O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - Recenzje filmów

Nie jestem jak te tępe bubki z superpoważanych gazet i stron internetowych, które wszystkie filmy oceniają tą samą miarką. Nie wychodzę z założenia, że kino ma dostarczać przeżyć duchowych – jego zadaniem jest również dostarczanie rozrywki. Dlatego zarówno „Obywatelowi Kane’owi”, jak i letniemu blockbusterowi mogę wystawić taką samą ocenę – nie oceniam ich przecież w jednej tylko skali. W przeciwieństwie do Wielce Poważnych Recenzentów, którzy z miażdżenia kina rozrywkowego uczynili swoje hobby, miałem nadzieję dostarczyć Wam pozytywną recenzję „Transformers: Ostatniego Rycerza”. Co prawda dalej mógłbym to zrobić, ale musiałbym kłamać, a tego robić nie chcę.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
pottero (558 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
2 863
Czas czytania:
3 931 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
pottero (558 pkt)
Dodano:
1012 dni temu

Data dodania:
2017-06-28 10:09:55

Ziemia, błękitna planeta, zamieszkiwana przede wszystkim przez gatunek Homo sapiens. A od jakiegoś czasu również transformery, które z jakiegoś powodu obrały ją sobie na cel i przylatują na nią w hurtowych ilościach. Rządom Ziemi (czyli tak w zasadzie Stanom Zjednoczonym) się to nie podoba, więc na nie polują. Wszyscy za wyjątkiem Kuby, gdzie transformery dostały status uchodźców. No więc polują sobie i polują, ale Cade Yeager – on robotom pomaga. Więc polują też na Cade’a. Potem pojawiają się Anthony Hopkins i jakaś seksowna kobieta, której imienia i nazwiska nie pamiętam, bo byłem zbyt zajęty patrzeniem jej w dekolt. Niby była profesorem na Oxfordzie, ale z jakiegoś powodu przy produkcji filmu pracowali kostiumolodzy z porno branży, więc psorka wygląda jak typowa nauczycielka z Brazzers. Potem dalej się ścigają, jest dużo wybuchów, koniec. A, no i były tam jeszcze jakieś wątki arturiańskie, król Artur był bowiem transformerem miał bowiem dwunastu transformerów okrągłego stołu.

 

Fabuła nigdy nie była w „Transformers” ważna, służyła tylko jako pretekst do rozpierduchy, która odwracała uwagę od luk w scenariuszu. Źle się jednak dzieje, kiedy przy tego typu filmie bardziej niż na efektach specjalnych widz koncentruje się na wyłapywaniu głupotek popełnionych przez scenarzystów. Np. seria „Szybkich i wściekłych” również jedzie na podobnym patencie, ale mimo wszystko potrafi jeszcze jakoś utrzymać zainteresowanie oglądających. Być może w jej przypadku kluczem jest to, że kolejne odcinki są robione przez różnych twórców, a „Transformers” od lat polega w zasadzie na Bayu. A może problemem „Ostatniego Rycerza” jest to, że zamiast zatrudnić jednego utalentowanego scenarzystę, wzięto ich siedmiu, z których sześciu miało wcześniej tylko minimalne doświadczenie.

 

„Ostatni Rycerz” jest przepakowany wątkami, z których część można było sobie spokojnie odpuścić bez szkody dla filmu. Gdyby skrócić go o godzinę, może całość nie byłaby aż tak mdła i nieciekawa. W tym filmie przez pewien czas gromadzi się różne wątki, a potem następuje finał trwający bodajże około godziny, w którym wszystko wybucha. W teorii jest to ładne i efektowne, ale tak naprawdę nic z tego nie wynikało i tylko czekałem, aż to wreszcie się skończy. „Transformers” dotarły do takiego etapu, kiedy nawet osobę, która poprzednie części traktowała jako przyjemną i prostacką rozrywkę, zaczynają męczyć efekty specjalne mające ukryć niedostatki scenariusza. Tak szczerze: po co w tym filmie jest, na przykład, cała ta jakaś nastolatka, której poświęcono pierwsze dwadzieścia minut, potem ją usunięto na większość filmu, a na sam koniec na chwilę znów przywołano, bo autorom scenariusza najwidoczniej przypomniało się, że mają taką postać.

 

Ale żeby oddać scenarzystom sprawiedliwość, trzeba pamiętać, że wytwórnia planuje całe filmowe uniwersum, więc niewykluczone, że pewne wątki, które upchnięto w „Ostatnim Rycerzu”, mają posłużyć jako podwaliny pod któryś ze spin-offów. W filmie nie zabrakło oczywiście również charakterystycznych dla serii elementów – żarty dotyczące sfery seksualnej są na swoim miejscu, na szczęście nieco mniej chamskie i jakby zabawniejsze niż wcześniej. Całość dodatkowo uzupełniona jest całą masą sucharów, których słuchanie sprawia, że uszy więdną. Wiecie, takie tam o rodzinie, honorze, odwadze, poświęceniu i o czym tam jeszcze rozmawiają w tych wszystkich patetycznych widowiskach z amerykańską flagą powiewającą w tle.

 

A jak prezentuje się clou filmu, czyli oprawa audiowizualna? No cóż, tutaj jest tak samo dobrze jak zawsze. Jest ładnie i efektownie, wybuchy przeplatają się pierwszorzędnie a to z pościgami, a to z walką na miecze, a to z wymianą ognia. To wszystko cieszy oko, a uzupełniane o charakterystyczne „plumkanie” (bo muzyką tego nie nazwę) Steve’a Jablonsky’ego – również ucho. Aktorzy, jak to w tego typu widowisku, robią, co mogą, próbując zachować powagę, grając przez cały czas na tle green screenu i udając, że mówią do kilkumetrowego robota. Najbardziej na uwagę zasługują tutaj ta pani, która grała profesorkę (ze względu na jej interesującą garderobę) oraz Anthony Hopkins. Oczywiście można powiedzieć, że aktor, który ma na koncie worek nagród, w tym Oscara, Saturna, BAFT-ę itd., sprzedał się, występując w tego typu filmie, ale widać, że Hopkins się dobrze bawił, grając lekko zwariowanego staruszka w wakacyjnym popcorniaku. A że dostał za to pewnie tyle kilogramów złota, ile sam waży, dobrze dla niego – niech starszy pan ma coś z życia.

 

Jak wspomniałem we wstępie, chciałem ocenić „Ostatniego Rycerza” pozytywnie, ale nie mogę. Prawda, to niby dalej te same „Transformers”, co zawsze, ale niestety formuła tego widowiska się już wypaliła. Ogrom efekciarstwa, bez względu na to, jak świetne by nie było, nie jest już w stanie przykryć żenującego scenariusza, czerstwych dialogów, nagromadzenia zupełnie zbędnych wątków i przeciąganie tego wszystkiego ponad miarę, żeby tylko upchnąć dodatkową godzinę wybuchów. Co prawda chamski humor dalej może bawić, rola Anthony’ego Hopkinsa jest sympatyczna i pocieszna, a dekolt profesorki z Brazzers głęboki i seksowny, ale nie są to rzeczy będące w stanie uratować ten film. Owszem, obejrzeć toto się da, ale ostrzegam: najdalej w połowie seansu będziecie się nudzić jak mopsy i tylko czekać, żeby wreszcie wyjść z kina i zrobić coś kreatywnego.

 

Ocena: 4,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem Pottero oraz stronie: http://nietylkogry.pl/

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Więcej artykułów od autora pottero

Homoseksualizm u… wikingów - Erotyka, towarzyskie
Homoseksualizm u… wikingów -

Homoseksualizm to we współczesnym świecie temat budzący ogromne kontrowersje, ale jak na ironię problemu z nim nie mieli starożytni ani ludy niechrześcijańskie. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak homoseksualistów postrzegali maskulinistyczni wikingowie – kultura dzielnych wojaków z mroźnej Północy, którzy na kilkaset lat przed Kolumbem dotarli do Ameryki?

"Wonder Woman" – Kapitan Stara Batmana kontra Niemcy - Recenzje filmów
"Wonder Woman" – Kapitan Stara Batmana kontra Niemcy -

Warner Bros. przegrywał jak dotąd z Disneyem na każdej linii, przynajmniej jeśli mowa o uniwersach na podstawie komiksów o superbohaterach. Znośny „Człowiek ze stali”, żenująco słaby „Batman v Superman”, „Legion Samobójców” ogromnie zawodzący oczekiwania. Po tym wszystkim „Wonder Woman” była jedną wielką niewiadomą, tym bardziej, że według różnych przecieków film pono

Odwiedzin: 1735

Autor: potteroRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Logan: Wolverine" – Stary człowiek, a może - Recenzje filmów
"Logan: Wolverine" – Stary człowiek, a może -

Chociaż Wolverine to bez wątpienia najbardziej kojarzona postać z filmowego uniwersum „X-Men”, jak dotąd nie miał on szczęścia do solowych filmów. Fatalną „Genezę” większość widzów wolała wyprzeć z pamięci, a „Wolverine” okazał się być produkcją na wskroś przeciętną. Na całe szczęście, pożegnanie Hugh Jackmana z tą kultową rolą okazało się przedsięwzięciem jak najbard

Odwiedzin: 2061

Autor: potteroRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Kubo i dwie struny" – Chłopiec i zaczarowany shamisen - Recenzje filmów
"Kubo i dwie struny" – Chłopiec i zaczarowany shamisen -

Piętnaście lat temu najczęściej bywało tak, że do Polski duże hollywoodzkie premiery trafiały ze sporym opóźnieniem. W ubiegłym roku oburzenie wywołał fakt, że na „Przebudzenie Mocy” będziemy musieli czekać dwa tygodnie dłużej, chociaż piętnaście lat temu na „Władcę Pierścieni: Drużynę Pierścienia” czy „Harry’ego Pottera i Kamień Filozoficzny” czekaliśmy ponad dwa mie

Odwiedzin: 1956

Autor: potteroRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier
"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku -

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu t

Polecamy podobne artykuły

"Transformers: Wiek zagłady" – Lśniący złom - Recenzje filmów
"Transformers: Wiek zagłady" – Lśniący złom -

Jam jest potężny Optimus Prime i powiadam Wam – mieszkańcy planety Ziemia, że oto Ja i moje Autoboty kolejny raz powracamy w filmie „Transformers: Wiek zagłady” (27 czerwca w Polsce). Przez około trzy godziny (!), niemal bez przerwy, toczymy bój o być albo nie być dla ludzkiej rasy. Głośniej, szybciej i bardziej efekciarsko, aż do granic wytrzymałości widza.

Michael Bay – Człowiek Eksplozja - Ludzie kina
Michael Bay – Człowiek Eksplozja -

Jeśli nazwisko tego pana pojawi się na plakacie danego filmu, to możemy być pewni w stu procentach, że na kinowym ekranie będzie głośno, szybko, wybuchowo, a fabuła zejdzie na plan dalszy. Bo Michał Zatoka (pozwoliłem sobie na dosłowne tłumaczenie) to nastolatek w ciele dojrzałego mężczyzny, dla którego liczy się głównie dobra, nie zawsze sensowna, filmowa zabawa.

Odwiedzin: 2380

Autor: pjLudzie kina

Teraz czytane artykuły

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - Recenzje filmów
"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty -

Nie jestem jak te tępe bubki z superpoważanych gazet i stron internetowych, które wszystkie filmy oceniają tą samą miarką. Nie wychodzę z założenia, że kino ma dostarczać przeżyć duchowych – jego zadaniem jest również dostarczanie rozrywki. Dlatego zarówno „Obywatelowi Kane’owi”, jak i letniemu blockbusterowi mogę wystawić taką samą ocenę – nie oceniam ich przecież w

"Dying Light" – Nadchodzi zmrok. Dobranoc, powodzenia - Recenzje gier
"Dying Light" – Nadchodzi zmrok. Dobranoc, powodzenia -

Wrocławskie studio Techland dało poznać się światu za sprawą „Call of Juarez”, ale tak naprawdę dopiero dzięki „Dead Island” zdobyło na świecie dość mocną pozycję. Po przekazaniu praw do tej marki wydawcy, niemieckiemu Deep Silver, studio skoncentrowało się na tworzeniu kolejnej gry o zombie. Czy „Dead Island” było tylko wprawką przed „Dying Light”?

"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" – Czarodziej ze złamanym kosturem - Recenzje filmów
"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" – Czarodziej ze złamanym kosturem -

Nie wiem, ile fajkowego ziela wypalił i grzybków Radagasta zjadł Peter Jackson, ale wyraźnie przedawkował. Już sam tytuł zobowiązywał. Miało być spektakularnie, tymczasem nie doszło ani do zdetronizowania z podium „Władcy Pierścieni: Powrotu króla”, ani tylnej części ciała nie urwało. Czy jest bardzo źle? Bez obaw, duch Tolkiena w kliku momentach czuwa.

Odwiedzin: 7730

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 4

Grammy 2020. Billie Eilish najlepsza! - Kultura
Grammy 2020. Billie Eilish najlepsza! -

Za nami kolejna, już 62. gala wręczenia „muzycznych Oscarów”. Wielką triumfatorką tegorocznych Grammy okazała się młodziutka piosenkarka Billie Eilish, która zdobyła pięć statuetek w najważniejszych kategoriach: album roku, najlepszy debiut, nagranie roku oraz najlepszy wokalny album pop! Z jednej strony ceremonię rozpromienił uśmiech tej szczęśliwej 18-latki, z drugi

Odwiedzin: 248

Autor: pjKultura
"Kopciuszek" – Magia dzieciństwa - Recenzje filmów
"Kopciuszek" – Magia dzieciństwa -

Najnowsze dzieło Disneya to prawdziwa bajka, nostalgiczna podróż do świata pełnego czarów, gdzie spełniają się marzenia i sny, chwilowe kłopoty oraz problemy uszlachetniają, a każda historia odznacza się szczęśliwym zakończeniem. Mogłoby się wydawać, że kolejna próba ekranizacji starej baśni braci Grimm, która została opowiedziana już przecież ze sto razy i na wszyst

"Wendigo" – Pakt z leśnym demonem - Recenzje książek
"Wendigo" – Pakt z leśnym demonem -

Temat duchów i demonów jest ostatnio bardzo popularny. Przyczynił się do tego, oparty na faktach, film pt. „Obecność”. Pojawiająca się w tam para głównych bohaterów i ich badania zafascynowały wielu miłośników zjawisk paranormalnych. Tym bardziej, że nie są to postacie fikcyjne. By nadal pozostać w tajemniczej i strasznej atmosferze, tym razem opowiem o pewnym leśny

23. rocznica śmierci Ryszarda Riedla – "Wehikuł Czasu" - Zespoły i Artyści
$nazwa

30 lipca 2017 roku przypadła 23 rocznica śmierci wybitnego, legendarnego wokalisty i tekściarza grupy Dżem – Ryśka Riedla. Urodzony w 1956 roku Skazany na bluesa odszedł zbyt wcześnie. Przypomnijmy, że na początku lipca 1994 r. w klubie Leśniczówka w Chorzowie odbył się ostatni koncert Ryszarda Riedla. W tym samym miesiącu trafił do Szpitala Chorób Zakaźnych. Umarł 30

Niklaus Pieron – promotor śląskiej mowy i kultury! - Ludzie Youtuba
Niklaus Pieron – promotor śląskiej mowy i kultury! -

Z cyklu ludzie YouTuba tym razem prezentujemy człowieka, który mimo młodego wieku, „z niejednego śląskiego pieca jadł chleb”. Pochodzi z Bytomia, a znany jest z tego, że jako Niklaus Pieron prowadzi swój kanał, na którym tworzy liczne materiały w rodzimym dialekcie. Chce w ten sposób promować ślonskom godkę. Aby dotrzeć do większej liczby widzów, wrzuca też gameplaye

Odwiedzin: 932

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

"III" – Hanysy z Oberschlesien znowu dają ognia, ale z łagodnością anioła! - Recenzje płyt
"III" – Hanysy z Oberschlesien znowu dają ognia, ale z łagodnością anioła! -

Był rok 2012, kiedy zdobyli drugie miejsce w finale czwartej edycji „Must Be the Music. Tylko Muzyka”. Mowa o Hanysach tworzących zespół Oberschlesien. Panowie na czele z założycielem i perkusistą Marcelem Różanką oraz ówczesnym wokalistą Michałem Stawiński rozwalili polsatowską scenę. I udowodnili, że można w w nietuzinkowy sposób łączyć ciężkie brzmienia industrial

Odwiedzin: 1559

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 7

Homoseksualizm u… wikingów - Erotyka, towarzyskie
Homoseksualizm u… wikingów -

Homoseksualizm to we współczesnym świecie temat budzący ogromne kontrowersje, ale jak na ironię problemu z nim nie mieli starożytni ani ludy niechrześcijańskie. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak homoseksualistów postrzegali maskulinistyczni wikingowie – kultura dzielnych wojaków z mroźnej Północy, którzy na kilkaset lat przed Kolumbem dotarli do Ameryki?

Wielki Tydzień i Święto Wielkiej Nocy - Religia
Wielki Tydzień i Święto Wielkiej Nocy  -

Wielkanoc jest najstarszym i najważniejszym świętem chrześcijańskim. Upamiętnia śmierć krzyżową i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Poprzedzający ją tydzień, stanowiący okres wspominania najważniejszych dla wiary chrześcijańskiej wydarzeń, nazywany jest Wielkim Tygodniem.

Odwiedzin: 8710

Autor: matusiakReligia

Komentarze: 3

"Ochotnik do Auschwitz" – Rotmistrz Pilecki – bohaterski więzień numer 4859 - Recenzje książek
"Ochotnik do Auschwitz" – Rotmistrz Pilecki – bohaterski więzień numer 4859 -

Noc, z 21 na 22 września roku 1940. Wyładowany po brzegi Polakami pociąg zatrzymuje się na stacji w Oświęcimiu. Ktoś z zewnątrz otwiera drzwi wagonów. Ciężko oddychający (wcześniej przewożono wapno) ludzie wreszcie mogą nacieszyć się powietrzem. Jednak radość nie trwa długo. Mimo powitalnego napisu na głównej bramie: „praca czyni wolnym”, przerażeni, popychani i bici

Tilda Swinton - aktorskie nieustraszone zwierzę - Ludzie kina
Tilda Swinton - aktorskie nieustraszone zwierzę -

Nie ma delikatnej, dziewczęcej urody. Nie jest piękna jak Angelina Jolie czy Liv Tyler. Za to jednego jej nie brakuje - inteligencji i talentu aktorskiego. W tym co robi na ekranie i deskach teatru jest zawsze perfekcyjna. Można o niej napisać, że jest ikoną ideologii gender (charakterystyczny image przypominający hermafrodytę). Mało tego, to muza dwuznaczności, przyj

Odwiedzin: 4512

Autor: pjLudzie kina
"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga - Recenzje filmów
"Jumanji: Przygoda w dżungli" – Do tanga trzeba czworga -

Pierwsze „Jumanji” z 1995 r. to sympatyczna, familijna produkcja, której niezaprzeczalną zaletą jest udział nieodżałowanego Robina Williamsa. Dzieło Johnstona stanowi ciekawy miks lekkiego kina przygodowego z elementami komedii doprawionej dobrymi efektami specjalnymi. Pomimo iż wizualnie niektóre filmowe atrakcje nieco nadgryzł ząb czasu, przebój kasowy sprzed ponad

"50 twarzy Greya" – Fifty shades of fucked-up - Recenzje filmów
"50 twarzy Greya" – Fifty shades of fucked-up	 -

„50 twarzy Greya” to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier 2015 roku. Zapowiadano gorący i kontrowersyjny romans, który zszokuje, poruszy i skłoni do przemyśleń. Ekranizacja bestsellerowej powieści autorstwa E.L. James, której fenomen dosłownie obiegł cały świat, jest produkcją niezwykle specyficzną, skierowaną do określonego grona odbiorców, przez co trudno ją oc

Odwiedzin: 5694

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

Teotihuacán – miasto stworzone przez „kosmitów”? - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Teotihuacán – miasto stworzone przez „kosmitów”? -

Kultury starożytnych ludów zamieszkujących dawniej naszą planetę od zawsze stanowią tajemnicę – w większym lub mniejszym stopniu. Jedną z największych zagadek świata stanowi miasto Teotihuacan. Bardzo prawdopodobnym jest, iż przy wznoszeniu tego ośrodka miejskiego ingerowali przybysze z kosmosu.

"Prometeusz" wylądował - Recenzje filmów
"Prometeusz" wylądował -

Zachęcamy do zapoznania się z recenzją długo oczekiwanego obrazu science-fiction Ridleya Scotta, twórcy "Łowcy androidów", "Obcego" i "Gladiatora".

Tajemnicze i straszne stworzenia - Niewiarygodne, niewyjaśnione
Tajemnicze i straszne stworzenia -

„Mamusia zawsze powtarzała, że potwory nie istnieją. Nie prawdziwe. Ale one istnieją…” (z filmu „Aliens”, mała Newt w rozmowie z Ripley). I nie trzeba lecieć w odległe zakamarki kosmosu, by je spotkać. One są tu, na Ziemi. Ukryte w głębinach oceanu, górskich jaskiniach i w leśnej głuszy. Nie mówimy tylko o znanych ludziom drapieżcach, lecz również o tajemniczych niezb

Odwiedzin: 33471

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Nowości

"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! - Kultura
"Futro z misia", a w kieszeni... Węże! -

No i stało się po raz dziewiąty, to, co stać miało. Wiadro pomyj się wylało… Stop! Spokojnie. Żadni hejterzy z nory nie wyleźli, jeno Węże wypełzły. Ale ani te ogrodowe, ani gady, a nagrody, czy raczej (anty)nagrody przyznawane najsłabszym filmom polskim, ich twórcom oraz aktorom. W tym roku „ślad po ukąszeniu” na długo pozostanie na dłoniach Michała Milowicza, który

Odwiedzin: 69

Autor: pjKultura
Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! - Zabawne
Prima aprilis – uśmiechnij się, bo śmiech to zdrowie! -

Niesamowite! Tysiące zajęcy przyszło pod sejm. Protestują. Nie chcą już być kojarzone z Wielkanocą. A pani Jadzi spod szóstki urodziły się bliźniaki - jeden czarny, drugi biały. Nie wierzycie? 1 kwietnia może zdarzyć się wszystko.

Odwiedzin: 1912

Autor: adminZabawne

Komentarze: 1

"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie - Recenzje płyt
"Trippin’dog" – Psychodeliczne psy atakują. Słuchacze są w transie -

Muzyka może mieć różne oblicza, może być miksem wielu gatunków. I jak udowadniają Kacper, Jakub i Piotr, przekraczać granice. Łączy ich jeden zespół o nazwie Trippin’dog. Ten sam muzyczny gust. Ta sama „wrażliwość”. Podobne dźwiękowe „szaleństwo” w głowie. Podobny „węch”. Jedno miasto. No i jedna wydana niedawno, debiutancka EPka, a na niej trzy utwory. Słuchanie jej

Koronawirus: COVID19 - SARS – Wykład profesora Krzysztofa Pyrcia - Genetyka i Biologia
$nazwa

Godzinny wykład profesora Krzysztofa Pyrcia na temat koronawirusa. Profesor Pyrć bardzo ciekawie przedstawia wszystkie cechy koronawirusów. Zapraszamy do oglądania!

Odwiedzin: 168

Autor: adminGenetyka i Biologia

Komentarze: 2

"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu - Recenzje książek
"Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki" – Honor a przetrwanie narodu -

Żyjąc dziś w wolnej Polsce, niełatwo oceniać decyzje ludzi sprzed kilkudziesięciu lat. Co innego, kiedy owe decyzje podejmowali nie zwykli mieszkańcy naszego kraju, a ludzie pełniący ważne funkcje, zasiadający na rządowych stołkach w czasach bardzo niepewnych. Ich czyny podlegają głębszej analizie. Weźmy chociażby pod uwagę Józefa Becka – ministra spraw zagranicznych,

Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! - Ludzie kina
Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! -

Ma dopiero 35 lat, a już dał się poznać, nie tylko jako idący pod prąd reżyser, ale także jako zdolny scenarzysta i ambitny człowiek. Z rodzinnej Gdyni wyruszył do Paryża i Los Angeles, aby tam ukończyć szkoły filmowe. Zaczynał od ciekawych dokumentów („Moja wola”, „Niepowstrzymani”), a w 2016 zaskoczył, a niektórych zszokował, „Placem zabaw” – zainspirowanym prawdziw

Odwiedzin: 476

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Artykuły z tej samej kategorii

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! - Recenzje filmów
"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! -

Polski slasher – przecież to brzmi, jak przerażający oksymoron. I gdyby ktoś kilka lat temu stwierdził, że zostanie zrealizowany, to bym mu powiedział, by więcej nie ćpał. A nawet, jeśli uwierzyłbym w te słowa, to na pewno jedyną obroną przed tą produkcją byłaby ucieczka, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem nie dość, że slasher (towar deficytowy) się narodził, to jeszcze –

Odwiedzin: 312

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą - Recenzje filmów
"Psy 3. W imię zasad" – "Pieski" już tak mocno nie gryzą  -

Zdecydowanie najważniejsza polska premiera stycznia już za nami. Mowa tu oczywiście o filmie „Psy 3. W Imię zasad” Władysława Pasikowskiego. Koniec trylogii, która swój początek miała w pierwszej połowie lat 90. XX wieku, zdobył bardzo skrajne recenzje. Wielu krytyków oceniło kontynuację legendy jako totalną szmirę, są też tacy, dla których to bardzo porządne kino sen

Odwiedzin: 251

Autor: bonopasiakRecenzje filmów

Komentarze: 1

"The Lighthouse" – Morskie opowieści - Recenzje filmów
"The Lighthouse" – Morskie opowieści  -

Kino grozy w ostatnich latach może być kojarzone na dwa sposoby. Pierwszymi z nich są filmy komercyjne, nastawione wyłącznie na zysk, często kiczowate („Zakonnica”, „Annabelle: Narodziny zła”). Jednak na szczęście na scenie mamy graczy świetnych, którzy już od jakiegoś czasu darzą nas swoimi wybitnymi horrorami. Mowa tu o Arim Asterze („Dziedzictwo. Hereditary”, „Mids

"Dwóch papieży" – Habemus papam! - Recenzje filmów
"Dwóch papieży" – Habemus papam!  -

Netflix szaleje, jeśli chodzi o końcówkę 2019 roku. W listopadzie dostaliśmy „Irlandczyka”, fenomenalną gangsterską opowieść Martina Scorsese. Na początku grudnia natomiast w pakiecie platformy znalazł się dramat o rozwodzącej się parze, czyli „Historia małżeńska”, który również został świetnie odebrany. A 20 grudnia na Netflixie swoje premiery miały także dwie bardzo

"Pół wieku poezji później" – Zaraza! - Recenzje filmów
"Pół wieku poezji później" – Zaraza! -

Niegdyś krótką historyjką miał się stać, ale ostatecznie w długi metraż się przeobraził. 30 listopada pojawić się miał, ale ostatecznie, „ulepszony”, 7 grudnia przybył. „Coś się kończy, coś się zaczyna” – takowy był tytuł pewnego opowiadania. Jakże trafna to sentencja w przypadku „Pół wieku poezji później”, w którym wydarzenia rozgrywają się ćwierć wieku po tych z sag

Odwiedzin: 957

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2020 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.333

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję