O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
admin (50422 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
4 362
Czas czytania:
5 621 min.
Kategoria:
Autorzy/pisarze
Autor:
admin (50422 pkt)
Dodano:
1970 dni temu

Data dodania:
2019-11-11 10:48:08

Jeżeli chodzi o literaturę, mogę wskazać swój numer jeden. Za całokształt na najwyższym stopniu podium umieszczam „Cmętarz zwieżąt” Kinga. Nie powiem, by ta powieść była łatwa w odbiorze, mogę wskazać takie, które o wiele bardziej mnie wciągnęły i o wiele łatwiej płynęło mi się przez tekst. Niemniej jak już mówiłem, dobra historia to taka, która wywołuje emocje, a chyba żadna nie wwierciła mi się do podświadomości, tak jak ta. Ciągle o niej myślę i nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam ją po raz kolejny (po poprzednim chcę trochę odczekać). Doceniam w niej wiele rzeczy. Po pierwsze – że to tak naprawdę powieść o największej tragedii rodzica i nieumiejętności pogodzenia się z czyimś odejściem. To również rozbudowana rozprawa filozoficzna o śmierci i o tym, jak to zdarzenie wpływa na wszystko wokół. Mamy więc drugie dno historii, wymiar, który uwielbiam we wszelkiej maści opowieściach. Groza jest w niej jedynie dodatkiem, elementy nadprzyrodzone tak naprawdę stanowią tło i najważniejsza jest idea, jaką ta opowieść za sobą niesie. Przecież to w dziewięćdziesięciu procentach obyczajówka! Doceniam w niej także skrupulatną konstrukcję bohaterów, zwróćmy uwagę, że tak naprawdę każdy członek rodziny Creedów miał w niej jedną z głównych ról do zagrania, nawet kot. Jak już jesteśmy przy kocie – świetny był zabieg ze wskrzeszeniem najpierw jego. Teoretycznie ten element fabuły nie powinien wywierać aż takiego wrażenia, z pozoru nie wydarzyło się nic szczególnego. Jednak mnie osobiście to wprost wybornie zadziałało na wyobraźnię i wywoływało niepokój – obserwowaliśmy dziwne zachowanie Churcha – milczącego zwierzęcia – i automatycznie rodziły się w nas pytania – skoro tak zachowuje się zwierzę, to jak na jego miejscu zachowywałby się człowiek? Co by powiedział? Strasznie lubię w tej powieści również to stopniowe, powolne popadanie głównego bohatera w szaleństwo, które w pełni widzimy dopiero na końcu, podlane jego rozpaczą i desperacją. Uważam za wielką sztukę opisanie tego z taką konsekwencją, schodek po schodku, kroczek po kroczku, w równym tempie. Ten rozbudowany setup sprawia, że to, co stało się na końcu, staje się dla nas w pełni zrozumiałe i wiarygodne. Zwróćmy uwagę, że gdybyśmy książki nie przeczytali, a znali jedynie streszczenie, zachowanie Louisa wydałoby się nam skrajnie głupie i nielogiczne. Tymczasem w powieści zostało tak opisane, że w moich oczach jest zupełnie prawdopodobne i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Podobny zabieg King zastosował w „Lśnieniu” w przypadku ukazywania przemiany Jacka Torrance’a i również wyszło mu to po mistrzowsku, jednak „Cmętarz...” pozostaje moim numerem jeden. Jest to zaskakujące również dla mnie – bardzo doceniam w opowieściach element zaskoczenia i zwroty akcji, przykładam dużą wagę do tego, by każda z moich historii kończyła się trzęsieniem ziemi. Tymczasem w akurat tej powieści wraz z momentem, w którym dowiadujemy się, jak działa przeklęte cmentarzysko, wiemy już jak się zakończy. Elementu zaskoczenia nie ma. A jednak lepszej przeczytanej przeze mnie książki w tym gatunku zwyczajnie nie wskażę. Po prostu nie. Trudno mi to wytłumaczyć.

 

(Altao.pl) Są czytelnicy, którzy porównują cię do Stephena Kinga, choć wielu sądzi, że jesteś inny niż on, bo masz własny niepowtarzalny, gawędziarski styl. Lubisz te porównania, King to Twój mistrz?

 

Artur Urbanowicz: Te porównania są miłe o tyle, że wiążą się z wyrazem uznania dla mojej prozy, jednak nie chciałbym, by nazywano mnie polskim Kingiem, tylko „tym Urbanowiczem”. Po prostu. Nie chcę od nikogo kopiować, tylko wyznaczyć własny kierunek, z którym będę kojarzony, by Czytelnicy nie potrafili porównać mojej twórczości do żadnej innej, tylko mówili „przeczytaj i przekonaj się sam”. Nie powiedziałbym, że King to mój mistrz, tworzymy zupełnie inaczej, nasze fabuły mają zupełnie inne konstrukcje. Moim historiom o wiele bliżej konstrukcyjnie jest do kryminałów i thrillerów, nawet jeżeli nimi nie są, ponieważ ogromną wagę przykładam do końcowego zwrotu akcji, aby fabuła pracowała na niego od samego początku. Podobnie swoje fabuły konstruowała chociażby J. K. Rowling w „Harrym Potterze”, który również w każdej części kończył się przemyślanym twistem. Nie oznacza to oczywiście, że pewnych elementów prozy Kinga nie cenię i nie staram się wyciągać z nich czegoś dla poprawy swojego warsztatu. Wspominałem już o tym, jak doceniam powolne przemiany jego bohaterów i fakt, że fabuły mają drugie dno i groza jest w nich jedynie dodatkiem. Podobny zabieg zamierzam zastosować – chyba najmocniej z moich dotychczasowych książek – w „Paradoksie”, który będzie thrillerem psychologicznym z elementami fantastyki, grozy i kryminału. W tej książce w ogóle nie myślałem o tym, by Czytelnika przestraszyć, marzy mi się za to, by – za przeproszeniem – zryła mu beret, tak jak „Cmętarz…” zrył mnie. Fantastyka i groza w niej się pojawią, owszem, ale będą tylko tłem do właściwej historii, której koncept strasznie zadziałał mi na wyobraźnię, i właśnie ta przemiana bohatera, która pod koniec przybiera tak ekstremalne, że właśnie fantastyczno-grozowe formy, podoba mi się w niej najbardziej. Ale efekt końcowy oczywiście i tak ocenią Czytelnicy. Odbiór tej powieści będzie zależeć od tego, czy tak jak ja maksymalnie wczują się w emocje i położenie bohatera. Już moja w tym głowa i odpowiedzialność, by to się udało.

 

(Altao.pl) 13 listopada 2019 roku ukaże się wznowione, ulepszone wydanie Twojego debiutu: „Gałęziste”, za który otrzymałeś Nagrodę Czytelników Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Czym ta wersja różni się od poprzedniej sprzed 3 lat?

 

Artur Urbanowicz: Mam taki charakter, że zawsze staram się dawać z siebie wszystko, więc podjąłem decyzję, że również w tym wznowieniu postaram się dać Czytelnikowi najlepszą rzecz, na jaką w danym momencie mnie stać. Tekst powieści został gruntownie przeredagowany. Treść właściwie nie uległa żadnym zmianom, choć zostały wprowadzone kosmetyczne zmiany – dodałem kilka motywów mających wpłynąć na spotęgowanie klimatu (z pozoru drobnych, na przykład pewien napis na bali na szlaku w środku lasu), wprowadziłem dodatkową, trzecioplanową postać, trochę inaczej poprowadziłem niektóre wątki, a przede wszystkim zmieniłem charakter głównego bohatera. Jak wcześniej mentalnie był dresem, którego lepiej było nie denerwować, tak teraz po prostu to tylko impulsywny i porywczy student na pewnym poziomie. Tyle ze zmian fabularnych. Co innego forma. To książka napisana przez Urbanowicza po „Inkubie”, bardziej świadomego autora. Co za tym idzie – lepsza od pierwowzoru. Została praktycznie przepisana na nowo, w prawie każdym zdaniu coś zostało zmienione – a to szyk, a to usunięcie zbędnych słów, a to zamiana potocznej formy jakiegoś wyrazu na bardziej literacką. Usunąłem zbędne dłużyzny, przepisałem na nowo wiele dialogów, wygładziłem tekst stylistycznie i językowo. W efekcie powstało nowe „Gałęziste" i stosując analogię do filmów, mamy tu do czynienia z remakiem. Absolutnie nie należy traktować tej książki jako zwykłego wznowienia starej wersji, ponieważ różnica w formie między nimi jest kolosalna. Przykład – w starej było bardzo dużo wulgaryzmów. W nowej praktycznie ich nie ma, uznałem, że nie były konieczne. Jako ciekawostkę dodam, że z pierwowzoru została usunięta blisko jedna trzecia tekstu. Tyle moim zdaniem było w nim zbędnych elementów, a fabuła w ogóle na tym nie straciła, żadna scena nie została usunięta! Teraz opowieść jest zdecydowanie dynamiczniejsza. Oprócz tego książka zyskała oczywiście nową oprawę graficzną – wydawnictwo Vesper moim zdaniem jest pod tym względem najlepsze w Polsce. Nikt nie wydaje książek tak pięknie jak oni! Mamy twardą oprawę, nową okładkę z równie ciekawą grafiką z tyłu książki. Tekst okrasza również kilkanaście rewelacyjnych ilustracji autorstwa Michała Loranca. Dodatkowym smaczkiem jest posłowie literaturoznawcy – doktora Krzysztofa Grudnika, które stanowi fachowe podsumowanie powieści przez pryzmat idei ukrytej pod płaszczykiem fabuły.

 

Okładka (źródło: materiały wydawnictwa/vesper.pl)

 

(Altao.pl) Pozostając jeszcze przy „Gałęziste”. Przypomnijmy, że jej akcja toczy się na Suwalszczyźnie, a bohaterami jest para młodych ludzi, którzy postanawiają odpocząć na spokojnej prowincji w trakcie długiego świątecznego weekendu. Tam są świadkami rzeczy niewytłumaczalnych ludzkim umysłem. Jak narodził się pomysł na tak ciekawą, z natury przerażającą fabułę?

 

Artur Urbanowicz: Decyzja o napisaniu tej książki była spontaniczna i zapadła w 2013 roku. Spacerowałem z rodziną po Puszczy Rominckiej (która notabene też pojawia się w książce) i pomyślałem nagle, że fajnie byłoby, gdyby powstała powieść grozy osadzona na mojej rodzinnej Suwalszczyźnie, czerpiąca z jej legend i historii, z mitologią słowiańską w tle i subtelnie zachwalająca walory krajobrazowo-turystyczno-kulturalne regionu. Czyli coś podobnego jak wczesna twórczość Stefana Dardy, który w ten sposób opisywał Lubelszczyznę. Suwalczanie nie gęsi i również swoją piękną ziemię mają. Zawsze lubiłem stawiać sobie ambitne cele, byłem wtedy świeżo po studiach, więc przyszła pora na nowe wyzwanie, które trwa do dziś. Pierwotnie koncept miał opierać się na legendzie „Tajemnicze jezioro”, którą nawet można przeczytać w całości w książce, ale rozrósł się do większych rozmiarów, z silnie wplecionym wątkiem jaćwieskim. Sporo dały mi również wypady w teren, odwiedziłem te same miejsca co bohaterowie i wczułem się w ich klimat. Wiele scen zostało żywcem zaczerpniętych z mojego życia: utknięcie w Puszczy Augustowskiej samochodem w błocie, młodzieżowa impreza w środku lasu, żeglowanie po Wigrach, porównywanie swojego odcisku stopy z diabelskim na Wyspie Kamień, atak dziwnych muszek na szlaku nad jezioro Gałęziste, dziwne zachowanie konia i wiele innych. Ale chyba najważniejszy powód, dla którego ta powieść powstała, to moja bezwarunkowa miłość do Suwalszczyzny. Kocham tę ziemię jak matkę i zawsze, kiedy o niej myślę, towarzyszą mi przyjemne ciarki. Uwielbiam tam wracać i kontemplować jej walory krajobrazowe.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - Autor "Inkuba" o swej pasji do horrorów. "Mrożąca krew w żyłach", intrygująca rozmowa z Arturem Urbanowiczem!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

5 (5)

InkubFan
1961 dni temu

Super wywiad, świetny pisarz. Jeśli jesteś fanem horror i kryminału to koniecznie poznaj jego twórczość!
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora admin

Polecamy podobne artykuły

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 1857 dni temu

liczba odwiedzin: 3812

autor:GieHa(3442 pkt)

utworzony: 2583 dni temu

liczba odwiedzin: 3523

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 2267 dni temu

liczba odwiedzin: 6812

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 2107 dni temu

liczba odwiedzin: 4125

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 1568 dni temu

liczba odwiedzin: 1653

autor:admin(50422 pkt)

utworzony: 1101 dni temu

liczba odwiedzin: 1192

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 919 dni temu

liczba odwiedzin: 1792

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 495 dni temu

liczba odwiedzin: 717

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 1981 dni temu

liczba odwiedzin: 3001

autor:pj(16079 pkt)

utworzony: 4312 dni temu

liczba odwiedzin: 19922

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 4226 dni temu

liczba odwiedzin: 4980

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 4051 dni temu

liczba odwiedzin: 5359

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 4010 dni temu

liczba odwiedzin: 4146

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 3960 dni temu

liczba odwiedzin: 5834

autor:bartoszkeprowski(3430 pkt)

utworzony: 3720 dni temu

liczba odwiedzin: 7845

autor:bartoszkeprowski(3430 pkt)

utworzony: 3448 dni temu

liczba odwiedzin: 6246

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 3279 dni temu

liczba odwiedzin: 2567

autor:Surgeon(725 pkt)

utworzony: 2760 dni temu

liczba odwiedzin: 3863

autor:Surgeon(725 pkt)

utworzony: 2165 dni temu

liczba odwiedzin: 2944

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 2100 dni temu

liczba odwiedzin: 4574

autor:aragorn136(24321 pkt)

utworzony: 1974 dni temu

liczba odwiedzin: 5360

Teraz czytane artykuły

autor:admin(50422 pkt)

utworzony: 1367 dni temu

liczba odwiedzin: 3175

Nowości

Artykuły z tej samej kategorii

autor:Daniel Drozdek(1349 pkt)

utworzony: 2553 dni temu

liczba odwiedzin: 5152

autor:Daniel Drozdek(1349 pkt)

utworzony: 2528 dni temu

liczba odwiedzin: 4345

autor:admin(50422 pkt)

utworzony: 750 dni temu

liczba odwiedzin: 2266

autor:admin(50422 pkt)

utworzony: 398 dni temu

liczba odwiedzin: 1095

autor:Tom89(181 pkt)

utworzony: 1515 dni temu

liczba odwiedzin: 2977

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2025 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
4.053

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję