O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Euforia - sezon 1" – Ekspresja uczuć - Seriale

Okres dojrzewania to taki czas w życiu każdego nastolatka, w trakcie którego odkrywa on nieznane przez niego drogi przeznaczone dla dorosłych, próbując doświadczyć coraz to nowszych wrażeń. To właśnie wtedy młodzież przeżywa swoje pierwsze miłosne zawody, spełnia pasje i próbuje odnaleźć ścieżkę, którą będzie podążać w przyszłości. Lecz tuż za rogiem kryją się również liczne niebezpieczeństwa, z którymi każdy mierzy się na swój określony sposób. Gdy więc jedni zdobywając popularność w okolicy, dowartościowując samego siebie; drudzy z kolei jej nie pragną, zakładając maski, skrywające ich prawdziwe uczucia. Jedno natomiast łączy ich wszystkich – usilnie chcą znaleźć swoje miejsce w świecie i poczuć się kochanym. Nie jest to jednak łatwe.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (1931 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 034
Czas czytania:
2 298 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
Filmaniak01 (1931 pkt)
Dodano:
988 dni temu

Data dodania:
2019-09-06 15:40:44

Dlatego młodzież coraz częściej sięga po tzw.: teen-dramy, gdzie obserwując losy swoich bohaterów, wraz z nimi przeżywa ich kolejne miłosne rozterki i problemy dorastania. W roli zwykłej rozrywki na pewno nie jest to złe, bo nastolatkowie mają choćby na chwilę szansę, by oderwać się od szarości dnia codziennego, ale czasem zapominając o rzeczywistości, przeżywają te fikcyjne historie całym sobą. Lecz i tu da się znaleźć pewne wyjątki na przykładzie zeszłorocznego „Sex Education”, który w sposób bardziej świadomy traktował naturę seksualną nastolatka. Tymczasem w połowie czerwca HBO zapowiedział swój najnowszy serial z dawną gwiazdeczką Disneya, Zendayą w roli głównej jako bardzo odważny obraz. Z pozoru jednak wydawała się to być kolejna typowa teen-drama, jakich było już wiele. Czy jednak tym razem HBO zdołał pozytywnie zaskoczyć? I czy poza seksem i narkotykami, „Euforia” posiada blask, dzięki któremu wyróżnia się na tle innych młodzieżowych rozterek?

 

Kadr z serialu "Euforia" (źródło: materiały prasowe/HBO)

 

Główną bohaterką jest 17-letnia Rue (Zendaya), która nie potrafi dojść do siebie po śmierci ojca. A wraz z trudnościami, związanymi z okresem dojrzewania, wkrótce na oczach rodziny stacza się na sam dół pod wpływem narkotyków. Po odwyku dziewczyna wraca do domu, próbując zmienić swoje życie. Nie do końca jej to jednak wychodzi i z powodu pogłębiającej się depresji, Rue, oszukując matkę i siostrę Gię (Storm Reid) z powrotem popada w nałóg. Wszystko się zmienia w jej życiu wraz z pojawieniem się w mieście tajemniczej transseksualnej dziewczyny Jules (Hunter Schafner), która po rozwodzie rodziców próbuje znaleźć przyjaciół. Dziewczyny szybko znajdują wspólny język i każda z nich musi się zmierzyć z własnymi problemami. I nie tylko one, bo i w szkole koledzy i koleżanki również mają tajemnice do ukrycia. Sportowiec Nate (Jacob Elordi), lider szkolnej drużyny w rugby, z pozoru ma wszystko: dobrych rodziców, ładny dom i piękną Maddy (Alexa Demie), ale z czasem wszystko wychodzi poza jego kontrolę. Z kolei przyjaciółka jego dziewczyny, Kat (Barbie Ferreira) to nieśmiała i otyła dziewczyna, która chcąc zaistnieć w realu, zaczyna przechodzić dziwaczną metamorfozę, a Cassie (Sydney Sweeney) rozpoczyna piękny związek z Chrisem (Algee Smith), ale wielu chłopaków wciąż wykorzystuje jej erotyczną przeszłość. Wszyscy bohaterowie mają swoje problemy, lecz nie każdy z nich potrafi się z nimi zmierzyć. Stąd ich z pozoru niewinne przygody, z czasem stają się coraz bardziej… niebezpieczne.

 

Trudno ostatnimi czasy nakręcić taki serial, opowiadający o nastolatkach, który by traktował ich w sposób poważny, a poszczególne problemy z ich życia nie pokazywał w sposób podkoloryzowany. Na własnym przykładzie widzę, że młodzież często zamiast oglądać historie, które mogłyby ich nauczyć czegoś wartościowego, bardziej woli zamykać się we własnym świecie fantazji, delektując się czymś, co na pewno nie mogłoby mieć miejsca w świecie realnym. I nie mam tu na myśli wyłącznie takich seriali, jak „Riverdale”, który zamiast sensownej fabuły, w późniejszej części stawia tylko na coraz większe dziwactwa. Jeszcze większym fenomenem cieszą się tzw.: „fantastyczne romanse” na czele z „Teen Wolfem”, czy „Pamiętnikami wampirów”. Tysiące nastolatków na całym świecie kocha te seriale, gdy tymczasem (z całym szacunkiem do fanów obu tych serii) to zwykła fikcja – i to w wielu momentach bzdurna i naiwna. W świecie wampirów oraz wilkołaków trudno jest więc przebić się teen-dramom, które poza kolejnymi romansami i teoriami spiskowymi, mogłyby mieć coś mądrego do zaoferowania. Tą zmianą na lepsze miało być „Trzynaście powodów”, ale pomimo obiecującego początku im dalej w las, tym było coraz gorzej i jedynie zeszłoroczny „Sex Education” w końcu pchnął coś do przodu. I na całe szczęście podobną ścieżką poszła też tegoroczna „Euforia”. Serial zdecydowanie nie jest dla każdego, bo ma sporo scen mocnych, nie bawi się w głupie romanse, bywa brutalny i trudny w odbiorze. Dodatkowo sama jego nietypowa forma, przypominająca coraz głębsze zanurzanie się w psychodeliczną odyseję szaleństwa nastolatków bez wątpienia nie spodoba się pewnej części docelowej. Lecz o to właśnie w tym chodzi. Oczywiście to w dalszym ciągu fikcja i też momentami zbytnio kontrowersyjna, ale mimo wszystko taka, w jaką da się uwierzyć. Dzięki temu „Euforia” wyróżnia się na tle wielu innych bezpiecznych produkcji, a jej początkowa ekscytacja, która szybko potem przeradza się w smutek, świadczy wyłącznie o zasługującej na szacunek odwadze twórców.

 

Kadr z serialu "Euforia" (źródło: materiały prasowe/HBO)

 

Producenci HBO wcale nie skłamali, gdy przed premierą swojej pierwszej teen-dramy nazwali ją odważną wersją przygód dorastających nastolatków. Bo faktycznie twórcy nie stronią w tym miejscu od pokazywania trudnych problemów, z jakimi obecnie się zmaga dzisiejsza młodzież – stąd też na ekranie nie brakuje alkoholu, narkotyków, scen seksu, penisów czy wulgaryzmów. I początkowo widz w pilocie mylnie może je potraktować jako specjalny zabieg, który ma na celu bycie główną atrakcją całej produkcji. Zresztą sam pierwszy odcinek już na samym wstępie może odepchnąć od siebie dużą część widzów kontrowersyjnymi tematami, które bardzo szybko zostają tutaj nakreślone. Ten pilot serialu wbrew pozorom nie ma jednak na celu wzbudzenie jak największych kontrowersji, czy pochwałę odlotów nastolatków. Żeby to zrozumieć, trzeba przebrnąć przez ten trudny wstęp i dalej porwać się historii. Z czasem bowiem odkryjemy, że te problemy celowo zostały początkowo ukazane jako fantastyczne schizy, by zaraz potem przerodzić się w coraz większy ból i bezsilność. Wtedy to widz zda sobie sprawę z tego, że ten wstęp pokazano w taki, a nie inny sposób, by jak najlepiej oddać to, co czuje młodzież, gdy zaczyna sięgać po coraz groźniejsze używki – na początku biorą to za zwykłą zabawę, by poczuć tytułową euforię, ale im więcej czasu mija, tym coraz trudniej jest im od nich się oderwać i w ten sposób stają się niewolnikami własnych uzależnień.

 

Co jednak bardzo cieszy, to nie kontrowersyjne problemy nastolatków, czy nietypowa forma serialu jest dla twórców „Euforii”, najważniejsza, a sami bohaterowie, z których każdy otrzymuje swój czas na ekranie. Dzięki temu mamy szansę lepiej ich poznać i szczerze przejąć się losem tych dzieciaków. Pod tym względem na pewno świetnym zabiegiem było opowiedzenie historii dzieciństwa poszczególnych postaci występujących w serialu. Realizacyjnie wygląda to tak, że w każdym odcinku na początku przedstawiony nam jest pokrótce dany bohater, jego najbliższa rodzina oraz problem, z jakim się zmaga. I czasem się to odbywa na zasadzie niewinnej historyjki, jak w przypadku Chrisa, a czasem bywa ona też „odlotowa”, czego za przykład mogą służyć wirtualne popisy Kat. Choć oczywiście tą bohaterką, wokół której koncentruje się główna fabuła i tak pozostaje Rue, to jednak Sam Levinson, reżyser i scenarzysta „Euforii”, daje szanse wszystkim postaciom zaistnieć. Z pozoru to zwykły zabieg, lecz nie pojawił się w żadnej innej teen-dramie (mamy tu do czynienia z fenomenem w tym gatunku), a przy okazji to zbudowanie przeszłości nastolatków sprawiło, że każdy z nich jest na swój sposób bardzo interesujący. Weźmy choćby Cassie (świetna Sydney Sweeney) – na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nijakiej dziewczyny, która tylko daje się podporządkować każdemu mężczyźnie. I pewnie nie byłaby to ciekawa postać, gdyby nie poznanie jej przeszłości, co było tak mocnym doświadczeniem, że widz od razu zmienia do niej stosunek i zaczyna jej współczuć. Sam przyznam, że jej historia poruszyła mnie do łez, podobnie zresztą jak w przypadku Rue. Ten przykład idealnie pokazuje także nasz stosunek do ludzi z problemami i uzależnieniami – tak jak Cassie i Rue oceniamy ich na pierwszy rzut oka, ale gdy poznajemy ich nieco bliżej, to okazuje się, że są to często bardzo skrzywdzone osoby. Mądra krytyka zawsze w cenie.

 

Kadr z serialu "Euforia" (źródło: materiały prasowe/HBO)

 

Levinson zwraca wprawdzie uwagę na błędy i problemy współczesnej młodzieży, ale nie przyjmuje przy tym ani postawy czysto krytycznej, ani usprawiedliwiającej. W jego rozumieniu nastolatek jak każdy człowiek popełnia w swoim wieku błędy i to czasem bardzo poważne, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby wyciągnąć z nich prawidłowe wnioski, tak, aby w przyszłości się one nie powtórzyły. Dlatego właśnie żadna z postaci w „Euforii” nie jest ani w pełni dobrym bohaterem, ani złym. Można im oczywiście kibicować, można ich lubić, bądź nienawidzić, ale twórcy są wiarygodni w stosunku do każdego z nich. Gdy więc w pewnym momencie może się nam wydać, że Nate będzie okrutnym damskim bokserem, a jego ojciec Cal (który nie przyznając się przed rodziną, w wolnym czasie uprawia seks z transseksualnymi dziewczynami) zwykłym pedofilem, reżyser za każdym razem nas zaskakuje, pokazując ich ludzką twarz. On nie krytykuje osoby, a ich poszczególne zachowania, które prowadzą do zakłamania i obłudy. Postawa godna podziwu, tym bardziej w czasach, gdy obiektywność ma coraz mniejsze znaczenie.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Euforia - sezon 1" – Ekspresja uczuć

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

 -

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

 -

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

 -

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 2326

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

 -

"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie ma szans powodzenia. A jak można odnieść to do naszej wiary? Czy istnieje zasada, określająca to, jak powinniśmy się zachować, byśmy zawsze byli silni wiarą? Wydaje się, że zależy to od naszego osobistego zrozumienia prawdy. A jednak ci, którzy wierzyli w proroków, w momencie pojawienia się Jezusa Chrystusa, przybili go do krzyża.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 762

Autor: pjKultura

72. Ceremonia Emmy w czasie pandemii. "Watchmen" i "Sukcesja" najlepsze! - Kultura

„Rok 2020” – tak powinien brzmieć tytuł serialu, do którego scenariusz napisze Stephen King, a reżyserią zajmie się Quentin Tarantino. Zapewne zgarnąłby wtedy wszystkie Telewizyjne Oscary. Oparty na faktach z domieszką filmowej grozy i szaleństwa. Nie wiemy, czy taka produkcja powstanie, ale za to byliśmy świadkami tego, jak wyglądała tegoroczna 72. gala wręczenia statuetek Emmy. Była inna niż poprzednie. Nie tak huczna.

 -

Odwiedzin: 686

Autor: MovieBrainRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Malcolm i Marie" – Pojedynek na słowa - Recenzje filmów

Czułem, że to będzie moje kino. I faktycznie, już po pierwszych pięciu minutach byłem tego pewien, więc spodziewajcie się samych superlatywów i pełnego subiektywizmu z mojej strony. Jeśli jesteście na to gotowi, to czytajcie dalej. Przed Wami melodramat rozpisany na dwie role, czyli „Malcolm i Marie”.

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 6760

Autor: PaMTechnologie

Skuteczne wygłuszanie dźwięku czyli Acoustiblok - Technologie

Czy istnieje materiał, który jest idealnym izolatorem akustycznym? Do tej pory wygłuszenie np. pomieszczeń było bardzo trudnym zadaniem. Nie było materiału budowlanego, który by miał doskonałe właściwości pochłaniające fale dźwiękowe. Czy współczesna chemia poradziła sobie i z tym problemem?

 -

"Euforia - sezon 1" – Ekspresja uczuć - Seriale

Okres dojrzewania to taki czas w życiu każdego nastolatka, w trakcie którego odkrywa on nieznane przez niego drogi przeznaczone dla dorosłych, próbując doświadczyć coraz to nowszych wrażeń. To właśnie wtedy młodzież przeżywa swoje pierwsze miłosne zawody, spełnia pasje i próbuje odnaleźć ścieżkę, którą będzie podążać w przyszłości. Lecz tuż za rogiem kryją się również liczne niebezpieczeństwa, z którymi każdy mierzy się na swój określony sposób. Gdy więc jedni zdobywając popularność w okolicy, dowartościowując samego siebie; drudzy z kolei jej nie pragną, zakładając maski, skrywające ich prawdziwe uczucia. Jedno natomiast łączy ich wszystkich – usilnie chcą znaleźć swoje miejsce w świecie i poczuć się kochanym. Nie jest to jednak łatwe.

 -

"Blurryface" – Energiczna mieszanka gatunków - Recenzje płyt

Lubię, kiedy muzyka jest „jakaś”. Kiedy na albumie każdy kawałek ma w sobie coś atrakcyjnego do zaprezentowania sobą. Bez ciekawych pomysłów i nieoczywistych rozwiązań, wszystkie numery na płycie brzmią tak samo, zlewają się w jedno, nie wyróżniają się niczym. To podstawa udanego krążka, aby każdy utwór odznaczał się czymś przyciągającym oraz nie nikł w gąszczu kilkunastu podobnych lub podobnie mdłych i bezbarwnych kawałków. Takiego stanu rzeczy nie uraczymy w twórczości zespołu Twenty One Pilots – amerykańskiego indie-electro-rockowego duetu złożonego z wokalisty, klawiszowca i basisty Tylera Josepha oraz perkusisty Josha Duna.

 -

Nie żyje Wanda Chotomska – autorka ponad 200 książek dla dzieci oraz słynnej dobranocki "Jacek i Agatka" - Autorzy/pisarze

Pisarka długo chorowała. Zmarła 2 sierpnia dzień po rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Miała skończone 87 lat. O tym smutnym fakcie poinformowała opinię publiczną Prezes Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Małgorzata Karolina Piekarska.

 -

Dzieci w filmach, czyli jak przyćmić zawodowego aktora! - Artykuły o filmach

Wiele można wymienić tytułów filmów, w których fantastyczne kreacje stworzyły małoletnie osoby. Nie tylko zagranicznych made in Hollywood, ale także produkcji europejskich. Oczywiście i na naszym polskim podwórku każdy bez problemu wskaże co najmniej jeden film lub serial z dziecięcą kultową rolą. W artykule przygotowałem ranking 20. najlepiej odegranych postaci przez dzieci i nastolatków. Ich zdolności sprawiły, że doświadczeni aktorzy z planu nie kryli podziwu, widzowie długo bili brawa, a krytycy składali niskie pokłony.

Nowości

 -

Najlepsze motywy filmowe zmarłego Vangelisa – wirtuoza syntezatorów - Muzyczne Style

Milczący geniusz – tak o nim mówiono. Grek, który podarował słuchaczom utwory o niepowtarzalnym klimacie i nastroju. Kompozytor/samouk, który należał do grona tych najbardziej elitarnych i utalentowanych (zaczął zajmować się muzyką już jako czterolatek). Niestety, nie ma go już z nami. Vangelis, a właściwie Ewangelos Odiseas Papatanasiu odszedł w wieku 79 lat w szpitalu we Francji. Taką smutną informację podano 19 maja 2022 roku. Jego twórczość pozostanie w pamięci na zawsze. Wszak nikt, tak jak on, nie wykorzystywał syntezatorów, aby ich brzmienia stawały się naturalne (była to unikalna technika). Vangelis nagrał ponad 10 albumów z muzyką do filmów i jeszcze więcej solowych płyt. Swoimi kompozycjami zabierał słuchaczy na wyprawę do raju, do świata androidów, do czasów Alexandra Wielkiego i oczywiście tam, gdzie najważniejszych był duch walki i sportowa rywalizacja. To właśnie za „Rydwany ognia” – film o prawdziwej historii dwóch brytyjskich biegaczy, otrzymał jedynego Oscara. Z kolei za „1492” (opowieść o Kolumbie) i „Blade Runnera” był nominowany do Złotych Globów. Wystarczą pierwsze dźwięki, a każdy rozpozna te tematy. Tak samo, jak po początkowych nutach odgadnie tytuł hitu „„I'll Find My Way Home”, który powstał z owocnej współpracy kompozytora z Jonem Andersonem z zespołu Yes. Należy też wspomnieć o muzycznym dziele powstałym jako piękna oprawa odsłonięcia oficjalnego symbolu Igrzysk Olimpijskich 2004 oraz monumentalnej „Mythodei”, symfonii chóralnej zagranej w Olimpijskiej Świątyni Zeusa w Atenach, towarzyszącej misji Mars Odyssey. Więcej o tym mistrzu przeczytacie w wielu ciekawych artykułach. Tymczasem przed Wami Top 10 najlepszych main theme z filmów, które skomponował Vangelis, a które wybrał i zmontował w trwającym przeszło 6 minut materiale jego fan na kanale MyCountdownz.

 -

Odwiedzin: 42

Autor: pjKultura

Orange Warsaw Festival powraca po dwóch latach – gwiazdą Florence + The Machine! - Kultura

Dwa lata – tyle czasu minęło od poprzedniej edycji Orange Warsaw Festival. Tak długa przerwa była spowodowana pandemicznymi obostrzeniami. Na szczęście największa impreza muzyczna, odbywająca się od 2008 roku, wraca w chwale. Wydarzenie uświetni bowiem niezwykły, brytyjski zespół indie rockowy z czarującą i hipnotyzującą na scenie, charyzmatyczną, liderką Florence Welch. Fani zacierają ręce i nie mogą doczekać się 4 czerwca. Jednak nie tylko oni już kupili bilety. Okazuje się, że 15. edycja festiwalu to także gratka dla miłośników hip-hopu – zarówno polskiego, jak i zagranicznego, a także możliwość ocenienia talentu wokalnego Julii Wieniawy.

 -

Odwiedzin: 55

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Punkt wrzenia" – Z kamerą wśród kucharzy - Recenzje filmów

„Punkt wrzenia” kipi od emocji, intensywnie gotuje się „tabaką” w kuchni, doprowadza to mniejszych poparzeń, jak i wylewa garnek wrzącej wody prosto na twarz. Nowa pozycja w bibliotece HBO MAX pochłonęła mnie bez reszty. Jest to świetnie zrealizowane kino od strony technicznej. Praca kamery, która sprawia, że mamy wrażenie, że całość jest nakręcona na jednym ujęciu. Totalnie żywe kino – dosłownie i w przenośni jesteśmy świadkami jak wygląda praca w gastronomii „od kuchni”. Jesteśmy cichymi obserwatorami – przyglądamy się wizycie sanepidu, otwarciu restauracji, przyjęciu pierwszych klientów, przyjmowaniu zamówień, tempie wykonywanych posiłków, pierwszym i kolejnym problemom oraz rozmowom między pracownikami, którzy stoją na różnych stopniach w hierarchii restauracyjnej.

 -

Odwiedzin: 82

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Rozdzielenie" – W cyferki klikaj i o nic nie pytaj! - Seriale

Nie wiem, jak jest w USA, ale u nas „pracownik jest zobowiązany w szczególności dbać o dobro firmy, chronić jej mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić właściciela na szkodę”. Czworo rafinerów makrodanych Lumon Industries raczej nie czytało polskiego kodeksu, a mimo to i tak wprowadzają te słowa w biurowe życie. I robią to w stu procentach. Mark, Irving, Dylan i „świeża” Helly siedzą więc wygodnie na krzesłach przed małymi, białymi, podłużnymi monitorami, gapiąc się w ekran i używając niebieskiej klawiatury do niszczenia „złych” liczb. To bohaterowie nowego serialu Apple Tv+, „thrillera korporacyjnego” skrzyżowanego z dramatem obyczajowym i wyraźnym elementem science fiction. „Rozdzielenie” sprawia, że mózgi widzów przez 9 odcinków też ulegną rozszczepieniu. Twórcy chowają asy w rękawie i tak zapętlają fabułę, że nie da się wyplątać.

 -

"Stefania" najlepsza, czyli przewidywalny finał Eurowizji 2022 - Festiwale muzyczne

14 maja późnym wieczorem zakończył się 66. Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie. Najwięcej, bo aż 631 punktów zdobyła Ukraina. Grupa Kalush Orchestra, która miesza folk z rapem, zdeklasowała zatem wszystkich rywali. Utwór pt. „Stefania” napisany dla matki jednego z członków, stał się alternatywnym hymnem ich ojczyzny, dedykowanym każdej matce. Gdyby decydowało samo jury, to pierwsze miejsce zająłby reprezentant Wielkiej Brytanii – Sam Ryder, ale widzowie oraz internauci zdecydowali inaczej. Piosenka nie jest kiepska, można nawet stwierdzić, że wpada w ucho (szczególnie część folkowa, gorzej z hip-hopowymi wstawkami), ale nie da się ukryć, że jak zawsze znaczenie miała polityka, sympatie, a tutaj dodatkowo wsparcie dla kraju ogarniętego wojną. Da się to zrozumieć. Jednak z tym, że ukraińskie jury nie przyznało Krystianowi Ochmanowi żadnego punktu, mimo że nasi eksperci sprezentowali „Stefanii” maksymalną notę, trudno się pogodzić. Polak, wnuk słynnego tenora, zajął dopiero 12. pozycję na liście, a jego kawałek pt. „River” zdobył tylko (albo aż) 151 punktów. A tak się chłopak starał, tak posługiwał się operowym głosem, walczył z rzecznymi demonami, lecz porwał go nurt. Znana tancerka – Ida Nowakowska uśmiechnięta w trakcie przekazywania wyników, powiedziała, że „kochamy Eurowizję, bo pokazuje siłę muzyki”. W przypadku 66. edycji tego konkursu bardziej chodziło jednak o siłę ludzkich serc.

 -

Odwiedzin: 120

Autor: pjLudzie kina

Kamera, akcja! Wchodzi Nicolas Cage! - Ludzie kina

Jest pewien gwiazdor, którego życie i kariera płynie sobie „drogą mleczną”. Bogactwo. Sława. Uwielbienie tłumów. Intrygujące role u znakomitych reżyserów. Jeden Oscar. Ale wraz z nadejściem nowego, XXI wieku coś się zaczęło psuć. Mleko się wylało. Dobre aktorstwo skonało. Nominacjami do Złotych zgniłych Malin zaśmierdziało. Gdy miliony dolarów z kieszeni uciekły, znany wujek nie pomógł bratankowi. Co zatem było czynić bankrutowi? Grać w filmach klasy B i C. Na szczęście jeszcze tliła się iskierka gdzieś, jeszcze miał się w pozytywnym świetle pokazać nam Nicolas „Wężowa Kurtka” Cage. Wystarczyło, że zaopiekował się świnią i zagrał samego siebie. Co sprawiło, że zadowolił widza w potrzebie.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 2260

Autor: bonopasiakSeriale

Komentarze: 1

"Gambit królowej" – Kasparow bije brawo - Seriale

Czy serial o szachach może być ciekawy nawet dla osób uważających tę dyscyplinę sportu za nudną? Netflix udowadnia, że tak! „Gambit królowej”, czyli adaptacja powieści Waltera Tevisa o młodej, osieroconej dziewczynie – Beth Harmon, która zmaga się z nałogiem i próbuje zostać najlepszą szachistką świata, to fascynująca produkcja.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 267

Autor: GieHaSeriale

"Peacemaker" – "It’s the franchise, boy, I'm shining now" - Seriale

Być może mój głos znajduje się w mniejszości, wszak uważam, że zdecydowanie bardziej faworyzowany przez krytyków ubiegłoroczny „The Suicide Squad” Jamesa Gunna cierpiał na zasadniczo ten sam problem co „Legion Samobójców” zaproponowany niegdyś przez Davida Ayera, czyli formalną nielogiczność. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku mamy finalnie do czynienia z nadprzyrodzonym zagrożeniem o gigantycznej skali, więc jakim cudem lekiem na takie kabały ma być świruska z kijem baseballowym, gość z zestawem linek wspinaczkowych czy człowiek o wyglądzie łasicy – zamiast, no nie wiem, boga z odległej planety strzelającego laserami z oczu i rozwijającego w powietrzu prędkość czterech machów albo multimiliardera z technologią wyprzedzającą o dekady wszelki znany militarny know-how i tłukącego do nieprzytomności przestępców w pancerzu ze spiczastymi uszami?

 -

Odwiedzin: 4473

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 2

"The Frankenstein Chronicles" - "Czerwonogardły gil, zamknięty. W klatce, wściekłością niebios sięga" - Seriale

Serial „The Frankenstein Chronicles”, który zbierał dobre recenzje od czasu pojawienia się na antenie brytyjskiej telewizji (ITV Encore) w 2015 roku, dał się poznać kilka miesięcy temu szerszej publiczności za sprawą (jakżeby inaczej) dystrybucji poprzez platformę Netflix. Czy odświeżona i reklamowana twarzą Seana Beana historia o rzuceniu wyzwania Bogu, mając za oręż nieugiętą wiarę w naukę, jest rzeczywiście tak dobra jak na Wyspach się uważa?

 -

Odwiedzin: 2625

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.763

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję