O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"1670" – To jest mój chłop, mój serial i mój rok! - Seriale

Takiego serialu jeszcze nie było! W Polsce rzecz jasna. No bo wiecie – mieszanka to iście wybuchowa. Kostiumowe danie główne z satyrycznym mięchem, szczyptą ostrej przyprawy i żyd… żytem. A w tym kotle chłopów szlachcice gotują i tą chochlą w lewo i prawo, pod nosem wąsy poprawiając i się szczerze uśmiechając. Bo „1670” to czas, gdy Rzeczpospolita była terytorialną potęgą, a panowie na włościach musieli bardzo ciężko nie pracować, by godnie żyć.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (21885 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 057
Czas czytania:
1 515 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
aragorn136 (21885 pkt)
Dodano:
186 dni temu

Data dodania:
2023-12-16 13:58:49

Już zwiastun tego 8-odcinkowego dzieła pokazał prawdziwe oblicze Jana Pawła. Człek to o swojej nieomylności i wielkości przekonany. Pragnie zostać najsławniejszym Janem Pawłem w Polsce i na świecie. Jedna to nie takie proste, gdy po drodze trza stawić czoło konfliktom przeróżnym. A to na sejmik pojechać, by głośno wypowiedzieć liberum veto, a to motywować wieśniaków do roboty (hop hop hop!), a to buntowniczą córkę sprowadzać na ziemię. I jeszcze ta żona… Zofia! Tradycjom oddana, rozmodlona, krzyżem leżąca, tajemnice skrywająca. Ale i tak cieszy go, że jest głową szlacheckiej rodziny i jednocześnie właścicielem połowy (tej mniejszej) wsi Adamczycha. Wszak wszystko sam odziedziczył, ciężką pracą... własnych chłopów. Tylko ten podstępny sąsiad Andrzej, jakby jego nie było, to poczułby się lepiej, godniej, zamożniej. I plony byłyby większe, i żyto rosłoby okazale. Adamczewski Jan marzy codziennie o zapisaniu się na kartach historii Polski. Plany ma ambitne, czy sięgnie po wieczną chwałę?

 

Kadr z serialu "1670" (materiały prasowe/Netflix)

 

Brzmi trochę jak streszczenie losów ważnej postaci z polskiej księgi Jana Długosza. Lecz epoka to późniejsza i jakby ze współczesnością połączona, w krzywym zwierciadle uwieczniona. Marsze równości jakieś, kryzys klimatyczny, a pośrodku siedzi ta „królewska” rodzina. Kochana, piękna, jedyna. Kłaniajcie się jej, ale też wyśmiewajcie (nie obawiając się powieszenia). „1670” – produkcja Netflixa i Akson Studio do tego zachęca. To bardzo udana satyra na polskim sarmatów, ubrana w historyczne realia końca XVII wieku, w której na pierwszy plan wychodzą przywary, także tych dzisiejszych Polaków. Podoba mi się takie pójście ponad epokę. Jedni palą szczurami w piecu i ze strachu przed karą wierzą w Kapelusznika, inni – jak pomocnik kowala, czyli Maciej (Kirył Pietruczuk), co z Litwy przybył – próbują uspokoić motyle w brzuchu (ładna ta Aniela, a Martyna Byczkowska przekonującą ją gra).

 

Osadzony w czasach pańszczyźnianych ów miniserial komediowy ma formę mockumentu. Stąd skojarzenia z „The Office”. Jan Paweł Adamczewski to taki Michael Scott w żupanie. Irytujący, niedojrzały, o mało lotnej inteligencji, raczej niemyślący postępowo, ale jednak bije od niego pewien rodzaj ciepła. Bartłomiej Topa genialnie portretuje sarmackiego, wiejskiego głupka. Śmiem nawet stwierdzić, że owa kreacja należy do jednych z najlepszych w jego karierze. Oczywiście to nie jest jedyny rodzynek w tym polskim cieście. Jest tam cała menażeria postaci. Od synalków: knującego księdza Jakuba (przypominający Rowana Atkinsona z „Czarnej Żmii” Michał Sikorski), hulaki Stanisława (znany z „Emigracji XD” Michał Balicki – żałuję, że nie ma go więcej) po wspominaną już Zofię (Katarzyna Herman), zacierającego rączki żydowskiego karczmarza (Sebastian Pawlak) i szwagra „rycerza szlachetnego, walecznego” – Bogdana (Dobromir Dymecki), i... Andrzeja (Andrzej Kłak). Tak, bez Andrzeja Pobreży wesela nie będzie. A Stasia Płaczka na nich patrzy i płacze, a widz rozbawiony siedzi. Jedyny normalny? Maciej, co trzeźwo myśli i też bardzo współczesnym językiem gada.

 

Kadr z serialu "1670" (materiały prasowe/Netflix)

 

„1670” to kolejny przykład, że jak się chce, to się da. Rzecz ta dowozi w 70 procentach żartami (nie wszystkie trafiają w punkt, bywa topornie, powtarzalnie, acz bez wielu znamion zażenowania), bawi się iskrzącymi od ironii dialogami i grą słów. Szkoda tylko że jeszcze bardziej nie sięga po odważniejsze chwyty czarnej komedii czy abstrakcji „Monty Pythona”. Lecz jakże dobrze wygląda. Zdjęcia i oświetlenie, za które odpowiada Nils Croné („Teściowie 2”) powodują, że ma się wrażenie obcowania nie z satyrą, a adaptacją „Wiedźmina” skrzyżowaną z „Panem Wołodyjowskim”. Podobnie sprawa ma się ze strojami, rekwizytami, udźwiękowieniem, a szczególnie muzyką i śpiewami. Na tym polu również serial wygrywa, budując klimat niczym z filmu przygodowego, romansu kostiumowego, a nawet horroru. Dopiero, kiedy bohaterowie łamią czwartą ścianę i są podglądani przez nowoczesne kamery, czar pryska. Co nie znaczy, że jest wtedy nudno. Wszak plują na Szwedów i zwierzają się z tego, co im w duszy brzęczy. Jan dumnie otwarcie ogłasza, że „Sarmaci są narodem wybranym. Z wyraźnej woli Stwórcy mają największe umysły, serca i fallusy”.

 

Inspiracji w tych tematycznych odcinkach oraz kreowaniu postaci należy doszukiwać się różnych. Gdzieś unosi się duch „Czarnej Żmii” właśnie, kroczy przez błoto „Rodzina Adamsów” z norweskim „Norseman” i „Asterixem i Obelixem”. Darek Wasiak z polskiego „The Offcie” oglądałby jak odurzony. Przecież scenarzystą i pomysłodawcą jest patriota, który i jemu wkładał do ust dialogi – Jakub Rużyłło. Z kolei za reżyserię zabrał się m.in. Maciej Buchwald – improwizator, performer i stand-uper, członek grupy teatru improwizowanego Klancyk.

 

Kadr z serialu "1670" (materiały prasowe/Netflix)

 

Mam więc dla Was moi kochani czytelnicy wspaniałe wieści. Oto powstał serial, może i za dużo czerpiący garściami od innych, ale zabawny, fajnie spajający tamtą i naszą rzeczywistość. Jak ktoś napiszę, że przecież z historią Polski nie ma nic wspólnego i obraża Polaków, to ja mu na to odpiszę tylko jedno: „idź się wyspowiadaj z tej opinii”.

 

Rok 2023 i 2024 – chłopomanii ciąg dalszy. Był już „Znachor” i „Chłopi”. Do kin nadciąga „Kos” i nowi/starzy „Sami swoi”. „1670” wpisuje się w ten nurt, ale na wesoło. Cieszyć się trza i nie marudzić!

 

Ocena: 7,5 szabli na 10 szabli

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:





Galeria zdjęć - "1670" – To jest mój chłop, mój serial i mój rok!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

5 (5)

Filmowy33
186 dni temu

Jak można śmiać się z Polaków?! Ano można, a nawet czasem trzeba! Bardzo dobra produkcja!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

"Tatuażysta z Auschwitz" – Miłość w piekle (jakby podkoloryzowana) - Seriale

Najpierw była książka. Choć bestsellerowa, to jej autorkę odsądzano od czci od wiary. Zarzucano, że urodzona w Nowej Zelandii Heather Morris kompletnie pominęła historyczno-edukacyjną rzetelność na rzecz ckliwego romansu w miejscu, w którym na miłostki nie było żadnych szans. Wiadomo, że w największym niemieckim obozie koncentracyjnym ginęły całe rodziny, a łącznie zamordowano ponad milion ludzi. Jaki więc mógł być miniserial na podstawie „Tatuażysty z Auschwitz”? Czy to dzieło, które należy szybko wymazać z pamięci? Nie! Ale do wybitnej produkcji telewizyjnej droga daleka.

"Zmiana" – Koniec jest początkiem - Recenzje książek

Na początku trzeba wyraźnie zaznaczyć. Poniższa recenzja została napisana z myślą o pewnej grupie osób. Mowa o czytelnikach mających lekturę pierwszego tomu serii „Silos” za sobą. Oczywiście Hugh Howey tak wymyślił kolejną część, by nie zagubił się w niej „świeżak”, jednak mimo zupełnie oddzielnej historii, połączenia są wyraźne. A zatem lepiej doświadczyć „Zmiany” jako człowiek, który jadł już chleb z tego dystopijnego pieca. Czy ta powieść jest równie intrygująca i wciągająca jak poprzednia? Niestety nie, choć są w niej tematy fascynujące i jednocześnie przerażające.

"Mad Max" – Aż kontroler parzy! - Recenzje gier

Gdy tworzysz coś na bazie popularnego filmowego uniwersum, to musisz sobie zdawać sprawę, że porywasz się z motyką na słońce. Deweleporzy powinni zapisać sobie to stwierdzenie pomiędzy linijkami kodu. A jednak biorą się do roboty – przelewają pomysły do cyfrowej rzeczywistości, kuszą fanów. Finał bywa różny. Raz lepszy (przykład polskiego „RoboCopa: Rogue City”), innym razem gorszy („Avatar: The Game”). W 2015 roku z warsztatu szwedzkiego Avalanche Studios wyjechał jednak tytuł, który mimo wad, wychodzi na prowadzenie w wyścigu o najlepszą grę na podstawie filmowego hitu. Mowa o „Mad Maxie” wydanym między innymi na konsolę PS4.

"Furiosa: Saga Mad Max" – Dziewczyna na pustynnej drodze zemsty - Recenzje filmów

„Pamiętasz mnie?”. Pytała tytułowa Furiosa już w zwiastunie. Pyta i w samym filmie. Ależ oczywiście, że Cię pamiętam. Gdy miałaś twarz dojrzalszej Charlize Theron. Kiedy z pomocą szalonego, małomównego Maxa realizowałaś swój plan w takim stylu, że szczęka opadała i piasek się do niej wsypywał. Okazało się jednak, że wcześniej też obrałaś podobny cel – jako dziecko porwana, skazana na tułaczkę z dziwnymi typami na jeszcze dziwniejszym pojazdach, myślałaś tylko o jednym – zemście! A więc prequel. A zatem spin-off z Anyą Taylor-Joy. Opowieść rozpisana na kilkanaście lat. Czy to się mogło udać? Czy o prawie 10 lat starszy George Miller powtórnie stworzył arcydzieło kina akcji w klimacie postapo?

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 183

Autor: adminZabawne

Prequel "1670"?! Nie, to Parodia parodii – "1669"! - Zabawne

Serial „1670” od Netflixa i na Netflixie to coś, co śmiało można już nazwać fenomenem popkulturowym. To jednocześnie mockument, satyra i parodia czasów iście szlacheckich w odniesieniu do współczesnych, w których do bogactwa i sławy dochodziło się rękami własnych chłopów. Wie o tym Jan Paweł Adamczewski i jego rodzina. W oczekiwaniu na kolejny sezon przygód owego rodu, warto obejrzeć parodię, jaką przygotowała, nagrała i w świat wypuściła grupa o nazwie EPIKA (Gosku, Dziewoj, Nowak, Kuba_official, Minigosku, Warga, a nawet Beata z Bohdanem i niejaki Tojtek) na kanale Z Dvpy. Wiele tysięcy waćpanów i waćpanien już łobejrzało ten sequel, a raczej prequel, a raczej naśladowczy projekt i się śmiało (chyba). Dołączcie i Wy! „Jak Wam się spodoba to hip hip hurra, jak nie to szkoda” – jak mawia EPIKA. Bieda, fuszerka, słaba gra aktorska? I co z tego, skoro kozy się znajdą, jak będzie trzeba, a słowa powszechnie uznane za obelżywe obudzą każdego ponuraka.

 -

Odwiedzin: 177

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

"Zielona granica", a nad nią i dla niej Orzeł! - Kultura

W poniedziałkowy wieczór karty zostały odkryte. Rozdano Orły, czyli Polskie Nagrody Filmowe. Mimo że „Kos” uzyskał aż 16 rekordowych nominacji, w tym za najlepszy film 2023 roku, to główna statuetka powędrowała na ręce twórców „Zielonej granicy”. Czy to była rzeczywiście najbardziej udana polska produkcja, czy jednak zadecydowały względy polityczne i atmosfera, jaka panowała w naszym kraju? Na te pytania niech odpowiedzą sami widzowie.

 -

Odwiedzin: 822

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Chłopi" – Wsi anielska, wsi diabelska - Recenzje filmów

„Cepelia, w której maczała swoje paluchy Sztuczna Inteligencja, malując każdą scenę w męczące oczy barwy”. Mniej więcej to sądzi o nowej adaptacji „Chłopów” Władysław Reymonta pewien znany krytyk filmowy. Powinien on uderzyć się w pierś i obejrzeć tę animację raz jeszcze. Tak, to ludowe rękodzieło, ale o dużej wartości artystycznej – choć bliskie książkowym opisom, to jednak na swój sposób uwspółcześnione, pozbawione kurzu osiadłego na dawnej księdze. Gdy kilka lat temu ponad 100 malarzy zabrało się do skrupulatnej pracy z pędzlem w dłoniach, to jeszcze nikt nie wiedział, że AI aż tak rozwinie się w roku 2023. Można zapytać po co? Czyż nie lepiej, aby powstał „zwykły” film fabularny bez tej otoczki? Nie, bo taki już nakręcono, a owa forma tylko dodała magii i innej, niepokojącej namacalności.

 -

Odwiedzin: 2141

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Biuro" – "Dunder Mifflin, mówi Pam" - Seriale

„Dzień dobry, z tej strony Przemysław Jankowski. Jestem zainteresowany pracą na stanowisku sprzedawca papieru. Czy Wasze ogłoszenie jest nadal aktualne”. „Tak, oczywiście, proszę przysłać swoje CV”. „Dziękuje, miłego dnia”. „Panie Przemku, jeszcze jedno!”. „O co chodzi?”. „Niech pan wpisze, że lubi filmy akcji, absurdy, stand-up i ludzi, którzy zarządzają podwładnymi, zdobywając ich serca humorem, miłością i odrobiną wygłupów”. „Dlaczego?” „Bo taki jest nasz szef, Michael Scott”. Miesiąc później ubrałem koszulę, zawiązałem krawat i z teczką w dłoni, wyjechałem do Scranton w Pensylwanii. Dostałem tę robotę! I spędziłem wiele dni… przed małym ekranem, logując się na platformie Netflix. Czułem się, jakbym faktycznie tam pracował i przyjaźnił się z Jimem, Pam, Dwightem, Kevinem, Oscarem, Meredith i innymi (może poza Angelą). To były jedne z najlepszych miesięcy mojego życia!

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1057

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"1670" – To jest mój chłop, mój serial i mój rok! - Seriale

Takiego serialu jeszcze nie było! W Polsce rzecz jasna. No bo wiecie – mieszanka to iście wybuchowa. Kostiumowe danie główne z satyrycznym mięchem, szczyptą ostrej przyprawy i żyd… żytem. A w tym kotle chłopów szlachcice gotują i tą chochlą w lewo i prawo, pod nosem wąsy poprawiając i się szczerze uśmiechając. Bo „1670” to czas, gdy Rzeczpospolita była terytorialną potęgą, a panowie na włościach musieli bardzo ciężko nie pracować, by godnie żyć.

 -

Odwiedzin: 49286

Autor: pjZespoły i Artyści

Komentarze: 9

Yo-Landi Visser – słodka żyleta - Zespoły i Artyści

Z okazji premiery filmu „Chappie” nie mogło zabraknąć artykułu o występującej tam Yo-Landi Visser – południowoafrykańskiej raperce wchodzącej w skład zespołu Die Antwoord. Z wyglądu i głosu przypomina niewinną, infantylną nastolatkę. Jednak uwaga, to tylko pozory. Po płaszczykiem słodkości kryje się prawdziwa sceniczna żyleta.

"Sploty" – Jaśmin fonograficznie zakwita! Subtelnie i mocno kobiecości dotyka! - Recenzje płyt

Wiosna dawno za nami. Prawdziwy jaśmin pojawi się za rok. Ale w oczekiwaniu na jego słodki zapach, można tej jesieni sięgnąć po zamiennik – równie skuteczny afrodyzjak w postaci pierwszego pełnoprawnego albumu duetu Jaśmin, czyli Agaty Gałach i Karoliny Sienkiewicz. „Sploty” to płyta przemyślana, wysmakowana, czuła muzycznie i lirycznie. Współpraca dziewczyn trwa od kilku lat i zaowocowała już albumem solowym Agaty, jednak teraz obie panie splotły swoje talenty, by pokazać światu jak brzmią w duecie. A brzmią wspaniale!

"Doom" – posmak old schoolu - Recenzje gier

Seria „Doom” znana jest chyba każdemu miłośnikowi gier komputerowych, nawet jeżeli jakimś cudem nigdy nie miał styczności z żadną produkcją sygnowaną charakterystycznym logo. Po „Doomie³”, będącym swego rodzaju restartem serii, przez wiele lat było cicho. Co prawda w międzyczasie doczekaliśmy się rozszerzenia, filmu kinowego i „Doom RPG”, fani czekali jednak na kolejną odsłonę z prawdziwego zdarzenia. Ta rodziła się w bólach przez kilka lat – w pewnym momencie deweloperzy skasowali to, co zrobili, stwierdzając, że nie jest wystarczająco doomowate, i zaczęli od początku. Po dwunastu latach w końcu doczekaliśmy się czwartej odsłony serii, będącej pełnoprawnym rebootem.

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

Nowości

Wywiad: Karolina Fryt o swojej muzycznej przyszłości! - Zespoły i Artyści

Karolina Fryt to wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka tworząca jako LoLa. Połowę swojego dwudziestojednoletniego życia poświęciła muzyce. Ale najlepsza muzyczna droga dopiero przed nią. Co opowiedziała o swoje pasji i przyszłości?

"Tatuażysta z Auschwitz" – Miłość w piekle (jakby podkoloryzowana) - Seriale

Najpierw była książka. Choć bestsellerowa, to jej autorkę odsądzano od czci od wiary. Zarzucano, że urodzona w Nowej Zelandii Heather Morris kompletnie pominęła historyczno-edukacyjną rzetelność na rzecz ckliwego romansu w miejscu, w którym na miłostki nie było żadnych szans. Wiadomo, że w największym niemieckim obozie koncentracyjnym ginęły całe rodziny, a łącznie zamordowano ponad milion ludzi. Jaki więc mógł być miniserial na podstawie „Tatuażysty z Auschwitz”? Czy to dzieło, które należy szybko wymazać z pamięci? Nie! Ale do wybitnej produkcji telewizyjnej droga daleka.

Kameralnie, z pięknymi wartościami, przeciwko hejtowi! Tak było na gali I Wojewódzkiego Konkursu Plastyczno-Multimedialnego w Smólniku - Fotorelacje

12 czerwca 2024 roku w małej miejscowości odbyła się uroczystość o wielkim znaczeniu – I Wojewódzki Konkurs Plastyczno-Multimedialny o nazwie „Cisza Nienawiści Nigdy hejt! Zawsze heart!”. Do Centrum Integracji Wiejskiej w Smólniku przybyła kujawska młodzież, która wie, jak ważna jest jakakolwiek walka z mową nienawiści. Wystarczy wyrazić swoje zdanie i emocje za pomocą plastycznej wyobraźni. A więc rysunki, szkice, obrazy czy krótkie formy multimedialne. Takie prace zaprezentowali młodzi uczniowie z różnych szkół i za nie zostali docenieni. Poniższe galeria stu zdjęć jest dobrym podsumowaniem całej gali.

"Najniższy człowiek" wspomina kochaną babcię. Można się wzruszyć! - Zespoły i Artyści

Babcie są wspaniałe. Gdy odchodzą, codzienność zmienia barwy na szare. Wie o tym Tomasz Starzyk, który jako „najniższy człowiek” nagrał piosenkę „Dla B.”. 11 czerwca 2024, czyli data premiery owego utworu to jednocześnie czas pięknych wspomnień. To najczulsze opowiedzenie o stracie ukochanej osoby. Tekst chwyta za serducho tak bardzo, że warto mieć pod ręką kawałek chusteczki...

"Zmiana" – Koniec jest początkiem - Recenzje książek

Na początku trzeba wyraźnie zaznaczyć. Poniższa recenzja została napisana z myślą o pewnej grupie osób. Mowa o czytelnikach mających lekturę pierwszego tomu serii „Silos” za sobą. Oczywiście Hugh Howey tak wymyślił kolejną część, by nie zagubił się w niej „świeżak”, jednak mimo zupełnie oddzielnej historii, połączenia są wyraźne. A zatem lepiej doświadczyć „Zmiany” jako człowiek, który jadł już chleb z tego dystopijnego pieca. Czy ta powieść jest równie intrygująca i wciągająca jak poprzednia? Niestety nie, choć są w niej tematy fascynujące i jednocześnie przerażające.

"10 kroków do… śmierci" – opowiadanie inspirowane postacią Lusi Zarembianki - Autorzy/pisarze

"Z każdą sekundą coraz bardziej bezlitośnie docierało do niej, że to nie będzie zwykłe śledztwo. To, na co patrzyła, było obrzydliwe i chore" (Piotr Kuźniak -„Naprawiacz”).

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 8991

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

Dexter Morgan – seryjny morderca, którego podziwiamy! - Seriale

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Wystarczy zrozumieć i poznać fenomen amerykańskiego serialu, który obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On – Dexter!

 -

Odwiedzin: 5471

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 2

"The Frankenstein Chronicles" - "Czerwonogardły gil, zamknięty. W klatce, wściekłością niebios sięga" - Seriale

Serial „The Frankenstein Chronicles”, który zbierał dobre recenzje od czasu pojawienia się na antenie brytyjskiej telewizji (ITV Encore) w 2015 roku, dał się poznać kilka miesięcy temu szerszej publiczności za sprawą (jakżeby inaczej) dystrybucji poprzez platformę Netflix. Czy odświeżona i reklamowana twarzą Seana Beana historia o rzuceniu wyzwania Bogu, mając za oręż nieugiętą wiarę w naukę, jest rzeczywiście tak dobra jak na Wyspach się uważa?

 -

Odwiedzin: 261

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Szōgun" – Toranaga sama, co skrywasz w swoich oczach? - Seriale

Bezlistna gałąź na wietrze. Niezbadane ścieżki przede mną. Ostrze śmierci tak blisko. Takimi oto słowami, a raczej haiku można by określić „przygodę”, jaką jest seans nowej adaptacji „Szoguna” Jamesa Clavella. Bo to serial „otulający” barwami i zapachami kwitnącej wiśni, a jednocześnie przerażający dla zachodniego widza ze względu na brutalne obyczaje i rytuały. Gdzie bardziej od widowiskowości liczy się to, co siedzi w głowach lordów. Japonia przełomu XVI i XVII wieku chyba nigdy nie była tak ukazana na małym ekranie, choć przecież jeden „Szogun” już do nas zawitał dekady temu. Ale czy nowsza wersja faktycznie wygrywa, będąc dziełem wybitnym na każdym poziomie?

 -

Odwiedzin: 15051

Autor: AnimeholikSeriale

10 seriali anime z sezonu letniego 2019, na które warto zwrócić uwagę - Seriale

Tegoroczne lato przyniosło kilkadziesiąt premier nowych seriali anime – kontynuacji znanych tytułów, serii opartych na znanych mangach i lekkich powieściach, a także dzieł opartych na oryginalnych scenariuszach. Po które z nich warto sięgnąć? W rozwinięciu artykułu znajdziecie dziesięć seriali anime, które do tej pory zgromadziły wokół siebie dużą widownię, uzyskując przy tym bardzo wysokie noty po emisji pierwszych odcinków.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.630

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję