O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! - Recenzje filmów

Polski slasher – przecież to brzmi, jak przerażający oksymoron. I gdyby ktoś kilka lat temu stwierdził, że zostanie zrealizowany, to bym mu powiedział, by więcej nie ćpał. A nawet, jeśli uwierzyłbym w te słowa, to na pewno jedyną obroną przed tą produkcją byłaby ucieczka, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem nie dość, że slasher (towar deficytowy) się narodził, to jeszcze – w porównaniu chociażby do pierwszego polskiego erotyka: „365 dni” – okazał się nie kwaśnym, a zjadliwym kąskiem.

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (10291 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
1 162
Czas czytania:
1 605 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (10291 pkt)
Dodano:
311 dni temu

Data dodania:
2020-03-21 15:02:37

Pierwsze zdjęcia z planu mogły zwiastować albo coś w stylu śmierdzącej filmowej kupy, albo coś powstałego z miłości do gatunku. Na szczęście trafiło się nam, widzom, to drugie, choć scenariuszowych ekskrementów głupoty też tutaj nie brakuje. „W lesie dziś nie zaśnie nikt” nie przeciera szlaków polskim horrorom – takowe przecież już w naszej kinematografii były. Niektóre lepsze, jak np. klimatyczne, okultystyczne „Medium” (1985), inne skazane na wieczne zapomnienie, jak „Pora mroku” (2008), która miała być polską odpowiedzią na gore i slasher w jednym, a po obejrzeniu której czułem się niczym pacjent psychiatryka – skołowany, zmęczony, zniechęcony, rwący włosy z głowy ze złości. Z obrazem „W lesie dziś...” sprawa ma się inaczej. Fotosy to jedno, ale później nadszedł plakat sugerujący, że film nie będzie paździerzem, że może czekać widzów fajna zabawa z przymrużeniem oka – no i tak właśnie ostatecznie jest.

 

Kadr z filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” (źródło: materiały prasowe/ Next Film)

 

Kadr z filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” (źródło: materiały prasowe/ Next Film)

 

Duża w tym zasługa reżysera i współscenarzysty – Bartosza M. Kowalskiego, człowieka, który w swoim życiu obejrzał chyba wszystkie amerykańskie „Piątki 13-go”, każdą część „Halloween”, „Martwego zła”, „Koszmaru z ulicy Wiązów” i dziesiątek innych opowieści, gdzie – najczęściej młodzi ludzie – stają się ofiarami szaleńca w masce i ostrym narzędziem w dłoni lub w jeszcze gorszym wypadku demonów z piekielnych czeluści. Czuć to, widać i słychać w trakcie seansu tego rodzimego przedstawiciela backwoods slashers. Filmowi Kowalskiego blisko też do „Wzgórz mających oczy” Wesa Cravena. Zresztą nawiązań i puszczania oka do widza jest więcej, i samo ich odszukiwanie jest już dobrym powodem, aby udać się w leśne ostępy z dala od cywilizacji.

 

Kowalski, który zaskoczył mnie swoim debiutanckim, opartym na faktach, dramatem pt. „Plac zabaw”, tutaj, w jakże innym anturażu, również pokazuje, że jest odważnym twórcą, który wie, jak dawkować napięcie i pracować z mało doświadczonymi aktorami. Ociera się o kicz, a kiedy wyjaśnia, skąd wzięło się zło i prześladujący bohaterów dziwny, potężny typ, idzie na łatwiznę. Ale nie ma co na to narzekać, ani też na wtórność czy przewidywalność toczącej się fabuły. Bo sam pomysł wyjściowy jest intrygujący. Trafiamy wraz z młodzieżą uzależnioną do smartfonów na obóz offline i poznajemy kolejne, potencjalne ofiary… odwyku, to znaczy makabrycznych mordów: Daniela, Bartka, Julka, Anielę oraz Zosię. Stereotypowe to postacie, ale takie mają być. Daniel to typowy macho i sportowiec. Bartek średnio czuje się z własną orientacją. Julek (najfajniejszy, najlepiej napisany – zagrany przez Michała Lupę – bohater, któremu się autentycznie kibicuje!) to pulchny nerd i miłośnik horrorów, Aniela jako seksowna blondyneczka kusi swoim nogami; a Zosia ukrywa traumę, z jaką się zmaga. Dziewczyny, a konkretniej aktorki się w nie wcielające, nie wszyscy lubią. Ale spokojnie: Julia Wieniawa i Wiktoria Gąsiewska nie należą już do „Rodzinki.pl” i udowadniają, że grać potrafią i zasady rządzące się gatunkiem znają. Szczególnie małomówna Wieniawa odnajduje się w nowym świecie, dalekim od rodzinnej sielanki. Wszyscy wspólnie z „twardą” opiekunką Izą (przekonująca Gabriela Muskała) opuszczają obóz. Tak wylosowali. Taka ma być terapia. Ale owa terapia dość szybko zamienia się w walkę o życie z czymś bardziej niebezpiecznym niż technologią i internetowym nałogiem. I jak to bywa w slasherach, zamiast połączyć siły, rozdzielają się. Na nic ostrzeżenia Julka. Kto by słuchał nerda. Biegnij więc Julek, biegnij!

 

Kadr z filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” (źródło: materiały prasowe/ Next Film)

 

„W lesie dziś nie zaśnie nikt” ma to, co mieć musi samoświadomy horror. To po prostu letnia laurka od fana slasherów dla miłośników posoki, flaków i odrąbywanych kończyn, która dostarcza niewymagającej myślenia rozrywki. Reszta nie ma co tu szukać. Co ciekawe, większość scen rozgrywa się za dnia, las jest mroczny i gęsty (niestety, zahipnotyzowany wielkim Księżycem, nie pamiętam, gdzie dokładnie pracowała ekipa), a charakteryzacja – mimo braków budżetowych – nie wydaje się sztuczna i tania. Można się przestraszyć, można parsknąć ze śmiechu (tudzież z zażenowania). Muzyczna oprawa też daje radę. Prawda, chwilami jest to polsko-przaśne, drewniane dosłownie i w przenośni, ledwo słychać część dialogów, a scena seksu jest bez emocji, ale ogólnie nakręcone z polotem, dystansem oraz ze znajomością gatunkowych reguł. Do tego miodne epizody zaliczają Mirosław Zbrojewicz (choć mało wykorzystana postać), Piotr Cyrwus (jest księdzem, lecz nie żadnym Rysiem) i Olaf Lubaszenko – dla sceny z tym ostatnim warto „W lesie dziś nie zaśnie nikt” obejrzeć do końca!

 

Kadr z filmu „W lesie dziś nie zaśnie nikt” (źródło: materiały prasowe/ Next Film)

 

Czy to więc bardzo dobry film? Nie. Tylko lub aż całkiem niezły z potencjałem na sequel. Gdyby reżyser jeszcze bardziej zabawił się konwencją, bardziej docisnął pedał gazu i zszokował (wyobraźcie sobie np. krwawą jatkę na terenie obozu), to chętnie powtórzyłbym seans. A tak w jednej minucie to słabszy, w innej pomysłowy, horror, który – o zgrozo – sam stał się ofiarą potwora, czyli koronawirusa, przez co w kinie wczoraj i dziś nie ujrzał go niemal nikt. Na ratunek jednak ruszył Netlflix. I teraz już wszyscy – o ile opłacają konto na tej platformie streamingowej – mogą się z owym dziełem zapoznać.

 

Ocena: 6,5/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

Pierwszy kilkunastosekundowy teaser filmu, który zapowiadał coś innego i coś więcej niż dostaliśmy (zwróćcie uwagę na „jegomościa”, który ukrywa się za cienkim drzewem…):

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

10 (10)

GieHa
310 dni temu

Czyli takie surowe przeniesienie "amerykańskich" tropów do polskiego lasu, gdzie główną rolę odgrywa Drewieniawa, natomiast polscy aktorzy posiadający umiejętności są zasadniczo niewykorzystani? :)
Dodaj opinię do tego komentarza

10 (10)

Aragorn136
310 dni temu

Tak, oczywiście :) Ale to i tak lepszy film niż polskie komedie romantyczne ;)
Dodaj opinię do tego komentarza

10 (10)

GieHa
310 dni temu

Więc "pokonał" poprzeczkę znajdującą się na poziomie kałuży :) Jest to zawsze jakiś progres - jednak zapewne inaczej go ocenimy (jak to często bywa).
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

"O północy w Czarnobylu" – Niewidzialny wróg wychodzi z klatki - Recenzje książek

26 kwietnia 1986 roku miał być taki jak zwykle. Ot kolejny, typowy dzień pracy w „ultrabezpiecznej” Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Ufano radzieckim naukowcom i budowniczym, więc nikt nie myślał o koszmarnym scenariuszu. W pobliskim miasteczku Prypeć także nie zaprzątano sobie głowy, że coś może „się zepsuć”; tym bardziej, że widoczny z daleka slogan, głosił, że „atom będzie robotnikiem, nie żołnierzem”. A jednak doszło do wielkiej katastrofy. Jaki miała wpływ na otoczenie? Jak sobie radzono z jej następstwami? Dlaczego nie oswojono niewidzialnego potwora? Między innymi o tym opowiada w swoim reportażu Adam Higginbotham.

 -

Odwiedzin: 761

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 3

"Król" – 8 na 10 syneczku, a jak! - Seriale

„Zachwyca”, „Najlepszy serial 2020 roku” – takie między innymi nagłówki pojawiły się w internecie na początku listopada. I – o dziwo – dotyczyły polskiej produkcji. Mowa o adaptacji bestsellerowej powieści Twardocha sprzed kilku lat, która rozeszła się w nakładzie ponad 100 tys. egzemplarzy. Czy „Król” faktycznie jest na na tyle królewski, że nie pozostaje nic, jak uścisnąć dłoń Janowi P. Matuszyńskiemu? Na to pytanie postanowiłem opowiedzieć dopiero po premierze finałowego odcinka, bowiem nie ma co oceniać dania tylko po talerzu, na którym jest podany. Trzeba zjeść wszystko, a na koniec popić piwem, porządnie beknąć i podziękować.

 -

"Paradoks" – To My: Chorobliwi Perfekcjoniści - Recenzje książek

Po lekturze, dziejącego się na Suwalszczyźnie, „Inkuba”, zostałem fanem Artura Urbanowicza. To pisarz, który zna zasady gatunku. Wie, jak zmrozić czytelnikowi krew w żyłach. Jak stworzyć gęstą atmosferę (też pogodową aurę), którą można kroić siekierą. Wykreować postaci, którym się po prostu kibicuje. I najważniejsze – ułożyć fabułę w taki sposób, aby intrygowała od pierwszej do ostatniej strony. Zamiast jednak nadrobić wcześniejsze powieści Urbanowicza, postanowiłem najpierw sięgnąć po jego najnowszą, wydaną przez Vesper, książkę pt. „Paradoks”.

 -

"Post Mortem" – horror punk, czyli kołysanka dla wampira! - Recenzje płyt

Znacie zespół Ich Troje? Retoryczne pytanie. Któż nie słyszał ich popowo-rockowej twórczości, która raczej nie jest postrzegana jako coś wybitnie udanego (w sensie artystycznym). Jednak to nie Michał Wiśniewski i spółka będą bohaterami niniejszego artykułu, a inne trio. Moim celem jest zachęcenie polskich melomanów – także tych, którzy stronią od ostrzejszych brzmień, do zapoznania się z utworami Hrabiego. Aby to zrobić, najlepiej zacząć od wydanej pod koniec listopada 2020 roku płyty pt. „Post Mortem”. Już sam przetłumaczony z łaciny tytuł powoduje ciary na plecach…

 -

"Diuna" – Na pustynnej planecie, gdzie strach zabija duszę - Recenzje książek

Grudzień roku 2020 – mój plan nie wypali. A cóż takiego chciałem wtedy zrealizować? To oczywiste. Polecieć na planetę Arrakis, czyli po kolei: przeczytać (pierwszy raz w życiu!) powieść Franka Herberta, odświeżyć sobie adaptację Davida Lyncha oraz odwiedzić kino, aby rozkoszować się wizją Denisa Villeneuve'a. Kiedy przekazano informację, że premiera „Diuny” zostaje przesunięta na październik 2021, przyśpieszyłem dwie pierwsze misje. Niniejszy tekst nie jest jednak recenzją filmu z lat 80., tylko kultowej książki science fiction, uznanej za arcydzieło gatunku. Zanurzmy więc wspólnie stopy w piaskach pustyni…

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 2266

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Człowiek, który kocha horrory – rozmowa z reżyserem Bartoszem M. Kowalskim! - Ludzie kina

Ma dopiero 35 lat, a już dał się poznać, nie tylko jako idący pod prąd reżyser, ale także jako zdolny scenarzysta i ambitny człowiek. Z rodzinnej Gdyni wyruszył do Paryża i Los Angeles, aby tam ukończyć szkoły filmowe. Zaczynał od ciekawych dokumentów („Moja wola”, „Niepowstrzymani”), a w 2016 zaskoczył, a niektórych zszokował, „Placem zabaw” – zainspirowanym prawdziwymi zdarzeniami dramatem, za który otrzymał nagrodę dla najlepszego debiutanta na 41. Festiwalu Filmowym w Gdyni. Jego druga produkcja na długo przed rozpoczęciem zdjęć też wywołała dyskusję – oto bowiem Bartosz M. Kowalski postanowił nakręcić slasher z prawdziwego zdarzenia, jakiego w Polsce jeszcze nie było.

 -

Odwiedzin: 578

Autor: adminKultura

Ośmiornica żyje! 3. edycja Octopus Film Festival nadciąga! - Kultura

Już w sierpniu ponownie Stocznia Gdańska i jej okolice zamienią się w jedyne w swoim rodzaju kino. Z oczywistych względów nadchodząca edycja będzie wyjątkowa, ale nie przeszkodzi to w ponownym zaserwowaniu porcji niezwykłych filmów i wrażeń. Oczywiście przy zachowaniu reżimu sanitarnego i wszelkich środków ostrożności.

 -

"Halloween" – Szybciej, krwawiej, nowocześniej - Recenzje filmów

Czterdzieści lat minęło, odkąd John Carpenter i Debra Hill – poprzez jeden prosty jak budowa cepa scenariusz – raz na zawsze zdefiniowali kino slash. Morderca w krzakach, błysk ostrza w ciemności, krzyk przyłapanych na kopulacji nastolatków oraz jedyna ocalona, czyli final girl. Później nadeszły rzesze nie tyle naśladowców, co kontynuatorów tradycji; niektórym udało się nawet doścignąć sławą fantastyczne „Halloween” (1978) – weźmy chociażby kultowy „Piątek trzynastego” (1980).

 -

"Blair Witch" – Baba Jaga dalej w lesie straszy… - Recenzje filmów

Od razu na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem ogromnym zwolennikiem horrorów. Ponadto dużym podziwem darzę podgatunek found footage, który przez wielu widzów uznawany jest za kino niskobudżetowe i zwyczajnie amatorskie, a co za tym idzie kiczowate. Pozornie może się wydawać, iż nakręcenie filmu zrealizowanego w rzeczonej konwencji to bułka z masłem, jednak twórcy kontynuacji głośnego i kultowego wręcz obrazu grozy zatytułowanego „Blair Witch Project” udowadniają, iż dobra produkcja found footage to coś więcej niż kamera i trzęsące się ręce.

 -

Odwiedzin: 3123

Autor: pjTradycje

Halloween – tam, gdzie straszą dyniowe głowy... - Tradycje

31 dzień października, a konkretniej pora wieczorna, to czas, kiedy dziatwa przebiera się w różnej maści zjawy, duchy i potwory, i wyrusza na łowy. Pukając od drzwi do drzwi, odważnie krzyczą „cukierek albo psikus”, tym samym nie dając większego wyboru mieszkańcom. Zabawa ta jest mocno zaakcentowana na zachodzie, szczególnie za oceanem, aczkolwiek i w Polsce od co najmniej kilku lat widać fascynację „przerażającym” Halloween (tzw. Wigilią Wszystkich Świętych).

 -

Odwiedzin: 1754

Autor: SurgeonRecenzje filmów

Komentarze: 2

"The Witch" – "To live deliciously" - Recenzje filmów

Nagroda za reżyserię na Festiwalu Filmowym Sundance otworzyła Robertowi Eggersowi oraz jego debiutanckiemu dziełu – „The Witch” – drzwi do mainstreamowego sukcesu. Zobaczywszy, jak krytycy rozpływają się nad tą produkcją, dystrybutorzy od razu ostro zabrali się do jej namiętnego promowania, i to na skalę dużo szerszą, niż początkowo planowano... Jednak niestety – jeśli widzowie nastawieni na Hollywood niespodziewanie dostają film niszowy, nie ma co oczekiwać entuzjastycznej reakcji z ich strony, nad czym można jedynie gorzko ubolewać, biorąc pod uwagę poziom, jaki niniejszy obraz sobą reprezentuje.

 -

"Baba Jaga" – I raz, i dwa - Recenzje filmów

Słowiański folklor w brytyjskim horrorze – czemu by nie? W końcu opowieści o Babie Jadze, w tym znana na całym świecie baśń braci Grimm „Jaś i Małgosia”, niejednemu pokoleniu urozmaiciły dzieciństwo, budząc paniczny strach przed zostaniem schrupanymi na śniadanie, jak również dozgonną niechęć do haczykowatego nosa. Niestety twórcy filmu nawiązującego do postaci popularnej czarownicy woleli nie roztrząsać się zbytnio nad tradycyjnym wizerunkiem staruszki z mrocznego lasu.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 1162

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 3

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" – Biegnij Julek, biegnij! - Recenzje filmów

Polski slasher – przecież to brzmi, jak przerażający oksymoron. I gdyby ktoś kilka lat temu stwierdził, że zostanie zrealizowany, to bym mu powiedział, by więcej nie ćpał. A nawet, jeśli uwierzyłbym w te słowa, to na pewno jedyną obroną przed tą produkcją byłaby ucieczka, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem nie dość, że slasher (towar deficytowy) się narodził, to jeszcze – w porównaniu chociażby do pierwszego polskiego erotyka: „365 dni” – okazał się nie kwaśnym, a zjadliwym kąskiem.

 -

Odwiedzin: 829

Autor: pjKultura

Cannes 2019. Złota Palma dla koreańskiej czarnej komedii "Parasite"! - Kultura

25 maja 2019 roku poznaliśmy nagrodzone tytuły i nazwiska zakończonego 72. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Złota Palma powędrowała na ręce Koreańczyka Joon-ho Bonga za intensywny słodko-gorzki obraz „Parasite”!

 -

Odwiedzin: 10149

Autor: badboyfriendRecenzje filmów

Komentarze: 10

"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" – Prawo Matki - Recenzje filmów

Gdy idę do kina, wiem czego się spodziewać. Mogę sobie mniej lub bardziej zepsuć niespodziankę, czytając o danym filmie, moje konkretne oczekiwania mogą być za niskie czy lub wysokie, a twórcy czasem potrafią solidnie namieszać w danym filmowym gatunku. Mimo to filmów, które biorą mnie z zaskoczenia, jest jak na lekarstwo. Jeden z nich z pewnością stanowią „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” Martina McDonagha, po obejrzeniu których czuję się, jakbym złapał złotą rybkę X muzy.

 -

Odwiedzin: 13470

Autor: lukasz_kulakKosmos

Komentarze: 1

Tajemnice Saturna. Nie jesteśmy sami w kosmosie - Kosmos

Temat istot pozaziemskich poruszany jest od niepamiętnych czasów. Starożytne teksty bardzo często wspominają o bytach, które skolonizowały Ziemię i przekazały ludziom wiedzę dotyczącą różnych dziedzin życia. Badania uczonego - Normana Bergruna - wskazują, że nie jesteśmy jedyną rasą we wszechświecie.

 -

Odwiedzin: 7081

Autor: pjArtykuły o filmach

Komentarze: 3

Taki gruby, taki chudy może Świętym być … Mikołajem! - Artykuły o filmach

Hohohohoho! Jestem już blisko. Byliście w tym roku grzeczni? Mam nadzieję, że tak! Jeśli nie, to złoję wam skórę! Spokojnie. Tak naprawdę jestem miłym panem i kocham wszystkie dzieci.

 -

Odwiedzin: 6272

Autor: pjSprzęt

Komentarze: 2

Telewizory 8K – obraz ostry jak brzytwa, czysty jak łza - Sprzęt

Technologia w świecie mediów podlega zmianom. Co prawda rewolucja ta nie zachodzi w tak ekspresowym tempie, jak w przypadku komputerów, ale producenci odbiorników telewizyjnych też potrafią zaskakiwać. Jeszcze niedawno nowością była rozdzielczość 4K. A teraz oto nastaje nowa era. Pojawiły się telewizory 8K. Czy z sukcesem zwojują rynek, czy może będą szpanerskim gadżetem?

 -

Odwiedzin: 924

Autor: aragorn136Recenzje płyt

Komentarze: 1

"Human. :||: Nature." – Celebracja życia! - Recenzje płyt

Fani Nightwisha musieli uzbroić się w nie lada cierpliwość. Pięć lat – tyle bowiem kazał im czekać lider tego fińskiego zespołu – Tuomas Holopainen na nowy, dziewiąty album. Czy było warto? Czy „Human. :||: Nature.” przejdzie do historii muzyki, a dokładniej gatunku metalu symfonicznego i folk metalu. Na pierwsze pytanie odpowiem już w tym akapicie – tak. A jeśli chodzi o drugie, to mam nocne życzenie, aby tak się stało, mimo że po pierwszym przesłuchaniu całości, moje uczucia nie były hurraoptymistyczne.

 -

Cywilizacja sumeryjska i jej kosmiczne pochodzenie - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Cywilizacja sumeryjska oraz jej kontynuatorki uchodziły za niezwykle rozwinięte pod wieloma względami. Sumerowie, a raczej bogowie wnieśli ogromną wiedzę do świata ludzkiego, przyczyniając się do rozkwitu nauki: architektury, astronomii, astrologii, budownictwa, matematyki, geografii, geometrii, a także zagadnień dotyczących metafizyki.

 -

Wywiad z Dominikiem "Kudłatym" Pajewskim – liderem grupy Gorgonzollla - Zespoły i Artyści

Dominik Pajewski to charyzmatyczny wokalista polskiej rockowej grupy Gorgonzolla. Mają na swoim koncie już dwa albumy studyjne. Ostatni z nich – „Konsumpcja” został wydany w 2019 roku. Z tej okazji postanowiłem porozmawiać z liderem zespołu o nowym wydawnictwie, ale nie tylko. Serdecznie zapraszam do przeczytania treści rozmowy oraz do zapoznania się z twórczością Gorgonzolli!

 -

Współczesna rosyjska muzyka rozrywkowa - Muzyczne Style

W związku z tym, że współczesna rosyjska muzyka jest zupełnie nieznana w Polsce, pragnę napisać kilka słów, by przybliżyć przeciętnemu Polakowi zespoły i piosenki rosyjskich wykonawców. Faktem jest, że do naszego kraju docierają tylko pojedyncze piosenki i to w dodatku ma to miejsce bardzo rzadko.

 -

Odwiedzin: 1166

Autor: pjKultura

Open’er Festival 2017 - Kultura

Już 28 czerwca rozpocznie się kolejna 16. edycja Open’er Festival. To jedno z ważniejszych muzycznych wydarzeń w Polsce. Jak zwykle potrwa kilka dni (zakończy się 1 lipca). Kto tym razem wystąpi na lotnisku Gdynia-Kosakowo?

 -

"Szybcy i wściekli 7" – Salud, mi familia - Recenzje filmów

Po czternastu latach od premiery pierwszej części, fani serii w końcu doczekali się "Szybkich i wściekłych 7", których reżyserem został tym razem James Wan ("Piła", "Obecność"). Tak jak i w poprzednich odsłonach perypetii Toretto (Vin Diesel) i jego ekipy, również w siódemce znajdziemy przepych, roznegliżowane kobiety, zapierające dech w piersiach pościgi czy sceny walk.

 -

Podróż po Dolnym Śląsku – Szczawno-Zdrój i Podziemne Miasto Osówka - Ciekawe miejsca

Jest wielu ludzi, którzy nie usiedzą w miejscu i zarówno przez cały rok, jak i podczas wakacyjnego urlopu kochają podróże w każdy zakątek kraju. Żądni przygody i nowej wiedzy przeciskają się przez podziemne tunele, wspinają na pagórki, maszerują leśnymi ścieżkami i udają się do malowniczych miasteczek… Jeśli należysz do takiej grupy osób, koniecznie odwiedź Dolny Śląsk, a konkretniej Szczawno-Zdrój oraz historyczny, tajemniczy kompleks Osówka.

 -

Odwiedzin: 615

Autor: adminZespoły i Artyści

Komentarze: 1

"Skóra" w wykonaniu Michała Wiśniewskiego – jest klimat! - Zespoły i Artyści

„Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz, Ktoś przechodzi, trąca łokciem, wzrokiem pluje w nas. Szeptem mówię: >>Mała patrz, cywilizowany świat<<” – te słowa zna nie tylko każdy fan muzyki punkowej oraz osoba pamiętająca lata 80. Słyszał je chyba każdy Polak. To oczywiście tekst z utworu pt. „Skóra”, który wykonywany był przez zespół Aya RL. 21 lipca 1984 roku ta spokojna piosenka zadebiutowała na Liście Przebojów Programu III. Po trzech tygodniach stała się tak popularna, że weszła na sam szczyt. Na sukces wpłynął też występ na festiwalu w Jarocinie. Paweł Kukiz świetnie swoim głosem oddał atmosferę tamtych lat. A teraz robi to Michał Wiśniewski. Znacie go dobrze z grupy „Ich Troje”. Przez jednych nadal uwielbiany, przez wielu przeciwnie. Co by o nim nie napisać, to trzeba przyznać, że niektóre, pierwsze utwory „Ich Troje” były jakieś – miały ciekawe słowa, zapamiętywalne melodie. Z czasem jednak Wiśniewski coraz bardziej „ryczał” i „skrzeczał”. Aż do czerwca 2020, kiedy ryk zamienił na ściszony głos. Dzięki temu cover „Skóry” w jego wersji brzmi naprawdę dobrze! Michał przekonująco zastąpił Kukiza. Jeszcze ciekawiej prezentuje się sam teledysk, którego Wiśniewski jest współscenarzystą. Czarno-biały, klimatyczny, nostalgiczny – choć można marudzić, że niepotrzebnie są w nim telefony komórkowe oraz policjant (zamiast milicjanta). Ale do dopiero początek. Cover jest bowiem zapowiedzią albumu koncepcyjnego pt. „Się ściemnia” (jesień 2020), gdzie znajdą się nowe wersje innych legendarnych polskich piosenek, ułożonych według klucza, którym jest podróż po ciemnej stronie życia. Czy Michał równie dobrze wypadnie jako m.in.: Muniek, Rojek lub Kora?

 -

"Hymn do Nikkal", czyli najstarsza melodia świata! - Muzyczne Style

XX wiek, roku 1972. Pani profesor Anne Kilmer z Uniwersytetu Kalifornijskiego, pełniąca również funkcję kuratora Muzeum Antropologii w Berkeley, jest szczęśliwa. Właśnie udaje się jej sfinalizować trwające 15 lat badania: rozszyfrować jeden z najstarszych znanych fragmentów notacji muzycznej na świecie, który znajdował się na jednej z 20 tys glinianych tablic wykopanych przez archeologów we wczesnych latach 50.

 -

Odwiedzin: 5140

Autor: pjLudzie kina

Komentarze: 1

Jan Nowicki – wielki aktor z małego miasteczka - Ludzie kina

Ma już ponad 70 lata a mimo to nadal zadziwia pozytywną energią. Jedni go uwielbiają za role, które stworzył, innych irytuje swoim sposobem bycia. Pewnym jest za to fakt, że należy do czołówki najbardziej znanych polskich aktorów.

 -

"Jurassic World: Upadłe Królestwo" - Katastrofalna erupcja - Recenzje filmów

„Witajcie w Jurassic Park” – doskonale pamiętam to niezwykłe uczucie, kiedy John Hammond otworzył przed nami w 1993 roku park, który niczym spełnienie dziecięcych marzeń na nowo odrodził w nas fascynację dinozaurami. W tle piękna muzyka Johna Williamsa i ujęcie na bramę z napisem… Jurassic Park. Te wszystkie, mogłoby się zdawać, drobne szczegóły sprawiły, że widz naprawdę mógł się poczuć jakby się przeniósł do świata prehistorycznego.

 -

Odwiedzin: 1642

Autor: aragorn136Seriale

Komentarze: 1

"Kontrola" – Mini opowieść, maksymalne uczucie - Seriale

Choć średnio z serwisu YouTube korzystam kilka razy dziennie – czy to szukając zwiastunów, czy nowych teledysków, tudzież dobrego kabaretu, to przyznam, że na króciutki, 2-minutowy film pt. „Kontrola” natrafiłem przypadkiem. Ot, niedawno na stronie głównej wyświetlił mi się ów tytuł w „polecajkach”. Klikam w miniaturkę, oglądam do końca i wiecie co? Pragnę zostać w tej kameralnej opowieści znacznie dłużej.

Nowości

 -

Odwiedzin: 72

Autor: pjAutorzy/pisarze

Komentarze: 1

Żegnaj Papcio Chmielu, komiksowy przyjacielu! - Autorzy/pisarze

Rok 2021 ledwo się rozpoczął, a już odchodzą od nas wyjątkowo ludzi. Rankiem 22 stycznia w wielu mediach podano bowiem smutną wiadomość o śmierci legendarnego człowieka. Twórcy komiksów o przygodach Tytusa, Romka i A’tomka, który ukształtował gusta kilku pokoleń polskich czytelników i odważnego uczestnika Powstania Warszawskiego. Papcio Chmiel, a właściwie Henryk Jerzy Chmielewski miał 97 lat.

 -

Odwiedzin: 1991

Autor: pjTradycje

Dzień Babci i Dziadka, czyli szczególny czas bliskości, szacunku i miłości - Tradycje

Są takie dwa piękne dni w roku, o których nie tyle warto, co trzeba pamiętać. Mowa o 21 i 22 stycznia. Wtedy swoje święto obchodzą polskie babcie i dziadkowie, którzy są równie ważni, jak rodzice. Wychowują nas od najmłodszych lat oraz przekazują niezbędną wiedzę, rozpieszczają i czytają bajki, przytulają i kochają bezgraniczną miłością. Oddajmy im więc należny hołd, za to, że zawsze są i byli w pobliżu.

 -

Wywiad z Jackiem Nowakiem – perkusistą legendarnej grupy Kat i Roman Kostrzewski - Zespoły i Artyści

Jacek „Jacko” Nowak jest perkusistą legendarnej grupy Kat & Roman Kostrzewski, z którą nagrał płytę „Popiór”. Muzycy obecnie pracują nad kolejnym wydawnictwem i właśnie o to m.in. spytałem członka formacji. Porozmawiałem również o jego karierze w zespole Virgin Snatch czy płytach Kata w wydaniu Piotra Luczyka. Zapraszam do lektury!

 -

Odwiedzin: 232

Autor: pjFotografia/Malarstwo

Komentarze: 2

Piękna Pani Zima na Kujawach - Fotografia/Malarstwo

Wyglądając przez okno w czwartkowy poranek 7 stycznia, można było wreszcie poczuć się jak w bajce. Zapomnieć o koronawirusie, codziennych troskach i niepowodzeniach. Narodziła się nowa nadzieja w sercu. Taka myśl, że może rok 2021 będzie znacznie lepszy od poprzedniego. Oto bowiem spadł pierwszy śnieg. Biały puch, który w Polsce w ostatnich czasach jest rzadkością. Zobaczcie zatem piękne zdjęcia wykonane na Kujawach, gdzie obecność Pani Zimy w tym dniu jest aż nadto widoczna.

 -

"Home Sweet Home" – Śmiertelna zabawa w chowanego - Recenzje gier

„Home Sweet Home” to pierwszoosobowa gra z gatunku horror, łącząca ze sobą elementy walking simulatora, skradanki i przygodówki. Na tle licznej konkurencji produkcja wyróżnia się osadzeniem akcji w realiach tajskiej kultury i mitologii. Gra została pierwotnie wydana w 2017 roku jako tradycyjny FPS, jednak z czasem twórcy dodali tryb VR, co pozwala w nią grać także przy pomocy hełmu wirtualnej rzeczywistości!

 -

Singiel "Światła" otwiera nowy rozdział w historii wrocławskiego zespołu Flow Up! - Zespoły i Artyści

Grupa Flow Up! powstała z inicjatywy gitarzysty Tomasza Wolaka, a ideą projektu od samego początku było wykonywanie muzyki pop z domieszką rocka. Kluczowym elementem całości było natomiast oparcie utworów na wpadających w ucho melodiach i nowoczesnym brzmieniu. W styczniu 2021 roku w serwisie YouTube miał premierę teledysk do nowego singla zespołu (ze zmienionym składem) pod pozytywnie brzmiącym tytułem „Światła”.

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 802

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 993

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

 -

Odwiedzin: 1180

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1395

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3651

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.819

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję