O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga

"Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke! - Recenzje filmów

Jestem rozdarty niczym Kylo Ren, ale nie wybucham gniewem. Po opuszczeniu kinowej sali siadam w pobliskim barze, sącząc piwo. I zastanawiam się, co przed chwilą obejrzałem. Serce podpowiada mi, abym był zadowolony, abym zaufał jasnej stronie mocy. Z kolei umysł (po jednym piwie nadal trzeźwy) powoli wpycha mnie na ciemną stronę, nie pozwalając na bycie rozpromienionym. Nie. To nie jesienno-zimowa chandra. Tak podziałał na mnie „Ostatni Jedi” – ósmy epizod kultowej kosmicznej sagi.

Informacje o artykule
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (2706 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 267
Czas czytania:
1 685 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (2706 pkt)
Dodano:
130 dni temu

Data dodania:
2017-12-16 14:32:02

To dziwny film i nie tak łatwo ocenić go po jednym seansie. To jednocześnie – jak ktoś słusznie stwierdził – najlepsza i najgorsza część. Najlepsza – bo ma sporo elementów, za które tak bardzo fani kochają ten gwiezdno-wojenny świat. Od przesiąkniętego mistycyzmem klimatu, po ciekawie rozpisanych głównych bohaterów i kosmiczne walki. Najgorsza – bo… No właśnie. Są tu takie rzeczy, które nie śniły się największym wyznawcom „Star Wars”….

 

Nowy reżyser – Rian Johnson (twórca m.in. „Loopera” – połączenia kina o podróżach w czasie z obrazem gangsterskim) ostro namieszał. Jako również scenarzysta „Ostatniego Jedi” co rusz zaskakuje widza, igrając z jego oczekiwaniami (pytania-odpowiedzi). Nie można mu zarzucić braku odwagi, wychodzenia poza utarte czarno-białe schematy. To dobrze, że z jednej strony nie zrobił kalki 1:1 „Imperium Kontratakuje”, że dał tu coś od siebie – autorską wizję i świeżą jakość . Z drugiej jednak poprzez pewne fabularne zabiegi, nierówne tempo opowiadanej historii oraz głupotki i nieco groteskowy humor wprowadza owego widza – szczególnie fana (bo „zwykły” pożeracz popcornu, który stroni od „Gwiezdnych Wojen”, stronić będzie nadal) – w osłupienie. Tak. Patrzy się w ekran i nie wierzy własnym oczom. To tak na serio? Czy może to jakieś jaja… kosmiczne jaja (choć scena z pewnym żelazkiem całkiem zabawna). Nie narzekam na porgi – są bardzo sympatyczne. Ale już kilka momentów z BB-8 gryzło się z poważną całością.

 

Oj panie Johnson, pan się zapędził o kilka parseków. Najdłuższy film z serii (2 godziny i 30 minut!) początkowo leci na łeb i szyję, aby w środkowym akcie wyhamować, ukazując dłużący się wątek Finna i jego nowej przyjaciółki Rose. Ok. Sceny w kasynie na Canto Bight są istotne dla reszty dziejących się na ekranie wydarzeń dotyczących Ruchu Oporu. Mają w sobie coś z tych z pałacu Jabby w „Powrocie Jedi” czy kantynie w Mos Eisley, nie tylko ze względu na ilość ukazanych ras z przestępczego półświatka, ale i frywolną muzykę (jedyna tu oryginalna i zostająca w pamięci partytura Johna Williamsa, bo reszta to tylko powtórka – od tematu Rey po nowe aranżacje ze Starej Trylogii). No i jest specyficzny jak zawsze Benicio Del Toro! Ale koniec końców wytrącają widza, który pragnąłby większego rozbudowania najlepszego wątku, czyli relacji Rey-Kylo-Luke. Tak. To właśnie jest siła „Ostatniego Jedi”. Daisy Ridley jeszcze mocniej niż poprzednio wczuwa się w swoją rolę, kreśląc klasyczny gwiezdno-wojenny portret praworządnej bohaterki, młodej adeptki Jedi, która widzi dobro, w tych, którzy dawno oddali duszę galaktycznemu „diabłu”. Równie, jeśli nie bardziej wiarygodny jest Adam Driver. Kylo Ren z blizną na twarzy, to już ktoś więcej niż wkurzony emo-nastolatek (jak nazywa go wielu młodych widzów). Tutaj to postać pogłębiona, intrygująca i znacznie lepiej rozpisana. Ale to Mark Hamill gra w tej trójce pierwsze skrzypce. Nie będzie przesadą stwierdzenie, iż to jego „życiówka”. Nie tylko najlepsza kreacja Skywalkera do tej pory, ale także jego najlepsza rola w aktorskim dorobku. To inny Luke. Chyba nie każdy spodziewał się, że będzie to zmęczony, złamany, starzejący się facet, który prowadzi na wyspiarskiej planecie Ahch-To życie pustelnika. Czy Rey przekona go, aby ukazał jej tajniki Mocy i wspomógł własną siostrę?

 

A propos siostry właśnie. Leia Organa ma większą rolę niż poprzednio. Zmarła Carrie Fisher też wspina się na wyżyny aktorskie. Reżyser oddaje jej piękny hołd, uszlachetnia postać Lei. Choć jest tu jedna scena, gdzie ta dzielna generał zamieni się w… Ale o tym przekonacie się sami i zdecydujecie, czy to był świetny pomysł, czy może przeciwnie. Nie należy także zapomnieć o Poe Dameronie. Odgrywający najlepszego pilota w Galaktyce, pewnego siebie „pistoleta”, Oscar Isaac to chyba najlepszy strzał castingowy. Oby w kolejnym epizodzie było go jeszcze więcej!

 

Reżyser dziwnie traktuje za to dalszoplanowe postacie wprowadzone w „Przebudzeniu Mocy”. Pojawiają się one na krótką chwilę, aby spełnić konkretną funkcję i tyle. Nie ma czasu. Rozbity Ruch Oporu ucieka. Najwyższy Porządek siedzi im na ogonie. Wyścig trwa. Szkoda tylko, że poza jedną mistrzowsko rozegraną sceną z antagonistami, jakoś nie czuć grozy ciemnej strony mocy. Na szczęście finał rekompensuje liczne niedostatki i powoduje opad szczęki. Możliwe, że u niektórych dodatkowo także pojawi się łezka w oku. Większość tego, co dzieje się na jednej z najbardziej do tej pory niezwykłych planet w uniwersum – kryształowej Crait emocjonuje, chwytając za serce. I nawet karykaturalny rudzielec Hux nie jest w stanie tego zepsuć!

 

„Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” podzieli fanów. Część pójdzie za większością zachwyconych krytyków, inni będą zachodzić w głowę, dlaczego ów epizod zbiera tak dużo pozytywnych recenzji na popularnych branżowych serwisach Rotten Tomatoes i Metacritic. Może na wydanie lepszej opinii trzeba co najmniej kilku seansów, a może z ostateczną oceną należy wstrzymać się dwa lata aż do premiery IX odsłony w reżyserii J.J. Abramsa? Jego „Przebudzenie Mocy” było zachowawcze i podobne do „Nowej Nadziei” (nie aż tak bardzo jak wielu sądzi) i nie brakowało w nim również scenariuszowych wpadek, ale miało to coś – baśniowość, fabularną prostotę i… Hana Solo! „Ostatni Jedi” to przynajmniej wielki powrót Luke’a Sykwalkera i pokaz niesamowitych, choć kilka razy niedopracowanych efektów specjalnych. Mimo wszystko dziękuję ci Rian.

 

Ocena: 7/10 (ale może się zmienić, kto wie)

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:






Galeria zdjęć - "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" – Tylko w tobie nadzieja Luke!

Temat / Nick:

Treść komentarza:

10 (10)

Leia
118 dni temu

A ja się nie zgodzę co do Fisher. Jest, bo być musi i nie zachwyciła mnie. Chciano jej oddać hołd wrzucając chyba wszystkie sceny, jakie z nią nakręcono, ale no bez przesady, tą próżnię mogli już wyciąć...
Dodaj opinię do tego komentarza

9 (11)

Fimowy33
130 dni temu

A ja się nie zgadzam z tym 7/10. Przymknąłem oko na wady i dałem aż 9! Bo to najbardziej intrygując część Star Wars.
Dodaj opinię do tego komentarza

5 (5)

Kinomann12
121 dni temu

Ten film to dno i wodorosty. pomyłka! Widać jak jest źle oceniany przez fanów
Dodaj opinię do tego komentarza

9 (11)

Starwars
120 dni temu

Ten film to już serial robiony dla kasy i podtrzymania marki.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 124

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 18 dni temu

liczba odwiedzin: 8975

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 34 dni temu

liczba odwiedzin: 125

Polecamy podobne artykuły

autor:admin(2573 pkt)

utworzony: 376 dni temu

liczba odwiedzin: 450

autor:admin(2573 pkt)

utworzony: 748 dni temu

liczba odwiedzin: 1151

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 894 dni temu

liczba odwiedzin: 1403

autor:admin(2573 pkt)

utworzony: 198 dni temu

liczba odwiedzin: 230

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 858 dni temu

liczba odwiedzin: 2264

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 494 dni temu

liczba odwiedzin: 2175

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 2126 dni temu

liczba odwiedzin: 4999

Teraz czytane artykuły



autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 930 dni temu

liczba odwiedzin: 4929

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 1136 dni temu

liczba odwiedzin: 31332

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 1868 dni temu

liczba odwiedzin: 17850

autor:lukasz_kulak(641 pkt)

utworzony: 1156 dni temu

liczba odwiedzin: 2473

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 1030 dni temu

liczba odwiedzin: 1567

autor:PaM(523 pkt)

utworzony: 1884 dni temu

liczba odwiedzin: 6101

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 180 dni temu

liczba odwiedzin: 237

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 1923 dni temu

liczba odwiedzin: 24648

autor:piterwm90(28 pkt)

utworzony: 1266 dni temu

liczba odwiedzin: 1803

autor:admin(2573 pkt)

utworzony: 132 dni temu

liczba odwiedzin: 131

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 104 dni temu

liczba odwiedzin: 737

autor:PaM(523 pkt)

utworzony: 2010 dni temu

liczba odwiedzin: 150982

autor:lukasz_kulak(641 pkt)

utworzony: 728 dni temu

liczba odwiedzin: 2816

autor:lukasz_kulak(641 pkt)

utworzony: 1330 dni temu

liczba odwiedzin: 5670

autor:pottero(501 pkt)

utworzony: 904 dni temu

liczba odwiedzin: 2115

autor:pj(1177 pkt)

utworzony: 68 dni temu

liczba odwiedzin: 234

autor:bartoszkeprowski(1564 pkt)

utworzony: 4 dni temu

liczba odwiedzin: 43

autor:Daniel Drozdek(5 pkt)

utworzony: 6 dni temu

liczba odwiedzin: 182

autor:Filmaniak01(21 pkt)

utworzony: 7 dni temu

liczba odwiedzin: 79

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 8 dni temu

liczba odwiedzin: 124

autor:bartoszkeprowski(1564 pkt)

utworzony: 4 dni temu

liczba odwiedzin: 43

autor:aragorn136(2706 pkt)

utworzony: 88 dni temu

liczba odwiedzin: 818

autor:kulak4(684 pkt)

utworzony: 282 dni temu

liczba odwiedzin: 627

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2018 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.309

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję