właśnie dla tych ciągle zabieganych ludzi z miasta, którzy za oknem widzą jedynie biurowce, Piotr otwiera wrota do Krainy Baśni. Przeczytajcie, co opowiedział portalowi Altao.pl na temat swojej pięknej pasji.

 -

"La La Land" – Wytańczyć marzenia - Recenzje filmów

Damien Chazelle ponownie udowadnia, że jest jednym z tych twórców, którzy mogą sporo jeszcze namieszać w filmowym świecie. Już w „Whiplash” pokazał widzom swój autorski sznyt. Potrafił sprzedać emocje, uderzając w samo podbrzusze. W kolejny projekcie też pozostaje blisko dźwięków, ale bardziej stonowanych, otulających, już nie tak drapieżnych, jak ostatnio. Filmem „La La Land” powraca bowiem do klasycznego musicalu, łącząc go ze współczesnym melodramatem. Czy wielki hype na to dzieło nie jest przesadą?

 -

Odwiedzin: 16951

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 2

Syntezatory – Historia tworzenia muzyki elektronicznej - Elektronika

Czy zastanawialiście się, jak tworzy się muzykę? To proste – wystarczy kawałek kartki w pięciolinię, a dodatkowo przyda się jakiś instrument, aby sobie wysłuchać kompozycji. W dzisiejszych cyfrowych czasach to za mało. Wszystkich zainteresowanych tematem komponowania, czy potocznie tworzenia muzyki elektronicznej zapraszam na mały przewodnik, a być może w przyszłości kurs o tworzeniu utworów muzycznych. Zapraszam....

 -

Odwiedzin: 1941

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 1

"Królowa łez", czyli wielki powrót Agnieszki Chylińskiej! - Zespoły i Artyści

Pod koniec września 2016 roku po siedmiu latach przerwy ukazał się nowy album Agnieszki Chylińskiej pt. „Forever Child”. „Królowa łez” to bardzo wpadający w ucho, nowoczesny, utrzymany w rockowym klimacie singiel promujący tę płytę. To jednocześnie powrót do korzeni. Tego, co najlepsze w brzmieniach piosenek Agi! Nietuzinkowy, mocny głos, dawny image rockowej chłopczycy plus mądry tekst mogą stworzyć tylko jedno – mieszankę wybuchowo-refleksyjną. Oby tak dalej! A jak Wam się podoba ten utwór i teledysk?

 -

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu tytułach gry roku) i, w odróżnieniu od wielu innych deweloperów, zamiast za sześćdziesiąt złotych opychać graczom dwugodzinną misję poboczną, za niewiele wyższą cenę dostarczył nieprzyzwoicie rozbudowane rozszerzenia.

 -

"Siódmy syn" – Nie pogrywaj z czarownicą - Recenzje filmów

„Siódmy syn” to próba przeniesienia na srebrny ekran pierwszej powieści z popularnego w Wielkiej Brytanii cyklu powieściowego noszącego nazwę „Kroniki Wardstone” autorstwa Josepha Delaneya. Podobnie, jak papierowy pierwowzór produkcja koncentruje się na przedstawieniu przygód Thomasa Warda, tytułowego siódmego syna, siódmego syna w nieprzerwanej linii męskiej, który po ukończeniu trzynastu lat zostaje przekazany pod skrzydła wzbudzającego mieszane uczucia rycerza, określanego mianem Stracharza.

 -

Odwiedzin: 28107

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Jak zahipnotyzować jak wprowadzić w hipnozę? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czym jest hipnoza, czy jest bezpieczna? Czy każdy może zostać hipnotyzerem? Jak zahipnotyzować dowolną osobę? Przeczytaj część I

 -

Odwiedzin: 578

Autor: adminReligia

Komentarze: 1

Wielki sukces opowieści o św. Faustynie w USA! - Religia

W poniedziałek, 28 października, odbyła się amerykańska premiera filmu „Miłość i miłosierdzie”. Pokazy polskiej, biograficznej produkcji o św. Faustynie, pod angielskim tytułem „Love and Mercy”, zorganizowano w niemal 800 kinach. Sukces frekwencyjny okazał się tak wielki, że film trafił do czołówki dziennego, amerykańskiego box office’u, zajmując 2. pozycję, tuż za „Jokerem”. Tego dnia polska produkcja zostawiła w tyle m.in. „Czarownicę 2” i „Rodzinę Addamsów”.

 -

Odwiedzin: 247826

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 58

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

"Dzień Niepodległości: Odrodzenie" – Dzień Niepodległości: Przebudzenie Mocy - Recenzje filmów

Ogólnie rzecz biorąc, cenię Rolanda Emmericha jako twórcę filmowego, choćby za dostarczanie widzowi w większości swoich dzieł niespożytych pokładów niczym nieskrępowanej rozrywki. Oczywiście niekoronowany mistrz kina katastroficznego ma w swoim résumé większe bądź mniejsze wpadki, jednak takie tytuły jak „Uniwersalny żołnierz”, „Pojutrze” czy pierwszy „Dzień Niepodległości” właśnie potrafią bawić po dziś dzień.

 -

Odwiedzin: 1307

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

"Powidoki" polskim kandydatem w wyścigu po Oscara! - Artykuły o filmach

Nie „Wołyń” ani nie „Ostatnia rodzina”, a „Powidoki” Andrzeja Wajdy będą walczyć o oscarową nominację. To osadzona w stalinowskich latach 50. opowieść o charyzmatycznym, niepełnosprawnym malarzu Władysławie Strzemińskim, który pozostaje wierny swoim przekonaniom, nie godząc się z odgórnie narzuconym socrealizmem. Reakcje krytyków na informację, że Komisja Oscarowa wybrała właśnie ten tytuł, są mieszane. To dobre kino, z niezłą rolą Bogusława Lindy, ale mające pewne wady (m.in. stereotypowość). Czy „Powidoki” zdobędą sukces?

 -

Odwiedzin: 1672

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 2

"Prawo Ulicy" – Blaski i cienie Baltimore - Seriale

Rok 2002. Stacja HBO wyświetla w USA pierwszy z 13 odcinków serialu „The Wire”. Jego twórca – David Simon, były reporter policyjny, nie spodziewa się aż tak pozytywnej reakcji krytyków. Pisze więc scenariusze do kolejnych sezonów. I czyta jeszcze więcej pochwał. Produkcja jest bowiem porównywana do książkowych dzieł Dostojewskiego czy Dickensa, określana jako niezwykle głęboka, ambitna, smakowana przez nielicznych, jedyna w swoim rodzaju. Mało tego, większość jest zgodna – to najlepszy serial kryminalny w historii telewizji.

 -

Diabeł Piszczałka kontra Harry Potter, czyli o polskim fantasy dla młodzieży - Artykuły o filmach

W związku z premierą filmu pt. „Za niebieskimi drzwiami” (recenzję znajdziecie na portalu) warto przypomnieć inne rodzime tytuły fantasy przeznaczone dla naszych milusińskich, zarówno tych najmłodszych, jak i kilkunastoletnich. Tym samym udowodnimy, że Polacy też potrafili i potrafią robić filmy, które może nie mają idealnych efektów specjalnych, ale nadrabiają ciekawym klimatem i spełniają dziecięce marzenia równie sprawnie, jak Harry Potter.

 -

Odwiedzin: 42685

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

Nowości

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

Moleskin na ostro, czyli "Wrednoczas"! - Zespoły i Artyści

Gdyby zapytać fanów mocnego grania, jaki polski zespół metalowy pochodzący ze Śląska znają i lubią najbardziej, to zapewne odpowiedzą, że Oberschlesien. Tymczasem od kilku lat na scenie prezentuje się także inny band, z którym warto się zakumplować. To Moleskin. Nazwa brzmi podobnie do włoskiej grupy Maneskin. Ale nie dajcie się zwieść. Panowie Ślązacy raczej wolą grać dla rodzimych słuchaczy i opowiadać o tym, co ich wkurza. Nie dla nich kolorowy festiwal Eurowizji. Właśnie wydali promujący debiutancką płytę singiel pt. „Wrednoczas”. Tytuł nie jest przypadkowy.

 -

Odwiedzin: 271

Autor: adminKultura

Octopus Film Festival 2021: Knapik czyta zwiastun "PSYCHO GOREMANA" i kolejne ogłoszenia programowe! - Kultura

Już wkrótce na Octopus Film Festival, a także w kinach i na kasetach wideo pojawi się „Psycho Goreman”. To najntisowe z ducha połączenie science fiction, horroru i komedii, które wygląda mniej więcej tak, jak wyglądałoby „Power Rangers”, gdyby ktoś dolał do serialu kilka hektolitrów krwi! Zresztą zobaczcie sami trailer z głosem znanego lektora. Jest klimacik! Z kolei filmem otwarcia będzie oryginalny „The Blazing World”. Co więcej znamy produkcje, które powalczą w Konkursie Głównym. One także zachwycą miłośników szalonego kina gatunkowego.

 -

Odwiedzin: 956

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

 -

Kościół katolicki i jego wciąż nieznane patologie - Religia

Kościół pogrąża się w coraz większym stopniu. Okazuje się, że różnica w rozwoju psychicznym i świadomościowym kleru na przestrzeni setek lat nie ulega zmianie. Zarówno w czasach Państwa Kościelnego, jak i obecnie istniejącego Kościoła (jako instytucji) panuje dogmatyzm i ogólnie ujmując brak chęci do rozliczenia się z okropnej przeszłości i zmianę na lepsze. Masowe krwawe kastracje i m.in. brak jakiejkolwiek moralności (nie mówiąc o duchowości), to obraz, który wciąż ciąży na wizerunku księży. Na taki kontrowersyjny i aktualny nadal temat porozmawiałem z Igorem Witkowskim – polskim dziennikarzem i pisarzem. Autorem książki pt. "Antyduchowość".

 -

Odwiedzin: 176

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Cannes 2021. Szokujący "Titane" nagrodzony Złotą Palmą! - Kultura

Rok temu na Lazurowym Wybrzeżu nie pojawiły się zachwycające swoim blaskiem gwiazdy. (mowa oczywiście o tych filmowych, bo nocne niebo było – jak zawsze – bardzo jasne). Prestiżowy i słynny Festiwal Filmowy w Cannes nie mógł się odbyć wiosną w tradycyjnej formie z powodu trwającej pandemii. Wielu miłośników światowego kina obawiało się, że 74. edycja także nie będzie zorganizowana. Na szczęście, choć z opóźnieniem, Cannes zostało jednak rozświetlone dzięki przybyłym aktorom, aktorkom, twórcom filmowym oraz „zrzuconej bombie”, czyli belgijsko-francuskiej produkcji pt. „Titane”! To właśnie ten odważny, metaforyczny, wwiercający się w głowę obraz otrzymał najważniejszy laur – Złotą Palmę.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 1379

Autor: bonopasiakSeriale

Komentarze: 1

"Gambit królowej" – Kasparow bije brawo - Seriale

Czy serial o szachach może być ciekawy nawet dla osób uważających tę dyscyplinę sportu za nudną? Netflix udowadnia, że tak! „Gambit królowej”, czyli adaptacja powieści Waltera Tevisa o młodej, osieroconej dziewczynie – Beth Harmon, która zmaga się z nałogiem i próbuje zostać najlepszą szachistką świata, to fascynująca produkcja.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 1359

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

 -

Odwiedzin: 209

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 1

"Mare z Easttown" – Ogród Pamięci - Seriale

HBO ma już dawno za sobą złoty wiek, kiedy to w zasadzie każdy widz winien był odbierać w odpowiednio wielkim zachwycie każdą produkcję spod tego szyldu. Z kolei współczesny okres, w którym wydalane są rzeczy typu: „Watchmen”, „Kraina Lovecrafta” czy ostatnie dwa sezony „Gry o Tron”, nie może być uznany (mówiąc delikatnie) za nieskazitelny. Na szczęście, raz na jakiś czas HBO potrafi jeszcze przypomnieć sobie, jak stworzyć produkt pierwszej klasy. Zapraszam do Easttown.

 -

Odwiedzin: 3379

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 5

"Czarnobyl" – Radioaktywna chmura… kłamstwa - Seriale

Jeszcze nie opadł bitewny kurz po premierze ostatniego sezonu „Gry o tron” i jego finale, który podzielił fanów, a stacja HBO wystartowała z kolejnym projektem. Miniserialem składającym się tylko z pięciu odcinków, ale i tak każdy z nich jest o niebo lepszy od najlepszego epizodu ósmej serii tej sztandarowej produkcji fantasy. W „Czarnobylu” nie zobaczymy obcinanych głów, smoków ziejących ogniem ani Białych Wędrowców. Bo to po pierwsze inny gatunek, a po drugie historia oparta na faktach. Ale poziom napięcia, strachu i mroku, jaki wylewa się z małego ekranu jest znacznie powyżej normy i znacznie bardziej namacalny niż w „Grze o tron”!

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.923

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję