O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Tranquility Base Hotel and Casino" – Retro-psychodeliczny indie rock z elementami science-fiction - Recenzje płyt

Arctic Monkeys w ciągu swojej ponad 15 letniej działalności przyzwyczaili nas do wirujących gitarowych brzmień, agresywnej perkusji, ponętnego basu i, ogólnie rzecz biorąc, rockowego pazura. Czyli tego wszystkiego, czego zabrakło na ich najnowszym krążku. Nie oznacza to jednak, że jest to album słaby, pozbawiony dobrych kawałków. Krótko mówiąc, panowie z Sheffield postanowili zrzucić skórzane kurtki, zdjąć przeciwsłoneczne okulary i wystroić się.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
sebastiandziuda (691 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
351
Czas czytania:
418 min.
Kategoria:
Recenzje płyt
Autor:
sebastiandziuda (691 pkt)
Dodano:
213 dni temu

Data dodania:
2021-06-21 17:11:43

W tytułowym hotelu elegancja jest jak najbardziej wskazana, a słychać ją w instrumentach i głosie wokalisty Alexa Turnera bardzo dobrze. Nowy krążek całkowicie bowiem zrywa z wykreowanym wcześniej wizerunkiem członków zespołu jako niegrzecznych chłopców z żelem we włosach i papierosem w ustach. Mówimy tu o ekstremalnie innym projekcie, swego rodzaju eksperymencie, który można równie dobrze kochać, jak i nienawidzić. Dlatego z pewnością jest to jeden z tych albumów, które podzielą fanów. Jedni zupełnie nie zrozumieją nowego dzieła ich ulubionego zespołu i będą uważać go z zdecydowanie najsłabszy w swoim dorobku. Inni natomiast będą go uwielbiać, doceniać tę odmienność w brzmieniu i ciągłe eksperymentowanie. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej drugiej grupy. Nie mogę wprost wyjść z podziwu dla tej płyty. Jest to coś zupełnie innego niż wszystko to, co do tej pory mogliśmy usłyszeć od Arctic Monkeys. Odrzucenie gitar na rzecz syntezatorów, klawiszy i charakterystycznego dźwięku basu dało efekt eleganckiego, wyrafinowanego muzycznego dzieła.

 

Okładka Tranquility Base Hotel and Casino (źródło: materiały prasowe)

 

Tranquility Base Hotel & Casino” (2018) nie jest jednak najłatwiej przyswajalnym produktem. Odważna, bez radiowych hitów jakimi wypełniona była jej poprzedniczka „AM” z 2013 roku, która stała się wielkim sukcesem, zaś samemu zespołowi powiększyła i tak pokaźne grono fanów. Nic więc dziwnego, że po tak zadziornym, buntowniczym, lecz niezwykle udanym i dopracowanym albumie, poprzeczka zawieszona została bardzo wysoko. Na kolejny krążek Brytyjczyków przyszło nam czekać 5 lat. W tym czasie członkowie grupy nie próżnowali, udzielali się w innych projektach, które ze względu na swój styl miały duży wpływ na ostateczne brzmienie TBH+C. To zadecydowało o tym, że zespół postanowił nie kontynuować drogi obranej na poprzedniej płycie i rozpocząć zupełnie nowy etap w swojej twórczości.

 

Jasnym wydaje się, że po ogromnym sukcesie płyty „AM”, szalenie trudno było by zespołowi stworzyć coś lepszego w podobnej stylistyce. Dlatego Brytyjczycy postawili na odważny ruch ku brzmieniu dotąd nie stawianego obok nazwy Arctic Monkeys. Pierwszym singlem promocyjnym zatytułowanym „Four Out Of Five” oraz zdjęciami członków grupy z długimi włosami, ubranych w uniformy charakterystyczne dla mody lat 70, dały jasno do zrozumienia że naszły bardzo duże zmiany. Samo zapoznawanie się z tym albumem to długi proces, a już na pewno nie miłość od pierwszego wejrzenia. Do takich dźwięków jakie zafundowali nam Arctic Monkeys trzeba dojrzeć, zrozumieć i odpowiednio zdać sobie sprawę z tego, co się tak naprawdę na tym krążku wyprawia. A dzieje się wbrew pozorom dużo bardzo dobrych rzeczy.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Kiedy myślimy o utworze rozpoczynającym album, na myśl przychodzi bardzo energiczny, żywiołowy kawałek, który porywa do tańca i niczym nieokiełznanego szaleństwa. Taki rodzaj opening track’ów otwierał większość krążków brytyjskiego zespołu. Tymczasem przy wejściu do TBH+C wita nas „Star Treatment” – stonowany, spokojny, lekko melancholijny utwór, który wyraźne zaznacza kierunek, jaki obrali Arctic Monkeys na tym krążku – poważny, kontrowersyjny, nieoczywisty, wymagający. Ten kawałek świetnie wprowadza w klimat albumu i zaprasza na 40-minutową oniryczną wycieczkę na granicy jawy i snu po luksusowym kasynie dryfującym gdzieś w przestrzeni kosmicznej. Zespół zaś przybiera rolę swingującego big bandu w hotelu podobnym do tego z filmu „Lśnienie”, przygrywając melodie z albumu zamożnemu towarzystwu, siedzącemu przy stolikach w oparach cygarowego dymu, ceremonialnie popijającemu wystawne drinki, a wszystko to dzieje się przy odgłosach turkoczącej ruletki przy kasynie parę metrów dalej. Takie jest brzmienie tego krążka.

 

Spośród podobnych do siebie, lecz wciąż genialnych i intrygujących 11 utworów na trackliście, na szczególną uwagę zasługują mroczne i klimatyczne, ze świetnie współbrzmiącymi partiami klawiszowymi „American Sports”, urocze, spokojne i kojące, zamykające cały album „The Ultracheese” oraz bardziej gitarowe „Four Out Of Five”, które i tak nie dorównuje tym brzmieniem poprzednim albumom. Jest także moje ulubione „Batphone” z budującym, surowym gitarowym riffem oraz wokalem zupełnie nie idącym w parze z melodią. Wszystkie kawałki utrzymane są w podobnej stylistyce i klimacie retro-vintage’owo-kosmicznym. Zaletą tego albumu jest zwykła przyjemność w odsłuchu. To muzyka dla ludzi, którzy potrafią się nie spieszyć, umieją zatrzymać się w pędzie codzienności, czerpiąc z tego dużo przyjemności. Klimatyczny krążek szybko wprowadza w stan onirycznego snu (proszę nie mylić z usypianiem słuchacza ze względu na nudny ton!), ujmujące melodie hipnotyzują z dużą łatwością, powodując jednoczesne rozpływanie i odpływanie. W głosie Turnera słychać wpływy Elvisa, w muzyce – fascynacje Davida Bowiego space rockiem oraz psychodeliczne eksperymenty późnych Beatlesów. Warstwa tekstowa skupia się na opowiadaniu o kosmicznym resorcie, utrzymanym w klimacie lat 70 oraz dystopijnych wyobrażeniach wokalisty o przyszłości. Turner pisze tu w sposób oryginalny i bardzo nieoczywisty, bowiem nie ogranicza się konwencją zwrotka-refren. Enigmatyczne słowa utworów sprawiają wrażenie braku spójności, gdyż całość brzmi bardziej jak luźny strumień świadomości niż przemyślany tekst.

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Panowie z Sheffield na „Tranquility Base Hotel + Casino” postanowili pozbyć się wszelkich gwarantów sukcesu i postawić na zupełnie nowe, ryzykowne rozwiązania. Dlatego najnowszy krążek Arctic Monkeys bardzo rożni się od swoich poprzedników pod każdym względem. Nie ma tam szarpanych dźwięków gitary Jamie Cooka, wirującego basu Nicka O’Malley oraz agresywnej perkusji Matta Heldersa (czego osobiście najbardziej mi brakuje). Jest to płyta bardzo elegancka, dojrzała, stworzona już nie przez nastoletnich chłopaków z gitarami i trądzikiem z osiedla, lecz przez dorosłych i doświadczonych mężczyzn. Płyty należy słuchać od początku do końca, najlepiej bez przerw i nie wyrywkowo. Właśnie do takiego sposobu słuchania została stworzona. Album wydaje się być najambitniejszym dziełem kapeli z Sheffield. Może przekonać do siebie krytyków, lecz fanów, szczególnie tych niezdrowo hołdujących poprzednika w postaci albumu „AM”, już niekoniecznie (ci, którzy przywykli do wcześniejszego stylu, mogą szybko się zawieść). Dlatego stworzenie takiego albumu było bardzo odważnym i ryzykownym krokiem, który mimo wszystko znacznie odświeżył warsztat twórczy Alexa Turnera i spółki. Z tego względu „Tranquilty Base Hotel + Casino” można potraktować bardziej jako ciekawostkę, longplay który powstał, żeby poeksperymentować. Niemniej, jest to całkiem udany krążek. Innowacyjny, intrygujący, skłaniający do refleksji, z ciekawymi dźwiękami i wypielęgnowanym brzmieniem. Z pewnością zostanie ze mną na dłużej, a wytypowanie stylu. jaki obiorą Arctic Monkeys na kolejnej płycie, jest trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

 

Ocena: 7/10

 

Cały album do przesłuchania tutaj:

https://open.spotify.com/album/1jeMiSeSnNS0Oys375qegp

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Tranquility Base Hotel and Casino" – Retro-psychodeliczny indie rock z elementami science-fiction

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora sebastiandziuda

 -

"An Evening with Silk Sonic" – W hołdzie soulu, funku i R'n'B - Recenzje płyt

Moja silna fascynacja duetem fantastycznych artystów, jakimi niewątpliwie są Bruno Mars oraz Anderson .Paak, rozpoczęła się w marcu 2021 roku, wraz z pojawieniem się pierwszego singla zwiastującego najnowszy wspólny album obu panów. Z miejsca byłem zachwycony wszystkim, co było związane z tym obiecującym projektem pod nazwą Silk Sonic. Oczarował mnie ich niepowtarzalny styl, czerpiący inspiracje z funkowo-soulowych brzmień rodem z lat 60 i 70 XX wieku. Słychać to w brzmieniu duetu bardzo wyraźnie. Dodatkowym walorem estetycznym jest oczywiście ubiór artystów oraz występy na żywo.

 -

Odwiedzin: 381

Autor: sebastiandziudaRecenzje płyt

Komentarze: 1

"Kid A" – Futurystyczny geniusz - Recenzje płyt

5 listopada 2021 roku na serwisy streamingowe oraz półki sklepowe w wersji CD, kasetowej, a także winylowej trafiła wyjątkowa reedycja dwóch słynnych albumów art-rockowego zespołu Radiohead. Brytyjska kapela postanowiła uczcić w ten sposób 21. oraz 20. rocznicę wydania kolejno płyty „Kid A” oraz „Amnesiac”. Oprócz dwóch dysków z utworami ze wspomnianych krążków, dołączony został jeszcze jeden, zawierający kilkanaście nieopublikowanych nigdy wcześniej nagrań, pochodzących z okresu prac nad owymi płytami. Ponadto w skład wydawnictwa wchodzi 36-stronicowa książeczka.

 -

"Music Of The Spheres" – Muzyczna podróż nie z tego świata - Recenzje płyt

Brytyjski zespół Coldplay należy do najpopularniejszych grup rockowych świata. Już od 20 lat plasuje się w ścisłej czołówce najchętniej nagradzanych i słuchanych kapel. O potędze zespołu świadczy ogłoszona kilka dni temu światowa trasa koncertowa, podczas której występy będą odbywać się na największych stadionach największych miast z krajów prawie wszystkich kontynentów. 8 lipca 2022 roku kapela zawita również do Polski, gdzie na Stadionie Narodowym w Warszawie z pewnością odbędzie się wielkie muzyczne show. Światowe tournée będzie pierwszą trasą zespołu na tak dużą skalę od czterech lat. Wszystko za sprawą wydania najnowszego, bardzo przebojowego, energetycznego i niezwykle tanecznego studyjnego krążka zatytułowanego „Music Of The Spheres”.

 -

Odwiedzin: 491

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Król przybywa – historia koncertu Michaela Jacksona w Polsce! - Muzyczne Style

Lata 90. XX wieku były w Polsce szalonym okresem niebywale intensywnego rozwoju muzyki rozrywkowej. Jedną z najważniejszych dat w koncertowym kalendarzu jest ta z 20 września 1996 roku, która trwale przeszła do historii występów najpopularniejszych zagranicznych artystów w naszym kraju. Tego dnia na warszawskim lotnisku Bemowo swój koncert dała największa gwiazda w dziejach muzyki rozrywkowej – Michael Jackson!

 -

Napływ Żółtej Fali Rockowego Grania: Inwazja Mocy 1995-2000 - Festiwale muzyczne

Lato jest okresem obfitującym w rozmaite wydarzenia plenerowe. Ciepło, długość dnia oraz zazwyczaj ładna pogoda sprzyjają organizacji kulturowych eventów na skalę ogólnokrajową. Nawet w trudnym, pandemicznym czasie mamy możliwość uczestnictwa w wielu letnich trasach koncertowych, takich jak: Letnie Brzmienia, Lato w Plenerze, Lato z radiem czy Żywiec Męskie Granie. Jednak żadna trasa koncertowa, festiwal oraz jakiekolwiek inne wydarzenie muzyczne organizowane w ostatnich latach nie może równać się z organizowaną przez radio RMF FM Inwazją Mocy.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Hi This Is Flume (Mixtape)" – Dźwięki nie z tej planety - Recenzje płyt

Nigdy nie lubiłem muzyki elektronicznej. Przez długi czas sprowadzałem ten gatunek do tego samego, żenująco niskiego poziomu co (z całym szacunkiem) disco polo. Z resztą w jednym, jak i w drugim dostrzegałem te same motywy i schematy – proste i nieskomplikowane melodie, uboga warstwa liryczna oraz sami twórcy, którzy zarabiają kupę kasy za stanie przed klawiszami, tudzież ekranem laptopa. „W disco-polo to chociaż śpiewają, a przynajmniej próbują”, myślałem sobie. W skrócie, elektronika była dla mnie mało wymagającym produktem dla mało wymagającego odbiorcy. Nie widziałem w tym nic co by miało mnie przyciągnąć do tego rodzaju muzyki.

 -

"Blue Album" – Klasyka alternatywnego rocka lat 90. - Recenzje płyt

Żeby była jasność – nie wiem, czy członkowie zespołu Weezer należeli kiedykolwiek do kółka miłośników przedmiotów ścisłych w czasach szkoły średniej. Niemniej jednak, nie trzeba dogłębnej analizy, aby po spojrzeniu na okładkę debiutanckiego krążka amerykańskiej grupy stwierdzić, że coś musi być na rzeczy.

Teraz czytane artykuły

 -

"Tranquility Base Hotel and Casino" – Retro-psychodeliczny indie rock z elementami science-fiction - Recenzje płyt

Arctic Monkeys w ciągu swojej ponad 15 letniej działalności przyzwyczaili nas do wirujących gitarowych brzmień, agresywnej perkusji, ponętnego basu i, ogólnie rzecz biorąc, rockowego pazura. Czyli tego wszystkiego, czego zabrakło na ich najnowszym krążku. Nie oznacza to jednak, że jest to album słaby, pozbawiony dobrych kawałków. Krótko mówiąc, panowie z Sheffield postanowili zrzucić skórzane kurtki, zdjąć przeciwsłoneczne okulary i wystroić się.

 -

Odwiedzin: 1444

Autor: adminZabawne

"Gra o tron" jako polska komedia romantyczna! - Zabawne

W oczekiwaniu na finałowy, widowiskowy sezon popularnego serialu fantasy "Gra o tron" (premiera w kwietniu 2019) zobaczcie, jak niejaki, równie popularny Cyber Marian z uniwersum YouTube przerobił ową produkcję na polską, świąteczną komedię romantyczną, posiłkując się dialogami z równie popularnych "Listów do M". Kiedy Jon Snow przemawia głosem Piotra Adamczyka to słowo miłość nabiera nowego znaczenia...

 -

Odwiedzin: 5908

Autor: aragorn136Artykuły o filmach

Komentarze: 1

Krzyk Wilhelma - Artykuły o filmach

Tym razem poznacie pewną ciekawostkę. Jest pewien, najczęściej wykorzystywany dźwięk w historii kina. To tzw. krzyk Wilhelma. Słyszeliście ten popularny odgłos w wielu filmach, nie będąc tego świadomi.

 -

Odwiedzin: 2886

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 3

"Rubinowe oczy Kremla. Tajemnice podziemnej Moskwy" – Krocząc przez Strefę Mroku i Legend - Recenzje książek

„Rubinowe oczy Kremla. Tajemnice podziemnej Moskwy” to najnowsza książka (premiera 11 kwietnia) pochodzącego z Włocławka dziennikarza Macieja Jastrzębskiego i jednocześnie pierwsza jego publikacja, z którą miałem zaszczyt się zapoznać. Zaszczyt to odpowiednie słowo. Niewiele pozycji z literatury faktu wciąga bowiem równie mocno, jak ta. Czyta się ją jednym tchem, w pamięci pozostaje niemal wszystko!

 -

"Han Solo: Gwiezdne wojny – historie" – Łajdak o szlachetnym sercu - Recenzje filmów

„I have a bad feeling about this” – te słowa dość często padają z ust bohaterów „Gwiezdnych wojen”. Również i ja głośno je wypowiedziałem, gdy zza oceanu pojawiały się niepokojące informacje na temat produkcji kolejnego spin-offu rzeczonej sagi, czyli „Hana Solo”. Zmiany na reżyserskim stołku kilka miesięcy przed premierą; grający tytułowego awanturnika aktor, który potrzebował dodatkowych lekcji profesjonalnego trenera itd. Wiele wskazywało, że zamiast „Solo: Genezy”, dostaniemy „Solo: Upadek”.

Nowości

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 47

Autor: adminKultura

Paszporty Polityki za rok 2021 – Terpińska, Kamiński, Barys! - Kultura

Był rok 1993, kiedy dziennikarz i krytyk filmowy – Zdzisław Pietrasik (nieżyjący już niestety) zainicjował przyznawanie pewnej nagrody kulturalnej. Mowa oczywiście o Paszporcie „Polityki”, czyli poczytnego tygodnika. Jaka idea przyświecała temu pomysłowi? Odpowiadamy – „nieuleganie modom i środowiskowym naciskom, uważne wysupływanie najbardziej wartościowych dokonań, ale i przekonanie, że młoda kultura jest dobrem, które należy wspierać i promować”. Ważne, piękne słowa. Tym bardziej cieszy fakt, że ową nagrodę przyznano 29. raz. Kto został laureatem Paszportów za rok 2021? Sami fantastyczni ludzie!

 -

Audycja: Mars – wymarła cywilizacja - Niewiarygodne, niewyjaśnione

25 lipca 1976 – sonda Viking 1 robi zdjęcie, która rozpala wyobraźnię naukowców z NASA, a także tysięcy ludzi wierzących w istnienie kosmitów. Mowa oczywiście o słynnej, wielkiej marsjańskiej twarzy. Z czasem okazuje się, że to raczej złudzenie optyczne. Ale czy na pewno? 17 stycznia 2021 – publikuję na swoim kanale materiał, z którego może wynikać coś innego. Umysł płata figle i często podsuwa nam nierzeczywiste obrazy. To prawda. Warto jednak poddać ponownej analizie ową fotografią oraz resztę zdjęć przesłanych przez różne sondy, gdzie widać zastanawiające obrazy kojarzące się z budowlami wymarłej cywilizacji. Wszak Czerwona Planeta nadal przyciąga tajemnicami, a nietopowe struktury niekoniecznie muszą mieć naturalne pochodzenie. Sam dr John Brandenburg przekonywał, że mogło dojść tam do użycia broni jądrowej! Zapraszam zatem czytelników portalu Altao.pl do przesłuchania podcastu także w tym miejscu. A jeżeli ktoś chce dowiedzieć się więcej o zagadkach Marsa, to zachęcam do zapoznania się z jego pierwszą częścią pt. „Wymarła planeta”, dostępną tylko na kanale Nieznana Historia Świata, który już subskrybuje 40,1 tysięcy internautów (z czego jestem bardzo dumny i za co bardzo dziękuję).

 -

Odwiedzin: 103

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 221

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Ruby Run w piosence "Kiedyś" - Muzyczne Style

Jest dopiero na początku drogi muzycznej, ale już zaskakuje oryginalnością. Mowa o artystce przedstawiającej się jako Ruby Run. Dlaczego warto zapoznać się z jej muzyką? Odpowiadamy – bo umiejętnie miesza gatunki i bawi się słowem. Wystarczy posłuchać najnowszego singla owej wokalistki pt. „Kiedyś”. Stanowi on doskonały dowód na powyższego stwierdzenia!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie. I wtedy mało kto wiedział, że to dzieci pozytywnie pie*dolniętego, słynnego ojca – Kuby Sienkiewicza, lidera „Elektrycznych Gitar”. Dziś mają miliony wyświetleń, rzesze fanów, a na koncercie na PolAndRock Festival zaczarowali folkowo-popowym klimatem licznie zebraną publiczność, która mimo że na co dzień słucha ostrego rocka, wspólnie nuciła, że świat dziwny jest jak sen, a sen jak świat…

 -

"Pieśni współczesne" – Album jeden na milion - Recenzje płyt

Jakiś czas temu w Dzień Dobry TVN miałem okazję obejrzeć fragment wywiadu z pochodzącym z Katowic Miłoszem Boryckim. Nie słucham na co dzień hip hopu, jednak Miuosh (pseudonim artystyczny od imienia, oryginalnie napisany) na pierwszy rzut oka wydawał się całkowitym zaprzeczeniem stereotypowego rapera. Ale to nie wysoka inteligencja i empatyczne usposobienie przyciągnęły moją uwagę, tylko pewien utwór wykonywany przez Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. Co ma wspólnego katowicki specjalista od melorecytacji z ludową tradycją, zapytacie? Otóż nawiązał ze „Śląskiem” współpracę i razem nagrali magiczną płytę pt. „Pieśni współczesne”, zapraszając gościnnie lubianych i utalentowanych artystów polskiej, bardziej niszowej, alternatywnej sceny muzycznej.

 -

"Wrednoczas" – Buntownicy, growl i gitary! - Recenzje płyt

Kiedyś mój znajomy stwierdził, że ciężki rock, metalcore oraz death metal to gatunki muzyczne, których nie jest w stanie słuchać na trzeźwo. Wystarczy, że raz spojrzał na „szatańskie” tytuły utworów Behemotha, aby twardo trzymać się swoich poglądów. I to kręcenie włosami, pogo pod sceną i ryki spoconych facetów, którym nie wiadomo, o co chodzi. Nie, to zbyt wiele jak na fana popu. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się ze śląskim zespołem Moleskin i ich debiutanckim krążkiem pt. „Wrednoczas” Tomek zmieni swoje zdanie. Niekoniecznie stanie się nagle miłośnikiem growlu i ostrych jak żyleta gitarowych brzmień, ale już same teksty (tysiąckrotnie ciekawsze od popowej nijakości) trafią w niego i przeszyją na wylot spokojną, wrażliwą duszę!

 -

Odwiedzin: 436

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"IDEOLOGIAMOZILA" – Jego i nasz smuteczek! - Recenzje płyt

Był kiedyś taki czas. Jakby piękniejszy. Ludzie bardziej przyjaźni. Uśmiechów więcej. Bez zarazy. Bez tysięcy oskarżeń. Wtedy właśnie pierwszy raz przesłuchałem dwa utwory o jakże znamiennych tytułach. Jeden Czesław, co z Dani pochodzi, nie tylko moje życie posłodził. Wynalazł „Maszynkę do świerkania”, a później zaśpiewał pieśń o dzielnym, małym wojowniku. Dla lubiących muzykę alternatywną, wrażliwych ludzików. 26 listopada 2021 roku powrócił z kolejną płytą – najdojrzalszą i najbardziej osobistą, taką, przy której serduszko może ścisnąć. Oto #IDEOLOGIAMOZILA.

 -

"Koniec Konfliktów" – O taki rockowy debiut warto walczyć (słowami) - Recenzje płyt

Najpierw pandemia, a później problemy z przesuwaniem terminu realizacji przez firmę, która tłoczyła krążek. Zespół Seila z Jasła miał pod górkę, wydając w 2020 roku swoją debiutancką płytę. Nic dziwnego, że cierpliwość Michała Wiśniewskiego (nie mylić z pewnym wokalistą o różowych włosach) i jego czwórki kompanów, została wystawiona na próbę. Ale do żadnej awantury nie doszło, bo oto wreszcie na początku września album ujrzał światło dzienne. „Koniec Konfliktów”, czas na chwilę refleksji, dużo rockowego zacięcia i porządne gitarowe riffy.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.565

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję