O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Galeria Figur Stalowych – tam, gdzie złom zamienia się w sztukę! - Ciekawe miejsca

Są na naszej planecie budowle, które wprawiają w zachwyt swoim wyglądem – od egipskich piramid po współczesną Wieżę Eiffla. Ale nie o nich chcemy Wam opowiedzieć, tylko o pewnym miejscu w Polsce (pierwszym na świecie!), gdzie można podziwiać stalowe rzeźby zbudowane z elementów pochodzących z... recyklingu złomu stalowego. Nie wierzycie? Zapraszamy więc do Galerii Figur Stalowych w Pruszkowie – kolebki powstania tego niezwykłego i odważnego projektu oraz do warszawskiego oddziału muzeum.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Mapa
Opinie
Polecane artykuły
admin (25146 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
4 438
Czas czytania:
5 575 min.
Kategoria:
Ciekawe miejsca
Autor:
admin (25146 pkt)
Dodano:
934 dni temu

Data dodania:
2020-03-10 14:48:46

Początki

 

Sam pomysł narodził się w 2011 roku w „Skupie złomu Przy Czołgu” w Pruszkowie. W głowie Jose Mariusza Olejnika – mechanika maszyn i urządzeń precyzyjnych, zajmującego się skupem i sprzedażą surowców wtórnych, zapaliła się wtedy zielona lampka. Zainspirowany m.in. londyńskim Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds przekuł ówczesny kryzys złomu na coś unikatowego. Krótko mówiąc, wykorzystał dostępny wokół materiał i przez pięć kolejnych lat powoli wdrażał swój plan w życie, zarażając najlepszych rzemieślników z całego świata!

 

Oficjalne logo Galerii Figur Stalowych (materiały promocyjne GSF)

 

Maj 2015 – zapamiętajcie tę datę. Jose wówczas po raz pierwszy udostępnił własną kolekcję rzeźb stalowych publicznie. Wystawa dość szybko zyskała uznanie i została pozytywnie przyjęta przez odwiedzających. Obecnie międzynarodowy zespół GSF zrzesza ponad 120 twórców, a każdy z nich pozyskuje setki tysięcy stalowych elementów bezpośrednio z rynków lokalnych. Nic dziwnego, że wkrótce figury dotarły też daleko poza Pruszków. Nie tylko w inne lokalizacje Polski, jak Częstochowa, Zakopane (od stycznia 2020, dawniej Kraków) i Warszawa, ale również do Berlina i Pragi! Co ważne, eksponaty – nawet te najbardziej spektakularne – nie są na sprzedaż za żadną cenę. A pomyśleć, że pierwszą rzeźbą był ...stolik ze szklanym blatem, wykonany na bazie silnika V8. Dzisiaj, jedyne, co ogranicza kolekcjonera Mariusza Olejnika i rzeźbiarzy, to ich własna bogata wyobraźnia. W skład całej kolekcji wchodzi 450 figur, których w przyszłości będzie przybywać jeszcze więcej.

 

Stalowi Bohaterowie i ich stalowe fury!

 

Ważą od 50 do 1200 kg, a nawet 1500 kg. Niektóre są wysokie na 250 do 320 cm. Poszczególne figury mogą wydać się Wam bardzo znajome. Nawiązują przecież do kultowych herosów i bohaterów z filmów, książek, komiksów i bajek. Wśród nich mamy Autoroboty – rzeźby inspirowane serią „Transformers”, a także wiele innych postaci inspirowanych „Spider-Manem”, „Terminatorem” czy „Wojowniczymi Żółwiami Ninja”. Młodsze dzieciaki rozpoznają z kolei lemura z bajki „Król Julian” oraz sympatyczne stworki z serii „Jak ukraś Księżyc”, są też zwierzaki podobne do tych z „Epoki Lodowcowej”. Starsi miłośnicy filmowych „Szybkich i wściekłych” zawieszą oko na sportowych autach, a fani słynnego serialu fantasy odpoczną na pewnym stalowym tronie…

 

Galeria Figur Stalowych w Pruszkowie - zachwycone dzieciaki (fot. materiały promocyjne GSF)

 

Wielkie brawa dla rzemieślników odpowiedzialnych za powstawanie tych niesamowitych rzeźb, które wymagają wiele godzin, ba!, nawet kilka miesięcy, intensywnej, skomplikowanej i skrupulatnej pracy. Na przykład przy wykonaniu rzeźb samochodów w skali 1:1 oddających w 90% nie tylko kształt ale i wagę oryginału, potrzebne jest najpierw zgromadzenia szczegółowej dokumentacji fotograficzno-technicznej. Zajmuje się tym 4 wykwalifikowanych artystów. Są bardzo cierpliwi – operują swoimi sprawnymi palcami przez 7 000 roboczogodzin, trzymając w dłoni tylko młotek, spawarkę i palnik. Iście koronkowa robota! I nie ma mowy o korzystaniu z odlewów czy pomocy maszyn ciężkich, mimo że podstawowym budulcem figur jest stalowy złom w formie kół zębatych, elementów skrzyń biegów, klocków hamulcowych, łańcuchów, różnego rodzaju przekładni i śrub. Uwaga! Stalowy Człowiek narodził się z 37 tysięcy żelaznych nakrętek!

 

Pruszków – złom ponad wszystko!

 

Jeszcze do niedawna Pruszków kojarzył się z mafią. Na szczęście, Jose Mariusz Olejnik sprawił, że to miasto będzie też znane ze… złomu. Ale w tym przypadku nie jest to przecież żadne pejoratywne określenie. Mieszcząca się na ulicy Przejazdowej 17 „Przy Czołgu”, Galeria daje możliwość przeniesienia się do innego wymiaru – dosłownie i namacalnie. Tutaj każdy – mały i duży – może dotknąć figur, wsiąść do pojazdów i przytulić się do ulubionych postaci (nie są pluszowe, ale to nie oznacza, że dzieci nie będą zachwycone, wręcz przeciwnie!).

 

Galeria Figur Stalowych w Pruszkowie (fot. materiały promocyjne GSF)

 

To bardzo ciekawe miejsce. Z mega perspektywą rozwoju. Dla każdego. Naprawdę polecam na niedzielne popołudnie z rodziną”napisał na fanpage’u jeden z odwiedzających, z czym trudno się nie zgodzić.

 

Na 500 m2 dumnie stoją eksponaty. Łącznie jest ich tam 55. Minusem dla niektórych może być jednak brak opisów, typu: „co to za postać”, „ile czasu zajęło wykonanie rzeźby” czy „jaka jest waga”. Ale nie to jest najważniejsze, kiedy istnieje takie bezpośrednie i nieograniczone obcowanie ze sztuką, które świetnie pobudza wyobraźnię.

 

Tym, co dodatkowo powinno ucieszyć, jest także informacja o braku zakazu robienia zdjęć!

 

Bilet ulgowy kosztuje 15 zł, normalny 20 zł, a rodzinny 60 zł. Galeria otwarta jest od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-17:00 oraz w weekendy: w soboty od 8:00 do 18:00, a w niedzielę od 10:00 do 18:00.

 

Stalowa magia powtórnie w Pałacu Kultury i Nauki

 

W maju 2017 roku Galeria Figur Stalowych zawitała również do stolicy, a dokładnie do Pałacu Kultury i Nauki. Czy się spodobała?

 

Po spektakularnym sukcesie pierwszej edycji nie mogliśmy sobie pozwolić na opuszczenie tak zacnego miejsca, czuliśmy się wyróżnieni, fenomen tej wystawy zyskał rozgłos na skalę międzynarodową. To buduje i motywuje cały zespół GSF do działania na rzecz rozpowszechniania kultury i sztuki” – powiedziała nam Agata Małek, Koordynator Wystawy.

 

Galeria Figur Stalowych w Pałacu Kultury i Nauki (fot. materiały promocyjne GSF)

 

Nic więc dziwnego, że 1 kwietnia 2020 roku powróci tutaj IV edycja i zapewne nie ostatnia, zważywszy na ciągłą potrzebę rozwoju i budowania świadomości marki. Na powierzchni około 1200 m2 mieszkańcy stolicy i przyjezdni znowu będą mogli podziwiać 80 eksponatów zbudowanych przez uzdolnionych artystów z całego świata. Stąd też bilety będą dostępne w nieco większej cenie niż w Pruszkowie. Ale i tak warto tam zawitać, najlepiej z całą rodziną lub grupą uczniów, choćby dla dodatkowej atrakcji: jeden z Autorobotów ożyje!

 

Artyzm i zabawa z ekologią w tle

 

Galeria Figur Stalowych to miejsce przeznaczone dla turystów w wieku o 3 do 103 lat, spełniające też funkcję edukacyjną. Niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. Wielką zaletą jest to, że wszystkie lokalizacje są zasilone innymi eksponatami. To, co zobaczą zwiedzający w Warszawie w 90% różni się od eksponatów wystawionych Pruszkowie, Czeskiej Pradze czy Berlinie. Dublowanie postaci jest tutaj praktycznie niewykonywalne, dlatego wszyscy mają okazję przeżywania nowych emocji podczas wizyty w każdej z lokalizacji.

 

I na koniec bardzo ważne stwierdzenie, którym można pięknie podsumować tę inicjatywę:

 

Dbanie o ekologię poprzez kreatywne wykorzystanie surowców zamienia się w sztukę. Sztuka przeobraża się w zabawę. A złom dostaje nowe, szlachetne życie!

 

Musicie tam zajrzeć!

 

Więcej informacji na temat Galerii Figur Stalowych znajdziecie na oficjalnej stronie:

www.galleryofsteelfigures.com

Oraz na fanpage’u: 

www.facebook.com/GALERIAFIGURSTALOWYCH/

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - Galeria Figur Stalowych – tam, gdzie złom zamienia się w sztukę!

Loading map ....

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora admin

 -

Odwiedzin: 55

Autor: adminKosmos

Zobacz, jak sonda DART uderza w asteroidę Dimorphos! - Kosmos

Można spać spokojnie. Samobójcza misja DART się powiodła. NASA zakończyła test obrony planetarnej polegający na zmianie trajektorii pewnej asteroidy. Najważniejszy cel został osiągnięty – sonda o rozmiarze małego auta (masa 550 kg, długość 8,5 m), poruszająca się z prędkością niemal 6 km/s, uderzyła w Dimorphosa, kosmiczny obiekt o średnicy prawie 160 metrów, który bez problemu zrujnowałby każde duże miasto. Do tego „wypadku” doszło 26 września, o godzinie 1:14 czasu polskiego, około 11 milionów od Ziemi. „Ale to daleko!” – ktoś krzyknie. Może i tak, ale lepiej dmuchać na zimne. Pamiętamy przecież wszyscy sceny z filmu „Armageddon” i walkę z potężną planetoidą. I zdajemy sobie sprawę, że w naszym Układzie Słonecznym „fruwa” przeszło milion takich wykrytych skał, z których część ma średnicę jednego kilometra, a nawet więcej! Oczywiście niemożliwe jest, aby zatrzymać asteroidę, zniszczyć ją i zmienić jej kurs, jak to miało miejsce we wspomnianym „Armageddonie”, ale na szczęście (podobno) wystarczy „strzelić” do niej sondą. Kosztujące aż 330 mld dolarów bohaterka o „ksywie” DART wystartowała z bazy Vandenberg w Kalifornii 24 listopada 2021 roku (wyniesiona w rakiecie Falcon 9 od SpaceX). Poświęciła się w imię nauki, po zderzeniu sygnał został utracony, a sonda uległa zniszczeniu. To było historyczne wydarzenie. A co z Dimorphosem? Został „draśnięty”, lecz astronomowie wierzą, że zboczył z kursu (o czym przekonamy się w późniejszym czasie po dalszych obserwacjach). Jeżeli misja Double Asteroid Redirection Test zakończyła się pełnym sukcesem, to obrona Ziemi będzie w przyszłości możliwa. Co ciekawe, Dimorphos w trakcie zaatakowania go, znajdował się blisko innej, większej planetoidy – Didymosa (średnica 780 m!). Wystarczy że spowolni (zmieni) swoją dwunastogodzinną orbitę o 73 sekundy (około 1 procent), a będzie można odetchnąć z ulgą. Sam moment zderzenia uchwycił specjalny teleskop Atlas na Hawajach, służący do wykrywania asteroid.

 -

Dildo Baggins wręcza romantyczny "Prezent" na jesienne dni! - Muzyczne Style

Dildo Baggins ma milusi podarunek. Dla wszystkich tych, którzy mieli lub mają problemy z czasem Present Perfect. Dla wszystkich, którzy kochają proste, wpadające w ucho melodie, osadzone w klimacie polskiej wsi, siana, łąki i randkowania we właśnie takich okolicznościach. Oto „Prezent”.

 -

Odwiedzin: 72

Autor: adminSeriale

Klimatyczna piosenka oraz przerażający klikacz w teaserze "The Last of Us"! - Seriale

26 września na kanale HBO Max został dodany niemal dwuminutowy, oficjalny teaser bardzo oczekiwanego serialu na podstawie jednej z najlepszych gier w historii. Mowa oczywiście o tytule „The Last of Us”. To survivalowa opowieść wysoko oceniana przez krytyków oraz graczy. Niedawno wyszedł remake dostosowany do obecnych możliwości technologicznych, ale to adaptacja bardziej przykuwa uwagę. Wracając zatem do serialu, wcześniej widzieliśmy jedynie parę migawek w całościowej zapowiedzi różnych produkcji od HBO. Teraz, dzięki teaserowi, możemy podziwiać więcej scen i mieć całościowy ogląd sytuacji. A ta nie wygląda za dobrze – cywilizacja upadła, miasta nie nadają się do zamieszkania, wyznaczono strefy kwarantanny. Wszystko przez pewnego grzyba, który wywołał pandemią i spowodował u większości ludzi Maczużnikowe Zapalenie Mózgowe. W tym ponurym, szalenie niebezpiecznym świecie przemytnik Joel otrzymuje zadanie eskortowania wyjątkowej, 14-letniej Ellie. Tak zaczyna się walka o przetrwanie i niezwykła wyprawa po Stanach Zjednoczonych, podczas której między bohaterami rodzi się więź i relacja przypominająca ojca-córkę, nauczyciela-uczennicę. Nadal trudno przekonać się do wyglądu serialowej Ellie (Ellen Page pasowałaby lata temu najlepiej). Lecz mimo to wierzymy, że Bella Ramsey zagra przekonująco, bo już jako Lyanna Mormont z „Gry o tron” hipnotyzowała, przyciągając widza. Z kolei Pedro Pascal, którego ostatnio wszędzie pełno, wydaje się słusznym wyborem, choć i tutaj padały głosy, że Joelem powinien zostać Hugh Jackman. Nie ma co się napalać na adaptację 1 do 1, jednak zdolni twórcy: Craig Mazin („Czarnobyl”) i Neil Druckman (ojciec growego „The Last of Us”) dają nadzieję na coś naprawdę udanego i trzymającego poziom. Zresztą niektóre momenty są jak żywcem wyjęte z gry, a użyta piosenka nadaje tej produkcji niesamowitego klimatu (jak z filmu drogi). Dokładna data premiery serialu nie jest znana, gdy publikujemy tę informację, ale wiadomo, że trafi na HBO w 2023 roku. Czekamy z niecierpliwością, bojąc się zaprezentowanego klikacza!

 -

Faust powraca z nową płytą! "Cisza po Tobie" już 30 września - Muzyczne Style

Thrash metalowe brzmienia oraz przemyślane teksty skryte za potężnym growlem znajdą ujście w najnowszym albumie zespołu pt. „Cisza po Tobie”. Po „Pogardzie”, nadszedł czas na promocję wydawnictwa w postaci drugiego singla – „Jakbyś Gryzła Żwir”. Na taką informację fani Fausta mogą zareagować tylko w jeden sposób – skakać mentalnie pod sceną, krzyczeć, szaleć, ale też zadumać się głęboko. Cieszymy się zatem, że możemy owego newsa podać, tym bardziej że wcześniej na łamach naszego portalu pojawiły się zarówno wywiady z członkami zespołu, jak i recenzja poprzedniego krążka – „Wspólnoty Brudnych Sumień”.

 -

Alphoenix z nowym albumem – ten japoński death metal ożywi każdego! - Muzyczne Style

Uwaga fani ostrych brzmień oraz zespołów z Kraju Kwitnącej Wiśni! Mamy dla Was propozycję nie do odrzucenia. Jak się dobrze orientujecie, w Japonii metal i rock też cieszą się popularnością. Jednak, aby wyjść poza granice i trafić do światowych odbiorców, część bandów decyduje się na śpiewanie w języku angielskim. Taką grupą jest Alphoenix. Panowie obecnie chwalą się swoim najnowszym „głośnym dzieckiem”. Spłodzili 12 utworów, które znajdziecie na krążku pt. „Evil Ways”. Dlaczego warto się nim „zaopiekować”?

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 8397

Autor: adminCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Galeria Kujawska w Kowalu – Królestwo Minionego Czasu - Ciekawe miejsca

Na budynku, w którym mieści się owo prywatne muzeum, przeczytamy piękną sentencję: „Szanując przeszłość, budujemy przyszłość”. Tacy są właśnie państwo Antoni Benedykt i Halina Łukaszewiczowie – właściciele tegoż Królestwa Minionego Czasu.

Teraz czytane artykuły

 -

Galeria Figur Stalowych – tam, gdzie złom zamienia się w sztukę! - Ciekawe miejsca

Są na naszej planecie budowle, które wprawiają w zachwyt swoim wyglądem – od egipskich piramid po współczesną Wieżę Eiffla. Ale nie o nich chcemy Wam opowiedzieć, tylko o pewnym miejscu w Polsce (pierwszym na świecie!), gdzie można podziwiać stalowe rzeźby zbudowane z elementów pochodzących z... recyklingu złomu stalowego. Nie wierzycie? Zapraszamy więc do Galerii Figur Stalowych w Pruszkowie – kolebki powstania tego niezwykłego i odważnego projektu oraz do warszawskiego oddziału muzeum.

 -

10-letnia Małgosia w przejmującym "Psalmie dzieci wojny" - Muzyczne Style

Jak wygląda wojna oczami dziecka? Przerażająco, smutno, niezrozumiale. W XXI wieku, tuż za polską granicą dzieje się koszmar. Kiedy widzimy małe osóbki ukrywające się w schronach, aż serce ściska. „Nie znały wojny niewinne ich serca. A teraz świat w jej ramiona je wpycha. Piekła jest wart Morderca snów dziecka. Niech powie stop Nim pochłonie go mrok” – śpiewa polska rówieśniczka ukraińskich chłopców i dziewczynek. Mowa o dziesięcioletniej Małgosi Dzikołowskiej, która chciała zwrócić uwagę na dramat tysięcy dzieci dotkniętych działaniami wojennymi na Ukrainie. To piękna inicjatywa. Co ciekawe, „Psalm dzieci wojny” z mocnymi, sugestywnymi słowami Beaty Ejzenhart oraz muzyką artysty disco polo (!) – Huberta Dzikołowskiego został wydany spontanicznie wyłącznie w serwisie YouTube. To wzruszający utwór, w którym Małgosia ukazuje traumatyczne wydarzenia oczami dziecka. Warto dodać, że w clipie wykorzystano zdjęcia i filmy pobrane z Internetu, z tłem nie tylko obecnej wojny. Nie takie psalmy powinny śpiewać najmłodsi, ale cóż…

 -

Odwiedzin: 58419

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

 -

Odwiedzin: 1257

Autor: pjKosmos

Komentarze: 2

Łazik Perseverance poleciał na Marsa. Czy znajdzie ślady życia? - Kosmos

W czwartek 30 lipca 2020 roku z kosmodromu na Przylądku Canaveral na Florydzie tuż przed godziną 14.00 czasu polskiego odbył się start rakiety Atlas V. Póki ci misja NASA przebiegła bez problemu. Ważniejsze jednak będzie to, co dalej. Na pokładzie jest bowiem łazik Perseverance, który został zbudowany w konkretnym celu – zbieranie oraz badanie próbek skał na Marsie.

 -

Odwiedzin: 1416

Autor: adminKultura

Strzeż się! Nadciąga najbardziej niepokorny festiwal filmowy w Polsce - Kultura

Splat!FilmFest – wielkie święto horroru, fantastyki i kina gatunkowego w tym roku zagości w dwóch miastach: w Centrum Kultury w Lublinie (26 listopada – 2 grudnia) oraz pierwszy raz w warszawskiej Kinotece (5 – 9 grudnia).Trzon programu stanowią premierowe pokazy najlepszych i najważniejszych światowych filmów kina gatunkowego z 2018 roku.

Nowości

 -

Odwiedzin: 228

Autor: aragorn136Recenzje książek

Komentarze: 1

"Deman" – Polski superbohater w kolorach szarości - Recenzje książek

Co ten Artur Urbanowicz ze mną zrobił! Łapanie się za głowę; rzucanie cichych, a czasem głośnych przekleństw; drętwienie rąk; mrówki chodzące po plecach; pot spływający po szyi – między innymi to przytrafiło mi się podczas czytania powieści pt. „Deman”. Już sam tytuł mrozi krew w żyłach, a co dopiero skąpana w czerwieni twarda okładka. Autor skrzyżował horror pełną gębą z fantastyczną, obszytą psychologicznym aspektem, historią superhero. Dokonał tego w polskich realiach, główną akcję osadził we współczesnej Warszawie. Z trzech ostatnich literackich kolubryn, ta pozycja jest jego najlepszą. A dlaczego, o tym dowiecie się, wchodząc głęboko w niniejszą recenzję. Ostrzegam! Jej lektura będzie prawie jak podpisanie paktu z demonem…

 -

Odwiedzin: 55

Autor: adminKosmos

Zobacz, jak sonda DART uderza w asteroidę Dimorphos! - Kosmos

Można spać spokojnie. Samobójcza misja DART się powiodła. NASA zakończyła test obrony planetarnej polegający na zmianie trajektorii pewnej asteroidy. Najważniejszy cel został osiągnięty – sonda o rozmiarze małego auta (masa 550 kg, długość 8,5 m), poruszająca się z prędkością niemal 6 km/s, uderzyła w Dimorphosa, kosmiczny obiekt o średnicy prawie 160 metrów, który bez problemu zrujnowałby każde duże miasto. Do tego „wypadku” doszło 26 września, o godzinie 1:14 czasu polskiego, około 11 milionów od Ziemi. „Ale to daleko!” – ktoś krzyknie. Może i tak, ale lepiej dmuchać na zimne. Pamiętamy przecież wszyscy sceny z filmu „Armageddon” i walkę z potężną planetoidą. I zdajemy sobie sprawę, że w naszym Układzie Słonecznym „fruwa” przeszło milion takich wykrytych skał, z których część ma średnicę jednego kilometra, a nawet więcej! Oczywiście niemożliwe jest, aby zatrzymać asteroidę, zniszczyć ją i zmienić jej kurs, jak to miało miejsce we wspomnianym „Armageddonie”, ale na szczęście (podobno) wystarczy „strzelić” do niej sondą. Kosztujące aż 330 mld dolarów bohaterka o „ksywie” DART wystartowała z bazy Vandenberg w Kalifornii 24 listopada 2021 roku (wyniesiona w rakiecie Falcon 9 od SpaceX). Poświęciła się w imię nauki, po zderzeniu sygnał został utracony, a sonda uległa zniszczeniu. To było historyczne wydarzenie. A co z Dimorphosem? Został „draśnięty”, lecz astronomowie wierzą, że zboczył z kursu (o czym przekonamy się w późniejszym czasie po dalszych obserwacjach). Jeżeli misja Double Asteroid Redirection Test zakończyła się pełnym sukcesem, to obrona Ziemi będzie w przyszłości możliwa. Co ciekawe, Dimorphos w trakcie zaatakowania go, znajdował się blisko innej, większej planetoidy – Didymosa (średnica 780 m!). Wystarczy że spowolni (zmieni) swoją dwunastogodzinną orbitę o 73 sekundy (około 1 procent), a będzie można odetchnąć z ulgą. Sam moment zderzenia uchwycił specjalny teleskop Atlas na Hawajach, służący do wykrywania asteroid.

 -

Dildo Baggins wręcza romantyczny "Prezent" na jesienne dni! - Muzyczne Style

Dildo Baggins ma milusi podarunek. Dla wszystkich tych, którzy mieli lub mają problemy z czasem Present Perfect. Dla wszystkich, którzy kochają proste, wpadające w ucho melodie, osadzone w klimacie polskiej wsi, siana, łąki i randkowania we właśnie takich okolicznościach. Oto „Prezent”.

 -

Odwiedzin: 72

Autor: adminSeriale

Klimatyczna piosenka oraz przerażający klikacz w teaserze "The Last of Us"! - Seriale

26 września na kanale HBO Max został dodany niemal dwuminutowy, oficjalny teaser bardzo oczekiwanego serialu na podstawie jednej z najlepszych gier w historii. Mowa oczywiście o tytule „The Last of Us”. To survivalowa opowieść wysoko oceniana przez krytyków oraz graczy. Niedawno wyszedł remake dostosowany do obecnych możliwości technologicznych, ale to adaptacja bardziej przykuwa uwagę. Wracając zatem do serialu, wcześniej widzieliśmy jedynie parę migawek w całościowej zapowiedzi różnych produkcji od HBO. Teraz, dzięki teaserowi, możemy podziwiać więcej scen i mieć całościowy ogląd sytuacji. A ta nie wygląda za dobrze – cywilizacja upadła, miasta nie nadają się do zamieszkania, wyznaczono strefy kwarantanny. Wszystko przez pewnego grzyba, który wywołał pandemią i spowodował u większości ludzi Maczużnikowe Zapalenie Mózgowe. W tym ponurym, szalenie niebezpiecznym świecie przemytnik Joel otrzymuje zadanie eskortowania wyjątkowej, 14-letniej Ellie. Tak zaczyna się walka o przetrwanie i niezwykła wyprawa po Stanach Zjednoczonych, podczas której między bohaterami rodzi się więź i relacja przypominająca ojca-córkę, nauczyciela-uczennicę. Nadal trudno przekonać się do wyglądu serialowej Ellie (Ellen Page pasowałaby lata temu najlepiej). Lecz mimo to wierzymy, że Bella Ramsey zagra przekonująco, bo już jako Lyanna Mormont z „Gry o tron” hipnotyzowała, przyciągając widza. Z kolei Pedro Pascal, którego ostatnio wszędzie pełno, wydaje się słusznym wyborem, choć i tutaj padały głosy, że Joelem powinien zostać Hugh Jackman. Nie ma co się napalać na adaptację 1 do 1, jednak zdolni twórcy: Craig Mazin („Czarnobyl”) i Neil Druckman (ojciec growego „The Last of Us”) dają nadzieję na coś naprawdę udanego i trzymającego poziom. Zresztą niektóre momenty są jak żywcem wyjęte z gry, a użyta piosenka nadaje tej produkcji niesamowitego klimatu (jak z filmu drogi). Dokładna data premiery serialu nie jest znana, gdy publikujemy tę informację, ale wiadomo, że trafi na HBO w 2023 roku. Czekamy z niecierpliwością, bojąc się zaprezentowanego klikacza!

 -

"Broad Peak" – Jak tu zimno, jak tu nudno - Recenzje filmów

Utalentowana obsada; reżyser mający debiut dawno za sobą, potrafiący pokazywać na ekranie skomplikowane ludzkie charaktery i historia oparta na faktach – wydawało, że z takiego połączenia wyjdzie film, którym można się chwalić w każdym zakątku naszej planety. Niestety, mimo że „Broad Peak” trafi do widzów w wielu krajach za sprawą Netflixa, nie będą oni głośno klaskać. Raczej założą rękawiczki, aby ogrzać swoje dłonie.

 -

Comedy Pet Photo Awards – uwiecznij pupila za pomocą aparatu! - Fotografia/Malarstwo

Brytyjczycy w 2020 roku wpadli na świetny pomysł, który spodobał się miłośnikom zwierząt domowych z całego świata. Co dokładnie zrobili? Postanowili zorganizować niezwykły konkurs fotograficzny. Nie chodziło w nim jednak o wybranie najpiękniejszego ujęcia. Cel był inny: zwiększenie świadomości na temat bezdomności zwierząt w Wielkiej Brytanii oraz pokazanie, że koty, psy, a nawet konie także odczuwają emocje jak ludzie, strojąc zabawne, a czasem poważne miny (film animowany „Zwierzogród” był bliski rzeczywistości). 22 września poznaliśmy laureatów kolejnej edycji Comedy Pet Photo Awards. Wygrała fotografia pewnego Japończyka, który zaprezentował wszystkim dwa koty bez... głów. Spokojnie, one tylko tak blisko, ściśle się przytulają, wyglądając jak kocia stonoga.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Co warto zobaczyć Golub-Dobrzyń - Rynek - Ciekawe miejsca

Rynek w Golubiu Dobrzyniu zachwyca swoją konstrukcją. Miejsce, które trzeba zobaczyć będąc w okolicy. Co skrywa ten niepozorny skrawek miasta? Wąskie uliczki, stare kamienice, mur obronny oraz wiele ciekawych zabytków.

 -

Odwiedzin: 2832

Autor: adminCiekawe miejsca

Komentarze: 2

Grafy w podróży – rodzina obieżyświatów i ich niezwykły przewodnik po Polsce! - Ciekawe miejsca

On – dziennikarz i fotoreporter. Ona – nauczycielka matematyki w szkole podstawowej. Przemek i Kinga. Para, którą poza miłością do siebie i swego synka Maksymiliana, łączy też zamiłowanie do wspólnej pasji. A jest nią podróżowanie. I to w miejsca takie, które nie zawsze znajdziecie w przewodnikach. W myśl stwierdzenia „cudze chwalicie, swojego nie znacie”, pokazują, jak wiele jest szlaków turystycznych, starych zabytków i pięknych pejzaży tu u nas w Polsce, które w niczym nie ustępują tym zagranicznym, a nawet egzotycznym. Zanim więc wyruszycie na podbój świata, warto poznać własny kraj i jego skarby.

 -

Odwiedzin: 9581

Autor: pjCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Park Kulturowy Wietrzychowice i Sarnowo – niezwykłe przeszło tysiącletnie korzenie Kujaw - Ciekawe miejsca

Jest pewne niezwykłe miejsce w Polsce, a dokładniej na Kujawach, które niczym wehikuł czasu może nas przenieść do bardzo odległych, dawnych czasów – kilka tysięcy lat p.n.e. Do epoki neolitu, kiedy to mieszkająca w osadach ludność wyrabiała charakterystyczne lejkowate naczynia oraz narzędzia z kamienia, gdzie po lasach biegały wymarłe obecnie zwierzęta, i gdzie bogaty system wyobrażeń silnie wiązał się z wiarą w życie pozagrobowe. Tym miejscem jest Park Kulturowy w Wietrzychowicach i położonym niedaleko Sarnowie!

 -

Włocławek - zdjęcia wykonane z poziomu lustra wody nad Wisłą - Ciekawe miejsca

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę statkiem po rzece Wiśle w okolicy miasta Włocławek. Zdjęcia pokazują stary most we Włocławku, bulwary i tamę wraz ze śluzą, krzyż przy pomniku wyrzucenia Jerzego Popiełuszki. Włocławek - lato 2012.

 -

Odwiedzin: 11521

Autor: adminCiekawe miejsca

Komentarze: 1

Skansen w Kłóbce - folklor, magia i sentymentalna podróż w przeszłość - Ciekawe miejsca

Zwiedzaliśmy Kujawsko-Dobrzyński Park Etnograficzny. Zachęcamy do lektury artykułu o tym niezwykłym miejscu. Znajdziecie tutaj galerię zdjęć, które sprawią, że cofniecie się w czasie i na te kilka chwil zapomnicie o współczesnym świecie.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2022 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.790

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję