O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Mad Max: Na drodze gniewu" – Pustynne wysokooktanowe szaleństwo - Recenzje filmów

To nie mogło się nie udać. Lata przygotowań i realizacji. Ten sam reżyser. Wielomilionowy budżet. Kolejna część serii „Mad Max” to nie arcydzieło kina akcji, ale i tak bije na głowę komercyjną konkurencję na przestrzeni minionej dekady. Adrenalina i energia przy równoczesnym szacunku dla klasyki z Gibsonem – to tylko kilka z długiej listy zalet. Warto było czekać, powiadam Wam.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (4930 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 849
Czas czytania:
3 470 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (4930 pkt)
Dodano:
1460 dni temu

Data dodania:
2015-05-24 13:53:44

Nie wszyscy wierzyli w George’a Millera, który ostatnio celował w target rodzinny, kręcąc familijne obrazy – od „Babe – świnki w mieście” po „Happy Feet: Tupot małych stóp”. Co prawda ta druga produkcja zdobyła Oscara za najlepszy film animowany 2006 roku, ale i tak powrót do korzeni, czyli jednoczesny sequel i reboot jego najsłynniejszego dzieła stanowił dla sceptyków wielką niewiadomą i obawę, że niemłody przecież Miller nie da rady i kolokwialnie mówiąc, odwali fuszerkę. Tymczasem opinie krytyków chwilę po światowej premierze wprawiły w osłupienie! „Mad Maxa: Na drodze gniewu” zgodnym chórem okrzyknięto objawieniem gatunku.

 

Przechodząc do sedna. Treść nie zalicza się do skomplikowanych. To prawda. Zapomnijcie też o powolnej, wprowadzającej ekspozycji. Max Rockatansky (Tom Hardy) – były glina, obecnie samotny, dręczony przez demony przeszłości mężczyzna, trafia w niewolę Wiecznego Joe (grający też w pierwszym „Mad Maxie” Hugh Keays-Byrne), dość przerażającego, ale i przerysowanego watażki, który trzyma łapy na pożądanym skarbie, „złocie tego okrutnego świata” – wodzie i ropie. W wyniku splotu wydarzeń – zdrady Imperator Furiosy (Charlize Theron), tytułowemu bohaterowi, który miał posłużyć jako dawca krwi, udaje się oswobodzić z kajdan. Jednoręka Furiosa ucieka ciężarówką i zabiera równie wartościowy ładunek – nałożnice Wiecznego. Rozjuszony tyran zwołuje oddziały Trepów i rusza w pościg. Bez pomocy Maxa łatwo nie będzie.

 

I tyle o prostej, szczątkowej fabule. Minus? Nie, gdy weźmie się pod uwagę, iż esencją trylogii „Mad Max” („Na drodze gniewu” przypomina „Wojownika szos”) i podobnych, późniejszych naśladowców jest coś innego, a mianowicie klimat. Reżyser nie zapominając o nim, już w pierwszych minutach wrzuca tutaj widza w wir szalonej jazdy bez trzymanki przez Wasteland – postnuklearne tereny Australii. Wyliczone co do joty, dwie godziny wypchano niemalże po brzegi akcją. W filmie iskrzy. W każdej minucie, w każdej sekundzie czuć napięcie i emocje. Tempo jest zabójcze, momentami aż za bardzo. Australijski twórca na szczęście wie, kiedy przystopować, a kiedy nacisnąć gaz do dechy. Mogą, choć nie muszą, irytować przyspieszone, podkręcone do maksimum ujęcia w scenach walk i pustynnym rajdzie, ale ten zabieg ciekawie kontrastuje ze spokojnymi, refleksyjnymi partiami opowieści. Filmowi dobrze także zrobiła kategoria R (narzekano na jej brak w „Pod kopułą gromu”). Dzięki temu na ekranie jest ostro, brutalnie, piach aż chrzęści między zębami (i bohaterom i widzom), a w żyłach zamiast krwi, zaczyna płynąć wysokooktanowe paliwo.

 

„Mad Max: Na drodze gniewu” to rozpędzona brudna maszyna, w której wszystkie śrubki i trybiki pasują do siebie jak puzzle. I chyba tylko garstce osób będzie przeszkadzała dziura w zardzewiałej metalowej karoserii. Co jakiś czas bowiem wkradają się groteskowe, czy nawet kampowe ozdobniki, jak choćby facet z buchającą płomieniami gitarą. To znak, że filmu nie powinno się brać całkiem na serio, a przeciwnie: rozkoszować totalną rozwałką w rytm raz mocnych, elektronicznych kompozycji pana o pseudonimie Junkie XL (fantastyczny utwór pt. „Brother In Arms” i jego dopasowanie do konkretnej sceny – piękne!), a innym razem symfonicznych partii Giuseppe Verdiego. Rozmach, setki statystów, realna kaskaderka, mały udział komputera i kadry Johna Seale’a (laureata Oscara za zdjęcia do „Angielskiego pacjenta”) wyglądające, jakby wycięto je ze steampunkowego komiksu – oto przepis na wskrzeszenie gatunkowego kina w starym, dobrym stylu.

 

Zastępujący Mela Gibsona, Brytyjczyk Tom Hardy nie ma w sobie tyle magnetyzmu, mimo to sprawdza się w roli Szalonego Maxa. Kreuje tę postać po swojemu. Niejednoznaczny, tajemniczy, odzywa się rzadko (nauka dialogów była przyjemnością). Początkowo ratuje własną skórę, ale losy współtowarzyszek nie będą mu obojętne. Hardy’ego przyćmiewa wygolona na łyso Charlize Theron. Jej nieugięta, wierząca w powodzenie misji i lepsze jutro Furiosa jest jedną z najlepszych filmowych heroin. Godna konkurentka pań Ripley i Connor. „Na drodze gniewu” to produkcja, gdzie wyraźnie zaznaczony jest pierwiastek feministyczny. Tyle odważnych i walecznych kobiet w jednym filmie (w obsadzie znajdują się m.in. córka Lenny’ego Kravitza i wnuczka Elvisa Presleya) dawno nie doświadczyliśmy. Dodajmy do nich epizodycznych, zapadających w pamięć przywódców gangu, osiłka Rictusa i przechodzącego przemianę bladego Nuxa (świetny Nicholas Hoult, którego znacie m.in. z „Jacka pogromcy olbrzymów”), a otrzymamy mieszankę wybuchową!

 

Mój znajomy, który skusił się na seans, mimo że nie przepada za dawnym „Mad Maxem”, filmami akcji i klimatami postapokaliptycznymi wyszedł z kina co najmniej zadowolony. To dowód, że mamy do czynienia z czymś więcej niż kolejnym hollywoodzkim blockbusterem! Czy stanie się kultowy? Wiele wskazuje, że tak. Nie zarabia kroci jak ekranizacje Marvela, ale fundamenty pod nową serię zostały wylane. Teraz pozostaje czekać na już zapowiedzianą kontynuację.  

 

Ocena: 9/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Oficjalny krótki clip z filmu z utworem „Brother In Arms”:

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Recenzja ta została również opublikowana na portalu Filmweb.pl, gdzie autor posiada profil o nicku Aragorn88.

Galeria zdjęć - "Mad Max: Na drodze gniewu" – Pustynne wysokooktanowe szaleństwo

Temat / Nick:

Treść komentarza:

4 (14)

Kinomaniak
1457 dni temu

Zgadzam się z recenzją. Film świetny. Też oceniam 9 na 10. Polecam. Totalny odlot i wariactwo z niezwykłym klimatem.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 23

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 102

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 196

Polecamy podobne artykuły

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 1447 dni temu

liczba odwiedzin: 2978

autor:pj(3211 pkt)

utworzony: 665 dni temu

liczba odwiedzin: 2102

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 667 dni temu

liczba odwiedzin: 1020

autor:pj(3211 pkt)

utworzony: 1655 dni temu

liczba odwiedzin: 1751

autor:Filmaniak01(588 pkt)

utworzony: 446 dni temu

liczba odwiedzin: 870

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 1805 dni temu

liczba odwiedzin: 12618

autor:bartoszkeprowski(1882 pkt)

utworzony: 1586 dni temu

liczba odwiedzin: 2177

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2486 dni temu

liczba odwiedzin: 5264

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 929 dni temu

liczba odwiedzin: 2254

autor:pj(3211 pkt)

utworzony: 925 dni temu

liczba odwiedzin: 1839

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1670 dni temu

liczba odwiedzin: 5025

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 660 dni temu

liczba odwiedzin: 613

Teraz czytane artykuły

"Mad Max: Na drodze gniewu" – Pustynne wysokooktanowe szaleństwo - Recenzje filmów

To nie mogło się nie udać. Lata przygotowań i realizacji. Ten sam reżyser. Wielomilionowy budżet. Kolejna część serii „Mad Max” to nie arcydzieło kina akcji, ale i tak bije na głowę komercyjną konkurencję na przestrzeni minionej dekady. Adrenalina i energia przy równoczesnym szacunku dla klasyki z Gibsonem – to tylko kilka z długiej listy zalet. Warto było czekać, powiadam Wam.

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

Przepowiednie końca świata - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Do Dnia Sądu - 21.12.2012 pozostało niewiele chwil. Czy jesteście gotowi? Mam nadzieję, że kupiliście reklamowany w Rosji zestaw: mydło, wódkę, sznurek, zapałki, świecę i puszkę sardynek. Pamiętajcie: przezorny zawsze ubezpieczony

Wywiad z Łukaszem Kulakiem – badaczem tajemnic świata i wszechświata - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Przedstawiamy sylwetkę Łukasza Kulaka. Internauci, którzy często zaglądają na portal Altao.pl i klikają na zakładkę Niewiarygodne, niewyjaśnione, niesamowite oraz Ciekawostki mogli zapoznać się z artykułami jego autorstwa. Ten młody pasjonat wszelakich tematów z pogranicza nauki niedawno napisał książkę pt. „Zatajona prawda”. Prowadzi też blog: „Tajemnice Ziemi, Życia i Kosmosu”.

"Sex Education" – Gdy nastoletnie hormony buzują - Seriale

Netlflix nie próżnuje. Robi seriale dla różnych grup docelowych. I robi to naprawdę dobrze. Można by w tym miejscu wymienić wiele tytułów, ale skupić należy się tylko na dwóch. Są to: brytyjski „The End of he F***ing World” i animowane, kontrowersyjne„Big Mouth”. Dlaczego akurat te? Ano dlatego, że recenzowana przeze mnie 8-odcinkowa produkcja „Sex Education” jest wypadkową tamtych. Łączą je nieśmiały, wyobcowany bohater; specyficzny humor, oraz przełamywanie tematów tabu.

"South Park: Kijek Prawdy" – Kontrowersja niekontrolowana - Recenzje gier

Większość gier, które były adaptacjami zarówno filmów, jak i seriali nie spotkała się z pozytywnymi opiniami. Również działało to w drugą stronę. Wiele tytułów, m.in. "Alone In the Dark", "BloodRayne" czy "Postal” nie było dobrze odbieranych (niejaki jegomość Uwe Boll miał na to duży wpływ). Wracając natomiast do gier, w ostatnim czasie jedynie seria "Batman: Arkham" była w stanie utrzymać poziom, bo już niedawne "Rambo: The Video Game" ocierało się o dno. Jak na tym tle wygląda adaptacja serialu "Miasteczko South Park" ? Fani mogą odetchnąć z ulgą. Jest dobrze.

Odwiedzin: 177678

Autor: PaMDom i ogród

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

"Deadpool 2" – Każdy przyjemniaczek zasługuje na rodzinę - Recenzje filmów

Deadpool to idealny kumpel. Nigdy nie kłamie. Zawsze wszystko mówi prosto z mostu. Zdoła nas ochronić przed każdym zagrożeniem. Ma fajnych przyjaciół. Potrafi się bić (oczywiście w naszej obronie). Ma „sztosowy” kostium. Wyznaje zasadę „sprawiedliwości musi stać się zadość”. Można z nim pożartować w każdej sprawie. A w dodatku posługuje się pięknym słownictwem…

Odwiedzin: 10990

Autor: aragorn136Seriale

4 sezony "Skam" – Uniwersalne problemy norweskich licealistów - Seriale

„Skam” to obyczajowy, realistyczny, norweski serial składający się z czterech sezonów, z których każdy ma po dziesięć lub maksymalnie dwanaście krótkich odcinków. Pokazywany w telewizji i internecie od 2015 do 2017 roku (ostatni epizod wyświetlono w czerwcu) stał się popkulturowym fenomenem na skalę światową. Zaintrygowany tym faktem, wreszcie znajdując chwilę czasu, na własnej skórze postanowiłem sprawdzić, czy mnie, już ponad 30-letniego widza, życie i problemy nastoletnich bohaterów też zainteresują, i czy pochlebne opinie o jakości serialu są słuszne. I już na początku niniejszego tekstu mogę śmiało zakomunikować, że tak!

"Doom" – posmak old schoolu - Recenzje gier

Seria „Doom” znana jest chyba każdemu miłośnikowi gier komputerowych, nawet jeżeli jakimś cudem nigdy nie miał styczności z żadną produkcją sygnowaną charakterystycznym logo. Po „Doomie³”, będącym swego rodzaju restartem serii, przez wiele lat było cicho. Co prawda w międzyczasie doczekaliśmy się rozszerzenia, filmu kinowego i „Doom RPG”, fani czekali jednak na kolejną odsłonę z prawdziwego zdarzenia. Ta rodziła się w bólach przez kilka lat – w pewnym momencie deweloperzy skasowali to, co zrobili, stwierdzając, że nie jest wystarczająco doomowate, i zaczęli od początku. Po dwunastu latach w końcu doczekaliśmy się czwartej odsłony serii, będącej pełnoprawnym rebootem.

Odwiedzin: 1087

Autor: pjTradycje

Dzień Babci i Dziadka, czyli szczególny czas bliskości, szacunku i miłości - Tradycje

Są takie dwa piękne dni w roku, o których nie tyle warto, co trzeba pamiętać. Mowa o 21 i 22 stycznia. Wtedy swoje święto obchodzą polskie babcie i dziadkowie, którzy są równie ważni, jak rodzice. Wychowują nas od najmłodszych lat oraz przekazują niezbędną wiedzę, rozpieszczają i czytają bajki, przytulają i kochają bezgraniczną miłością. Oddajmy im więc należny hołd, za to, że zawsze są i byli w pobliżu.

Odwiedzin: 8709

Autor: PaMCzłowiek

Pieniądze leżą na ulicy – artyści uliczni - Człowiek

Pieniądze leżą na ulicy, wystarczy się pochylić. Zobaczcie jak ludzie zarabiają na chleb. Jak odkryli w sobie talent i wykorzystują umiejętności na ulicy by zarobić pieniądze.

Czym jest DNA? - Genetyka i Biologia

DNA – kwas deoksyrybonukleinowy – jest nośnikiem informacji genetycznej i warunkuje poprzez konkretnie zapisane informacje nasz wygląd zewnętrzny, podatność na dane choroby, kolor włosów, skóry i wiele innych cech fizycznych ludzi.

Odwiedzin: 233

Autor: pjLudzie kina

Mahershala Ali – oscarowy maratończyk z zaraźliwym uśmiechem - Ludzie kina

Choć nie ma na swoim koncie wielu ról, to dziś jest gwiazdorem. Mahershala Ali – bo nim mowa – chyba nie spodziewał się na początku swojej kariery, że osiągnie to, co jego czarnoskóry kolega po fachu Denzel Washington. Zdobycie dwóch Oscarów zaledwie w przeciągu dwóch lat za najlepsze drugoplanowe role męskie – toż to wyczyn porównywalny do osiągnięć najbardziej wysportowanych olimpijczyków. Co takiego – poza czarującym uśmiechem – ma ten aktor, że hipnotyzuje widza i krytyków filmowych?

Odwiedzin: 745

Autor: pjLudzie kina

Zmarł utalentowany kompozytor Johann Johannsson. Miał zaledwie 48 lat - Ludzie kina

W „Nowym początku” sprawił, że bliskie spotkanie z kosmitami było jednocześnie mistyczne i przerażające, a w „Sicario” wejście do świata narkotykowego kartelu przekroczeniem piekielnych wrót. Z kolei w „Teorii wszystkiego” odmalował życie sparaliżowanego fizyka Stephena Hawkinga w optymistycznych barwach. W „Blade Runner 2049” w ostatniej chwili zastąpił go Hans Zimmer. Wielu kinomanów marzyło, aby stworzył soundtrack do kolejnej „Diuny”. Niestety, to się nie uda. Kompozytor odszedł nagle 9 lutego w swoim mieszkaniu w Berlinie.

Odwiedzin: 26355

Autor: PaMCzłowiek

Jakie zawody będą potrzebne w przyszłości? - Człowiek

Wielu absolwentów szkół średnich zadaje sobie pytanie: jaki zawód wybrać, by w przyszłości znaleźć wymarzoną pracę? Przedstawimy porady i prognozy jakimi możemy kierować się dziś, by lepiej zaplanować własną przyszłość.

Łza wampira, czyli o samotności łowcy - Artykuły o filmach

Uliczka oświetlana chłodną poświatą księżyca, chwiejnie migoczące światła latarń, poza zasięgiem których chyłkiem przemyka postać w pelerynie. Omdlewająca w uścisku ofiara, biała szyja, błysk kłów i przytłaczająca cisza, mącona jedynie przez zachłanne chłeptanie… Kalka wielokrotnie powielana, gotycki sztafaż wielokrotnie używany i wykorzystywany w dziesiątkach lepszych i gorszych produkcji oraz postać budząca skrajne emocje.

Teotihuacán – miasto stworzone przez „kosmitów”? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kultury starożytnych ludów zamieszkujących dawniej naszą planetę od zawsze stanowią tajemnicę – w większym lub mniejszym stopniu. Jedną z największych zagadek świata stanowi miasto Teotihuacan. Bardzo prawdopodobnym jest, iż przy wznoszeniu tego ośrodka miejskiego ingerowali przybysze z kosmosu.

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 23

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 102

autor:admin(5582 pkt)

utworzony: 4 dni temu

liczba odwiedzin: 122

autor:PaM(614 pkt)

utworzony: 2192 dni temu

liczba odwiedzin: 13750

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 102

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 10 dni temu

liczba odwiedzin: 196

autor:Surgeon(600 pkt)

utworzony: 23 dni temu

liczba odwiedzin: 232

autor:aragorn136(4930 pkt)

utworzony: 59 dni temu

liczba odwiedzin: 504

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.356

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję