O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! - Autorzy/pisarze

Amerykanie mają swojego Stephena Kinga, ale my wcale nie gorsi. W Polsce gatunek horroru także popularnym jest. Niechaj dowodem będą, sprzedające się jak świeże bułki, klimatyczne, rodzime powieści: „Gałęziste”, „Grzesznik” oraz „Inkub”. Ich autora Artur Urbanowicza (tak, napisał je wszystkie) rozpiera duma. Czy to właśnie matematyczne wykształcenie sprawia, że jego książki są tak fabularnie przemyślane i odpowiednio stopniujące napięcie? To tylko jedna z kwestii, które poruszyliśmy w wyczerpującym wywiadzie z tym zdolnym powieściopisarzem.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (19508 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 168
Czas czytania:
3 358 min.
Kategoria:
Autorzy/pisarze
Autor:
admin (19508 pkt)
Dodano:
714 dni temu

Data dodania:
2019-11-11 10:48:08

Artur Urbanowicz w stylowym kapeluszu na głowie i czarnej koszuli, wygląda niczym współczesny inkwizytor polujący na prawdziwe czarownice (brakuje jeszcze długiego płaszcza i krzyża w dłoni) lub rasowy gangster – bohater „Grzesznika”. Swoją twórczością przyciąga, zaskakuje i straszy coraz to liczniejsze rzesze czytelników. Mało tego, aktywnie promuje rodzinną Suwalszczyznę, będąc stypendystą miasta Suwałk w ramach działalności artystycznej.

 

Okładka (źródło: materiały wydawnictwa/vesper.pl)

 

Artur Urbanowicz (źródło: archiwum prywatne/Facebook)

 

(Altao.pl) Jak to się stało, że w urodzony w 1990 roku, suwałczanin z krwi i kości, został pisarzem literatury grozy? Był w dzieciństwie świadkiem przerażających wydarzeń, które odcisnęły na nim piętno, będąc jednocześnie katalizatorem do rozpoczęcia w przyszłości przygody z horrorami, czy po prostu z latarką w dłoni zaczytywał się dziełach Mastertona lub Lovecrafta, a po kryjomu na ekranie oglądał serię „Koszmar z ulicy Wiązów”, nagle decydując, że zajmie się kiedyś tworzeniem własnych historii z dreszczykiem?

 

Artur Urbanowicz: Od dziecka ciągnęło mnie do tego gatunku. Już jako kilkulatek preferowałem Scooby Doo i Chojraka od Bolka i Lolka, jako nastolatek z kolei zaczytywałem się w młodzieżowych cyklach grozy, takich jak „Szkoła przy cmentarzu”, stałym punktem dnia był również serial „Czy boisz się ciemności”. Z czasem granica tolerancji na strach była stopniowo przesuwana i w horrory „dla dorosłych” wkręciłem się na dobre w gimnazjum, w wieku 13-14 lat, choć głównie filmowe. O ile dobrze pamiętam, moim pierwszym poważnym filmem w tym gatunku było „13 duchów”. Pamiętam również, że to wtedy przeczytałem po raz pierwszy „Cmętarz zwieżąt” i „Lśnienie” Kinga, które niedawno sobie odświeżyłem. Podsumowując: pierwsza odpowiedź na pytanie „Dlaczego akurat groza?” to zwyczajna miłość do tego gatunku.

 

Drugi czynnik to szeroko pojęta smykałka do tworzenia, nie tylko historii. W liceum na przykład miałem epizod, w którym sklejałem z sampli muzykę elektroniczną. Bardzo dużo czasu minęło również, zanim zupełnie wyrosłem z zabawek. Grałem sam ze sobą w improwizowanie seriali. Bawiłem się chociażby robotami z klocków Lego z serii Slizer i Bionicle. Użyłem ich jako postaci do historii w odcinkach, która fabularnie była bardzo podobna do Dragon Ball Z. (śmiech) Był w niej nawet ktoś taki jak Super Slizer (co było odnośnikiem do Super Sayianina). Zabawa była przednia, ale najważniejsze, że rozwijała moją wyobraźnię. Podobnie było w sytuacjach, kiedy wymyślałem sobie historyjki, w których bohaterami były najsłynniejsze postacie Disneya: Kaczor Donald, siostrzeńcy, Sknerus i tak dalej. Byłem (w sumie nadal jestem) ogromnym fanem komiksów z ich udziałem i mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością: nie zostałbym autorem książek, gdyby nie „Kaczory Donaldy” i „Giganty”, w których zaczytywałem się w dzieciństwie.

 

(Altao.pl) Podobno swoją pierwszą powieść napisałeś w wieku 14 lat? Zdradzisz naszym czytelnikom, jaki temat w niej podjąłeś i czy bliskim osobom, które ją przeczytały, zjeżyły się włosy na… głowie?

 

Artur Urbanowicz: Ta powieść nie była horrorem, tylko sci-fi dla młodzieży. Jej tytuł to „Skate i ognisty miecz”. Opowiadała o chłopcu w żelaznej masce o pseudonimie Slum, który przeniósł się w przyszłość i walczył z cyborgami wyglądającymi jak Bitterman blue/red z gry Quake 3 przy użyciu tytułowego oręża i latającej deski przypominającej snowboard. Powieść kończyła się nawet twistem fabularnym, który dziś niestety postrzegam jako strasznie przewidywalny. (śmiech) Miała około sto stron w Wordzie i w założeniu miała być pierwszą częścią trylogii (nawet wymyśliłem tytuły dla kolejnych: „Skate i stalowe widmo” oraz „Skate i kamień zniszczenia”), ale pozostałe nigdy nie powstały, natomiast pierwsza stety albo niestety nie zachowała się dla potomnych, choć nie wykluczam, że kiedyś znajdę ją na jakimś starym przenośnym dysku. Co ciekawe, i jest to pierwszy wywiad, w którym zwracam na to uwagę, teraz sobie przypominam, że w trzeciej części tej historii miał pojawić się zielony kamień jaśniejący fosforyzującym zielonym światłem… Kto przeczytał „Inkuba”, ten wie, do czego teraz piję.

 

(Altao.pl) Z wykształcenia matematyk, z zawodu korpo szczur i wykładowca akademicki, z charakteru chorobliwy pracuś. Taki opis możemy znaleźć w Twojej biografii zamieszonej w serwisie Lubimyczytać.pl. Czy to właśnie te wszystkie elementy połączone razem pomagają w pisaniu i powodują, że Twoje fabuły są bardzo wykalkulowane, przemyślane i umiejętnie dawkujesz napięcie?

 

Artur Urbanowicz: Pracowitość, jeżeli wejdzie w nawyk, na pewno pomaga. Nie ma dni, kiedy mi się nie chce, jest to stały harmonogram: wstaję rano i do 9-tej piszę lub poprawiam tekst. I tak dzień w dzień. Czas mija mi bardzo szybko, ale przynajmniej jest należycie spożytkowany. Weszło mi to w nawyk tak bardzo, że dziwnie się czuję, kiedy akurat czegoś nie robię, a takie dni czasem są potrzebne, na przykład, kiedy tekst musi trochę „odleżeć odłogiem”. Wtedy staram się napisać coś nowego, na przykład opowiadanie, by w końcu zebrał się ich cały zbiorek i możliwe, że po „Paradoksie” – mojej czwartej powieści – taki zbiorek się ukaże. Trudno mi powiedzieć, czy akurat moje matematyczne wykształcenie aż tak bardzo pomaga w konstruowaniu fabuł, w końcu mamy wielu znakomitych autorów kryminałów, którzy i bez niego radzą sobie całkiem dobrze, a są z wykształcenia dziennikarzami, psychologami, filologami i tak dalej. Na pewno pomaga o tyle, że mogę napisać książkę o matematyce (tak jak teraz, kiedy pracuję nad „Paradoksem”) i będę w tej tematyce biegły. Matematyka to nauka o szeroko pojętym rozwiązywaniu problemów, więc mogę korzystać z jej narzędzi, kiedy szukam optymalizacji działań pisarskich i innych, codziennych, w zwykłym życiu. Bardzo pomaga w zarządzaniu czasem, szybciej przychodzą mi do głowy pomysły, jak zrobić coś szybciej i skuteczniej. Na przykład do najnowszej powieści musiałem rozpisać sobie działania kilku bohaterów w tabelce, dzień po dniu, co robi każdy z nich, kiedy my skupiamy się na głównym. Bardzo mi to pomogło, wyłapałem wiele błędów, fabuła stała się od tego spójniejsza. A to tylko jeden z przykładów.

 

(Altao.pl) Horrory, szczególnie w ostatnich latach, czy to filmowe, czy w formie papierowej, są niezwykle popularne. Co według Ciebie sprawia, że na nowo przechodzą swój renesans, budząc duże zainteresowanie widzów/czytelników?

 

Artur Urbanowicz: Wydaje mi się, że celnie wytłumaczył to Robert Ziębiński. W dzisiejszym świecie wszelkie problemy zanikają. Galopujący rozwój technologii sprawia, że nasze życie staje się coraz łatwiejsze, coraz wygodniejsze i czyha na nas coraz mniej zagrożeń. Rośnie nasze bezpieczeństwo. Tymczasem potrzeba odczuwania skrajnych emocji, również strachu, w nas nie zanika. Potrzebujemy czasem porządnego zastrzyku adrenaliny. W czasie wojny czy za poprzedniego ustroju mieliśmy to na co dzień i nie potrzebowaliśmy dodatkowych bodźców. Emocje uzależniają, wiążą się z nimi wspomnienia i nie ma przypadku w tym, że na przykład serwisy informacyjne podają głównie złe wiadomości, bo właśnie takie się klikają i podnoszą oglądalność. Wiąże się to z tym, że szukamy nowych źródeł doznań i kultura może je obficie zapewniać, zwłaszcza że w trakcie jej odbioru w dalszym ciągu pozostajemy bezpieczni. Nic innego nie daje takiego złotego środka: zapewnienia emocji przy jednoczesnym nienaruszaniu naszego bezpieczeństwa.

 

(Altao.pl) A który horror w historii kina, a który w historii literatury, jednocześnie przeraził i zaintrygował Cię najbardziej?

 

Artur Urbanowicz: Jeżeli chodzi o kino, trudno mi takowy wskazać. Pamiętam na przykład, że strasznie przeraził mnie „Sinister” (2012), ale mówię wyłącznie o wymiarze zapewniania strachu. Paradoksalnie jednak nigdy do tego filmu nie wróciłem, podczas gdy do wielu innych, obiektywnie mniej strasznych – już tak. Przede wszystkim przestałem oceniać horror – czy to filmowy, czy to książkowy – zero-jedynkowo i nie determinuję tego, czy był dobry, czy nie, wyłącznie od tego, czy mnie przestraszył. Moim zdaniem dobra historia to taka, która zapewnia emocje wszelkiego rodzaju, nie tylko strach. Podobało mi się na przykład, że w drugiej części filmowego „To” (2019) w odróżnieniu od książkowego pierwowzoru było tak dużo humoru, chyba nawet więcej niż w moim „Inkubie”. Podobało mi się, że tak bardzo wciągnąłem się w historię w „Diable” (2010), „Statku widmo” (2002) i „Autopsji Jane Doe” (2016). Te filmy nie straszyły, ale jak się je oglądało! Jak pochłaniały! Podobają mi się twisty fabularne Shyamalana, lubię jego filmy również za to, że mają drugie dno, a przez to, że wielu widzów go nie dostrzega, niestety są oceniane nisko. Taki „Glass”, pomimo paru głupot logicznych w scenariuszu, to moim zdaniem majstersztyk, jeżeli chodzi o ukryte przesłanie. W „Martwej ciszy” (2007) Jamesa Wana z kolei bardzo doceniłem walory wizualne – ten film jest zwyczajnie piękny, każdy kadr można wyciąć i powiesić na ścianie. No i ten końcowy zwrot akcji! Mistrzostwo świata. Ostatnio zacząłem szukać w kinie grozy czegoś mniej oczywistego, powiewu świeżości, dlatego bardzo doceniam metaforyczne „Mother!” (2017), „Coś za mną chodzi” (2014), dające do myślenia „The Circle” (2015) czy teatralne wręcz „The Witch” (2015).

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

5 (5)

InkubFan
704 dni temu

Super wywiad, świetny pisarz. Jeśli jesteś fanem horror i kryminału to koniecznie poznaj jego twórczość!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora admin

 -

"Rozerwani" – kolejny singiel w twórczości AURY. - Zespoły i Artyści

AURA. to artystka, którą możecie kojarzyć z piosenek „Przy mnie bądź” czy „Wolniej”. 19 października odbyła się premiera jej nowego singla, który znajdzie się na, nadchodzącej wielkimi krokami, EPce. Mowa o „Rozerwanych”.

 -

Klubowy "Reborn", czyli energiczny klimat i mocny wokal! - Muzyczne Style

Ej, ludzie! Chcecie posłuchać wpadającego w ucho kawałka, który rozbuja każdą plenerową i domową imprezę? No to odpalajcie najnowszy utwór duetu Pink Control. Znani ze współpracy z Tiësto i Feddle Le Grand’em panowie kolejny raz podjęli współpracę z Kimerą Morrell! Efektem owej kolaboracji jest właśnie „Reborn”.

 -

Clödie prezentuje klip do nowego singla "Hold On" - Zespoły i Artyści

13 października 2021 roku, zespół rockowy Clödie wydał nowy singiel wraz z utrzymanym w czerni i bieli teledyskiem. „Hold On” to spokojny utwór o kimś zagubionym, nieszczęśliwym, przygnębionym. Warto go posłuchać, warto obejrzeć klip. Tym bardziej, że mądry tekst śpiewany jest przez utalentowaną wokalistkę Klaudię Trzepizur, która niczym współczesna, samotna amazonka hipnotyzuje, galopując na koniu wzdłuż plaży!

 -

Stashka zmysłowo tańczy i śpiewa "W blasku księżyca" - Muzyczne Style

Za oknem jesienne klimaty, ale nowy singiel Stashki pozwala na chwilę zapomnieć o coraz krótszych dniach i coraz dłuższych nocach, zabierając nas tam, gdzie szumią fale i wieje ciepły wiatr. Mowa o piosence pt. „W blasku księżyca”, pochodzącej z drugiego albumu artystki – „Historie”.

 -

Odwiedzin: 539

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

Polecamy podobne artykuły

 -

"Doktor Sen" – The world is a hungry place, and a dark place - Recenzje filmów

Możecie nazwać mnie ignorantem, ale nigdy nie udało mi się przeczytać zarówno „Lśnienia”, jak i „Doktora Sen”. Wiem, powinienem się wstydzić, szczególnie iż bardzo sobie cenię Stephena Kinga i wręcz ubóstwiam jego powieści. Obiecuję poprawę, naprawdę. Niemniej, widziałem przynajmniej adaptacje obu rzeczonych książek. „Lśnienie” w reżyserii Stanley’a Kubricka to niewątpliwa klasyka gatunku, koniec i kropka. W związku z tym twórcy filmowej wersji „Doktora Sen” stanęli przed nie lada wyzwaniem, jak bowiem dorównać prawdziwej kinowej legendzie?

 -

"To nie jest OK" – Problemy nastoletniej introwertyczki - Seriale

Po samym tylko zwiastunie najnowszej młodzieżowej produkcji Netflixa można przypuszczać, że niczym nowym nas ona nie zaskoczy. Ot, znów fabularne schematy, stereotypowe postacie (mało kumaty osiłek to podstawa) oraz szczypta (lub może i garść) fantastycznych elementów jak w trzech sezonach „Stranger Things”. Na szczęście siedem odcinków pokazuje, że mimo braku własnej stuprocentowej tożsamości, „To nie jest OK” jest całkiem Okej.

 -

Odwiedzin: 2263

Autor: GieHaSeriale

Komentarze: 1

"Dark" – Allein in der Dunkelheit - Seriale

Będę całkowicie szczery, stwierdzając, że główny plakat promujący niemiecką produkcję spod szyldu Netflix'a jest zarazem jego idealnym opisem. W każdym razie ja otrzymałem dokładnie to, co przeczuwałem odnośnie „Dark” (nie widząc wcześniej żadnych trailerów bądź teaserów) – tajemniczą i mroczną, a przy tym magicznie fascynującą historię. Biorąc pod uwagę, że przecież „przed chwilą” Netflix uraczył fanów drugim sezonem „Stranger Things”, podjęcie decyzji o nakręceniu równolegle serii o bardzo podobnej tematyce nie wydawało się zmyślnym pomysłem. A jednak...

 -

Odwiedzin: 3573

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Sex Education" – Gdy nastoletnie hormony buzują - Seriale

Netlflix nie próżnuje. Robi seriale dla różnych grup docelowych. I robi to naprawdę dobrze. Można by w tym miejscu wymienić wiele tytułów, ale skupić należy się tylko na dwóch. Są to: brytyjski „The End of he F***ing World” i animowane, kontrowersyjne„Big Mouth”. Dlaczego akurat te? Ano dlatego, że recenzowana przeze mnie 8-odcinkowa produkcja „Sex Education” jest wypadkową tamtych. Łączą je nieśmiały, wyobcowany bohater; specyficzny humor, oraz przełamywanie tematów tabu.

 -

Odwiedzin: 2156

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Dark: sezon 2" – Zapętleni - Seriale

Jak ten czas leci. Ani się człowiek obejrzy, a z młodzieńca, staje się starcem. Podobnie rzecz ma się z zapadającymi w pamięć serialami Netflixa, np. z niemieckojęzycznym „Dark”. Ledwo co zdążyło się obejrzeć pierwszy oryginalny sezon, a już mamy kolejny. Czy Baran bo Odar ponownie zaskakuje widzów? Czy tylko odcina kupony od sukcesu jedynki?

 -

"Paradoks" – To My: Chorobliwi Perfekcjoniści - Recenzje książek

Po lekturze, dziejącego się na Suwalszczyźnie, „Inkuba”, zostałem fanem Artura Urbanowicza. To pisarz, który zna zasady gatunku. Wie, jak zmrozić czytelnikowi krew w żyłach. Jak stworzyć gęstą atmosferę (też pogodową aurę), którą można kroić siekierą. Wykreować postaci, którym się po prostu kibicuje. I najważniejsze – ułożyć fabułę w taki sposób, aby intrygowała od pierwszej do ostatniej strony. Zamiast jednak nadrobić wcześniejsze powieści Urbanowicza, postanowiłem najpierw sięgnąć po jego najnowszą, wydaną przez Vesper, książkę pt. „Paradoks”.

 -

"Inkub" – W tej wiosce Złe się zalęgło! - Recenzje książek

Wieś na Kujawach. Jesienny wieczór. Za oknem wieje lekki zimny wiatr, nad polami unosi się mgła tak gęsta, że może „zadusić” konia razem z woźnicą. Gdzieś w oddali wyją… wilki (niech się nikt nie dziwi, są dowody na to, że przybyły do miejscowych lasów). Dodatkowo coś się dzieje z prądem, a w szafce stoi ostatnia świeca. A ja trzymam w dłoniach książkę i mam obawy, czy ją otworzyć. Przypominają mi się słowa z „Dziadów”, które specjalnie zmieniam w zastałej sytuacji: „Ciemno wszędzie, straszno wszędzie, co to będzie, co to będzie…”.

 -

Odwiedzin: 15794

Autor: pjReligia

"Święta" Inkwizycja - Religia

Nie było chyba instytucji równie mocno atakowanej przez wrogów Kościoła. Świętej Inkwizycji przypisuje się straszne zbrodnie: wysyłanie na stosy miliony niewinnych ofiar. Rodzi się pytanie: czy ta liczba nie jest zbyt przesadzona?

 -

"Wendigo" – Pakt z leśnym demonem - Recenzje książek

Temat duchów i demonów jest ostatnio bardzo popularny. Przyczynił się do tego, oparty na faktach, film pt. „Obecność”. Pojawiająca się w tam para głównych bohaterów i ich badania zafascynowały wielu miłośników zjawisk paranormalnych. Tym bardziej, że nie są to postacie fikcyjne. By nadal pozostać w tajemniczej i strasznej atmosferze, tym razem opowiem o pewnym leśnym indiańskim demonie. Opowiem wam o Wendigo…

 -

"Doktor Sen" – Czy to głosy umarłych, czy dźwięk gramofonu? - Recenzje książek

Pamiętam, kiedy zimową nocą z latarką w dłoni, ukryty pod grubym kocem, kończyłem czytać powieść Stephena Kinga pt. „Lśnienie” (znaną też jako „Jasność”). Spocony, przestraszony i zachwycony długo nie mogłem zasnąć. Minęło kilkanaście lat od tego momentu i aż kilkadziesiąt od pierwszego wydania książki. Jakiś wewnętrzny głos podpowiedział pisarzowi, by powrócić do Danny’ego Torrance’a. Oto „Doktor Sen” …

 -

"Dallas ‘63" – Zmienić przeszłość - Recenzje książek

Podróże w czasie od dawna pobudzają wyobraźnię milionów widzów i czytelników. Pamiętacie słynną mroczną serię „Terminator” czy przygodowy „Podróż do przyszłości”? Ten motyw był tam szczególnie wyeksponowany. Zarówno dzielna Sarah Connor, jak i młodzieniec Marty McFly robili wszystko, co w ich mocy, by zapobiec pewnym wydarzeniom. W pierwszym przypadku stawka była wysoka - uratować syna i świat, w drugim - ocalić przyjaciela, ekscentrycznego naukowca. W powieści Stephena Kinga „Dallas ‘63”, nauczyciel angielskiego, Jake Epping cofa się do lat 60. XX wieku. Cel - udaremnić zamach na prezydenta Kennedy’ego. Czy przeszłość jest ustępliwa i łatwo można w nią ingerować?

 -

"Czarownica" – Nie taka zła, jak ją malują ... - Recenzje filmów

„Dawno, dawno temu” - tymi oto słowami zaczyna się film oparty na motywach „Śpiącej królewny”, klasycznej baśni Charlesa Perraulta. Jednakże nie dajcie się zwieść. Im dalej w las, tym produkcja pt. „Czarownica” (oryg. tytuł „Maleficent”) zaczyna mieć bardziej widoczne znamiona luźnej reinterpretacji. Nic dziwnego. Już sam reklamowy slogan: „Poznaj prawdziwe oblicze legendy”, sugeruje, że twórcy nieźle nakombinowali.

 -

"Siódmy syn" – Nie pogrywaj z czarownicą - Recenzje filmów

„Siódmy syn” to próba przeniesienia na srebrny ekran pierwszej powieści z popularnego w Wielkiej Brytanii cyklu powieściowego noszącego nazwę „Kroniki Wardstone” autorstwa Josepha Delaneya. Podobnie, jak papierowy pierwowzór produkcja koncentruje się na przedstawieniu przygód Thomasa Warda, tytułowego siódmego syna, siódmego syna w nieprzerwanej linii męskiej, który po ukończeniu trzynastu lat zostaje przekazany pod skrzydła wzbudzającego mieszane uczucia rycerza, określanego mianem Stracharza.

 -

"Łowca czarownic" – Grzechy przeszłości - Recenzje filmów

„Łowca czarownic” nie jest dokładnie tym obrazem, który obiecywali nam twórcy w zapowiedziach. Ze zwiastunów i wywiadów mogliśmy się spodziewać imponującego widowiska z intrygującymi bohaterami oraz rozbudowaną opowieścią. Przecież wprowadzenie do czasów współczesnych elementów charakterystycznych dla kina fantasy, czyli magii i czarownic, a ponadto osadzenie akcji filmu w dwóch różnych epokach, musiało poskutkować, co najmniej oryginalną i pomysłową produkcją. Nie do końca.

 -

"Pan Mercedes" – Emeryt kontra "opancerzony" psychol - Recenzje książek

Wreszcie sięgnąłem po debiut Stephena Kinga. Tu wypadałoby doprecyzować, że mam na myśli nie debiut ogólnie, tylko o gatunek, z którym ten słynny amerykański pisarz wcześniej się nie wiązał. Mowa o „Panu Mercedesie” – pierwszej książce „czysto” detektywistycznej w dorobku Kinga i jednocześnie pierwszej części trylogii z cyklu Bill Hodges. Czy wydana w 2014 roku powieść pozbawiona jakichkolwiek mistycznych, fantastyczno-mrocznych elementów jest w stanie przypaść do gustu miłośnikom jego twórczości?

 -

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - Recenzje filmów

Jeśli oczekujecie detalicznego porównania filmu z książką lub bezlitosnego pastwienia się nad adaptacją prozy wielkiego mistrza horroru Stephena Kinga, to pomyliście recenzje. W przeciwieństwie do licznych negatywnych opinii dosłownie masakrujących obraz zatytułowany „Mroczna Wieża” ja postaram się w mojej pracy stanąć w jego obronie; widowisko fantasy to bowiem naprawdę udane, któremu oczywiście nie brak uchybień, lecz będące przy tym ponadprzeciętną rozrywką na tegoroczny letni sezon. Nie wierzycie?

 -

"To" – Też się uniesiesz - Recenzje filmów

Dzieciarnia z Derry w stanie Maine ma przed sobą niezłe wyzwanie, musi bowiem stawić czoła nadopiekuńczym matkom, obojętnym sąsiadom, szkolnym chuliganom i całej reszcie otaczającej ją patologii, aby - w końcu - dotrzeć do celu i... dorosnąć. Wyzwanie zatem, choć wymagające, w rzeczywistości nie różni się zbytnio od szarej codzienności wielu młodych ludzi w każdym innym miejscu na świecie. No, ale co z tym morderczym klaunem? – pewnie zapytają ci, którzy wiedzą chociażby z grubsza, o czym traktuje powieść Stephena Kinga „To” lub jej dwuodcinkowa adaptacja telewizyjna z 1990, czyli zapewne zdecydowana większość.

 -

"Smętarz dla zwierzaków" – Trochę żywi, trochę martwi - Recenzje filmów

Rodzina Creed - Louis, Rachel oraz dwójka ich dzieci, Ellie i Gage - przeprowadza się ze stresującego Bostonu do Ludlow, małej mieściny w Maine. Na terenie nowo nabytej posesji odkrywają cmentarz dla zwięrząt, gdzie miejscowe dzieciaki od pokoleń chowają swoich pupili. Nietypowe podwórko sprawia, że Ellie zaczyna niepokoić myśl o śmierci najbliższych, w tym jej ukochanego kota Churcha. Tymczasem ciężarówki beztrosko pędzą przez drogę naprzeciwko nieogrodzonej posiadłości Creedów...

 -

Odwiedzin: 2537

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 5

"Stranger Things 3" – Czerwony świt - Seriale

W miasteczku Hawkins w stanie Indiana bez zmian. Niby lato, niby słońce, niby dorastanie i pierwsze miłosne zauroczenia. Ale co z tego, skoro licho nie śpi i czeka na odpowiedni moment, aby raz jeszcze wyleźć z nory i zakłócić ten czas beztroski. A czy widzowie, tj fani kultowej już serii „Stranger Things” mogą spać spokojnie, zadowoleni z poziomu najnowszego sezonu, czy raczej będą mieć koszmary, gdyż bracia Duffer odwalili fuszerkę?

 -

"The End of the F***ing World 2" – James i Alyssa poza światem - Seriale

Dwa lata temu światło dzienne ujrzał pewien brytyjski serial telewizji Channel 4, który stał się sporym hitem i powiewem świeżości wśród młodzieżowych produkcji. Nic w tym dziwnego. Miał także premierę na Netflixie i był wierną adaptacją szalonego, dość mrocznego komiksu Charlesa Forsmana o przedziwnej parze nastolatków. Pierwszy, zapowiadany jako zamknięta całość, sezon „The End of the F***World” nieoczekiwanie jednak dostał zielone światło na kontynuację. Czy jest jest równie udany?

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 2168

Autor: adminAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! - Autorzy/pisarze

Amerykanie mają swojego Stephena Kinga, ale my wcale nie gorsi. W Polsce gatunek horroru także popularnym jest. Niechaj dowodem będą, sprzedające się jak świeże bułki, klimatyczne, rodzime powieści: „Gałęziste”, „Grzesznik” oraz „Inkub”. Ich autora Artur Urbanowicza (tak, napisał je wszystkie) rozpiera duma. Czy to właśnie matematyczne wykształcenie sprawia, że jego książki są tak fabularnie przemyślane i odpowiednio stopniujące napięcie? To tylko jedna z kwestii, które poruszyliśmy w wyczerpującym wywiadzie z tym zdolnym powieściopisarzem.

 -

Odwiedzin: 1894

Autor: pjLudzie kina

Nie ma już z nami Andrzeja Wajdy – wybitnego reżysera, romantyka, wielkiego patrioty - Ludzie kina

Andrzej Wajda mawiał, że „żyje po to, aby robić filmy”. Niestety, zmarł w niedzielę wieczorem, 9 października 2016 roku w wyniku powikłań związanych z zapaleniem oskrzeli. Miał skończone 90 lat. Tomasz Raczek na antenie telewizji TVN 24 powiedział, że tuż po usłyszeniu przykrej informacji o śmierci Wajdy płakał, jakby stracił ojca. Z kolei ulubiona aktorka reżysera Krystyna Janda dodała, że „czuję się, jakby umarło pół Polski”…

 -

Tajemnica Biblii – Sodoma i Gomora - Religia

Pismo Święte nie jest do końca takie święte, jak mogłoby się wydawać. Opisy gniewu boskiego często przybierają postać bardzo namacalny, a istoty „święte” są fizycznymi bytami wchodzącymi w kontakt z ludźmi. Kiedy odpowiednio zrozumiemy tekst Starego Testamentu, dowiemy się, że w losy mieszkańców zamieszane były... istoty spoza Ziemi. Historia o Sodomie i Gomorze, która jest tematem mojej nowej audycji, stanowi klasyczny przykład ich wpływu. „Deszcz siarki” spuszczony z nieba, tajemnicza zamiana żony Lota w słup soli, oślepienie ludzi – to wszystko kluczowe epizody biblijnej opowieści, wskazujące prawdopodobnie na użycie nieznanej technologii tysiące lat temu.

 -

Odwiedzin: 22621

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Czy wampiry są wśród nas? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czy w mitach i legendach o wampirach tkwi małe ziarno prawdy? Czy istnieją medyczne wyjaśnienia tego fenomenu? Zanim zdecydujecie się na lekturę tego artykułu, zaopatrzcie się w kołek, czosnek i krzyż. Mogą się przydać.

 -

Odwiedzin: 4993

Autor: pjLudzie kina

James Cameron - sadysta na planie, czarodziej na ekranie - Ludzie kina

Zapoznacie się z sylwetką słynnego reżysera Titanica. Jak dokonuje rzeczy praktycznie niemożliwych - realizując dwa najbardziej kasowe hity w historii kina? Jakie były początki jego kariery?

 -

Największa piramida na świecie! - Historia

W Meksyku, w mieście Cholula znajduje się największa na Ziemi piramida. Co ciekawe, stanowi ona wciąż tajemnicę dla świata naukowego, ponieważ naukowcy do dzisiaj nie znają podstawowych danych, np. czasu jej powstania i kim byli budowniczowie budowli. Wydaje się, że za stworzeniem piramidy kryje się znacznie ciekawsza historia, niż głosi teoria akademicka. Objętość szacuje się na 4,5 miliony metrów sześciennych (według starszych książek). Według wierzeń Azteków piramidę zbudował gigant Xelhua. Zapraszam do mojej kolejnej audycji i na mój kanał na YouTubie.

 -

"Dracula" – Nowy Hrabia Netflixa - Seriale

Wydaje się, że o wampirach opowiedziano już wszystko. Był „Blade”, była saga Zmierzch, była rewelacyjna ekranizacja książki Brama Stokera spod ręki Francisa Forda Coppoli. Dlatego też tym bardziej zainteresowała mnie informacja, że BBC i Netflix rozpoczynają prace nad serialem, którego głównym bohaterem będzie właśnie władca Wołoszczyzny Vlad Tepes, znany szerszej publiczności jako Hrabia Dracula.

 -

Baalbek - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Na Ziemi w czasach starożytnych stworzono wiele niezwykłych budowli. Istnieje jednak kompleks świątynny, który według mnie stanowi ewidentne świadectwo ingerencji istot pozaziemskich na naszej planecie.

 -

Odwiedzin: 4048

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Drogówka" – Policja! - Recenzje filmów

Dla wszystkich, którzy uważają, że filmy made in Poland nie są warte uwagi, mam dobrą wiadomość. "Drogówka" udowadnia, że polskie kino jeszcze nie umarło i raz na jakiś czas pojawia się produkcja, obok której nie można przejść obojętnie.

 -

Odwiedzin: 4422

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Deadpool" – Wymarzony (anty)bohater - Recenzje filmów

Nie jestem pewien, czy wszyscy kinomani, pomijając psychofanów komiksów oczywiście, dokładnie wiedzieli, czego spodziewać się po tym kolejnym produkcie ze stajni Marvela. Niektórzy mogą pomyśleć, że „Deadpool” to typowy akcyjniak z domieszką fantastyki, ot takie „mdłe kluchy” gotowane przez Kapitana Amerykę, czasem doprawione szczyptą gorzko-słodkiej riposty Iron Mana i podlane sosem z papryką pokrojoną przez Wolverine'a. Tymczasem ten film to tylko, a raczej aż dresiarsko-ironiczna jazda bez trzymanki, gdzie „poprawność polityczną” wszyscy, łącznie z główną postacią, mają głęboko w tylnej części ciała.

 -

Odwiedzin: 982

Autor: pjLudzie kina

Odszedł Jasiu Kobuszewski, ale jego poczucie humoru zostanie z nami na zawsze! - Ludzie kina

Jana Kobuszewskiego zapamiętamy wszyscy. Nie grywał w filmach i serialach ról pierwszoplanowych (poza „Barbarą i Janem”), nie grywał nawet drugoplanowych, ale za to epizody kreował wyśmienite. Zachwycał też w teatrze. Ale najlepiej czuł się jako artysta kabaretowy, rozśmieszając mieszkańców Polski na wschodzie, zachodzie, północy i południu. Dożył pięknego wieku – 85 lat.

 -

Odwiedzin: 7649

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 1

Bon Appetit doktorze Lecter! - Artykuły o filmach

Zna go każdy miłośnik kina i literatury, ale chyba nikt nie chciałby stanąć z nim do konfrontacji. To postać magnetyczna i odrażająca jednocześnie. Nadal zajmuje wysokie miejsce w rankingach na najbardziej przerażających antagonistów w historii kina. Smakosz wina, koneser wybornej kuchni, znawca sztuki i muzyki klasycznej, wybitny psychiatra i… kanibal.

 -

Lustrzanki cyfrowe – poznaj trzy parametry, zrób piękne zdjęcie! - Fotografia/Malarstwo

Oto nasz poradnik na temat podstawowych ustawień i opcji aparatów cyfrowych i lustrzanek. Poznaj trzy główne funkcje i śmiało fotografuj, bez obaw, że zdjęcie będzie kiepskiej jakości!

 -

Odwiedzin: 2965

Autor: pjPrzepisy

Oponki kontra Pomarańczowe Faworki - Przepisy

Tłusty Czwartek to dzień, kiedy łasuchy pochłaniają puszyste pączki. My proponujemy coś innego, równie pysznego. Sami zdecydujcie, który z rarytasów wygra bitwę o nasze podniebienia: okrągłe oponki czy pomarańczowe faworki?

 -

Odwiedzin: 4636

Autor: pjLudzie kina

Jason Statham – jednoosobowa armia - Ludzie kina

Jason „Adrenalina” Statham ma wszystko, co muszą mieć współcześni herosi kina akcji. Jest wysoki (niemal 180 cm), silny i męski, a wrogów sprowadza do parteru wszystkimi kończynami, łącznie z głową. Każda niewiasta może przy takim macho czuć się bezpieczna, a każdy mężczyzna z zazdrością i podziwem będzie przyglądał się jego realistycznym kaskaderskim popisom. Jak zaczęła się przygoda łysego Anglika z kinem?

 -

Odwiedzin: 6495

Autor: PaMSprzęt

Domowy symulator kierownicy do gier w Oplu Astrze - Sprzęt

Zobaczcie sami jak można wykorzystać standardową kierownicę gier komputerowych w Oplu Astrze i zbudować domowy symulator gier samochodowych.

 -

Odwiedzin: 2672

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Ona" – Miłość w czasach komputerowej zarazy - Recenzje filmów

Piotr Szczepanik śpiewał kiedyś: „Kochać – jak to łatwo powiedzieć”. W filmie „Ona” to magiczne słowo z mozołem przechodzi przez ludzkie gardła. Niemal wszyscy są samotni, zabiegani, obsesyjnie „związani” z wirtualnym światem. Mijają się na chodniku, w parku, nie potrafiąc nikomu spojrzeć w oczy, nie dostrzegając siebie nawzajem. Z maleńką słuchawką w uchu, mając stały kontakt z komputerem, gdzieś tracą swoje Ja, a miłość jest dla nich „Świętym Graalem”.

 -

"Nowy początek" – Kosmiczne abecadło - Recenzje filmów

Moje oczekiwania względem kolejnego filmu genialnego reżysera Denisa Villeneuve’a, twórcy szokującego i pełnego napięcia „Sicario” oraz mrocznego i klimatycznego „Labiryntu”, były naprawdę wysokie. Apetyt wzmógł mi ponadto fakt, iż twórca postanowił wziąć na swój warsztat produkcję z gatunku science fiction, który po prostu ubóstwiam. Zatem do kina udałem się pełen nadziei, lecz również obaw.

Nowości

 -

Odwiedzin: 61

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Diuna" – Film, któremu warto stawić czoło! - Recenzje filmów

Rok 1965 – utalentowany pisarz Herbert wydaje „Diunę”, wielowątkową powieść science fiction. Pod względem prowadzenia narracji dziś nieco archaiczną, lecz nadal zachwycającą bogactwem języka i uniwersalnością. Niestety, przez nagromadzenie elementów filozoficznych, wewnętrznych przemyśleń bohatera czy wszechobecnej polityki wymieszanej z religią, ekologią i eugeniką, trudną do przeniesienia na ekran. Rok 2021 – pewny siebie reżyser Villeneuve udowadnia, że można to zrobić. Co prawda nie 1:1, lecz w taki sposób, aby zarówno fani literackiego pierwowzoru, jak i „świeżaki” zasiedli przy jednym stole i posmakowali wyjątkowej przyprawy.

 -

"Rozerwani" – kolejny singiel w twórczości AURY. - Zespoły i Artyści

AURA. to artystka, którą możecie kojarzyć z piosenek „Przy mnie bądź” czy „Wolniej”. 19 października odbyła się premiera jej nowego singla, który znajdzie się na, nadchodzącej wielkimi krokami, EPce. Mowa o „Rozerwanych”.

 -

Odwiedzin: 237

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Squid Game" – Czerwone, zielone, brutalne, szalone! - Seriale

456. Tylu identycznie ubranych Koreańczyków za chwilę będzie rywalizować w „Czerwone, Zielone”. To gra znana w Polsce jako „Baba Jaga Patrzy”. Różnica polega na tym, że ową Babę odgrywa Wielka Lalka, a kto nie przedostanie się do mety, ten nie zdąży nawet… narobić w gacie ze strachu. Tak właśnie prezentuje się jedna z pierwszych scen w „Squid Game”. Serialu, który tuż po wrześniowej premierze na Netflixie stał się fenomenem na skalę światową. Jak to możliwe, że na punkcie opowieści o dorosłych ludziach biorących udział w dziecięcych grach „oszalało” miliony widzów?

 -

"The Plane Effect" – Ciemno, zimno i do domu daleko - Recenzje gier

Oczywiście, że jestem fanem produktów indie na rynku gamingowym. Smakowicie przyrządzony „indyk” to zawsze rarytas, przez swoje założenia budżetowe nie ma za zadanie (chociaż jak najbardziej może) trafić w gusta wielce szerokiego grona odbiorców, a to ogranicza liczbę kompromisów i rozwija skrzydła wizji artystycznej w procesie produkcyjnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy owe skrzydła stają się za duże względem środków i weryfikacyjne „podmuchy” zaczynają rzucać daną produkcją na wszystkie strony.

 -

Klubowy "Reborn", czyli energiczny klimat i mocny wokal! - Muzyczne Style

Ej, ludzie! Chcecie posłuchać wpadającego w ucho kawałka, który rozbuja każdą plenerową i domową imprezę? No to odpalajcie najnowszy utwór duetu Pink Control. Znani ze współpracy z Tiësto i Feddle Le Grand’em panowie kolejny raz podjęli współpracę z Kimerą Morrell! Efektem owej kolaboracji jest właśnie „Reborn”.

 -

"Music Of The Spheres" – Muzyczna podróż nie z tego świata - Recenzje płyt

Brytyjski zespół Coldplay należy do najpopularniejszych grup rockowych świata. Już od 20 lat plasuje się w ścisłej czołówce najchętniej nagradzanych i słuchanych kapel. O potędze zespołu świadczy ogłoszona kilka dni temu światowa trasa koncertowa, podczas której występy będą odbywać się na największych stadionach największych miast z krajów prawie wszystkich kontynentów. 8 lipca 2022 roku kapela zawita również do Polski, gdzie na Stadionie Narodowym w Warszawie z pewnością odbędzie się wielkie muzyczne show. Światowe tournée będzie pierwszą trasą zespołu na tak dużą skalę od czterech lat. Wszystko za sprawą wydania najnowszego, bardzo przebojowego, energetycznego i niezwykle tanecznego studyjnego krążka zatytułowanego „Music Of The Spheres”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Wywiad z Krzysztofem Jarząbkiem – twórcą kontrowersyjnych, zabawnych "Niebezpiecznych związków Mariana Klepki" - Autorzy/pisarze

27 września 2019 roku ukazała się na rodzimym rynku powieść, której treść jest szalenie aktualna i dość kontrowersyjna. Mowa o „Niebezpiecznych związkach Mariana Klepki” – zaangażowanej politycznie komedii i świetnej satyrze na polskie, współczesne, podzielone społeczeństwo. Od 20 października możecie przeczytać jej recenzję na naszym portalu. A jak już to zrobicie, to zapraszamy do poniższej – równie intrygującej i wciągającej jak sama książka – rozmowy, którą przeprowadzaliśmy z tajemniczym autorem „Niebezpiecznych związków Mariana Klepki”, czyli Krzysztofem Jarząbkiem.

 -

Odwiedzin: 3691

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 3

"O świecie, czyli o Tobie" - wiersz autorstwa Daniela Drozdka - Autorzy/pisarze

Daniel jest uczniem technikum i mieszkańcem Czechowic-Dziedzic. Jak wielu kolegów w jego wieku, interesuje się sportem, muzyką i ogólnie szeroko pojętą kulturą. Jednak jest wyjątkowy, bo poza sportem i rozrywką, ma w sobie artystyczną duszę i pasjonuje go też świat poezji oraz filozofii. Co więcej, sam od pewnego czasu pisze. Do tej pory na łamach portalu Altao.pl zaprezentował Wam kilka recenzji gier. Tym razem postanowił stworzyć drugi profil, aby podzielić się swoją twórczością ze wszystkimi miłośnikami poezji. Na pierwszy ogień przeczytacie dzieło pt. „O świecie, czyli o Tobie”.

 -

Wiersz "Za mało gwiazd na niebie" - Autorzy/pisarze

Oto trzeci wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

 -

Wiersz pt. "Anioł stróż" Daniela Drozdka - Autorzy/pisarze

Aniele stróżu mój... Tym razem młody poeta Daniel w swoim wierszu spotyka anioła płci żeńskiej, który staje się jego opiekunem.

 -

Odwiedzin: 2804

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

"Wyczekiwanie" – wiersz o samotnym, stęsknionym mężczyźnie - Autorzy/pisarze

Samotność jest uniwersalna. To nasz potwór, który nie jest łatwym towarzyszem. Szczególnie, gdy opuści nas ukochana osoba. Tak, jak mężczyznę w tym wierszu (ten sam stan może dopaść również kobietę).

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
4.776

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję