O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Tranquility Base Hotel and Casino" – Retro-psychodeliczny indie rock z elementami science-fiction - Recenzje płyt

Arctic Monkeys w ciągu swojej ponad 15 letniej działalności przyzwyczaili nas do wirujących gitarowych brzmień, agresywnej perkusji, ponętnego basu i, ogólnie rzecz biorąc, rockowego pazura. Czyli tego wszystkiego, czego zabrakło na ich najnowszym krążku. Nie oznacza to jednak, że jest to album słaby, pozbawiony dobrych kawałków. Krótko mówiąc, panowie z Sheffield postanowili zrzucić skórzane kurtki, zdjąć przeciwsłoneczne okulary i wystroić się.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
sebastiandziuda (1194 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
776
Czas czytania:
851 min.
Kategoria:
Recenzje płyt
Autor:
sebastiandziuda (1194 pkt)
Dodano:
532 dni temu

Data dodania:
2021-06-21 17:11:43

W tytułowym hotelu elegancja jest jak najbardziej wskazana, a słychać ją w instrumentach i głosie wokalisty Alexa Turnera bardzo dobrze. Nowy krążek całkowicie bowiem zrywa z wykreowanym wcześniej wizerunkiem członków zespołu jako niegrzecznych chłopców z żelem we włosach i papierosem w ustach. Mówimy tu o ekstremalnie innym projekcie, swego rodzaju eksperymencie, który można równie dobrze kochać, jak i nienawidzić. Dlatego z pewnością jest to jeden z tych albumów, które podzielą fanów. Jedni zupełnie nie zrozumieją nowego dzieła ich ulubionego zespołu i będą uważać go z zdecydowanie najsłabszy w swoim dorobku. Inni natomiast będą go uwielbiać, doceniać tę odmienność w brzmieniu i ciągłe eksperymentowanie. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy. Nie mogę wprost wyjść z podziwu dla tej płyty. Jest to coś zupełnie innego niż wszystko to, co do tej pory mogliśmy usłyszeć od Arctic Monkeys. Odrzucenie gitar na rzecz syntezatorów, klawiszy i charakterystycznego dźwięku basu dało efekt eleganckiego, wyrafinowanego muzycznego dzieła.

 

Okładka Tranquility Base Hotel and Casino (źródło: materiały prasowe)

 

Tranquility Base Hotel & Casino” (2018) nie jest jednak najłatwiej przyswajalnym produktem. Odważna, bez radiowych hitów jakimi wypełniona była jej poprzedniczka „AM” z 2013 roku, która stała się wielkim sukcesem, zaś samemu zespołowi powiększyła i tak pokaźne grono fanów. Nic więc dziwnego, że po tak zadziornym, buntowniczym, lecz niezwykle udanym i dopracowanym albumie, poprzeczka zawieszona została bardzo wysoko. Na kolejny krążek Brytyjczyków przyszło nam czekać 5 lat. W tym czasie członkowie grupy nie próżnowali, udzielali się w innych projektach, które ze względu na swój styl miały duży wpływ na ostateczne brzmienie TBH+C. To zadecydowało o tym, że zespół postanowił nie kontynuować drogi obranej na poprzedniej płycie i rozpocząć zupełnie nowy etap w swojej twórczości.

 

Jasnym wydaje się, że po ogromnym sukcesie płyty „AM”, szalenie trudno było by zespołowi stworzyć coś lepszego w podobnej stylistyce. Dlatego Brytyjczycy postawili na odważny ruch ku brzmieniu dotąd nie stawianego obok nazwy Arctic Monkeys. Pierwszym singlem promocyjnym zatytułowanym „Four Out Of Five” oraz zdjęciami członków grupy z długimi włosami, ubranych w uniformy charakterystyczne dla mody lat 70, dały jasno do zrozumienia że naszły bardzo duże zmiany. Samo zapoznawanie się z tym albumem to długi proces, a już na pewno nie miłość od pierwszego wejrzenia. Do takich dźwięków jakie zafundowali nam Arctic Monkeys trzeba dojrzeć, zrozumieć i odpowiednio zdać sobie sprawę z tego, co się tak naprawdę na tym krążku wyprawia. A dzieje się wbrew pozorom dużo bardzo dobrych rzeczy.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Kiedy myślimy o utworze rozpoczynającym album, na myśl przychodzi bardzo energiczny, żywiołowy kawałek, który porywa do tańca i niczym nieokiełznanego szaleństwa. Taki rodzaj opening track’ów otwierał większość krążków brytyjskiego zespołu. Tymczasem przy wejściu do TBH+C wita nas „Star Treatment” – stonowany, spokojny, lekko melancholijny utwór, który wyraźne zaznacza kierunek, jaki obrali Arctic Monkeys na tym krążku – poważny, kontrowersyjny, nieoczywisty, wymagający. Ten kawałek świetnie wprowadza w klimat albumu i zaprasza na 40-minutową oniryczną wycieczkę na granicy jawy i snu po luksusowym kasynie dryfującym gdzieś w przestrzeni kosmicznej. Zespół zaś przybiera rolę swingującego big bandu w hotelu podobnym do tego z filmu „Lśnienie”, przygrywając melodie z albumu zamożnemu towarzystwu, siedzącemu przy stolikach w oparach cygarowego dymu, ceremonialnie popijającemu wystawne drinki, a wszystko to dzieje się przy odgłosach turkoczącej ruletki przy kasynie parę metrów dalej. Takie jest brzmienie tego krążka.

 

Spośród podobnych do siebie, lecz wciąż genialnych i intrygujących 11 utworów na trackliście, na szczególną uwagę zasługują mroczne i klimatyczne, ze świetnie współbrzmiącymi partiami klawiszowymi „American Sports”, urocze, spokojne i kojące, zamykające cały album „The Ultracheese” oraz bardziej gitarowe „Four Out Of Five”, które i tak nie dorównuje tym brzmieniem poprzednim albumom. Jest także moje ulubione „Batphone” z budującym, surowym gitarowym riffem oraz wokalem zupełnie nie idącym w parze z melodią. Wszystkie kawałki utrzymane są w podobnej stylistyce i klimacie retro-vintage’owo-kosmicznym. Zaletą tego albumu jest zwykła przyjemność w odsłuchu. To muzyka dla ludzi, którzy potrafią się nie spieszyć, umieją zatrzymać się w pędzie codzienności, czerpiąc z tego dużo przyjemności. Klimatyczny krążek szybko wprowadza w stan onirycznego snu (proszę nie mylić z usypianiem słuchacza ze względu na nudny ton!), ujmujące melodie hipnotyzują z dużą łatwością, powodując jednoczesne rozpływanie i odpływanie. W głosie Turnera słychać wpływy Elvisa, w muzyce – fascynacje Davida Bowiego space rockiem oraz psychodeliczne eksperymenty późnych Beatlesów. Warstwa tekstowa skupia się na opowiadaniu o kosmicznym resorcie, utrzymanym w klimacie lat 70 oraz dystopijnych wyobrażeniach wokalisty o przyszłości. Turner pisze tu w sposób oryginalny i bardzo nieoczywisty, bowiem nie ogranicza się konwencją zwrotka-refren. Enigmatyczne słowa utworów sprawiają wrażenie braku spójności, gdyż całość brzmi bardziej jak luźny strumień świadomości niż przemyślany tekst.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Panowie z Sheffield na „Tranquility Base Hotel + Casino” postanowili pozbyć się wszelkich gwarantów sukcesu i postawić na zupełnie nowe, ryzykowne rozwiązania. Dlatego najnowszy krążek Arctic Monkeys bardzo rożni się od swoich poprzedników pod każdym względem. Nie ma tam szarpanych dźwięków gitary Jamie Cooka, wirującego basu Nicka O’Malley oraz agresywnej perkusji Matta Heldersa (czego osobiście najbardziej mi brakuje). Jest to płyta bardzo elegancka, dojrzała, stworzona już nie przez nastoletnich chłopaków z gitarami i trądzikiem z osiedla, lecz przez dorosłych i doświadczonych mężczyzn. Płyty należy słuchać od początku do końca, najlepiej bez przerw i nie wyrywkowo. Właśnie do takiego sposobu słuchania została stworzona. Album wydaje się być najambitniejszym dziełem kapeli z Sheffield. Może przekonać do siebie krytyków, lecz fanów, szczególnie tych niezdrowo hołdujących poprzednika w postaci albumu „AM”, już niekoniecznie (ci, którzy przywykli do wcześniejszego stylu, mogą szybko się zawieść). Dlatego stworzenie takiego albumu było bardzo odważnym i ryzykownym krokiem, który mimo wszystko znacznie odświeżył warsztat twórczy Alexa Turnera i spółki. Z tego względu „Tranquilty Base Hotel + Casino” można potraktować bardziej jako ciekawostkę, longplay który powstał, żeby poeksperymentować. Niemniej, jest to całkiem udany krążek. Innowacyjny, intrygujący, skłaniający do refleksji, z ciekawymi dźwiękami i wypielęgnowanym brzmieniem. Z pewnością zostanie ze mną na dłużej, a wytypowanie stylu. jaki obiorą Arctic Monkeys na kolejnej płycie, jest trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

 

Ocena: 7/10

 

Cały album do przesłuchania tutaj:

https://open.spotify.com/album/1jeMiSeSnNS0Oys375qegp

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Tranquility Base Hotel and Casino" – Retro-psychodeliczny indie rock z elementami science-fiction

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora sebastiandziuda

 -

Odwiedzin: 521

Autor: sebastiandziudaRecenzje płyt

Komentarze: 1

"Młodość" – Kaminski Mówi, Wyśpiewuje, Tańczy, Wiwatuje - Recenzje płyt

Mało jest na polskiej scenie muzycznej artystów, którzy swoją twórczością potrafią dotrzeć do najgłębszych zakamarków mojej duszy. Jednym z takich nietuzinkowych wokalistów jest Ralph Kaminski, będący moim muzycznym objawieniem ostatnich miesięcy. Jego delikatność i czułość, którą obdarza słuchaczy w swoich utworach jest wyjątkowa i nieskazitelna. 31-letni piosenkarz pochodzący z Jasła ma w swojej dyskografii trzy świetne albumy studyjne, które odegrały istotną rolę w moim krótkim życiu. Jednak w tej recenzji pragnę skupić się na płycie, która na zawsze odmieniła moje postrzeganie jego osoby, twórczości jak i muzyki w ogóle. Oto krótka opowieść o tym jak „Młodość” Ralpha Kaminskiego uzupełnia moją młodość.

 -

Odwiedzin: 791

Autor: sebastiandziudaKultura

Komentarze: 1

Wyjątkowy wieczór w dobrej wierze – relacja z koncertu "Razem z Ukrainą" w Atlas Arenie - Kultura

Wojna Ukrainy z Rosją trwa od miesiąca. Do tego czasu Polacy zdążyli włączyć się w pomoc naszym wschodnim sąsiadom na wielu płaszczyznach. Podczas różnorodnych akcji humanitarnych zebrano niezbędne produkty potrzebne do przetrwania oraz ogromną sumę pieniędzy. Jednym z działań, mających na celu wesprzeć materialnie walczącą Ukrainę był charytatywny koncert zorganizowany 20 marca w łódzkiej Atlas Arenie z plejadą gwiazd polskiej i ukraińskiej sceny muzycznej. Wydarzenie poprowadzili Alina Makarczuk i Marcin Prokop.

 -

"An Evening with Silk Sonic" – W hołdzie soulu, funku i R'n'B - Recenzje płyt

Moja silna fascynacja duetem fantastycznych artystów, jakimi niewątpliwie są Bruno Mars oraz Anderson .Paak, rozpoczęła się w marcu 2021 roku, wraz z pojawieniem się pierwszego singla zwiastującego najnowszy wspólny album obu panów. Z miejsca byłem zachwycony wszystkim, co było związane z tym obiecującym projektem pod nazwą Silk Sonic. Oczarował mnie ich niepowtarzalny styl, czerpiący inspiracje z funkowo-soulowych brzmień rodem z lat 60 i 70 XX wieku. Słychać to w brzmieniu duetu bardzo wyraźnie. Dodatkowym walorem estetycznym jest oczywiście ubiór artystów oraz występy na żywo.

 -

Odwiedzin: 1345

Autor: sebastiandziudaRecenzje płyt

Komentarze: 1

"Kid A" – Futurystyczny geniusz - Recenzje płyt

5 listopada 2021 roku na serwisy streamingowe oraz półki sklepowe w wersji CD, kasetowej, a także winylowej trafiła wyjątkowa reedycja dwóch słynnych albumów art-rockowego zespołu Radiohead. Brytyjska kapela postanowiła uczcić w ten sposób 21. oraz 20. rocznicę wydania kolejno płyty „Kid A” oraz „Amnesiac”. Oprócz dwóch dysków z utworami ze wspomnianych krążków, dołączony został jeszcze jeden, zawierający kilkanaście nieopublikowanych nigdy wcześniej nagrań, pochodzących z okresu prac nad owymi płytami. Ponadto w skład wydawnictwa wchodzi 36-stronicowa książeczka.

 -

"Music Of The Spheres" – Muzyczna podróż nie z tego świata - Recenzje płyt

Brytyjski zespół Coldplay należy do najpopularniejszych grup rockowych świata. Już od 20 lat plasuje się w ścisłej czołówce najchętniej nagradzanych i słuchanych kapel. O potędze zespołu świadczy ogłoszona kilka dni temu światowa trasa koncertowa, podczas której występy będą odbywać się na największych stadionach największych miast z krajów prawie wszystkich kontynentów. 8 lipca 2022 roku kapela zawita również do Polski, gdzie na Stadionie Narodowym w Warszawie z pewnością odbędzie się wielkie muzyczne show. Światowe tournée będzie pierwszą trasą zespołu na tak dużą skalę od czterech lat. Wszystko za sprawą wydania najnowszego, bardzo przebojowego, energetycznego i niezwykle tanecznego studyjnego krążka zatytułowanego „Music Of The Spheres”.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Hi This Is Flume (Mixtape)" – Dźwięki nie z tej planety - Recenzje płyt

Nigdy nie lubiłem muzyki elektronicznej. Przez długi czas sprowadzałem ten gatunek do tego samego, żenująco niskiego poziomu co (z całym szacunkiem) disco polo. Z resztą w jednym, jak i w drugim dostrzegałem te same motywy i schematy – proste i nieskomplikowane melodie, uboga warstwa liryczna oraz sami twórcy, którzy zarabiają kupę kasy za stanie przed klawiszami, tudzież ekranem laptopa. „W disco-polo to chociaż śpiewają, a przynajmniej próbują”, myślałem sobie. W skrócie, elektronika była dla mnie mało wymagającym produktem dla mało wymagającego odbiorcy. Nie widziałem w tym nic co by miało mnie przyciągnąć do tego rodzaju muzyki.

 -

"Blue Album" – Klasyka alternatywnego rocka lat 90. - Recenzje płyt

Żeby była jasność – nie wiem, czy członkowie zespołu Weezer należeli kiedykolwiek do kółka miłośników przedmiotów ścisłych w czasach szkoły średniej. Niemniej jednak, nie trzeba dogłębnej analizy, aby po spojrzeniu na okładkę debiutanckiego krążka amerykańskiej grupy stwierdzić, że coś musi być na rzeczy.

Teraz czytane artykuły

 -

"Tranquility Base Hotel and Casino" – Retro-psychodeliczny indie rock z elementami science-fiction - Recenzje płyt

Arctic Monkeys w ciągu swojej ponad 15 letniej działalności przyzwyczaili nas do wirujących gitarowych brzmień, agresywnej perkusji, ponętnego basu i, ogólnie rzecz biorąc, rockowego pazura. Czyli tego wszystkiego, czego zabrakło na ich najnowszym krążku. Nie oznacza to jednak, że jest to album słaby, pozbawiony dobrych kawałków. Krótko mówiąc, panowie z Sheffield postanowili zrzucić skórzane kurtki, zdjąć przeciwsłoneczne okulary i wystroić się.

 -

Odwiedzin: 2388

Autor: pjTechnologie

Komentarze: 1

Misja zakończona sukcesem. Rakieta Falcon Heavy wystartowała! - Technologie

6 lutego 2018 roku – ta data przejdzie do historii branży kosmicznej. Zaplanowany był bowiem na ów dzień start Falcona Heavy – rakiety porównywalnej do słynnego Saturna V, który zabrał ludzi na Księżyc. Wszyscy miłośnicy lotów kosmicznych mocno trzymali kciuki, aby niełatwa misja się udała. Na szczęście, na przeszło 90 procent można mówić o wielkim sukcesie! Brawa dla Elona Muska – szefa firmy SpaceX!

 -

Odwiedzin: 1671

Autor: adminKosmos

Misja Crew Dragon Demo-2 kompletna! Bez odbioru. - Kosmos

Sobota, 30 maja 2020 roku – świat astronautyki wstrzymał oddech. Uda się, czy nie. Pogoda dopisze, czy nie. Na szczęście rakieta Falcon 9 Elona Muska bez problemów wystartowała z Przylądka Canaveral na Florydzie. Misja Crew Dragon Demo-2 zakończyła się więc pełnym sukcesem, przechodząc do historii. Oto bowiem rozpoczęła się nowa era. Era podróży w komos!

 -

"Minionki" – Banana! - Recenzje filmów

Dawno, dawno temu, kiedy na Ziemi rodziło się życie, światło słoneczne ujrzały również Minionki. Miały jedno, no może dwa pragnienia: służyć komuś złemu do szpiku kości i pożreć… banana. Bo przecież to żadne krwiożercze bestie. To małe, sympatyczne, zwariowane, aczkolwiek nieprzewidywalne i dokuczliwe stworki. Nowy, kolejny film z ich udziałem jest nadal zabawny, ale niestety można odczuć, że co za dużo żółtego, to nie zdrowo.

 -

Odwiedzin: 1643

Autor: ZosiaPrzepisy

Minikulebiaczki z kapustą i grzybami - Przepisy

Na wigilijnym stole mogą się pojawić przeróżna dania, najczęściej te tradycyjne. Dla wszystkich, którzy jednak chcieliby zamienić typowe pierogi z kapustą na coś zbliżonego, aczkolwiek nieco bardziej oryginalnego, polecamy minikulebiaki. Są równie smaczne. I co więcej, już samym wyglądem gwiazdek potrafią zahipnotyzować nasz wzrok i żołądki.

Nowości

 -

"Psia Mać"! Miłość – więcej grzechów nie pamiętam… - Muzyczne Style

To się dopiero nazywa powrót po sześciu latach ciszy! Wydana na początku grudnia płyta „Psia Mać” jest bowiem bezsprzecznie najdojrzalszym albumem Dominiki Barabas, niezwykłej artystki wywodzącej się nurtu piosenki literackiej. Zarówno pod względem brzmieniowym, jak i tekstowym. Spójny, dopieszczony muzycznie w najdrobniejszym szczególe i całkowicie nieprzewidywalny. Nie wierzycie? Przesłuchajcie w streamie, a najlepiej go kupcie, to wtedy przyznacie nam rację.

 -

Anna Malek: Uwierzyła w szaloną miłość i "Zwariowała"! - Zespoły i Artyści

1 grudnia ukazał się nowy singiel Anny Malek, która dotarła m.in. do finału programu Voice Of Poland 11, a także z zespołem Soul City do półfinału X Factor. Porywa on refrenem, do którego pasują ciekawe zwrotki. Jest także teledysk, a sam utwór świetnie rokuje radiowo. Polecamy! Można „Zwariować” razem z Anną i uwierzyć, że szalona miłość jest możliwa.

 -

Odwiedzin: 109

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Wednesday" – Jestem mroczna, jestem fajna! - Seriale

Chwytliwą melodię z charakterystycznym pstrykaniem palcami rozpozna chyba każdy. Mam na myśli motyw przewodni skomponowany przez Vica Mizzy’ego do serialu z lat 60. XX wieku o ekscentrycznej, przerażającej, acz zabawnej rodzinie. Ten utwór, obok specyficznej, upiornej atmosfery i wiszących na ścianach narzędziach tortur oraz skór martwych zwierząt, był jednym z elementów, który zadecydował o powszechnym uwielbieniu Addamsów. W serialu Netflixa – „Wednesday” nie ma tej melodii. Nie ma też aż tak wyrazistego czarnego, krwistego humoru, jak w filmach Barry’ego Sonnenfelda. A jednak mimo to produkcja szybko pobiła rekord w kategorii „popularność przeliczana na liczbę widzów” ejtisowe „Stranger Things”. Dlaczego? Już Rączka wie, dlaczego…

 -

"Dusk Tiil Down" – gdy ta dziewczyna śpiewa i zabiera nas w podróż, wierzymy w siłę bezgranicznej miłości! - Muzyczne Style

Pewna dziewczyna wsiadła za kierownicę, odpaliła silnik i pojechała w siną dal, śpiewając „Dusk Till Down”. Nie, nie chodzi o przestraszoną, młodą bohaterkę „From Dusk Till Down”. Mowa o uśmiechniętej Klaudii Trzepizur. Nie dajcie się zwieść. Ma drapieżny głos, ale i romantyczne serce, co udowodniła już w balladzie „Hold On”, a teraz robi to w kolejnym utworze i powstałym do niego teledysku – autorskiej propozycji grupy Clödie (nazwa od imienia wokalistki). Tytuł podobny jak horroru z lat 90., oraz identyczny jak kawałek z filmu „Ciemniejsza strona Greya”, jednak tu żadne wampiry nie atakują i mroczny kochanek nie jest przypadkowym pasażerem. Klaudia wciska gaz do dechy, pragnąc szybko dotrzeć do mety – prawdziwej, wymarzonej, pięknej miłości.

 -

Poronin, Zakopane, Kraków – czym późną jesienią zachwyca ta południowa trójca? - Ciekawe miejsca

Listopadowy mrok. Pobudka o 4.00 nad ranem. Prawie 6 godzin jazdy. Ale i tak młodzież z Kujaw była zachwycona wycieczką na południe Polski. Być może nie jest to najlepszy czas, aby odwiedzić Poronin, Zakopane i Kraków – grudzień czy styczeń byłyby lepszymi miesiącami, ze względu na zimową aurę i większy mroźny „survival”. Jednak, jak pokazują zdjęcia zaprzyjaźnionego z naszym portalem nauczyciela, nawet w połowie listopada, tamtejsze tereny i zabytki prezentują się przepięknie – górski, południowy klimat aż się z nich wylewa!

 -

Lika i Antek Smykiewicz razem? "Nie pytaj". Posłuchaj! - Zespoły i Artyści

Czasem w świecie muzyki dojdzie do ciekawego spotkania. Zaiskrzy. I wtedy dwoje artystów spłodzi fajne „dziecko”. Oczywiście to muzyczne, jak w przypadku Liki oraz Antka Smykiewicza. Angelika Wdowczyk, laureatka Szansy na Sukces zaprosiła tego popularnego wokalistę, aby nagrać z nim utwór pt. „Nie pytaj”. O czym wspólnie śpiewają? Dobre pytanie. Poniżej znajdziecie odpowiedź na nie.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 6274

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 7

"III" – Hanysy z Oberschlesien znowu dają ognia, ale z łagodnością anioła! - Recenzje płyt

Był rok 2012, kiedy zdobyli drugie miejsce w finale czwartej edycji „Must Be the Music. Tylko Muzyka”. Mowa o Hanysach tworzących zespół Oberschlesien. Panowie na czele z założycielem i perkusistą Marcelem Różanką oraz ówczesnym wokalistą Michałem Stawiński rozwalili polsatowską scenę. I udowodnili, że można w w nietuzinkowy sposób łączyć ciężkie brzmienia industrial metalu z rodzimym dziedzictwem gwary śląskiej. Niedawno, już w nowym składzie, wydali trzeci krążek. Czy „III” jest także godny postawienia na półce i odsłuchiwania go godzinami?

 -

"Solum" – Samotny człowiek w krainie gitar - Recenzje płyt

„Non est bonum esse hominem solum” – głosi łacińska sentencja. Muzycy z pewnego alt-metalowego bandu wzięli sobie ją głęboko do serca. Tak bardzo, że na swojej, wydanej w maju, debiutanckiej płycie prezentują utwory, w których poza ostrymi dźwiękami gitar, wybrzmiewa krzyk. Wołanie zranionego. Zagubionego. Poszukującego lepszego miejsca. „Solum” to opowieść o tym, że nie jest dobrze człowiekowi być samemu, a jeszcze gorzej, gdy jego życiem kierują inni. Niewiele tu skomplikowanego i długiego tekstu, ale za to sporo symbolicznej treści.

 -

Ninja Episkopat: z jazzem w dłoni i hasłem w sercu: "God save the queer"! - Recenzje płyt

Niedawno wydany podręcznik do historii głosi kontrowersyjne tezy, jakoby tylko większość rockowych i metalowych bandów oraz raperów z Eminemem na czele tworzyło muzykę, którą młodzież powinna omijać z daleka. Aż boję się spytać autora niniejszej książki, co sądzi o nazwie pewnego nowego zespołu – Ninja Episkopat. Uuu… Będzie ostro. Będzie się działo. Nocy będzie mało, gdy biskup pójdzie na całość. Ale ale. EPka „God save the queer” to nie rockowa jazda bez trzymanki, choć okładka może mówić coś innego. To dzieło trojga polskich, młodych muzyków – dwóch chłopaków i jednej dziewczyny, którym jazz i elektroniczne brzmienia płyną we krwi. Tak. Dobrze przeczytaliście. Recenzowany przeze mnie, dostępny póki co w streamingu (m.in. na YouTube) album, to nieślubne dziecko pandemii, social mediów i wszechogarniającej nudy. Instrumentalny, działający na wyobraźnię, mogący się spodobać nawet ludziom unikającym kontaktu z saksofonem oraz muzyczną improwizacją.

 -

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie. I wtedy mało kto wiedział, że to dzieci pozytywnie pie*dolniętego, słynnego ojca – Kuby Sienkiewicza, lidera „Elektrycznych Gitar”. Dziś mają miliony wyświetleń, rzesze fanów, a na koncercie na PolAndRock Festival zaczarowali folkowo-popowym klimatem licznie zebraną publiczność, która mimo że na co dzień słucha ostrego rocka, wspólnie nuciła, że świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat…

 -

Odwiedzin: 306

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

SLAVE KEEPER zostawiają wyraźny "Ślad"! - Recenzje płyt

Fani TSA i Turbo nie będą spać spokojnie. W 2014 roku narodził się bowiem w Lublinie zespół SLAVE KEEPER, który gra hard rocka i heavy metal w najlepszym, melodyjnym wydaniu. Ostre gitarowe riffy, mocna perkusja, ciekawe teksty i świetnie pasujący do takiej muzy głos Marty Biernackiej (która radzi sobie równie dobrze jak męscy wokaliści). Czego chcieć więcej? Koniecznie podążajcie ich „Śladem” – polskojęzycznym debiutanckim albumem, a przez jesienny mrok poprowadzi Was tajemniczy, zakuty łańcuchami mnich z barwnej okładki.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.545

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję