O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! - Autorzy/pisarze

Amerykanie mają swojego Stephena Kinga, ale my wcale nie gorsi. W Polsce gatunek horroru także popularnym jest. Niechaj dowodem będą, sprzedające się jak świeże bułki, klimatyczne, rodzime powieści: „Gałęziste”, „Grzesznik” oraz „Inkub”. Ich autora Artur Urbanowicza (tak, napisał je wszystkie) rozpiera duma. Czy to właśnie matematyczne wykształcenie sprawia, że jego książki są tak fabularnie przemyślane i odpowiednio stopniujące napięcie? To tylko jedna z kwestii, które poruszyliśmy w wyczerpującym wywiadzie z tym zdolnym powieściopisarzem.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (10366 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
946
Czas czytania:
1 899 min.
Kategoria:
Autorzy/pisarze
Autor:
admin (10366 pkt)
Dodano:
150 dni temu

Data dodania:
2019-11-11 10:48:08

Artur Urbanowicz w stylowym kapeluszu na głowie i czarnej koszuli, wygląda niczym współczesny inkwizytor polujący na prawdziwe czarownice (brakuje jeszcze długiego płaszcza i krzyża w dłoni) lub rasowy gangster – bohater „Grzesznika”. Swoją twórczością przyciąga, zaskakuje i straszy coraz to liczniejsze rzesze czytelników. Mało tego, aktywnie promuje rodzinną Suwalszczyznę, będąc stypendystą miasta Suwałk w ramach działalności artystycznej.

 

Okładka (źródło: materiały wydawnictwa/vesper.pl)

 

Artur Urbanowicz (źródło: archiwum prywatne/Facebook)

 

(Altao.pl) Jak to się stało, że w urodzony w 1990 roku, suwałczanin z krwi i kości, został pisarzem literatury grozy? Był w dzieciństwie świadkiem przerażających wydarzeń, które odcisnęły na nim piętno, będąc jednocześnie katalizatorem do rozpoczęcia w przyszłości przygody z horrorami, czy po prostu z latarką w dłoni zaczytywał się dziełach Mastertona lub Lovecrafta, a po kryjomu na ekranie oglądał serię „Koszmar z ulicy Wiązów”, nagle decydując, że zajmie się kiedyś tworzeniem własnych historii z dreszczykiem?

 

Artur Urbanowicz: Od dziecka ciągnęło mnie do tego gatunku. Już jako kilkulatek preferowałem Scooby Doo i Chojraka od Bolka i Lolka, jako nastolatek z kolei zaczytywałem się w młodzieżowych cyklach grozy, takich jak „Szkoła przy cmentarzu”, stałym punktem dnia był również serial „Czy boisz się ciemności”. Z czasem granica tolerancji na strach była stopniowo przesuwana i w horrory „dla dorosłych” wkręciłem się na dobre w gimnazjum, w wieku 13-14 lat, choć głównie filmowe. O ile dobrze pamiętam, moim pierwszym poważnym filmem w tym gatunku było „13 duchów”. Pamiętam również, że to wtedy przeczytałem po raz pierwszy „Cmętarz zwieżąt” i „Lśnienie” Kinga, które niedawno sobie odświeżyłem. Podsumowując: pierwsza odpowiedź na pytanie „Dlaczego akurat groza?” to zwyczajna miłość do tego gatunku.

 

Drugi czynnik to szeroko pojęta smykałka do tworzenia, nie tylko historii. W liceum na przykład miałem epizod, w którym sklejałem z sampli muzykę elektroniczną. Bardzo dużo czasu minęło również, zanim zupełnie wyrosłem z zabawek. Grałem sam ze sobą w improwizowanie seriali. Bawiłem się chociażby robotami z klocków Lego z serii Slizer i Bionicle. Użyłem ich jako postaci do historii w odcinkach, która fabularnie była bardzo podobna do Dragon Ball Z. (śmiech) Był w niej nawet ktoś taki jak Super Slizer (co było odnośnikiem do Super Sayianina). Zabawa była przednia, ale najważniejsze, że rozwijała moją wyobraźnię. Podobnie było w sytuacjach, kiedy wymyślałem sobie historyjki, w których bohaterami były najsłynniejsze postacie Disneya: Kaczor Donald, siostrzeńcy, Sknerus i tak dalej. Byłem (w sumie nadal jestem) ogromnym fanem komiksów z ich udziałem i mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością: nie zostałbym autorem książek, gdyby nie „Kaczory Donaldy” i „Giganty”, w których zaczytywałem się w dzieciństwie.

 

(Altao.pl) Podobno swoją pierwszą powieść napisałeś w wieku 14 lat? Zdradzisz naszym czytelnikom, jaki temat w niej podjąłeś i czy bliskim osobom, które ją przeczytały, zjeżyły się włosy na… głowie?

 

Artur Urbanowicz: Ta powieść nie była horrorem, tylko sci-fi dla młodzieży. Jej tytuł to „Skate i ognisty miecz”. Opowiadała o chłopcu w żelaznej masce o pseudonimie Slum, który przeniósł się w przyszłość i walczył z cyborgami wyglądającymi jak Bitterman blue/red z gry Quake 3 przy użyciu tytułowego oręża i latającej deski przypominającej snowboard. Powieść kończyła się nawet twistem fabularnym, który dziś niestety postrzegam jako strasznie przewidywalny. (śmiech) Miała około sto stron w Wordzie i w założeniu miała być pierwszą częścią trylogii (nawet wymyśliłem tytuły dla kolejnych: „Skate i stalowe widmo” oraz „Skate i kamień zniszczenia”), ale pozostałe nigdy nie powstały, natomiast pierwsza stety albo niestety nie zachowała się dla potomnych, choć nie wykluczam, że kiedyś znajdę ją na jakimś starym przenośnym dysku. Co ciekawe, i jest to pierwszy wywiad, w którym zwracam na to uwagę, teraz sobie przypominam, że w trzeciej części tej historii miał pojawić się zielony kamień jaśniejący fosforyzującym zielonym światłem… Kto przeczytał „Inkuba”, ten wie, do czego teraz piję.

 

(Altao.pl) Z wykształcenia matematyk, z zawodu korpo szczur i wykładowca akademicki, z charakteru chorobliwy pracuś. Taki opis możemy znaleźć w Twojej biografii zamieszonej w serwisie Lubimyczytać.pl. Czy to właśnie te wszystkie elementy połączone razem pomagają w pisaniu i powodują, że Twoje fabuły są bardzo wykalkulowane, przemyślane i umiejętnie dawkujesz napięcie?

 

Artur Urbanowicz: Pracowitość, jeżeli wejdzie w nawyk, na pewno pomaga. Nie ma dni, kiedy mi się nie chce, jest to stały harmonogram: wstaję rano i do 9-tej piszę lub poprawiam tekst. I tak dzień w dzień. Czas mija mi bardzo szybko, ale przynajmniej jest należycie spożytkowany. Weszło mi to w nawyk tak bardzo, że dziwnie się czuję, kiedy akurat czegoś nie robię, a takie dni czasem są potrzebne, na przykład, kiedy tekst musi trochę „odleżeć odłogiem”. Wtedy staram się napisać coś nowego, na przykład opowiadanie, by w końcu zebrał się ich cały zbiorek i możliwe, że po „Paradoksie” – mojej czwartej powieści – taki zbiorek się ukaże. Trudno mi powiedzieć, czy akurat moje matematyczne wykształcenie aż tak bardzo pomaga w konstruowaniu fabuł, w końcu mamy wielu znakomitych autorów kryminałów, którzy i bez niego radzą sobie całkiem dobrze, a są z wykształcenia dziennikarzami, psychologami, filologami i tak dalej. Na pewno pomaga o tyle, że mogę napisać książkę o matematyce (tak jak teraz, kiedy pracuję nad „Paradoksem”) i będę w tej tematyce biegły. Matematyka to nauka o szeroko pojętym rozwiązywaniu problemów, więc mogę korzystać z jej narzędzi, kiedy szukam optymalizacji działań pisarskich i innych, codziennych, w zwykłym życiu. Bardzo pomaga w zarządzaniu czasem, szybciej przychodzą mi do głowy pomysły, jak zrobić coś szybciej i skuteczniej. Na przykład do najnowszej powieści musiałem rozpisać sobie działania kilku bohaterów w tabelce, dzień po dniu, co robi każdy z nich, kiedy my skupiamy się na głównym. Bardzo mi to pomogło, wyłapałem wiele błędów, fabuła stała się od tego spójniejsza. A to tylko jeden z przykładów.

 

(Altao.pl) Horrory, szczególnie w ostatnich latach, czy to filmowe, czy w formie papierowej, są niezwykle popularne. Co według Ciebie sprawia, że na nowo przechodzą swój renesans, budząc duże zainteresowanie widzów/czytelników?

 

Artur Urbanowicz: Wydaje mi się, że celnie wytłumaczył to Robert Ziębiński. W dzisiejszym świecie wszelkie problemy zanikają. Galopujący rozwój technologii sprawia, że nasze życie staje się coraz łatwiejsze, coraz wygodniejsze i czyha na nas coraz mniej zagrożeń. Rośnie nasze bezpieczeństwo. Tymczasem potrzeba odczuwania skrajnych emocji, również strachu, w nas nie zanika. Potrzebujemy czasem porządnego zastrzyku adrenaliny. W czasie wojny czy za poprzedniego ustroju mieliśmy to na co dzień i nie potrzebowaliśmy dodatkowych bodźców. Emocje uzależniają, wiążą się z nimi wspomnienia i nie ma przypadku w tym, że na przykład serwisy informacyjne podają głównie złe wiadomości, bo właśnie takie się klikają i podnoszą oglądalność. Wiąże się to z tym, że szukamy nowych źródeł doznań i kultura może je obficie zapewniać, zwłaszcza że w trakcie jej odbioru w dalszym ciągu pozostajemy bezpieczni. Nic innego nie daje takiego złotego środka: zapewnienia emocji przy jednoczesnym nienaruszaniu naszego bezpieczeństwa.

 

(Altao.pl) A który horror w historii kina, a który w historii literatury, jednocześnie przeraził i zaintrygował Cię najbardziej?

 

Artur Urbanowicz: Jeżeli chodzi o kino, trudno mi takowy wskazać. Pamiętam na przykład, że strasznie przeraził mnie „Sinister” (2012), ale mówię wyłącznie o wymiarze zapewniania strachu. Paradoksalnie jednak nigdy do tego filmu nie wróciłem, podczas gdy do wielu innych, obiektywnie mniej strasznych – już tak. Przede wszystkim przestałem oceniać horror – czy to filmowy, czy to książkowy – zero-jedynkowo i nie determinuję tego, czy był dobry, czy nie, wyłącznie od tego, czy mnie przestraszył. Moim zdaniem dobra historia to taka, która zapewnia emocje wszelkiego rodzaju, nie tylko strach. Podobało mi się na przykład, że w drugiej części filmowego „To” (2019) w odróżnieniu od książkowego pierwowzoru było tak dużo humoru, chyba nawet więcej niż w moim „Inkubie”. Podobało mi się, że tak bardzo wciągnąłem się w historię w „Diable” (2010), „Statku widmo” (2002) i „Autopsji Jane Doe” (2016). Te filmy nie straszyły, ale jak się je oglądało! Jak pochłaniały! Podobają mi się twisty fabularne Shyamalana, lubię jego filmy również za to, że mają drugie dno, a przez to, że wielu widzów go nie dostrzega, niestety są oceniane nisko. Taki „Glass”, pomimo paru głupot logicznych w scenariuszu, to moim zdaniem majstersztyk, jeżeli chodzi o ukryte przesłanie. W „Martwej ciszy” (2007) Jamesa Wana z kolei bardzo doceniłem walory wizualne – ten film jest zwyczajnie piękny, każdy kadr można wyciąć i powiesić na ścianie. No i ten końcowy zwrot akcji! Mistrzostwo świata. Ostatnio zacząłem szukać w kinie grozy czegoś mniej oczywistego, powiewu świeżości, dlatego bardzo doceniam metaforyczne „Mother!” (2017), „Coś za mną chodzi” (2014), dające do myślenia „The Circle” (2015) czy teatralne wręcz „The Witch” (2015).

 

Galeria zdjęć - Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

5 (5)

InkubFan
141 dni temu

Super wywiad, świetny pisarz. Jeśli jesteś fanem horror i kryminału to koniecznie poznaj jego twórczość!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora admin

Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! - Zabawne
Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! -

Niesamowite! Tysiące zajęcy przyszło pod sejm. Protestują. Nie chcą już być kojarzone z Wielkanocą. A pani Jadzi spod szóstki urodziły się bliźniaki - jeden czarny, drugi biały. Nie wierzycie? 1 kwietnia może zdarzyć się wszystko.

Odwiedzin: 1936

Autor: adminZabawne

Komentarze: 1

Koronawirus: COVID19 - SARS – Wykład profesora Krzysztofa Pyrcia - Genetyka i Biologia
$nazwa

Godzinny wykład profesora Krzysztofa Pyrcia na temat koronawirusa. Profesor Pyrć bardzo ciekawie przedstawia wszystkie cechy koronawirusów. Zapraszamy do oglądania!

Odwiedzin: 193

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 2

Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! - Ludzie kina
Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! -

Ma dopiero 35 lat, a już dał się poznać, nie tylko jako idący pod prąd reżyser, ale także jako zdolny scenarzysta i ambitny człowiek. Z rodzinnej Gdyni wyruszył do Paryża i Los Angeles, aby tam ukończyć szkoły filmowe. Zaczynał od ciekawych dokumentów („Moja wola”, „Niepowstrzymani”), a w 2016 zaskoczył, a niektórych zszokował, „Placem zabaw” – zainspirowanym prawdziw

Odwiedzin: 527

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Włocławska młodzież nakręciła teledysk o koronawirusie! - Zabawne
$nazwa

Koronawirus spędza sen z powiek Polaków i powoli staje się elementem… popkultury. Możecie zakrzyknąć, ale jak to! To nie wypada, aby o nim opowiadać żarty, wstawiać memy czy śpiewać. Ale co w tym złego? Warto przecież rozładowywać napiętą i ponurą atmosferą, i jednocześnie edukować. Tak zrobiła młodzież z Włocławka – kilku chłopaków z grupy California Park, trenującyc

Odwiedzin: 136

Autor: adminZabawne
Zamrożone wirusy i bakterie czekają na swoją chwilę! - Genetyka i Biologia
Zamrożone wirusy i bakterie czekają na swoją chwilę! -

Pierwsza połowa roku 2020 przejdzie do historii. COVID-19, zwany inaczej koronawirusem przybył z dalekich Chin, by siać panikę i zarażać tysiące ludzi w całej Europie. Szczególnie niebezpieczny jest dla schorowanych i tych w sędziwym wieku. Najgorsza sytuacja jest we Włoszech. Natomiast w Polsce w trakcie pisania tego artykułu zmarło 5 osób. Czy ta pandemia to już poc

Odwiedzin: 264

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Polecamy podobne artykuły

"Inkub" – W tej wiosce Złe się zalęgło! - Recenzje książek
"Inkub" – W tej wiosce Złe się zalęgło! -

Wieś na Kujawach. Jesienny wieczór. Za oknem wieje lekki zimny wiatr, nad polami unosi się mgła tak gęsta, że może „zadusić” konia razem z woźnicą. Gdzieś w oddali wyją… wilki (niech się nikt nie dziwi, są dowody na to, że przybyły do miejscowych lasów). Dodatkowo coś się dzieje z prądem, a w szafce stoi ostatnia świeca. A ja trzymam w dłoniach książkę i mam obawy, cz

Teraz czytane artykuły

Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! - Autorzy/pisarze
Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem! -

Amerykanie mają swojego Stephena Kinga, ale my wcale nie gorsi. W Polsce gatunek horroru także popularnym jest. Niechaj dowodem będą, sprzedające się jak świeże bułki, klimatyczne, rodzime powieści: „Gałęziste”, „Grzesznik” oraz „Inkub”. Ich autora Artur Urbanowicza (tak, napisał je wszystkie) rozpiera duma. Czy to właśnie matematyczne wykształcenie sprawia, że jego k

Odwiedzin: 946

Autor: adminAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

"Mięso" – Na surowo, bez popitki - Recenzje filmów
 "Mięso" – Na surowo, bez popitki -

O francuskojęzycznym horrorze pt. „Mięso” zrobiło się głośno rok temu, kiedy był wyświetlany na Festiwalu Filmowym w Toronto. Jak donosiły nagłówki internetowe – niektórzy widzowie mdleli, inni potrzebowali torebek, aby oddać w nie zwartość dopiero co przetrawionego przez żołądek popcornu; a jeszcze inni opuszczali salę kinową w połowie seansu… Nawet już sam tytuł i k

Placki na sodzie babci Marysi - Przepisy
Placki na sodzie babci Marysi -

To bardzo szybkie i proste w wykonaniu, szczególnie popularne na Kujawach danie, które może przygotować każdy (nawet nie posiadający talentu kulinarnego). Zapewne niektórym kojarzy się ze smakiem z dzieciństwa, kiedy to nasze kochane babcie częstowały nas tymi lekkimi i puszystymi placuszkami.

Odwiedzin: 23053

Autor: pjPrzepisy
"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów
"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia -

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ści

Kobe Bryant: "Droga Koszykówko" byłaś dla mnie życiem i pasją! - Człowiek
$nazwa

26 stycznia 2020 roku świat sportu zapłakał. W katastrofie helikoptera zginął 41-letni Kobe Bryant – amerykański koszykarz NBA, jeden z najlepszych w historii tego sportu. Jego prywatna maszyna rozbiła się 65 kilometrów na północny-zachód od Los Angeles. Powodem mogła być gęsta mgła. Na pokładzie znajdowało się jeszcze 8 osób, w tym 13-letnia, także grająca w koszyków

Odwiedzin: 344

Autor: adminCzłowiek
Popękane ciasteczka czekoladowe! - Przepisy
Popękane ciasteczka czekoladowe! -

Jesteście miłośnikiem czekolady? A może smakoszem kakao? Lubicie piec nowości? Jeśli na wszystkie pytanie odpowiedzieliście twierdząco, to polecam Wam popękane ciasteczka czekoladowe. Ich zalety to nietypowy wygląd i smak łechcący podniebienie. Znajomi będą zachwyceni, łapiąc jedno ciastko za drugim...

Odwiedzin: 826

Autor: ZosiaPrzepisy
Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX - Elektronika
Zasilacz uniwersalny lub modelarski zrobiony z komputerowego zasilacza ATX -

Czy posiadacie stary komputer z zasilaczem AT lub ATX? Często bywa, że taki komputer jest już nam niepotrzebny. Można jednak wykorzystać część jego elementów, aby zbudować coś przydatnego. Dziś pokażę jak ze starego zasilacza ATX zbudować własny zasilacz, do celów modelarskich lub hobbistycznych, a nawet na potrzeby elektronicznych projektów.

Odwiedzin: 20556

Autor: PaMElektronika

Komentarze: 1

ASCII Art – Sztuka znaków ekranowych - Intrygujące
ASCII Art – Sztuka znaków ekranowych -

Grafika tekstowa jest używana od początku istnienia komputerów. W latach 80-tych i początku lat 90-tych XX wieku stała się sztuką często wykorzystywaną przez zespoły programistów i demoscenę.

Odwiedzin: 11203

Autor: PaMIntrygujące

Komentarze: 1

Kosmetyki z twojej domowej spiżarni - Zdrowie i uroda
Kosmetyki z twojej domowej spiżarni -

Nareszcie wiosna – pora roku, kiedy czujemy się rześko i młodo. Jak w tym czasie poprawić wygląd skóry lub włosów, by jeszcze bardziej się upiększyć? Najlepiej zajrzeć do domowej spiżarni, gdzie nie brakuje produktów bogatych w witaminy i substancje odżywcze. Ten artykuł przeznaczony jest głównie dla pań, choć i niektórzy panowie z ciekawością go przeczytają.

Udka w sosie tatarskim - Przepisy
Udka w sosie tatarskim -

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

Odwiedzin: 38099

Autor: pjPrzepisy

Komentarze: 3

International Ochota Blues Festival – oaza dla wielbicieli bluesowych klimatów - Festiwale muzyczne
International Ochota Blues Festival – oaza dla wielbicieli bluesowych klimatów -

Festiwali muzycznych w Polsce nie brakuje. Koncertów także. Rodzi się jednak pewne pytanie. Czy w zalewie komercji, popowych kawałków, tanecznego, acz dość tandetnego disco polo, jest jeszcze miejsce na muzykę niszową (np. bluesa), skierowaną dla węższego grona słuchaczy? Otóż, jak najbardziej. O czym świadczy chociażby organizowany od 2010 roku w Warszawie Internatio

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Lemuria – zaginiony kontynent -

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

Rosyjska muzyka ludowa - Muzyczne Style
Rosyjska muzyka ludowa -

Rosyjska muzyka rozwijała się dwutorowo - jako obrzędowa muzyka instrumentalna i świecka wokalna (pieśni wojenne w X i XI w., w późniejszym okresie ujmowane w cykle bylin, pieśni dworskie wykonywane przez tzw. bajanów na dworach książęcych) oraz jednogłosowa muzyka cerkiewna (znamiennyj razspiew - nazwa pochodzi od znamion, znaków pisma muzycznego).

Odwiedzin: 20230

Autor: matusiakMuzyczne Style

Komentarze: 3

Oscary 2018. "Kształt wody" najlepszym filmem! - Kultura
Oscary 2018. "Kształt wody" najlepszym filmem! -

Z 4 na 5 marca 2018 roku czasu polskiego zostały przyznane Oscary. To była już 90. jubileuszowa gala rozdania tychże najbardziej prestiżowych nagród w świecie kina. Szacowna Akademia Filmowa za najlepszy obraz roku uznała „Kształt wody”. Tytuł ten zdobył jeszcze trzy wyróżnienia – dla najlepszego reżysera, za muzykę oraz scenografię. Gratulacje!

Odwiedzin: 1415

Autor: pjKultura

Komentarze: 1

"Exodus: Bogowie i królowie" – Mojżesz niczym Maximus... - Recenzje filmów
"Exodus: Bogowie i królowie" – Mojżesz niczym Maximus... -

Widzowie wybierający się do kina na „Exodus: Bogowie i królowie” w celu obejrzenia filmu dokumentalnego przedstawiającego historię jednej z największych biblijnych postaci, a mowa tu o izraelskim przywódcy Mojżeszu, mogą ponownie przejrzeć styczniowy repertuar w poszukiwaniu innego obrazu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta… Nowa produkcja Ridley’a Scotta to nic innego j

Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! - Recenzje płyt
Kwiat Jabłoni wykonuje "Niemożliwe", a świat staje się piękniejszy! -

„Niemożliwe nam się dostało. Nie ma powodów do łez. A każdy mówi, że mało. Musisz więcej niż chcesz” – śpiewa, w refrenie tytułowego, drugiego, singla debiutanckiego albumu, duet Kwiat Jabłoni. Faktycznie niemożliwe się im przydarzyło – mogą płakać, ale tylko ze szczęścia i osiągnęli to, co bardzo chcieli. Są młodym rodzeństwem. Zaczynali w marcu 2018 roku na YouTubie

"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora - Recenzje gier
"The Beast Inside" – Każda potwora znajdzie swego amatora -

Pamiętam, że przy okazji recenzowania „Firewatch”, napisałem, iż uwielbiam gry, które „umieją być wielkie swoją skromnością”. Te słowa nie wydają się być adekwatne względem tytułu „The Beast Inside”, gdyż gra – mimo skromnego budżetu, typowego dla produkcji indie (plus kilkadziesiąt tys. kickstarterowych $) - wygląda na pierwszy rzut oka, niczym poważna, „średnio budż

Agata Kulesza – Cicha woda brzegi rwie! - Ludzie kina
Agata Kulesza – Cicha woda brzegi rwie! -

W dziale o Ludziach Kinach wreszcie pojawia się Ona. Kobieta spełniona. Polska aktorka, która zachwyciła wszystkich widzów i krytyków dwiema nagrodzonymi Orłami rolami: najpierw tytułowej „Róży”, następnie jako dawna stalinowska sędzina „krwawa Wanda” w kameralnej, oscarowej „Idzie”. Na początku 2016 roku ponownie pokazała klasę, tym razem w komediodramacie pt. „Moje

Odwiedzin: 3790

Autor: pjLudzie kina

Nowości

Wielkanocna babka inna niż wszystkie - Przepisy
Wielkanocna babka inna niż wszystkie -

Święta Wielkiejnocy tuż za rogiem. Goście się zjadą. Czas więc już myśleć nad różnymi ciastami i potrawami mięsnymi. A może w tym roku warto by czymś zaskoczyć swoich bliskich i przygotować danie, które wcześniej nie stało na naszym wielkanocnym stole. Co powiecie np. na zimną babkę, którą kilka dni temu wykonałam. Wygląda z daleka jak kolorowy wypiek ze słodką galare

Odwiedzin: 902

Autor: ZosiaPrzepisy
"Król" – Warszawa jego twierdzą - Recenzje książek
 "Król" – Warszawa jego twierdzą -

Wydana w 2016 roku, powieść uznanego pisarza Szczepana Twardocha przenosi czytelników w burzliwe lata 30. XX wieku, do wielokulturowej, podzielonej Warszawy. Niepokojącego świata u progu II wojny światowej, targanego konfliktami na tle zarówno narodowym, jak i politycznym. „Król” to odważna i zaskakująca książka, którą pochłania się w całości.

"Kingdom" – Z kataną przeciwko hordom zombie! - Seriale
"Kingdom" – Z kataną przeciwko hordom zombie! -

Wydawało się, że o żywych trupach opowiedziano wszystko. Zaczęło się od kinowej klasyki Romero, z czasem zombie trafiły do komedii, a nawet sam Jim Jarmush się nimi zainteresował (patrz: „Truposze nie umierają”). Upomniała się także o nie telewizja (patrz: „The Walking Dead”). Raz były powolne, silne i głodne; innym razem szybkie, silne i głodne. A łączyło je to, że p

"Resident Evil 3 Remake" – Dr House of the Dead - Recenzje gier
"Resident Evil 3 Remake" – Dr House of the Dead -

Każdy z nas ma jakąś ulubioną cząstkę w wielu dziedzinach życia, do której przywiązuje podświadomie większą wagę – zespół muzyczny lub sportowy, książka, reżyser, kolor czy danie. Każdy gracz ma zatem tę ukochaną grę, do której nostalgiczne uczucie nie zostało zasypane piaskami czasu ani wypchnięte przez inne obowiązki i zainteresowania – natomiast każdy gracz lubiący

"365 dni" – Mało namiętności, widz się złości - Recenzje filmów
"365 dni" – Mało namiętności, widz się złości -

Przeprowadziłem „eksperyment”. Chcąc „osłodzić” sobie życie w ponurych czasach zarazy, postanowiłem naprawić „błąd”, jakim była rezygnacja z kinowego seansu „365 dni” – polskiego erotyka na podstaw bestsellerowej powieści. Cóż, po pierwsze nie miałem kogo zaprosić, mimo że zbliżały się walentynki; a po drugie naczytałem się, jak słaba to produkcja. Wybaczycie mi? Przy

Odwiedzin: 103

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! - Kultura
"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! -

No i stało się po raz dziewiąty, to, co stać miało. Wiadro pomyj się wylało… Stop! Spokojnie. Żadni hejterzy z nory nie wyleźli, jeno Węże wypełzły. Ale ani te ogrodowe, ani gady, a nagrody, czy raczej (anty)nagrody przyznawane najsłabszym filmom polskim, ich twórcom oraz aktorom. W tym roku „ślad po ukąszeniu” na długo pozostanie na dłoniach Michała Milowicza, który

Odwiedzin: 107

Autor: pjKultura

Artykuły z tej samej kategorii

Wywiad z Krzysztofem Jarząbkiem – twórcą kontrowersyjnych, zabawnych "Niebezpiecznych związków Mariana Klepki" - Autorzy/pisarze
Wywiad z Krzysztofem Jarząbkiem – twórcą kontrowersyjnych, zabawnych "Niebezpiecznych związków Mariana Klepki" -

27 września 2019 roku ukazała się na rodzimym rynku powieść, której treść jest szalenie aktualna i dość kontrowersyjna. Mowa o „Niebezpiecznych związkach Mariana Klepki” – zaangażowanej politycznie komedii i świetnej satyrze na polskie, współczesne, podzielone społeczeństwo. Od 20 października możecie przeczytać jej recenzję na naszym portalu. A jak już to zrobicie, t

"O świecie, czyli o Tobie" - wiersz autorstwa Daniela Drozdka - Autorzy/pisarze
"O świecie, czyli o Tobie" - wiersz autorstwa Daniela Drozdka -

Daniel jest uczniem technikum i mieszkańcem Czechowic-Dziedzic. Jak wielu kolegów w jego wieku, interesuje się sportem, muzyką i ogólnie szeroko pojętą kulturą. Jednak jest wyjątkowy, bo poza sportem i rozrywką, ma w sobie artystyczną duszę i pasjonuje go też świat poezji oraz filozofii. Co więcej, sam od pewnego czasu pisze. Do tej pory na łamach portalu Altao.pl zap

Odwiedzin: 2773

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 3

"Wyczekiwanie" – wiersz o samotnym, stęsknionym mężczyźnie - Autorzy/pisarze
"Wyczekiwanie" – wiersz o samotnym, stęsknionym mężczyźnie -

Samotność jest uniwersalna. To nasz potwór, który nie jest łatwym towarzyszem. Szczególnie, gdy opuści nas ukochana osoba. Tak, jak mężczyznę w tym wierszu (ten sam stan może dopaść również kobietę).

Odwiedzin: 959

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Moje haiku – fotografuję chwilę słowami - Autorzy/pisarze
Moje haiku – fotografuję chwilę słowami -

Ludzie wrażliwi kochają poezję. Ale jest taki gatunek poezji lirycznej, który szczególnie darzę uczuciem. To pochodzące z Kraju Kwitnącej Wiśni klasyczne haiku. Te krótkie wiersze mają w sobie coś mistycznego, magicznego. Dzięki nim łatwiej można pokonać przeciwności losu. Sam takie utwory piszę i na łamach portalu Altao.pl, chcę się z Wami podzielić moją twórczością.

Odwiedzin: 561

Autor: lisAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Wiersz pt. "Mój wewnętrzny potwór" - Autorzy/pisarze
Wiersz pt. "Mój wewnętrzny potwór"  -

Przed Wami kolejny wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

Odwiedzin: 1168

Autor: Daniel DrozdekAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
4.862

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję