O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Na Noże" – Pączek z dziurką - Recenzje filmów

Pewien belgijski detektyw o niskim wzroście, jajowatej głowie i wielkich wąsach, rzekł niegdyś, że: „Gdziekolwiek jest ludzka natura, tam jest i dramat”. I zapewne nie byłoby w tym zdaniu nic dziwnego, gdyby nie fakt, że akcja jego przygód działa się w latach 30 XX wieku, a mimo to wciąż jego słowa trafnie opisują nas samych i nasze rodziny. Co ma jednak wspólnego zła natura ludzka z familią? Otóż odpowiadając na tą z gruntu rzeczy prostą zagadkę, słowa te wypowiedział kultowy bohater wielu historii Agathy Christie, Herkules Poirot. A z kolei fabuła najnowszego filmu Riana (znanego także szerzej pod pseudonimem artystycznym „Ruin”) Johnsona, w którym czuć echo dawnych powieści kryminalnych, koncentruje się właśnie… na zepsutej rodzinie.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (1916 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 451
Czas czytania:
1 765 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Filmaniak01 (1916 pkt)
Dodano:
588 dni temu

Data dodania:
2019-12-15 11:59:46

Paradoksalnie jednak ostatnimi czasy łatwiej jest przenieść kryminalną historię na ekrany telewizorów. Co ma to zaś wspólnego z filmem kinowym? Otóż, Johnsonowi jako pierwszemu od wielu lat udało się obalić ten schemat… Jak i wiele innych. A wszystko to w otoczeniu przyjaznej rodziny, pieniędzy i równie przyjemnego morderstwa, rzecz jasna. To jak? Gotowi, by walczyć „Na noże”?

 

Kadr z filmu "Na Noże" (źródło: materiały prasowe)

 

Oś fabularna całej kryminalnej zagadki skupia się na 85 urodzinach słynnego powieściopisarza Harlana Trombleya (Christopher Plummer), do którego przyjeżdża zewsząd cała rodzina, by celebrować urodziny nestora. W ogólnym zamierzeniu, bo w rzeczywistości każdy z nich ma własny interes do ubicia z głową rodziny. Jako bowiem, że starzec ma pokaźny majątek, każdy ma na niego chrapkę. I tylko pracowitej, nieśmiałej służącej, Marcie Cabrery (Ana de Armas) jako jedynej zależy na zdrowiu pisarza. Tej jednak nocy dochodzi do katastrofy, bo głowa rodziny umiera w tajemniczych okolicznościach. Z pozoru wygląda to na czyn samobójczy, lecz z czasem na miejsce przybywa uznany detektyw, Benoit Blanc (Daniel Craig), który rozpoczyna własne śledztwo. W ten sposób rozpoczyna się mordercza gra, w której każdy ma coś do ukrycia, a winny może być tylko jeden…

 

Rok 2019 przyniósł wiele pozytywnych zaskoczeń filmowych, a zarazem przełamał wiele barier gatunkowych. Z pozoru zwykły straszak „To my” Jordana Peele poruszył kilka ważnych wątków społecznych, „Pewnego razu… w Hollywood” Quentina Tarantino okazał się celną satyrą na temat przemysłu filmowego, a największym fenomenem stał się „Joker”, który w niesamowity sposób przedstawił tragiczny upadek człowieka. Teraz zaś śmiało można dopisać do tego grona najnowszy film Riana Johnsona, twórcy bardzo kontrowersyjnego „Ostatniego Jedi”. Niektórzy mogą uważać, że słynny „Ruin”, jak sama ksywka wskazuje, zrujnował i podzielił fanów „Gwiezdnych Wojen”, co nie zmienia faktu, że Johnson od zawsze należał do odważnych twórców, który wbrew wszelkim przeciwnościom losu (i toksyczności członków pewnego ukochanego fandomu), stawiał na swoje. Wbrew jednak pozorom, trailery jego najnowszego filmu zwiastowały porządną, ale niczym nie wyróżniającą się rozrywkę. Wszystkim, którzy nie spodziewali się po tym filmie nic specjalnie dobrego, odpowiedzieć można tylko, posługując się słynną kwestią pewnego prowadzącego polskiego programu (którego mądrością przewyższa tylko sam Poirot): „Otóż nie tym razem”. „Na noże” nie jest bowiem jedynie zwykłym eksperymentem na zwłokach innych kryminałów, a jedyną w swoim rodzaju opowieścią, która łącząc humor z intrygą i pastiszem daje wspólnie znakomity efekt.

 

Kadr z filmu "Na Noże" (źródło: materiały prasowe)

 

Zresztą „Na noże” przypomina taki szalony mix wielu gatunków. W centrum tego bogatego repertuaru znajduje się więc kryminalna zagadka, a poza tym dopełnia go sprawny humor sytuacyjny, wystrzelane z prędkością światła dialogi oraz celna satyra społeczna. Oglądając film Johnsona, można odnieść wrażenie, że to pastisz powieści Christie, który nie ma w sobie nic unikalnego. W rzeczywistości reżyser łączy w sobie cechy typowego kryminału, dając wspólnie unikatowy efekt. W porównaniu do niezbyt udanego „Morderstwa w Orient Expressie”, Johnson nie zamyka się jednak wewnątrz ram schematu gatunku, a zamiast tego podobnie jak Jordan Peele w „Get out” wychodzi poza czwartą ścianę i ciągle dostarcza nam szaloną wariację detektywistyczną. Kolorowych postaci dopełnia więc groteskowe wnętrze domu, a samego sarkazmu jest tu więcej niż krwi. Czy to źle? Oczywiście, że nie! Widz bowiem ani na moment nie odczuje zmęczenia w trakcie tego seansu, bo praktycznie ciągle coś się dzieje.

 

Cała zresztą intryga, skupiająca się na pytaniu: Kto zabił Harlana Trombleya?, jest tak znakomicie rozplanowana, że wraz z kolejnymi zwrotami akcji, wzbudza coraz większą fascynację u oglądającego, a jednocześnie pozostawia go w pewnej konsternacji, tak, że przez dłuższy czas nie jest w stanie przewidzieć tego, co się wydarzy. Fabuła szybko rozdziela się na kilka osobnych wątków, które z pozoru nie wydają się mieć ze sobą nic wspólnego. W rzeczywistości jednak reżyser cały czas bawi się formułą kryminałów, podając nam pewne wskazówki, ale zachowując też przy tym dyskrecję i pewne tajemnice do samego końca. I dopiero wówczas wyciąga z rękawa parę asów, które nie tylko są w stanie zaskoczyć, ale także z fabularnego punktu widzenia odnajdują swoje logiczne uzasadnienie. Nie trudno się więc nie domyślić, że nie byłoby to ani trochę możliwe, gdyby nie fantastycznie rozpisany scenariusz. To właśnie bowiem ten przez wielu pogardzany „Ruin” pociąga za wszystkie sznurki w tej historii i robi to w sposób tak bardzo umiejętny, że nie sposób mu odmówić wielkiego talentu filmowego i… kulinarnego. Z pozoru Johnson upiekł zwykłego pączka (kryminalnego), ale w którym intryga jest tak idealnie wypieczona, że się nie dłuży, dialogi soczyste jak nadzienie w środku, a fantastyczne wykorzystanie scenografii całej wilii osładza serce widza jak lukier na wierzchu. Nominacja do Oscara, a może nawet statuetka? Czemu nie.

 

Kadr z filmu "Na Noże" (źródło: youtube.com)

 

Jemu też należy się. I to tym bardziej, że poza jedynie umiejętnie rozpisaną intrygą, dostajemy także w scenariuszu, podobnie jak w przypadku „Uciekaj!”, parę osobnych kontekstów społecznych, które w trafny sposób opisują problemy współczesnego świata. Krytyka konsumpcyjnego stylu życia? Jest. Chciwość, która prowadzi do pogorszenia relacji rodzinnych? Także. A uwagi względem złego nastawienia ludzi do imigrantów i nadużywania przez młodych ludzi internetu? Też się pojawiają. Te i jeszcze wiele innych. Co jednak najciekawsze w tym wszystkim, Rian wprawdzie w głównej mierze koncentruje się na intrydze, lecz mimo to każdemu z tych osobnych wątków daje szansę wybrzmieć. Scenariuszowo mamy więc tu do czynienia z naprawdę znakomicie rozpisaną fabułą, w której nie ma miejsca na żadne sztuczne przedłużenia, czy niepotrzebne wątki. Tu każdy element, nawet zwykła piłeczka, czy plansza do gry znajduje swoje przeznaczenie. Wprawdzie reżyser nie wywraca też światu kryminałów do góry nogami, ale i tak można tu znaleźć wiele ciekawych rozwiązań. Wystarczy tylko rzec, że choć „Na noże” sprawiają wrażenie smakowitego ciastka, to jednak prawdziwą cnotą prawdy jest tutaj… odruch wymiotny.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Na Noże" – Pączek z dziurką

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

 -

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

 -

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

 -

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 1490

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

 -

"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie ma szans powodzenia. A jak można odnieść to do naszej wiary? Czy istnieje zasada, określająca to, jak powinniśmy się zachować, byśmy zawsze byli silni wiarą? Wydaje się, że zależy to od naszego osobistego zrozumienia prawdy. A jednak ci, którzy wierzyli w proroków, w momencie pojawienia się Jezusa Chrystusa, przybili go do krzyża.

Teraz czytane artykuły

 -

"Na Noże" – Pączek z dziurką - Recenzje filmów

Pewien belgijski detektyw o niskim wzroście, jajowatej głowie i wielkich wąsach, rzekł niegdyś, że: „Gdziekolwiek jest ludzka natura, tam jest i dramat”. I zapewne nie byłoby w tym zdaniu nic dziwnego, gdyby nie fakt, że akcja jego przygód działa się w latach 30 XX wieku, a mimo to wciąż jego słowa trafnie opisują nas samych i nasze rodziny. Co ma jednak wspólnego zła natura ludzka z familią? Otóż odpowiadając na tą z gruntu rzeczy prostą zagadkę, słowa te wypowiedział kultowy bohater wielu historii Agathy Christie, Herkules Poirot. A z kolei fabuła najnowszego filmu Riana (znanego także szerzej pod pseudonimem artystycznym „Ruin”) Johnsona, w którym czuć echo dawnych powieści kryminalnych, koncentruje się właśnie… na zepsutej rodzinie.

 -

Odwiedzin: 3373

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 2

Swojski chlebek - Przepisy

Nie kupuj chleba w sklepie. Sam go upiecz lepiej. Będzie smaczny, wyrośnięty, a ty szczerze uśmiechnięty. Zjesz go i ze smalcem i z pasztetem. Nawet z mielonym kotletem.

 -

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Midsommar. W biały dzień”) oraz Jordanie Peele’u („Uciekaj”, „To my”). Zdecydowanie są to przodownicy, jeśli chodzi o artystyczne horrory, w których można wyczuć filozoficzne wątki. Jak się okazało, na tej scenie pojawił się trzeci zawodnik – Robert Eggers.

 -

Odwiedzin: 864

Autor: pjE-sport

Intel Extreme Masters 2018 zakończony. Kto wygrał? - E-sport

4 marca poznaliśmy już nazwy wszystkich zwycięskich drużyn uprawiających e-sport i biorących udział w prestiżowym turnieju Intel Extreme Masters w Katowicach. Finały imprezy odbywały się przez dwa weekendy, najpierw 24-25 lutego, a następnie 2-4 marca.

 -

Pierwszy motocykl napędzany silnikiem spalinowym - Nowinki motoryzacyjne

Pod koniec sierpnia odbył się już VII Ogólnopolski Zlot Motocykli w Choceniu. Nie udało nam się udać na tę imprezę, ale z relacji znajomych - miłośników motoryzacji - wiemy, że jak co roku można było ponownie podziwiać wiele szybkich i mocnych maszyn. Krótko mówiąc, wrażeń w postaci ryku silnika, zapachu spalin i kaskaderskich popisów nie brakowało. Ciekawe natomiast, ile ze zgromadzonych tam osób (głównie młodych chłopaków) wie kiedy zbudowano i jak wyglądał pierwszy motor?

 -

Odwiedzin: 16948

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 2

Syntezatory – Historia tworzenia muzyki elektronicznej - Elektronika

Czy zastanawialiście się, jak tworzy się muzykę? To proste – wystarczy kawałek kartki w pięciolinię, a dodatkowo przyda się jakiś instrument, aby sobie wysłuchać kompozycji. W dzisiejszych cyfrowych czasach to za mało. Wszystkich zainteresowanych tematem komponowania, czy potocznie tworzenia muzyki elektronicznej zapraszam na mały przewodnik, a być może w przyszłości kurs o tworzeniu utworów muzycznych. Zapraszam....

 -

Odwiedzin: 1437

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Orły 2016 – laureaci! - Kultura

18. edycja rozdania „polskich Oscarów” za nami. W poniedziałkowy wieczór poznaliśmy zwycięzców. Najważniejsze nagrody zdobyły „Body/Ciało” oraz „Moje córki krowy”. Ten pierwszy wybrano najlepszym filmem roku 2015, a drugi doceniono za scenariusz oraz otrzymał nagrodę publiczności. O ile większość decyzji szacownej Polskiej Akademii Filmowej (zrzeszającej ponad 600 przedstawicieli filmowej branży) była trafna, o tyle sama gala była niestety dość nużąca.

 -

Odwiedzin: 2792

Autor: pjLudzie kina

Marian Kociniak – grał na całego, zawsze mówił widzom prawdę - Ludzie kina

17 marca 2016 roku polska branża filmowa straciła bardzo utalentowanego artystę, którego większość będzie pamiętać z ról zawadiaków: Franka Dolasa z „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” oraz Murgrabiego z serialu „Janosik”. Czy to jednak znaczy, że Marian Kociniak był aktorem łatwym do zaszufladkowania? Oczywiście, że nie. Zagrał bowiem multum ciekawych i różnorodnych ról na deskach teatru. Zmarł w nocy w szpitalu w wieku 80 lat.

 -

"John Wick 2" – Krwawy balet - Recenzje filmów

Mało kto spodziewał się, że niepozorny „John Wick” okaże się kasowym sukcesem. Co odważniejsi widzowie po premierze poczęli nazywać produkcję z Keanu Reevesem renesansem „staroszkolnych” filmów akcji rodem z lat 80. i 90. Fakt faktem, że opisywany przedstawiciel kina sensacyjnego poza wybitnie pretekstową fabułą oferował świetnie wystylizowane strzelaniny i charyzmatycznego bohatera.

 -

Odwiedzin: 42680

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

"Ślepnąć od świateł" – Ten diler pływa i nie tonie - Seriale

„A w filmie polskim, proszę pana, to jest tak: nuda… Nic się nie dzieje, proszę pana. Dialogi niedobre… W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. A polski aktor, proszę pana… To jest pustka… Pustka proszę, pana… Nic! Absolutnie nic…” – zacząłby rozmowę inżynier Mamoń, usilnie przekonując interlokutora siedzącego naprzeciwko, że jego racja jest najmojsza. Gorzej jakby trafił na Dario – bohatera serialu „Ślepnąc od świateł”. Ten z miejsca odpowiedziałby: „Ale to nie do mnie tak, do mnie nie...”. Nie dość bowiem, że w ostatnich latach kino made in Poland ma się dobrze, to jeszcze seriale powstają coraz lepsze! „Belfer”, „Artyści”, „Wataha”. Mam wymieniać dalej, panie Mamoń?

 -

Tajemnica Machu Picchu - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Machu Picchu od lipca 2007 roku zalicza się do nowych siedmiu cudów świata. Położone w peruwiańskich Andach miasto Inków, pomimo przeprowadzanych tam badań naukowych, wciąż kryje w sobie mnóstwo niewyjaśnionych tajemnic.

 -

Odwiedzin: 3206

Autor: bonopasiakRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą - Recenzje filmów

Zdecydowanie najważniejsza polska premiera stycznia już za nami. Mowa tu oczywiście o filmie „Psy 3. W Imię zasad” Władysława Pasikowskiego. Koniec trylogii, która swój początek miała w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, zdobył bardzo skrajne recenzje. Wielu krytyków oceniło kontynuację legendy jako totalną szmirę, są też tacy, dla których to bardzo porządne kino sensacyjne. Osobiście jestem gdzieś pomiędzy tymi stwierdzeniami.

 -

"Liga Sprawiedliwości" – Jestem wielkim fanem sprawiedliwości! - Recenzje filmów

Z całym moim szacunkiem do wybitnych krytyków filmowych, którzy po prostu nie zostawili suchej nitki na nowym dziele Warner Bros. Pictures, będącym kolejną próbą stworzenia udanego, rozrywkowego obrazu akcji opartego na bohaterach z kart komiksów wydawnictwa DC Comics, śmiem twierdzić, iż „Ligę Sprawiedliwości” zwyczajnie potraktowano zbyt surowo.

 -

Odwiedzin: 1457

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Joker" – Klaun, sfrustrowany klaun… - Recenzje filmów

…On ma takie „chore” serce. Jest jak rozbity dzban. Klaun, sfrustrowany klaun – tak, parafrazując i zmieniając refren utworu rodzimego nurtu muzyki popularnej, trafnie można scharakteryzować postać Arthura Flecka. Niby rozśmiesza ludzi, ale na co dzień mu nie do śmiechu. Jest jak guz na zdrowej tkance społeczeństwa Gotham. Bez perspektyw. Bez choćby grama szczęścia w życiu. Obolała wewnętrznie i zewnętrznie to postać. I taki też jest ten film. Ciężki, mroczny, przeszywający na wskroś, wręcz bezduszny. Jakże inny od dotychczasowych opowieści z komiksowym rodowodem DC. Czy właśnie dlatego „Joker” otrzymał Złotego Lwa na Festiwalu w Wenecji?

 -

Diabeł Piszczałka kontra Harry Potter, czyli o polskim fantasy dla młodzieży - Artykuły o filmach

W związku z premierą filmu pt. „Za niebieskimi drzwiami” (recenzję znajdziecie na portalu) warto przypomnieć inne rodzime tytuły fantasy przeznaczone dla naszych milusińskich, zarówno tych najmłodszych, jak i kilkunastoletnich. Tym samym udowodnimy, że Polacy też potrafili i potrafią robić filmy, które może nie mają idealnych efektów specjalnych, ale nadrabiają ciekawym klimatem i spełniają dziecięce marzenia równie sprawnie, jak Harry Potter.

 -

"The End of the F***ing World 2" – James i Alyssa poza światem - Seriale

Dwa lata temu światło dzienne ujrzał pewien brytyjski serial telewizji Channel 4, który stał się sporym hitem i powiewem świeżości wśród młodzieżowych produkcji. Nic w tym dziwnego. Miał także premierę na Netflixie i był wierną adaptacją szalonego, dość mrocznego komiksu Charlesa Forsmana o przedziwnej parze nastolatków. Pierwszy, zapowiadany jako zamknięta całość, sezon „The End of the F***World” nieoczekiwanie jednak dostał zielone światło na kontynuację. Czy jest jest równie udany?

 -

Odwiedzin: 1144

Autor: adminKultura

Uczta dla melomanów, czyli Palm Jazz Days Festiwal - Kultura

Już 18 listopada w Raciborzu rozpocznie się duże przedsięwzięcie kulturalne, czyli Palm Jazz Days – niezwykła uczta dla fanów muzyki jazzowej. Ze sceny RCK usłyszymy m.in. Wojtka Mazolewskiego, Yasmin Levy czy Manu Katche Trio!

Nowości

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

Moleskin na ostro, czyli "Wrednoczas"! - Zespoły i Artyści

Gdyby zapytać fanów mocnego grania, jaki polski zespół metalowy pochodzący ze Śląska znają i lubią najbardziej, to zapewne odpowiedzą, że Oberschlesien. Tymczasem od kilku lat na scenie prezentuje się także inny band, z którym warto się zakumplować. To Moleskin. Nazwa brzmi podobnie do włoskiej grupy Maneskin. Ale nie dajcie się zwieść. Panowie Ślązacy raczej wolą grać dla rodzimych słuchaczy i opowiadać o tym, co ich wkurza. Nie dla nich kolorowy festiwal Eurowizji. Właśnie wydali promujący debiutancką płytę singiel pt. „Wrednoczas”. Tytuł nie jest przypadkowy.

 -

Odwiedzin: 271

Autor: adminKultura

Octopus Film Festival 2021: Knapik czyta zwiastun "PSYCHO GOREMANA" i kolejne ogłoszenia programowe! - Kultura

Już wkrótce na Octopus Film Festival, a także w kinach i na kasetach wideo pojawi się „Psycho Goreman”. To najntisowe z ducha połączenie science fiction, horroru i komedii, które wygląda mniej więcej tak, jak wyglądałoby „Power Rangers”, gdyby ktoś dolał do serialu kilka hektolitrów krwi! Zresztą zobaczcie sami trailer z głosem znanego lektora. Jest klimacik! Z kolei filmem otwarcia będzie oryginalny „The Blazing World”. Co więcej znamy produkcje, które powalczą w Konkursie Głównym. One także zachwycą miłośników szalonego kina gatunkowego.

 -

Odwiedzin: 956

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wywiad z Oskarem Sawickim – nastoletnim, kreatywnym twórcą krótkometrażówek! - Ludzie kina

Kiedy na Facebooku pojawił się post reklamujący krótkometrażowy film pt. „Sparring”, nie było innego wyboru, jak kliknąć w link. Już sam logline („wewnętrzna rywalizacja w dużym klubie piłkarskim pomiędzy nowym zawodnikiem a kapitanem”) zaintrygował i zachęcił do obejrzenia tego dzieła. I mimo że to produkcja amatorska, to widać, że nakręcona za pomocą profesjonalnego sprzętu. Ale to, co najbardziej zaskakujące, to fakt, że za scenariusz, jak i reżyserię odpowiada chłopak urodzony w 2003 roku. Mowa o Oskarze Sawickim. Człowieku z ogromną pasją. Twórcy, którego rozpiera energia, i który w swoje filmy wkłada całe serce. Koniecznie musieliśmy z nim porozmawiać!

 -

Kościół katolicki i jego wciąż nieznane patologie - Religia

Kościół pogrąża się w coraz większym stopniu. Okazuje się, że różnica w rozwoju psychicznym i świadomościowym kleru na przestrzeni setek lat nie ulega zmianie. Zarówno w czasach Państwa Kościelnego, jak i obecnie istniejącego Kościoła (jako instytucji) panuje dogmatyzm i ogólnie ujmując brak chęci do rozliczenia się z okropnej przeszłości i zmianę na lepsze. Masowe krwawe kastracje i m.in. brak jakiejkolwiek moralności (nie mówiąc o duchowości), to obraz, który wciąż ciąży na wizerunku księży. Na taki kontrowersyjny i aktualny nadal temat porozmawiałem z Igorem Witkowskim – polskim dziennikarzem i pisarzem. Autorem książki pt. "Antyduchowość".

 -

Odwiedzin: 176

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

Cannes 2021. Szokujący "Titane" nagrodzony Złotą Palmą! - Kultura

Rok temu na Lazurowym Wybrzeżu nie pojawiły się zachwycające swoim blaskiem gwiazdy. (mowa oczywiście o tych filmowych, bo nocne niebo było – jak zawsze – bardzo jasne). Prestiżowy i słynny Festiwal Filmowy w Cannes nie mógł się odbyć wiosną w tradycyjnej formie z powodu trwającej pandemii. Wielu miłośników światowego kina obawiało się, że 74. edycja także nie będzie zorganizowana. Na szczęście, choć z opóźnieniem, Cannes zostało jednak rozświetlone dzięki przybyłym aktorom, aktorkom, twórcom filmowym oraz „zrzuconej bombie”, czyli belgijsko-francuskiej produkcji pt. „Titane”! To właśnie ten odważny, metaforyczny, wwiercający się w głowę obraz otrzymał najważniejszy laur – Złotą Palmę.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1042

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1631

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1400

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.871

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję