O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Mroczne umysły" - Niebieskie migdały i kolorowe banały - Recenzje filmów

Bunt nastolatka to etap dojrzewania, w którym budzą się hormony i kształtowana jest osobowość u młodego człowieka. Doskonale wiedzą coś o tym dorośli, którzy sami przez to przeszli, a teraz muszą się zmagać z „kaprysami” swoich dzieci, zmieniającymi upodobania i stany emocjonalne niemalże tak szybko jak przy zdejmowaniu skarpetek.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (1931 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 388
Czas czytania:
3 569 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Filmaniak01 (1931 pkt)
Dodano:
1839 dni temu

Data dodania:
2018-09-16 09:48:03

Temat młodzieży, walczącej o swoje prawa, wydaje się być aktualny aż do dnia dzisiejszego, gdyż każde dziecko przechodzi w pewnym momencie przez etap dojrzewania. I choć zapewne rodzice nie rozumieją jego wszystkich zmian uczuciowych, to jednak dla nastolatków są one rzeczą kluczową. To właśnie bowiem dzięki nim kształtuje się charakter i ambicje. Młodzież poszukuje więc wówczas w swoim życiu nie tyle co docenienia wśród rówieśników, nowych przyjaciół, czy miłosnych sympatii, ale przede wszystkim odnalezienia swojego wewnętrznego „ja”. Ale jak ktoś odbiera nastolatkowi taką możliwość, łamiąc przy okazji jego prawa, to nie bez przyczyny taka sytuacja może się zakończyć tylko jednym możliwym odzewem – buntem.

 

Gdy jednak w marcu 2012 roku na ekranach kin miał mieć swoją premierę film Gary’ego Rossa, opowiadający o młodych nastolatkach, walczących na śmierć i życie podczas Głodowych Igrzysk w fikcyjnym państwie Panem, to zapewne nikt nie spodziewał się po nim niczego większego. Bo choć „Igrzyska Śmierci” zwiastowały dobre kino akcji, to jednak prawda była taka, że ludzie kompletnie nie byli na nie przygotowani. Nikt więc zapewne nie brał je na poważnie, myśląc o nim raczej w kontekście filmu, o którym szybko się zapomni. A tymczasem stało się odwrotnie, gdyż ekranizacja powieści Suzanne Collins szybko zyskała wielu fanów i z miejsca podbiła cały świat. Dodatkowo to właśnie „Igrzyska Śmierci” stanęły na czele nowego prądu filmowego – a mianowicie młodzieżowego kina akcji, które na podstawie poprzedzających je książek, miało za zadanie zebrać jak największą część młodej publiczności przed ekranami kin. Jak się okazało był to idealny chwyt komercyjny, który przyniósł wynik, przerastający wszelkie oczekiwania.

 

Nic więc dziwnego, że wraz z doskonale widocznymi sukcesami całej sagi „Igrzysk Śmierci”, również inne historie, zbliżone klimatem do książek Suzanne Collins, postanowiły skorzystać z tego rosnącego zainteresowania widowiskami, opowiadającymi o dzielnych nastolatkach. Kolejni więc twórcy łakomi na takie „słodycze”, wydające się gwarantować pewny sukces materialny, wprowadzali do kin swoje serie filmowe. Jedną z nich była choćby „Niezgodna”, która pomimo nie najgorszego początku, wraz z kolejnymi odsłonami stoczyła się niemal na samo dno. Znacznie lepiej pod tym względem poradził sobie „Więzień Labiryntu”, którego jednak żadna z 3 części nie dorównała nawet poziomem do najgorszych przygód Katniss Everdeen. W tym zaś roku na ekrany kin postanowiła się wedrzeć się inna ekranizacja bestsellerowej serii, tym razem na podstawie trylogii autorstwa Alexandry Bracken. Film Jennifer Yuh Nelson po zapowiedziach wydawał się być typowym, acz przyjemnym filmem rozrywkowym. Czy jednak parafrazując słowa głównej bohaterki Ruby, „Mroczne umysły” dla powoli już upadającego kina młodzieżowego okazały się być rzeczywiście „wyjściem z mroku”?

 

90 procent – tyle dzieci z niewiadomych przyczyn umarło na całym świecie. A władza i rodzice nic na to nie mogli poradzić. Podejrzewano jakąś chorobę, wystąpienie nowego wirusa, ale niczego nie odkryto i w związku z tym niemożliwym zadaniem było opracowanie leku, mogącego odmienić tą niekorzystną sytuację. Lecz wówczas pojawił się nowy problem: a mianowicie dzieci, które przeżyły epidemię, zaczęły zyskiwać tajemnicze, nadprzyrodzone moce. A dorośli postanowili zażegnać niebezpieczeństwu, nim dotknie ono wszystkich mieszkańców. W związku z tym prezydent Gray (Bradley Whitford) zarządził otwarcie specjalnych ośrodków, gdzie zamknięte miały zostać wszystkie osoby, przejawiające specjalne zdolności. I jedną z nich okazała się być Ruby (Amandla Stenberg), którą przeniesiono do obozu pracy dla nieletnich, gdzie każde dziecko w zależności od koloru zostaje przypisane do swojego przydziału. I tak grupa „zielonych” to osoby o zwiększonej inteligencji, „niebiescy” posługują się telekinezą, a z kolei „żółci” pobudzają napięcie elektryczne. Za najgroźniejszych uznaje się jednak „czerwone” bestie o ognistej zdolności pożogi i najwyższych w hierarchii „pomarańczowych”, zdolnych do wpływania na cudze decyzje – i te dzieci są od razu likwidowane. Sześć lat później okazuje się, że Ruby źle została przypisana do swojej kategorii i w związku z tym grozi jej eliminacja. Przed śmiercią ratuje ją lekarka Cate (Mandy Moore), stojąca na czele Ligi Dzieci. Młoda dziewczyna, obawiając się jednak z jej strony zagrożenia, ucieka i wpada na grupkę dzieciaków – „żółtą” Suz (Miya Cech), „zielonego” Chubsa (Skylan Brooks) i „niebieskiego” Liama (Harris Dickinson). Wspólnie, ścigani przez łowców nagród i wojsko, postanawiają odnaleźć tajemniczego „Uciekiniera”, który według plotek utworzył specjalny azyl dla nieletnich. Przedtem czeka młodych buntowników niebezpieczna wędrówka, która nie raz wystawi ich zaufanie do siebie nawzajem. Czy więc pomimo tylu przeciwności losu uda im się odnaleźć bezpieczne miejsce i wypełnić swoje przeznaczenie?

 

„Mroczne umysły” już od samego początku sprawiały wrażenie standardowego i niczym się nie wyróżniającego filmu, przeznaczonego głównie dla młodszej publiczności i fanów książek Alexandry Bracken. Nie należę osobiście do fascynatów kinem młodzieżowym, ale dla przykładu choćby całą trylogię „Igrzysk Śmierci” spod pióra Suzanne Collins przeczytałem w zaledwie parę tygodni… bo tak bardzo wciągnęła mnie ta lektura. Wszystkie jednak dotychczasowe ekranizacje książek, opowiadające o dzielnych nastolatkach, miały to do siebie, że poszczególne wizje kolejnych autorów bywały bardzo często co najmniej „absurdalne”, pomimo usilnej próby stworzenia pozoru możliwego prawdopodobieństwa. Czy to utworzenie 12 dystryktów i zorganizowanie „Głodowych Igrzysk”, czy to zamknięcie dzieciaków w labiryncie z potworami – dla co niektórych z całą pewnością było to dziwne i niezrozumiałe. Co jednak ważne zarówno w seriach „Igrzysk Śmierci”, czy „Więźnia Labiryntu” te niemożliwe przyczyny istnienia takich wizji przyszłości zostały wyjaśnione, a dodatkowe obie serie z większym lub mniejszym skutkiem, ale z reguły radziły sobie w roli zwykłego kina akcji. Tymczasem w przypadku najnowszego widowiska Jennifer Yuh Nelson zupełnie nie można o nim nic podobnego stwierdzić i ciężko nawet wypowiedzieć się w jakimkolwiek pozytywnym wrażeniu, gdyż „Mroczne umysły” nie tylko wypadają poniżej skali pod względem budowania fabuły i przestawiania świata, ale dodatkowo nie sprawdzają się nawet w formie zwykłego filmu rozrywkowego. Historia jest tu bowiem co chwilę spowalniana poprzez zastosowanie zbyt dużej liczby „melodramatycznych” dialogów, usilnie próbujących podziałać emocjonalnie na oglądającym, a wzbudzającymi w efekcie u niego jedynie politowanie. Ani to więc mroczny thriller wymieszany ze sci-fi w klimacie noir, ani przyzwoite kino akcji – a jedynie podkolorowywana bajeczka z wielką paletą barw, począwszy od pokrapianej żółci, a skończywszy w końcu na ciężko strawnej zieleni.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Mroczne umysły" - Niebieskie migdały i kolorowe banały

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 3642

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie ma szans powodzenia. A jak można odnieść to do naszej wiary? Czy istnieje zasada, określająca to, jak powinniśmy się zachować, byśmy zawsze byli silni wiarą? Wydaje się, że zależy to od naszego osobistego zrozumienia prawdy. A jednak ci, którzy wierzyli w proroków, w momencie pojawienia się Jezusa Chrystusa, przybili go do krzyża.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 432

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Wednesday" – Jestem mroczna, jestem fajna! - Seriale

Chwytliwą melodię z charakterystycznym pstrykaniem palcami rozpozna chyba każdy. Mam na myśli motyw przewodni skomponowany przez Vica Mizzy’ego do serialu z lat 60. XX wieku o ekscentrycznej, przerażającej, acz zabawnej rodzinie. Ten utwór, obok specyficznej, upiornej atmosfery i wiszących na ścianach narzędziach tortur oraz skór martwych zwierząt, był jednym z elementów, który zadecydował o powszechnym uwielbieniu Addamsów. W serialu Netflixa – „Wednesday” nie ma tej melodii. Nie ma też aż tak wyrazistego czarnego, krwistego humoru, jak w filmach Barry’ego Sonnenfelda. A jednak mimo to produkcja szybko pobiła rekord w kategorii „popularność przeliczana na liczbę widzów” ejtisowe „Stranger Things”. Dlaczego? Już Rączka wie, dlaczego…

"Więzień labiryntu" - Zaplątani w korytarzach niepamięci - Recenzje filmów

„Więzień labiryntu” już od pierwszego zwiastuna nie napawał mnie zbytnim optymizmem. Nie pomógł też fakt, że produkcja mało doświadczonego w rzemiośle reżyserskim Wesa Balla (twórcy dwóch krótkometrażówek, mianowicie „A Work in Progress” oraz „Ruin”) jest kolejną ekranizacją powieści przeznaczonej dla nastolatków pod tym samym tytułem, autorstwa Jamesa Dashnera. Przypominając sobie sceny z wypuszczonego przez twórców trailera, przed oczami stanęły mi inne obrazy opatrzone szyldem: „Adaptacje bestsellerowych książek dedykowanych dla młodzieży”.

"Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 1" – If we burn you burn with us - Recenzje filmów

Pierwsza część „Kosogłosa” sukcesywnie kontynuuje wątki z poprzedniczek. Ledwo żywa, Katniss Everdeen, triumfatorka 74. Głodowych Igrzysk, po zażartej walce oraz pełnych nieoczekiwanych zwrotów akcji 3 Ćwierćwieczach Poskromnienia, trafia do okrytego ponurą sławą, zniszczonego przed laty Dystryktu 13.. Tu poza zasięgiem wzroku Kapitolu oraz wpływami Snowa, żołnierze i bojownicy o wolność wybudowali podziemny kompleks militarny, będący równocześnie schronieniem dla wielu uchodźców. Teraz przygotowują się na wojskowe powstanie przeciwko swoim ciemiężycielom.

"Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2" – "The war is over and we are safe. Real or not real?" - Recenzje filmów

Prawie dwa tygodnie temu ekrany polskich kin zostały szturmem podbite przez finalną część survivalowego cyklu z elementami dramatu – mowa tu oczywiście o „Igrzyskach Śmierci” – będącego ekranizacją niezwykle popularnej i wielokrotnie nagradzanej trylogii spod pióra utalentowanej Suzanne Collins. Nadszedł już więc czas na ostateczne pożegnanie się z jedną z najlepszych młodzieżowych serii w historii kinematografii, a co ważniejsze, pora na zebranie i podsumowanie dostarczonego materiału przez kręconą w ciągu ostatnich lat antologię.

Teraz czytane artykuły

"Mroczne umysły" - Niebieskie migdały i kolorowe banały - Recenzje filmów

Bunt nastolatka to etap dojrzewania, w którym budzą się hormony i kształtowana jest osobowość u młodego człowieka. Doskonale wiedzą coś o tym dorośli, którzy sami przez to przeszli, a teraz muszą się zmagać z „kaprysami” swoich dzieci, zmieniającymi upodobania i stany emocjonalne niemalże tak szybko jak przy zdejmowaniu skarpetek.

 -

Odwiedzin: 1142

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

Oto nastoletni TEO – warto mu zaufać! - Zespoły i Artyści

TEO to norweski nastolatek z polskimi korzeniami, który już rozkochał w sobie Norwegów, a teraz czas na Polskę! Kim jest i co takiego zrobił? Jest nad wiek wrażliwym piosenkarzem, songwriterem, a nawet początkującym aktorem o magnetycznej barwie głosu. Chłopak zaprezentował właśnie swój najnowszy singiel. Po świetnie przyjętych w Norwegii utworach „You Grin” i „Goosebumps”, przyszła pora na „Trust”!

 -

Odwiedzin: 2305

Autor: pjKosmos

Życie na Enceladusie – księżycu Saturna bardzo prawdopodobne! - Kosmos

Sonda Cassini pokazała Ziemianom, że na jednym z księżyców Saturna – Enceladusie zachodzą procesy hydrotermalne. Niegdyś oczy naukowców z NASA były skierowane na Europę Jowisza. Enceladus jest kolejnym wyjątkowym ciałem niebieskim w Układzie Słonecznym. Czy faktycznie jesteśmy o krok od odnalezienia życia poza naszą planetą?

"Wyprawa na Księżyc" – W drodze do własnego serca - Recenzje filmów

Jestem naprawdę ogromnym fanem wytwórni Disney, lecz muszę też przyznać, że ostatnie animacje będące dziełem platformy Netflix stanowią silną konkurencję dla rodziców myszki Miki. Takim przykładem jest „Wyprawa na Księżyc”, która pod wieloma względami, wręcz miażdży przereklamowany sequel „Krainy Lodu”. Nie wierzycie? Cóż, wystarczy sięgnąć po wspomniany obraz, aby szybko wyjść z błędnego przekonania.

"Koniec" nowym początkiem Szymona Pejskiego! - Zespoły i Artyści

Wydaje się, że jak ktoś nazwie swój singiel „Koniec” to będzie oznaczać tylko jedno – koniec kariery. W przypadku Szymona Pejskiego nawet nie ma o tym mowy. Artysta ten wyznacza bowiem nowy początek. Robi to dwa lata pod wydaniu „Piosenek i miłości”, czyli pierwszej płyty. Co ważne i ciekawe, singiel jeszcze przed premierą zdobył uznanie szefów stacji muzycznych w całej Polsce!

Nowości

Milito i jego prawdziwy "Home Sweet Sound" - Zespoły i Artyści

Na Altao.pl lubimy wszystko to, co oryginalne! Jak na przykład piosenki, które niby trwają trzy minuty, a wciągają na 30 minut. Mało tego, zaginają czasoprzestrzeń. Są szczere do bólu. A Artysta, który je wykonuje, unosi się ponad wszelką komercję. Do takich utworów należy np. „Home Sweet Sound” – numer podobny tylko z tytułu do słynnego, rockowego „Sweet Home Alabama”. Ale i tak twórcą jest tu chłopak mający ognistą duszę. To Milito!

AI – przyjaciel czy wróg? Trzech maniaków popkultury w luźnej pogadance na ważny temat! - Intrygujące

29 września na ekrany kin w Polsce wchodzi „Twórca” Garetha Edwardsa. Czy film ten zbierze liczne pochwały od widzów? O tym przekonamy się za moment. Ale już jego zwiastun i ogólny zarys fabuły (wojna między ludźmi a siłami sztucznej inteligencji i poszukiwania architekta zaawansowanej technologii) to dobry powód, aby porozmawiać właśnie o AI, która w roku 2023, szczególnie w postaci Chata GPT „zaatakowała” nasze postrzeganie rzeczywistości. Pojawiły się kłopoty. Strajki w Hollywood, strach spowodowany utratą pracy na stanowiskach twórczych (copywriting, scenopisarstwo, aktorstwo itp.). Jednak, czy faktycznie jest się czego bać? Czy może przeciwnie – Sztuczna Inteligencja to żadna „ciocia samo zło” (jest chyba „płci żeńskiej”) i jej działania zawsze są pomocne, uzasadnione i pożądane? Te kwestie poruszają w niniejszym podcaście, na kanale PopCorn Podcast: Radek Gryczka z kanału Pogadajmy od Rzeczach, Marcin vel Ponton Movie i Przemek „Jankes” Jankowski z Altao.pl. A co Wy sądzicie o AI? Zakochać się w niej, czy potępiać?

ALFA ROMEO STELVIO COMPETIZIONE. Gdzie ten luksus? - Nowinki motoryzacyjne

Poprzednia recenzja poświęcona była takiemu, można to chyba w ten sposób nazwać, współczesnemu autu dla ludu, czyli Dacii. Obawiam się bowiem, że „Volkswagen” obecnie już tak dostępnym samochodem nie jest, w szczególności cenowo… Dzisiaj z kolei spróbujemy się poczuć jak ktoś specjalny, zasiadając w limitowanej wersji auta, które i w seryjnych odsłonach uchodzi już za samochód luksusowy. Witajcie zatem we wnętrzu specjalnej odsłony Alfy Romeo Stelvio: Competizione 2.0 GME 280 KM Q4 AT8!

 -

Odwiedzin: 815

Autor: adminOrganizacje

Komentarze: 1

Stowarzyszenie "Broda i Tatuaż" – wielkie mięśnie, wielkie serca! - Organizacje

W głowach części Polaków panuje przekonanie, że mężczyzna z tatuażem to zły człowiek jest. A gdy jeszcze potężnie zbudowany i ma brodę, to lepiej uciekać przed nim jak najdalej. Bo przecież tak groźny wygląd nie oznacza nic pozytywnego. Panowie ze Stowarzyszenia „Broda i Tatuaż – Bard Clan” sprawiają, że taki wizerunek bardzo mija się z prawdą. Bije od nich szczera radość i co ważne – pasja i zaangażowanie do niesienia pomocy słabszym z hasłem na ustach: „Różni Ale Równi”!

emocean drive ląduje we friendzone! Co na to Britney Spears? - Zespoły i Artyści

Przebojowe trio emocean drive wydało kolejny, życiowy singiel pt. „FWB”. Tym razem zespół zaprasza do „friendzone” – miejsca, do którego prowadzi słynne powiedzenie: „zostańmy przyjaciółmi”, i z którego podobno nie ma powrotu. Ponieważ Britney Spears odmówiła komentarza odnośnie premiery, zasięgnęliśmy języka u członków zespołu.

 -

Odwiedzin: 179

Autor: pjKultura

48. Festiwal Filmowy w Gdyni – Kos "kosi" konkurencję i zgarnia Złote Lwy! - Kultura

Wiosna 1794 roku, w Polsce wrze. Jesień 2023 roku, w Polsce… rozdano ważne nagrody. Nie politykom, lecz filmowcom rzecz jasna. W mieście Gdynia, które od dawien dawna kojarzone jest z pięknym, prestiżowym festiwalem. O dziwo, tym razem Złote Lwy „pogłaskała” nie artystyczna produkcja, a dzieło zgoła inne. Oto bowiem jak rycerz na białym koniu wjechał, choć najpierw przypłynął z wiernym czarnoskórym towarzyszem, „Kos”, czyli western kościuszkowski. Opowieść o generale Tadeuszu Kościuszce nie należy do patetycznych, pełnych martyrologii, historycznych eposów. To zdecydowanie kino gatunkowe, ale takie, którego nie powstydziłby się sam mistrz Tarantino! Zachwyciło się nim większość krytyków, nie ganiąc go za zapożyczenia. Podobnie jury 48. FPFF pod przewodnictwem Filipa Bajona. Stąd główna nagroda do „Kosa” zawędrowała! Lecz nie zapominajmy o reszcie laureatów.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 423

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 4

"Oppenheimer" – O człowieku, który stał się (anty)Prometeuszem - Recenzje filmów

Christopher Nolan zszedł na ziemię i zdetonował bombę – zrealizował film, w którym nie cofa bohaterów w czasie, nie każe im lecieć w kosmos ani zakradać się do snów. „Oppenheimer” to jego najbardziej ambitna produkcja, oparta na książce nagrodzonej Pulitzerem. Ale to żadne szpiegowskie kino czy rasowy thriller, choć pewne elementy takowych gatunków zostają tu przemycone. To bardziej opowieść o silnej jednostce, postawionej pod ścianą i mierzącej się z własnymi „demonami”. Trzygodzinny dramat, z polifoniczną narracją na trzech poziomach czasowych, gdzie istotne są przede wszystkim dialogi i monologi, a mimo to nie ma znużenia, nie patrzy się ciągle na zegarek (to robią postacie w filmie). Ma się natomiast poczucie obcowania z czymś, co ociera się o wybitność, lecz jednocześnie niektórzy mogą odnieść wrażenie, że do pełnej filmowej doskonałości czegoś zabrakło…

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 3025

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 5645

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

 -

Odwiedzin: 7723

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 5

"Tamte dni, tamte noce" – Nigdy Cię nie zapomnę! - Recenzje filmów

Niełatwe zadanie mają twórcy melodramatów, a jeszcze trudniejsze twórcy melodramatów opowiadających o uczuciu pomiędzy osobami płci męskiej. Czyha bowiem na nich wiele pułapek. Mogą wpaść w sidła banału, mogą podążać za wyznaczonymi wcześniej schematami – opowiedzieć historię większą niż życie, w której bohater boryka się z homofobią ze strony otoczenia i brakiem akceptacji rodziny albo, co gorsza ukrywa romans przed własną… żoną. „Tamte dni, tamte noce” to inny film, w pozytywnym znaczeniu oczywiście.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2023 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.881

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję