O nasArtykułyPocztaZałóż bloga

"Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty - Recenzje filmów

Nie jestem jak te tępe bubki z superpoważanych gazet i stron internetowych, które wszystkie filmy oceniają tą samą miarką. Nie wychodzę z założenia, że kino ma dostarczać przeżyć duchowych – jego zadaniem jest również dostarczanie rozrywki. Dlatego zarówno „Obywatelowi Kane’owi”, jak i letniemu blockbusterowi mogę wystawić taką samą ocenę – nie oceniam ich przecież w jednej tylko skali. W przeciwieństwie do Wielce Poważnych Recenzentów, którzy z miażdżenia kina rozrywkowego uczynili swoje hobby, miałem nadzieję dostarczyć Wam pozytywną recenzję „Transformers: Ostatniego Rycerza”. Co prawda dalej mógłbym to zrobić, ale musiałbym kłamać, a tego robić nie chcę.

Strona
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły


pottero (219 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
597
Czas czytania:
1 103 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
pottero (219 pkt)
Dodano:
52 dni temu

Ziemia, błękitna planeta, zamieszkiwana przede wszystkim przez gatunek Homo sapiens. A od jakiegoś czasu również transformery, które z jakiegoś powodu obrały ją sobie na cel i przylatują na nią w hurtowych ilościach. Rządom Ziemi (czyli tak w zasadzie Stanom Zjednoczonym) się to nie podoba, więc na nie polują. Wszyscy za wyjątkiem Kuby, gdzie transformery dostały status uchodźców. No więc polują sobie i polują, ale Cade Yeager – on robotom pomaga. Więc polują też na Cade’a. Potem pojawiają się Anthony Hopkins i jakaś seksowna kobieta, której imienia i nazwiska nie pamiętam, bo byłem zbyt zajęty patrzeniem jej w dekolt. Niby była profesorem na Oxfordzie, ale z jakiegoś powodu przy produkcji filmu pracowali kostiumolodzy z porno branży, więc psorka wygląda jak typowa nauczycielka z Brazzers. Potem dalej się ścigają, jest dużo wybuchów, koniec. A, no i były tam jeszcze jakieś wątki arturiańskie, król Artur był bowiem transformerem miał bowiem dwunastu transformerów okrągłego stołu.

 

Fabuła nigdy nie była w „Transformers” ważna, służyła tylko jako pretekst do rozpierduchy, która odwracała uwagę od luk w scenariuszu. Źle się jednak dzieje, kiedy przy tego typu filmie bardziej niż na efektach specjalnych widz koncentruje się na wyłapywaniu głupotek popełnionych przez scenarzystów. Np. seria „Szybkich i wściekłych” również jedzie na podobnym patencie, ale mimo wszystko potrafi jeszcze jakoś utrzymać zainteresowanie oglądających. Być może w jej przypadku kluczem jest to, że kolejne odcinki są robione przez różnych twórców, a „Transformers” od lat polega w zasadzie na Bayu. A może problemem „Ostatniego Rycerza” jest to, że zamiast zatrudnić jednego utalentowanego scenarzystę, wzięto ich siedmiu, z których sześciu miało wcześniej tylko minimalne doświadczenie.

 

„Ostatni Rycerz” jest przepakowany wątkami, z których część można było sobie spokojnie odpuścić bez szkody dla filmu. Gdyby skrócić go o godzinę, może całość nie byłaby aż tak mdła i nieciekawa. W tym filmie przez pewien czas gromadzi się różne wątki, a potem następuje finał trwający bodajże około godziny, w którym wszystko wybucha. W teorii jest to ładne i efektowne, ale tak naprawdę nic z tego nie wynikało i tylko czekałem, aż to wreszcie się skończy. „Transformers” dotarły do takiego etapu, kiedy nawet osobę, która poprzednie części traktowała jako przyjemną i prostacką rozrywkę, zaczynają męczyć efekty specjalne mające ukryć niedostatki scenariusza. Tak szczerze: po co w tym filmie jest, na przykład, cała ta jakaś nastolatka, której poświęcono pierwsze dwadzieścia minut, potem ją usunięto na większość filmu, a na sam koniec na chwilę znów przywołano, bo autorom scenariusza najwidoczniej przypomniało się, że mają taką postać.

 

Ale żeby oddać scenarzystom sprawiedliwość, trzeba pamiętać, że wytwórnia planuje całe filmowe uniwersum, więc niewykluczone, że pewne wątki, które upchnięto w „Ostatnim Rycerzu”, mają posłużyć jako podwaliny pod któryś ze spin-offów. W filmie nie zabrakło oczywiście również charakterystycznych dla serii elementów – żarty dotyczące sfery seksualnej są na swoim miejscu, na szczęście nieco mniej chamskie i jakby zabawniejsze niż wcześniej. Całość dodatkowo uzupełniona jest całą masą sucharów, których słuchanie sprawia, że uszy więdną. Wiecie, takie tam o rodzinie, honorze, odwadze, poświęceniu i o czym tam jeszcze rozmawiają w tych wszystkich patetycznych widowiskach z amerykańską flagą powiewającą w tle.

 

A jak prezentuje się clou filmu, czyli oprawa audiowizualna? No cóż, tutaj jest tak samo dobrze jak zawsze. Jest ładnie i efektownie, wybuchy przeplatają się pierwszorzędnie a to z pościgami, a to z walką na miecze, a to z wymianą ognia. To wszystko cieszy oko, a uzupełniane o charakterystyczne „plumkanie” (bo muzyką tego nie nazwę) Steve’a Jablonsky’ego – również ucho. Aktorzy, jak to w tego typu widowisku, robią, co mogą, próbując zachować powagę, grając przez cały czas na tle green screenu i udając, że mówią do kilkumetrowego robota. Najbardziej na uwagę zasługują tutaj ta pani, która grała profesorkę (ze względu na jej interesującą garderobę) oraz Anthony Hopkins. Oczywiście można powiedzieć, że aktor, który ma na koncie worek nagród, w tym Oscara, Saturna, BAFT-ę itd., sprzedał się, występując w tego typu filmie, ale widać, że Hopkins się dobrze bawił, grając lekko zwariowanego staruszka w wakacyjnym popcorniaku. A że dostał za to pewnie tyle kilogramów złota, ile sam waży, dobrze dla niego – niech starszy pan ma coś z życia.

 

Jak wspomniałem we wstępie, chciałem ocenić „Ostatniego Rycerza” pozytywnie, ale nie mogę. Prawda, to niby dalej te same „Transformers”, co zawsze, ale niestety formuła tego widowiska się już wypaliła. Ogrom efekciarstwa, bez względu na to, jak świetne by nie było, nie jest już w stanie przykryć żenującego scenariusza, czerstwych dialogów, nagromadzenia zupełnie zbędnych wątków i przeciąganie tego wszystkiego ponad miarę, żeby tylko upchnąć dodatkową godzinę wybuchów. Co prawda chamski humor dalej może bawić, rola Anthony’ego Hopkinsa jest sympatyczna i pocieszna, a dekolt profesorki z Brazzers głęboki i seksowny, ale nie są to rzeczy będące w stanie uratować ten film. Owszem, obejrzeć toto się da, ale ostrzegam: najdalej w połowie seansu będziecie się nudzić jak mopsy i tylko czekać, żeby wreszcie wyjść z kina i zrobić coś kreatywnego.

 

Ocena: 4,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu Filmweb.pl pod nickiem Pottero oraz stronie: http://nietylkogry.pl/

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




Galeria zdjęć - "Transformers: Ostatni Rycerz" – Psorka z Brazzers i wielkie roboty

Temat / Nick:

Treść komentarza:

"Wonder Woman" – Kapitan Stara Batmana kontra Niemcy - Recenzje filmów

autor:

pottero

(219 pkt)

utworzony: 78 dni temu

liczba odwiedzin: 205

Warner Bros. przegrywał jak dotąd z Disneyem na każdej linii, przynajmniej jeśli mowa o uniwersach na podstawie komiksów o superbohaterach. Znośny „Człowiek ze stali”, żenująco słaby „Batman v Superman”, „Legion Samobójców” ogromnie zawodzący oczekiwania. Po tym wszystkim „Wonder Woman” była jedną wielką niewiadomą, tym bardziej, że według różnych przecieków film ponoć rodził się w bólach i miał skończyć jak dwa poprzednie, a dodatkowo budził bardzo silne skojarzenia z genezą pewnego superbohatera w niebieskich rajtkach, rozbijającego się w konkurencyjnym uniwersum.

"Wonder Woman" – Kapitan Stara Batmana kontra Niemcy - recenzja;Wonder Woman;akcja;science fiction;komiks;DC Comics;DCEU;Patty Jenkins;Gal Gadot;Chris Pine;superbohaterka;amazonka;Diana Prince;tarcza;heroina;Themyscira;origin;kapitan;dubbing;Stara Batmana;Niemcy

"Logan: Wolverine" – Stary człowiek, a może - Recenzje filmów

autor:

pottero

(219 pkt)

utworzony: 167 dni temu

liczba odwiedzin: 756

Chociaż Wolverine to bez wątpienia najbardziej kojarzona postać z filmowego uniwersum „X-Men”, jak dotąd nie miał on szczęścia do solowych filmów. Fatalną „Genezę” większość widzów wolała wyprzeć z pamięci, a „Wolverine” okazał się być produkcją na wskroś przeciętną. Na całe szczęście, pożegnanie Hugh Jackmana z tą kultową rolą okazało się przedsięwzięciem jak najbardziej udanym. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że „Logan: Wolverine” to jak dotąd jeden z najlepszych filmów zrealizowanych na podstawie komiksów i bez wątpienia najlepszy film z serii „X-Men”, w moim odczuciu przebijający nawet świetnego „Deadpoola”.

"Logan: Wolverine" – Stary człowiek, a może - Logan: Wolverine;X-Men;akcja;science fiction;dramat;ludzka strona;pożegnanie;Hugh Jackman;Patrick Stewart;superbohater;komiks;James Mangold;kategoria R;dubbing;recenzja

"Kubo i dwie struny" – Chłopiec i zaczarowany shamisen - Recenzje filmów

autor:

pottero

(219 pkt)

utworzony: 258 dni temu

liczba odwiedzin: 531

Piętnaście lat temu najczęściej bywało tak, że do Polski duże hollywoodzkie premiery trafiały ze sporym opóźnieniem. W ubiegłym roku oburzenie wywołał fakt, że na „Przebudzenie Mocy” będziemy musieli czekać dwa tygodnie dłużej, chociaż piętnaście lat temu na „Władcę Pierścieni: Drużynę Pierścienia” czy „Harry’ego Pottera i Kamień Filozoficzny” czekaliśmy ponad dwa miesiące. Jeżeli piractwo uczyniło coś dobrego, to tyle, że przez nie otrzymujemy premiery znacznie szybciej – czasem przed Amerykanami, niekiedy równo z nimi, a czasem trochę później, różnica z reguły mieści się jednak w akceptowalnej normie.

"Kubo i dwie struny" – Chłopiec i zaczarowany shamisen - Kubo i dwie struny;recenzja;animacja;poklatkowa;familijna;fantasy;przygodowy;sttudio Laika;Japonia;magia;przesłanie;dosłowna

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - Recenzje gier

autor:

pottero

(219 pkt)

utworzony: 271 dni temu

liczba odwiedzin: 738

Można się sprzeczać czy „Wiedźmin: Dziki Gon” jest najlepszą grą w dziejach, jak uważa wielu Polaków, w tym wcale niemało internetowych trolli i hejterów. Czego by jednak o niej nie powiedzieć, nie da się zaprzeczyć, że jest to produkcja ze wszech miar solidna i dostarczająca masę frajdy. CD Projekt RED nie spoczął jednak na laurach (oraz ponad dwustu pięćdziesięciu tytułach gry roku) i, w odróżnieniu od wielu innych deweloperów, zamiast za sześćdziesiąt złotych opychać graczom dwugodzinną misję poboczną, za niewiele wyższą cenę dostarczył nieprzyzwoicie rozbudowane rozszerzenia.

"Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino" – recenzja dodatku - recenzja;Wiedźmin: Dziki Gon - Krew i wino;dodatek;RPG;TPP;fantasy;Wiedźmin;Geralt;Biały Wilk;Toussaint;CD Projekt RED;PC;sandbox;DLC

"Dishonored 2" – Dunwallskie dni i noce Karnaki - Recenzje gier

autor:

pottero

(219 pkt)

utworzony: 273 dni temu

liczba odwiedzin: 428

„Dishonored” było jednym z największych zaskoczeń 2012 roku. Produkcja mało znanego studia, wcześniej mającego na koncie zaledwie dwa RPG („Arx Fatalis” z 2002 roku i o cztery lata późniejsze „Dark Messiah of Might and Magic”), okazała się być znakomitą skradanką, która w fanach tego gatunku na nowo rozbudziła nadzieje, że można jeszcze coś z niego wycisnąć. Wielu z nich czekało na czwartą odsłonę Thief, kiedy ta jednak trafiła na rynek, mimo wszystko jakoś bliżej było im do przygód Corva.

"Dishonored 2" – Dunwallskie dni i noce Karnaki - recenzja;Dishonored 2;FPP;akcja;skradanka;science fiction;PC;Arkane Studios;steampunk

Polecamy podobne artykuły

"Transformers: Wiek zagłady" – Lśniący złom - Recenzje filmów

autor:

aragorn136

(1139 pkt)

utworzony: 1141 dni temu

liczba odwiedzin: 2308

Jam jest potężny Optimus Prime i powiadam Wam – mieszkańcy planety Ziemia, że oto Ja i moje Autoboty kolejny raz powracamy w filmie „Transformers: Wiek zagłady” (27 czerwca w Polsce). Przez około trzy godziny (!), niemal bez przerwy, toczymy bój o być albo nie być dla ludzkiej rasy. Głośniej, szybciej i bardziej efekciarsko, aż do granic wytrzymałości widza.

"Transformers: Wiek zagłady" – Lśniący złom - recenzja;Transformers: Wiek zagłady;science fiction;Transformersy;akcja;roboty;Autoboty;Michael Bay;Mark Wahlberg

Michael Bay – Człowiek Eksplozja - Ludzie kina

autor:

pj

(702 pkt)

utworzony: 1141 dni temu

liczba odwiedzin: 1775

Jeśli nazwisko tego pana pojawi się na plakacie danego filmu, to możemy być pewni w stu procentach, że na kinowym ekranie będzie głośno, szybko, wybuchowo, a fabuła zejdzie na plan dalszy. Bo Michał Zatoka (pozwoliłem sobie na dosłowne tłumaczenie) to nastolatek w ciele dojrzałego mężczyzny, dla którego liczy się głównie dobra, nie zawsze sensowna, filmowa zabawa.

Michael Bay – Człowiek Eksplozja - Michael Bay;reżyser;producent;kasowe;filmy;science fiction;akcja;Twierdza;Bad Boys;Armageddon;Transformers

Całkowite "Amerykańskie" Zaćmienie Słońca – 21 sierpnia 2017 - Kosmos

autor:

admin

(626 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 91

Już 21 sierpnia Ziemianie zamieszkujący tereny Ameryki Północnej będą świadkami niezwykłego zjawiska. To właśnie w tym dniu na chwilę „zniknie” Słońce i zapadnie ciemność. Nastąpi wówczas tzw. całkowite zaćmienie Słońca. Niestety w Polsce nie będzie ono widoczne.

Całkowite "Amerykańskie" Zaćmienie Słońca – 21 sierpnia 2017 - 21 sierpnia;całkowite;amerykańskie;zaćmienie Słońca;zjawisko astronomiczne;niezwykłe;obserwacja;bezpieczna;sposoby

"Metro 2033" – "Choćbym kroczył najciemniejszym tunelem, zła się nie ulęknę!" - Recenzje książek

autor:

aragorn136

(1139 pkt)

utworzony: 5 dni temu

liczba odwiedzin: 50

Zachęcony przez kolegę, wreszcie odważyłem się i nadrobiłem zaległości. Otóż po raz pierwszy wziąłem w drżące dłonie najnowsze wydanie kultowej rosyjskiej powieści „Metro 2033”. Książka to wyjątkowo obszerna (niemal 600 stron!). Opowiadająca ponurą historię, przez którą wrażliwszy czytelnik może w najgorszym wypadku wpaść w sidła wielomiesięcznej depresji, a w najlepszym mieć zły nastrój przez kilka dni. Witajcie w podziemiach metra, w świecie po zagładzie nuklearnej, w krainie gdzie panuje mrok, gdzie „straszna jest nie sama śmierć, straszne jest jej oczekiwanie”.

"Metro 2033" – "Choćbym kroczył najciemniejszym tunelem, zła się nie ulęknę!" - recenzja;Metro 2033;powieść;science fiction;horror;postapokaliptyczna;Dmitrij Glukhovsky;Rosja;Moskwa;Artem;metro;piekło;sens życia;schron;konflikt;nuklearny;mutanci;Czarni;stalker;walka;skażone;powietrze;tunele

Matki Boskiej Zielnej – ludowy odpowiednik katolickiego święta - Religia

autor:

matusiak

(75 pkt)

utworzony: 1467 dni temu

liczba odwiedzin: 5608

W polskiej tradycji ludowej uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nazywano świętem Matki Bożej Zielnej lub Matką Bożą Zielną. W dniu 15 sierpnia obchodzono jedno z najstarszych świąt Maryjnych na Wschodzie, bardzo popularne wśród ludu.

Matki Boskiej Zielnej – ludowy odpowiednik katolickiego święta - Matka Boża Zielna;święto;Wniebowzięcie;tradycja ludowa;Maryja Panna

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(891 pkt)

utworzony: 15 dni temu

liczba odwiedzin: 42

Jeśli oczekujecie detalicznego porównania filmu z książką lub bezlitosnego pastwienia się nad adaptacją prozy wielkiego mistrza horroru Stephena Kinga, to pomyliście recenzje. W przeciwieństwie do licznych negatywnych opinii dosłownie masakrujących obraz zatytułowany „Mroczna Wieża” ja postaram się w mojej pracy stanąć w jego obronie; widowisko fantasy to bowiem naprawdę udane, któremu oczywiście nie brak uchybień, lecz będące przy tym ponadprzeciętną rozrywką na tegoroczny letni sezon. Nie wierzycie?

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - recenzja;Mroczna Wieża;fantasy;Stephen King;adaptacja;Roland;rewolwerowiec;Człowiek w Czerni;Jake Chambers;Idris Elba;Nikolaj Arcel;Matthew McConaughey;Tom Taylor;pojedynek;walka;honor;równowaga;świat równoległy

Spadające gwiazdy – Perseidy już w sierpniu - Kosmos

autor:

PaM

(481 pkt)

utworzony: 1488 dni temu

liczba odwiedzin: 5797

Jak co roku w sierpniu możemy spodziewać się roju spadających gwiazd. Zawdzięczamy to zjawisko Perseidom, których kulminacja wystąpi około 12-14 sierpnia, jednak możemy je podziwiać na polskim niebie corocznie od 17 lipca do 25 sierpnia.

Spadające gwiazdy – Perseidy już w sierpniu - sierpień;perseidy;gwiazdy;spadające;meteory;meteoroidy;meteoryty

Nowy Duninów nad Wisłą – port jachtowy oraz zabytki - Ciekawe miejsca

autor:

admin

(626 pkt)

utworzony: 15 dni temu

liczba odwiedzin: 65

Byliśmy w sercu Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego. A konkretnie w Nowym Duninowie – niewielkiej, acz malowniczej, położonej na Mazowszu nad Wisłą, miejscowości. Dlaczego warto tu przyjechać, szczególnie w okresie wakacyjnym, w połowie lipca? Jakie znajdziemy tu atrakcje?

Nowy Duninów nad Wisłą – port jachtowy oraz zabytki - Nowy Duninów;port jachtowy;Wisła;Zalew Włocławski;Regaty Żeglarskie;piknik rodzinny;parada motocykli;wieś;malownicza;rzeka;Gostynińsko-Włocławski Park Krajobrazowy;Zamek neogotycki;Pałacyk myśliwski;atrakcje;lasy;Mazowsze;Płock

"Dunkierka" – Tykająca bomba - Recenzje filmów

autor:

aragorn136

(1139 pkt)

utworzony: 25 dni temu

liczba odwiedzin: 123

Jeśli chodzi u budowanie napięcia i trzymanie widza na krawędzi fotela, to Christopher Nolan jest człowiekiem na właściwym miejscu. Wizjoner, eksperymentator – te określenia nie są na wyrost. Niemal żaden gatunek i żadna opowieść nie stanowi dla niego problemu. W najnowszej „Dunkierce” twórca doskonałego „Mrocznego Rycerza” pierwszy raz mierzy się z kinem wojennym i powtórnie pokazuje reżyserską klasę.

"Dunkierka" – Tykająca bomba - recenzja;Dunkierka;wojenny;dramat;fakty;II wojna światowa;plaża;ewakuacja;żołnierze;brytyjscy;walka;czas;tykanie;zegar;bomba;surowy;kameralny;Christopher Nolan;Tom Hardy;Mark Rylance;Kenneth Branagh;Cillian Muprhy;debiutanci;młodzi;Fionn Whitehead;Harry Styles

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - Recenzje filmów

autor:

kulak4

(257 pkt)

utworzony: 33 dni temu

liczba odwiedzin: 227

Nie na darmo Juliusza Machulskiego zwykło się kiedyś nazywać „najbardziej hollywoodzkim polskim reżyserem”. Za czasów PRL-u bowiem wspomniany twórca był niezwykłym wizjonerem dziesiątej muzy, który nie bał się eksperymentować z kinem zarówno pod względem treści jak i formy.

"Volta" – Lekcja historii wg Machulskiego - recenzja;Volta;komedia;kryminalna;Juliusz Machulski;Andrzej Zieliński;Michał Żurawski;Jacek Braciak;Cezary Pazura;Olga Bołądź;intryga;znalezisko;drogocenne;korona;lekcja;historia;Bruno Volta

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(891 pkt)

utworzony: 426 dni temu

liczba odwiedzin: 1576

James Wan powraca w wielkim stylu. Jeśli przed seansem sceptycznie podchodziliście do kontynuacji „Obecności”, niebezpodstawnie przecież sądząc, iż sequel będzie jedynie odcinaniem kuponów od sukcesu pierwowzoru, to mogę Was zapewnić, że rzeczony reżyser z nie mniejszą pasją oraz zaangażowaniem zrealizował kolejną część, która dla wielu kinomanów może się okazać lepsza niż jedynka.

"Obecność 2" – Uwierz w poltergeista! - recenzja;Obecność 2;horror;fakty;James Wan;Ed Warren;Lorraine Warren;Londyn;demony;duchy;Vera Famiga;Patrick Wilson;Madison Wolfe

"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" – Czarodziej ze złamanym kosturem - Recenzje filmów

autor:

aragorn136

(1139 pkt)

utworzony: 964 dni temu

liczba odwiedzin: 5264

Nie wiem, ile fajkowego ziela wypalił i grzybków Radagasta zjadł Peter Jackson, ale wyraźnie przedawkował. Już sam tytuł zobowiązywał. Miało być spektakularnie, tymczasem nie doszło ani do zdetronizowania z podium „Władcy Pierścieni: Powrotu króla”, ani tylnej części ciała nie urwało. Czy jest bardzo źle? Bez obaw, duch Tolkiena w kliku momentach czuwa.

"Hobbit: Bitwa Pięciu Armii" – Czarodziej ze złamanym kosturem - recenzja;Hobbit: Bitwa Pięciu Armii;fantasy;Peter Jackson;Hobbit;krasnolud;elfy;trylogia;finał;bitwa;Tolkien;skarb;Erebor

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - Recenzje filmów

autor:

bartoszkeprowski

(891 pkt)

utworzony: 15 dni temu

liczba odwiedzin: 42

Jeśli oczekujecie detalicznego porównania filmu z książką lub bezlitosnego pastwienia się nad adaptacją prozy wielkiego mistrza horroru Stephena Kinga, to pomyliście recenzje. W przeciwieństwie do licznych negatywnych opinii dosłownie masakrujących obraz zatytułowany „Mroczna Wieża” ja postaram się w mojej pracy stanąć w jego obronie; widowisko fantasy to bowiem naprawdę udane, któremu oczywiście nie brak uchybień, lecz będące przy tym ponadprzeciętną rozrywką na tegoroczny letni sezon. Nie wierzycie?

"Mroczna Wieża" – Walka o honor, akceptację i równowagę we wszechświecie! - recenzja;Mroczna Wieża;fantasy;Stephen King;adaptacja;Roland;rewolwerowiec;Człowiek w Czerni;Jake Chambers;Idris Elba;Nikolaj Arcel;Matthew McConaughey;Tom Taylor;pojedynek;walka;honor;równowaga;świat równoległy

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2017 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.086

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję