O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Za niebieskimi drzwiami" – W krainie dziecięcej wyobraźni - Recenzje filmów

„Za niebieskimi drzwiami” to polski film fantasy, który jeszcze przed wejściem na ekrany kin został okrzyknięty przez media rodzimym odpowiednikiem popularnych „Opowieści z Narnii”. Obie produkcje są bowiem adaptacjami książek dla najmłodszych, zawierają element charakterystyczny w postaci bajkowego świata, a także opierają się na przeżyciach i doświadczeniach nikogo innego, jak dzieci. Czyżbyśmy doczekali się stającego na wysokim poziomie obrazu fantasy made in Poland? Zainteresowanych odpowiedzią na zadane pytanie zapraszam do lektury poniższego tekstu.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (3083 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
5 830
Czas czytania:
6 926 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (3083 pkt)
Dodano:
2065 dni temu

Data dodania:
2016-11-07 10:08:45

Nazywasz się Łukasz i jesteś cieszącym się swoim życiem, młodym chłopakiem, który pewnego ranka zrywa się z łóżka podekscytowany wspólnymi wakacjami z ukochaną mamusią. Twoja długo oczekiwana podróż z rodzicielką to prawdziwa sielanka, a przynajmniej do pewnego momentu… Nagle przed oczami przemykają Ci dziwne obrazy, oślepiające światło i ubrane w biało-zielone fartuchy postacie… Gdy w końcu odzyskujesz przytomność, czujesz ogromny ból w nodze, a dochodzące do Twoich uszów słowa nie mogą przebić się przez solidną barierę stworzoną przez Ciebie w świadomości… Mimo to w końcu musisz spojrzeć prawdzie prosto w oczy.

 

Zacznijmy od tego, co z pewnością najbardziej wszystkich interesuje w przypadku omawianej produkcji – jej wizytówki, czyli efektów specjalnych. Oprawia audiowizualna, jak na polskie warunki i budżet obrazu, jest więcej niż zadowalająca. Wykorzystanie standardowych technik (maski, kostiumy, scenografia) wraz z technologią oferowaną przez komputery zaowocowało wyraźnie kontrastującymi ze sobą światami. Z jednej strony mamy do czynienia ze starym, nieco mrocznym domostwem oraz znanymi nam bardzo dobrze obrazami polskich kamienic, bloków oraz dróg, a z drugiej baśniowym światem mieniącym się przeróżnymi odcieniami barw – przepięknym z zewnątrz, lecz skrywającym mroczną tajemnicę wewnątrz – pozornie wymarłe miasto z przerażającym lokatorem. Na uwagę tutaj zasługuje kreacja głównego antagonisty obrazu. Krwawiec przywodzi na myśl rodzimą wersję Sami- Wiecie-Kogo, lecz znacznie bardziej stonowaną, mniej histeryczną i bardziej tajemniczą. Zatem, mimo iż czasem można zauważyć sztuczność zastosowanych efektów specjalnych, to zdecydowanie widowiskowy obraz fantasy, pełen magii, której trudno się oprzeć.

 

Koniecznie należy wspomnieć też o dobrej pracy kamerzysty i zdjęciach Witolda Płóciennika, dzięki którym omawiany film nabiera specyficznej atmosfery. Wystarczy zwrócić uwagę na ukazanie posiadłości prowadzonej przez ciotkę Agatę, kiedy to kamera podąża za Łukaszem, przedstawiając widzom wspomniany przybytek. W parze z rewelacyjnymi zdjęciami idzie nie mniej udana muzyka, w dużym stopniu wpływająca na określony odbiór danych scen. Zatem podkład dźwiękowy potrafi zaintrygować i zaciekawić, wzruszyć, a także wzbudzić uczucie niepokoju lub dobrze przestraszyć.  

 

Paradoksalnie, to nie bajkowy świat i efekty specjalne niespotykane w polskim kinie świadczą o sile omawianej produkcji. Jej piękno i potencjał zawarty jest w historii i niebanalnym przekazie. Mimo iż snuta przez scenarzystów opowieść wydaje się niekiedy kalką, co prawda bardzo udaną, lecz pozostająca jedynie starannie wykonaną kopią znanych nam motywów i schematów, to potrafi zaskoczyć, chwycić za serce i skłonić do refleksji. Jestem niezwykle dumny z twórców, którzy tworząc bajeczny świat, nie zapomnieli o ważniejszym elemencie każdego obrazu – poruszającej i niegłupiej historii. Co w niej takiego wzruszającego i zaskakującego? Świat ukazanymi oczami dziecka; rzeczywistość przefiltrowana przez wrażliwość kilkunastoletniego, uczuciowego chłopaka o bogatej osobowości. Widz obserwuje zatem wydarzenia z perspektywy małoletniego Łukasza, co niewątpliwie powinno spodobać się dzieciom, które są docelowym odbiorcą rzeczonego filmu – pozwoli im się łatwiej odnaleźć w produkcji i zżyć z jej głównym bohaterem. Jednak nie ulegajcie złudzeniom, w obrazie zostały ukryte też ciekawe spostrzeżenie dla dorosłych, wystarczy zajrzeć za kotarę baśniowości, aby je samemu dojrzeć. Scenarzyści więc ukazują nam bliską więź Łukasza z mamą, osamotnienie i wyobcowanie bohatera w zupełnie nowym, nieznanym mu miejscu, chęć, a nawet potrzebę zdobycia przyjaciół, akceptacji czy w końcu próbę idealizacji nieobecnego taty (problem związany z wychowywaniem się bez ojca, brak męskiego wzorca). Sprytnie zbudowana opowieść, pomimo użycia schematów, naprawdę wciąga i wzrusza, ponieważ wylewające się z ekranu emocje wydają się bardzo przekonujące – szczególnie poruszeni będę widzowie posiadający równie ciepłą i bliską relację z własnymi pociechami. Warto tutaj dodać, że najmocniejszym elementem historii jest jej zakończenie, przewrotne, w przeciwieństwie do reszty filmu, zupełnie nieprzewidywalne. Twórcy zagrali mi na nosie, ponieważ nie spodziewałem się takiego rozwiązania przygody Łukasza – łzy same napływają tutaj do oczu, po prostu znakomita robota.

 

Aktorsko jest dobrze. Pochwalić z pewnością należy Ewę Błaszczyk, która jako oschła ciotka Agata wypada wiarygodnie. Odgrywana przez nią postać prowadzi w pewnym momencie film, dodając mu niezbędnej dynamiki, a co za tym idzie, popychając zdecydowanie fabułę do przodu. Poza tym jest jedną z ciekawszych bohaterek obrazu i nie sposób jej nie polubić, mimo odpychającego usposobienia. Jednakże ciężar obrazu spoczywa na barkach Dominika Kowalczyka – debiutanta w branży filmowej, który podołał swojemu zadaniu zaskakujące dobrze. Chłopak gra bez presji, jest naturalny i przekonujący. To uroczy bohater, który bez trudu zdobędzie sympatię małoletniej widowni. Przeciwieństwem Łukasza jest demoniczny Krwawiec, w którego rolę wciela się Michał Żebrowski. Chociaż za odbiór postaci odpowiadają przede wszystkim efekty wizualne, to sprawna gra głosem przez rzeczonego aktora pomaga w kreowaniu tajemniczej i złowieszczej aury bohatera. Na dalszym planie znajduje się rewelacyjny Adam Ferency i trójka do bólu schematycznych, stanowiących w zasadzie wypełnienie całości, dzieciaków – Sara Ługowska (Monia), Oskar Wojciechowski (Zgryz) i Jakub Gawarecki (Pchełka).

 

Za niebieskimi drzwiami” to śmiałe przedsięwzięcie Polaków, ukazujące, że potrafimy stworzyć całkiem przyzwoity film fantasy, z niegłupią fabułą i ładnymi dla oka efektami specjalnymi. Do światowego poziomu jeszcze nieco brakuje, ale nie ma też powodu do wstydu. Zatem Polacy nie gęsi, swoje „Opowieści z Narnii” również mają. Film polecam przede wszystkim rodzinom, możecie się na nim bowiem zarówno wzruszyć, jak i przestraszyć, a na dokładkę po seansie wytłumaczyć dziecku parę ważnych spraw. Produkcja z pewności dostarczy kilku tematów do polemiki z waszymi pociechami.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Za niebieskimi drzwiami" – W krainie dziecięcej wyobraźni

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Aragorn88
2065 dni temu

No wreszcie coś polskiego, naszego i fajnego dla dzieci! Bo od czasów "Tajemnicy Sagali" i "Magicznego drzewa" nie było ciekawego filmu dla młodego widza. Więcej takich obrazów powinno powstawać. Sam pamiętam. jakie wrażenie zrobił na mnie i jak wpłynął na moją wyobraźnię "Przyjaciel wesołego diabła" z lat 80.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

Odwiedzin: 240

Autor: bartoszkeprowskiCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Piękny Wrocław i niesamowite Skalne Miasto! - Ciekawe miejsca

Wrocław to jedno z najpiękniejszych polskich, jedynych w swoim rodzaju, miast, o czym mogłem się niedawno przekonać, spacerując po jego malowniczych uliczkach. Już dworzec potrafi ująć swoim wykonaniem. Przypomina bowiem z zewnątrz bardziej średniowieczny zabytek niż budynek codziennego użytku. Do tego atrakcyjność Wrocławia potęguje możliwość wybrania się do magicznego Skalnego Miasta położonego niedalekiej polskiej granicy, u naszych czeskich sąsiadów. W sezonie wiosennym i letnim dostaniemy się tam pociągiem Kolei Dolnośląskich. Mam nadzieję, że dzięki moim zdjęciom poczujecie czar wrocławskich krasnali oraz urok niezwykłego Skalnego Miasta!

 -

"Raya i ostatni smok" – Przebaczenie, zaufanie i wiara! - Recenzje filmów

Jestem ogromnym zwolennikiem animacji. Szczególnie Disneya, zarówno tych klasycznych, jak i nowoczesnych. Nie da się ukryć, iż wspomniana wytwórnia potrafi tworzyć piękne animacje z bogatym światem oraz mądrym przesłaniem. Ponadto często zwalają z nóg pod względem audiowizualnym. Mająca premierę na początku lipca „Raya i ostatni smok” to kolejna pozycja na miarę „Krainy Lodu”, „Zaplątanych” czy „Zwierzogrodu”. Ogromnie pomysłowa, stworzono z pasją i zachwycająca pełnokrwistymi bohaterami.

 -

"Luca" – Czy syreny śnią o pasących się rybkach? - Recenzje filmów

Studio Pixar nie przestaje zadziwiać. Ich kolejna animowana propozycja cieszy oko i daje ogrom radości. Mowa tu oczywiście o filmie „Luca”, którego bohaterem jest przesympatyczny chłopak. Nieco naiwny, troszkę bojaźliwy, ale o wielkim sercu i jeszcze większych marzeniach. Dacie się ponieść z falami morskiej opowieści, gdzie syren niczym Arielka wychodzi z wody naprzeciw swojemu losowi? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco na zadanie pytanie, to trafiliście we właściwe miejsce.

 -

"Cruella" – Aby być niezastąpionym, zawsze trzeba być odmiennym - Recenzje filmów

Cruella? A któż to taki? Serio, tak dawno oglądałem „101 dalmatyńczyków”, że musiałem sobie najpierw odświeżyć bajkę, aby w pełni zrozumieć, do jakiej postaci nawiązuje opublikowany zwiastun film i skąd zrobił się wokół niego taki przeogromny szum. Szczerze? Sam pomysł nie za bardzo przypadł mi do gustu. O ile w przypadku „Czarownicy” idea ukazania złoczyńcy z zupełnie innej strony zdała egzamin, o tyle byłem przekonany, że „Cruella” okaże się niewypałem. Skąd takie negatywne podejście? Wieloletnie doświadczenie.

 -

Odwiedzin: 1645

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Mitchellowie kontra maszyny" – Virtual vs real life - Recenzje filmów

Macie mnie. Mimo iż jestem ogromnym miłośnikiem wytwórni Disney, to jej najnowsze twory wcale nie są czymś niepowtarzalnym, co zapadałoby w pamięć i do czego chciałoby się wracać. Jeszcze kilka lat temu fabryka snów znana z Myszki Miki i Kaczora Donalda deklasowała konkurencje. Obecnie jest z tym różnie. Oczywiście, animacje te wciąż trzymają bardzo dobry poziom, jednak czegoś im brakuje… może oryginalności i świeżości? Z opowieścią o pewnej rodzince Mitchellów, czyli wspólnym dziecku Columbia Pictures, Sony Pictures Animation oraz Lord Miller („Spider-Man: Uniwersum”) jest inaczej!

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 5830

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Za niebieskimi drzwiami" – W krainie dziecięcej wyobraźni - Recenzje filmów

„Za niebieskimi drzwiami” to polski film fantasy, który jeszcze przed wejściem na ekrany kin został okrzyknięty przez media rodzimym odpowiednikiem popularnych „Opowieści z Narnii”. Obie produkcje są bowiem adaptacjami książek dla najmłodszych, zawierają element charakterystyczny w postaci bajkowego świata, a także opierają się na przeżyciach i doświadczeniach nikogo innego, jak dzieci. Czyżbyśmy doczekali się stającego na wysokim poziomie obrazu fantasy made in Poland? Zainteresowanych odpowiedzią na zadane pytanie zapraszam do lektury poniższego tekstu.

 -

"Daredevil: sezon 3" – Dorwać Fiska! - Seriale

Silne jest uniwersum Marvela powiadam Wam. Ponad 20 pełnometrażowych filmów. Miliardy zarobionych dolarów. Miliony fanów. Mniejsza lub większa przychylność amerykańskich krytyków (patrz „Czarna Pantera”). A co z małym ekranem i światem telewizji? Czy tam też jest miejsce na ciekawe i widowiskowe opowieści o herosach w lateksowych kostiumach? Jak udowodniła w 2015 roku platforma Netflix jak najbardziej tak. Wtedy bowiem światło dzienne (choć zdałoby się raczej rzec nocne) ujrzał mroczny serial o Diable z Hell’s Kitchen.

 -

"Łowca czarownic" – Grzechy przeszłości - Recenzje filmów

„Łowca czarownic” nie jest dokładnie tym obrazem, który obiecywali nam twórcy w zapowiedziach. Ze zwiastunów i wywiadów mogliśmy się spodziewać imponującego widowiska z intrygującymi bohaterami oraz rozbudowaną opowieścią. Przecież wprowadzenie do czasów współczesnych elementów charakterystycznych dla kina fantasy, czyli magii i czarownic, a ponadto osadzenie akcji filmu w dwóch różnych epokach, musiało poskutkować, co najmniej oryginalną i pomysłową produkcją. Nie do końca.

 -

Co "Czuje" Ruby Run? - Muzyczne Style

Niedawno w sieci pojawił się live session Ruby Run do piosenki pt. „Czuję. To najbardziej i najdłużej oczekiwany przez fanów artystki singiel. Dlaczego? Bo Ruby nagrała go z Emkaixem, czyli chłopakiem świetnie rozumiejącym styl R’N’B. Dzięki temu kawałek ma dobre tempo i energetyczny vibe. Refren wpada w ucho. Powoduje, że się bujamy i jeszcze lepiej korespondujemy z ciekawym tekstem. O czym jest ten utwór i czego metaforą jest czarny kot?

 -

VLOG: "Mecz wspomnień" – Jordan i animki grają w kosza! - Artykuły o filmach

„Kosmiczny mecz” to amerykański film komediowy wyreżyserowany przez Joego Pytkę. Mający swoją premierę w 1996 roku produkcja łączyła technikę animacji komputerowej z grą prawdziwych aktorów. Wystąpili w niej lubiane postacie ze „Zwariowanych melodii” („Looney Tunes” z Królikiem Bugsem na czele) oraz słynny, mega utalentowany koszykarz Michael Jordan. Co jeszcze wiadomo na temat tego dzieła? Dlaczego okazało się sukcesem? Topper Harley opowiada o tym „Meczu wspomnień” w swoim pierwszym mikro-vlogu. Warto posłuchać, obejrzeć i zagrać powtórnie w kosza! Tym bardziej że to – zgodnie z wieloma opiniami – lepszy film niż „Kosmiczny mecz: Nowa era” z 2021 roku.

Nowości

 -

O.Y.S wraca ze zdwojoną mocą! Wznieca ogień, wzywa deszcz! - Zespoły i Artyści

Uwaga ludzie! Ukazał się jej najnowszy singiel Patrycji Orzeszyńskiej, który powstał we współpracy z BRAINFREEZEREM. Wszystkie „ZNAKI” wskazują, że te muzyczne kolaboracje nie przejdą bez echa, tym bardziej że O.Y.S powraca z podwójną premierą.

 -

"Elvis" – "Jeśli nie możesz czegoś powiedzieć, zaśpiewaj to!" - Recenzje filmów

Baz Luhrmann przyzwyczaił nas do tego, że o ile częstotliwość wypuszczania swoich filmów ma dosyć niską – średnio co jakieś 6/7 lat – o tyle, jak już pokaże konkretne dzieło, to jest ono dopracowane pod każdym względem. „Romeo i Julia” i „Moulin Rouge” to chyba najgłośniejsze i najbardziej charakterystyczne obrazy tego reżysera. Teraz, po 7 latach od zaprezentowania ostatniego filmu, jakim był „Wielki Gatsby”, zaszczycił nas historią legendarnego Elvisa Presleya. Nie, to nie jest typowy biopic. No, może po części, ale jakże warto go zobaczyć!

 -

Kobieto mieszadło mi przynieś, czyli na stacji benzynowej - Prywatne - Mój Blog

Mężczyzno, jeśli poczujesz się urażony to przepraszam. To nie o Tobie, tylko o całej reszcie. Ty jesteś z pewnością inny. Ty jesteś porządny i poukładany, ty szanujesz swoją kobietę w odróżnieniu od całej reszty.

 -

Odwiedzin: 102

Autor: adminKultura

Karolina Lizer i Jej Folk Orkiestra z nowym materiałem na koncercie w Węgorzewie! - Kultura

1 lipca 2022 roku w Węgorzewie Karolina Lizer zaprezentuje premierowe utwory, zapowiadające jej nachodzący album. Wspomagać ją będzie Folk Orkiestra. Koncert odbędzie się na Placu Wolności o godz. 21:00. Co, jako jeden z patronów medialnych, wiemy o artystce i utalentowanych wspaniałych muzykach, którzy z nią współpracują?

 -

"Królowa" – Loretta światełkiem w tunelu! - Seriale

Polski serial Netflixa o drag queen dostępny dla widzów z całego świata, a w tytułowej roli Andrzej Seweryn – jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia. Przecież to brzmi tak intrygująco, że aż trudno w to uwierzyć. A jednak! O ile Seweryn prezentował się na zdjęciach promocyjnych niezwykle przekonująco (na ekranie na szczęście również), to już sama „Królowa”, która pod koniec czerwca dumnie weszła na wspomnianą platformę, okazała się produkcją średniej jakości, żeby nie powiedzieć poniżej oczekiwań. Lecz nie oznacza to, iż mamy tylko powody do wstydu. To serial jednocześnie niedobry i dobry, a o jego ocenie zadecyduje osobiste doświadczenie oraz wrażliwość.

 -

UNDERCOVER FESTIVAL – nowe muzyczne show dla fanów legendarnej muzyki! - Festiwale muzyczne

Kiedy Kuba Wojewódzki na Instagramie dodał filmik, na którym „występuje” jako członek The Rolling Stones obok Micka Jaggera i Keitha Richardsa, Internet prawie „eksplodował”, a ludzie oszaleli. Jednak po wyciszenie emocji i zapętleniu owego materiału kilka razy, okazało się, że to jakieś podejrzane jest. I faktycznie! Kuba zareklamował bowiem w ten sposób wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju wydarzenie na festiwalowej mapie Polski, podczas którego na jednej scenie wystąpią najlepsze… tribute bands na świecie, a więc zespoły niesamowicie podobne zarówno pod względem wokalu, jak i charakteryzacji oraz choreografii scenicznej do tych największych gwiazd rocka! Mowa o UNDERCOVER FESTIVAL. Jego pierwsza edycja odbędzie się 13 i 14 sierpnia w sercu Warszawy w Parku przy Zamku Ujazdowskim. Koniecznie sprawdźcie, co jeszcze wiadomo na temat tej imprezy.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 240

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Jurassic Park: Dominion" – Pogrzeb Tyranozaura - Recenzje filmów

Po obejrzeniu zwiastuna trzeciej części „Jurassic World” w mojej głowie narodziła się obawa i zadałem sobie pytanie – „czyżby znowu pokazali najlepsze sceny i zaprezentowali streszczenie całego filmu?”. Niestety tak. Ale nie to jest najgorsze. Obietnica, że ma to być epickie zwieńczenie w duchu kina nowej przygody uleciała wysoko do stratosfery, a na ziemi odbył się marsz żałobny. Oto bowiem „Dominion” okazał się generycznym i pozbawionym magii oraz napięcia letnim blockbusterem, w którym nie działa prawie nic, łącznie z reżyserią.

 -

Odwiedzin: 183

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Top Gun: Maverick" – Pasja, bijące serce, żołądek w gardle! - Recenzje filmów

Niechaj biją się w pierś ci, którzy nie wierzyli, że po 35 latach podchodzący pod sześćdziesiątkę Tom Cruise da radę. Że pokaże klasę. I da widzom taki prezent, że nic, tylko kłaniać się w pas albo zadzierać dumnie i wysoko głowę, patrząc się w niebo. Bo „Top Gun: Maverick” to film, w którym ego gwiazdora rozsadza ekran. Ale to dobrze. Inaczej nie trzymałbym się krawędzi fotela i nie miałbym łzy w oku, mimo że – co zaskakujące – nie jestem fanem oryginału z 1986 roku!

 -

"365 dni: Ten dzień" – Fantazje Blanki Lipińskiej vol. 2 - Recenzje filmów

„Ten dzień” nastąpił. Ci umarli, którzy powstali, aby umrzeć przy okazji pierwszej części „365 dni”, tym razem wybrali golfa z samym Szatanem niż z Massimo i Laurą. Cóż po raz kolejny okazuje się, że niektórzy mają ciekawsze zajęcia niż oglądanie filmopodobnych tworów i to na kacu. Gdzie są brawa? No gdzie? Dobra, sam je sobie bije. Okazało się również, że znalazłem całkiem niezły sposób na zażegnanie skutków nocy poprzedniej. Uwierzcie (jeśli jeszcze nie widzieliście, a wydaje mi się, że pół wszechświata jest już po wszystkim) ból głowy, suchoty, poczucie bezsilności to najmniejsze problemy świata przy starciu z erotycznymi fantazjami Blanki Lipińskiej na srebrnym ekranie Netflixa.

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 1824

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.479

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję