O nasChronologiaArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"LARP. Miłość, trolle i inne questy" – Zawody, podchody, przeszkody… - Recenzje filmów

Okej. Tytuł owej recenzji nie brzmi za dobrze. Powinien być taki, jak dalsze słowa w nazwie filmu. No bo w sumie bohaterowie nie biorą udziału w żadnych szkolnych zawodach. LARP to nie podchody (jak błędnie uważa pewien policjant z rodziny Rabanów). I nie ma tu „zamkowych bram”, które nie dałoby by się pokonać, choćby taranem. Co do drugiego zdania, to Sergiusz przyznałby rację, protestując na tak użytą definicję. Ale już z innymi stwierdzeniami mógłby się zgodzić. Dlaczego? O tym w niniejszej, zdradzę – pozytywnej, recenzji. Spóźnionej, gdyż „LARP. Miłość, trolle i inne questy” „wbiegł” do kin pod koniec października 2025. Jednak aktualnej, bo niedawno pojawił się w serwisie streamingowym Canal+

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły

Myślę, że reżyser i współscenarzysta Kordian Kądziela wybaczy mi taką obsuwę. Nie skaże na zakucie w dyby za to, że do kina nie poszedłem (obawiałem się, że jestem za stary na taką komedię i nigdy „elfem” być nie zamierzałem). Ale wreszcie nadrobiłem i mam do powiedzenia na temat jego pełnometrażowego debiutu wiele ciepłych słów. Zanim jednak to uczynię, najpierw należałoby wyjaśnić, czym właściwie jest tytułowy LARP. Skrót ten pochodzi z języka angielskiego, a oznacza Live action role-playing. Jest to zatem gra fabularna na żywo, która kojarzy się z improwizowanym, interaktywnym teatrem. Jej popularność wystrzeliła w latach 70. i 80. XX wieku, wraz z boomem na „Dungeons & Dragons”. Nie będę skupiał się na historii LARP-u, mimo że film też tego nie robi. Nadmienię tylko, że każdy uczestnik wciela się w wybraną postać, przybierając jej cechy i zakładając odpowiedni kostium. Tak przygotowany i ubrany, odgrywa improwizowany scenariusz w rzeczywistym świecie, na danym obszarze (np. w lesie) i wspólnie z innymi buduje dalszą fantastyczną opowieść – walczy bezpieczną bronią białą, strzela z łuków, ratuje, kombinuje. Oczywiście nad całością czuwa Mistrz Gry.

 

 

I właśnie taką „zabawę” uwielbia Sergiusz Raban (Filip Zaręba). I wiecie co? Rozumiem jego pasję. Po obejrzeniu filmu sam bym chętnie zapisał się do tej grupy, zostając larpowcem. Reżyser nie pokazuje takiej aktywności w sposób będący parodią. Nie wyśmiewa. Raczej przedstawia jako coś fajnego i pozwalającego na radzenie sobie z życiowymi problemami i traumami. A siedemnastoletni „Serek” je ma. Nie dogaduje się z ojcem – zapalonym myśliwym, komendantem policji (znakomity Andrzej Konopka). Nie znajduje oparcia w starszym bracie (Michał Balicki). I jakby tego było mało, jest klasową ofiarą, atakowaną „ciastem, kanapkami i innymi produktami żywnościowymi”, które rozpłaszczają się na jego twarzy. Szczególnie prześladuje go niejaki „Gonzo” (Hubert Łapacz), synalek bogatego sponsora szkoły. Na szczęście Sergiusz otacza się przyjaciółmi: podobnym do Matta Damona, Damonem; małomównym Goliatem, któremu grzywa zakrywa pół twarz i pewną siebie Kostką. Czy jednak ta trójka będzie wciąż ważna i pomocna, gdy w klasie zawita nowa uczennica Helena, która przechodząc przez drzwi, wyłoni się niczym Afrodyta z morskiej muszli? Oj, chyba uczucie zawiśnie w powietrzu, a motyle zaczną łaskotać w brzuchu. A Gonzalewicz też będzie zerkał na ową, dość toksyczną (nie bez powodu), Helenę…

 

Żeby było jasne. Nie uważam, że „LARP. Miłość, trolle i inne questy” to wyśmienita produkcja pod każdym względem. Wygrywająca na każdym polu. Wątek „miłosnego trójkąta i miłosnego zawodu nie zaskakuje. Jest napisany jak w typowych, amerykańskich komediach z motywem coming-of-age. Nie ma tu absurdalnego poczucia humoru, jeśli więc ktoś oczekuje, że będzie głośno rechotał z takich żartów, to nie ta droga. Tak, Kordian Kądziela był jednym z reżyserów serialu „1670”, ale ten film to coś innego. Fabuła jest prosta, niezniuansowana, sklejona często już używanymi schematami. A jednak działa. Nie kabaretowymi skeczami, a w scenach relacji ojciec-syn oraz dzięki oryginalnej „baśniowej otoczki”. Np. w „sekwencjach bitewnych”, które początkowo wyglądają jakby serio pochodziły z jakiejś, niefanowskiej produkcji fantasy.

 

 

O tym, jak grają swoje role Filip Zaręba i Andrzej Konopka jeszcze wspomnę, lecz wpierw muszę pochwalić uniwersalizm. Chodzi o to, że Kądziela mimo że operuje stylem lat 80. (w modzie, rekwizytach, muzyce itp.), to jednak nie umieszcza swojej historii w konkretnej epoce. Kiedy widzę, że bohaterowie piszą do siebie na smartfonie, „czaję bazę”. Nieistotny jest czas akcji, grunt to złapać więź z postaciami i zarazić się ich pasją. A także wsłuchać się w bijące serducho filmu, czyli bezpretensjonalną radość, z jaką on powstawał. Zarębę część z Was zna z tego, że zastąpił w w „1670”… Michała Balickiego, który wcześniej wcielał się w Stanisława Adamczewskiego. Tu ma z nim wspólne momenty, ale krótkie – ot brat każe mu wyprowadzać psa na kupę. Widać jednak, że ponownie jest przekonujący, też wtedy, gdy marzy o randce z Heleną Kuntarz (Martyna Byczkowska również „mieszkała” we wsi Adamczycha, jako Aniela – siostra serialowego Stanisława). Lecz głównie w rozmowach Konopką. Napiszę szczerze: to jedna z najlepszych ról pana Andrzeja (nagrodzona na festiwalu w Gdyni), mistrza drugiego planu. Wyrazista. Dramatyczno-komediowa. Nazywa się Raban, o byle co podnosi raban i nie jest godnym naśladowania piratem, jak ten z książek Carol Sturki (fani „Pluribusa” wiedzą, o kim mowa). Taki jest w oczach młodszego syna. Przypałowy „stary”. Drwiący z jego hobby. Stawiający przeszkody. Itd. Itp. Kiedy nareszcie sympatyczny, nieśmiały w prawdziwym życiu, a heros w LARP-ie, „Serek” „przeskakuje barierkę” i konfrontuje się z tatą, na moim policzku spływa mała łezka. Szkoda że Konopce nie dano pogadać poza Wioletką (dyrektorką szkoły), również z idolem larpowców – Louisem Lacroix (absolutnie „złota” postać bumelanta, odgrywana „z dumą” przez Bartłomieja Topę). To byłoby starcie!

 

 

 

Biorąc pod uwagę wszystko, co powyższe i dodając klimatyczną, spokojną, francuską piosenkę z kreatywnej czołówki („L'oiseau et l'enfant”, tekst o „niebieskich ptakach” patrzących na świat, który jednak piękny jest), już wiecie, że polubiłem ten film. Jest uroczy, przyjemny. Trochę przerysowany, naiwny, ale otulający ciepłem niczym kocyk. Ma czasem błyskotliwe dialogi i zanurza widza w wyobraźni, umożliwiając rzucanie zaklęć i wydobywanie miecza w celu pokonania zła (czyt. szkolnych trolli). Czule, tak lekko i przyjaźnie, uniwersalnie, opowiada o dorastaniu. Bawi się popkulturą, stosując ironię, ale ostatecznie ucieka od totalnej kpiny z nerdów. Oglądanie tego filmu było dla mnie frajdą, biegiem w jednostajnym tempie po leśnej ścieżce i piciem miodu na mecie. Aż chciałoby się otrzymać jeszcze więcej energii, czegoś „głębszego” do zaspokojenia głodu kinomana, jednocześnie miłośnika fantasy i młodzieżowych opowieści. Ale i tak nie dziwi Nagroda Specjalna od Jury Młodzieżowego w Gdyni i 4 nominacje od Orłów (Kordian Kądziela jako odkrycie roku, też za kostiumy i charakteryzacje). Brawo.

 

Ocena: 7/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Mogą Cię zainteresować odpowiedzi na te pytania lub zagadnienia:




aragorn136 (26141 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin: 108
Czas czytania: 127 min.
Kategoria: Recenzje filmów
Dodano: 1 dni temu [2026-02-28]

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2026 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.538

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję