O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Za niebieskimi drzwiami" – W krainie dziecięcej wyobraźni - Recenzje filmów

„Za niebieskimi drzwiami” to polski film fantasy, który jeszcze przed wejściem na ekrany kin został okrzyknięty przez media rodzimym odpowiednikiem popularnych „Opowieści z Narnii”. Obie produkcje są bowiem adaptacjami książek dla najmłodszych, zawierają element charakterystyczny w postaci bajkowego świata, a także opierają się na przeżyciach i doświadczeniach nikogo innego, jak dzieci. Czyżbyśmy doczekali się stającego na wysokim poziomie obrazu fantasy made in Poland? Zainteresowanych odpowiedzią na zadane pytanie zapraszam do lektury poniższego tekstu.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (3266 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
6 881
Czas czytania:
8 077 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (3266 pkt)
Dodano:
2749 dni temu

Data dodania:
2016-11-07 10:08:45

Nazywasz się Łukasz i jesteś cieszącym się swoim życiem, młodym chłopakiem, który pewnego ranka zrywa się z łóżka podekscytowany wspólnymi wakacjami z ukochaną mamusią. Twoja długo oczekiwana podróż z rodzicielką to prawdziwa sielanka, a przynajmniej do pewnego momentu… Nagle przed oczami przemykają Ci dziwne obrazy, oślepiające światło i ubrane w biało-zielone fartuchy postacie… Gdy w końcu odzyskujesz przytomność, czujesz ogromny ból w nodze, a dochodzące do Twoich uszów słowa nie mogą przebić się przez solidną barierę stworzoną przez Ciebie w świadomości… Mimo to w końcu musisz spojrzeć prawdzie prosto w oczy.

 

Zacznijmy od tego, co z pewnością najbardziej wszystkich interesuje w przypadku omawianej produkcji – jej wizytówki, czyli efektów specjalnych. Oprawia audiowizualna, jak na polskie warunki i budżet obrazu, jest więcej niż zadowalająca. Wykorzystanie standardowych technik (maski, kostiumy, scenografia) wraz z technologią oferowaną przez komputery zaowocowało wyraźnie kontrastującymi ze sobą światami. Z jednej strony mamy do czynienia ze starym, nieco mrocznym domostwem oraz znanymi nam bardzo dobrze obrazami polskich kamienic, bloków oraz dróg, a z drugiej baśniowym światem mieniącym się przeróżnymi odcieniami barw – przepięknym z zewnątrz, lecz skrywającym mroczną tajemnicę wewnątrz – pozornie wymarłe miasto z przerażającym lokatorem. Na uwagę tutaj zasługuje kreacja głównego antagonisty obrazu. Krwawiec przywodzi na myśl rodzimą wersję Sami- Wiecie-Kogo, lecz znacznie bardziej stonowaną, mniej histeryczną i bardziej tajemniczą. Zatem, mimo iż czasem można zauważyć sztuczność zastosowanych efektów specjalnych, to zdecydowanie widowiskowy obraz fantasy, pełen magii, której trudno się oprzeć.

 

Koniecznie należy wspomnieć też o dobrej pracy kamerzysty i zdjęciach Witolda Płóciennika, dzięki którym omawiany film nabiera specyficznej atmosfery. Wystarczy zwrócić uwagę na ukazanie posiadłości prowadzonej przez ciotkę Agatę, kiedy to kamera podąża za Łukaszem, przedstawiając widzom wspomniany przybytek. W parze z rewelacyjnymi zdjęciami idzie nie mniej udana muzyka, w dużym stopniu wpływająca na określony odbiór danych scen. Zatem podkład dźwiękowy potrafi zaintrygować i zaciekawić, wzruszyć, a także wzbudzić uczucie niepokoju lub dobrze przestraszyć.  

 

Paradoksalnie, to nie bajkowy świat i efekty specjalne niespotykane w polskim kinie świadczą o sile omawianej produkcji. Jej piękno i potencjał zawarty jest w historii i niebanalnym przekazie. Mimo iż snuta przez scenarzystów opowieść wydaje się niekiedy kalką, co prawda bardzo udaną, lecz pozostająca jedynie starannie wykonaną kopią znanych nam motywów i schematów, to potrafi zaskoczyć, chwycić za serce i skłonić do refleksji. Jestem niezwykle dumny z twórców, którzy tworząc bajeczny świat, nie zapomnieli o ważniejszym elemencie każdego obrazu – poruszającej i niegłupiej historii. Co w niej takiego wzruszającego i zaskakującego? Świat ukazanymi oczami dziecka; rzeczywistość przefiltrowana przez wrażliwość kilkunastoletniego, uczuciowego chłopaka o bogatej osobowości. Widz obserwuje zatem wydarzenia z perspektywy małoletniego Łukasza, co niewątpliwie powinno spodobać się dzieciom, które są docelowym odbiorcą rzeczonego filmu – pozwoli im się łatwiej odnaleźć w produkcji i zżyć z jej głównym bohaterem. Jednak nie ulegajcie złudzeniom, w obrazie zostały ukryte też ciekawe spostrzeżenie dla dorosłych, wystarczy zajrzeć za kotarę baśniowości, aby je samemu dojrzeć. Scenarzyści więc ukazują nam bliską więź Łukasza z mamą, osamotnienie i wyobcowanie bohatera w zupełnie nowym, nieznanym mu miejscu, chęć, a nawet potrzebę zdobycia przyjaciół, akceptacji czy w końcu próbę idealizacji nieobecnego taty (problem związany z wychowywaniem się bez ojca, brak męskiego wzorca). Sprytnie zbudowana opowieść, pomimo użycia schematów, naprawdę wciąga i wzrusza, ponieważ wylewające się z ekranu emocje wydają się bardzo przekonujące – szczególnie poruszeni będę widzowie posiadający równie ciepłą i bliską relację z własnymi pociechami. Warto tutaj dodać, że najmocniejszym elementem historii jest jej zakończenie, przewrotne, w przeciwieństwie do reszty filmu, zupełnie nieprzewidywalne. Twórcy zagrali mi na nosie, ponieważ nie spodziewałem się takiego rozwiązania przygody Łukasza – łzy same napływają tutaj do oczu, po prostu znakomita robota.

 

Aktorsko jest dobrze. Pochwalić z pewnością należy Ewę Błaszczyk, która jako oschła ciotka Agata wypada wiarygodnie. Odgrywana przez nią postać prowadzi w pewnym momencie film, dodając mu niezbędnej dynamiki, a co za tym idzie, popychając zdecydowanie fabułę do przodu. Poza tym jest jedną z ciekawszych bohaterek obrazu i nie sposób jej nie polubić, mimo odpychającego usposobienia. Jednakże ciężar obrazu spoczywa na barkach Dominika Kowalczyka – debiutanta w branży filmowej, który podołał swojemu zadaniu zaskakujące dobrze. Chłopak gra bez presji, jest naturalny i przekonujący. To uroczy bohater, który bez trudu zdobędzie sympatię małoletniej widowni. Przeciwieństwem Łukasza jest demoniczny Krwawiec, w którego rolę wciela się Michał Żebrowski. Chociaż za odbiór postaci odpowiadają przede wszystkim efekty wizualne, to sprawna gra głosem przez rzeczonego aktora pomaga w kreowaniu tajemniczej i złowieszczej aury bohatera. Na dalszym planie znajduje się rewelacyjny Adam Ferency i trójka do bólu schematycznych, stanowiących w zasadzie wypełnienie całości, dzieciaków – Sara Ługowska (Monia), Oskar Wojciechowski (Zgryz) i Jakub Gawarecki (Pchełka).

 

Za niebieskimi drzwiami” to śmiałe przedsięwzięcie Polaków, ukazujące, że potrafimy stworzyć całkiem przyzwoity film fantasy, z niegłupią fabułą i ładnymi dla oka efektami specjalnymi. Do światowego poziomu jeszcze nieco brakuje, ale nie ma też powodu do wstydu. Zatem Polacy nie gęsi, swoje „Opowieści z Narnii” również mają. Film polecam przede wszystkim rodzinom, możecie się na nim bowiem zarówno wzruszyć, jak i przestraszyć, a na dokładkę po seansie wytłumaczyć dziecku parę ważnych spraw. Produkcja z pewności dostarczy kilku tematów do polemiki z waszymi pociechami.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Za niebieskimi drzwiami" – W krainie dziecięcej wyobraźni

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Aragorn88
2749 dni temu

No wreszcie coś polskiego, naszego i fajnego dla dzieci! Bo od czasów "Tajemnicy Sagali" i "Magicznego drzewa" nie było ciekawego filmu dla młodego widza. Więcej takich obrazów powinno powstawać. Sam pamiętam. jakie wrażenie zrobił na mnie i jak wpłynął na moją wyobraźnię "Przyjaciel wesołego diabła" z lat 80.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

"Belle" – Piękna historia przemocy - Recenzje filmów

Gdybyś poznał czyjąś tajemnicę. Dostał możliwość zadecydowania o czymś losie. Co byś zrobił? Naraziłbyś swoje imię dla dobra tej osoby, a może zapomniał o całej sytuacji? Rzadko kiedy po obejrzeniu zwiastuna czuję, iż konkretną produkcję wręcz muszę obejrzeć. Tak było w przypadku tajemniczej animacji „Belle”. Zwiastuny przedstawiały przepiękną postać i zapowiadały porywającą historię. Skuszony zapowiedzią ruszyłem na seans i… nie żałuje ani chwili spędzonej z Belle. Tę randkę zapamiętam na długo. Było w niej coś magicznego, pouczającego i wzruszającego. To kolejna perełka z Kraju Kwitnącej Wiśni, która jest obowiązkową pozycją dla każdego szanującego się fana animacji.

 -

Odwiedzin: 581

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 2

"Super Mario Bros. Film" – Gdzie Księżniczka nie może, tam hydraulika z grzybem pośle! - Recenzje filmów

"Super Mario Bros. Film" to przykład, że można zrobić udaną ekranizację gry wideo, która nie tylko zaspokoi oczekiwania fanów pierwowzoru, lecz również przypadnie do gustu nieobeznanej z tematem widowni. Dlaczego zatem to właśnie Nintendo może się pochwalić wspomnianym powyżej wyczynem i z politowaniem spojrzeć w stronę pozostawionej daleko w tyle konkurencji? Otóż japoński gigant doskonale wiedział, w jaki sposób przekuć swoją wieloletnią serię o małym, wąsatym hydrauliku w pełną pasji oraz licznych odniesień do pierwowzoru animację, godną tytułu najlepszej adaptacji gry wideo.

 -

Odwiedzin: 741

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Suzume" – Taka Piękna katastrofa - Recenzje filmów

Nowe dzieło Makoto Shinkai to kolejna kinematograficzna perełka. Reżyser ma bowiem smykałkę do snucia angażujących historii wzbogaconych elementami fantasy oraz przepiękną stroną audiowizualną. Wszak nie od dziś wiadomo, że japońskie animacje cechują się zdecydowanie dojrzalszą, bardziej emocjonującą oraz pouczającą opowieścią niż obecne dzieła ogromnie popularnej fabryki Myszki Miki. Żałuję tylko, iż pomimo niewątpliwego sukcesu w Kraju Kwitnącej Wiśni, na zachodzie nie zyskują uzasadnionego rozgłosu. Nie wspominając o Polsce. Nie dawno mogliśmy gościć w kinach niezwykle wzruszającą „Belle”. Zakochałem się w bohaterce, jak i jej perypetiach, bez reszty. Byłem skłonny wówczas powiedzieć, iż żadna inna animacja nie wywrze już na mnie takiego samego wrażenia. Byłem w błędzie. „Suzume” od twórcy „Twojego imienia”, to jak dotąd najlepszy film tego roku i wcale nie przeszkadza mu w tym fakt, iż dla niektórych kinomanów będzie zwyczajną animacją.

 -

Odwiedzin: 1251

Autor: bartoszkeprowskiCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Piękny Wrocław i niesamowite Skalne Miasto! - Ciekawe miejsca

Wrocław to jedno z najpiękniejszych polskich, jedynych w swoim rodzaju, miast, o czym mogłem się niedawno przekonać, spacerując po jego malowniczych uliczkach. Już dworzec potrafi ująć swoim wykonaniem. Przypomina bowiem z zewnątrz bardziej średniowieczny zabytek niż budynek codziennego użytku. Do tego atrakcyjność Wrocławia potęguje możliwość wybrania się do magicznego Skalnego Miasta położonego niedalekiej polskiej granicy, u naszych czeskich sąsiadów. W sezonie wiosennym i letnim dostaniemy się tam pociągiem Kolei Dolnośląskich. Mam nadzieję, że dzięki moim zdjęciom poczujecie czar wrocławskich krasnali oraz urok niezwykłego Skalnego Miasta!

"Raya i ostatni smok" – Przebaczenie, zaufanie i wiara! - Recenzje filmów

Jestem ogromnym zwolennikiem animacji. Szczególnie Disneya, zarówno tych klasycznych, jak i nowoczesnych. Nie da się ukryć, iż wspomniana wytwórnia potrafi tworzyć piękne animacje z bogatym światem oraz mądrym przesłaniem. Ponadto często zwalają z nóg pod względem audiowizualnym. Mająca premierę na początku lipca „Raya i ostatni smok” to kolejna pozycja na miarę „Krainy Lodu”, „Zaplątanych” czy „Zwierzogrodu”. Ogromnie pomysłowa, stworzono z pasją i zachwycająca pełnokrwistymi bohaterami.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 271

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

"Nowa Majka Jeżowska". Ciocia Aga podbija serca małych słuchaczy! - Zespoły i Artyści

Ciocia Aga to bezapelacyjnie fenomen na rynku piosenki dziecięcej! Bezwarunkowo kocha dzieci i muzykę, a owocem tej miłości są piosenki, których ilość na dziś wystarczy na trzy albumy długogrające. Po udanym debiucie telewizyjnym z utworem „Kolorowe święta” w DD TVN media okrzyknęły ją ... „nową Majką Jeżowską”. Kanał Cioci Agi na YouTube w krótkim czasie uzyskał blisko 40 tys. subskrypcji, a każdy singiel to dziesiątki i setki tysięcy odtworzeń. Właśnie ukazał się najnowszy singiel tej nietuzinkowej artystki zatytułowany „Ciocia Aga”.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 6881

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Za niebieskimi drzwiami" – W krainie dziecięcej wyobraźni - Recenzje filmów

„Za niebieskimi drzwiami” to polski film fantasy, który jeszcze przed wejściem na ekrany kin został okrzyknięty przez media rodzimym odpowiednikiem popularnych „Opowieści z Narnii”. Obie produkcje są bowiem adaptacjami książek dla najmłodszych, zawierają element charakterystyczny w postaci bajkowego świata, a także opierają się na przeżyciach i doświadczeniach nikogo innego, jak dzieci. Czyżbyśmy doczekali się stającego na wysokim poziomie obrazu fantasy made in Poland? Zainteresowanych odpowiedzią na zadane pytanie zapraszam do lektury poniższego tekstu.

Anielka idzie przez "Miasto" i wręcza muzyczny skarb! - Zespoły i Artyści

Latem 2021 roku pewna młoda artystka o jakże ciepłym głosie podbiła serca publiczności i słuchaczy debiutanckim singlem pt. „Sen”. Już w tamtym utworze pokazała swoją wrażliwość i lekkość w pisaniu słów oraz komponowaniu dźwięków. Wiosna 2022 to dla Anielki, bo o niej mowa, kolejny piękny rozdział w księdze o nazwie: Kariera, Pasja i Emocje. 2 maja wokalista wydała bowiem trzeci singiel. „Miasto”, podobnie jak „Sen” czy „PS Jestem” także zaskakuje dojrzałością muzyczną. Ponownie refleksja kroczy pod rękę z melancholią oraz ważnym przekazem.

Legendarny Keith Flint i jego szalony świat muzyki rave - Zespoły i Artyści

Lider słynnego zespołu The Prodigy został znaleziony martwy w swoim domu w Dunmow w hrabstwie Essex. Ten dzień – poniedziałek 4 marca 2019 roku był prawdziwym szokiem dla jego wiernych fanów, a kolejne informacje zadały jeszcze większy cios. Keith Flint popełnił bowiem samobójstwo w wieku 49 lat!

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 2 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Druga część obszernego artykułu na temat starożytnego Egiptu, Wielkiej Piramidy i jej tajemnic. To bezpośrednia kontynuacja poprzedniego tekstu. Gotowi na odkrywanie i rozwiązywanie zagadek sprzed tysięcy lat? Zapraszam więc na pustynię w Gizie.

 -

Odwiedzin: 6532

Autor: pjLudzie kina

Tomasz Kot – filmowy "Tygrys" z Legnicy - Ludzie kina

Ten wysoki (niemal 2 metry!) mężczyzna to artysta stricte teatralny, który popularność osiągnął po trafieniu do telewizji, grając w sitcomie „Niania”. Wydawać się mogło wówczas, że „przypięta etykietka” komika zostanie z nim na zawsze. Jednak zaskoczył i widzów, i krytyków. Wcielając się w 2005 roku w Ryśka Riedla – wokalistę zespołu Dżem, był skazany na sukces, skazany na bluesa. Tym debiutem na wielkim ekranie sprawił, że świat kina stanął przed nim otworem.

Nowości

"Po drugiej stronie…" - Autorzy/pisarze

„Wolał patrzeć na drugą stronę Wisły, gdzie za wapiennym wzgórzem raz na raz pokazywało się coś wysokiego i czarnego”. – Bolesław Prus, "Antek".

Fanfilm na pustyni, czyli klimatyczny "Mad Max: Hope and Glory"! - Artykuły o filmach

Z filmami nakręconymi przez fanów za grosze bywa różnie. Mowa oczywiście o samej jakości – zdjęciach, grze aktorskiej czy scenariuszu. Jedno jest za to pewne, wszystkie łączy wielkie bijące serce pasjonatów – miłość do danego uniwersum albo bohatera. Było to już widać w polskiej produkcji o Wiedźminie, czyli „Pół wieku poezji później”. Podobnie jest przy „Hope and Glory” od Brightstone Pictures. Tutaj też zadziałał mniej lub bardziej każdy element. W oczekiwaniu na kolejne części sagi George’a Millera, w tym „Furiosę”, warto obejrzeć ten dostępny na YouTube fanfilm. Twórcom udało się bowiem zachować klimat postapo z kinowych widowisk o Mad Maxie i zgrabnie połączyć znane tropy. Inspirowali się przecież nie tylko wysokooktanowym „Fury Road”, ale także „Wojownikiem szos” i grą z 2015 roku od Avalanche Studios.

"Kobieta (nie)wyzwolona" - Prywatne - Mój Blog

„Strażniczka domowego ogniska, kapłanka, kura domowa…” któż nie zna tych jakże poetyckich określeń kobiety zajmującej się domem. I choć wydawać by się mogło, że odeszły już do lamusa, to wciąż tkwią w podświadomości zbiorowej milionów Polek i Polaków niczym cierń.

Maryjka mówi "dobranoc", ale to dopiero początek! - Zespoły i Artyści

„Maryjka”, czyli Marika Bocewicz, zaprezentowała swój pierwszy, solowy projekt kobiecy. Działa on na zasadzie kontrastu. Łączy go delikatność z psychodelią, miłość z lękiem. To ogólnie jeden wielki „bezwstyd”. A zatem dziękujemy, i „dobranoc”!

"Reniferek" – „Zawse bendziemy razem” - Seriale

„On kłamie, oni też kłamią. Przedstawili to jako prawdziwą historię, podobnie jak on, ale tak nie jest. To rażąca nieprawda” – powiedziała stalkerka, będąca pierwowzorem postaci w serialu pt. „Reniferek”. Nie dziwią te słowa, wszak Netflix zgadza się na ubarwianie każdego scenariusza, by zwiększyć oglądalność. Ale czy to złe w tym przypadku? Niekoniecznie, bo Richardowi Gaddowi udało się w siedmiu krótkich odcinkach opowiedzieć o swoim życiu w sposób tak dramatyczny, dojrzały i kreatywny, że tę hiperbolę można mu wybaczyć.

 -

Odwiedzin: 179

Autor: pjFestiwale muzyczne

Komentarze: 2

O zwycięstwie Szwajcarii na Eurowizji 2024. Czy zachwyt jest uzasadniony? - Festiwale muzyczne

„Pozwól mi posmakować nizin i wyżyn. Pozwól mi poczuć ten palący strach. Ta historia jest moją prawdą”. Śpiewa Nemo – reprezentant Szwajcarii. No i pięknie – bo tekst osobisty, historia bliska dla wielu osób niebinarnych mierzących się z życiem codziennym, słowa motywujące do działania, dające dużo pozytywnej energii. Ale czy na pewno „The Code” to najlepsza piosenka?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 1096

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Diuna: Część druga" – Woda życia, religia zniszczenia - Recenzje filmów

„Mając władzę nad przyprawą, masz władzę na wszystkimi” – zniekształcony, brzmiący złowieszczo głos oznajmia takową prawdę na tle czarnego tła, a mi już po całym ciele „przebiegają mrówki”. Jestem wręcz obezwładniony, zahipnotyzowany. A przecież to nawet nie pierwsza scena. Później jest jeszcze lepiej/gorzej. Jakie tam później, tak jest przez 80% seansu, niemal do napisów końcowych. Oni (czyt. krytycy mający zaszczyt uczestniczyć w pokazie prasowym) nie kłamali. „Diuna: Część druga” to film monumentalny (kto napisze fatalny, ten niechaj zostanie strawiony przez czerwia). Atakujący wszystkie zmysły. Piękny. Na poziomie audiowizualnym rzecz jasna, bo z warstwą scenariuszową bywa różnie… Są jednak aktorzy, którzy windują tę opowieść do granic kosmosu.

 -

Odwiedzin: 448

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Kos" – Gdzie generał, co chłopa szanował? O tu! - Recenzje filmów

„Pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile” – przekonywał głośno Tadeusz Kościuszko. Pewni twórcy wzięli sobie drugą część tego cytatu mocno do serca. Jako pierwsi zdecydowali się zrealizować w Polsce film o wielkim bohaterze narodowym bez grama martyrologii, za to z wyraźnymi inspiracjami kinem Quentina Tarantino. Czy aby owa sztuka ich nie przerosła? Jaki jest „Kos”?

 -

Odwiedzin: 568

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Godzilla Minus One" – Uciekać czy się pokłonić? - Recenzje filmów

Mówili: idź do kina na „Napoleona”. Nie posłuchałem. Zamiast cesarza Francji, wybrałem króla potworów. W niedalekiej przyszłości nadejdzie jeszcze sposobność, aby w dłuższej, 4-godzinnej wersji zmierzyć się z wielkością i kontrowersyjnością Bonapartego, i ostatecznie ocenić jakość filmu i aktorski popis (?) J. Phoenixa. Tymczasem na arenę wchodzi On – Godzilla. W 37 obrazie z ze słynnej japońskiej serii wygląda tak przerażająco i jednocześnie dostojnie, że nic tylko bić brawa albo strzelać z największych dział (cel: zabicie bestii lub oddanie hołdu). „Godzilla Minus One” to bowiem produkcja za skromne 15 mln dolarów, która zawstydza hollywoodzkie blockbustery o tej samej legendzie i ikonie japońskiej kultury. Widowisko kameralne, gdzie ważniejszy jest czynnik ludzki i metafora powojennych traum.

 -

Odwiedzin: 790

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Chłopi" – Wsi anielska, wsi diabelska - Recenzje filmów

„Cepelia, w której maczała swoje paluchy Sztuczna Inteligencja, malując każdą scenę w męczące oczy barwy”. Mniej więcej to sądzi o nowej adaptacji „Chłopów” Władysław Reymonta pewien znany krytyk filmowy. Powinien on uderzyć się w pierś i obejrzeć tę animację raz jeszcze. Tak, to ludowe rękodzieło, ale o dużej wartości artystycznej – choć bliskie książkowym opisom, to jednak na swój sposób uwspółcześnione, pozbawione kurzu osiadłego na dawnej księdze. Gdy kilka lat temu ponad 100 malarzy zabrało się do skrupulatnej pracy z pędzlem w dłoniach, to jeszcze nikt nie wiedział, że AI aż tak rozwinie się w roku 2023. Można zapytać po co? Czyż nie lepiej, aby powstał „zwykły” film fabularny bez tej otoczki? Nie, bo taki już nakręcono, a owa forma tylko dodała magii i innej, niepokojącej namacalności.

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2024 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.596

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję