O nasArtykułyWspółautorzyPocztaZałóż bloga
 -

"Legion Samobójców: The Suicide Squad" – Brygada R. Rekin idzie na żer! - Recenzje filmów

W 2016 roku pewien komiksowy film „popełnił samobójstwo” na oczach wielu widzów i krytyków. Przyniósł zyski, ale narzekano na CGI, zbyt mroczną (nocną) atmosferę, nieudanie rozpisane postacie i Jokera w wykonaniu Jareda Leto. Jedynie Harley Quinn – ukochana wspomnianego w poprzednim zdaniu złola jakoś ratowała „honor”, powodując, że „Legion samobójców” był dziełem, który – przynajmniej ja – oglądałem bez bólu tyłka. Średnim, ze swoimi minusami, ale jakościowo wcale nie gorszym od „Ligi Sprawiedliwości”. Okazało się, że to nie reżyser David Ayer „dał ciała”, tylko producent, który sam wiedział, jaki powinien być ten obraz. Po kilku latach w stajni DC i Warner Bros zebrały się jednak mądre głowy i postanowiły: wchodzimy znowu do tej samej rzeki, ale wpuśćmy tam również „piranie”…

Wstęp
Treść artykułu
Galeria zdjęć
Opinie
Polecane artykuły
aragorn136 (12007 pkt)Strona WWW Autora
Ilość odwiedzin:
234
Czas czytania:
319 min.
Kategoria:
Recenzje filmów
Autor:
aragorn136 (12007 pkt)
Dodano:
39 dni temu

Data dodania:
2021-08-10 17:15:48

…, gadającego, ciągle głodnego, niegrzeszącego inteligencją rekina oraz umiejące pływać szczury. Cały „akwen” posypmy ostrą przyprawą i rozczłonkowujmy członków obsady najbardziej szalonymi, obrzydliwymi metodami. A nad całością niechaj czuwa człowiek, który pracował dla konkurencji. Najlepiej James Gunn. Gość potrafił ogarnąć kosmiczną rozpierduchę ze „Strażnikami Galaktyki” w klimatach retro, malując kolorowankę dla starszej dzieciarni, to i zapanuje nad świrami i wyrzutkami zmuszonymi do misji niemożliwej na Ziemi. No i kurka wodna, to była dobra decyzja! Gunn to nerd i twardziel jednocześnie. Bierze wielkie wiosło i miesza w tej zabarwionej na czerwono filmowo-komiksowej rzece. Do wiosła przylepiają się flaki, a on się śmieje, ironicznie puszcza oko. Tak. Daliście mi autorską swobodę, pozwoliliście na kategorię wiekową R, wcielam w życie operację o kryptonimie „otwarte jelita”. Hura!

 

Kadr z filmu "Legion Samobójców: The Suicide Squad" (materiały prasowe)

 

Uspokajam jednak. Nie uważam, że Legion samobójców. The Suicide Squad” (długi tytuł, aby się ludziom filmy nie pomyliły) to dzieło, które zasługuje na przymiotniki: nowatorskie, świeże, wybitne. To tylko albo aż absurdalna krwawa demolka z czarnym niczym smoła humorem, pasująca do wspólnego kumpelskiego seansu, którą w świecie komiksowym widzieliśmy wcześniej kilka razy, choćby w „Deadpoolu” czy „Kick-Ass”. Różnica polega na tym, że zwariowana przemoc jest tu jeszcze bardziej zwariowana, a trup ściele się chyba w większej ilości – gęsto i często. „Legion 2021” to niby kontynuacja (co sugeruje np. pewien krótki dialog panny Quinn z Rickiem Flagiem), ale reklamowana jako całkiem nowe rozdanie.

 

Scenarzysta/reżyser James Gunn niektóre postacie wymienił, inne zostawił. Killer Croca zastąpił King Sharkiem, mówiącym głosem Sylwestra Stallone’a. Zamiast czarnoskórego Deadshota o twarzy Willa Smitha, mamy Bloodsporta o fizjonomii Idrisa Elby. Joel Kinnaman to nie tak już poważny pułkownik Flag jak dawniej, a Margot Robbie trzeci raz powtarza rolę Harley – dziewczyny, która niegdyś pomagała chorym psychicznie, a dziś sama widzi „różowe” motylki i nie zawaha się przed rozwaleniem czaszki znajdującego się w pobliżu uzbrojonego żołnierza. Jej wątek jest czarująco-brutalny. Aczkolwiek można odnieść wrażenie, że Robbie jest tutaj za słodka i marzy, aby już zerwać z komiksową łatką blondynki, dla której deszcz kojarzy się z… Stop! Tym żartem i wieloma innymi lepiej podzielić się w gronie znajomych przy piwie i grillu. Część – jak przekomarzanie się Bloodsporta z Peacemakerem (nowy antybohater, którego mógł zagrać tylko John Cena, człowiek z „połkniętym kijem”) na tematy męskości i dużych spluw trafiają w środek tarczy. Kolejne to suchary.

 

Kadr z filmu "Legion Samobójców: The Suicide Squad" (materiały prasowe)

 

Bywa więc żenująco, a fabularny trzon zbudowano z tego samego materiału, co „Legion Samobójców” w 2016 roku. Amand Waller (demoniczna i cyniczna Viola Davis) znowu zbiera drużynę popaprańców i socjopatów, którym wstrzykuje mikrobombę pod skórę z tyłu głowy i tym samym ma nad nimi kontrolę. Stawka także jest wysoka, ale wrogów można lepiej dostrzec, są namacalni, duzi, mali, w zielonych mundurach albo o barwach niebiesko-czerwonych (Z kim walczono kilka lat temu? Chyba z jakimś bytem. Czas odświeżyć film w reżyserii Ayera). Task Force X – tak nazwano grupę łotrów w komiksie. Brygada R – tak ja ich nazwałem. Wszak teraz wolno im więcej i mają rekina, który połyka w całości. Bestia to silna i lubiąca pożerać ludzi (mniam, mniam), jednak dla przyjaciół łagodna jak baranek. Przyda się więc na wyspie, w południowoamerykańskim Coro Maltese, gdzieś chyba koło San Escobar, w miejscu, gdzie rządy przejął wrogo nastawiony do USA generał Suarez wraz z żądnym władzy Luną. Ich wyeliminowanie wydaje się proste, ale gorzej z tajemniczym, naukowym projektem badawczym prowadzonym przez niejakiego Thinkera. Na szczęście do zespołu należą też władająca szczurami Ratcatcher 2 (sympatyczna Daniela Melchior) i rzucający kropkami (dosłownie) Polka-Dot Man (znany z filmu „Labirynt” David Dastmalchian). Tych dwoje dobrze wczuło się w filmową konwencję i zrozumiało wskazówki Gunna, ale aktorsko wygrywa tu Elba. Ze wszystkich blockbusterów, w jakich brał udział, dopiero tu wypada cholernie przekonująco. Pomaga mu zmęczona, spracowana twarz i dojrzały wiek. Widać, że jego superbohater, a raczej superłotr, to człek z bagażem doświadczeń. Mężczyzna z traumą, który dla dobra córki wykona każdy rozkaz… prawie każdy. Tylko w jego przypadku jesteśmy świadkami wewnętrznego konfliktu i rozwoju postaci.

 

Kadr z filmu "Legion Samobójców: The Suicide Squad" (materiały prasowe)

 

Kadr z filmu "Legion Samobójców: The Suicide Squad" (materiały prasowe)

 

Kolega, który był ze mną w kinie i czasem łapał się z głowę, spytał po napisach końcowych i dodatkowej scenie (jest taka, jak zwykle): „Przemek, podobało mi się, ale co my właściwie obejrzeliśmy, co to za gatunek filmowy?”. Moja odpowiedź nie zamknęła się w jednym zdaniu i brzmiała: „Połączenie wojennno-przygodowej >>Parszywej dwunastki<<, serialu „The Boys” i uwielbienia kiczowatej brutalności jak u Tarantino. Sarkastyczną, pstrokatą, campową, popieprzoną czarną komedią akcji, z dobrym tempem, umiejętnie dobraną muzą do poszczególnych scen w postaci raczej mało słynnych piosenek (chyba, że mowa o Johnnym Cashu) i kompozycji Johna Murphy’eho (autora soundtracku „W stronę słońca”) i sporą dawką groteski; podzieloną na poszczególne clipy, różniące się nieco tonalnie, do tego rozbuchany, efekciarski finał, zaskakujący początek, skoki w czasie i zabawę montażem. Uff”.

 

Podobnie jak podwładni Amandy, widzowie mogą licytować się przed seansem i w jego trakcie, kto przeżyje, a kto zginie. Produkcja jest niestety przewidywalna pod względem prowadzonej od punktu A do B fabuły i korzysta z typowych, wytartych klisz. Od ilości gagów, abstrakcji à la „Rick i Morty” i hektolitrów posoki niektórzy przedawkują (ja bym wolał tych elementów jeszcze więcej). Nie sposób jednak nie kibicować tej bandzie w lateksowych wdziankach i majtkach o nadzwyczajnych zdolnościach – niekoniecznie nadludzkich: wystarczą ostre szczęki, urok osobisty i strzelanie do celu. Gunn wie, jak skontrastować poważne zagrożenie z wisielczym humorem. Jak bezpośrednio przenieść komiksowy obrazek na język kina i kreatywnie zaprezentować sekwencje walk. Głupie to momentami, ale nie na tyle, aby dawać oceny 2 i 3 w dziesięciostopniowej skali, co uczynili moi dwaj znajomi, twierdząc dodatkowo, że się… wynudzili. Przecież w tym filmie czuć bijące serce fana komiksu. Jest nawet hołd dla serii „Obcy”. Lecza najważniejsze, że nie zabrakło chemii między bohaterami, do których tak łatwo można się przywiązać.

 

Ocena: 7,5/10                                            

 

źródło: YouTube.com (Standardowa licencja)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą Altao.pl. Kup licencję

Galeria zdjęć - "Legion Samobójców: The Suicide Squad" – Brygada R. Rekin idzie na żer!

Temat / Nick / URL:

Treść komentarza:

0 (0)

Kumpel od seansu
39 dni temu

Odrobinę inaczej powiedziałem, ale co do zasady się zgadza XD. Także no, potwierdzam co kolega nakreślił. Jeżeli komuś nie przeszkadza absolutny brak zdrowego rozsądku większości postaci i lubi dużą ilość krwawej rozróby wymieszanej z niskim humorem, to ten odmóżdżacz jest idealny do resetu po męczącej pracy :D
Dodaj opinię do tego komentarza

0 (0)

GieHa
29 dni temu

Szczerze to ja osobiście nie widzę różnicy w "jakości" rozrywki między powyższym Legionem Samobójców a tym z 2016 roku. Może poniektóre postacie mają mocniej nakresloną charakterystykę przyznaję, ale w tym przypadku zdarzało mu się odczuwać przeciagnieta i niedorzeczną wręcz nudę wynikająca z dziwacznych rozwiązań fabularnych. Dziwacznych w złym tego słowa znaczeniu, niestety.
Dodaj opinię do tego komentarza

Więcej artykułów od autora aragorn136

 -

Odwiedzin: 108

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Teściowie" – Wesele się zaczyna, a młodych ni ma! - Recenzje filmów

„Ile my się wstydu najedlim, Boże kochany. Wypilim co prawda, jedzenie smakowało tyż, ale co z tego, jak ludzie we wsi gadali, palcami wytykali” – wyżalił się zapewne następnego dnia niejaki Tadeusz. Bo to wesele było bardzo specyficzne. Niby na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Goście się nie spóźnili, kelnerzy uwijali się niczym mrówki, orkiestra disco polo nie grała, lecz i tak ludzi rozbawiała. Jednak na sali zabrakło najważniejszego: państwa młodych! O takiej sytuacji opowiada film pt. „Teściowie” w reżyserii debiutanta – Kuby Michalczuka.

 -

"Czarna Madonna" – Lot 666 - Recenzje książek

W roku Pańskim 2017 na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna powieść w bogatym dorobku Remgiusza Mroza. Jednak podobno – jak głosiło każde pismo w Internecie – różniła się ona od pozostałych. Oto bowiem popularny autor kryminałów i sensacyjno-wojennych historii pokusił się o stworzenie czegoś na kształt horroru religijnego. Mijały miesiące, następnie lata, a ja nadal – mimo hipnotyzującej, czerwonej okładki – nie udałem się do biblioteki, aby na własnej skórze sprawdzić moc straszenia owej książki. Aż nadszedł wrzesień 2021 i „Czarna Madonna” znalazła się w moich drżących rękach…

 -

Odwiedzin: 217

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

Międzynarodowy Dzień Wyznawania Miłości – "Kocham Cię Skarbie" - Człowiek

20 sierpnia – gdyby zapytać w ulicznej sondzie przypadkowych ludzi w różnym wieku, czy wiedzą, jaki dzień jest wówczas obchodzony, zapewne drapaliby się po głowie, nie potrafiąc udzielić prawidłowej odpowiedzi. Światowy Dzień Komara – stwierdziłby śmiało młody Janek. Owszem. Miałby rację, ale w tym artykule chcę Wam napisać o innym święcie – Międzynarodowym Dniu Wyznawania Miłości. Nazwa to długa, ale piękna.

 -

"Z niejednej półki. Wywiady" – Mistrzowie pióra i ich światy - Recenzje książek

Książka licząca niemal 700 stron, gdzie umieszczono 37 rozmów. Pierwsza myśl? Zapewne bardzo trudno przebrnąć przez taką grubą publikację, lepiej więc nie tracić czasu i wypożyczyć z biblioteki coś mniej obszernego. Np. powieść, która będzie trzymać w napięciu albo zmuszać do refleksji. Tymczasem okazuje się, że „Z niejednej półki. Wywiady” to nie jakaś nudna, „ciężka cegła”. To fascynujące wywiady z pisarzami i pisarkami z różnych zakątków naszej planety, których łączy talent i ciekawe życiorysy. Przeprowadził je dziennikarz kulturalny – Michał Nogaś. W taki sposób, że czuć jego miłość do literatury, prawdziwą pasję oraz radość z możliwości porozmawiania z ludźmi o wielkiej wrażliwości i inteligencji.

Polecamy podobne artykuły

 -

Odwiedzin: 5137

Autor: bartoszkeprowskiRecenzje filmów

Komentarze: 1

"Legion samobójców" – Oddział zamknięty - Recenzje filmów

„Oh, I'm not gonna kill you... I'm just gonna hurt you really, really bad.” Takie słowa wypowiada ikoniczny złoczyńca w wykonaniu Jareda Leto do jednej z filmowych postaci i wcale się nie zdziwię, gdy po premierze „Legionu samobójców” na fotelu przeznaczonym dla pacjentów psychopatycznego Księcia Zbrodni zasiądzie sam David Ayer, a w kolejce za nim ustawią się włodarze WB. Dlaczego?

 -

Odwiedzin: 4339

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Deadpool" – Wymarzony (anty)bohater - Recenzje filmów

Nie jestem pewien, czy wszyscy kinomani, pomijając psychofanów komiksów oczywiście, dokładnie wiedzieli, czego spodziewać się po tym kolejnym produkcie ze stajni Marvela. Niektórzy mogą pomyśleć, że „Deadpool” to typowy akcyjniak z domieszką fantastyki, ot takie „mdłe kluchy” gotowane przez Kapitana Amerykę, czasem doprawione szczyptą gorzko-słodkiej riposty Iron Mana i podlane sosem z papryką pokrojoną przez Wolverine'a. Tymczasem ten film to tylko, a raczej aż dresiarsko-ironiczna jazda bez trzymanki, gdzie „poprawność polityczną” wszyscy, łącznie z główną postacią, mają głęboko w tylnej części ciała.

 -

"Deadpool 2" – Każdy przyjemniaczek zasługuje na rodzinę - Recenzje filmów

Deadpool to idealny kumpel. Nigdy nie kłamie. Zawsze wszystko mówi prosto z mostu. Zdoła nas ochronić przed każdym zagrożeniem. Ma fajnych przyjaciół. Potrafi się bić (oczywiście w naszej obronie). Ma „sztosowy” kostium. Wyznaje zasadę „sprawiedliwości musi stać się zadość”. Można z nim pożartować w każdej sprawie. A w dodatku posługuje się pięknym słownictwem…

Teraz czytane artykuły

 -

Odwiedzin: 234

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Legion Samobójców: The Suicide Squad" – Brygada R. Rekin idzie na żer! - Recenzje filmów

W 2016 roku pewien komiksowy film „popełnił samobójstwo” na oczach wielu widzów i krytyków. Przyniósł zyski, ale narzekano na CGI, zbyt mroczną (nocną) atmosferę, nieudanie rozpisane postacie i Jokera w wykonaniu Jareda Leto. Jedynie Harley Quinn – ukochana wspomnianego w poprzednim zdaniu złola jakoś ratowała „honor”, powodując, że „Legion samobójców” był dziełem, który – przynajmniej ja – oglądałem bez bólu tyłka. Średnim, ze swoimi minusami, ale jakościowo wcale nie gorszym od „Ligi Sprawiedliwości”. Okazało się, że to nie reżyser David Ayer „dał ciała”, tylko producent, który sam wiedział, jaki powinien być ten obraz. Po kilku latach w stajni DC i Warner Bros zebrały się jednak mądre głowy i postanowiły: wchodzimy znowu do tej samej rzeki, ale wpuśćmy tam również „piranie”…

 -

Odwiedzin: 665

Autor: adminZabawne

Mateusz P. rozśmieszać ludzi chce – wywiad z początkującym stand-uperem - Zabawne

Jak podaje wszechwiedząca Wikipedia, stand-up to komediowa forma artystyczna w postaci monologu przed publicznością, która w przeciwieństwie do kabaretu, opiera się bardziej na charyzmie wykonawcy oraz kontakcie z publicznością, a nie na dopracowaniu elementów artystycznych. W ostatnich latach także w Polsce tego typu występy cieszą się sporą popularnością. Niektórzy stand-uperzy są już tak rozpoznawalni, że muszą chodzić na zakupy w… worku na głowie. Postanowiliśmy dorwać jednego z takich panów i zrobić z nim wywiad. Szybko uciekli. Na szczęście był taki jeden, który jeszcze nie musi męczyć się ze sławą. To Mateusz P. z Poznania.

 -

Ta donica ma twarz i została wykonana za pomocą cementu! - Dom i ogród

Każdy, kto budował dom, dobrze wie, że cement służy do wyrabiania betonu oraz zapraw murarskim. Tymczasem pewien utalentowany pasjonat udowadnia, że wystarczy trochę cierpliwości i sporo wyobraźni, aby cement zastosować inaczej, bardzo kreatywnie. W tym prezentowanym, ciekawie zmontowanym i nakręconym telefonem filmiku (każdy na jego kanale: Cement Craft Ideas trwa mniej więcej 10 minut) pokazuje, jak zrobić oryginalną, barwną donicę do kwiatów, która nie dość, że ma twarz przedstawiciela indiańskiego plemienia, to jeszcze spełnia funkcję mieszkania dla rybek, będąc unikalną ozdobą do ogrodu. Jesteście ciekawi, jakich jeszcze użył materiałów? Obejrzyjcie też inne jego filmy mające nawet po kilka milionów wyświetleń. Przekonacie się, że stare butelki po napojach czy ubrania żony „odnajdą” nowe powołanie!

 -

"Demony Dobrego Dextera" – Mroczny Pasażer i jego nocne żniwa - Recenzje książek

Dexter Morgan – z pozoru wzorowy pracownik policyjnego laboratorium (na tysiąc procent nie jest spokrewniony ze swoim imiennikiem, bohaterem pewnej animacji), specjalista od analizy krwi. Większość miłośników thrillerów zna go z kultowego serialu. Na tym portalu znaleźć można artykuł poświęcony tej postaci i produkcji. Tym razem warto przyjrzeć się książce, na podstawie której zrealizowano tenże telewizyjny hit. Śmiało zajrzyjcie w ciemne zakamarki i stawcie czoło „Demonom Dobrego Dextera” (oryg. „Darkly Deraming Dexter”).

 -

Odwiedzin: 10115

Autor: PaMZabawne

Czym jest amelinum? - Zabawne

Zobaczcie czym jest amelinum. Zapytacie, co to jest lub do czego służy. W internecie pojawiło się wiele wyjaśnień tego określenia.

 -

Odwiedzin: 2283

Autor: pjPrzepisy

Zupa grzybowa z makaronem - Przepisy

Polecamy zupę grzybową z makaronem. Szybka i posiadająca swój specyficzny zapach potrawa, dzięki odpowiednio dobranym i dodatkowym składnikom, zachwyci każdego miłośnika tych leśnych przysmaków.

 -

Moleskin i "Kolejna blizna" – drugi utwór z debiutanckiej płyty! - Zespoły i Artyści

Śląsko-zagłębiowski Moleskin publikuje kolejny, po tytułowym singlu, utwór z nadchodzącej, debiutanckiej płyty zespołu zatytułowanej „Wrednoczas”. To numer pt. „Kolejna blizna”. Znajdzie się on na albumie, który będzie zawierał łącznie dziewięć autorskich kompozycji zespołu. Premiera płyty przewidziana jest jesienią tego roku. O czym opowiada następny kawałek?

 -

Odwiedzin: 4207

Autor: pjZdrowie i uroda

Komentarze: 1

Niebezpieczne grzybobranie - Zdrowie i uroda

Sezon grzybowy w pełni. Przez las przedziera się wielu ludzi w poszukiwaniu tych przysmaków. Ale nawet najbardziej doświadczeni mogą narazić siebie jak i innych na niebezpieczeństwo. I nie mamy na myśli atak dzikiego zwierza tylko pomyłkowe zerwanie grzybów uznanych za trujące.

 -

Odwiedzin: 4608

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Zaginiona dziewczyna" – "Niezwykła" Amy - Recenzje filmów

No to się doczekaliśmy. David Fincher powraca po trzech latach do thrillera w iście, jeśli nie olimpijskiej, to bez wątpienia w bardzo solidnej formie i raz jeszcze udowadnia, że w tym gatunku nie ma sobie równych. „Zaginiona dziewczyna” nie jest tak mocno wsiąkającym w nasz umysł filmem, jak „Podziemny krąg”, ale będąc adaptacją uznanej przez „New York Timesa” za bestseller powieści Gillian Flynn, wypada lepiej niż remake „Dziewczyny z tatuażem”.

 -

Afrykańscy Dogonowie i ich zagadkowa wiedza! - Niewiarygodne, niewyjaśnione

W Afryce Zachodniej, w Mali, mieszka lud Dogonów. Plemię to okazuje się być wyjątkowe na tle innych „prymitywnych” mieszkańców Czarnego Lądu. Dlaczego? Bo mitologia dogońska zawiera niezwykłą wiedzę z zakresu... biologii i astronomii, której nie można zdobyć ot tak, nawet zakładając kontakt z naukowcami świata zachodniego!

 -

"Tomb Raider" – Legenda (nie)zapomniana - Recenzje filmów

Lara Croft to obecnie jedna z najbardziej popularnych postaci we wszystkich grach wideo. I nie wynika to jedynie z tej przyczyny, że taka piękna, inteligentna i z niezwykłymi umiejętnościami fizycznymi kobieta jest w stanie zachwycić niejednego mężczyznę z konsolą w dłoni. Oczywiście, zapewne miało to jakieś tam znaczenie, ale nie mam zamiaru skupiać się mocniej na tym temacie, bo tym zdecydowanie ważniejszym jest to, czym była Lara Croft dla całej popkultury.

 -

"Ostatni komers" – Tak intymnie, tak hipnotycznie, tak tanecznie! - Recenzje filmów

Po „filmowym potworku” pt. „#Jestem M. Misfit” niemal wszyscy stracili nadzieję, że w polskim kinie ktokolwiek opowie wreszcie o dojrzewaniu i pierwszych razach na serio, bez tony kiepskich żartów o „gimbazie”. Aż tu nagle objawienie. Pewien absolwent Szkoły Filmowej w Katowicach i asystent Małgorzaty Szumowskiej, zainspirowany książką Anny Cieplak pt. „Ma być czysto”, postanowił, że inaczej sportretuje nastolatków. Szczerze i dość oryginalnie pod względem estetyki i formy (obraz 4:3. i pastelowa kolorystyka). Unikając przy tym moralizatorstwa. Jak dobrze, że mu się udało. „Ostatni komers” to brawurowy debiut, filmowa dekonstrukcja historii młodzieżowych.

 -

Odwiedzin: 253485

Autor: PaMDom i ogród

Komentarze: 58

Bojler elektryczny, najbardziej ekonomiczne ustawienie i ogrzanie wody - Dom i ogród

Jaką temperaturę ustawić na termostacie bojlera, aby zminimalizować opłaty za prąd? Opiszemy kilka ważnych zasad związanych z oszczędna pracą bojlera. Zmniejsz swoje rachunki za prąd.

 -

"Makbet" – Dramat w slow motion - Recenzje filmów

Twórczość Williama Szekspira można lubić lub nie, o gustach się przecież nie dyskutuje. Samego "Makbeta" uznać można za dość słaby materiał na film. Już historia Hamleta wydaje się znacznie bardziej chwytliwa. Mimo wszystko Justin Kurzel podjął się przeniesienia renesansowego dramatu na wielkie ekrany. Jak mu to wyszło? Cóż, na pewno mogło być lepiej.

 -

Odwiedzin: 22420

Autor: pjNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Czy wampiry są wśród nas? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czy w mitach i legendach o wampirach tkwi małe ziarno prawdy? Czy istnieją medyczne wyjaśnienia tego fenomenu? Zanim zdecydujecie się na lekturę tego artykułu, zaopatrzcie się w kołek, czosnek i krzyż. Mogą się przydać.

 -

Odwiedzin: 7655

Autor: pjSprzęt

Komentarze: 1

Era kaset VHS jeszcze nie umarła! - Sprzęt

Dziś dla wielu bardzo młodych ludzi VHS brzmi jak jakiś dziwny, tajemniczy skrót. Ale dla ludzi 30-letnich i starszych oznacza coś magicznego i edukacyjnego, coś, z czym związane jest ich dzieciństwo, do czego czują ogromny sentyment. Czy na pewno Kaseta VHS, bo o niej właśnie mowa, jest niczym bezwartościowy relikt zamierzchłej przeszłości?

 -

"Resident Evil: Ostatni rozdział" – Paradise City - Recenzje filmów

Jaka jest seria adaptacji kultowej sagi survival horrorów opatrzonych szyldem „Resident Evil”, każdy widzi i słyszy. Twórcy kinowej wersji growego odpowiednika nigdy nie mierzyli zbyt wysoko, ich ambicją było dostarczenie widzom przede wszystkim prostego, czasami niezwykle absurdalnego kina rozrywkowego z przeogromną liczbą komputerowych sekwencji, czyli podsumowując jednym zdaniem: zaoferowanie sympatykom tematu zombie apocalypse efekciarskiego, chociaż bezmózgiego widowiska. I trzeba przyznać, że pomimo licznych uchybień i logicznych błędów, omawianą serię ogląda się całkiem przyjemnie.

 -

Odwiedzin: 31525

Autor: PaMNiewiarygodne, niewyjaśnione

Komentarze: 6

Jak zahipnotyzować jak wprowadzić w hipnozę? - Niewiarygodne, niewyjaśnione

Czym jest hipnoza, czy jest bezpieczna? Czy każdy może zostać hipnotyzerem? Jak zahipnotyzować dowolną osobę? Przeczytaj część I

Nowości

 -

Odwiedzin: 52

Autor: pjGenetyka i Biologia

Komentarze: 1

Nowe życie przodka słonia. Wskrzeszenie mamuta! - Genetyka i Biologia

Filmy, takie jak: „Walka o ogień” czy nowszy – „10 000 B.C.” w taki sposób przedstawiły mamuty włochate, że trudno nie kłaniać się im w pas albo uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie. Neandertalczycy nie decydowali się jednak na owe czynności. Za pomocą prymitywnych, drewnianych dzid wyruszali na polowanie. Jak współcześnie byłyby traktowane tez potężne zwierzęta? Możemy się o tym wkrótce przekonać. 14 września 2021 roku obiegła bowiem świat informacja, że naukowcy chcą je przywrócić do życia!

 -

Odwiedzin: 108

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Teściowie" – Wesele się zaczyna, a młodych ni ma! - Recenzje filmów

„Ile my się wstydu najedlim, Boże kochany. Wypilim co prawda, jedzenie smakowało tyż, ale co z tego, jak ludzie we wsi gadali, palcami wytykali” – wyżalił się zapewne następnego dnia niejaki Tadeusz. Bo to wesele było bardzo specyficzne. Niby na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Goście się nie spóźnili, kelnerzy uwijali się niczym mrówki, orkiestra disco polo nie grała, lecz i tak ludzi rozbawiała. Jednak na sali zabrakło najważniejszego: państwa młodych! O takiej sytuacji opowiada film pt. „Teściowie” w reżyserii debiutanta – Kuby Michalczuka.

 -

Odwiedzin: 332

Autor: adminLudzie kina

Komentarze: 1

Wrażliwy mężczyzna i zdolny aktor. Oto Piotr Witkowski! - Ludzie kina

Zabłysnął jako raper Chada w filmie „Proceder”. Dziś jest zapracowanym i cenionym aktorem, czego dowodem jest kilka, mających premierę w 2021 roku, produkcji z jego udziałem, m.in.: „Klangor” i „Mistrz”. Co prawda, nie brylował w nich na pierwszym planie, ale jego postacie były na tyle wiarygodne, ciekawe i trudne do jednoznacznej oceny, że pozostały w pamięci na długie godziny. Piotr Witkowski, bo o nim mowa, zgodził się udzielić wywiadu portalowi Altao.pl. Co miał do powiedzenia m.in. o swoich ostatnich rolach? Jaki ma stosunek do mediów społecznościowych? Koniecznie sprawdźcie!

 -

"Czarna Madonna" – Lot 666 - Recenzje książek

W roku Pańskim 2017 na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna powieść w bogatym dorobku Remgiusza Mroza. Jednak podobno – jak głosiło każde pismo w Internecie – różniła się ona od pozostałych. Oto bowiem popularny autor kryminałów i sensacyjno-wojennych historii pokusił się o stworzenie czegoś na kształt horroru religijnego. Mijały miesiące, następnie lata, a ja nadal – mimo hipnotyzującej, czerwonej okładki – nie udałem się do biblioteki, aby na własnej skórze sprawdzić moc straszenia owej książki. Aż nadszedł wrzesień 2021 i „Czarna Madonna” znalazła się w moich drżących rękach…

 -

Freddie Mercury – Nieśmiertelny król sceny i artysta nie do zastąpienia - Zespoły i Artyści

Nie ma na świecie człowieka interesującego się muzyką rockową, który nie nigdy nie słyszał piosenek brytyjskiego zespołu Queen. Mało tego, nawet zwykły laik, zakochany po uszy w disco polo, zna i szanuje takie utwory jak: „The Show Must Go On” czy „We Will Rock You”. To świadczy o legendzie Queen. Zapewne, gdyby nie charyzmatyczny, wyjątkowy wokalista Freddie Mercury, grupa ta nigdy nie osiągnęłaby tak oszałamiającego sukcesu. Jemu zatem będzie poświęcony niniejszy artykuł. Na początku września 2016 roku obchodziliśmy 70. rocznicę urodzin artysty, a 24 listopada 25 rocznicę śmierci.

 -

Odwiedzin: 892

Autor: adminLudzie Youtuba

Komentarze: 1

Rad Wiśniewski – poszukiwacz przygód z Teksasu i jego pasjonujące filmy! - Ludzie Youtuba

Podróżuje, nurkuje, skacze na spadochronie, znajduje podwodne skarby, wspina się po niebezpiecznych schodach, rozkłada namiot tipi na pustyni, pokazuje niezwykłe miejsca… Sympatyczny i odważny Radosław Wiśniewski, dla przyjaciół Rad, ma duszę spragnioną przygód i kocha szalone życie tak samo mocno, jak swoją żonę. Spełnia swoje marzenia. Wystarczy zajrzeć na kanał o nazwie: „Radventure – Poszukiwacz przygód”, który prowadzi od 2018 roku, a można poczuć jego wrodzoną pasję. Przeczytajcie, co opowiedział w wywiadzie dla portalu Altao.pl!

Artykuły z tej samej kategorii

 -

Odwiedzin: 108

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Teściowie" – Wesele się zaczyna, a młodych ni ma! - Recenzje filmów

„Ile my się wstydu najedlim, Boże kochany. Wypilim co prawda, jedzenie smakowało tyż, ale co z tego, jak ludzie we wsi gadali, palcami wytykali” – wyżalił się zapewne następnego dnia niejaki Tadeusz. Bo to wesele było bardzo specyficzne. Niby na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Goście się nie spóźnili, kelnerzy uwijali się niczym mrówki, orkiestra disco polo nie grała, lecz i tak ludzi rozbawiała. Jednak na sali zabrakło najważniejszego: państwa młodych! O takiej sytuacji opowiada film pt. „Teściowie” w reżyserii debiutanta – Kuby Michalczuka.

 -

Odwiedzin: 217

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Mistrz" – Reanimacja duszy za pomocą pięści - Recenzje filmów

W 1989 roku pojawiła się amerykańska produkcja „Triumf ducha”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o greckim Żydzie, który po wywiezieniu do Auschwitz, wykorzystał swój talent, aby przetrwać. Salamo Arouch był bowiem bokserem. Walcząc ku pokrzepieniu serc współwięźniów, jednocześnie dawał rozrywkę nazistowskim oprawcom. Ponad 30 lat później otrzymujemy podobny, ale polski film. Czy „Mistrz” okazał się dziełem wartym długiego oczekiwania (premierę przesuwano ze względu na pandemię), a „Teddy” Pietrzykowski równie nieugiętym zawodnikiem?

 -

"Prime Time" – Osaczeni - Recenzje filmów

„Polski film będzie pokazywany na słynnym festiwalu w Sundance”. Kiedy przeczytałem ten nagłówek w jednym z artykułów, wzmocniła się moja wiara w rodzime i niezależne kino gatunkowe. Już sam tytuł produkcji sugerował, że być może będzie mieć ona wysoką oglądalność. „Prime Time” nie wszedł jednak do kin (jak było to pierwotnie planowane), a na platformę Netflix, co akurat w tym przypadku nie ma większego znaczenia. Faktycznie, obraz obejrzy więcej widzów (nie tylko Polaków), ale nie jest on na tyle udany, aby stał się pierwszorzędnym towarem eksportowym.

 -

Odwiedzin: 1103

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 2

"Tenet" – Paradoks Nolana - Recenzje filmów

Miał być „Mesjaszem”, który „zbawi” kina. Reklamowany tak, jakby już w dniu oczekiwanej, przesuwanej premiery, zasłużył na status dzieła kultowego – a może i wybitnego. I wreszcie 26 sierpnia 2020 roku „Tenet” przybył do polskich kin, o dziwo, szybciej niż w USA. No i co? No i nic. Nie jest to żadna słabiutka produkcja – imponuje spektakularnymi ujęciami (choć scena z samolotem trochę zawodzi), ale jest jednocześnie męcząca, bez emocji… Ot taki już paradoks (nie jedyny) ostatnich filmów Christophera Nolana.

 -

Odwiedzin: 1775

Autor: aragorn136Recenzje filmów

Komentarze: 1

"Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga" – Jaja Ding Dong - Recenzje filmów

Z związku z tym, że pandemia koronawirusa pozamykała kina, człowiek taki jak Ja, czyli miłośnik filmów wszelakich, musi się „ratować”. Znaleźć zamiennik w postaci platformy streamingowej i tam oglądać pełnometrażowe „cudeńka”. Padło na Netflixa. Fakt – wybitnych filmów próżno tam szukać („Roma” to wyjątek od reguły), ale co pewien czas produkowane jest dzieło, które potrafi być niezłym przedstawicielem określenia guilty pleasure. Takim jest właśnie „Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga”.

Pliki cookie pomagają nam technicznie prowadzić portal Altao.pl. Korzystając z portalu, zgadzasz się na użycie plików cookie. Pliki cookie są wykorzystywane tylko do działań techniczno-administracyjnych i nie przekazują danych osobowych oraz informacji z tej strony osobom trzecim. Wszystkie artykuły wraz ze zdjęciami i materiałami dostępnymi na portalu są własnością użytkowników. Administrator i właściciel portalu nie ponosi odpowiedzialności za tresci prezentowane przez autorów artykułów. Dodając artykuł, zgadzasz się z regulaminem portalu oraz ponosisz odpowiedzialność za wszystkie materiały umieszczone przez Ciebie na stronie altao.pl. Szczegóły dostępne w regulaminie portalu.

© 2021 altao.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
1.018

Akceptuję pliki cookies
W ramach naszego portalu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym momencie zmiany ustawień dotyczących cookies. Jednocześnie informujemy, iż warunkiem koniecznym do prawidłowej pracy portalu Altao.pl jest włączenie obsługi plików cookies.

Rozumiem i akceptuję