O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Pięćdziesiąt twarzy Blacka" – Pięćdziesiąt odcieni głupoty - Recenzje filmów

To było po prostu złe i na tym mógłbym skończyć swoją recenzję tej jedynie w teorii zabawnej parodii, gdyby nie moja niepohamowana chęć zmieszania filmu z błotem i ostrzeżenia Was przed wybraniem się na niego do kina. Pora zatem na moją prywatną wendettę za stracony czas i intelektualne krzywdy, które wyrządzili mi producenci oraz twórcy najnowszej komedii z przygłupim Marlonem Wayansem w roli głównej. Czara goryczy się przelała. Zapraszam Was do oceanu głupoty. Odważycie się wziąć w nim kąpiel?

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
bartoszkeprowski (2618 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
3 478
Czas czytania:
4 183 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
bartoszkeprowski (2618 pkt)
Dodano:
1832 dni temu

Data dodania:
2016-04-11 20:05:58

Opis fabuły  „Pięćdziesięciu twarzy Blacka” jest praktycznie zbędny, ponieważ film to idealna kalka wydanej w zeszłym roku adaptacji prozy E.L. James, która została przepuszczona przez filtr prostactwa, prymitywizmu oraz zwyczajnej tępoty. Scenarzyści obrazu, czyli Rick Alvarez i (o zgrozo!) Marlon Wayans, odwalili po prostu fuszerkę, wykazując się brakiem jakiejkolwiek oryginalności i pomysłowości, skupiając się jedynie na wyolbrzymieniu oraz wyśmianiu dobrze znanych widzom i fanom powieści scen z pierwowzoru. Niestety i na tym polu doskwierała im twórcza impotencja, ponieważ w trakcie seansu nie zaśmiałem się ani razu, a powodu kilkukrotnego pojawia się delikatnego uśmiechu na mojej twarzy, nie należy szukać w zabawnej otoczce dzieła, lecz w jego żenującym i godnym pożałowania wykonaniu. Co zawiodło? Praktycznie wszystko.

 

Sam początek obrazu jeszcze nie zwiastuje katastrofy – taka sobie, idiotyczna amerykańska komedyjka, lecz po wysłuchaniu pierwszych padających w filmie kwestii dialogowych, złudzenie pryska niczym bańka mydlana. Nie spodziewałem się cudów, jednakże liczyłem na zabawne zbiegi okoliczności, przemyślany humor sytuacyjny, a może nawet czasem udaną grę słów, ponieważ zwiastun dawał takie nadzieje. Niestety, okazało się, że  „Pięćdziesiąt twarzy Blacka” posiada wszystkie cechy charakterystyczne dla współczesnej amerykańskiej parodii, czyli brak polotu, pomysłu i zabawnego humoru. Najbardziej rażą koszmarnie kiepskie dialogi, przepełnione wulgaryzmami i wyzwiskami, które zupełnie nie znajdują w danych scenach zastosowania ani uzasadnienia, a tym bardziej nie śmieszą. Nie brakuje również rasizmu, chwalenia bądź ganienia poglądów politycznych, powielania krzywdzących stereotypów, nabijania się z poważnych spraw (tortury więźniów), szowinizmu, nieodpowiednich i złośliwych komentarzy na temat aktorów, a także żartów o seksie. Rozumiem wszystko, to przecież parodia filmu erotycznego, ale gdy przez około 90 minut zmuszony jesteś słuchać obleśnych dowcipów o stosunkach, przyrodzeniu, piersiach, to masz ochotę wyjść zniesmaczony z kina. Do tego dochodzą maksymalnie przedobrzone sceny – pocałunek w windzie czy seks oralny brata Christiana z koleżanką Hannah podczas wspólnego posiłku obu par z rodzicami tytułowego bohatera, które wzbudzają co najwyżej politowanie nad poziomem rozwoju twórców rzeczonego dzieła. Zatem  „Pięćdziesiąt twarzy Blacka” pod względem reprezentowanego humoru to dobitny przykład potwierdzający tezę, że współczesna parodia umarła i w zasadzie nic nie jest już w stanie jej odratować.

 

Niestety nie to jest najgorsze. Pamiętacie kontrowersje wokół  „Pięćdziesięciu twarzy Greya” na temat wykorzystywania kobiet i sprowadzania ich do roli przedmiotu? O ile w przypadku pierwowzoru były to zwyczajne pomówienia, o tyle jego parodia spełnia wszystkie kryteria. Hannah w omawianym filmie została sprowadzona do roli pośmiewiska i drwin. Bohaterka pełni funkcję nie tylko obiektu pożądania i fantazji Blacka, ona jest zwyczajnie jego seksualną niewolnicą pozbawioną własnego pomyślunku. Obserwując zaprezentowane przez twórców głupoty i obraz kobiety, można ich posądzić o skrajne poglądy (szowinizm) i zwyczajną niechęć do płci pięknej, a domyślam się, że nie o taki obiór dzieła im zapewne chodziło. Nie mogą również chować się za zasłoną dystansu, ponieważ niektóre ich pomysły są nad wyraz bezczelne, a co za tym idzie, propagują niewłaściwe zachowania i przedstawiają zupełnie mylny obraz rzeczywistości – nie tędy droga, panowie.

 

Pozostało aktorstwo, a raczej jego brak. Gwiazdy produkcji zgrywają idiotów. Zresztą, zapomnijcie w ogóle o jakiejkolwiek grze. Tutaj jej nie ma. Co gorsze mam wrażenie, że Wayans przekonany jest o swoim talencie komediowym, którego niestety, wbrew jego przeświadczeniu, nie otrzymał od Boga w prezencie. Jest irytujący, a od jego przygłupich min i grymasów mogą rozboleć oczy. Daleko mu do Eddiego Murphy'ego czy Jima Carreya. Drugi plan w zasadzie nie istnieje, przepraszam… on jest, ale tak koszmarnie zły (obleśna w każdym calu koleżanka Hannah), że lepiej by było, gdyby w ogóle twórcy wymazali go z produkcji. Z kolei Kali Hawk gra naiwną… można by niekiedy pomyśleć, że nawet upośledzoną kochankę Blacka. Aktorka stara się być tak niesamowicie słodką, cukierkową i głupiutką bohaterką, że aż od tego wszystkiego zaczynają boleć zęby. Po prostu dno.

 

W filmie miałem zobaczyć pięćdziesiąt twarzy Blacka, lecz nawet tej obietnicy twórcom nie udało się dotrzymać. W produkcji widziałem zatem tylko jedną, dobrze mi znaną twarz, i to nie tytułowego bohatera, lecz Marlona Wayansa, którego durnowatych obrazów po prostu nie da się zdzierżyć, nawet w trakcie mocno zakrapianej alkoholem imprezy. Nie przesadzam, jeśli szukacie dobrej komedii, to zapewniam, że większość z Was częściej zaśmieje się, oglądając pierwowzór, niż jego tanią parodię, której głupota jest tak niewyobrażalnie trudna do strawienia, że dotrwanie do końca seansu będzie prawdziwym męczeństwem lub, jak kto woli, próbą siły charakteru. Mogę Was zapewnić, że po tym przeboju zatęsknicie za  „obciachowym” oryginałem, który w wielu momentach może i był niezamierzenie zabawny, ale poziomem wykonania, podkładem dźwiękowym i aktorstwem (które zahaczało momentami o teatralność) bił na głowę nowe  „cudowne dziecko” Marlona Wayansa, wzbudzające jedynie złość, litość i poczucie zażenowania. Produkcji nie poleciłbym nawet najgorszemu wrogowi.

 

Ocena: 2/10

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

 

 

Autor recenzji publikuje też na portalu MoviesRoom.pl oraz na Filmweb.pl pod nickiem bartez13_17

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Pięćdziesiąt twarzy Blacka" – Pięćdziesiąt odcieni głupoty

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

1 (1)

Filmowy33
1831 dni temu

Sprawnie napisana recenzja, a o ocena napawa "wielkim optymizmem". Swoją drogą chyba 1 raz widzę, że ten z reguły łagodny recenzent tak zjechał film. Dobrze, że do kina nie polazłem.
Dodaj opinię do tego komentarza

1 (1)

eco
1831 dni temu

Czemu dałeś 2/10 - znaczy za co te 2 pkt, czy nie lepiej było dać np 0/10 a może było coś warte aby dać 2/10?

Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

Bartosz Kęprowski
1827 dni temu

Uważam, że na jedynkę lub zero nie zasłużył, ponieważ, mimo wszystko nie był to film amatorski. Zdjęcia okey, scenografia okey, montaż to samo. Są produkcje jeszcze gorsze niż ta zrecenzowana przeze mnie, tak złe, że trzeba je po prostu lubić, aby dotrwać do ich końca ;) "Polecam" maraton najgorszych filmów historii (jako ciekawostkę kinematograficzną) - czasem kina takie wydarzenia organizują, wtedy zrozumiesz, o czym mówię :) Zawsze warto tę jedynkę sobie zachować ;)

Pozdrawiam czytelników i dziękuję za opinie :)
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora bartoszkeprowski

 -

"Randki od święta" – Książę od święta z telefonicznej listy kontaktów - Recenzje filmów

Czy kiedykolwiek byliście jedyną osobą bez swojej drugiej połówki na świątecznej imprezie rodzinnej? Doświadczyliście tego uczucia skrępowania i zażenowania ciągłymi pytaniami o Twoją przyszłość oraz narzekania na wciąż wolny stan związku? Ile już razy musieliście słuchać, że człowiek stworzony jest do łączenia się w pary, a single to przecież nieszczęśliwe i zgorzkniałe przez samotność istoty. Bzdura. Przecież do spełnienia marzeń i radości z życia nie potrzeba nam drugiej osoby.

 -

"Pan Jangle i świąteczna podróż" – Dzwonią dzwonki sklepu pana Jangle - Recenzje filmów

Zima za pasem, sklepowe wystawy pełne już świątecznych ozdób, a Mikołaj pewnie strzyże wąsy oraz podcina brodę. Przegotowania przed Bożym Narodzeniem ruszyły pełną parą. Nic więc dziwnego, że w listopadowej ofercie platformy Netflix pojawiły się już pierwsze świąteczne produkcje, a wśród nich „Pan Jangle i świąteczna podróż”, która zwróciła moją uwagę jedynie ze względu na nazwisko Foresta Whitakera – legendarnego czarnoskórego aktora.

 -

"Tajemniczy ogród" – Pocztówka z ogrodu - Recenzje filmów

Gdy pierwszy raz zobaczyłem w kinie zwiastun nowej próby przeniesienia na srebrny ekran ponadczasowej lektury dla dzieci, a mowa tutaj o „Tajemniczym ogrodzie”, byłem wyraźnie zaskoczony. Po co adaptować kolejny raz znaną i kochaną opowieść, która już może poszczycić się kilkoma filmowymi interpretacjami, z czego jedna jest niemalże mistrzowsko wykonana?

 -

"Wyprawa na Księżyc" – W drodze do własnego serca - Recenzje filmów

Jestem naprawdę ogromnym fanem wytwórni Disney, lecz muszę też przyznać, że ostatnie animacje będące dziełem platformy Netflix stanowią silną konkurencję dla rodziców myszki Miki. Takim przykładem jest „Wyprawa na Księżyc”, która pod wieloma względami, wręcz miażdży przereklamowany sequel „Krainy Lodu”. Nie wierzycie? Cóż, wystarczy sięgnąć po wspomniany obraz, aby szybko wyjść z błędnego przekonania.

 -

"Enola Holmes" – Zadziorna siostrzyczka braci Holmes - Recenzje filmów

Muszę przyznać, iż nigdy nie byłem zagorzałym fanem najsłynniejszego na globie detektywa, o wdzięcznie i tajemniczo brzmiący nazwisku – Holmes. Niemniej film poświęcony jego młodszej siostrzyce (nie miałem pojęcia, że takową w ogóle posiada) natychmiast przykuł moją uwagę. Same zaś zwiastuny zapowiadały przednią zabawę – zagadka do rozwiązania, niewymuszony humor, zadziorna i charyzmatyczna bohaterka, a także powiew świeżości w temacie Sherlocka Holmesa, eksploatowanego od lat z uporem maniaka przez twórców filmowych. Jakie są więc moje odczucia po seansie?

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 1249

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"365 dni" – Mało namiętności, widz się złości - Recenzje filmów

Przeprowadziłem „eksperyment”. Chcąc „osłodzić” sobie życie w ponurych czasach zarazy, postanowiłem naprawić „błąd”, jakim była rezygnacja z kinowego seansu „365 dni” – polskiego erotyka na podstaw bestsellerowej powieści. Cóż, po pierwsze nie miałem kogo zaprosić, mimo że zbliżały się walentynki; a po drugie naczytałem się, jak słaba to produkcja. Wybaczycie mi? Przyjmiecie wytłumaczenie? Super. No więc pewnego ranka…

 -

Odwiedzin: 2677

Autor: marmir83Recenzje książek

Komentarze: 1

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" – Piłeś nie pisz, nie piłeś nie czytaj - Recenzje książek

Słowa Kuby Wojewódzkiego na temat książki E.L James pt. "Pięćdziesiąt twarzy Grey’a" są być może miażdżące dla autorki, jednak krytycy jak najbardziej się z nim zgodzą. Aczkolwiek 30 milionów sprzedanych egzemplarzy i obecnie nagrywany film na podstawie historii bohaterów książki przeczy temu.

 -

Odwiedzin: 6420

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"50 twarzy Greya" – Fifty shades of fucked-up - Recenzje filmów

„50 twarzy Greya” to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier 2015 roku. Zapowiadano gorący i kontrowersyjny romans, który zszokuje, poruszy i skłoni do przemyśleń. Ekranizacja bestsellerowej powieści autorstwa E.L. James, której fenomen dosłownie obiegł cały świat, jest produkcją niezwykle specyficzną, skierowaną do określonego grona odbiorców, przez co trudno ją ocenić; podejść do niej względnie obiektywnie, nie ulegając przy tym własnym uprzedzeniom.

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 3478

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 3

"Pięćdziesiąt twarzy Blacka" – Pięćdziesiąt odcieni głupoty - Recenzje filmów

To było po prostu złe i na tym mógłbym skończyć swoją recenzję tej jedynie w teorii zabawnej parodii, gdyby nie moja niepohamowana chęć zmieszania filmu z błotem i ostrzeżenia Was przed wybraniem się na niego do kina. Pora zatem na moją prywatną wendettę za stracony czas i intelektualne krzywdy, które wyrządzili mi producenci oraz twórcy najnowszej komedii z przygłupim Marlonem Wayansem w roli głównej. Czara goryczy się przelała. Zapraszam Was do oceanu głupoty. Odważycie się wziąć w nim kąpiel?

 -

Odwiedzin: 376038

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 130

Ed i Lorraine na tropie złych duchów - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Ed i Lorraine Warren zasłynęli w Stanach Zjednoczonych jako badacze zjawisk paranormalnych. W filmie „Obecność” możemy zapoznać się z ich najtrudniejszą sprawą (na potrzeby kina nieco ubarwioną). W tym artykule dowiecie się nieco o tym ekscentrycznym małżeństwie oraz o pewnej nawiedzonej lalce i kłopotach rodziny Smurlów.

 -

Odwiedzin: 9895

Autor: pjPrzepisy

Ślimaczki - przekąski z … ciasta na pizzę - Przepisy

Siedzicie z rodziną czy ze znajomymi przy grillu. Otwieracie piwko, jest piękna pogoda. Zjedliście już kiełbaskę i karczek, ale macie ochotę coś jeszcze przekąsić. Brak pomysłu? Śpieszymy z pomocą i polecamy ślimaczki na zimno lub na ciepło.

 -

Odwiedzin: 547

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Powiew Zachodu – historia wizyty The Rolling Stones w Polsce w 1967 roku! - Muzyczne Style

O tym wydarzeniu można by napisać kilka książek, nakręcić parę filmów dokumentalnych, jeden dobry fabularny i w nieskończoność opowiadać kolejnym pokoleniom legendy o tym, co miało miejsce w Warszawie w kwietniu 1967 roku. Jedni dzielą czas na „przed” i „po” Stonesach pierwszy raz w Polsce, inni porównują ten moment do nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Koncert i pobyt brytyjskich gwiazd rocka w komunistycznym kraju stał się wydarzeniem mitycznym, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym. Oto historia pierwszego koncertu grupy The Rolling Stones w Polsce.

 -

"Parabellum. Prędkość ucieczki" – Wiara naszą tarczą, spryt orężem - Recenzje książek

Ostatnio recenzowałem „Ziarno prawdy” – doceniany przez krytyków literackich kryminał. Teraz pora na kolejną polską książkę. Tytuł „Parabellum. Prędkość ucieczki” może brzmieć nieco tajemniczo, ale kiedy zerknie się na okładkę, już wiadomo, jaki gatunek reprezentuje. Niemiecki pistolet Luger (profesjonalnie Parabellum) z namalowaną swastyką oraz żołnierz idący przez mgłę… Tak proszę państwa, zostaniemy wrzuceni w wir II wojny światowej i wraz z bohaterami będziemy kroczyć drogą przez piekło.

 -

Odwiedzin: 2048

Autor: pjKosmos

Odkryto potężną supegromadę galaktyk – Sarasvati! - Kosmos

Naukowcy z Indyjskiego Międzyuniwersyteckiego Centrum Astronomii i Astrofizyki (IUCAA) odkryli największą do tej pory i najdalej położoną supergromadę. Samo jej istnienie jest dość zaskakujące!

 -

Odwiedzin: 2459

Autor: pjKultura

Międzynarodowy Festiwal T-Mobile Nowe Horyzonty 2014 - Kultura

Wszyscy miłośnicy kinematografii w pełnym znaczeniu tego słowa mieszkający we Wrocławiu lub okolicach, a także w innych rejonach Polski (jeśli czas i fundusze im pozwolą) nie mogą przegapić 14. Festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty, który rozpocznie się 24 lipca i potrwa do 3 sierpnia. Jak zwykle nie zabraknie pobudzających, filmowo-artystycznych, bardzo pozytywnych wibracji.

 -

Odwiedzin: 3335

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Terminator: Genisys" – Robodziadek i dziewczynka z jajami - Recenzje filmów

„Idź do kina, jeśli chcesz przeżyć… zawód roku” – taki slogan reklamowy idealnie pasuje do filmu „Terminator: Genisys”. Gdyby potraktować go, jako ot kolejny letni blockbuster, to bawić się można na nim zupełnie nieźle, ale gdy weźmie się pod uwagę, iż jest częścią kultowej dla kina science fiction serii i garściami czerpie z oryginalnej jedynki i dwójki, mina robi się niewesoła.

 -

Wywiad z Anną Bącik – energiczną wokalistką heavy metalowej grupy "Deltha" - Zespoły i Artyści

Nie da się ukryć, że muzyka heavy metalowa to od zawsze domena silnych facetów z głosem jak dzwon. Na szczęście od pewnego czasu także na polskim podwórku widać zmianę warty na stanowisku wokalnym – coraz więcej bowiem jest kobiet, w których żyłach płynie rockowa, ostra jak sos chili krew. Jedną z nich jest Anna Bącik – dziewczyna z Lublina, która od niedawna też podpala scenę metalowym płomieniem, śpiewając w zespole „Deltha”.

 -

Lemuria – zaginiony kontynent - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Kilkanaście tysięcy lat temu na Ziemi istniały lądy i miasta, które dziś znajdują się w głębinach morskich. Jednym z zatopionych kontynentów jest Lemuria, zwana też Mu. W niniejszym artykule przedstawię dowody na poparcie teorii istnienia w przeszłości ogromnego kontynentu na Oceanie Spokojnym.

 -

Odwiedzin: 280

Autor: pjKultura

45. Festiwal Filmowy w Gdyni. "Zabij to i wyjedź z tego miasta" ze Złotymi Lwami! - Kultura

Tegoroczny Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni będzie zapamiętany przede wszystkim z dwóch powodów. Pierwszy: przez panującą pandemię odbywał się on w wersji online. Drugi: Laureatem Złotych Lwów został pełnometrażowy film animowany, co wcześniej jeszcze nigdy się nie zdarzyło. O ile z wyróżnienia dla „Zabij to i wyjedź z tego miasta” można się cieszyć, tak już brak nagrody dziennikarzy i publiczności sprawia, że trudno w pełni nazwać to wydarzenie świętem kina.

 -

"Mission: Impossible - Rogue Nation" – Agenci bez granic - Recenzje filmów

Co tu dużo mówić. Piąta już część sensacyjnej serii „Mission: Impossible” to prezent dla dużych chłopców jak znalazł. Ponad pięćdziesięcioletni Tom Cruise im starszy, tym młodszy. Nie zwalnia tempa i nie ma dla niego misji niemożliwych. Jako super tajny agent IMF Ethan Hunt ponownie kopie tyłki złoczyńcom, sam wykonując karkołomne kaskaderskie sceny. I kiedy przymknie się oko na igranie z logiką, to można w nagrodę otrzymać kawał dobrego rozrywkowego kina.

 -

"Głębia strachu" – Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieświadomości - Recenzje filmów

„Głębia strachu” to całkiem sprawnie zrealizowane kino katastroficzne z odcieniami grozy. Zapnijcie więc pasy, bo twórcy mają zamiar zabrać Was na intensywną, pełną wrażeń podróż z dreszczykiem emocji. Wycieczka szczególnie sprawdzi się w przypadku zagorzałych fanów nurkowania oraz zwolenników nieskomplikowanych opowieści, oczekujących po oglądanych przez siebie obrazach efektownej i niezobowiązującej rozrywki. Gotowi? Zatem, zaczynajmy!

 -

Zagadka gwiezdnych szybów Wielkiej Piramidy w Gizie – część 1 - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Stare egipskie przysłowie mówi – „Człowiek lęka się czasu, a czas lęka się piramid”. Od wieków piramidy wywołują burzę w środowisku naukowym. Egiptolodzy, archeolodzy czy paleoastrolodzy wciąż poszukują jednoznacznej odpowiedzi na to: jak zbudowano piramidy, kiedy je wzniesiono oraz do czego miały służyć. Lecz najbardziej trapiącym pytaniem jest jednak to, kto wzniósł te kolosalne budowle na płaskowyżu w Gizie z taką precyzją około 2500 roku p.n.e. w czasach kiedy to panował drugi faraon IV dynastii Chufu (gr. Cheops).

 -

"Star Wars Jedi: Fallen Order" – To, co na drodze, staje się drogą - Recenzje gier

„Gwiezdne Wojny” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych franczyz Świata. W 1977 roku George Lucas, przedstawiając widzom pierwszą część oryginalnej trylogii, zmienił nie tylko oblicze fantastyki naukowej (prawda, że niezbyt „naukowej” w tym przypadku), ale i całego kina. To wówczas zaczął się rozkręcać boom na wszelkie teasery, plotki czy spekulacje odnośnie kolejnych filmów. Powstał olbrzymi fandom, którego zasięg pokonał ostatecznie wszelakie bariery geopolityczne na Świecie. Wybory, zmagania i słowa bohaterów „Star Wars” stały się „Mocą”, która otaczała szarych ludzi w ich zwykłym, codziennym życiu (nawet tych, których raczej nie bawił cosplay na wszelakich spendach).

 -

"Nie oddychaj" – Ciemność to koszmar widzących i raj dla ślepców - Recenzje filmów

„Nie oddychaj” to kolejny czarny koń 2016 roku. Pierwszym był film „183 metry strachu”, który osiągnął zaskakujący sukces i przywrócił blask chwały podupadającemu podgatunkowi animal attack. Wygląda na to, że teraz przyszła pora na następną odmianę horroru, czyli home invasion.

 -

Odwiedzin: 428

Autor: pjE-sport

Intel Extreme Masters 2020 – Natus Vincere, emocje i koronawirus - E-sport

1 marca zakończył się wielki finał Intel Extreme Masters, czyli największej w Polsce imprezy e-sportowej. W czym była podobna do wcześniejszych? Na pewno pod względem emocji i pięknej rywalizacji, jakie wykazywali finaliści, grając w „Counter Strike: Global Offensive” i „Starcraft II”. Ale przejdzie do historii z innego powodu. Wojewoda śląski zdecydował, aby ją zamknięto dla publiczności – winowajcą okazał się koronawirus, a konkretniej strach przed epidemią. Fani mogli oglądać zmagania drużyn tylko online.

 -

Odwiedzin: 2494

Autor: PaMZespoły i Artyści

Komentarze: 2

Otrzymać od losu prawdziwy sens życia – Monika Kuszyńska - Zespoły i Artyści

Siła jest w nas. Pamiętacie Monikę Kuszyńską z zespołu Varius Manx. Po wypadku samochodowym 28 maja 2006 roku Monika została sparaliżowana i porusza się na wózku. Jednak wiara i chęć przezwycięży trudności życia losu.

Nowości

 -

Dacia Spring – tani i nowoczesny rumuński "elektryk" - Nowinki motoryzacyjne

Dacia to rumuński producent aut osobowych i dostawczych, którego początki sięgają 1966 roku. W tamtych czasach projektanci samochodów z tej firmy nawet nie wyobrażali sobie, że za kilkadziesiąt lat po drogach będzie jeździł SUV z napędem elektrycznym. A my Polacy, że zasiądziemy (przynajmniej niektórzy) za jego kierownicą. Model Spring wjechał bowiem w kwietniu do naszego kraju, a konkretniej do Warszawy, debiutując w carsharingu. Jak na swoje ciekawe funkcje i budowę, pojazd ten zaskakuje swoją ceną.

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Czego pragniesz, człowieku? - Człowiek

Czego człowiek pragnie w życiu najbardziej? „Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym” – mówi George Orwell w swej książce „Rok 1984”. Kiedy patrzę na otaczający mnie świat, wydaje mi się, że wartością, o którą wszyscy zabiegamy jest akceptacja oraz miłość.

 -

Odwiedzin: 547

Autor: sebastiandziudaMuzyczne Style

Komentarze: 1

Powiew Zachodu – historia wizyty The Rolling Stones w Polsce w 1967 roku! - Muzyczne Style

O tym wydarzeniu można by napisać kilka książek, nakręcić parę filmów dokumentalnych, jeden dobry fabularny i w nieskończoność opowiadać kolejnym pokoleniom legendy o tym, co miało miejsce w Warszawie w kwietniu 1967 roku. Jedni dzielą czas na „przed” i „po” Stonesach pierwszy raz w Polsce, inni porównują ten moment do nawiązania kontaktu z obcą cywilizacją. Koncert i pobyt brytyjskich gwiazd rocka w komunistycznym kraju stał się wydarzeniem mitycznym, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym. Oto historia pierwszego koncertu grupy The Rolling Stones w Polsce.

 -

Ciekawe gadżety do zastosowania w ogrodzie! - Dom i ogród

Astronomiczna wiosna za oknem, czas więc na podwórkowe porządki. Jednak nie one będą tematyką niniejszego artykułu, a gadżety ogrodowe, sprawiające, że to zielone miejsce stanie się jedyne w swoim rodzaju, a spędzanie wolnych chwil w nim jeszcze przyjemniejsze. Wymienimy zatem i ogólnie opiszemy kilka z nich. Dlaczego warto je mieć u siebie?

 -

"Klara i Słońce" – Nowa jakość u Noblisty - Recenzje książek

Kazuo Ishiguro to, urodzony w Nagasaki, brytyjski pisarz i laureat Literackiej Nagrody Nobla. 24 marca 2021 roku na polskim rynku wydawniczym pojawiła się jego najnowsza i oczekiwana powieść pt. „Klara i Słońce”. Czy autor słynnych, zekranizowanych „Okruchów dnia” (z piękną rolą Anthony’ego Hopkinsa) ponownie zachwyca swoim stylem?

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 942

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1272

Autor: donkichotRecenzje filmów

Komentarze: 4

"Rambo: Ostatnia krew" – Trzymam za słowo - Recenzje filmów

Co mają wspólnego „Kevin Sam W Domu”, „Głupi i Głupszy”, „Król Lew” oraz kultowy „The Room”? Czym jest Rambo? Nie Twoja sprawa, bambo. Nie Twoja, nie moja, a już na pewno nie Sylvestra Stallone’a, po którego twarzy nie widać w ogóle zainteresowania odgrywaną rolą, co powinno dziwić, kiedy zajmuje się również scenariuszem do najnowszej części z serii filmów o weteranie wojny w Wietnamie.

 -

Odwiedzin: 1480

Autor: pytonznadwislyRecenzje filmów

Komentarze: 4

Pierwsze lody... czyli jak to jest z "Polityką"? - Recenzje filmów

Chyba mało ludzi nie widziało jeszcze najnowszego tworu Patryka Vegi pt. „Polityka”. A wśród tych, którzy widzieli, opinie są raczej w miarę podobne. Bo mówią, że to gniot, że totalna porażka, że stracony czas no i czego innego się w sumie po Vedze można spodziewać?

 -

Odwiedzin: 3836

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Dziedzictwo. Hereditary" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Dziedzictwo. Hereditary” to kolejny po „The Witch” oraz „To przychodzi po zmroku” znakomicie oceniany przez krytyków dreszczowiec od wytwórni A24, który stara się wyjść poza schematyczne gatunkowe ramy. Bo to bardziej duszny dramat o rodzinie zmagającej się z żałobą niż typowy straszak. Zrealizowany przez debiutanta przykład artystycznego kina, które z komercją ma niewiele wspólnego.

 -

Odwiedzin: 4781

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 5

"Tamte dni, tamte noce" – Nigdy Cię nie zapomnę! - Recenzje filmów

Niełatwe zadanie mają twórcy melodramatów, a jeszcze trudniejsze twórcy melodramatów opowiadających o uczuciu pomiędzy osobami płci męskiej. Czyha bowiem na nich wiele pułapek. Mogą wpaść w sidła banału, mogą podążać za wyznaczonymi wcześniej schematami – opowiedzieć historię większą niż życie, w której bohater boryka się z homofobią ze strony otoczenia i brakiem akceptacji rodziny albo, co gorsza ukrywa romans przed własną… żoną. „Tamte dni, tamte noce” to inny film, w pozytywnym znaczeniu oczywiście.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
0.807

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję