O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Nienawistna ósemka" – Baba z wozu, koniom lżej, lecz w zajezdni tłoczniej i niebezpieczniej - Recenzje filmów

Quentin Tarantino słynie z tego, iż uwielbia zaskakiwać, a przede wszystkim łamać niemalże wszystkie przyjęte schematy oraz dowolnie przekraczać wyznaczone przez kinematografię granice. W swoim filmowym dorobku posiada wiele kontrowersyjnych i nieszablonowych dzieł, które z biegiem czasu stały się prawdziwymi perełkami i swego rodzaju wzorem do naśladowania przez innych twórców podążających wykreowanym przez niego charakterystycznym stylem.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (1824 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 433
Czas czytania:
1 717 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (1824 pkt)
Dodano:
1098 dni temu

Data dodania:
2016-01-18 19:23:58

Nienawistna ósemka” to już ósma produkcja Quentina Tarantino i jeśli sądzicie, że rzeczony reżyser wypalił się na przestrzeni lat, a co za tym idzie postanowił powielić udane pomysły z przeszłości, o czym może świadczyć pozorne podobieństwo wspomnianego obrazu do wydanego kilka lat wcześniej „Django”, to jesteście w przeogromnym błędzie. Magia i niekonwencjonalny styl twórcy ciągle zachwycają, a omawiany film to typowe tarantinowskie kino w najlepszym wydaniu! 

 

„Nienawistna ósemka” to klasyczny przykład spaghetti westernu, w którym pierwsze skrzypce grają: rewelacyjne aktorstwo, odpowiednio dawkowany czarny humor najwyższej jakości i przepełniona licznymi zwrotami akcji fabuła, która zwiedzie na manowce nawet najzagorzalszych fanów twórczości powyższego pana. Zacznijmy jednak od początku…

 

Produkcja przedstawia losy ósemki pozornie przypadkowych gości, którzy mają (nie)szczęście trafić do zajazdu Minnie, gdzie planują się schronić podczas nieuchronnie zbliżającej się śnieżycy. Zamknięci zatem na kilku dni w małej chatce pośrodku lodowej pustyni, strudzeni goście skazani są na swoje towarzystwo. W skład tej grupy wchodzą: Łowca nagród (Major Marquis Warren), Szubienica (John Ruth), Konfederata (generał Sandy Smithers), Szeryf (Chris Mannix), Meksykanin (Bob), Mały (Oswaldo Mobray), Kowboj (Joe Gage), Pojmana (Daisy Domergue) i … (?). Powyższa zbieranina osobliwych indywiduów to niewątpliwie wybuchowa mieszanka, skrywająca niejedną tajemnicę, a te szybko staną się iskierką niezgody (nikt przecież nie lubi sekretów, szczególnie jeśli chodzi o pieniądze) i przyczyną śmiercionośnych wydarzeń w końcówce filmu.

 

Tak pokrótce przedstawia się fabuła westernowego widowiska Tarantino, która z każdą minutą staje się coraz bardziej absorbująca i zaskakująca. Oczywiście, produkcja potrzebuje czasu na zawiązanie akcji, a w związku z tym niektórzy kinomani będą mogli narzekać na zbytnio rozwleczony wstęp. Mimo to twórca ma tutaj swój cel. Utalentowany reżyser nie śpieszy się zatem z opowiadaniem swojej historii. Początkowo akcja filmu toczy się niemal w ślamazarnym tempie. Quentin Tarantino stopniowo rozwija swoją ponad trzygodzinną opowieść, skupiając się w całości na dokładnym przedstawieniu charakterystyk bohaterów obrazu oraz wytworzeniu odpowiedniej atmosfery i niezbędnego klimatu. Dopiero w momencie, gdy wszyscy zainteresowani (czyt. tytułowa nienawistna ósemka) znajdują się w zajeździe Minnie, film nabiera tempa, a historia zostaje znacząco rozbudowana.

 

Opowieść podzielona jest na kilka rozdziałów – podobnie jak w innych produkcjach Tarantino, czego przykładem mogą być obie części „Kill Billa” – co pozwala rzeczonemu reżyserowi na zastosowanie unikalnych i całkiem interesujących zabiegów filmowych. Twórca wykorzystuje więc inwersję czasową fabuły, przedstawia te same wydarzenia z różnych perspektyw, ukazując dzięki temu nowe okoliczności oraz wyjaśniając pozorne niejasności, a także przeskakuje o kilka minut do przodu w swoim spaghetti westernie, wprowadzając delikatną dezorientację wśród widzów, którą potem niweluje przy wykorzystaniu narratora do streszczenia pominiętych sytuacji (jego funkcję pełni oczywiście niezawodny Quentin Tarantino). Trzeba przyznać, że taki sposób prowadzenia fabuły nie pozwala się nudzić i skutecznie zaskakuje. Tarantino potrafi bowiem skończyć rozdział w niezwykle emocjonującym momencie i cofnąć się o kilka godzin do wydarzeń związanych z pierwszymi bywalcami zajazdu. Po prostu doskonała robota. Warto też dodać, że im bliżej do finału obrazu, tym więcej tajemnic wychodzi na światło dzienne – widzowie poznają zaskakujące przeszłości bohaterów oraz ich prawdziwe tożsamości – fabuła znacznie się komplikuje, a ostateczne rozwiązanie intrygi mocno oddala. Nawet w samej końcówce, gdy wszystkie karty zostały już wyłożone na stół, Tarantino wyciąga ostatniego asa z rękawa, kolejny raz zaskakując swoich fanów.

 

Oczywiście nie mogło zabraknąć w obrazie sporej dawki brutalności i niepoprawnego czarnego humoru. Mimo że krew nie leje się tutaj strumieniami, to niektórzy bohaterowie uczestniczący w patowej sytuacji zaistniałej w chatce stracą z wrażenia swoją głowę – w przenośni i dosłownie. Mieszanie tragizmu z komizmem wychodzi w „Nienawistnej ósemce” spektakularnie. Czarny humor przejawia się w produkcji zarówno w grze słownej, przemyślanych dialogach, zachowaniach bohaterów czy kuriozalnych wręcz zbiegach okoliczności. Tylko Tarantino potrafi uczynić z czyjejś tragedii prawdziwą komedię, która, mimo iż czasem wydaje się zbyt kontrowersyjna, powoduje niekontrolowany wybuch śmiechu. W tym tkwi właśnie magia tego filmu. Reżyser potrafi wyśmiać każdą sytuację i drwić sobie z ważnych dla ludzi wartości i zasad, często balansując na granicy moralności. Co więcej, humor jest naprawdę udany i, mimo iż reżyser ciągle przekracza granice przyzwoitości, to robi to w takim stylu, że nikt z kinomanów nie będzie czuł się zbulwersowany lub w pewien sposób pokrzywdzony jego poziomem.

               

Przeogromnym atutem produkcji są świetnie rozpisane postacie, które podszyte rewelacyjnym aktorstwem na długo zapadają w pamięć kinomanów. Tytułowa nienawistna ósemka to zbiór charakterystycznych osobistości. Każdy z występujących w produkcji aktorów dostaje swoje pięć minut na ekranie, dzięki czemu widzowie mają możliwość zgłębienia przeszłości wszystkich bohaterów. Trudno tutaj wyróżnić, który z nich był najlepszy, ponieważ wybór podyktowany będzie jedynie osobistymi preferencjami kinomanów. Jestem przekonany, że każdy z bohaterów znajdzie swoją grupę zwolenników. Warto tutaj jednak zwrócić uwagę na to, że postacie diametralnie się od siebie różnią. Każdy z nich opisany jest zupełnie innym zestawem unikalnych cech, których połączenie tworzy wyjątkowych protagonistów. To prawdziwi bohaterowie z krwi i kości, co jest już niestety rzadkości we współczesnej kinematografii! Ponadto należy dodać, że powyższy efekt Tarantino uzyskuje poprzez posłużenie się stereotypami i archetypami, które następnie ubarwia, przedstawiając je w krzywym zwierciadle. Rezultat jest imponujący.

 

„Nienawistna ósemka” to kolejny klejnot w koronie niewątpliwego króla kinematografii ostatnich lat. Quentin Tarantino ciągle potrafi zaskakiwać oryginalnymi pomysłami, a jego warsztat reżyserki jest z biegiem lat coraz lepszy. Omawiany film to idealna rozrywka dla każdego widza spragnionego nietuzinkowych, nieszablonowych i niekonwencjonalnych produkcji. Podsumowując, „Nienawistna ósemka” to dobry przykład zabawy kinem, który ukazuje, ile radości i przyjemności można czerpać nie tylko z oglądania, lecz również tworzenia danego filmu.

 

Ocena: 9/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

 

Autor publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17 

Galeria zdjęć - "Nienawistna ósemka" – Baba z wozu, koniom lżej, lecz w zajezdni tłoczniej i niebezpieczniej

Temat / Nick:

Treść komentarza:

6 (8)

Kinomaniak
1097 dni temu

Dla mnie mocne 8/10. Warto by jeszcze dodać, że kompozytorem muzyki jest tu Ennio Morricone, który za muzykę do tegoż filmu otrzymał nominację do Oscara (choć do melodii z westernu "Dobry, zły i brzydki" daleko). Z aktorskiej (częściowo starej gwardii Tarantino) najlepiej wypadają Samuel L. Jackson i Jennifer Jason Leigh (też nominowana do Oscara). Tarantino nadal się bawi kinem, stylem, gatunkiem (kryminał w klimacie Christie), czarnym humorem i krwawą jatką i zadziwia soczystymi dialogami, choć nie ukrywam, że wolałbym ujrzeć coś nowego, nie wkoło ten sam schemat. Oryginalnością było natomiast to, że "Nienawistną ósemkę" kręcił na taśmie 70 mm (jak robiono to w latach 60.). Polecam!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

autor:bartoszkeprowski(1824 pkt)

utworzony: 273 dni temu

liczba odwiedzin: 578

autor:bartoszkeprowski(1824 pkt)

utworzony: 393 dni temu

liczba odwiedzin: 1163

autor:bartoszkeprowski(1824 pkt)

utworzony: 408 dni temu

liczba odwiedzin: 949

Teraz czytane artykuły

"Nienawistna ósemka" – Baba z wozu, koniom lżej, lecz w zajezdni tłoczniej i niebezpieczniej - Recenzje filmów

Quentin Tarantino słynie z tego, iż uwielbia zaskakiwać, a przede wszystkim łamać niemalże wszystkie przyjęte schematy oraz dowolnie przekraczać wyznaczone przez kinematografię granice. W swoim filmowym dorobku posiada wiele kontrowersyjnych i nieszablonowych dzieł, które z biegiem czasu stały się prawdziwymi perełkami i swego rodzaju wzorem do naśladowania przez innych twórców podążających wykreowanym przez niego charakterystycznym stylem.

Odwiedzin: 725

Autor: pjKosmos

Odkryto potężną supegromadę galaktyk – Sarasvati! - Kosmos

Naukowcy z Indyjskiego Międzyuniwersyteckiego Centrum Astronomii i Astrofizyki (IUCAA) odkryli największą do tej pory i najdalej położoną supergromadę. Samo jej istnienie jest dość zaskakujące!

"Szybcy i wściekli 7" – Salud, mi familia - Recenzje filmów

Po czternastu latach od premiery pierwszej części, fani serii w końcu doczekali się "Szybkich i wściekłych 7", których reżyserem został tym razem James Wan ("Piła", "Obecność"). Tak jak i w poprzednich odsłonach perypetii Toretto (Vin Diesel) i jego ekipy, również w siódemce znajdziemy przepych, roznegliżowane kobiety, zapierające dech w piersiach pościgi czy sceny walk.

"Mission: Impossible - Rogue Nation" – Agenci bez granic - Recenzje filmów

Co tu dużo mówić. Piąta już część sensacyjnej serii „Mission: Impossible” to prezent dla dużych chłopców jak znalazł. Ponad pięćdziesięcioletni Tom Cruise im starszy, tym młodszy. Nie zwalnia tempa i nie ma dla niego misji niemożliwych. Jako super tajny agent IMF Ethan Hunt ponownie kopie tyłki złoczyńcom, sam wykonując karkołomne kaskaderskie sceny. I kiedy przymknie się oko na igranie z logiką, to można w nagrodę otrzymać kawał dobrego rozrywkowego kina.

"Syn dwóch matek" – Mały Jasio i Kobiety Anioły - Recenzje książek

Jeśli chcecie się wzruszyć i poznać zawiłe ludzkie losy, a cenicie intrygujące reportaże, to jest pewna wydana przez Trzecią Stronę książka, którą polecam. Mowa o napisanej przez Małgorzatę Karolinę Piekarską i jej nieżyjącego już ojca Macieja Piekarskiego należącej do literatury faktu pozycji pt. „Syn dwóch matek”.

"W samym sercu morza" – "Moby Dick" wg Hollywood - Recenzje filmów

Prawdopodobnie niezwykle odkrywcze stwierdzenie, iż „Moby Dick” jest kamieniem milowym amerykańskiej literatury, ma znamiona truizmu, tym niemniej fakt pozostaje faktem. Opowieść o zabójczej obsesji na punkcie majestatycznego białego wieloryba na stałe wpisała się złotymi zgłoskami w kulturę Stanów Zjednoczonych, stając się obowiązkową lekturą dla każdego czytelnika o koneserskich zakusach. Nic dziwnego, iż Hollywood postanowiło po raz wtóry sięgnąć po frapujący materiał źródłowy, dostarczając widzom wysokobudżetową opowiastkę będącą wariacją na dobrze znany temat.

"Godzilla" – Ryk, który przeszywa na wskroś - Recenzje filmów

Godzilla - słynny Król potworów powrócił. Silny, potężny, dumnie kroczy przed siebie. Jest jak Bóg, którego nic ani nikt jest w stanie powstrzymać. A gdy otworzy pysk, budzi strach i respekt, powodując, że nasze ciało jest całe w dreszczach. Odczuwamy to każdą kostką i mięśniem. Nie wierzycie? Odważnie więc usiądźcie przed kinowym ekranem.

"Interstellar" – Zagubiona droga do odległej galaktyki - Recenzje filmów

Dawno żaden film nie wywołał tak skrajnych opinii, nie otrzymywał tak różnych ocen. Wraz z premierą, a nawet nieco wcześniej, utworzyły się dwa obozy, zarówno widzów, jak i krytyków. Dla jednych fantastyczno-naukowe dziecko Christophera Nolana to porażka roku, inni z kolei będą wszem wobec wieścić, że jest objawieniem gatunku. Znajdą się i neutralni, niewiedzący, jaki wydać werdykt.

"Steve Jobs" – "F*ck You" - Recenzje filmów

Biografia – gatunek, który w czystej i utopijnej teorii powinien być najprostszą i najmniej wymagającą bazą filmowego scenariusza, a w brutalnej rzeczywistości bywa zmorą twórców, odtwórców i przede wszystkim odbiorców, których wyobrażenie o przedstawieniu ekranizowanej postaci, która często jest ważną częścią ich życia, dalece mija się z efektami pracy filmowców. Jak bowiem w umownie przyjętych dwóch godzinach oddać na ekranie sedno tego, kim były najwybitniejsze jednostki i pełen sens ich osiągnięć?

"Thor: Ragnarok" – Jesteś bogiem młotków? - Recenzje filmów

Cały świat zamarł w bezruchu. Marvel Studios wyprodukowało kolejny film, który okazał się hitem! Wszystkim się podoba, każdy krytyk jest zachwycony, a Box Office aż pęka od wpływających do kas biletowych zysków! Cóż za zaskoczenie, nikt się tego nie spodziewał… Zejdźmy na chwilę na ziemię.

"Hobbit: Pustkowie Smauga" – Oddech smoka ponad wszystko - Recenzje filmów

Peter Jackson ma duszę dziecka i konsekwentnie podąża wydeptaną ścieżką. Jego „Hobbit: Pustkowie Smauga” jest dowodem na to, że kino fantasy może konkurować z najlepszymi wysokobudżetowymi hitami. Większość wielbicieli będzie co najmniej zadowolona, jedynie niezmienni puryści prozy Tolkiena zaczną zgrzytać zębami i zapragną rzucić klątwę na reżysera.

"Hardcore Henry" – Pozdrowienia z Moskwy - Recenzje filmów

Zestaw skomplikowanych czynności rzędu przeprowadzania testu sprawności motorycznej pacjenta, podłączania mu brakujących mechanicznych członków do reszty ciała oraz próby nawiązania łączności ze świeżo aktywowanym cyborgiem, ukazane z perspektywy pierwszej osoby i przy akompaniamencie metalicznych dźwięków, to motywy niestanowiące żadnego novum w amerykańskim kinie. Ot, weźmy choćby na tapetę pierwszego „RoboCopa”, w którym to długa sekwencja przedstawiająca dramatyczne wydarzenia z oczu zmasakrowanego Alexa Murphy'ego swego czasu wgniatała widza w fotel.

"Hercules" – Siła i honor - Recenzje filmów

Herkules to najsłynniejszy, legendarny heros opisywany na kartach mitologii greckiej. I choć imię jego brzmi nieco inaczej, to właśnie rzymska wymowa niepodzielnie włada naszą świadomością i popkulturą. Jako syn władcy Olimpu Zeusa i ziemskiej księżniczki Alkmeny, bohater ten posiada nadludzką siłę. Co więcej, to inteligentny strateg, odważny wojownik i niezwyciężony zapaśnik. 25 lipca w polskich kinach pojawia się kolejna wersja jego przygód. W roli głównej mistrz wrestlingu, umięśniony Dwayne „The Rock” Johnson.

"Niemożliwe" – Nadzieja tam, gdzie rządzi śmierć - Recenzje filmów

Na ekranach polskich kin wyświetlany jest dramat produkcji hiszpańskiej pt. "Niemożliwe". Czy warto wybrać się na seans? Czy film zasługuje na wiele nagród? Zachęcam do lektury recenzji.

"Lincoln" – Przed wami prezydent Abraham Lincoln - Recenzje filmów

Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, choć krótka, nie pozbawiona była wzniosłych chwil, krwawych wojen i zdarzeń, które stały się kamieniem milowym, odmieniając jej oblicze. Takim momentem było zniesienie niewolnictwa. W oczekiwaniu na zbliżającą się galę rozdania Oscarów (24 lutego), nieco spóźniona recenzja filmu "Lincoln".

"Zaginiona dziewczyna" – "Niezwykła" Amy - Recenzje filmów

No to się doczekaliśmy. David Fincher powraca po trzech latach do thrillera w iście, jeśli nie olimpijskiej, to bez wątpienia w bardzo solidnej formie i raz jeszcze udowadnia, że w tym gatunku nie ma sobie równych. „Zaginiona dziewczyna” nie jest tak mocno wsiąkającym w nasz umysł filmem, jak „Podziemny krąg”, ale będąc adaptacją uznanej przez „New York Timesa” za bestseller powieści Gillian Flynn, wypada lepiej niż remake „Dziewczyny z tatuażem”.

"Bone Tomahawk" – Jeszcze bardziej Dziki Zachód - Recenzje filmów

Upał, wręcz żar, sucha, spieczona słońcem ziemia, drżący horyzont i grupa jegomościów, konno przemierzająca Dziki Zachód... Przez większość czasu trwania „Bone Tomahawk”, debiutu reżyserskiego S. Craiga Zahlera, towarzyszy nam właśnie taka sceneria. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że opis pasuje do pełnego suspense'u, rasowego westernu (wystarczy spojrzeć na plakat filmu)... I częściowo obraz zalicza się do tego gatunku, lecz gwoździem programu nie są honorowe pojedynki, zemsta za śmierć bliskich, ucieczka przed prawem czy inne, typowe dla nurtu motywy, a czysta, żywcem wzięta z pełnokrwistego horroru groza.

"Witaj w klubie" – Zapraszam po szczepionkę ze słowem nadzieja - Recenzje filmów

Zacznę od banalnego stwierdzenia. W życiu człowieka jedna chwila i jedno ryzykowne zachowanie może przyczynić się, że owo życie zaczyna przybierać całkiem inny obrót. Uśmiech zamienia się w smutek, szczęście pryska jak bańka mydlana, a psychika obraca się w gruzowisko. Nad człowiekiem zawisa wyrok wydany przez lekarza: „jesteś nosicielem wirusa HIV, masz AIDS”. Taki los spotyka Rona Woodroofa (Matthew McConaughey ) w filmie pt. „Witaj w klubie”.

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 2 dni temu

liczba odwiedzin: 28

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 100

autor:admin(4658 pkt)

utworzony: 16 dni temu

liczba odwiedzin: 283

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 158

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 204 dni temu

liczba odwiedzin: 1096

autor:aragorn136(4241 pkt)

utworzony: 358 dni temu

liczba odwiedzin: 1906

autor:Filmaniak01(314 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 46

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.331

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję