O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pottero (558 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
4 109
Czas czytania:
5 057 min.
Kategoria:
Recenzje gier
Autor:
pottero (558 pkt)
Dodano:
1518 dni temu

Data dodania:
2015-02-26 12:04:01

„Dying Light” daje możliwość grania w pojedynkę albo w trybie kooperacji z maksymalnie trzema innymi graczami. Mam wrażenie, że tryb kooperacji został potraktowany po macoszemu. W „Dead Island” mieliśmy do dyspozycji cztery różne postaci, odgrywały one swoje role w fabule i przerywnikach filmowych, można było z nimi handlować itd. W „Dying Light” po ukończeniu prologu wyświetla się po prostu komunikat, że od teraz można grać w trybie współpracy, co polega na tym, że dołączamy do innych graczy (bądź oni dołączają do nas), a następnie po mieście biega po prostu od dwóch do czterech Crane’ów, różniących się od siebie co najwyżej ubiorem. Obecność dodatkowych postaci nie jest w żaden sposób uzasadniona fabularnie, nie można z nimi handlować, co najwyżej upuścić przedmioty z ekwipunku, umożliwiając im podniesienie ich, tudzież uleczyć je, za co dostaje się punkty przetrwania. Od czasu do czasu pojawiają się zadania polegające na rywalizacji, w których za zajęcie pierwszego miejsca otrzymuje się dodatkowe punkty przetrwania, ale towarzysze nie muszą w nich uczestniczyć. Irytującą przypadłością kooperacji jest to, że – przynajmniej w moim przypadku – postęp w fabule zapisywał się tylko po stronie osoby, do której dołączyłem. Chociaż oboje od samego początku graliśmy razem, byliśmy dokładnie w tym samym miejscu w fabule, to po pierwszej wspólnej sesji cofnąłem się w fabule o kilka godzin wstecz, do momentu rozpoczęcia gry w kooperacji, zachowując zdobyte podczas współpracy umiejętności, punkty czy ekwipunek. Wyglądało to więc tak, że chociaż przechodziłem z dziewczyną te same misje, po dwóch tygodniach ona była o kilkanaście godzin w fabule do przodu, ja zaś dalej na początku gry. Inną irytującą rzeczą w kooperacji jest wymagana obecność wszystkich graczy w celu ukończenia zadania czy popchnięcia fabuły do przodu – w „Dead Island” każde z osobna rozmawiało się z postaciami niezależnymi, przyjmując lub kończąc zadania poboczne u nich, w „Dying Light” przyjęcie lub ukończenie zadania wymaga, żeby wszystkie osoby grające w trybie współpracy znajdowały się przy zleceniodawcy. Mimo tych irytujących niedociągnięć granie jest przyjemne i zwiększa szanse na przeżycie.

 

W angielskiej wersji głównemu bohaterowi głosu użycza Roger Craig Smith, czyli obecny głos Chrisa Redfielda w grach z serii „Resident Evil”, a partneruje mu m.in. Michael „Nico Bellić” Hollick (tutaj w roli Sulejmana). Daleki jestem od popierania twierdzeń, że polski dubbing zawsze jest gorszy – nierzadko jest lepszy od angielskiego, a w najgorszym razie tak samo dobry jak oryginał. Nie można tego jednak powiedzieć o polskiej wersji „Dying Light” – tutaj angielska wersja jest po prostu lepsza. Aktorzy lepiej zagrali powierzone im role, swoje robią też różne akcenty, jakimi posługują się postaci w oryginalnej wersji. W polskim dubbingu udzielają się co prawda doświadczeni aktorzy głosowi, tacy jak Jacek Kopczyński (Bezimienny z „Arcanii: Gothic 4” i „Risen 2: Mroczne wody”), Tomasz Borkowski (Iorweth z „Wiedźmina 2: Zabójców królów”), Krzysztof Szczerbiński (Joker z „Mass Effect”), Andrzej Blumenfeld, Andrzej Chudy, czy Anna Gajewska, ale tylko ważniejsi bohaterowie brzmią zadowalająco. Postaci poboczne brzmią dość sztucznie na przestrzeni całej gry, a w dodatku ich głosy powtarzają się zbyt często. Co prawda w nagraniach polskiej wersji wzięło udział więcej aktorów niż do wersji angielskiej, ale głosy Polaków kojarzymy z innych dubbingów, więc ta powtarzalność głosów jest znaczniej bardziej zauważalna, niż gdy gramy w wersję angielską, w której powtarzają się nieznane nam głosy. Nie można jednak powiedzieć, że polski dubbing w grze jest zły lub tragiczny – w tym konkretnym przypadku po prostu lepsza okazała się wersja angielska.

 

Gra powstała na nowym silniku Techlandu, Chrome Engine 5, który na najwyższych ustawieniach graficznych potrafi wygenerować naprawdę niezłe i dość realistyczne widoki – wrażenie robi tutaj wszystko, od tekstur, poprzez światło, po efekty cząsteczkowe. Problemem jest jednak nie do końca poprawna optymalizacja – chociaż np. „Assassin’s Creed: Unity” czy „Battlefield 4” na najwyższych detalach działają u mnie superpłynnie, „Dying Light” potrafiło stracić płynność w otwartym terenie. Były to jednak okazjonalne spadki płynności, czasem gra zbyt długo wczytywała tekstury, do tego animacje towarzyszy z trybu kooperacji są strasznie pokraczne, ale ogólnie gra działa stabilnie i nieraz potrafiła wywołać wytrzeszcz oczu, kiedy spoglądało się na panoramę miasta na tle zachodzącego słońca i inne robiące wrażenie widoki.

 

Techland potwierdził, że potrafi robić dobre gry o zombiakach. Śmiało można stwierdzić, że „Dead Island” było wprawką przed „Dying Light” – dostaliśmy grę lepszą pod niemal każdym względem, bardziej przemyślaną, z poprawionymi rozwiązaniami, które w poprzedniej grze nie do końca się sprawdzały. Co prawda najnowsza gra nie jest pozbawiona wad, ale są one na tyle drobne, że nie psują zabawy. Na pewno nie jest to pretendent do tytułu gry roku, zdecydowanie nie będzie też najlepszą polską grą 2015, bo ten tytuł zarezerwowany jest dla „Wiedźmina: Dzikiego Gonu”. Tym niemniej jest to udana produkcja, której warto dać szansę, bo gwarantuje kilkanaście godzin dobrej zabawy.

 

Ocena: 8/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu www.filmweb.pl pod nickiem Pottero

Galeria zdjęć - "Dying Light" – Nadchodzi zmrok. Dobranoc, powodzenia

Temat / Nick:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora pottero

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 1538 dni temu

liczba odwiedzin: 8620

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 691 dni temu

liczba odwiedzin: 1200

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 781 dni temu

liczba odwiedzin: 1548

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 871 dni temu

liczba odwiedzin: 1451

Polecamy podobne artykuły

autor:Surgeon(586 pkt)

utworzony: 825 dni temu

liczba odwiedzin: 1347

autor:bartoszkeprowski(1874 pkt)

utworzony: 813 dni temu

liczba odwiedzin: 1044

autor:GieHa(678 pkt)

utworzony: 546 dni temu

liczba odwiedzin: 729

autor:pottero(558 pkt)

utworzony: 986 dni temu

liczba odwiedzin: 1154

autor:GieHa(678 pkt)

utworzony: 1252 dni temu

liczba odwiedzin: 2371

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 187 dni temu

liczba odwiedzin: 347

autor:pj(3073 pkt)

utworzony: 2243 dni temu

liczba odwiedzin: 11522

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 602 dni temu

liczba odwiedzin: 708

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 332 dni temu

liczba odwiedzin: 542

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 812 dni temu

liczba odwiedzin: 1218

autor:GieHa(678 pkt)

utworzony: 65 dni temu

liczba odwiedzin: 487

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 2119 dni temu

liczba odwiedzin: 2272

autor:aragorn136(4763 pkt)

utworzony: 608 dni temu

liczba odwiedzin: 1073

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 194 dni temu

liczba odwiedzin: 413

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 152 dni temu

liczba odwiedzin: 252

Teraz czytane artykuły

"Dying Light" – Nadchodzi zmrok. Dobranoc, powodzenia - Recenzje gier

Wrocławskie studio Techland dało poznać się światu za sprawą „Call of Juarez”, ale tak naprawdę dopiero dzięki „Dead Island” zdobyło na świecie dość mocną pozycję. Po przekazaniu praw do tej marki wydawcy, niemieckiemu Deep Silver, studio skoncentrowało się na tworzeniu kolejnej gry o zombie. Czy „Dead Island” było tylko wprawką przed „Dying Light”?

"Nerve" – Graj lub giń - Recenzje filmów

Żyjemy w dobie wielkich możliwości. Kto jeszcze parę lat temu mówił o zakupach przez Internet lub konwersacjach z użyciem kamerki? O takich luksusach naszym przodkom się nie śniło. Co jednak, kiedy świat wirtualny przenika do rzeczywistego? Czy to nie szaleństwo? „Nerve” pokazuje, że tak. Duet Joost – Schulman kreuje świat bez zasad. Uczestnicy rozgrywki dla pieniędzy nie cofną się przed niczym.

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

Odwiedzin: 7963

Autor: pjDom i ogród

Człowiek kontra mysz, czyli sposób na gryzonia - Dom i ogród

No i mamy jesień – najbardziej nienawidzoną porę roku. Nie dość, że deszczowo i łatwo o grypę, to jeszcze w naszych domach mogą się pojawić mali nieproszeni goście. Mowa o myszkach. Tylko żeby było jasne. Nie są to niestety myszki znane z bajek – „gadatliwe”, o przyjemnych mordkach i milutkim futerku. Wielu, szczególnie panie powiedzą, że to straszne, wstrętne, brudne paskudztwa. Czy są jakieś sprawdzone poza typową pułapką sposoby na to, aby zniechęcić je do odwiedzania piwnic, kuchni i spiżarni?

Samotność... - Człowiek

Jako badacz poruszam się po najróżniejszych tematów. Od naprawdę kosmicznych po bardzo przyziemne. Ostatnio postanowiłem przyjrzeć się zjawisku samotności. Zwykle kojarzy się nam ono negatywnie. Czy nie jest to jednak błędne podejście do tematu?

Odwiedzin: 174861

Autor: PaMDom i ogród

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

"Wojna imperiów" – Jedność to niewyobrażalna potęga! - Recenzje filmów

Na ekrany polskich kin wkracza najdroższy chińskojęzyczny film w historii kinematografii. Liczący niemal 65 milionów dolarów obraz to zrealizowane z ogromnym rozmachem historyczne widowisko, które bez problemu może stanąć w szranki z najbardziej kasowymi hollywoodzkimi superprodukcjami. Daniel Lee daje kinomanom możliwość zgłębienia pięknej i wzruszającej opowieści o jedności, oddaniu, poświęceniu, honorze i przyjaźni.

"Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara" – Ahoj przygodo… po raz piąty! - Recenzje filmów

Święcący swego czasu triumfy gatunek piracki nie miał szczęścia w latach 90. Już dekadę wcześniej Romanowi Polańskiemu czkawką odbiła się porażka jego wysokobudżetowych „Piratów”, wiele lat później ten rodzaj kina został ostatecznie pogrzebany przez klęskę „Wyspy piratów”. Fani morskich perypetii musieli czekać szmat czasu na resuscytację gatunku, cierpliwość jednak popłaciła.

"Barry Seal: Król przemytu" – Wszystkie (nie)właściwe posunięcia - Recenzje filmów

Kino biograficzne wyjątkowo dobrze sprawdza się w przypadku barwnych postaci, których życiowe dokonania balansują na granicy prawa, tudzież całkowicie ją przekraczają. Prawdziwe historie o brawurowych przemytnikach czy zdolnych fałszerzach pozwalają widzowi ujrzeć drugą stronę „amerykańskiego snu”, tę mroczniejszą i nierzadko kończącą się długą odsiadką w czterech ścianach zakładu penitencjarnego. Biografia niejakiego Barry'ego Seala to niemalże gotowy materiał na film.

Odwiedzin: 2190

Autor: pjReligia

Zesłanie Ducha Świętego - Religia

Niegdyś w zamierzchłych czasach, gdy po słowiańskich puszczach biegały tury, a w jeziorach pływało ryb co niemiara, ludzie z okazji przyjścia wiosny z lubością obchodzili Zielone Świątki. Wszyscy byli bardzo związani z przyrodą, ze szczególną czcią ją traktowali i głęboko wierzyli, że ma duży wpływ na ich życie. Dopiero po przyjęciu przez Mieszka chrztu, nazwa ta zaczęła dotyczyć zstąpienia Ducha Świętego na apostołów – symboliczny początek Kościoła Katolickiego.

Wiersz "Za mało gwiazd na niebie" - Autorzy/pisarze

Oto trzeci wiersz młodego poety Daniela Drozdka.

Odwiedzin: 30091

Autor: pjPrzepisy

Udka w sosie tatarskim - Przepisy

Tym razem prezentujemy coś pysznego na obiad. Potrawę, którą już po pierwszym kęsie nigdy nie zapomnicie. Ten smak i zapach są nie do opisania. Zaskoczcie gości i rodzinę. Przygotujcie udka w sosie tatarskim!

Dzięki Ci Wódeczko za ten "piękny" świat – Hymn Alkoholika - Gatunki i Style

15 kwietnia przypada Światowy Dzień Trzeźwości (o którym przeczytacie osobny artykuł). W związku z nim prezentujemy teledysk do piosenki pt. „Hymn Alkoholika”. To nastrojowa ballada rockowa – opowieść o 30 dniach z życia uzależnionego od mocnych trunków faceta, który wspomina swoją przeszłość. Utwór powstał w 2014 roku i pochodzi z dwunastego albumu nieco zapomnianego, mało znanego wśród młodych ludzi, liczącego już prawie 30 lat zespołu Hetman. Video clip w reżyserii Zbyszka Bieniaka obejrzało do tej pory ponad 700 tys internautów. Nic dziwnego. Jest sugestywny i działa na wyobraźnię, dość skutecznie przestrzegając przed piciem. Duża w tym zasługa także słów Jurka Filasa, wpadającego w ucho refrenu, skomponowanego przez założyciela zespołu – Jarosława Hertmanowskiego, no i wokalisty Roberta Tyca, który swoim zachrypniętym głosiskiem potrafi oddać uczucia towarzyszące alkoholikowi.

Czy wampiry są wśród nas? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czy w mitach i legendach o wampirach tkwi małe ziarno prawdy? Czy istnieją medyczne wyjaśnienia tego fenomenu? Zanim zdecydujecie się na lekturę tego artykułu, zaopatrzcie się w kołek, czosnek i krzyż. Mogą się przydać.

"Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - Recenzje filmów

Jestem rozdarty niczym Kylo Ren, ale nie wybucham gniewem. Po opuszczeniu kinowej sali siadam w pobliskim barze, sącząc piwo. I zastanawiam się, co przed chwilą obejrzałem. Serce podpowiada mi, abym był zadowolony, abym zaufał jasnej stronie mocy. Z kolei umysł (po jednym piwie nadal trzeźwy) powoli wpycha mnie na ciemną stronę, nie pozwalając na bycie rozpromienionym. Nie. To nie jesienno-zimowa chandra. Tak podziałał na mnie „Ostatni Jedi” – ósmy epizod kultowej kosmicznej sagi.

Ostatnie przesłanie, czyli o iluzji miłości… - Artykuły o filmach

„Nie widzisz tych wszystkich tragedii spowodowanych iluzją miłości…” – cynizm, przebijający ze słów Markizy de Merteuil doskonale oddaje stan ducha i światopogląd bohaterów „Niebezpiecznych związków”. Określa charakter powieści Choderlosa de Laclosa, dzięki której wkraczamy do świata arystokracji nurzającej się w zepsuciu, zaglądamy do epoki, w której panowała wszechobecna amoralność i brak zahamowań.

Homoseksualizm u… wikingów - Erotyka, towarzyskie

Homoseksualizm to we współczesnym świecie temat budzący ogromne kontrowersje, ale jak na ironię problemu z nim nie mieli starożytni ani ludy niechrześcijańskie. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak homoseksualistów postrzegali maskulinistyczni wikingowie – kultura dzielnych wojaków z mroźnej Północy, którzy na kilkaset lat przed Kolumbem dotarli do Ameryki?

Odwiedzin: 31151

Autor: PaMIntrygujące

Nikola Tesla – geniusz wyprzedzający swoją epokę - Intrygujące

Genialny wynalazca, umysł porównywalny do wielkiego Leonarda da Vinci. Zapomniany i jednocześnie oszukany przez ludzkość, a to przecież jemu zawdzięczamy istnienie prądu zmiennego, radia, internetu, telewizji, a to tylko kilka spośród 300 patentów jego autorstwa.

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 1 dni temu

liczba odwiedzin: 68

autor:matusiak(75 pkt)

utworzony: 2219 dni temu

liczba odwiedzin: 21189

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 9 dni temu

liczba odwiedzin: 203

autor:admin(5293 pkt)

utworzony: 9 dni temu

liczba odwiedzin: 84

autor:Zosia(3 pkt)

utworzony: 9 dni temu

liczba odwiedzin: 356

autor:GieHa(678 pkt)

utworzony: 264 dni temu

liczba odwiedzin: 1409

autor:GieHa(678 pkt)

utworzony: 180 dni temu

liczba odwiedzin: 381

autor:GieHa(678 pkt)

utworzony: 143 dni temu

liczba odwiedzin: 629

autor:GieHa(678 pkt)

utworzony: 65 dni temu

liczba odwiedzin: 487

autor:PaM(606 pkt)

utworzony: 2403 dni temu

liczba odwiedzin: 10809

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2019 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.520

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję