O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Mroczne umysły" - Niebieskie migdały i kolorowe banały - Recenzje filmów

Bunt nastolatka to etap dojrzewania, w którym budzą się hormony i kształtowana jest osobowość u młodego człowieka. Doskonale wiedzą coś o tym dorośli, którzy sami przez to przeszli, a teraz muszą się zmagać z „kaprysami” swoich dzieci, zmieniającymi upodobania i stany emocjonalne niemalże tak szybko jak przy zdejmowaniu skarpetek.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
Filmaniak01 (1931 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 298
Czas czytania:
2 459 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
Filmaniak01 (1931 pkt)
Dodano:
1220 dni temu

Data dodania:
2018-09-16 09:48:03

Temat młodzieży, walczącej o swoje prawa, wydaje się być aktualny aż do dnia dzisiejszego, gdyż każde dziecko przechodzi w pewnym momencie przez etap dojrzewania. I choć zapewne rodzice nie rozumieją jego wszystkich zmian uczuciowych, to jednak dla nastolatków są one rzeczą kluczową. To właśnie bowiem dzięki nim kształtuje się charakter i ambicje. Młodzież poszukuje więc wówczas w swoim życiu nie tyle co docenienia wśród rówieśników, nowych przyjaciół, czy miłosnych sympatii, ale przede wszystkim odnalezienia swojego wewnętrznego „ja”. Ale jak ktoś odbiera nastolatkowi taką możliwość, łamiąc przy okazji jego prawa, to nie bez przyczyny taka sytuacja może się zakończyć tylko jednym możliwym odzewem – buntem.

 

Gdy jednak w marcu 2012 roku na ekranach kin miał mieć swoją premierę film Gary’ego Rossa, opowiadający o młodych nastolatkach, walczących na śmierć i życie podczas Głodowych Igrzysk w fikcyjnym państwie Panem, to zapewne nikt nie spodziewał się po nim niczego większego. Bo choć „Igrzyska Śmierci” zwiastowały dobre kino akcji, to jednak prawda była taka, że ludzie kompletnie nie byli na nie przygotowani. Nikt więc zapewne nie brał je na poważnie, myśląc o nim raczej w kontekście filmu, o którym szybko się zapomni. A tymczasem stało się odwrotnie, gdyż ekranizacja powieści Suzanne Collins szybko zyskała wielu fanów i z miejsca podbiła cały świat. Dodatkowo to właśnie „Igrzyska Śmierci” stanęły na czele nowego prądu filmowego – a mianowicie młodzieżowego kina akcji, które na podstawie poprzedzających je książek, miało za zadanie zebrać jak największą część młodej publiczności przed ekranami kin. Jak się okazało był to idealny chwyt komercyjny, który przyniósł wynik, przerastający wszelkie oczekiwania.

 

Nic więc dziwnego, że wraz z doskonale widocznymi sukcesami całej sagi „Igrzysk Śmierci”, również inne historie, zbliżone klimatem do książek Suzanne Collins, postanowiły skorzystać z tego rosnącego zainteresowania widowiskami, opowiadającymi o dzielnych nastolatkach. Kolejni więc twórcy łakomi na takie „słodycze”, wydające się gwarantować pewny sukces materialny, wprowadzali do kin swoje serie filmowe. Jedną z nich była choćby „Niezgodna”, która pomimo nie najgorszego początku, wraz z kolejnymi odsłonami stoczyła się niemal na samo dno. Znacznie lepiej pod tym względem poradził sobie „Więzień Labiryntu”, którego jednak żadna z 3 części nie dorównała nawet poziomem do najgorszych przygód Katniss Everdeen. W tym zaś roku na ekrany kin postanowiła się wedrzeć się inna ekranizacja bestsellerowej serii, tym razem na podstawie trylogii autorstwa Alexandry Bracken. Film Jennifer Yuh Nelson po zapowiedziach wydawał się być typowym, acz przyjemnym filmem rozrywkowym. Czy jednak parafrazując słowa głównej bohaterki Ruby, „Mroczne umysły” dla powoli już upadającego kina młodzieżowego okazały się być rzeczywiście „wyjściem z mroku”?

 

90 procent – tyle dzieci z niewiadomych przyczyn umarło na całym świecie. A władza i rodzice nic na to nie mogli poradzić. Podejrzewano jakąś chorobę, wystąpienie nowego wirusa, ale niczego nie odkryto i w związku z tym niemożliwym zadaniem było opracowanie leku, mogącego odmienić tą niekorzystną sytuację. Lecz wówczas pojawił się nowy problem: a mianowicie dzieci, które przeżyły epidemię, zaczęły zyskiwać tajemnicze, nadprzyrodzone moce. A dorośli postanowili zażegnać niebezpieczeństwu, nim dotknie ono wszystkich mieszkańców. W związku z tym prezydent Gray (Bradley Whitford) zarządził otwarcie specjalnych ośrodków, gdzie zamknięte miały zostać wszystkie osoby, przejawiające specjalne zdolności. I jedną z nich okazała się być Ruby (Amandla Stenberg), którą przeniesiono do obozu pracy dla nieletnich, gdzie każde dziecko w zależności od koloru zostaje przypisane do swojego przydziału. I tak grupa „zielonych” to osoby o zwiększonej inteligencji, „niebiescy” posługują się telekinezą, a z kolei „żółci” pobudzają napięcie elektryczne. Za najgroźniejszych uznaje się jednak „czerwone” bestie o ognistej zdolności pożogi i najwyższych w hierarchii „pomarańczowych”, zdolnych do wpływania na cudze decyzje – i te dzieci są od razu likwidowane. Sześć lat później okazuje się, że Ruby źle została przypisana do swojej kategorii i w związku z tym grozi jej eliminacja. Przed śmiercią ratuje ją lekarka Cate (Mandy Moore), stojąca na czele Ligi Dzieci. Młoda dziewczyna, obawiając się jednak z jej strony zagrożenia, ucieka i wpada na grupkę dzieciaków – „żółtą” Suz (Miya Cech), „zielonego” Chubsa (Skylan Brooks) i „niebieskiego” Liama (Harris Dickinson). Wspólnie, ścigani przez łowców nagród i wojsko, postanawiają odnaleźć tajemniczego „Uciekiniera”, który według plotek utworzył specjalny azyl dla nieletnich. Przedtem czeka młodych buntowników niebezpieczna wędrówka, która nie raz wystawi ich zaufanie do siebie nawzajem. Czy więc pomimo tylu przeciwności losu uda im się odnaleźć bezpieczne miejsce i wypełnić swoje przeznaczenie?

 

„Mroczne umysły” już od samego początku sprawiały wrażenie standardowego i niczym się nie wyróżniającego filmu, przeznaczonego głównie dla młodszej publiczności i fanów książek Alexandry Bracken. Nie należę osobiście do fascynatów kinem młodzieżowym, ale dla przykładu choćby całą trylogię „Igrzysk Śmierci” spod pióra Suzanne Collins przeczytałem w zaledwie parę tygodni… bo tak bardzo wciągnęła mnie ta lektura. Wszystkie jednak dotychczasowe ekranizacje książek, opowiadające o dzielnych nastolatkach, miały to do siebie, że poszczególne wizje kolejnych autorów bywały bardzo często co najmniej „absurdalne”, pomimo usilnej próby stworzenia pozoru możliwego prawdopodobieństwa. Czy to utworzenie 12 dystryktów i zorganizowanie „Głodowych Igrzysk”, czy to zamknięcie dzieciaków w labiryncie z potworami – dla co niektórych z całą pewnością było to dziwne i niezrozumiałe. Co jednak ważne zarówno w seriach „Igrzysk Śmierci”, czy „Więźnia Labiryntu” te niemożliwe przyczyny istnienia takich wizji przyszłości zostały wyjaśnione, a dodatkowe obie serie z większym lub mniejszym skutkiem, ale z reguły radziły sobie w roli zwykłego kina akcji. Tymczasem w przypadku najnowszego widowiska Jennifer Yuh Nelson zupełnie nie można o nim nic podobnego stwierdzić i ciężko nawet wypowiedzieć się w jakimkolwiek pozytywnym wrażeniu, gdyż „Mroczne umysły” nie tylko wypadają poniżej skali pod względem budowania fabuły i przestawiania świata, ale dodatkowo nie sprawdzają się nawet w formie zwykłego filmu rozrywkowego. Historia jest tu bowiem co chwilę spowalniana poprzez zastosowanie zbyt dużej liczby „melodramatycznych” dialogów, usilnie próbujących podziałać emocjonalnie na oglądającym, a wzbudzającymi w efekcie u niego jedynie politowanie. Ani to więc mroczny thriller wymieszany ze sci-fi w klimacie noir, ani przyzwoite kino akcji – a jedynie podkolorowywana bajeczka z wielką paletą barw, począwszy od pokrapianej żółci, a skończywszy w końcu na ciężko strawnej zieleni.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Mroczne umysły" - Niebieskie migdały i kolorowe banały

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora Filmaniak01

 -

"Dark: sezon 3" – Alfa i Omega - Seriale

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem”. Na przestrzeni wielu wieków człowiek próbował, próbuje i zapewne będzie dalej próbować bezskutecznie pojąć materię czasu i to, co go kształtuje. Jedni z nas odnoszą się więc do nauki, a drudzy w różnych kulturach próbują pogodzić się z tą niewiedzą poprzez zawierzenie swojej całej wiary Bogu. Jedno łączy obie te ścieżki: W dalszym ciągu nie wiemy kiedy i w jaki sposób doszło do początku świata… i kiedy ma dojść do zakończenia. To istne metafizyczne, tak nam bliskie, a zarazem odległe Alfa oraz Omega prześladuje nas od zawsze. Dawna Ziemia, która była pustkowiem, w końcu się więc z powrotem, w wyniku apokalipsy, w niego przerodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. I z tego właśnie powodu czas ma nad nami nieograniczoną władzę.

 -

"Westworld" - sezon 3" – Ziemia obiecana? - Seriale

Ludzie od zawsze dążą do doskonałości. To jest jak kod wpisany w naszych rozumach: Chcemy ciągle zwyciężać. Jak tego dokonać? Coraz częściej właśnie poprzez udoskonalanie się i budowanie porządku, który by przewidział możliwe porażki. I to nie tylko w pracy, czy w rodzinie, ale też w całym społeczeństwie. Ten porządek ma na celu utrzymywanie kontroli nad chaosem, tak by się nie rozprzestrzenił. Jest on jednak jedynie pozorny, bo w człowieku wpisane są też emocje, które wpływają na jego decyzje. Jak to powiedział jeden z głównych bohaterów jednego z najciekawszych seriali ostatnich lat, Dr Ford: „You can’t play God without being acquainted with the Devil”.

 -

"Wojny Klonów": finałowy 7. sezon – Mroczny świt - Seriale

Pamiętam, gdy jako młody chłopiec, który chodził do szkoły, co piątek w zniecierpliwieniu wyczekiwałem chwili, gdy skończą się lekcje i wrócę do domu, by o 19.00 usiąść przed telewizorem. Wówczas na ekranie pojawiały się charakterystyczne żółte napisy, główny motyw muzyczny, motto odcinka, wspólnie oznajmiające jedno – nadejście nowego odcinka „Wojen Klonów”. Odkąd pamiętam, zawsze byłem fanem „Star Wars”. Z czego to wynika? Nie wiem, ale na pewno, że duży udział w tym mieli moi rodzice, którzy zabrali mnie do kina na „Zemstę Sithów”. Od tamtej pory zacząłem interesować się odległą Galaktyką i właśnie „Wojny Klonów” sprawiły, że moja początkowa pasja przerodziła się w miłość. A teraz razem z finałowym 7 sezonem nadszedł czas na koniec serialu, który zapewne dla wielu też był wspomnieniem dzieciństwa.

 -

Odwiedzin: 1905

Autor: Filmaniak01Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Sala samobójców. Hejter" – Toxic Wave - Recenzje filmów

To tendencja: Gdy uczniowie wracają do szkoły we wrześniu, żałują że ich ferie letnie się skończyły i już odliczają dni do następnych. I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, bo podobnie ma się sprawa w przypadku dorosłych i ich urlopów. Jedne jednak wakacje nigdy się nie kończą, a żeby ich zaznać w życiu wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy włączyć komórkę, wpisać hasło, a następnie wejść do sieci – niezwykłego miejsca, nazywanego Internetem. Skarbnica wiedzy? Raj, w którym spełniają się marzenia? Dla wielu, w tym Tomka – głównego bohatera najnowszego filmu Jana Komasy, pewnie tak.

 -

"Mesjasz" – Posłaniec prawdy? - Seriale

Każdy iluzjonista ma inny sposób działania, sztuczki i sposoby na to, by widzowie mogli go docenić, ale łączy ich jedna zasada, która nigdy się nie zmienia: „W magicznej sztuczce nie chodzi o to, jak ją zrobić. Prawdziwa sztuka polega na tym, by ludzie w nią uwierzyli”. Dla magików ta zasada jest jak przykazanie, którego zawsze należy się trzymać, bo inaczej pokaz nie ma szans powodzenia. A jak można odnieść to do naszej wiary? Czy istnieje zasada, określająca to, jak powinniśmy się zachować, byśmy zawsze byli silni wiarą? Wydaje się, że zależy to od naszego osobistego zrozumienia prawdy. A jednak ci, którzy wierzyli w proroków, w momencie pojawienia się Jezusa Chrystusa, przybili go do krzyża.

Polecamy podobne artykuły

 -

"Więzień labiryntu" - Zaplątani w korytarzach niepamięci - Recenzje filmów

„Więzień labiryntu” już od pierwszego zwiastuna nie napawał mnie zbytnim optymizmem. Nie pomógł też fakt, że produkcja mało doświadczonego w rzemiośle reżyserskim Wesa Balla (twórcy dwóch krótkometrażówek, mianowicie „A Work in Progress” oraz „Ruin”) jest kolejną ekranizacją powieści przeznaczonej dla nastolatków pod tym samym tytułem, autorstwa Jamesa Dashnera. Przypominając sobie sceny z wypuszczonego przez twórców trailera, przed oczami stanęły mi inne obrazy opatrzone szyldem: „Adaptacje bestsellerowych książek dedykowanych dla młodzieży”.

 -

"Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 1" – If we burn you burn with us - Recenzje filmów

Pierwsza część „Kosogłosa” sukcesywnie kontynuuje wątki z poprzedniczek. Ledwo żywa, Katniss Everdeen, triumfatorka 74. Głodowych Igrzysk, po zażartej walce oraz pełnych nieoczekiwanych zwrotów akcji 3 Ćwierćwieczach Poskromnienia, trafia do okrytego ponurą sławą, zniszczonego przed laty Dystryktu 13.. Tu poza zasięgiem wzroku Kapitolu oraz wpływami Snowa, żołnierze i bojownicy o wolność wybudowali podziemny kompleks militarny, będący równocześnie schronieniem dla wielu uchodźców. Teraz przygotowują się na wojskowe powstanie przeciwko swoim ciemiężycielom.

 -

"Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2" – "The war is over and we are safe. Real or not real?" - Recenzje filmów

Prawie dwa tygodnie temu ekrany polskich kin zostały szturmem podbite przez finalną część survivalowego cyklu z elementami dramatu – mowa tu oczywiście o „Igrzyskach Śmierci” – będącego ekranizacją niezwykle popularnej i wielokrotnie nagradzanej trylogii spod pióra utalentowanej Suzanne Collins. Nadszedł już więc czas na ostateczne pożegnanie się z jedną z najlepszych młodzieżowych serii w historii kinematografii, a co ważniejsze, pora na zebranie i podsumowanie dostarczonego materiału przez kręconą w ciągu ostatnich lat antologię.

Teraz czytane artykuły

 -

"Mroczne umysły" - Niebieskie migdały i kolorowe banały - Recenzje filmów

Bunt nastolatka to etap dojrzewania, w którym budzą się hormony i kształtowana jest osobowość u młodego człowieka. Doskonale wiedzą coś o tym dorośli, którzy sami przez to przeszli, a teraz muszą się zmagać z „kaprysami” swoich dzieci, zmieniającymi upodobania i stany emocjonalne niemalże tak szybko jak przy zdejmowaniu skarpetek.

 -

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budżetowa” opcja.

 -

Odwiedzin: 4312

Autor: pjLudzie kina

Czarodziej Peter Jackson - Ludzie kina

Ponad 50 lat temu, daleko na końcu świata, za górami, morzami i lasami, w małej mieścinie w Nowej Zelandii urodził się chłopczyk. Nadano mu imię Peter. Nikt wówczas nie wywróżył, że będzie spełniał filmowe marzenia. Dziś jest niczym Piotruś Pan. Sprawia radość innym - dzieciom i dorosłym.

 -

Odwiedzin: 8930

Autor: mistrzu_83Muzyczne Style

Komentarze: 6

Lata dziewięćdziesiąte w rytmie pop i dance - Muzyczne Style

Drodzy czytelnicy czy pamiętacie takie zespoły jak Ace of Base, 2 Unlimited czy La Bouche? W latach dziewięćdziesiątych były to gwiazdy muzyki pop, które tanecznymi bitami zawojowały cały świat. Utwory tych zespołów pojawiały się na każdej imprezie, a o wokalistach rozpisywały się wszystkie gazety.

 -

Wywiad z Łukaszem Orbitowskim – autorem "Kultu"! - Autorzy/pisarze

Łukasz Orbitowski to niezwykle uzdolniony pisarz, który ma na koncie kilka świetnych książek. W 2019 roku wydał „Kult”, który według wielu zasłużył na tytuł dzieła roku. W recenzji na portalu Altao.pl również możecie przeczytać pochlebne słowa na temat tej powieści. Autor obecnie przygotowuje następcę „Kultu”. Postanowiłem więc porozmawiać z nim na kilka bardziej lub mniej oczywistych tematów! Jakich? Sprawdźcie!

Nowości

 -

"Rówieśnicy" – licealiści z Krakowa świętują 18 lat Polski w UE! - Organizacje

Komisja Europejska ogłosiła 2022 rok Europejskim Rokiem Młodzieży. Jest to także rok, w którym członkostwo Polski w Unii Europejskiej osiąga pełnoletniość. W związku z tym troje uczniów liceum postanowiło stworzyć kampanię o nazwie „Rówieśnicy/Peers”. Marysia, Wojtek i Oliwia chcą przy tej okazji edukować i uświadamiać młodzież w całej Polsce, jak duże znaczenie ma słowo wspólnota i przynależność do UE.

 -

Odwiedzin: 68

Autor: adminArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Co do obejrzenia w kinie w roku 2022? Wybieramy Top 10! - Artykuły o filmach

Ostatnie lata dały się we znaki producentom i dystrybutorom. Wiele premier było przekładanych, kina były zamknięte. Ludzie siedzieli w domach i oglądali seriale na serwisach streamingowych, mając z tyłu głowy jedną myśl – wreszcie pomaszerować do multipleksu, usiąść przed wielkim ekranem i dopiero tam poczuć magię. Wszak dźwięk dochodzący z głośników domowych oraz obraz pojawiający się nawet na 50-calowym telewizorze nigdy nie zastąpią tego, co daje nam sala kinowa. Dlatego, kiedy obostrzenia zelżały, a do repertuaru zawitała „Diuna” czy nowy „Spider-Man” i „James Bond”, w kolejce po bilet stanęły tłumy kinomanów. Można zatem powiedzieć, że końcówka roku 2021 była owocna pod względem filmowych propozycji (szczególnie tych wysokobudżetowych). A jakie prezenty przyniesie dla widzów obecny, 2022 rok? Tytułów będzie cała chmara, ale my wybraliśmy dla Was 10, jeżeli nie najlepszych, to chyba najciekawiej zapowiadających się produkcji.

 -

Odwiedzin: 186

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Marta i jej "Bulldog in Yellow Submarine". Nostalgiczny rejs dla fanów The Beatles! - Ludzie Youtuba

„Więc żeglowaliśmy w stronę słońca. Aż znaleźliśmy morze zieleni. I żyliśmy poniżej fal. W naszej żółtej łodzi podwodnej” – śpiewali wiele lat temu Beatlesi. To samo chciał zrobić Peter Jackson. Zrealizował zatem trzyczęściowy film dokumentalny pt. „The Beatles: Get Back”. Niestety owa produkcja nie jest u nas jeszcze oficjalnie dostępna. To kiepska wiadomość. Ale jest też dobra. Marta Pawlikowska, młoda, również wielka miłośniczka muzyki Czwórki z Liverpoolu, jakiś czas temu założyła kanał na YouTubie, gdzie płynie żółtą łodzią podwodną, publikując materiały typu podcast. Opowiada z pasją o piosenkach „Żuczków”, przedstawia ciekawostki z nimi związane itd. Warto wsiąść na ten pokład i popłynąć na wyspę nostalgii.

 -

Ruby Run w piosence "Kiedyś" - Muzyczne Style

Jest dopiero na początku drogi muzycznej, ale już zaskakuje oryginalnością. Mowa o artystce przedstawiającej się jako Ruby Run. Dlaczego warto zapoznać się z jej muzyką? Odpowiadamy – bo umiejętnie miesza gatunki i bawi się słowem. Wystarczy posłuchać najnowszego singla owej wokalistki pt. „Kiedyś”. Stanowi on doskonały dowód na powyższego stwierdzenia!

 -

Odwiedzin: 96

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Dexter: New Blood" – Tata, obywatel, morderca - Seriale

Moda na kontynuacje i powroty po latach trwa. Nostalgia wydaje się kluczem do sukcesu, ale nie zawsze przykrywa wszystkie wady (patrz: „El Camino: Film Breaking Bad”). W tym przypadku ów przepis okazuje się jednak udany, choć w trakcie seansu dziesięciu odcinków nie tylko śnieg zgrzyta pod stopami – błędy logiczne także czekają na widza niczym ukryte miny. Trzeba kroczyć ostrożnie, chcąc spotkać się z Dexterem. Nie tym okularnikiem, co miał swoje laboratorium, tylko z byłym, policyjnym analitykiem krwi. Czy po tak długim rozstaniu ze swoimi fanami ten (anty)bohater ma jeszcze w sobie sporo ikry i sprytu?

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

"Dziewczyny z Dubaju" – Plastiki z DODAbaju - Recenzje filmów

Seks, kokaina, Karl Urban, Kształt wody, Profesor X, lustra, Metamorfozy oraz seks. Co łączy te wszystkie słowa? Otóż są to części składowe pewnego filmu, będącego kolejnym szczytem polskiej kinematografii. Chciałbym teraz wprowadzić jakiś element zaskoczenia, stopniować napięcie, ale niestety – grafika wszystko zdradza. Co tu dużo „dodzić” – czas na nieco spóźnioną recenzję „Dziewczyn z Dubaju”.

 -

Odwiedzin: 174

Autor: PontonRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Matrix Zmartwychwstania" – Czy warto wziąć pigułkę o nazwie "Nostalgia"? - Recenzje filmów

Często robię rewatch i to samo uczyniłem przed seansem „Matrixa Zmartwychwstań”. „Matrix” rodzeństwa Wachowski to dzieło przełomowe, wizjonerskie. Robi wrażenie nawet teraz, po ponad 20 latach. „Reaktywacja” i „Rewolucje” mają znacznie niższy poziom, ale bronią się paroma interesującymi elementami. Uwielbiam chociażby sekwencję pościgu na autostradzie czy doceniam zmianę tonu podczas intensywnej walki o Syjon, która potrafi przykuć uwagę (nie zauważamy braku Neo przez jakieś 40 minut seansu). Techniczne niuanse są siłą serii i pomimo tego, że dwójka i trójka miały problemy fabularne, to były audiowizualnym odlotem i popisówką. I to bez czerwonej tabletki. Moje oczekiwania względem kolejnego rozdziału „Matrixa” były w zasadzie zerowe – to dosłownie zmartwychwstanie, tylko czy potrzebne i ładnie wykonane?

 -

"Resident Evil: Witajcie w Raccoon City" – Shitty, Pasty - Recenzje filmów

Są takie dni w życiu, gdy od samego już przebudzenia wiemy, że nie będą to dobre dni: za oknem paskudna poniedziałkowa pogoda z zacinającym deszczem, głowa trochę pobolewa, ponieważ poprzedniego wieczoru przyszło nam wychylić o jeden kieliszek za dużo na spotkaniu ze znajomymi, woda w czajniczku gotuje się tyle czasu, że aż sprawdzamy czy się przypadkiem nie przypala, woda pod prysznicem z kolei, w zależności od regulacji, albo parzy nasze plecy niczym iskry z kuźni Hefajstosa, albo zamraża naszą skórę niczym cios od Sub-Zero. Mimo to, przygotowujemy się dzielnie do wyjścia, choć wiemy doskonale, że w pracy już ostrzą sobie na nas kły kierownicy wyższego szczebla czy brygadziści...

 -

Odwiedzin: 1366

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1739

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.878

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję