O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Mad Max: Na drodze gniewu" – Pustynne wysokooktanowe szaleństwo - Recenzje filmów

To nie mogło się nie udać. Lata przygotowań i realizacji. Ten sam reżyser. Wielomilionowy budżet. Kolejna część serii „Mad Max” to nie arcydzieło kina akcji, ale i tak bije na głowę komercyjną konkurencję na przestrzeni minionej dekady. Adrenalina i energia przy równoczesnym szacunku dla klasyki z Gibsonem – to tylko kilka z długiej listy zalet. Warto było czekać, powiadam Wam.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (4241 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 666
Czas czytania:
3 261 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (4241 pkt)
Dodano:
1337 dni temu

Data dodania:
2015-05-24 13:53:44

Nie wszyscy wierzyli w George’a Millera, który ostatnio celował w target rodzinny, kręcąc familijne obrazy – od „Babe – świnki w mieście” po „Happy Feet: Tupot małych stóp”. Co prawda ta druga produkcja zdobyła Oscara za najlepszy film animowany 2006 roku, ale i tak powrót do korzeni, czyli jednoczesny sequel i reboot jego najsłynniejszego dzieła stanowił dla sceptyków wielką niewiadomą i obawę, że niemłody przecież Miller nie da rady i kolokwialnie mówiąc, odwali fuszerkę. Tymczasem opinie krytyków chwilę po światowej premierze wprawiły w osłupienie! „Mad Maxa: Na drodze gniewu” zgodnym chórem okrzyknięto objawieniem gatunku.

 

Przechodząc do sedna. Treść nie zalicza się do skomplikowanych. To prawda. Zapomnijcie też o powolnej, wprowadzającej ekspozycji. Max Rockatansky (Tom Hardy) – były glina, obecnie samotny, dręczony przez demony przeszłości mężczyzna, trafia w niewolę Wiecznego Joe (grający też w pierwszym „Mad Maxie” Hugh Keays-Byrne), dość przerażającego, ale i przerysowanego watażki, który trzyma łapy na pożądanym skarbie, „złocie tego okrutnego świata” – wodzie i ropie. W wyniku splotu wydarzeń – zdrady Imperator Furiosy (Charlize Theron), tytułowemu bohaterowi, który miał posłużyć jako dawca krwi, udaje się oswobodzić z kajdan. Jednoręka Furiosa ucieka ciężarówką i zabiera równie wartościowy ładunek – nałożnice Wiecznego. Rozjuszony tyran zwołuje oddziały Trepów i rusza w pościg. Bez pomocy Maxa łatwo nie będzie.

 

I tyle o prostej, szczątkowej fabule. Minus? Nie, gdy weźmie się pod uwagę, iż esencją trylogii „Mad Max” („Na drodze gniewu” przypomina „Wojownika szos”) i podobnych, późniejszych naśladowców jest coś innego, a mianowicie klimat. Reżyser nie zapominając o nim, już w pierwszych minutach wrzuca tutaj widza w wir szalonej jazdy bez trzymanki przez Wasteland – postnuklearne tereny Australii. Wyliczone co do joty, dwie godziny wypchano niemalże po brzegi akcją. W filmie iskrzy. W każdej minucie, w każdej sekundzie czuć napięcie i emocje. Tempo jest zabójcze, momentami aż za bardzo. Australijski twórca na szczęście wie, kiedy przystopować, a kiedy nacisnąć gaz do dechy. Mogą, choć nie muszą, irytować przyspieszone, podkręcone do maksimum ujęcia w scenach walk i pustynnym rajdzie, ale ten zabieg ciekawie kontrastuje ze spokojnymi, refleksyjnymi partiami opowieści. Filmowi dobrze także zrobiła kategoria R (narzekano na jej brak w „Pod kopułą gromu”). Dzięki temu na ekranie jest ostro, brutalnie, piach aż chrzęści między zębami (i bohaterom i widzom), a w żyłach zamiast krwi, zaczyna płynąć wysokooktanowe paliwo.

 

„Mad Max: Na drodze gniewu” to rozpędzona brudna maszyna, w której wszystkie śrubki i trybiki pasują do siebie jak puzzle. I chyba tylko garstce osób będzie przeszkadzała dziura w zardzewiałej metalowej karoserii. Co jakiś czas bowiem wkradają się groteskowe, czy nawet kampowe ozdobniki, jak choćby facet z buchającą płomieniami gitarą. To znak, że filmu nie powinno się brać całkiem na serio, a przeciwnie: rozkoszować totalną rozwałką w rytm raz mocnych, elektronicznych kompozycji pana o pseudonimie Junkie XL (fantastyczny utwór pt. „Brother In Arms” i jego dopasowanie do konkretnej sceny – piękne!), a innym razem symfonicznych partii Giuseppe Verdiego. Rozmach, setki statystów, realna kaskaderka, mały udział komputera i kadry Johna Seale’a (laureata Oscara za zdjęcia do „Angielskiego pacjenta”) wyglądające, jakby wycięto je ze steampunkowego komiksu – oto przepis na wskrzeszenie gatunkowego kina w starym, dobrym stylu.

 

Zastępujący Mela Gibsona, Brytyjczyk Tom Hardy nie ma w sobie tyle magnetyzmu, mimo to sprawdza się w roli Szalonego Maxa. Kreuje tę postać po swojemu. Niejednoznaczny, tajemniczy, odzywa się rzadko (nauka dialogów była przyjemnością). Początkowo ratuje własną skórę, ale losy współtowarzyszek nie będą mu obojętne. Hardy’ego przyćmiewa wygolona na łyso Charlize Theron. Jej nieugięta, wierząca w powodzenie misji i lepsze jutro Furiosa jest jedną z najlepszych filmowych heroin. Godna konkurentka pań Ripley i Connor. „Na drodze gniewu” to produkcja, gdzie wyraźnie zaznaczony jest pierwiastek feministyczny. Tyle odważnych i walecznych kobiet w jednym filmie (w obsadzie znajdują się m.in. córka Lenny’ego Kravitza i wnuczka Elvisa Presleya) dawno nie doświadczyliśmy. Dodajmy do nich epizodycznych, zapadających w pamięć przywódców gangu, osiłka Rictusa i przechodzącego przemianę bladego Nuxa (świetny Nicholas Hoult, którego znacie m.in. z „Jacka pogromcy olbrzymów”), a otrzymamy mieszankę wybuchową!

 

Mój znajomy, który skusił się na seans, mimo że nie przepada za dawnym „Mad Maxem”, filmami akcji i klimatami postapokaliptycznymi wyszedł z kina co najmniej zadowolony. To dowód, że mamy do czynienia z czymś więcej niż kolejnym hollywoodzkim blockbusterem! Czy stanie się kultowy? Wiele wskazuje, że tak. Nie zarabia kroci jak ekranizacje Marvela, ale fundamenty pod nową serię zostały wylane. Teraz pozostaje czekać na już zapowiedzianą kontynuację.  

 

Ocena: 9/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Oficjalny krótki clip z filmu z utworem „Brother In Arms”:

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Recenzja ta została również opublikowana na portalu Filmweb.pl, gdzie autor posiada profil o nicku Aragorn88.

Galeria zdjęć - "Mad Max: Na drodze gniewu" – Pustynne wysokooktanowe szaleństwo

Temat / Nick:

Treść komentarza:

4 (14)

Kinomaniak
1334 dni temu

Zgadzam się z recenzją. Film świetny. Też oceniam 9 na 10. Polecam. Totalny odlot i wariactwo z niezwykłym klimatem.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 28

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 32 dni temu

liczba odwiedzin: 215

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 34 dni temu

liczba odwiedzin: 106

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 187 dni temu

liczba odwiedzin: 500

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 78 dni temu

liczba odwiedzin: 179

Polecamy podobne artykuły

autor:bartoszkeprowski(1824 pkt)

utworzony: 1324 dni temu

liczba odwiedzin: 2757

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 542 dni temu

liczba odwiedzin: 1676

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 544 dni temu

liczba odwiedzin: 862

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 1532 dni temu

liczba odwiedzin: 1638

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 323 dni temu

liczba odwiedzin: 687

autor:PaM(594 pkt)

utworzony: 1682 dni temu

liczba odwiedzin: 11849

autor:bartoszkeprowski(1824 pkt)

utworzony: 1463 dni temu

liczba odwiedzin: 2012

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2363 dni temu

liczba odwiedzin: 5017

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 806 dni temu

liczba odwiedzin: 1993

autor:pj(2653 pkt)

utworzony: 802 dni temu

liczba odwiedzin: 1605

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 1547 dni temu

liczba odwiedzin: 4698

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 537 dni temu

liczba odwiedzin: 464

Teraz czytane artykuły

"Mad Max: Na drodze gniewu" – Pustynne wysokooktanowe szaleństwo - Recenzje filmów

To nie mogło się nie udać. Lata przygotowań i realizacji. Ten sam reżyser. Wielomilionowy budżet. Kolejna część serii „Mad Max” to nie arcydzieło kina akcji, ale i tak bije na głowę komercyjną konkurencję na przestrzeni minionej dekady. Adrenalina i energia przy równoczesnym szacunku dla klasyki z Gibsonem – to tylko kilka z długiej listy zalet. Warto było czekać, powiadam Wam.

"W imię..." – Wyobcowanie według Szumowskiej - Recenzje filmów

W Polsce - państwie hermetycznym i piętnującym odmienność powstaje film, który odmienia wizerunek homoseksualistów. A reżyserka, Małgorzata (Małgośka) Szumowska udowadnia, że jest twórcą coraz bardziej dojrzalszym. "W imię…" to najlepsze, jak do tej pory, jej dzieło.

Odwiedzin: 12281

Autor: PaMTechnologie

Czy elektrownie jądrowe są niebezpieczne? - Technologie

Polska od wielu lat próbuje wdrożyć plany budowy elektrowni jądrowej. Często czynnikiem odrzucającym pomysł jest bezpieczeństwo. Czy elektrownia jądrowa może być niebezpieczna? Boimy się tego czego nie znamy – zatem spójrzmy na temat z naukowego punktu widzenia.

Odwiedzin: 167771

Autor: PaMDom i ogród

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

"Pod Mocnym Aniołem" – Wódka – mój przyjaciel, mój wróg - Recenzje filmów

Wojtek Smarzowski jest jak kucharz mieszający chochlą w wielkim kotle, zawierającym najgorsze cechy Polaków. I tak od lat, reżyser pozostaje niezmienny – składniki do potrawy te same: gorzkie, ostre, niełatwe do przełknięcia. Adaptując powieść Pilcha pt. „Pod Mocnym Aniołem” doprawia wszystko sosem o smaku wymiocin i ekskrementów. Dosłownie, bezpośrednio, odważnie podaje na tacy problem alkoholizmu.

Odwiedzin: 936

Autor: pjLudzie kina

Timothée Chalamet – new gold boy of Hollywood - Ludzie kina

Raz na kilka lat za oceanem odkrywane są nowe męskie aktorskie talenty. Wśród dzieciaków takim objawieniem był niedawno Jacob Trembley („Pokój”). A w grupie starszych chłopaków widzów i krytyków zachwyca, nazwany przez koleżankę z planu – młodym Danielem Day-Lewisem sympatyczny „Timmy” Timothée Chalamet. Nominowany do Oscara miał ogromną szansę zostać najmłodszym w historii kina aktorem odbierającym tę prestiżową statuetkę (do tej pory był nim Adrien Brody). Ostatecznie przegrał jednak z Garym Oldmanem. Oto lśniący złoty chłopiec Hollywood!

"Riddick" – Za martwego płacą podwójnie - Recenzje filmów

Galaktyczny, uwielbiany przez widzów i nienawidzony przez łowców nagród, zabijaka Riddick powraca. W trzeciej części filmowej sagi, zdradzony i pozostawiony na obcej, nieprzyjaznej planecie walczy o przetrwanie.

Kim jesteśmy, skąd pochodzimy? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

„Istnieje teoria, że w prehistorycznych czasach Ziemię nawiedzili kosmici”- F.Mulder (D.Duchovny, "Z Archiwum X", „The end”, seria 5.). W dzisiejszych czasach, jeśli ktoś wysuwa teorię dotyczącą istot pozaziemskich, uważany jest za osobę dziwną. Jednak wystarczy poczytać starożytne teksty, by dojść do wniosku, że historia naszej planety nie musi być taka oczywista, jak wmawiają nam naukowe autorytety. Według dawnych mieszkańców Ziemi, człowiek stworzony został przez bogów z nieba ...

Człowiek pochodzi od gadów - Intrygujące

W kręgach akademickich przyjął się pogląd, iż człowiek pochodzi od małp. Jednak gdy skrupulatnie przeanalizujemy poszczególne cechy ludzkiego ciała, okazuje się, że w pewnych przypadkach zdecydowanie bliżej jest nam do gadów.

Rosyjska muzyka ludowa - Gatunki i Style

Rosyjska muzyka rozwijała się dwutorowo - jako obrzędowa muzyka instrumentalna i świecka wokalna (pieśni wojenne w X i XI w., w późniejszym okresie ujmowane w cykle bylin, pieśni dworskie wykonywane przez tzw. bajanów na dworach książęcych) oraz jednogłosowa muzyka cerkiewna (znamiennyj razspiew - nazwa pochodzi od znamion, znaków pisma muzycznego).

Rozmawiamy z Damianem i Wiktorem Ignaczakami o ich zakończonej sukcesem podróży Skrajnie Fiatem 126p - Wolny czas, przygoda

Misja wykonana! Damian i Wiktor Ignaczakowie spełnili swoje marzenie. Szczęśliwie i zgodnie z planem powrócili w połowie lipca do rodzinnego Włocławka. Co ciekawego mieli nam do powiedzenia?

"Nebraska" – Wiara w ludzką szczerość - Recenzje filmów

Wielce ubolewam nad pewnym stanem faktycznym. Otóż są skromne filmy (nawet amerykańskie i nominowane do Oscara), które ze sporym opóźnieniem lub wcale nie są dopuszczane w Polsce do szerokiej dystrybucji. Dzieje się tak przez kwestię oglądalności (czyt. liczby widzów), a co za tym idzie znikomej szansy na zarobek. Jedyna możliwość zapoznania się z nimi (poza - nie zawsze legalnym - odszukaniem w sieci ) to kina studyjne, kluby filmowe i festiwale kina niezależnego. „Nebraska” to kolejny przykład takiej strategii naszych rodzimych dystrybutorów.

"Blair Witch" – Baba Jaga dalej w lesie straszy… - Recenzje filmów

Od razu na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem ogromnym zwolennikiem horrorów. Ponadto dużym podziwem darzę podgatunek found footage, który przez wielu widzów uznawany jest za kino niskobudżetowe i zwyczajnie amatorskie, a co za tym idzie kiczowate. Pozornie może się wydawać, iż nakręcenie filmu zrealizowanego w rzeczonej konwencji to bułka z masłem, jednak twórcy kontynuacji głośnego i kultowego wręcz obrazu grozy zatytułowanego „Blair Witch Project” udowadniają, iż dobra produkcja found footage to coś więcej niż kamera i trzęsące się ręce.

"Mechanik: Konfrontacja" – Szlachetny łysol w aksamitnej koszuli - Recenzje filmów

Jason Statham kolejny raz próbuje szturmem zdobyć kina, lecz tym razem w letniej produkcji akcji z niezniszczalnym i niewybaczającym bohaterem w roli głównej. Brzmi znajomo? A jakże! „Mechanik: Konfrontacja” to idealny pożeracz wolnego czasu, nastawiony na czystą rozrywkę po męczącym dniu pracy.

Z taką energią na Marsa w 30 sekund! - Zespoły i Artyści

Rockowy zespół 30 Seconds To Mars założyli w 1998 roku dwaj bracia: Jared i Shannon Leto. Ten pierwszy jest znanym aktorem, obecnie na topie dzięki doskonałej, nagrodzonej Oscarem roli transseksualisty w filmie „Witaj w klubie”. Ich muzyka jest jak tunel do innego wymiaru, a treści piosenek przekazują nam życiowe mądrości oraz weto w sprawach ludzkich i ogólnoświatowych m.in. hasła: stop wojnie!, dbaj o środowisko naturalne!

Odwiedzin: 3741

Autor: pjLudzie kina

James Cameron - sadysta na planie, czarodziej na ekranie - Ludzie kina

Zapoznacie się z sylwetką słynnego reżysera Titanica. Jak dokonuje rzeczy praktycznie niemożliwych - realizując dwa najbardziej kasowe hity w historii kina? Jakie były początki jego kariery?

Odwiedzin: 264

Autor: adminKultura

3. Przegląd Horrorów FEST MAKABRA w kinach od 26 października! - Kultura

FEST MAKABRA to ogólnopolski przegląd horrorów, prezentujący najciekawsze i najoryginalniejsze dokonania światowego kina grozy ostatniego sezonu. W programie wydarzenia znajdują się mrożące krew w żyłach filmy z różnych stron świata, w zdecydowanej większości pokazywane w Polsce premierowo.

"Złe mamuśki" – Co to u licha, Rosja? Mamuśki w ataku! - Recenzje filmów

Udając się na „Złe mamuśki” do kina, nie miałem wygórowanych wymagań, spodziewając się kolejnej, zarówno zabawnej, jak i żenującej komedii (ze znacznym naciskiem na drugi z zastosowanych epitetów), zrealizowanej w typowym, amerykańskim stylu. Jednakże po seansie nie mogłem wyjść z podziwu dla twórców, którzy zupełnie mnie zaskoczyli, otrzymałem bowiem ciepłą, przyjemną w odbiorze, a także wypełnioną życiowymi i trafnymi refleksjami produkcję, oferującą pełną humoru rozrywkę.

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 28

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 16 dni temu

liczba odwiedzin: 283

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 204 dni temu

liczba odwiedzin: 1099

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 358 dni temu

liczba odwiedzin: 1906

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.280

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję