O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (1931 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 394
Czas czytania:
2 547 min.
Kategoria:
Seriale
Autor:
Filmaniak01 (1931 pkt)
Dodano:
1414 dni temu

Data dodania:
2020-06-05 20:55:09

W serialu „Westworld” każdy bohater pragnie mieć władzę nad swoim losem. Bo, choć nawet część z nich to hosty, zależne od innych, to mają swoje pragnienia. Jedni większe, inni mniejsze. Ale każdy z nich, dążąc do mistrzostwa, natrafia na drogę, która składa się zarówno z zwycięstw, ale i porażek. Podobnie zresztą porównać to można także do samego serialu. Gdy więc pierwszy sezon „Westworldu” zachwycił ludzi na całym świecie, drugi już z kolei okazał się zbyt chaotyczny i rozczarował. A jak ma się sprawa w przypadku 3 odsłony? Czy świat ludzi pogrążył go w ciemności? A może okazał się nowym blaskiem?

 

Poster z serialu "Westworld - sezon 3" (źródło: materiały prasowe/HBO)

 

W poprzednich dwóch sezonach akcja serialu rozgrywała się na terenie zbudowanego przez ludzi na zaspokajanie zachcianek (i to nawet tych najdzikszych) tytułowego parku rozrywki „Westworld”, którego twórcą był nie kto inny, jak właśnie Dr Henry Ford oraz jego współpracownik, Arnold Weber. Wraz jednak z misternym planem Forda, hosty na czele z Dolores zbuntowały się i doprowadziły do rewolucji. I choć ostatecznie została stłumiona przez ludzi, to część hostów zdołała wejść do świata ludzi – obiecanego im Raju Zbawienia. Czy jednak faktycznie tak jest? A może świat rzeczywisty także jest światem kontrolowanym przez władzę? Już sam punkt wyjściowy trzeciego sezonu jest niezwykle interesujący, bo oferuje całe spektrum możliwości na ciekawe poprowadzenie akcji, a przy tym poza zwykłą rozrywkę stawia również ważne pytania, które wbrew pozorom mogą dotyczyć też naszej współczesności. To wszystko sprawia, że 3 sezon jest powiewem świeżości i pomimo pewnych niedociągnięć, ogląda się go i tak z dużą przyjemnością.

 

Nie ma co jednak ukrywać, że najnowsza odsłona „Westworld” jest wyraźnie odmienna od poprzednich 2 sezonów i to nie tylko z powodu osadzenia akcji w innym miejscu, ale przede wszystkim ze względu na to, że sama konstrukcja fabuły jest inna, a tempo akcji jest w nim już zdecydowanie szybsze. Obserwując losy bohaterów, widz zarazem także przez cały czas jest obserwowany – przez wiecznie czujne oko Rehoboamu, urządzenia kontrolującego świat ludzi, który co pewien czas pokazuje nam się w postaci wielkiego czarnego okręgu na białym tle – tzw. „Divergence Circle”. To zresztą ciekawa koncepcja, bo w momencie gdy bunt Dolores nabiera na sile można dostrzec, że w okręgu pojawia się więcej czerni jak przy zaćmieniu księżyca, prowadząc do nieuniknionego: Chaosu. Wśród jednak tych wszechmocnych maszyn, hostów i bogaczy pojawiają się tutaj także zwykli ludzie jak Caleb – samotny outsider, któremu nic nie udaje się w życiu i ledwo co wiąże koniec z końcem. W jego rolę wciela się doskonale wszystkim znany z kultowego serialu „Breaking Bad” Jessie Pinkman, czyli Aaron Paul. Zresztą sama postać Caleba i jego wyjątkowa relacja z Dolores to jedna z najlepszych rzeczy w całym sezonie. Gdyby tylko dobrać do tej roli innego aktora… Aaron Paul nie jest zły, zupełnie do niej nie pasuje, przez co można mieć problemy, by uwierzyć w tę postać.

 

Kadr z serialu "Westworld - sezon 3" (źródło: materiały prasowe/HBO)

 

Kadr z serialu "Westworld - sezon 3" (źródło: materiały prasowe/HBO)

 

Po krytycznych opiniach drugiego sezonu, w którym pojawiło się zdecydowanie za wiele chaosu i niezrozumiałych zwrotów akcji, widać od samego początku, że twórcy wyraźnie wzięli sobie uwagi do serca i wyciągnęli z nich prawidłowe wnioski. W trzecim sezonie fabuła jest już bowiem mniej skomplikowana, a bardziej zrozumiała i co najważniejsze – pojawia się w niej sporo widowiskowych scen akcji. I chociaż widać, że twórcy naprawdę poświęcili na nie sporo uwagi, to jednak większość z nich jest niestety dość… przeciętna. Problem polega na tym, że nie czuć w nich stawki wydarzeń, bo niemal co druga postać jest hostem i i tak jakimś cudownym sposobem się odrodzi. Trudno się więc przejąć ich losem, poza mimowolnym machnięciem ręki. W dodatku nie brakuje też naciąganych momentów, gdy pomimo strzałów kilkudziesięciu strażników żaden nie dosięga celu, a bohaterom dużo rzeczy za łatwo się udają. Ale mimo wszystko i tu dostajemy parę emocjonujących sekwencji, gdy na ekranie pojawia się Dolores – począwszy od otwierającej sezon sceny jej „włamania” do domu, a skończywszy na znakomitym starciu na balu masek.

 

Seans trzeciego sezonu „Westworld” przynajmniej do połowy można uznać za ciekawy przede wszystkim dlatego, że pod samym względem wizualnym mamy do czynienia z istnym arcydziełem na miarę największych blockbusterów. Od samego początku widać, że w porównaniu do co niektórych ubogich seriali Netflixa, tu zastrzyk gotówki poczynił swoje. Przedstawiony bowiem świat ludzi, z pozoru uporządkowany, a tak naprawdę kontrolowany za sceny, z jednej strony zachwyca swoją technologią oraz niezwykłymi koncepcjami aut (gdyby Audi wprowadziło takie na rynek, to bez wątpienia nie brakowałoby chętnych), ale z drugiej też przeraża swoimi surowymi konstrukcjami i zewnętrznym blaskiem, który skrywa w sobie wiele tajemnic. Zarówno efekty specjalne, zdjęcia, jak i cała scenografia zasługuje na wyrazy uznania. Mi osobiście jednak w tym wszystkim zabrakło nieco muzyki Ramina Djawadiego, która w poprzednich dwóch sezonach często wybijała się na pierwszy plan, a tu przez większość czasu pozostaje na uboczu. Docenić można wprawdzie motyw Rehoboama, czy udany cover „Doomed” Mosesa Sumneya, ale poza tym żaden nie zwraca na siebie uwagi… poza tym jedynym utworem z 4 odcinka, który zatytułowany jest „Wicked Games”. Naprawdę warto go przesłuchać, bo gdy tylko to zrobicie, to gwarantuję, że na długo nie będziecie w stanie go zapomnieć!

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Szkoda tylko, że tego samego nie można niestety powiedzieć w przypadku fabuły, która często nagina podstawowe zasady i pojawia się w niej zbyt wiele uproszczeń. Był duży potencjał, by poruszyć sporo ważnych tematów społecznych, a ostatecznie zupełnie nie został wykorzystany. Wprawdzie 3 sezon „Westworld” zadaje wiele ważnych pytań, dotyczących nie samej istoty człowieczeństwa i tego co je kształtuje, ale również korupcji i rosnącej pychy, która prowadzi do przejęcia władzy przez technologię nad czynnikami ludzkimi jak choćby emocje. Ale co z tego, skoro odpowiedzi na te pytania koniec końców zostają udzielone w najmniej satysfakcjonujący sposób, bo na zasadzie powtarzania prawd absolutnych, znanym nam już od dawna, że miłość to dobro, a chciwość to zło. Najbardziej jednak martwi to, że z początku nic nie wskazuje na to, że ten sezon okaże się tak płytki i nastawiony wyłącznie na zwykłą akcję. Początkowe odcinki naprawdę wskazują na to, że będziemy mieli do czynienia z bardzo ambitnym widowiskiem, ale niestety od 4 w fabule zaczyna się pojawiać dużo naciąganych pomysłów. Całość przeistacza się w park rozrywki, lecz bez duszy.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana?

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 3944

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie ma szans powodzenia. A jak można odnieść to do naszej wiary? Czy istnieje zasada, określająca to, jak powinniśmy się zachować, byśmy zawsze byli silni wiarą? Wydaje się, że zależy to od naszego osobistego zrozumienia prawdy. A jednak ci, którzy wierzyli w proroków, w momencie pojawienia się Jezusa Chrystusa, przybili go do krzyża.

"Na Noże" – Pączek z dziurką - Recenzje filmów

Pewien belgijski detektyw o niskim wzroście, jajowatej głowie i wielkich wąsach, rzekł niegdyś, że: „Gdziekolwiek jest ludzka natura, tam jest i dramat”. I zapewne nie byłoby w tym zdaniu nic dziwnego, gdyby nie fakt, że akcja jego przygód działa się w latach 30 XX wieku, a mimo to wciąż jego słowa trafnie opisują nas samych i nasze rodziny. Co ma jednak wspólnego zła natura ludzka z familią? Otóż odpowiadając na tą z gruntu rzeczy prostą zagadkę, słowa te wypowiedział kultowy bohater wielu historii Agathy Christie, Herkules Poirot. A z kolei fabuła najnowszego filmu Riana (znanego także szerzej pod pseudonimem artystycznym „Ruin”) Johnsona, w którym czuć echo dawnych powieści kryminalnych, koncentruje się właśnie… na zepsutej rodzinie.

Polecamy podobne artykuły

Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? - Artykuły o filmach

Pytanie, na które postaramy odnaleźć odpowiedź, nawiązuje do słynnej powieści oraz jej adaptacji, czyli "Łowcy androidów". Ponadto opiszemy fenomen popularności robotów, cyborgów oraz androidów w świecie kina.

 -

Odwiedzin: 6883

Autor: pjErotyka, towarzyskie

Komentarze: 1

Seks za kilkadziesiąt lat. Czy androidy zastąpią prawdziwego kochanka? - Erotyka, towarzyskie

Technologiczny postęp może czasem przeciętnego mieszkańca planety Ziemia przyprawić o niemały zawrót głowy. Jeszcze większy szok nastąpi, gdy ów jeden z wielu Ziemian dowie się, że już wkrótce, za kilkadziesiąt lat, we wszystkich większych i mniejszych miastach, będzie można udać się do agencji towarzyskiej, aby uprawiać seks z… robotami! To nie bajka. To wielce prawdopodobne. Tylko co na to etycy, obrońcy moralności i starsze panie w moherowym berecie?

Ludzie, jak maszyny – maszyny, jak ludzie - Artykuły o filmach

Kino, niczym wehikuł magiczny przenosi w czasie i przestrzeni. Serwując kalejdoskop światów, pozwala zanurzyć się w otchłani czasu dawno minionego albo rzuca nas w nieodgadnioną przyszłość. Zabierając w podróż do przyszłości stworzonej przez Kurta Wimmera ukazuje wizję sterylnego, nowoczesnego świata, a za pośrednictwem Ridleya Scotta wprowadza do świata stanowiącego skrzyżowanie brudnego, gwarnego Chinatown z futurystycznym laboratorium naukowym. Przenosi w miejsca, które stanowią tylko pretekst do poruszenia bardziej uniwersalnych prawd. Pod płaszczykiem lekkiej rozrywki jawią się nam pytania o wartości elementarne. O to kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Co czyni nas ludźmi?

Teraz czytane artykuły

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

Black Metal na kasecie?! Śląski Hegeroth stwarza retro klimat! - Muzyczne Style

Myślicie, że czasy, w których ostrej, głośnej, ciężkiej muzy słuchało się tylko na taśmie magnetofonowej bezpowrotnie minęły? Nic z tych rzeczy. Chorzowski band – HEGEROTH wpadł bowiem na genialny w swej prostocie pomysł – wydanie czwartego studyjnego albumu „Sacra Doctrina” także w wersji kasetowej. Mamy tylko nadzieję i głęboką wiarę, że jeszcze paru z Was – fanów metalu, szczególnie tego czarnego jak smoła, nadal może pochwalić się starym sprzętem audio z odpowiednimi kieszeniami. Moda na retro wraca, a razem z nią podąża piekło… To znaczy gorąca atmosfera lat 80.

"Czerwony głód" – Powolny "pochód" milionów szkieletów... - Recenzje książek

„Wszystkie podobne: o głowach jak ciężkie kłosy, szyjach chudych jak u bociana, pod skórą rąk i nóg było widać ruszające się kości, a sama skóra przypominała żółtą gazę naciągniętą na szkielet. Twarze tych dzieci były stare, wyczerpane, jakby przeżyły na ziemi siedemdziesiąt lat. A ich oczy, o Boże!”. To nie żaden opis z powieści grozy, to prawdziwa, bardzo poruszająca, relacja świadka Hołodomoru – Wielkiego Głodu na Ukrainie w latach 1932-33, którą możemy znaleźć w najnowszej książce Anne Applebaum. Książce niezwykle ważnej, bardzo potrzebnej i na zawsze pozostającej w pamięci.

 -

Odwiedzin: 22503

Autor: pjZdrowie i uroda

Komentarze: 2

Domowe sposoby na bolące gardło - Zdrowie i uroda

Pogoda ostatnimi czasy jest bardzo nieprzewidywalna. Listopad na wysokim plusie, jesień niby złota, ale deszczowa i przyprawiająca o chandrę. To idealna aura dla rozmnażających się zarazków, przed którymi niełatwo się uchronić. Szczególnie narażone jest nasze gardło. Oczywiście, kiedy już jest bardzo zaczerwienione i grozi nam angina, to wizyta u lekarza będzie niezbędna. Ale w początkowej fazie można spróbować wyleczyć je domowymi sposobami.

"Holokaust" – Miliony krzyków, miliony łez! - Recenzje książek

W związku z niedawną rocznicą wybuchu powstania w getcie warszawskim, postanowiłem sięgnąć po książkę pt. "Holokaust". Jest to jedno z najobszerniejszych opracowań na temat nazistowskiego ludobójstwa na Żydach. To bardzo wstrząsający opis tragicznego w skutkach rozdziału w dziejach Europy. To książka, która nie pozwoli zapomnieć.

Nowości

"Ellie", czyli różne odcienie miłości w barwnym teledysku stworzonym przez AI! - Muzyczne Style

A gdyby tak wykorzystać sztuczną inteligencję do zrealizowania clipu, który będzie „pachniał” szczerą, intymną relacją zakochanej pary? Takie pytanie zadał sobie zapewne Tadeusz Seibert – finalista 10. edycji programu „The Voice of Poland”. Twierdząca odpowiedź z czasem zamieniła się w gotowy projekt. I pięknie, bo „Ellie” dzięki AI jeszcze bardziej wybrzmiewa jako słodko-gorzka piosenka o skrajnych emocjach towarzyszących związkom, wpadając nie tylko w ucho, ale i w oko.

 -

Odwiedzin: 147

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Civil War" – Dziewczynka z aparatem - Recenzje filmów

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zatytułować recenzję najnowszego i podobno ostatniego filmu Alexa Garlanda (choć nie wierzę, że całkiem zrezygnuje z pisania scenariuszy). Tutaj pasują dziesiątki krótszych i dłuższych określeń, haseł, ostrzeżeń… No bo wiecie – „Civil War” to zarówno kino wojenne, przedstawiciel kina drogi, jak i opowieść inicjacyjna oraz niepokojąca dystopia. A zatem: „Apokalipsa teraz, zdjęcia na wieki”, „Wyprawa do jądra ciemności”, „Dziennikarze w ogniu”, „STOP WAR”… Ale ja podczas seansu czułem, że główną bohaterką jest młodziutka Jessie Cullen, a nie dojrzała Lee Smith. To za nią podążamy, to jej kibicujemy, to o nią się martwimy. „Dziewczynka z aparatem” wydaje się w tym kontekście idealne. Jednak czy sam film jest idealny?

Czterdziestolatek bez brzucha, czyli jak utrzymać formę w średnim wieku - Zdrowie i uroda

Łysienie czy siwienie może powodować kompleksy, ale jest tak naturalne w procesie starzenia, że nie warto się takimi zmianami bardzo przejmować. Gorsze jest tycie i tzw. „piwny brzuch” już po trzydziestce. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to po zbliżeniu się do wieku średniego, staniemy się mniej atrakcyjni dla kobiet (tudzież mężczyzn, gdy mowa o innej orientacji). Czy jest jednak szansa, aby zmienić ten stan rzeczy i poprawić wygląd swojego ciała? Oczywiście, ale musimy uzbroić się w cierpliwość, motywację do działania i pozytywne myślenie.

Dokąd zmierza EleeS? Do lasu! Do świata cudów i przemyśleń... - Zespoły i Artyści

W singlu pt. „Idę do lasu” zabiera słuchaczy na przechadzkę na łono natury. Dosłownie i w przenośni promuje powrót do korzeni. Zaprasza do zdystansowania się od rzeczywistości. Zachęca do zwolnienia tempa i zatracenia się na łonie natury, do radosnego zagubienia się wśród konarów drzew. Zaplątana w gąszczu leśnych pajęczyn i metafor EleeS, pokazuje, że z dala od zgiełku miasta można poczuć się jak poza czasem, w odrealnieniu, w cudownej próżni, w której wreszcie jest czas na przemyślenia i podróż w głąb siebie.

Ukradłaś "Dziennik Śmierci", witaj w moim koszmarze! - Recenzje książek

Z polecenia koleżanki przeczytałem thriller autorstwa Chrisa Cartera (nie tego od „X Files”). Zachwalała, że ów pisarz ma pióro na tyle sprawne i klimat potrafi wykreować taki, że ciary na plecach murowane. Faktycznie – „Dziennik Śmierci” nie tylko samym tytułem budzi ciekawość i strach. To książka, którą wertuje się szybko, a w głowie zostaje masa szczegółów. Czy jednak jest to dzieło tej klasy, co „Milczenie owiec” Thomasa Harrisa?

 -

Odwiedzin: 245

Autor: eliartKultura

BEASTAR – Twoja droga do gwiazd! - Kultura

Z przyjemnością ogłaszamy wyjątkowe wydarzenie muzyczne, skierowane do artystów pragnących spróbować swoich sił w show biznesie. Konkurs BEASTAR 2024 to nie tylko platforma dla wokalistek i wokalistów, ale także szansa na zdobycie nieocenionego wsparcia w rozwoju swojej kariery. Zgłoś swój udział i wydaj singla wraz z teledyskiem!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 959

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"1670" – To jest mój chłop, mój serial i mój rok! - Seriale

Takiego serialu jeszcze nie było! W Polsce rzecz jasna. No bo wiecie – mieszanka to iście wybuchowa. Kostiumowe danie główne z satyrycznym mięchem, szczyptą ostrej przyprawy i żyd… żytem. A w tym kotle chłopów szlachcice gotują i tą chochlą w lewo i prawo, pod nosem wąsy poprawiając i się szczerze uśmiechając. Bo „1670” to czas, gdy Rzeczpospolita była terytorialną potęgą, a panowie na włościach musieli bardzo ciężko nie pracować, by godnie żyć.

 -

"Peaky Blinders: Sezon 5" – Tommy Shelby: żywioł silniejszy niż faszyzm - Seriale

Według zapewnień Stevena Knighta, twórcy serialu pt. „Peaky Blinders”, opowieści o pewnej – faktycznie żyjącej i działającej w latach 20. XX wieku, rodzinie z Birmingham; jego piąty, mający niedawno premierę, sezon ma być tym najlepszym. I czy tak jest? Nie. Ale jako kibic gangsterskiej drużyny Thomasa Shelby’ego, jestem na tyle usatysfakcjonowany tym, co dostałem, że postawię go na równi z pierwszym, drugim i czwartym.

 -

Odwiedzin: 8920

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

Dexter Morgan – seryjny morderca, którego podziwiamy! - Seriale

Przeczytaliście tytuł i zastanawiacie się zapewne jak to możliwe, by kibicować komuś, kto z zimną krwią zabija innych? Wystarczy zrozumieć i poznać fenomen amerykańskiego serialu, który obiegł cały świat. Oryginalność, ciekawy scenariusz, nagłe zwroty akcji i On – Dexter!

 -

Odwiedzin: 5421

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 2

"The Frankenstein Chronicles" - "Czerwonogardły gil, zamknięty. W klatce, wściekłością niebios sięga" - Seriale

Serial „The Frankenstein Chronicles”, który zbierał dobre recenzje od czasu pojawienia się na antenie brytyjskiej telewizji (ITV Encore) w 2015 roku, dał się poznać kilka miesięcy temu szerszej publiczności za sprawą (jakżeby inaczej) dystrybucji poprzez platformę Netflix. Czy odświeżona i reklamowana twarzą Seana Beana historia o rzuceniu wyzwania Bogu, mając za oręż nieugiętą wiarę w naukę, jest rzeczywiście tak dobra jak na Wyspach się uważa?

"Problem trzech ciał" – Twarde Saj, miękkie faj, średnie wow - Seriale

Co to jest? Krótkie, ale długie. Zbite, choć rozciągliwe. Obce i prawdziwe. Fascynujące, lecz usypiające. Odpowiedź kryje się w jednym tytule. To „Problem trzech ciał”. Tak można podsumować ów serial na podstawie powieściowego bestselleru, cyklu „Wspomnienia o przeszłości Ziemi”. I w tym miejscu można by już przestać pisać, ale produkcja jest na tyle ciekawa, mimo stosu wad, że warto kontynuować tenże wykład…

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.499

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję